•  

    mirki, potrzebuję porady, jak sobie radzić z toksyczną, obrażającą się totalnie bez powodu osobą? mamy w pracy taką nową pinde, po kilku tygodniach od kiedy do nas przyszła, zaklimatyzowała się i skończył się okres "poznawania wszystki i robienia maślanych oczek", pinda zaczęła obrażać się o wszystko, a czasami zupełnie bez powodu, po prostu, raz gadasz z nią normalnie, a raz nawet na ciebie nie spojrzy jak do niej coś powiesz, albo tylko odburknie coś pod nosem. często zaczyna się wydzierać i rzucać różnymi rzeczami. prawdopodobnie ma problemy z emocjami. co dziwne z początku taka nie była. pewnie próbuje w ten sposób manipulować innymi. jak sobie poradzić z taką osobą i dać jej do zrozumienia, że swoimi fachami nic nie osiągnie?
    #logikarozowychpaskow #bekazpodludzi #pracbaza #pytaniedoeksperta #kiciochpyta #zalesie #rozowepaski

    •  

      @Mystoo dzisiejsza Ewangelia ci pomoże

      Jezus powiedział do swoich uczniów:
      «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata.
      Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.>>

    •  

      @Mystoo olej tą karyne Mirek, tego kwiatu jest pół światu.

    •  

      @Mystoo pomysł sobie, że jej zachowania na bank wynikają z jakichś poważnych problemów, np. ogromnych kompleksów, problemów w dzieciństwie, braku miłości rodziców, sponiewierania psychicznego przez kogoś w latach dorastania itp. itd. Bo tak jest, takie zachowania się biorą z czegoś takiego, to podstawy psychologii. Jak sobie uświadomisz że ta osoba próbuje sobie odbić chujowe życie takim zachowaniem i tak naprawdę to jej trzeba współczuć, to powinno Ci być łatwiej przy niej funkcjonować.

    •  

      @deusvult_: to znaczy, że mam na nią donieść?
      @Szamotowy_Marian: no ale w pracy muszę akurat pracować z tą pindą i nie mogę jej zamienić na inną, tak jak dziewczynę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      @zasadzka01: no właśnie nie da się przy niej funkcjonować jak co chwile chodzi obrażona i nie chce współpracować w pracy w której współpraca jest ściśle wymagana. nie chcę być jej tamponem emocjonalnym na którym może sobie wyżywać swoje frustracje życiowe. chce jej dać do zrozumienia, że jej obrażanie nic na mnie nie robi i takim zachowaniem nic ona nie zdziała

    •  

      @Mystoo pójdź do pracy, spójrz na nią jak na osobę chorą, niepełnosprawną, mająca problemy i przez ten pryzmat powinno Ci być łatwiej z nią funkcjonować. Wtedy też i twoje zachowania będą inne, bo inaczej reagujesz na wredna suke, a inaczej na osobę chorą, której zachowania są wynikiem tej choroby. Wiem, że psychologiczne, ale to w moim przypadku działa totalnie.

    •  

      @zasadzka01: no ja już patrzę na nią jak na taką chorą osobę, bo zdaję sobie sprawę, że ona nie ma równo pod sufitem skoro potrafi się bez powodu obrazić i głośno rzucać kartonami w pracy żeby zwrócić na siebie uwagę, ale nie wszystko kręci się wokół niej, bo oprócz niej mamy też pracę do wykonania, a w takiej toksycznej atmosferze nie da się pracować

    •  

      @Mystoo A co na to wasz przełożony?

    •  

      @taktoto: nie mówiłem mu jeszcze o tym i raczej wolę nie mówić mu, bo nie chce żeby na mnie mówili w pracy, że podpierdalam czy coś, no ale jak ona się nie zmieni to chyba będe musiał mu powiedzieć. nie chcę pracować z taką osobą. najgorzej, że ona jest typową manipulatorką i boję się, że może ona odwrócić fakty żeby wyszło po jej myśli

    •  

      @Mystoo:
      wolałbym robić na budowie z sebami niz pracować w otoczeniu ku.... kobiet

    •  

      @incelebryta: no ja też wolałbym robić na budowie, ale tam nie zarobię tyle ile tutaj. praca z kobietami to jedna z najgorszych rzeczy do których może być zmuszony facet