•  

    Przeanalizujmy ten wpis. Pan młody pisze coś o swoim weselu i zaproszeniach, ale w taki sposób że kompletnie nie da się tego zrozumieć. Weźmy pod uwagę trzy łatwo nasuwające się wyjaśnienia takiego sposobu wyrażania się:

    1) OP to taki typowy, stary janusz z zakamarków internetu, który pierwsze obycie z komputerem miał w wieku 60 lat. Ma trudności ze składnym pisaniem na klawiaturze i ma zerową wprawę w komunikacji w sieci.
    2) OP jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną.
    3) OP był pod wpływem kiedy to pisał.

    Żadne z powyższych mnie jednak nie przekonuje. Dlaczego?
    Ad 1) Teoria nie ma oparcia, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że OP nie dość że wiedział co to jest Wykop i jak się z niego korzysta, to jeszcze wiedział co to są AnonimoweMirkoWyznania. Jest to zatem w jakimś niezerowym stopniu świadomy użytkownik internetu.
    Ad 2) OP bierze ślub. Osoby niepełnosprawne intelektualnie ślubu w Polsce wziąć nie mogą.
    Ad 3) Faktycznie, jeśli OP był napruty, to jak najbardziej mógł wyprodukować taki bełkot. Ciekawe jest jednak to, że poza semantyką wypowiedzi inne rzeczy sprawiają wrażenie być OK. Jest zaczynanie zdań wielką literą, brak jakichkolwiek literówek, spacje są tam gdzie powinny być (np. po przecinkach i kropkach). Możnaby założyć, że osoba pijana w takim stopniu żeby kompletnie spieprzyć sens wypowiedzi powinna zgubić parę literek, prawda?

    Mam za to bardziej prawdopodobne wyjaśnienie. OP to osoba od urodzenia niesłysząca.
    http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/283943

    Być może powodem dla którego OP zrobił wpis przez AnonimoweMirkoWyznania wynika z tego, że nie chciał aby znajomi powiązali wpis z jego osobą. Nie zdziwiłoby mnie jednak, gdyby chodziło o jakieś wcześniejsze doświadczenia związane z reakcją ludzi na próby komunikacji w internecie.

    #anonimowemirkowyznania

    źródło: IMG_20200910_214938.jpg