•  

    Teorii foliarskich dalszy ciąg.

    Pod moim ostatnim wpisem na tagu paru błyskotliwych mirków darło łacha (czy słusznie?), że kosmici to ofc mistyfikacja i hemoglobina bo wiadomo, że kosmici nie są podobni do ludzi (jakby kiedyś jakiegoś spotkali xD). he he duże głowy i oczy normalnie jak w Hollywood.

    A co jeśli domniemani szarzy to wcale nie kosmici, tylko ludzie z odległej przyszłości, którzy podróżują w czasie, żeby badać swój własny gatunek. Może mamy do czynienia z tak naprawdę antropologami z przyszłości? Tłumaczyłoby to ich uderzające podobieństwo do ludzi i ogólne wywalone na próby nawiązania oficjalnego kontaktu (po co rozmawiać z amebami).
    Podobną teorię wysnuł Amerykański doktor antropologii Michael Master z uniwersytetu w koziej bulce w USA.
    https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/naukowiec-twierdzi-ze-kosmici-i-ufo-to-ludzie-z-przyszlosci/q5r85s0

    Co myślo mireczki?

    #ufo #nauka #foliarze

    źródło: vignette.wikia.nocookie.net

    •  

      @Szumny trochę soli i bym to wyruchał

    •  

      @Szumny: nie każdy ufok będzie humanoidalny, mamy takie wyobrażenie bo takie jest łatwiejsze.

    •  

      @kiedysjuzmialemtukonto: widzę, że kolega przeczytał połowę wpisu

    •  

      @Szumny ufole maja wątłą sylwetkę, duża głowę, są nieowłosione, posługują się narzędziami, których nie potrafimy zrozumieć, czasem porywają ludzi i robią na nich różne badania i niekiedy wypuszczają z powrotem. No to teraz wyobraźmy sobie jak szympans, czy goryl opisal by ekipę naukowców, ktora spotkał na swojej drodze. ;)) zart oczywiście.

    •  

      @Szumny: cały, tylko część o tym że to mogą być ludzie z przeszłości jest bardzo zgubna. Teoretycznie mogą być to ludzie z przeszłości, opuszczający naszą planetę i żyjący gdzieś nasz gatunek rozwinął się inaczej bo różne warunki.

      Jeżeli by to byli ludzie z przyszłości to znaczy że trzeba by badać lub uzyskać wiedzę od nich co z innymi wymiarami.

    •  

      A co jeśli domniemani szarzy to wcale nie kosmici, tylko ludzie z odległej przyszłości, którzy podróżują w czasie

      @Szumny: Ze wszystkich teorii jakie słyszałem, ta jest najgłupsza. Jeżeli są z przyszłości to po cholere cofają się wczasie, żeby badać "własny gatunek"?

      Tak jakbyś nasrał w krzakach 10 lat temu i po 10 latach wracasz w to samo miejsce, żeby zobaczyć czy twój stolec nadal tam jest. No sorry, ale ta wersja z przyszłością w ogóle się nie klei.

      Zamiast patrzeć w przyszłość, sugerowałbym, żebyś spojrzał w przeszłość, bo wiele z przeszłości jeszcze nie znamy.

    •  

      @Szumny: poruszyłem pierwszą część, bo ludzie nie wiedzą jak wizualizować kosmitów. Jeżeli będą to kurde żaby w robotach, to przeciętny Smith czy Nosacz by się nie bał, a postać humanoidalna jest bardziej prosta do wyobrażenia.

    •  

      @kiedysjuzmialemtukonto: może już się z nami skontaktowali (z rządami narodów) i w zamian za technologię (procesory wielkości szpilki od igły, internet, fuzja jądrowa itp) mogą sobie badać co tam chcą w rozsądnych granicach. A wyglądają jak wyglądają bo za np za 2 miliony lat życia w innych warunkach ewoluowali dalej lub dalej sami modyfikowali się genetycznie, żeby wyeliminować jakieś choroby, zwiększyć długość życia, odporność na promieniowanie kosmiczne i inne rzeczy, o których nawet nie śniliśmy.

    •  

      @Szumny: Ostatnimi czasy interesuje się starożytnymi cywilizacjami, które dawno temu odeszły pozostawiając różne dziwne i monstrualne budowle, które dziś są czymś niesamowitym, jeśli chodzi o architekturę i poziom, w którym zostały zrobione "prymitywnymi" narzędziami.

    •  

      @Mr_3nKi_:

      Zamiast patrzeć w przyszłość, sugerowałbym, żebyś spojrzał w przeszłość, bo wiele z przeszłości jeszcze nie znamy.

      no i właśnie oni to robią geniuszu xDD patrzą w przeszłość xDD
      olso
      współcześni naukowcy daliby się pokroić, żeby na żywo obserwować takiego homo erectus setki tysięcy lat temu

    •  

      @Szumny: spojrzeć ok, ale w tym momencie bardziej patrzysz na jawną interwencję bo zmieniają nasz pogląd o świecie i nasz tor rozwoju.

    •  

      @kiedysjuzmialemtukonto: na tym polega paradoks czasu. Chodzi o to, że ingerencja w czas musiała mieć miejsce, bo tak działa czas. Tym samym ta zmiana toru rozwoju była od początku wiadoma, że będzie miała miejsce.
      W prostych słowach: to, co ma się stać, stanie się.

    •  

      @Szumny: Ok, ale tu mi nie chodzi o podrożę w czasie, tylko spojrzenie na to, co kiedyś było i do dziś jest niewyjaśnione. Jak wytłumaczyć rysunki z Nazca widoczne tylko z lotu ptaka? Jak wytłumaczyć różne stare naskalne rysunki okazujące dziwne "limfoadenoidalne istoty" Wątpię, żeby kiedyś istniały fejk newsy czy click bejtowe filmiki dla zasięgu. Kiedyś Ludzie opisywali, rysowali, rzeźbili coś, co widzieli na własne oczy. Widzieli, ale nie umieli tego zrozumieć, więc przepisywali to po swojemu. Kiedyś Samolot byłby nazywany metalowym ptakiem, a telefon magicznym lustrem.

      "Współcześni naukowcy" heh. Ci sami naukowcy, którzy wyśmiewają teorie "ufo" gdzie istnienie nieskończoną ilość gwiazd? Jeżeli my istniejemy i żyjemy do dziś rozwijać technologie, to czemu gdzieś indziej nie istnieje o wiele starsza i inteligentniejsza od nas cywilizacja?

    •  

      @Szumny: Później dokończymy dalsza dyskusje i podzielimy sie opinią na ten temat. Teraz musze iść

    •  

      @Mr_3nKi_:

      Jak wytłumaczyć rysunki z Nazca widoczne tylko z lotu ptaka?

      Są dwie opcje.
      1. Zewnętrzna ingerencja (goście z przyszłości lub innej planety) zinterpretowana przez ówczesnych ludzi w rysunkach na skałach.
      2. Mitologia i wierzenia prymitywnych cywilizacji.

      Druga opcja jest bardziej prawdopodnona, bo ludzie odpierdalają różne dziwne rzeczy sami z siebie bez niczyjej pomocy.

    •  

      @Szumny: Ok, ale dlaczego opierasz się na tym, że te istoty zwane "kosmitami" to my z przyszłości? Z tego, co nauka poznała do tej pory, to wszechświat ma ok. 13 miliarda lat, a my jako rasa ludzka jesteśmy raczkującymi dziećmi, istniejąc niecałe 200 tysięcy lat.

      Nigdy nie zrozumiem, dlaczego jako ludzie uważamy się za pępek wszechświata, nawet nie znając odpowiedzi na proste pytania. W każdej starożytnej cywilizacji znajdziesz "istote/boga" który zstąpił z nieba. Od setek wieków jest coś co przychodzi z nieba na ziemie i tu nie mówię o ziomkach w chmurach, ale z kosmosu.

      Te istoty czy bogowie (kto jak woli) pojawiają się na całym świecie i są opisywane bardzo podobnie.

      Viracocha jest wielkim twórcą bóstwo w pre-Inków i mitologii Inków w Andach regionu Ameryki Południowej.

      Według innej wersji tego samego mitu spowodowany przez Stwórcę wielki potop zalał całą ziemię aż po wierzchołki gór i przeżyli go jedynie ci mężczyźni i kobiety, którzy zostali wyrzuceni na ląd w miejscu Tiahuanaco. Stwórca pojawił się tam przed nimi i kazał im tam pozostać, zaludniając pozostały ląd nową stworzoną przez siebie rasą ludzką.

      Hiszpański kronikarze z 16 wieku twierdził, że gdy konkwistadorzy pod wodzą Francisco Pizarro pierwszy napotkał Inkowie zostali przywitani jak bogów****„Viracochas”, ponieważ ich lżejsze skóra przypominała ich bóg Viracocha. Historia ta została po raz pierwszy opisana przez Pedro Cieza de León (1553), a później przez Pedro Sarmiento de Gamboa . Podobne kont przez kronikarzy hiszpańskich (np Juan de Betanzos ) opisują Viracocha jako „białego boga”, często z brodą. Biel Viracochy nie jest jednak wspomniane w rodzimych autentycznych legend Inków i najnowocześniejszych uczonych dlatego uznała „Biały Bóg” historia się po podbój hiszpański wynalazek.

      Ahura Mazda (dosł. Pan Mądry, Pan Wszystkowiedzący; staroperski: Ahuramazda, średnioperski: Ohrmazd, Ormuzd, Hormuzd, Ohrmizd) – najwyższe bóstwo w religiach irańskich: mazdaizmie i zaratusztrianizmie. Bóg stworzyciel, walczący stale ze Złym Duchem Arymanem. Stwórca świata i ładu w kosmosie i praw nim rządzących, uosobienie ładu i absolutnej mądrości. Jego symbolem jest oczyszczający ogień. Wyobrażany był w postaci uskrzydlonej tarczy słonecznej.

      Na całym świecie w różnych kulturach jest opisane to samo (wkurzony Bóg/istota lub zesłał wielką powódź) a te opowieści znajdziesz:

      -> W mitologii Ajmarów i Inków:

      Gdzie Wirakocza uznawany jest za stwórcę świata i ludzkości, ojca boga słońca Inti i bogini księżyca, Mamy Qulli, oraz twórcę cywilizacji – tego, który wyzwolił człowieka ze stanu pierwotnej dzikości, nadał mu prawa, ustanowił hierarchię, nauczył kultu bogów i uprawy roli. Wkrótce jednak, zrażony złem i występkiem, jakiego dopuszczała się ludzkość, sprowadził na świat wielką powódź (Unu Pachacuti) i ponownie stworzył człowieka z kamieni.

      - > Biblijna historia Noego:

      Noe jako jedyny spośród ówczesnych zepsutych ludzi znalazł łaskę w oczach Boga Jahwe. Dlatego Bóg sprowadził powszechny potop, mający zgładzić ludzkość, ale oszczędzić Noego wraz z rodziną i zwierzętami.

      -> W starożytnym Sumeru:

      Przyjęta w Księdze Rodzaju wersja głosi, że Potop był zemstą Boga, jednak sumeryjskie tablice wyjaśniają, iż został on spowodowany przez Enlila i Zgromadzenie Anunnaki. Decyzję podjęto większością głosów, lecz nie wszyscy ją ak­ceptowali. Z kronik wynika, że szczególnie Ninhursag bolała nad tym postano­wieniem. W końcu brat Enlila Enki-Mędrzec postanowił uratować króla Ziusudrę, ostrzegł go więc przed kataklizmem i pomógł mu zbudować specjalnie skonstru­owaną łódź.

      Wybacz, że sie tak rozpisałem, ale chciałem to skrócić, jak tylko sie dało. Różny czas, różne kultury, różne rasy ludzi, ale ta sama historia potopu i Bogów. Bóg w chrześcijaństwie i nie tylko jest opisany jako staruszek w chmurach, bo taką dali interpretacje, ale Bóg to może być po prostu Istota podobna do nas, ale nie pochodząca z ziemi. Jak to różne legendy z różnych kultur mówią (to bóg im wszystko pokazał od architektury aż po rolnictwo).

    •  

      @Mr_3nKi_:

      Ok, ale dlaczego opierasz się na tym, że te istoty zwane "kosmitami" to my z przyszłości?

      a dlaczego nie?

      Brzmi to tak samo nieprawdopodobnie, przy obecnym stanie techniki, jak podróże międzygalaktyczne. Jednocześnie przy takim założeniu tłumaczy się podobieństwo w fizjonomii ich i nas oraz to dlaczego upodobali sobie nas jako gatunek do odwiedzin od tylu stuleci.

      Nigdy nie zrozumiem, dlaczego jako ludzie uważamy się za pępek wszechświata, nawet nie znając odpowiedzi na proste pytania.

      Dlatego bliższa prawdzie wydaje mi się teoria o ludziach z przyszłości niż kosmitach, bo inna rasa nic w nas szczególnego raczej nie dostrzeże, niż ewentualnego partnera do powiedzmy handlu, wymiany kulturowej itp. Takie raczej trywialne sprawy by ich interesowały. Ewentualnie mogliby się chcieć dowiedzieć paru rzeczy(biologia) o nas, żeby może lepiej zrozumieć siebie. Zakładając, że podzielają chęć do eksploracji i katalogowania gatunków we wszechświecie. Na pewno nie obserwują nas od tysięcy lat i ingerują w naszą cywilizację, bo nie ma ku temu żadnych logicznych wytłumaczeń z perspektywy kogoś kompletnie obcego. Wyjątkiem mogłaby być panspermia ale to temat na osobny wpis.

      Co do opisów bogów i potopów to zwyczajnie w świecie jedna cywilizacja "pożyczała' wierzenia od innej na zasadach wymiany kulturowej. Zero magii. Jest takie badanie, które pokazywało obserwacje pewnego gatunku małp odizolowanych od reszty gatunku, która pomimo izolacji i braku kontaktu potrafiła używać w pewien konkretny sposób prymitywnych narzędzi do picia wody. Zwinięty liść bodaj. Kosmici ich tego nie nauczyli, po prostu różne gatunki niezależnie od siebie dochodzą do podobnych wniosków. Stąd podobieństwa. Ludzie swoje abstrakcyjne koncepcje powielają jedni od drugich niezależnie od siebie. Np. wszystkie dzieci w podobny sposób rysują człowieka.

    •  

      Dlatego bliższa prawdzie wydaje mi się teoria o ludziach z przyszłości niż kosmitach, bo inna rasa nic w nas szczególnego raczej nie dostrzeże, niż ewentualnego partnera do powiedzmy handlu, wymiany kulturowej itp. Takie raczej trywialne sprawy by ich interesowały. Ewentualnie mogliby się chcieć dowiedzieć paru rzeczy(biologia) o nas, żeby może lepiej zrozumieć siebie. Zakładając, że podzielają chęć do eksploracji i katalogowania gatunków we wszechświecie. Na pewno nie obserwują nas od tysięcy lat i ingerują w naszą cywilizację, bo nie ma ku temu żadnych logicznych wytłumaczeń z perspektywy kogoś kompletnie obcego. Wyjątkiem mogłaby być panspermia ale to temat na osobny wpis.

      @Szumny: Ciekawy z ciebie zawodnik.

      Ja natomiast mam wrażenie, że Oni są i nie raz ingerowali w życie ludzkie. Mówiąc "oni" mam na myśli o podobnych istotach do ludzi w sensie wyglądających jak człowiek, ale jednak inni. Kto wie, co jest w kosmosie...

      Nie pasuje mi wersja z ludźmi z przyszłości, bo kto wie, ile nasza cywilizacja będzie istnieć ( inne wyginęły chociaż, były potężne). Sam widzisz wojny, zarazy, zniszczony klimat/ziemia i wiele innych. Jesteśmy samobójczym gatunkiem, rozumnym, ale jednak dzikim. My w tej chwili jesteśmy tu zamknięci, a kto wie, czy przez miliony/miliardy lat nie było podobnych do nas, czy innych. Jeżeli my jesteśmy tu i teraz na tej planecie to w innych też jak najbardziej mogą być te same stworzenia lub bardzo zbliżone.

      Na pewno nie obserwują nas od tysięcy lat i ingerują w naszą cywilizację.

      No nie wiem, ja bym zaryzykował, patrząc na wiek naszej planety i naszej rasy.

      Ta wizja z ludźmi z przyszłości wydaje się zbyt fajna, aby była prawdziwa. Poza tym, po co mieliby się cofać w przeszłość? Z tymi ludźmi z przyszłości to masz na myśli, ludzi z tej planety cofający się powiedzmy o 50-100 tysięcy lat wstecz? Człowiek rozwija się ku przyszłości tylko po to, żeby się cofnąć w przeszłość, zamiast poznawać wszechświat i skolonizować inne planety?

      Niestety wiele mi sie tutaj nie zgadza, ale i tak fajny pomysł. Aż przypomniał mi się film - Przeznaczenie (2014)

      BTW - FBI badało zjawiska ufo z 1947-54 żeby nie było, że tematu ufo nie ma i nie było https://vault.fbi.gov/UFO. Wiadomo "niezidentyfikowany obiekt latający", ale są zaznania pilotów, którzy znają się na samolotach, a i tak nie wiedzą co widzieli.

    •  

      @Mr_3nKi_:

      Nie pasuje mi wersja z ludźmi z przyszłości, bo kto wie, ile nasza cywilizacja będzie istnieć

      oni byliby dowodem na to że będzie istnieć długo.

      ( inne wyginęły chociaż, były potężne). Sam widzisz wojny, zarazy, zniszczony klimat/ziemia i wiele innych.
      Jednak jesteśmy i trwamy jako gatunek. Więc nie tacy znowu śmiertelni.

      Poza tym, po co mieliby się cofać w przeszłość? Z tymi ludźmi z przyszłości to masz na myśli, ludzi z tej planety cofający się powiedzmy o 50-100 tysięcy lat wstecz? Człowiek rozwija się ku przyszłości tylko po to, żeby się cofnąć w przeszłość, zamiast poznawać wszechświat i skolonizować inne planety?

      To niczego nie wyklucza. Za 2 miliony lat możemy skolonizować wiele systemów gwiezdnych jeśli będziemy zdolni do podróży w czasie. Na takim etapie rozwoju cywilizacje, zdolne do tego w kwestii przemieszczania się raczej nie mają żadnych barier. Mogą się cofać, przemieszczać w czasie dowolnie, bo prawa fizyki będą miały inne prawidła ze względu na wysoki stopień rozwoju ich techniki. Mogą podróżować w czasie tylko dla własnej zachcianki, bo mogą.

      Być może muszą podróżować w czasie i pobierać materiał genetyczny z ciał swoich pra pra...(pra...) przodków, bo zatracili naturalne sposoby reprodukcji, np. mogli tak zmodyfikować własny genom, że nie mogą rozmnażać się wewnątrz swojego gatunku. Potrzebują materiału genetycznego z zewnątrz. Kto wie. Powodów może być milion, a my nie zrozumiemy 99% z nich. Choćby ze względu na niezasypywalną przepaść między sposobem rozumienia rzeczywistości między nimi a nami. Zbyt wiele może nas dzielić, żeby się dogadać. Tak jakbyś próbował rozmawiać z plemnikiem.
      Może odwiedzają nas tylko awanturnicy i ekscentrycy bez większego planu na swój pobyt. Tylko dlatego, że mogą się poruszać bez barier czasu, a ta technologia dla nich jest jak dla nas wysyłanie sms. Można tak długo.