•  

    #koronawirus #gruparatowaniapoziomu

    Według danych z najlepiej przebadanych krajów i regionów, śmiertelność Covid-19 wynosi od 0,1% do 0,3% czyli jest na poziomie ciężkiej grypy i jest około dwudziestokrotnie niższa, niż pierwotnie zakładana przez WHO

    #grypagrozniejsza ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: Screenshot_20200914-190553.png

    •  

      @svein: i te śmieciowe badania z Santa Clara których metodologia została juz dawno zaorana xD w prowincji Bergamo na covid zmarło 4,5k ludzi to jest 0,4% populacji, wiec musielibysmy założyć z dupy, że każdy tam to przechorował co jest niemożliwe, bo nadal się tam jakoś ludzi zarażają

      poza tym cześc tych badań zrobiona gównianymi testami na przeciwciała dającymi mase wyników false positive

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      ​​​​​

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20200914_191600.jpg

    •  

      ​​​​​

      źródło: Screenshot_20200914-191233.png

    •  

      @se_mallo: gdybyś najpierw czytał o potem robił fikołki to bym zdążył wkleić dane m.in z Włoch przed dźwiękiem trzasku twojej dupy z powodu obciachu jaki do ciebie już dociera. Napisz jeszcze jeden pozamerytoryczny komentarz farfoclu i to będzie twój ostatni

      +: Dutch
    •  

      Dwa razy mi się ten sam link wkleił. W ostatnim odnośniku powinien być ten https://www.businessinsider.com/coronavirus-death-rate-by-age-countries-2020-3?r=US&IR=T

    •  

      #gruparatowaniapoziomu

      Według danych z najlepiej przebadanych krajów i regionów, śmiertelność Covid-19 wynosi od 0,1% do 0,3% cz

      @svein: grupa ratowania poziomu i wklejasz linka do jakiejś "niezależnej" strony

    •  

      @megawatt:
      Do każdego kraju i do każdej liczby masz wewnątrz linka prowadzącego do badania, z którego pochodzą dane. Metodologię też tam znajdziesz. Kolejny który najpierw szczeka, a potem czyta. Jedyne co wyszczekał to "wcale że nieee"

      Jak chcesz dyskutować to może zacznij od podstaw:

      Argumentum ad personam (łac. „argument wymierzony w osobę”) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane
      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam

      Dopóki ich nie opanujesz nie wypowiadaj się na temat #gruparatowaniapoziomu bo póki co ty ten poziom zanizasz ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @svein: nie jest argumentum ad personam wskazywanie źródła o kiepskiej renomie - zwłaszcza udającego medium renomowane

      publikacje i opracowania naukowe bazują na renomie wydawców, tak było i będzie. Taka sama treść będzie miała inną wartość jeśli będzie wydana w Lancecie, BMJ, itd. a inną niższą jeśli zostanie wydana przez PZPN. W tych pierwszych ryzyko trafienia na zmanipulowane artykuły jest niskie - w innych odwrotnie, przyjmują z miejsca każdą nawet bzdurną publikację. Ba redaktorem mogła zostać dr hab. Anna Olga Szust (Anna O. Szust) - https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C413564%2Cfikcyjna-ekspert-redaktorem-pism-naukowych--prowokacja-polskich-naukowcow.html

      Jak mam się odnosić do "badań" gdzie w przypadku Niemiec IFR im podskoczyło bo "zapomnieli" o pacjentach którzy są na OIOM z których jeszcze co najmniej kilka umarło a samo badanie bazowało na bardzo małej grupie osób. Santa Clara to samo, badanie zaorane metodologicznie. Przy czym badanie niemieckie jest akurat bardzo dobre jak chodzi o poznanie objawów - jako pierwsze dość dokładnie zbadało objawy choroby, gdyby tylko zabrakło chęci publikowania jak najszybciej albo wskazywania że wirus w sumie niegroźny jest (bo innej motywacji nie widzę)
      Jedyne sensowne badanie na tej liście to Islandia - i tak, IFR może być na poziomie 0,3% przy braku załamania się systemu ochrony zdrowia - ale taki NYC pokazuje, że po załamaniu systemu tak być nie musi - w NYC zmarło 0,2% mieszkańców a chyba tylko ktoś niespełna rozumu będzie twierdził, że tam zachorowali wszyscy

    •  

      Według danych z najlepiej przebadanych krajów i regionów, śmiertelność Covid-19 wynosi od 0,1% do 0,3% czyli jest na poziomie ciężkiej grypy i jest około dwudziestokrotnie niższa, niż pierwotnie zakładana przez WHO

      @svein: Gdzie w Twoich linkach jest IFR dla grypy?

    •  

      @megawatt: Nawet teraz we Francji i Czechach wychodzi po kilka zgonów na tysiąc zarażonych, a przecież nie wykrywamy wszystkich chorych. Więc skoro przy wesoło rozprzestrzeniającej się chorobie wychodzi śmiertelność 0,3-0,5%, to absolutnie możliwe jest, że realnie to gdzieś bardziej 0,2% właśnie.

    •  

      @megawatt:

      nie jest argumentum ad personam wskazywanie źródła o kiepskiej renomie - zwłaszcza udającego medium renomowane
      Lol, typie ty nawet brniesz w adpersonam.
      Nie potrafisz zrozumieć prostych liczb i metodologii, to pozostaje ci tylko oczernianie źródła. Ale spoko, rozumiem. Plebs już tak ma ¯\_(ツ)_/¯

      Do tego ta twoja argumentacja. " Bo w Niemczech zapomnieli", "Bo Santa Clara zaorana" (a na nie Santa Barbara:), nawet zaczynają się fikołki 'na chłopski rozum' xD
      Źródła - randomowy przedstawiciel motłochu. Nie pierwszego lepszego, tylko elitarnego - z wykopu xD

      Dobra panie idź pan już, bo widać że nic w temacie i już nawet czuć że zaraz się zacznie liczenie śmiertelności tylko jako odsetka przetestowanych na covid xD

    •  

      @Pantokrator: @svein: żebyście wiedzieli z jakim zdegenerowanym psychopatą rozmawiacie...

      źródło: wykop.pl

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @svein: śmiertelność jest na pewno jeszcze niższa, bo nikt nie zrobił dokładnych badań przesiewowych dużych populacji, a przecież znaczna część ludzi nie ma objawów, lub ma je skąpe na tyle, że ignorują zgłaszanie się po pomoc i na test. Tylko naprawdę ciężkie przypadki są prawie w 100% raportowane i wchodza do statystyk.

    •  

      @svein: panikarze już robią fikołki by tylko zaprzeczyć danym. Wyborny widok. <3

    •  

      @svein: śmiertelność grypy to 1 przypadek na 30 000 chorych, a nie 1 na 300.

      +: sketel
    •  

      @salamander-kwarcowy: Cholera, typ chciałby zrobić z gospodarką z grubsza to, co Ukraińcy z Polakami na Wołyniu. Dramat, ale tak to już z socjalistami bywa...

    •  

      @tomtom666: To akurat bzdura, według badań we Włoszech grypa co roku powoduje po kilka-kilkanaście tysięcy zgonów. Po prostu jak 85-latek umierał na zapalenie płuc wywołane wirusem grypy, to jako przyczynę zgonu wpisywano "zapalenie płuc".
      Grypa jest kosmicznie niedoszacowana, bo traktuje się ją właściwie jak "przyczyny naturalne" i nikt pośmiertnie testów nie robi.

    •  

      @Pantokrator: jak policzysz, że mają 20 milionów infekcji grypą każdego roku, weźmiesz 3000 zgonów na grypę, będzie 1 zgon na 6666 przypadków.

      A jeśli chcesz liczyć późne konsekwencje infekcji, że ktoś umiera pół roku czy rok po przechorowaniu z powodu wycieńczenia organizmu, to śmiertelność covid też sobie musisz pomnożyć razy dwa albo trzy.

      Nie można liczyć tak, że dla grypy bierzesz przypadki, gdy ktoś umiera pół roku po niej na zapalenie płuc i wychodzi śmiertelność większa niż 1 do 5000, a dla covid tylko bezpośrednie zgony i wychodzi 1 do 300.

    •  

      @tomtom666: 20 milionów infekcji grypą to chyba raczej jakiś kosmos, bo to by znaczyło, że 1/3 populacji rok w rok choruje. Jak to się ma do faktu, że nie znam wśród znajomych ani jednego człowieka, który przeszedłby grypę w ostatnich 5 latach? Coś tu się nie kalkuluje.
      Skąd ta liczba?
      Powtórzę - nikt uczciwie dotąd nie liczył zgonów na grypę. Wpisywano "zapalenie płuc" i cześć, co roku we Włoszech i w Polsce umiera z tego mało precyzyjnego powodu od cholery ludzi. Innymi słowy - realną śmiertelnośč grypy można sobie co najwyżej zgadywać.

    •  

      @Pantokrator: znakomita część infekcji grypą przechodzi bezobjawowo, a z objawowych większość kończy się katarem i lekką gorączką, dlatego wydaje Ci się, że nie znasz nikogo, kto chorował. Rzeczywistą zaraźliwość grypy masz w przypadku nowych, silnych szczepów, które rzadko kiedy przechodzą bezobjawowo, przykładem może być Hiszpanka.

      +: sketel
    •  

      @tomtom666: A co ty na to, że szczepionka na koronawirusa nie będzie obowiązkowa i bezpłatna dla wszystkich lecz jedynie dla grup ryzyka? Wydaje mi się, że w ten sposób nie zapewnimy odporności stadnej i maseczki i inne restrykce będą musiały już na zawsze pozostać.

    •  

      @sketel: nic nie myślę, bo nikt tak nie mówi

      @Pantokrator: poza tym masz tam bardzo duży błąd myślowy, jeśli ktoś zmarł z powodu kombinacji 10 czynników w tym grypy, nie można mówić, że zabiła go grypa. W ten sposób dojdziesz do tego, że w danym regionie zmarło 1000 osób na grypę, 1000 osób z powodu infekcji chlamydia pneumoniae, 1000 osób z powodu superinfekcji gronkowcami, 1000 osób z powodu nadciśnienia, 1000 osób z powodu odleżyn... razem wyjdzie 10 000 trupów, w regionie, gdzie w tym roku zmarło 1000 osób.

      Co dalej, obliczysz, że jak zaszczepi się ich na grypę uratujesz 1000 osób, jak poda nową generację antybiotyku na gronkowca kolejne 1000, razem uratujesz 10 000 osób rocznie w regionie, gdzie umiera 1000 osób rocznie?

      O zgonie z jakiegoś powodu mówi się, gdy ten powód był decydujący i najsilniejszy. I zapewne śmiertelność korony by spadła, jakby odliczyć osoby, które już i tak były umierające, ale jednocześnie jak w ten sam sposób policzysz grypę, śmiertelność spadnie kilka razy mocniej.

    •  

      Zerknij na przypis numer jeden. Niziutkie wartości IFR wychodzą po odjęciu zachorowań i zgonów w grupie osób, o których wiadomo, że ciężej chorują. Pytanie więc co takiego podają te liczby? . Jak w taki sposób policzyć IFR grypy, to też będzie dużo niższa. Zanim więc zabierzemy się za porównywanie śmiertelności, weźmy tak samo liczone wartości.

    •  

      @KubaGrom: Jak przeczytasz całość, to tam też jest wyjaśnione, dlaczego tak się liczy. Musisz przyjąć jasna granice, bo w przeciwnym przypadku wyjdzie ci taką bzdura, że śmierć że starości nie istnieje.

      Mediana lub średni wiek zmarłych w większości krajów (w tym we Włoszech ) wynosi ponad 80 lat i tylko około 1% zmarłych nie miało poważnych chorób współistniejących. Wiek i profil ryzyka śmierci zasadniczo odpowiadają zatem normalnej śmiertelności

      Albo z innej strony. W komentarzach wkleiłem mediany wieku trupów dla różnych krajów. Porównaj je teraz do średniej długości życia w Polsce (mężczyzni 74 lata, kobiety 81 lat). Już rozumiesz gdzie pojawia się absurd? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @tomtom666: Nie popełniam błędu myślowego. Po prostu chcesz wierzyć, źe grypa nie zabija masowo, a tymczasem sezon grypowy widać wyraźnie na statystykach umieralności. Na koronkę też umierają głównie ludzie z chorobami i nikomu nie wadzi wpisać, że przyczyną zgonu dogorywającego 95-letniego dziadka był Covid.

      Jakie badanie wykazało tę bezobjawową grypę? Rzucisz linka? Powtórzę - chciałbym dowodu na zarażanie 1/3 populacji co roku. Jak dotąd nie pokazałeś nic.

    •  

      @svein
      A ile by wynosiło IFR grypy liczone w ten sam sposób? Jak się zabieramy za porównania, to porównujmy takie same dane.

    •  

      @Pantokrator
      Po pierwsze zima szkodzi ludziom na wiele innych sposobów, niż tylko grypa czy przeziębienia, samo tylko zimno pogarsza stan osób z niewydolnością serca i chorobami płuc, więc górka umieralności zimą to nie są tylko ofiary infekcji sezonowych. Po drugie różne państwa różnie liczą śmiertelność grypy. W Polsce organizm musi nieźle nakombinować aby lekarze uznali zgon za wywołany grypą; taka osoba musi być w ogóle przebadana na grypę metodą PCR, a o to ciężko bo próbki pobiera się rzadko (w raporcie grypowym PZH widnieje 600 próbek na cały kraj w ciągu sezonu 2019/20). W innych krajach odróżnia się zgony potwierdzone badaniami i zgony szacowane. W USA mają co roku około 6-8 tysięcy zgonów u osób przebadanych i 50-60 tysięcy zgonów szacowanych na podstawie zmian statystycznych umieralności, analiz populacyjnych i ilości zgłaszanych zachorowań grypopodobnych. W Polsce szacuje się, że takich dodatkowych zgonów związanych z grypą może być co roku 500-600, wliczając też późne ofiary powikłań.

    •  

      @KubaGrom:

      A ile by wynosiło IFR grypy liczone w ten sam sposób?
      W tym wlansie sęk, że nie da się tego porównać w ten sam sposób. Dlaczego?

      In contrast to COVID-19, for example, almost 50% of deaths in the 1918/19 influenza pandemic affected those aged between 20 and 40 [10].
      Od razu widać, że grypa nie jest jak covid cipeuszem, który znęca się tylko nad najsłabszymi, ale potrafi przywalić każdemu ¯\_(ツ)_/¯

      Źródło jak coś:

      10. Taubenberger JK, Morens DM. 1918 Influenza: the mother of all pandemics. Emerg. Infect. Dis. 2006;12:15–22.

    •  

      @svein
      Hiszpanka jest uważana za szczep wyjątkowy właśnie z tego powodu, że często umierali na nią młodzi. Wyciągasz coś, co stanowi wyjątek, i unikasz odpowiedzi na pytanie?

    •  

      @KubaGrom: Bo nie znam precyzyjnej odpowiedzi. Na szybko miałem pod ręką tylko ten link o grypie. Za to ty zachowujesz się jak byś znał i dodatkowo z góry zakładasz że jest tak jak sobie uroiłeś. Po fiolkach, które zaczynasz robić wygląda mi to na początek bólu spowodowanego...

      Dysonans poznawczy – stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się u danej osoby wtedy, gdy jednocześnie występują dwa elementy poznawcze (np. myśli i sądy), które są niezgodne ze sobą.

    •  

      @KubaGrom: dodatkowo na razie cały twój bełkot opiera się tylko na twoich urojeniach. To jedyne co przytaczasz na poparcie. Jesteś jakimś wirusologia i epidemiologiem? Albo zaczniesz dyskutować poważnie, albo panu też podziękujemy

    •  

      Wrzucasz wyniki badań zawierających bardzo dziwnie policzoną śmiertelność i porównujesz je z normalnie liczoną śmiertelnością grypy i uważasz, że nie ma w tym dysonansu?

    •  

      @KubaGrom: proszę bardzo farfoclu. 5min z google wystarczyło, żeby potwierdzić to co mówiłem - wymyślasz na poczekaniu, bo jesteś kolejnym szurem. Przy grypie dzieci są grupą wiekową mocniej zagrożoną niż starcy.

      Dzieci są bardziej podatne na zakażenie wirusem grypy i chorują ze znacznie ostrzejszymi objawami niż dorośli. Wynika to z niewykształconego jeszcze w pełni u dzieci układu immunologicznego na infekcję oraz z faktu częstego przebywania młodszych dzieci w miejscach zgromadzeń wielu osób, takich jak np. przedszkola [24].

      Panu już podziękujemy za występ. Nota za fikołki: 5/10

      źródło: Screenshot_20200915_121457.jpg

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @KubaGrom: chłopie, czy ty sprawdziłeś śmiertelność grypy w tych przedziałach? Znów snujesz swoje urojenia. Czytać nie umiesz? Prosiłem żebyś zaczął się opierać na czymś innym niż swoje urojenia. Skoro nie docieraja moje prośby, to muszę usunąć cie siłowo żeby wyciąć szurstwo z tej dyskusji ¯\_(ツ)_/¯

      Dodatkowo jeszcze próbujesz forsować takie same kretyńskie liczenie zgonów jak przy grypie - starców workiem chorób współistniejących chcesz też wliczać do ofiar grypy? Serio wierzysz, że ktoś poważny (nie wykopki!) liczy śmiertelność grypy nie wyłączając ludzi u kresu swych dni? Przecież licząc w ten sposób, to możesz udowodnić, że nawet wirus opryszczki ma wysoką śmiertelność xD
      Chłopie, ty jesteś nie tylko szurem, ale ty jesteś dodatkowo bardzo mało inteligentny, skoro nie dostrzegasz głupoty w swoich teoriach ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @sketel: gasi? On sam się gasi. Co to w ogóle za dzban?
      Przecież ten szur chce dla staruszków umierających w domach starców przelepiać etykiety "przyczyna zgonu - covid". Co się odpierdala w tej Polsce to ja nawet nie. Jak wpadłem na chwilę 2 miesiące temu to fotki cykałem na ulicach, bo tak mi szczeka opadła, gdy zobaczyłem ile szurów w maseczkach smiga. Jak pokazuje znajomym w pracy co się w Polsce odpierdala z koronaświrusem to nie wierzą! Mówią że trolluje. Po to mi te fotki były ¯\_(ツ)_/¯

Gorące dyskusje ostatnie 12h