Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #zwiazki #takaprawda

    Ślub z kobietą popsutą, używaną wcześniej przez innego bolca to największe frajerstwo jakiego może dostąpić facet.

    odpowiedzi (137)

  • avatar

    Wczoraj był w gorących był wpis gościa, który narzeka, że nie może nic oszczędzić, bo życie z różową sprawiło, że pieniądze rozpływają mu się w powietrzu. Powiem Wam szczerze, że czytając ten wpis, a przede wszystkim czytając komentarze, ciarki żenady przeszywały mnie z góry do dołu (facet który chciał żeby laska która wprowadziła się do jego mieszkania płaciła mu czynsz... puknij się w łeb) i przede wszystkim zdałem sobie sprawę z tego, dlaczego tyle tutaj stęków, że tak ciężko jest znaleźć dziewczynę, że macie problemy z kontaktem z różowymi i ogólnie #przegryw (chociaż oczywiście dopuszczam fakt, że kliniczne przypadki "przegrywu istnieją", przy czym to margines). Patrzycie z góry na #normictwo i #rozowepaski, bo jeżeli ktoś nie podziela waszego bardzo ściśle określonego systemu wartości i nie trzyma się ściśle ustalonego scenariusza, to od razu stwierdzacie, że ktoś jest idiotą, a dziewczyna od razu musi być pasożytem.

    Wychodzenie na miasto to bzdury, bo najlepiej posiedzieć cały weekend na chacie i pograć w gierki. Kluby to bzdura dla chadów i julek - głośno, śmierdzi, drinki drogie. Wychodzenie do knajp to bzdura i przepłacanie za coś, co można ugotować w domu. Wakacje to najlepiej tylko chodzenie po górach, albo coś w tym stylu, nie daj boże żeby pojechać na all-inclusive i po prostu popluskać się w basenie, potańczyć w klubach na Costa Brava, albo połazić po sklepach w Mediolanie. To już nie jest kwestia tego, że różowepaski potrzebują emocji. Każdy normalny człowiek potrzebuje, chce coś zobaczyć i potrafi się po prostu kurwa bawić, wyluzować. Mireczki patrzą na wszystkich z góry, bo oni mają swoje "pasje" (kurwa gry komputerowe albo siłownia, ewentualnie jeżdżenie na rowerze xDDD). Koło pasji to wy nawet nie staliście, a nawet jeżeli, to w jaki sposób hobby wyklucza się z tym, żeby zachowywać się jak normalny człowiek i potrafić się dobrze bawić podczas wyjścia na miasto? Normalni ludzie w ten sposób się odstresowują po całym tygodniu. To nie oni są zjebani tylko wy. Kiedyś się umawiałem z taką laską, co cały tydzień tylko siłownia, wyjścia na kawkę, dobra książka... myslałem że ocipieję z nudów. A wy byście chcieli dupy co wyglądają jak julki z klubu, ale ich ulubioną rozrywką jest grzanie dupy na kanapie i patrzenie jak gracie w Wiedźmina. Takich lasek jest margines, ale niebieskich też. Dlaczego? Bo to zjebany sposób na spędzanie życia. Sami się śmiejecie z memów z Januszem który w dupie był i gówno widział, a swoje najlepsze lata zamierzacie przesiedzieć w domu. Dziwicie się innym, że chcą coś przeżyć przed 30stką? Takie powolne tempo życia kłóci się z młodością. Jesteście starzy za młodu, więc czego się dziwicie, że różowe nie chcą się wiązać z takimi pierdami?

    Wasze podejście do pieniędzy to jest druga kwestia. Każdy rozsądny człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że osiągnięcie sukcesu finansowego, to w dużej mierze kwestia przypadku, a ludzi nie powinno się mierzyć miarą tego, ile zarabia. Czy przedszkolanka, która kończyła studia i naprawdę przykłada się do swojej pracy, szkoli się, angażuje w życie wychowanków, powinna zarabiać 2,5k zł? Oczywiście że nie, ale w naszym zjebanym systemie tak jest i nie ma szansy zarobić więcej, nawet w prywatnym przedszkolu Montessori nie wskoczy powyżej 3-4k. Pielęgniarki, fizjoterapeuci, nauczyciele, ratownicy medyczni i wiele innych zawodów są potrzebne, ale w wyniku wielu czynników są bezczelnie słabo opłacane (duża w tym zasługa 25 lat forsowania idei "taniego państwa). Czyli co, ratowniczka medyczna jest poniżej waszego poziomu, bo zarabia chujowo? A może za mało się starała? Może powinna wcześniej wstawać i biegać rano? Albo otworzyć swoje ratownictwo medyczne xD? Rozumiem, że będąc sobie tymi programistami 15k wyobrażacie sobie tylko relację z inną osobą, która zarabia równie dobrze, a jeżeli nie, to będziecie równać poziom życia do dołu, a resztę hajsu chomikować na koncie? To czym się różnicie w takim wypadku od tych paskudnych p*lek, które lecą tylko na hajs i szukają bankomatów? Jesteście tacy sami, albo i jeszcze gorsi, bo dochodzi wspomniana już kwestia patrzenia z góry. Życie z taką osobą to wieczna żenada i wcale się nie dziwię, że różowe trzymają się z dala od takich spierdoliksów.

    Sam się spotykałem z dupami, które trochę sponsorowałem, w tym sensie że płaciłem za większość naszych wyjść, bo dziewczyna zwyczajnie nie wytrzymywała tempa naszych wyjść (sama mi mówiła, żebyśmy zostali w domu, bo ona nie ma hajsu), ale zdarzało mi się, że umawiałem się z dzianą dziewczyną i laska w klubie stawiała mi drinki całą noc. Ludzie na poziomie nie rozliczają się z takich kwot, bo to psuje vibe. I nie, nie zarabiam jakiś kokosów - 4,5k na rękę w mieście wojewódzkim, czyli jak rozumiem, tyle co OP z posta o którym wspominałem wcześniej. Teraz spotykam się z dziewczyną, która zarabia tyle co ja, ale wcześniej zarabiała więcej. No i co z tego? Jak mi się powinie noga, to ona powinna mnie zostawić? Albo ja ją? A jeżeli ja stwierdzę, że chcę się przebranżowić i zacznę zarabiać chujowo, a ona będzie zarabiała dobrze? Po to ludzie się łączą w pary, żeby im było łatwiej, a nie trudniej. Jak już wspomniałem, sukces finansowy to często kwestia przypadku - odziedziczenia mieszkania, firmy która wypali, zawodu który ma "branie" na rynku pracy. Nie wszyscy musimy być informatykami 15k. Kwestia rodziny w jakiej kto przyjdzie na świat też ma ogromne znaczenie. Kwestia wieku, a przecież nie zawsze ludzie dobierają się wedle rocznika. Nasze starania to tylko jedna w wielu wypadkowych. Patrzenie na ludzi przez pryzmat hajsu to cecha ludzi z nizin społecznych, a rozbijanie związku z tego powodu, że laska się nie chce dorzucać do benzyny, to już absolutne dziadostwo. Współczuję laskom, które trwają w takich relacjach, podobnie jak współczuję facetom, którzy pełnią rolę betabankomatów. Ale nie róbmy z każdej nierówności w związku od razu pasożytnictwa, bo w takim wypadku można zabić każdy romans, a życie sprowadzi się do tabelki w Excelu, w której będziemy sobie rozliczać zakupy spożywcze i czyj komputer zużywa więcej prądu. Ale wy i tak tego nie zrozumiecie, bo zryły wam beret matrymonialna spiskowa teoria dziejów (tzw. blackpill) i filmy Szarpanek z życiem, które przyjmujecie bezkrytycznie, jak konfiarze przyjmują bezkrytycznie werbalne sraki Bosaka i Korwina.

    #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #normictwo
    pokaż całość

    odpowiedzi (197)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Ja p-dole jaka akcja XD

    Byłem dziś w klubie ze znajomymi i dziewczyną, siedzieliśmy jak zwykle przy stolikach. Poszedłem do baru po drinki, kolejka spora więc stalem cierpliwie i nagle przychodzi jakiś konus co ledwo skończył 18 (albo i nie) i się wpiernicza przede mnie mowiąc, że on tu stał tylko do kibla poszedł. Walil w ch, bo ja stałem w kolejce z 7-10 minut, a wcześniej z 5 minut gadałem z kolegą obok baru i go na oczy nie widziałem. No i mu mówię, że nie stał tutaj i niech idzie se na koniec kolejki, udawał że nie słyszy więc go wziąłem za ramię i po prostu odsunąłem z kolejki bo wkurwia mnie takie chamstwo. Zaczął się pruć że mi zaraz wyjebie żebym go nie dotykal XD zignorowałem go, i już mu nie zrobiłem miejsca, żeby się wcisnął. Poszedł sobie, chyba ktoś go zawołal

    Z 10 minut później siedzimy przy stoliku i pijemy, podchodzi ten mały kondom ewidentnie już poćpany że mu ręce w powietrzu latały i do mnie, że idziemy za klub na solo XD To ja prychnąłem i mówię, żeby sobie poszedł do męskiego kibelka, jak mu tak brakuje kontaktów sam na sam z facetami. Wyzwał mnie od cweli przez zacisniete zęby aż sie czerwony zrobił i mówi ze mnie zajebie i mam wstać. Sekundę później dostał drinkiem na ryj od koleżanki która kazała mu spierdalać XD Stał oblany tym drinkiem z 3 sekundy i wkurwiony odszedł, zdziwko miał wymalowane na twarzy bardziej niż wkurwienie

    Około 3 nad ranem była już końcówka, więc wyszliśmy już przed klub się przewietrzyć zapalić i powoli uberka zamówić. No a ten czopek gdzieś tam latał elektryczny obok bramki z telefonem i gadał z kimś wymachując łapami i zerkał na mnie, to od razu wyczułem że dzwoni po kogoś. Ale minęlo z 15 minut dziewczyny już podsypiają więc powoli się szykujemy na powrót do domu. Wtedy pod klub podjechało nowiutkie Audi A8 i Mercedes suv jakiś, nie znam się ale też nówka, on do nich podbiega no to sobie myśle, kurwa będę walony na pizdę jak siemasz albo mnie zakopią. Kazałem zabrać koledze zabrać dziewczyny które i tak juz nie kontaktowały i iść szybko na taksę

    Z Audi auta wysiadło najpierw dwóch, kierowca i pasażer z tyłu, no spore byki, po kilku sekundach wysiada jeszcze pasażer z przodu, jebany jeszcze większy od tych gości XDDD Jeszcze wysiadł jeden upasiony chyba ze 150 kg gość z Mercedesa. No i idą z tym małym kurduplem do mnie, aż kurwa podskakiwał pokazując na mnie paluchem mały pedał w dżinso-leginsach. No i chuj miałem szczerą nadzieję że mi szybko światło zgaszą i nie zapakują do bagażnika

    Podchodzi ten największy (brat jak mniemam bo gdzieś koło 25-27 lat max) i mi się każe wypowiedzieć z miną taką jak posąg, chyba nawet gość nie mrugnął XD, to mu powiedziałem o co poszło ze szczegółami. Ten mały sie oczywiście wpierdalał że to ja zacząłem, ale kazał mu sie nie odzywać. Skończylem gadać i duży z kurduplem podeszli do bramkarzy, no a ja siedzę na murku, a nade mną tamte chamy z aut i ani słowem się nie odzywają. Pewnie jakbym wtedy drgnąl to by mnie usadzili w sekundę skinieniem palca XD No i po chwili z bramkarzem wracają i bramkarz mówi, że było tak i tak w sensie potwierdził moją wersje bo był na górze i widział wszystko i że kelnerka też widziała jak coś. Ogólnie wyszło, że ten mały pędzlak szukał zaczepki od kilku h

    Przy ochroniarzu z bramki ten konus sie już słowem nie odzywał bo nie miał opcji aby zmyślać, ja tylko dodałem jeszcze raz że ten typ sie sam do mnie spierdolił w kolejce i tyle + że nie szukam zwady z nikim i w ogóle to jestem spokojny i jak mogę unikać to unikam sporów

    Z 5 sekund ciszy i kurdupel dostał od największego lepę po łbie od tyłu aż prawie padł na ryj XDDDDD Brat(?) mu powiedział, że ostatni raz tu przyjechał i że jak zadzwoni następnym razem, że go ktoś naprawdę będzie chciał napierdalać, to uzna że znowu wali w chuja i się rozłączy. Zabrali go do auta i koniec historii XD

    XDD

    #kluby #heheszki (?) #logikaniebieskichpaskow #zalesie #truestory

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f66ee16f49ad326e7b1a5f4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    odpowiedzi (50)