Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    No czemu to trafiło na mnie?
    Na początku studiów, czyli parę lat temu zebrała się nasza paczka znajomych (5 niebieskich i jedna różowa). Potem niektórzy poszli na różne specjalizacje, ale kontakt w miarę utrzymaliśmy, tak jak i utrzymała się nasza konfa na messengerze, na której smieszkowalismy.
    Ta różowa całkiem spoko, trochę szara myszka, ale od początku było widać że mają się ku sobie z jednym gościem z naszej grupki.
    Tak się też złożyło, że byłem takim ich mediatorem w ich miłosnych podchodach (sam mam różową). To znaczy, on do mnie pisał o poradę w sprawach związku z tą dziewczyną, jak i ona pytała o poradę w związku z nim. Dużo im pomagałem, po jakimś czasie zostali razem (chociaż się nie ujawniali jakoś bardzo). No można powiedzieć że zostałem ojcem tego związku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Problem przyszedł po ponad pół roku. Ona pracuje na recepcji w dość dużym korpo, gdzie rozmawia/pomaga gościom. Jednego dnia przyjechała delegacja z Włoch. A ona rzekomo magicznie została oczarowana jakimś urokiem i przespała się z jednym z nich ¯\(ツ)/¯. Pić rel. Wieczorem coś tam pisała, że w sumie sobie trochę gadali, ale to wszystko. Co mam robić? Powiedzieć kumplowi czy trzymać jej stronę? Czy nie robić nic? Oboje są moimi równorzędnymi znajomymi

    #logikarozowychpaskow #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    odpowiedzi (154)

  • avatar

    Już 4 lata kręcę z taką jedną na #tinder . Jak myślicie będzie coś z tego?
    #zwiazki

    odpowiedzi (32)

  • avatar

    Dzisiaj od rana prawicowa bańka z inicjatywy Bicepsa Jastrzębowskiego rechocze, prawdopodobnie w ramach wyparcia dysonansu poznawczego, uwaga, z istnienia zawodu BEHAWIORYSTKI ZWIERZĄT.

    Czaicie? Wieprzaste mariusze zakolaki, strażnicy toksycznego modelu społeczeństwa analfabetycznego emocjonalnie, nie tylko ledwo co dopuszczają do świadomości istnienie takich lewackich wymysłów, jak molestowania, depresje, gwałty, lęki, zaburzenia emocjonalne, zespoły stresu itd., właśnie odkryły, że również zwierzęta mają sferę psychiczną, która nie tylko ma wpływ na ich odczuwanie świata, ale i może ona nieprawidłowo działać - i komplikować kochanym zwierzakom odbieranie świata.

    Z tego powodu ten kochany piesek, "co mu czasem odbija", może mu właśnie "odbijać", bo np. miał traumę jako szczeniak w schronisku. Z takich powodów kochany kotek fafik może drapać obcych. Co robią normalni, dojrzali emocjonalnie ludzie? Szukają źródła problemów i chcą go naprawić, radząc się dobrego BEHAWIORYSTY ZWIERZĄT.

    Kojarzycie program o tym Michaelu Galaktyce od kotków na Discovery albo tego Cezara Meksykańca od piesków? Te programy mają z kilkanaście lat, a tymczasem do 2020 roku uchowały się normickie prawackie sławki (idealne imię dla stereotypowego byczka polaka xD), które nie wiedziały, że pieski i kotki to nie bezemocjonalna biomasa, tylko żywe istoty z mniej lub bardziej poprawnie rozwijającą się psychiką.

    Przerażająca jest wizja tego analfabetycznego emocjonalnie społeczeństwa, gdzie nie tylko facet nie ma być pizdą, a kobieta nie ma dramatyzować, ale nawet kotek i piesek mają cierpieć, drapać i gryźć bo zwierzaczki takie są ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bekazprawakow #japierdole #bekazpodludzi #twitter #neuropa #4konserwy #prawackalogika #codokurwy
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)