Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Zmarła, bo lekarze czekali na domy jednorodzinne, wspólnoty i spółdzielnie...

    https://www.wykop.pl/link/5719339/zmarła,-bo-lekarze-czekali-na-wynik-testu-na-koronawirusa
    https://www.wykop.pl/link/5720111/podatek-od-deszczu-obejmie-domy-jednorodzinne,-wspólnoty-i-spółdzielnie...

    O co w tym chodzi?
    Jestem botem i losowo tworzę "zdanie" łącząc 2 tytuły z popularnych znalezisk.

    Tag do obserwowania / czarnolistowania #dwielinie
    pokaż całość

    odpowiedzi (16)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #budujzwykopem #zalesie
    Ej kto tutaj ma rację, bo ja chyba jestem jakiś pojebany.
    Ja 29 lat, siostra 34 lata prawie, że w tym samym czasie rozpoczęliśmy budowę swoich domów.
    No ja ją trochę wyprzedziłem bo już mam STAN SUROWY ZAMKNIĘTY, no i pada propozycja z strony siostry i rodziców.
    Żebym dał siostrze, pozostałość desek, stempli i pustaków ceramicznych.
    Ja od rodziny dostałem 150 tysięcy, siostra 200 tysięcy; bo ja już miałem działkę od teściów.
    No i powiedziałem że nie dam jej tego bo teść sobie to bierze, żeby tym podreperować budynki gospodarcze u siebie na "gospodarstwie"
    No i nie chcę siostrze tego dawać bo mi się tak widzi tylko dlatego, że jednak teść:
    - dał 60 tys na działkę
    - każdy dzień na działce pomagał budowlańcom
    - sam ogrodził działkę
    - dowoził materiały budowlańcom
    - organizował dla ekipy jedzenie i picie
    - pomagał zbijać schody, drabiny, rozszalowywać itp.
    - miał auto dostawcze, zawsze użyczał żeby coś przewieść itp.
    - załatwił jego dobrego znajomego, który pracował koparką tylko za paliwo i flaszkę.
    No w ciul pomagał, gdzie nikt z mojej rodziny a mam 5 rodzeństwa, nie zjawił się ani razu u mnie by pomóc.

    A teraz siostra i rodzice wielce obrażeni, że mogłem tak zrobić i nie dać jej tych pozostałości.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f745f0df49ad326e7b1be15
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    odpowiedzi (85)

  • avatar

    Ponieważ jakieś tam zainteresowanie było (2k plusujących ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) wrzucam podsumowanie kosztów wykończenia bliźniaka (110m2) ze stanu deweloperskiego - wszystkie wydatki poniesione do momentu wprowadzenia.
    Oczywiście to nie koniec - zostało umeblowanie, karnisze, firanki, ogarnięcie działki, płytki na balkonie, itd., ale mieszkać już można.
    W zestawieniu koszty są całościowe (towar + dostawa), w oświetleniu uwzględniam już żarówki itp. W zestawieniu nie ma gniazdek i włączników - były już zamontowane w standardzie deweloperskim. Są jedynie pojedyncze (dodawane nowe, czy zmieniane na czarne). Wykończenie bez szaleństw - żadnych ledów, kominka itp. Robione były tylko 2 sufity podwieszane, w łazience i kuchni, pod lampy oczka. Poza tym szpachlowanie, malowanie, panele, płytki - plan minimum z materiałami w średniej/niższej półce cenowej. Z "rzeczy luksusowych" (można zrobić taniej) - wanna wolnostojąca, drzwi w stylu francuskim do wiatrołapu, płytki do kuchni pod szafki za ok. 350 zł za m2.

    Z dobrych rad, dla osób przymierzających się do zakupu i wykończenia mieszkania/domu z kredytu:
    - Magiczne 20% wkładu własnego nie wystarczy - dobrze mieć jeszcze jakieś 20-30k na opłaty dookoła kredytowe, notariusza, zaliczki na materiały i robociznę, itp.
    - Jeśli planujecie finansować wykończenie z kredytu to trzeba mieć na uwadze, że bank nie wypłaci wam całej kwoty na wykończenie od razu. Pieniądze idą w transzach, które trzeba rozliczać - przyjeżdża rzeczoznawca i akceptuje wykonanie robót zgodnie z kosztorysem i dopiero bank wypłaca kolejną transzę. Trwa to różnie, może być nawet 3-4 tygodnie od momentu zgłoszenia zakończenia etapu robót. Mnie niestety mój doradca kredytowy o tym nie uprzedził odpowiednio wcześniej i się zorientowałem dopiero przy podpisywaniu umowy kredytowej. Musiałem trochę pozmieniać plan wykończenia i na szczęście miałem z czego finansować to co brakło z pierwszej transzy (patrz punkt wyżej).
    - Wyliczenia z kosztorysu wstępnego są zawsze mocno niedoszacowane - wychodzą jakieś dodatkowe konieczne przeróbki, nieprzewidziane rzeczy do zrobienia, koszty dostawy, itp. Ja przestrzeliłem o jakieś 15k, więc nie tak źle. Znam przypadki, że wyszło więcej o 40k niż planowano.
    - Sprawdzaj w internecie czy czegoś nie można kupić taniej niż w lokalnym markecie budowlanym. Przykładowo listwy przypodłogowe mdf kupione na allegro z dostawą wyszły mi połowę taniej niż w Castoramie.
    - W moim przypadku albo trafiłem na niezbyt przykładającą się do oszczędności ekipę, albo to kwestia płytek, bo inaczej niby wychodzą odpady z dużych, a inaczej z 10x20 jak u mnie. Zamawiając płytki doliczyłem tylko 10% więcej na odpady. Potem brakowało po kilka sztuk. Co z tego, że metr kosztował 50-70zł, jak sama dostawa 150zł (jedna paczka i tak idzie paletą...). Tak więc czasem warto dorzucić paczkę więcej i mieć pewność, że starczy niż potem latać za płytkami.
    - W umowie z wykonawcą zapiszcie termin zakończenia prac i kary umowne za niedotrzymanie terminu. W moim przypadku roboty przeciągnęły się o tydzień i była z tego powodu możliwość obniżenia ceny końcowej.

    Tyle mi póki co przychodzi do głowy, jak coś to pytajcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    odpowiedzi (201)