•  

      źródło: Screenshot_2020-09-15 Facebook.png

    •  

      @nopik131: "Ryzyko" kapitalisty to mój ulubiony argument. Odpowiadam wtedy na niego tak, że "złodziej też kupił narzędzia do kradzieży, i podjął ryzyko, więc to co ukradnie jak nie zostanie złapany to powinno mu się należeć". xD

    •  

      @Gaku745: To ile powinien mu płacić? Powinni dzielić się po połowie? A jak więcej pracowników to do podziału zarobek?

    •  

      Powinni dzielić się po połowie? A jak więcej pracowników to do podziału zarobek?

      @przeczki:

      źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      @przeczki: *oczywiście proporcjonalnie do wartości pracy i ilości włożonej pracy. Nie ma tak że każdy zarabia po 2000 równo nieważne co robi.

    •  

      @Gaku745: chyba że mieszka w Polsce i jest związany z pis-em to zarabia 2000+ nieważne co robi

    •  

      @Gaku745: no czyli płaci mu 8$ na godzinę, bo tylko warte nalewanie ludziom kawy. To nie jest nic skomplikowanego czy wymagającego długotrwałej nauki.
      Też możesz kupić ekspres i opylać ludziom kawę i cały zysk zostawiać sobie. Ale rzecz jasna nie podejmiesz takiego ryzyka.

    •  

      @CapoDiPtakMuzzapi: Nie 8$, a 200$ wartości kawy, minus koszt kawy i poniesione koszty inwestycji i konserwacji maszyny do kawy. Tak jak pan Marks powiedział, Laborystyczna teoria wartości. Wynagrodzenie 8$ to wyzysk, bo pozostałe 192$ ląduje do kieszeni szefa i nic z tym nie możesz zrobić, a jak ci się nie podoba to znajdź sobie inną pracę. Tfu, kapitalis.

    •  

      @nopik131: Feudalizm trzymał się kilkaset lat aż burżuazja się wkurr*iła i rękami plebsu go obaliła. Kapitalizm trwa jakieś 230 lat i ma już tylu przeciwników, że wytrwania do 300 mu nie wróżę

    •  

      @nopik131: To sprzedawaj sam jak wszelkie inne czynniki produkcji nie mają aż takiego znaczenia jak twoja praca xD

    •  

      @Gaku745: możesz też nie pracować, żywić się resztkami ze śmietników na i być generalnie nieprzydatnym odpadem społecznym. W tym czasie pan kapitalista zautomatyzuje proces i dalej będzie zarabiał 200$ na godzinę na samej kawie, bez twojej niewiele wartej pracy.
      Ewentualnie możesz nabyć takie wyższe kompetencje i sprzedawać swoją pracę za 80 czy 800 dolarów na godzinę.

    •  

      @Gaku745: Możesz też się douczyć z ekonomii i ogarnąć co to są czynniki produkcji i dowiedzieć się że praca to tylko jeden z nich.

    •  

      @nopik131 skoro to takie proste to dlaczego nie zbierzecie paru kolegów i sami nie rozkrecicie kawiarni?

    •  

      skoro to takie proste to dlaczego nie zbierzecie paru kolegów i sami nie rozkrecicie kawiarni?

      @tallman: Bo to nie jest kwestia prostoty, tylko marki. Wytłumacz mi teraz jak ciężką pracą wyrobić sobie markę jednocześnie zachowując w międzyczasie konkurencyjność? Czekam.

    •  

      @CapoDiPtakMuzzapi: a co zrobić z większością społeczeństwa gdy już wszystko będzie zautomatyzowane i tylko garstka właścicieli fabryk/maszyn/usługodawcy/właściciele dużego kapitału etc. będzie zarabiała? Zamknąć w zoo, zrobić z nich niewolników czy wymordować?

    •  

      @Hound no pewnie że łatwiej jest szukać wymówek i zwalać winę na kapitalistów zamiast zacząć własny biznes xd co ma do tego wyrabianie marki? Tak jakby w obecnych czasach nie powstawały nowe marki... Przecież to tylko kupienie ekspresu i robienie kawy czyz nie?

    •  

      @Gaku745 widać jak biorą odpowiedzialność i ponoszą ryzyko, jak przyszedł COVID to leciały zwolnienia i cięcia dla pracowników najniższego szczebla.

    •  

      @nopik131: proponuję najpierw zająć się sobą i swoimi wątpliwymi kompetencjami, które pozwalają wyłącznie na podjęcie pracy barmana, a nie rozwiązywaniem wydumanych problemów ogólnoświatowych na kilka pokoleń i kilkaset lat w przód.

    •  

      @tallman: Marka to wymówka? xD

      Myślałem, że z paróweczkarstwa wyrasta się po pierwszym wieczorze z pogłębioną refleksją nad tematem, podczas której człowiek zaczyna rozumieć, że w kapitalizmie główne skrzypce gra efekt kuli śnieżnej i biznesy istniejące dłużej mają przewagę reputacji (marki), technologii i finansów, której zwyczajnie nie można przeskoczyć startując z niczego.

    •  

      @Hound no tak masz racje, takiej np Nokii albo Kodaka nic już nie zrzuci z tronu. Z twojego toku myślenia wynikałoby że wszystkie kawiarnie to sieciowki z wyrobioną marka i reputacją a to bzdura. Ile z najlepszych restauracji z drogimi posiłkami jest w rękach tych dużych marek i biznesów? xD każda z nich zaczynała od zera. Ale idź płakać dalej ze rynek jest zepsuty xd

    •  

      @CapoDiPtakMuzzapi: właśnie w tym rzecz, że nie mam problemu z kompetencjami, wykształceniem ani z pracą. Odzywają się do mnie i z dużych korpo, i z agencji reklamowych, i z fintechu, parę dobrych lat sobie tak pracowałem, ale ostatecznie skończyłem w sektorze edukacji i NGO, bo nie potrafię wytrzymać współpracy z ludźmi, którzy są bezwzględni jeśli chodzi o zdobywanie kasy. Robią podłe rzeczy żeby niszczyć konkurencję, wrogie przejęcia, manipulowanie młodymi ludźmi żeby pozwolili odkupić swoje startupy za psie pieniądze etc. No a szeregowi pracownicy to wiadomo, 100 chętnych czeka więc po co dobrze płacić. Wszystko z myślą o sobie, nigdy o innych, a w głowie tylko kasa. A w życiu osobistym liczą się tylko coraz lepsze nieruchomości i drogie wczasy. Nie ma czegoś takiego jak przyzwoitość, godność, wyczucie proporcji etc.

    •  

      @nopik131: taka jest ludzka natura i tego nie zmienisz. A każda rewolucja socjalistyczna jest skazana finalnie na porażkę, właśnie z tego powodu.

    •  

      @Gaku745: zajebisty argument. Nastepny krok dla ciebie to rocket science z takim intelektem xD

    •  

      @Gaku745: jak do kieszeni szefa? Juz sam fakt ze jak szef ci placi 8 dolcow to od tego placi podatek pokazuje ze o biznesie to ty pojecia nie masz xD skoro tak latwo zosyac milionerem na sorzedawaniu kawy i wyzyskowi to zarob w ten sposob te miliony, a potem sie podziel z pracownikami

    •  

      @Hound: wlasnie ciezka praca i jakoscia uslug. Mozna tez podnosic kompetencje zamiast wypisywac bzdury na mirko

    •  

      @nopik131: wieje socjalizmem z tego posta.
      Kiedy w końcu januszerka zrozumie, że wyplata jaka dostajesz nie zależy od tego ile zysku dajesz tylko od tego ile osób potrafi to zrobić. Nawet jakby superszef dał 100 za te kawy warte 200 za jakis czas przyszedlby typ ktory zrobi to samo za 80, a przy okazji upiecze ciastka do tej kawy
      A jeśli szef odrzuci taka ofertę to słaby z niego przedsiebiorca.

    •  

      @nopik131
      @Gaku745
      - 8 dolców na pracownika
      - koszty półproduktów (kawa, cukier, śmietanka itd)
      - koszty sprzętu oraz jego amortyzacja (tak, nie uwierzycie ale sprzęt tak eksploatowany się psuje)
      - koszty lokalu który jak ma na siebie zarobić to musi być w fajnym miejscu
      - koszty kiedy nie ma klientów (kawiarnie nie zarabiają cały dzień)
      - podatki
      - odpowiedzialność jak ten typek pracujący za 8 dolców z podstawowym wykształceniem nie wytrze podłogi i ktoś wywali orła

      No ale zły kapitalista każdego chce okraść xD

    •  

      @Bellissimo Zapomniałeś o kosztach energii i kosztach NFZ i ZUS - ponosi je również pracodawca od wynagrodzenia brutto pracownika (o ile któryś z tych nie uwzględniłeś w ogólnikach)

    •  

      @Gaku745: ten zły burzuj nie ponosi ryzyka?

      Kredyt na kawiarnie, amortyzacja, czynsz lokalu, środki w razie "W", środki płynności finansowej, wszelakie umowy, kontrakty, wymogi, odpowiedzialność za zdrowie pracowników, za wszelakie kruczki prawne, ciągła walka o rynek, szukanie innych sposobów zarobku, rozwijanie firmy, etc, można tak wymieniać baaaardzo długo, w przypadku niepowodzenia - ładuje na bruku z długami nie do spłacenia.

      Tymczasem pracownik - jak go zwolnia to se pójdzie do innej kawiarni.

      Czemu cały czas unikasz odpowiedzi dlaczego nie pracujesz aby założyć własną knajpę?

    •  

      @nopik131: ale to od razu trzeba być drugim starbucksem? Otwórz jedną kawiarnię, podejmij ryzyko i przy "odrobinie" szczęścia będziesz miał godną płace. Sam będziesz dla siebie wyzyskiwaczem ;)

      pokaż spoiler No i oczywiście państwo

    •  

      @CapoDiPtakMuzzapi: Nie 8$, a 200$ wartości kawy, minus koszt kawy i poniesione koszty inwestycji i konserwacji maszyny do kawy. Tak jak pan Marks powiedział, Laborystyczna teoria wartości. Wynagrodzenie 8$ to wyzysk, bo pozostałe 192$ ląduje do kieszeni szefa i nic z tym nie możesz zrobić, a jak ci się nie podoba to znajdź sobie inną pracę. Tfu, kapitalis.

      I wychodzi 8 (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @nopik131: A jaka jest wartość dodana takiego sprzedającego kawę? Jaka jest różnica pomiędzy tym jak to robi ten akurat sprzedawca a losowy człowiek z ulicy? Do tego jaki to ma sens przy towarach gdzie dochodzi jeszcze koszt ich zakupu i przechowywania? Tu zysk kawiarni może być nawet mniejszy niż te 8$.

      Ten mem miały sens gdyby mówił o usługach gdzie rzeczywiście sprzedawana jest konkretnie praca pracownika jak różnego rodzaju usługi dla biznesu a koszty są bliskie zero. Sam dostawałem 35 zł za godzinę jednocześnie fakturując klienta na 900 zł za nią a po znajomych wiem nawet o przelicznikach rzędu 70-80 zł za godzinę przy 4000 zł na fakturze gdzie praktycznie całość tego przychodu szła jako zysk do szefostwa.

    •  

      kisslessopik ( @nopik131 ) i kisslessaku ( @Gaku745 ) pięknie orani, tfu wam na lewackie mordy.

    •  

      @Hound Wybrałeś sobie kiepski grunt o dyskusji na temat marki. Z tego co wiem w segmencie restauracji wszystkie są lokalnymi biznesami, ba nawet w takiej Polsce gdzie królem Street foodu jest kebab nie wykreowała się żadna istotna franczyza tylko każdy seba z osiedla może rozpocząć swoje gastronomiczne imperium. A taki pizza Hut nie ma podjazdu do lokalnych pizzeri a jest globalną marka która powinna zjeść na śniadanie każda pizzerie typu gruby benek

      Ale żeby o tym podumać trzeba zastanowić się zanim napisze się pierwsze zdanie trollu.

    •  

      no czyli płaci mu 8$ na godzinę, bo tylko warte nalewanie ludziom kawy. To nie jest nic skomplikowanego czy wymagającego długotrwałej nauki.
      Też możesz kupić ekspres i opylać ludziom kawę i cały zysk zostawiać sobie. Ale rzecz jasna nie podejmiesz takiego ryzyka.


      @CapoDiPtakMuzzapi: nie mówiąc już o tym, że pracodawca ma też inne koszty niż tylko wynagrodzenie (opłaty za lokal, prąd, podatki, towar itd.)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @nopik131: Jezu dobrze ze autor tego dzieła nie pomyślał o banku.
      Siedzi taka pani zarabia pewnie może koło 15$ na godzinę a tu przychodzi klient i wpłaca 100k.
      To dopiero jest WYZYSK

    •  

      @nopik131: przeciez od takich regulacji jest płaca minimalna. Podniosą na 20$/h i kapitaliscie będzie się bardziej opłacało postawić super automat do kawy nie wymagający zatrudniania pracownika. A potem rząd nakaże przymus zatrudniania ludzi i wszyscy będą zadowoleni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @nopik131: kiedy to się stało, że wykop stał się siedliskiem komunistów?
      @Gaku745: Przecież takie dyrdymały jak dzielenie się po połowie z pracownikiem kiedyś były by tylko skwitowane salwą śmiechu

    •  

      @nopik131:

      Nalewacz kawy zarabia $8/h bo jego konkurencja na rynku pracy to prosty automat który zużywa $0,10/h energii elektrycznej.

      W sumie te $8 to i tak niezła sztuczka marketingowa zrobiona na ego hipsterów...

      źródło: vending-sklep.pl

    •  

      @eeemil: a i jest stale dyspozycyjny

    •  

      @nopik131 a kto Ci broni zorganizowac lokal, kupic sprzet, wyszkolic pracownikow i placic im 50% od kazdej kawy?
      Daj znac jak Ci poszlo ;)

      +: Nihas
    •  

      @CapoDiPtakMuzzapi: Uwielbiam takie wpisy wykopków, parówkówców korwina. Kapitalizm jest ok ale do pewnego momentu. Ludzka chciwość niestety przekreśla 100 procent kapitalizmu. U nas jest taka mentalność żeby każdy zapitalał za najniższą krajową bo tak. Korwiniści zapominają że dzisiaj nie mając kapitału gówno zrobisz a nie biznes. Prawo chroni zawsze dużego monopolistę i nie zaczniesz nagle magicznie sprzedawać kawy, bo ten duży ma takie upusty z racji wiekości biznesu że nikt nie jest mu w stanie zagrozić. Ale to trzeba prowadzić jakikolwiek biznes żeby o tym wiedzieć a piwniczaki co najwyżej sprzedawały jakieś itemy do MMO

    •  

      @CapoDiPtakMuzzapi: Nie 8$, a 200$ wartości kawy, minus koszt kawy i poniesione koszty inwestycji i konserwacji maszyny do kawy. Tak jak pan Marks powiedział, Laborystyczna teoria wartości. Wynagrodzenie 8$ to wyzysk, bo pozostałe 192$ ląduje do kieszeni szefa i nic z tym nie możesz zrobić, a jak ci się nie podoba to znajdź sobie inną pracę. Tfu, kapitalis.

      @Gaku745: WTF???
      Zakładając marzę 100% na tej kawie to po sprzedaży kaw wartości $200 i odliczeniu kosztu jej zakupu zostaje $100.
      Te pieniądze trzeba przeznaczyć na opłacenie energii, czynszu za lokal, zusu, podatku, śmieci, wody, kanalizacji, raty leasingu za ekspres, raty kredytu, pralni, księgowego, etc.
      Ponadto jak to sobie wyobrażasz, że otwierając biznes, ponosząc nierzadko bardzo wysokie koszty jego otwarcia i prowadzenia właściciel będzie się dzielił z pracownikiem pół na pół, który do pracy przychodzi na 8h i nic więcej go nie obchodzi?
      Ten kraj do nikąd nie zajdzie przez takich ludzi jak ty. Będziemy siedzieć w tym kurwidołku do końca świata.

    •  

      Bo to nie jest kwestia prostoty, tylko marki. Wytłumacz mi teraz jak ciężką pracą wyrobić sobie markę jednocześnie zachowując w międzyczasie konkurencyjność? Czekam.

      @Hound: W przypadku kawy? Rozumiem, że Polska to nie Włochy ze swoją kulturą kawiarni na każdym rogu i uznana marka może pomóc w sprzedaży, ale z drugiej strony w Polsce kawa jest na tyle przepłacona, że można spróbować metody paróweczkowej - kupić albo wynająć rower z ekspresem, zająć dobre miejsce i sprzedawać złotówkę taniej niż w sieciówce.
      Oczywiście szansa na to, że dalej historia potoczy się jak u Korwina jest niewielka, ale taki pomysł może pozwolić na zarobki bardziej godne niż w sieciowej kawiarni

    •  

      Nalewacz kawy zarabia $8/h bo jego konkurencja na rynku pracy to prosty automat który zużywa $0,10/h energii elektrycznej.

      W sumie te $8 to i tak niezła sztuczka marketingowa zrobiona na ego hipsterów...

      @eeemil: Ale wynik pracy jednego i drugiego jest też nieporównywalny. A gdyby istniał lokal z takimi automatami (i jego celem byłaby sprzedaż kawy) to cena nie wynosiłaby 2 zł tylko zapewne coś bliżej 5-6, bo musiałyby zarobić na jego utrzymanie

    •  

      @Gaku745 widać jak biorą odpowiedzialność i ponoszą ryzyko, jak przyszedł COVID to leciały zwolnienia i cięcia dla pracowników najniższego szczebla.
      Było "Państwo pomusz"

      +: Gaku745
    •  

      @Gaku745:

      BUuuuuu ale ten kapitalistyczny śmieć mnie brzydko traktuje... BUUUUuuuu ;(((((

      Całe to lewackie pierdolenie opiera się na tym, że oni są źle traktowani. Dlaczego te patałachy nigdy nie pomyślą jak to jest z drugiej strony? Nigdy żaden z nich nie zatrudniał człowieka?

    •  

      @Czowiekbalkon: Z socjalistami nie ma co dyskutować, to tak jakby grać z małpą w szachy ( ͡° ͜ʖ ͡°) oni nie rozumieją że jest coś takiego jak koszty i wszelkiego rodzaju podatki które musi ponieść przedsiębiorca aby oni mogli zarobić te swoje mityczne 8$/h (nie wspominając już o ciężkiej pracy aby walczyć o rynek, rozwijać biznes etc), dla nich pieniądz to pieniądz - przedsiębiorca zarobił 10,000 $ dzięki ich pracy

      kurwa panie daj więcej co tak mało mi płacisz
      U wielu takich przypadków wiedza ekonomiczna leży i kwiczy. Ba, wielu z nich myśli nawet, że zysk/przychód w firmie to pieniądze które idą do kieszeni właściciela a nie przedsiębiorstwa XD

      Skoro to jest takie proste i byle debil może założyć kawiarnię czemu oni się tego nie podejmą? Zakładam że wyjebaliby się już na poziomie rejestrowania działalności i wybierania formy podatku XD

    •  

      Wynagrodzenie 8$ to wyzysk, bo pozostałe 192$ ląduje do kieszeni szefa i nic z tym nie możesz zrobić, a jak ci się nie podoba to znajdź sobie inną pracę. Tfu, kapitalis.

      @Gaku745: 192 dolce prosto na kolejnego nowego mercedesa. Weź może się nie wypowiadaj na tematy o których nie masz pojęcia.

    •  

      @Rak-Pustelnik: Za co niby mają brać odpowiedzialność? To nie oni sobie wymyślili covida.

    •  

      @nopik131: kawę może podawać i nalewać robót za 5centow na godzinę. Tak samo gówno pracę w McDonald's czy innych fastfoodach spokojnie mogą wykonywać nieskomplikowane roboty. Już na kasach zastąpiono ich wyświetlaczami. Jeszcze program robiący żarcie i studenci nie będą mieli gdzie dorabiać.

    •  

      @kodishu: Na kawie marża wynosi dużo więcej niż 100%, ale koszty to fakt wciąż są dość duże

    •  

      @Gaku745 wykopki przegrywy wykonujący najprostsze czynności wymagający wypłaty jak manager, oooo tak

    •  

      Przecież możesz kupić akcje i zarabiać więcej, współdzieląc ryzyko. Akcje służą dokładnie od tego.

      +: RGB_XYZ
    •  

      "Ryzyko" kapitalisty to mój ulubiony argument. Odpowiadam wtedy na niego tak, że "złodziej też kupił narzędzia do kradzieży, i podjął ryzyko, więc to co ukradnie jak nie zostanie złapany to powinno mu się należeć". xD

      @Gaku745: Kradzież jest nielegalna a działalność legalna. Jak ta pseudo-analogia ma działać? Chcesz zarabiać ryzykuj, nie chcesz zarabiać, weź etat i wegetuj - czy to takie trudne? Nie każdy chce być bogaty i zestresowany, niektórzy wolą spokojne, biedne życie.

    •  

      @Hound: wy to tak chyba lubicie. Najlepiej jak bym wam pieniądze do ręki dać jeszcze najlepiej za nic. Mam w mieście kilka sieciówkę restauracji z naprawdę dobrym żarciem i kawą to dlaczego zwykle na kawę idę w jakieś mniej znane miejsce gdzie jest po prostu ładnie i sympatycznie i bardzo podobne cenny do sieciówek I takie restauracje czy kawiarenek są oblegane przez ludzi. Tak samo znajoma chciała otworzyć biznes gastronomiczny i to zrobiła. Przynosi zysk. Przynosi jeszcze jak. Mimo ze w koło są setki sieciówek

    •  

      @Gaku745: a gdyby popatrzeć od takiej strony - jest automat z kawą tzw. vending machine w której ludzie kupują sami
      właściciel maszyny wpada na pomysł - będę płacił 8 dolców temu kto będzie tu stał i podawał kawę klientom
      czyli de facto - tworzy nowe miejsce pracy

      godne pochwały, czy nie powinien z tym pomysłem nawet wyskakiwać?

    •  

      @wielad: No póki co tego nie robi, nawet na zachodzie gdzie koszty pracy są wyższe, nie słychać też żeby ktoś prowadził intensywne prace w tym kierunku (tak jak jest niemal pewne, że robotyzacja magazynów Amazona będzie miała miejsce w niedługim czasie).
      Nawet przy rosnących kosztach pracy człowiek wciąż ma swoje plusy - szkoli się go tanio i można go przenosić między stanowiskami, a robot do smażenia kotletów nie posprząta sali przy mniejszym ruchu

    •  

      @sredni_szu: masz rację ale to też kwestia dekady czy dwóch. Problem robotyzacji i bezrobocia wiążącego się z nim jest bardzo duży i coraz częściej poruszany na różnych forach.

    •  

      @wielad: Oczywiście (chociaż bardziej zabójcze dla gospodarki wydaje się połączenie automatyzacji z ekologicznym de-growth - w tej sytuacji nowe miejsca pracy wynikające ze zwiększonego rozwoju gospodarczego nie powstaną bo go nie będzie), i nawet ciężko sobie wyobrazić strategię radzenia sobie z tym wszystkim.

      Przy czym ja się boję nie tyle bezrobocia, co pojawienia się naprawdę ekstremalnych rozwarstwień. Po cywilizowanej transformacji bez zmiany paradygmatu, na chłopską logikę będziemy mieli 3 grupy społeczeństwa - bezrobotnych, pracowników i właścicieli kapitału. I w momencie, kiedy kapitał będzie praktycznie sam produkował, a jednocześnie będzie to robił taniej i wydajniej niż ludzie, posiadacze kapitału odkleją się od zwykłych ludzi jeszcze bardziej. O ile teraz awans społeczny nie jest prosty, o tyle po takiej zmianie może stać się absolutnie niemożliwy.

    •  

      @sredni_szu: ciekawe jest to co piszesz i trudno ci nie przyznać racji. Czy aby takim krokiem nie jest czasem wprowadzenie dochodu gwarantowanego. Dajmy ludzion środki potrzebne do egzystencji (specjalnie nie pisze życia) tylko po co?

      Z drugiej strony ciągle rozwój przemysłu w takiej formie jaki jest teraz czyli ciągłej eksploatacji zasobów ziemi też nie wróży nic dobrego.

    •  

      @Gaku745: pomyliłeś obrazki

      źródło: 2m9zkm.jpg

    •  

      @wielad: GDP rozwiąże podstawowe problemy (być może), ale to przecież jest de facto socjal na turbosterydach - z pewnością stworzy też nowe. Pierwszym będzie wysokość świadczenia - tu masz "trójkąt" trzech rzeczy - możliwości gospodarki, potrzeb ludzi (w tym psychicznych) i motywacji do pracy. I trzeba to tak zbalansować żeby zaspokoić tyle potrzeb ludzi żeby nie wyszli na ulice, ale na tyle mało żeby jednak część chciała pracować - w tym część w nieprzyjemnych pracach - i przy okazji nie zadławić gospodarki i nie rozkręcić hiperinflacji, która zniszczy punkt 1.

      A żeby kontynuować czarnowidztwo - zapewne w jakimś momencie siłą rzeczy ludzie niepracujący "odkleją się" od ludzi pracujących i to, w połączeniu z brakiem możliwości awansu społecznego, może wywołać walki o pracę. Plus, ludzie na socjalu pewnie będą zachowywać się różnie. Jedni będą z ambicji łapali fuchy i próbowali z biznesem, inni będą siedzieli 24h na kanapie - a to jest trochę niefajne.
      Dlatego myślę, że fajnym rozwiązaniem byłoby stopniowe zmniejszanie wymiaru pracy, tak żeby zapewnić ludziom jakieś zajęcie - ale niekoniecznie na 25% czasu w tygodniu (gdzie co najmniej drugie tyle idzie na sen, a jeszcze jakieś obowiązki domowe).

    •  

      @sredni_szu: zgadzam się że wszystkim co piszesz. Od siebie dodam że GDP na pewno pomoże w rozwoju rzemiosła i rękodzieła. Ludzie będą mieli więcej czasu na naukę i samorozwój. Może to przyczynić się do kolejnego skoku cywilizacyjnego. Oczywiście nadal będą jednostki pasożytnicze nastawione typowo na konsumpcję ale licze że z czasem wygina droga ewolucji.

      Osobiście jeśli miałbym możliwość dostania dochodu gwarantowanego który zaspokoił by moje podstawowe potrzeby to skorzystał bym z niego i zajął się rękodziełem.

    •  

      @kodishu: Na kawie marża wynosi dużo więcej niż 100%, ale koszty to fakt wciąż są dość duże

      @bartt345: Z pewnością może być inna marża. Ja tylko popełniłem założenie.

    •  

      Osobiście jeśli miałbym możliwość dostania dochodu gwarantowanego który zaspokoił by moje podstawowe potrzeby to skorzystał bym z niego i zajął się rękodziełem.

      @wielad: I zindywidualizowane produkty to zapewne jedna z niewielu działalności wytwórczych, która przetrwa automatyzację, a przynajmniej jej pierwsze fale. Chociaż kiedy coś takiego będzie się działo to pakuję pół majątku w sektor rozrywki, bo boję się że takich jak ty będzie mniejszość, a większość zacznie pochłaniać coraz więcej seriali i grać w gry.
      I jak to dobrze, że w IT automatyzacja raczej nie zaszkodzi, a raczej wręcz przeciwnie (a nawet jeśli coś, to powtórzy się mechanizm z tradycyjnej gospodarki z rewolucji przemysłowej). Ale nie każdy chce i może iść do IT

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Gaku745: Czyli cechy przedsiębiorcze są tak samo szkodliwie społeczne jak złodziejstwo? Co chciałeś powiedzieć przez to porównanie.

    •  

      Też możesz kupić ekspres i opylać ludziom kawę i cały zysk zostawiać sobie. Ale rzecz jasna nie podejmiesz takiego ryzyka.

      Zarabiajac $8 w Stanach to sobie co najwyżej kawe instant możesz kupic i sprzedawac