•  

    #anonimowemirkowyznania
    Budowlnaka z #budownictwo to jest jedno wielkie raczysko na chwile obecną. taguje rejon - trochę #lodz
    Ile ja się kur*ami narzucałem ostatnio to głowa mała.

    Udało mi się z fajną ekipą zrobić ogrodzenie wokół domu, nie mało bo w sumie prawie 300 metrów. Wyszło parędziesiąt tysięcy złotych. Do tego mam do zrobienia prawie 400 metrów kostki wokól domu, z tarasem. Za metr z reguły wychodzi, przy kostce jaką chce około 130-150zł (50 zł robota, 50zł kostka i 50zł dodatki). Robota nie mała, kasa spora.

    Brukarze - pierwsza ekipa. Z polecenia.
    Umówiona jeszcze w sierpniu. Kontakt telefoniczny utrudniony (a bo szef nie wziął telefonu, bo był na placu, po się kąpał, bo akurat był w piwnicy, bo ruchał żone... w sumie raz może oddzwonił), ale jak już się pojawił na miejscu to nadrabiał bardzo dużym entuzjazmem - "Tu zrobimy tak, tu będzie fajnie, tutaj palisadkę, super, ja pierdziele ale spoko to wyjdzie". Mieli zacząć w połowie września, ale już na samym początku miesiąca kontakt się urwał. A trzeba było wymierzyć pare rzeczy, ustawić się z koparką, itp. itd.
    Czas na plot-twist.
    Któregoś dnia przyjechał wywrotką "z gruzem" pod taras. Mina nietęga, padło pytanie "nie macie kogoś innego może przypadkiem kto by wam to zrobił"? No ku*wa mać.
    Okazało się że złapał fuchę na październik na 4000m^2 i po prostu nie zdąży u nas skończyć.. Powiedział jednak, że postara się temat ogarnąć i do nas wejść w terminie. W międzyczasie zobaczyłem ten "gruz" i zapaliła mi się czerwona lampka - cegły, druty metalowe, styropian i puszki po piwie to niezbyt dobry podkład. Kazałem mu to zabierać (na szczęście wisiałem mu pieniądze za koparkę, która pracowała u nas wcześniej, bez tego pewnie zostałbym ze śmieciami). Zabrał, powiedział na odchodne "no sorry że tak wyszło ale sami rozumiecie" i tyle.

    Druga ekipa brukarska. Też z polecenia.
    Szef podjechał, obejrzał, zrobi się. Termin na kwiecień przyszłego roku, wszystko fajnie. Zdecydowaliśmy się, robimy.
    Po pierwszej wizycie wyszła jakaś drobnostka z którą chcieliśmy aby doradził - od żony telefonu nie odbiera. To dzwonie ze swojego - "tak tak, proszę zadzwonić później, pamiętam". Dzwonie później i jak się domyślacie - nie odbiera :D

    Trzecia ekipa brukarska. Też w sumie z polecenia.
    Rozmawialiśmy w tamtym tygodniu przez telefon, podjedzie, zobaczy, proszę zadzwonić w przyszłym tygodniu.
    Nadszedł przyszły tydzień i jak myślicie, co?
    No dokładnie to samo - nie odbiera..

    Mam jeszcze jedną ekipę od video-domofonów i napędu bramy. Umówiliśmy się tydzień temu, że mieli podjechać w tym tygodniu na oględziny. Co prawda tydzień nie minął jeszcze, a ja wole nie dzwonić... jest jeszcze iskierka nadzieji :)

    A i żeby była jasność - mówiąc "nie odbiera" mam na myśli próbę dodzwonienia sie przez 2 dni, maksymalnie 2-3 razy dziennie, dzwoniąc w różnych porach, rano (8-9), po południu (14-15) i "po pracy" (17-18). Dzwoniliśmy z różnych numerów. Z reguły za pierwszym razem odbierają, potem kontaktu nie ma...

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f61d73df49ad326e7b19bfc
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt

    źródło: images48.fotosik.pl

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: no co zrobisz XD nie zaszedłeś jakiemuś budowlańcowi za skórę ze może pocztą pantoflową sie poniosło?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Pewnie myślenie w stylu:

      Pewnie bogol i jeszcze mało płaci, mógł 2x tyle, widać, że go stać

      +: adekad
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Weź jakąkolwiek ekipę, niekoniecznie brukarzy... kładzenie kostki to jakaś fizyka kwantowa.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: A idź kurwa. Mnie chyba z remontem mieszkania wyruchają. Też z polecenia. Ale tak, tak wchodzimy. Potwierdzałem termin kilka razy i za każdym razem tak tak.
      Następnym razem kurwa umówię sobie 10 ekip tydzień po tygodniu i kurwa jak któraś łaskawie wejdzie to reszcie powiem żeby spierdalali bo się rozmyśliłem... Rzygać mi się chce... w dupie wszystko mają bo fucha i tak się znajdzie i tak.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: dlatego nie ważne czy jako inwestor przeznaczasz tysiąc złotych czy sto tysięcy, przed rozpoczęciem każdej pracy z firmą/wykonawcą spisujecie umowy która zobowiązuje obie strony, łącznie z karami za zwłokę czy brak wykonania powierzonej pracy - tak jak to jest w przetargach. Momentalnie robisz odsiew JanuszeXy którzy mają po milion zleceń w jednym terminie. Gdy się ktoś nie wywiązuje, ściągasz z niego kary - jak nie dobrowolnie to sądowo, bez stresu na czilku.

      Niech każdemu też się zapala lampka gdy wykonawca już nagle ma termin wolny, już od ręki może wchodzić i robić. No sorry, lecz sam osobiście nie znam wykonawcy który ot tak dysponuje wolnym terminem na prace, a gdy zwalnia mu się ktoś to bierze kolejnego z listy a nie wciska kogoś nowego przed tych co już byli ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      No niestety, ale teraz budowlańcy mają tyle roboty, że to fachowiec wybiera klienta a nie klient fachowca xD

    •  

      @SeriousDude: No ja zawierzyłem bo z polecenia i najpierw mówił że nie może się zadeklarować bo nie jest pewny. Dopiero po jakimś czasie niby zweryfikował. Jak tak dalej pójdzie to opierdolę to mieszkanie (jeszcze kurwa zarobię...) i zacznę od razu stawiać dom... Na to jeszcze trochę czasu potrzeba to może się wyrobią wszyscy kurwa...

    •  

      @pietryna123: Moja matula też miała z polecenia "fachowca". Koleś na dzień dobry jej powiedział że nie bawi się w umowy bo ma 3 dzieci na utrzymaniu i pracuje na czarno, dlatego za remont łazienki nie zapłaci 12k tylko 6k XD, remont obliczył na 3 tygodnie pracy i po każdym tygodniu pracy ma dostawać po 2k. Również na początku zażyczył sobie aby nikt poza nią nie komentował jego pracy bo sobie tego nie życzy, a jeśli ktoś będzie marudził to rzuca co zrobi, bierze pieniądze i niech specjaliści robią za niego XD finalnie zrobił mnóstwo niedoróbek, czyli wykonanie jako tako. No ale tak to już jest jak się ktoś uprze bo U ZNAJOMYCH było cacy ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      Przede wszystkim warto wypisywać takim firmom recenzje gdzie się da.

      Moje wykończenie w domu to był idealny przykład: tanio, dobrze, szybko. Nigdy nie możesz mieć wszystkiego.
      Firma wzięła robotę, która miała być zrobiona w dwa miesiące, dobrze robili, ale przecenili swoje możliwości.
      Ogólnie 100% przekroczony czas wykończenia, ciągle przesuwanie terminów, nałożenie się innych umówionych prac.
      Same problemy. Najgorzej, że na początku wszystko wyglądało spoko, jakość pierwsza klasa, dobrze się dogadywaliśmy, ale z czasem się zaczęło psuć. Potrafili z 10 dni nie przychodzić, najczęściej zaraz po tym jak dostawali kolejną transzę za robotę. Jak zadzwoniłeś po tygodniu czemu ich nie widać, to z pretensją że nie będę im planu pracy układać. Nie zrywaliśmy umowy tylko dlatego, że w sumie znaleźć kogoś teraz kto dokończyłby za kogoś robotę nie opłacałoby się i finansowo i czasowo.
      Zagryźliśmy wargi ze złości i jakoś przeczekaliśmy. Ogólnie pod koniec jakość spadała.
      Jak teraz zgłaszałem reklamację to brak odzewu.
      Nawet był problem z przekazaniem kluczy (zamki de facto zostały wymienione jak zakończyli pracę więc meh, trudno).
      Już trudno, drobnostki które powychodziły jakoś sobie weekendami poprawię, ale tak mnie to zraziło, że resztę prac już robię sam.

      Zresztą obecnie jest takie szaleństwo cen na rynku, że można się za głowę złapać. Szukałem firmy, by mi kominek postawili. Miałem wkład, miałem rury, tylko wszystko połączyć. Dodatkowo opcja obudowania wszystkiego.
      Co dzwoniłem, to albo, że robią tylko na swoich materiałach/wkładach, albo ceny z kosmosu.
      Za postawienie wkładu, podłączenie rur i obudowanie gotowymi płytami Varmsen - robocizna 2000zł.
      Robota na 2 dni (-‸ლ).
      Wziąłem sobie wolny weekend i sam wszystko postawiłem, kolejne 2 dni zajęło mi

      źródło: IMG_20200912_072725.jpg

      +: zenold
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ale to co piszesz to zupełnie NORMALNE, oni wszyscy tacy są, nie ważne czy elektryk czy płytkarz czy koparkowy...standard w tym kraju. Jak wyskocYsz z umową to ci podziękuje bo takich jak ty ma kilku i wszyscy go proszą na kolanach.

    •  

      @markhausen: ale wiesz że położenie kostki to nie są 2 dni roboty? Fajnie też wypada mieć odrobinę doświadczenia i umiejętności. Poza tym ilość sprzętu jakiego potrzebujesz powoduje że samemu się po prostu nie da...

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Odezwij się mirku na PW, dam Ci kontakt do ekipy nie z Łodzi, ale z województwa, która kładła u moich rodziców kostkę i wyszło elegancko czasowo i kosztowo. Może się uda, żeby do Łodzi przyjechali

      +: emmwuu
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania ja na kostkę czekałem półtorej roku a u tak przyszła inna firma bo wziął większą robotę. Tak jest wszędzie.

    •  

      @SeriousDude co do terminu to się zgadzam, że jak ktoś ma wolne od zaraz to powinna się zapalić lampka, ale jeśli chodzi o kostkę brukową nie da się ustalić terminu rozpoczęcia prac co do dnia nawet dwa tygodnie wcześniej, bo może być opóźnienie (przez pogodę, problem z dostępnością materiału, dochodzą jakieś dodatkowe prace czy poprawki) i po co wykonawca miałby się zgadzać podpisywać umowę że jak się spóźni to zapłaci karę? Oleje Cię jak z tym wyskoczysz bo ludzie dzwonią codziennie żeby zacząć pracę u nich...

    •  

      @Logeko: Po to jest umowa aby sobie najistotniejsze kwestie zastrzec, nie sądzisz? Większość niestety bierze ekipy i ustala szczegóły na przysłowiową gębę, później się dziwią że ktoś ich kantuje i ma w 4 literkach ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @SeriousDude po obejrzeniu prac i pomiarach wysyłasz wycenę kosztów prac jakie są niezbędne, nawet na @ albo smsem, jeśli klientowi cena odpowiada to macie wszystko czarno na białym do końcowego rozliczenia, ustala się termin mniej więcej i daje znać tydzień wcześniej, nic więcej nie trzeba

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania mam kostke, kase i plac, tez lodz. Dwoch ucieklo. Jak znajdziesz kogos dej namiar:)