•  

    314 + 1 = 315

    Tytuł: Rich Dad, Poor Dad (Bogaty ojciec, biedny ojciec)
    Autor: Robert Kiyosaki
    Gatunek: poradnik
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Moja 53. książka w tym roku.

    Jest to jedna z najczęściej polecanych książek uczących inteligencji finansowej, czyli tego jak należy traktować pieniądze, aby przestać się o nie martwić. Autor przedstawia porady, które w dzieciństwie wpoił mu ojciec jego kolegi, który zaczynał bardzo skromnie, ale dzięki właściwemu podejściu i uporowi zdołał zgromadzić sporą fortunę. Postawa bogatego ojca jest często konfrontowana z poglądami biednego ojca, czyli właściwego rodziciela bohatera, który mimo zajmowania dość wysokiej pozycji w budżetówce i zarabiania solidnych pieniędzy pozostawił po sobie jedynie długi.

    Ciekawa książka zawierająca podstawy "filozofii" życia tak, aby nie pracować dla pieniędzy, ale żeby to pieniądze pracowały dla nas. Jak przy większości tego typu książek - jeśli ktoś ma głowę na karku i opanował podstawy tematu to raczej nie znajdzie tutaj niczego odkrywczego, ale polubiłem kilka myśli autora.

    Pierwsza - w zarabianiu nie chodzi o ciężką pracę na etacie celem zdobycia pieniędzy, ale sprawienie, żeby pieniądze zarabiały na ciebie w postaci nieruchomości / obligacji / akcji itp. Pracując na etacie zawsze to ktoś inny zgarnia większość owoców pracy, a ponadto swoje osobiste wydatki pokrywa się już opodatkowanymi pieniędzmi (pensja netto po potrąceniu podatków, składek na ubezpieczenie społeczne), podczas gdy własna działalność pozwala na maksymalne spieniężenie efektów swojej pracy przy jednoczesnej optymalizacji podatkowej. Dla ludzi na JDG to nic odkrywczego, ale ludzie na etacie mogą nie do końca zauważać korzyści z optymalizacji.

    Druga - pogląd autora na pojęcie aktywów (assets) i pasywów (liabities). Wiele osób traktuje bowiem swój dom / mieszkanie oraz samochód jako największe aktywa, które posiadają. Tak naprawdę jednak powinny one jednak zostać zakwalifikowane jako pasywa, ponieważ co do zasady generują wyłącznie koszty, nie przyczyniając się do przyniesienia nam dochodu.

    Trzecia - siła procentu składanego i to, że naprawdę warto zacząć inwestować jak najwcześniej.

    Myślę, że to (razem z Finansowym Ninją Szafrańskiego) świetna książka na prezent na 18 urodziny, przy czym rekomendowałbym ją przeczytać przed książką Szafrańskiego. Kiyosaki daje dobry fundament mechaniki myślenia "bogatego ojca", a Szafrański mocniej skupia się na konkretach odnosząc się do polskiej rzeczywistości.

    Książkę polecam przeczytać w oryginale w j. angielskim. Język jest naprawdę prosty i przystępny (poziom B1-B2).

    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter

    źródło: images-na.ssl-images-amazon.com