•  

    Ja tylko przypomnę wszystkim, którzy popierają bezwzględny nakaz noszenia maseczek wypowiedź pana ministra zdrowia z początku epidemii : ).

    Zanim zlecą się tutaj osoby, które nazwą mnie debilem. Nie neguje istnienia epidemii, no koronawirus jest, zagraża osobom starszym. To jest oczywiste. Ale czy noszenie maseczek na ulicy, zakładanie przez ochroniarzy w sklepach przyłbic zasłaniających tylko usta i macanie przez miesiąc tej samej szmaty przez większość Polaków niezmieniających maseczek coś daje? No daje tyle, że ludzie nawet na świeżym powietrzu oddychają przez zawilgoconą, przepoconą, brudną szmatę bo nie wymienili maski od wiosny. Oczywiście że sami są sobie winni bo powinni to robić, ale nie oszukujmy się bo wszyscy znamy realia. Wymiana maski co regulaminowe 3h jest trudna, a odpowiednią utylizacja zużytej maseczki po zdjęciu kłopotliwa. Nikt z nas nie nosi maseczki w odpowiedni sposób, a nawet odpowiedni sposób nie pozwala na efektywne zapobiegnięcie zakażenia. Efekt ten sam co przy zakupie tony papieru toaletowego w kwietniu, ludzie robią coś dla samego robienia, bo są bezradni. Zamykanie jakiejkolwiek branży to kolejny debilny wymyśl rządu, który wyklikał się z kasy na tarcze i teraz zamyka konkretne gałęzie gospodarki bez zapowiedzi. Wracając do głównego tematu. Czy jakiś panikarz wyjaśni mi skąd ta nagła zmiana podejścia u ministra zdrowia do maseczek w czasie epidemii? (Przypomnijmy że ten pan posiada wykształcenie medyczne i lata praktyki w medycynie).

    TLDR: Epidemia istnieje, maseczki gówno dają

    https://youtu.be/tsf1HL4deH4

    #koronawirus #bekazpisu #bekazpodludzi

Gorące dyskusje ostatnie 12h