•  
    D..........k

    +20

    Co możemy powiedzieć o kobiecie, która prosi o pomoc w problemie innych mężczyzn niż tych, z którymi sypia?

    Dzisiaj poruszę bardzo ważny temat, mianowicie porozmawiamy o wykorzystywaniu mężczyzn przez kobiety. Oprę to między innymi na realnym przykładzie z życia. Wiele kobiet, np. studentek uprawia seks z pewną określoną grupą mężczyzn, nie winię ich za to, niestety zauważyłem pewne przykre rzeczy, mianowicie, gdy taka kobieta ma problem, to nie idzie o pomoc do tych mężczyzn, z którymi się rucha, tylko do tak zwanych "przyjaciół", bądź "dobrych kolegów". Dzieje się tak dlatego, że ci goście z, którymi prowadzą one aktywne życie seksualne mają po prostu w dupie ich problemy, to znaczy, że gdy np. kobieta studentka nie może załatwić czegoś w dziekanacie i ma problem, to facet, który ją posuwa jej nie pomoże, one nawet już ich nie pytają o pomoc, natomiast wtedy idą po pomoc do innych facetów. Oczywiście czasem można pomóc ze zwykłej dobroci i samej chęci pomocy, ale bez przesady. To kończy się tak, że jeden facet pomaga kobiecie w każdym problemie i nic nie dostaje w zamian, a inny facet dyma ją non-stop i nic nie musi. Moim zdaniem jak facet rucha jakąś kobietę, to powinien jej pomagać. Na zasadzie np. jakaś kobieta uprawia czasem seks z danym facetem, to nawet jak nie są ze sobą w związku, to ten facet powinien o nią dbać, pomagać jej. Natomiast kobiety powinny do tych facetów kierować prośby o pomoc, jak kobieta zdecyduje się na regularnie współżycie z danym facetem, to niech do niego idzie po pomoc, a jak ma ją w dupie, to niech ma godność i przestanie mu dawać dupy. Oczywiście kobietom to nie przeszkadza, jak facet jest atrakcyjny fizycznie, to nawet jak ma je w chuju to i tak z nim się będą ruchać, najwyżej jego obowiązki przejmie inny facet..... Mnie to osobiście wkurwia, kiedy koleżanki przychodzą i proszą mnie o pomoc, podczas gdy nic mi w życiu nie dały. Na zasadzie widzę, że mają jakichś gachów, z którymi sypiają(goście o mega wysokim SMV), ale oczywiście to ja non-stop mam im pomagać, to zwykłe wykorzystywanie, gdybym powiedział np. jednej z takich koleżanek, że ma poprosić swojego gacha o pomoc, to byłaby wielka afera xD.

    Wniosek:

    Jeśli nie uprawiacie chociaż sporadycznie seksu z daną kobietą, to nie ponosicie za nią odpowiedzialności, jej problemy to nie są wasze problemy, tylko jej problemy, niech sobie radzi sama, albo zawraca głowę gachowi.

    pokaż spoiler #blackpill
    #redpill
    #spierdolenie
    #stulejacontent
    #incel
    #chad
    #chadowezycie
    #chadstories
    #harlekinydlaprzegrywow
    #przegryw
    #blackpillraw
    #bluepill
    #goldpill
    #whitepill
    #shaminggenetyczny

    +: o...........................e, 77023 +18 innych
    •  
      o...........................e

      +3

      @DuchAnalityk: Tampon emocjonalny choćby nie wiem czego nie zrobił już na zawsze pozostanie tamponem emocjonalnym w oczach kobiety.
      Zgadzam się z Tobą w 100%,jak ktoś nie jest z Nami na dobre i na złe i przychodzi gdy tylko czegoś chce to jest to fałszywy przyjaciel.
      Najlepszym rozwiązaniem tego typu problemu jest kazać takowej osobie wypi#@*%ć.

    •  

      @DuchAnalityk: @oswieconydziekiczarnejpigulce: ja tam takim pomagam. Oczywiście nie za darmo, zazwyczaj gratyfikacja pieniężna, kwota zależna od usługi, jednak nie mniej niż 10pln.

      +: g...........................i, farew3Ell +3 innych
    •  
      o...........................e

      +3

      @77023: To znaczy,że się na swój sposób szanujesz.
      Pamiętam jak my kiedyś pomagaliśmy koleżance,którą zdradził(n-ty raz już) chłopak.
      Ona oczywiście mimo naszej pomocy dzisiaj ma nas w dupie,wróciła do niego i najbardziej oberwało się koledze,który jest manletem,ma oczy ofiary i zakola.
      Nie wkładam wszystkich ludzi do jednego wora,ale z bestiami krótko i na temat.
      Pozdro

    •  
      g...........................i

      +5

      @DuchAnalityk:

      Jeśli nie uprawiacie chociaż sporadycznie seksu z daną kobietą, to nie ponosicie za nią odpowiedzialności, jej problemy to nie są wasze problemy, tylko jej problemy, niech sobie radzi sama, albo zawraca głowę gachowi.

      jeśli pomoc jest wzajemna i nie ma charakteru pasożytowania na jednej stronie - nie widzę powodu, dla ktorego ten punkt jest zasadny.

      +: 77023, o...........................e +3 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @wiii: Racja. Tyle, że i OP-owi trzeba rację przyznać, bo tu nie do końca chodzi o to, że każda przysługa obowiązkowo powinna być zaraz wynagradzana dzikim seksem w stu dwudziestu pozycjach. Chodzi raczej o przypadki, w których tej równowagi ewidentnie nie ma. Wiesz, we wszelkiego rodzaju przyjemnych tematach, takich jak choćby wyjście na piwo, luźne spotkanie czy inna fajna aktywność jesteś przezroczysty. Panna ma swoje towarzystwo, swoich kumpli/najlepszych ziomków/partnerów i innych tam diabłów Iwanów. Gdybyś jej wtedy posłuchał, to oczywiście oni są "najlepsi", "jedyni", "wyjątkowi", no cud, miód, malyna. O Tobie nawet nie pamięta. Jednak kiedy pojawia się w jej życiu sytuacja awaryjna, zjawia się znikąd i traktuje Cię jak jakieś ministerstwo do spraw kryzysowych i nadzwyczajnych. Nagle okazuje się, że przecież tylko Ty możesz pomóc, Ty znasz się najlepiej, Ty naprawdę jesteś wyjątkowy, bo... I tu taka dawka cukru, że wszyscy diabetycy w promieniu kilometra padają jak kawki. Oczywiście tamci "oni" to skończeni kretyni, nie mają o niczym pojęcia, nie nadają się do niczego. Jeśli jesteś podatny na manipulację to łykasz to. Myślisz sobie: "Kurde, ktoś mnie docenia, skoro ich taka prosta sprawa przerasta, to rzeczywiście jakieś dzbany, przecież to trzeba tylko o, tak... tak... i gotowe" A tu figa. Nikt Cię nie docenia, a i sprawa tamtych gości wcale nie przerasta, bo faktycznie nie jest z gatunku "rocket science", wystarczy ruszyć głową. Ale im się tą głową ruszać nie chce, bo po co? Oni nie są od rozwiązywania problemów, a jak panna się do nich o to zwróci, to uświadomią ją, żeby się od...daliła w trybie ekspresowym. Tyle, że ona i tak do nich wróci, i tak będzie ich nazywała "najlepszymi" i "jedynymi", a Ty znów zmienisz się w powietrze. Do kolejnego kryzysu. Cała sztuka polega na tym, żeby po prostu nie stać się jeleniem. Ty widzisz czyjeś problemy i pomagasz, a on widzi Twoje i pomaga Tobie? Prawidłowo, tak trza żyć, tak wygląda zdrowa relacja. Ktoś widzi Ciebie tylko wtedy, kiedy potrzebuje, a poza okresami kryzysowymi słowa od niego nie kupisz, bo nagle staje się zalatany, zapracowany i rzekomo nie ma czasu się po tyłku podrapać? Nara, tam są drzwi.

      +: 77023, infliner +2 innych
    •  

      @DuchAnalityk: niestety, ale masz racje. Pamiętam jak mlodsza była miała takiego Łukaszka w jej wieku, chłopaczek dawał jej lekcje, i próbował cos "flirtowac" a ona w tym czasie wymyślała nowe sposoby zabawy ze mną xD
      Ale co oczekiwac jak matki uczą mezczyzn ze mają pajacowac¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @SP_Alfa_Kilo: dlatego ja przestałem czytać i oglądać wiadomości ze świata i Polski.
      Mam daleko gdzieś ich problemy wojny/kryzysy zamieszki i cała masę innych problemów. Świat nie interesuje się moimi problemami to dlaczego ja mam absorbować ta zła energię ze swiata