•  

    424 + 1 = 425

    Tytuł: Zagłada domu Usherów
    Autor: Edgar Allan Poe
    Gatunek: klasyka
    Ocena: 6/10

    Miałem nie lada problem z rozgryzieniem tej historii, ale postaram się jak najlepiej oddać swoje wrażenia i jej sens. Akcja rozpoczyna się wraz z przybyciem narrator do domu swojego dawnego przyjaciela – Roderyka Ushera – który wraz w siostrą cierpią na wiele chorób, wynikających (jak mniemam) z kazirodczych zapędów ich umiłowanego w sztuce rodu by pocieszyć go w trudnych chwilach na prośbę zawartą w bardzo tkliwym liście. List ten może nijako symbolizować jego chorobę, objawiającą się niebotycznym wyostrzeniem zmysłów, która zatruwa mu życie.

    Przybywając do domu Ushera zastaje go w stanie tak zamierzchłym jak sama budowla, tak jakby jej wiekowość odbiła się na nim samym. Posiadłość jest silnie związane z bliźniaczym rodzeństwem i odzwierciedla rozkład psychiczny jaki zachodzi u obojga z nich.

    Szaleństwo Roderyka wychodzi na wierzch gdy informuje on narratora o śmierci siostry, która w rzeczywistości cierpi na katalepsję w związku z czym tak naprawdę wpadła w trans tylko przypominający śmierć i w gruncie rzeczy nadal żyje. Składają ją w rodzinnym grobowcu na czas przed właściwym pochówkiem.

    Pewnego burzowego dnia u narratora narasta jednak niedające mu spać poruszenie, które będzie zwiastować upadek domu Usherów.  Do jego komnaty wpada Roderyka, a narrator próbuje go uspokoić czytając pewną powieść. Roderyk przeczuwa nadejście siostry, która wraz z przybyciem do pokoju umiera, a on z przerażenia wraz z nią. Narrator ucieka, a budowla rozpada się, kończąc swoją egzystencję wraz ze swoimi spadkobiercami.

    Poe moim zdaniem nie poradził sobie dobrze z budowaniem napięcia. Akcja dzieje się nazbyt szybko w stosunku do opisywanych wydarzeń, co sprawia, że nie można się należycie wciągnąć. Autor nie miał też zbytnio oryginalnego pomysłu. Historia składa się z wielu utartych schematów, nie dając nic od siebie. Przy czym za nic nie czuć atmosfery grozy typowej dla powieści gotyckich. Liczyłem na coś więcej więc trochę się zawiodłem, ale nie ma co rozpaczać, bo nie wydałem na opowiadanie ani grosza, ani też nie spędziłem nad nim jakoś szczególnie dużo czasu.

    #bookmeter #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka

    źródło: 1605342983167.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wytłumaczy mi ktoś zachowanie Niemców:
    - NS2
    - staraja sie blokowac mozliwosc sankcji na Rosje za wszelka cene
    - dzisiejszy przylot do Moskwy
    - samoloty z pomoca od UK dla Ukrainy omijaja przestrzen powietrzna Niemiec (zdjecie ponizej), boja sie, ze zostana posadzone na ziemi?
    - podobno zaczynaja wydalac dyplomatow USA z Moskwy

    Strasznie cisnie mi sie na glowe foliowa czapeczka, ale nie macie wrazenia jakby to bylo juz dawno dogadane miedzy ruskimi i niemcami? Biznes biznesem ale ciezko mi uwierzyc ze tolerancja takiego zachowania ruskich bylaby mozliwa bez jakiegos wczesniejszego dealu
    #rosja #ukraina #usa #wojna
    pokaż całość

    odpowiedzi (43)

  • avatar

    Zagrajmy w taką grę "nigdy...", chodzi o to, że jak jedna osoba mówi, że czegoś nie zrobiła a ty to zrobiłeś to plusujesz komentarz. Zróbmy taką fajną nitkę. Ja zacznę:

    Nigdy nie jadłem sushi.
    #glupiewykopowezabawy

    odpowiedzi (94)

  • avatar

    Jeśli zauważyliście nagły wysyp memów drwiących z Ukraińców w ciągu kilkunastu ostatnich godzin, to nie dajcie sobie wmówić że jest to jakaś spontaniczna akcja. Ruskie onuce dostały przekaz dnia i spamują wykop antyukrainską propagandą.

    Poniżej próbka możliwości największej miernoty na tagu z zaledwie kilku godzin.

    #neuropa #4konserwy #ukraina

    odpowiedzi (57)