•  

    Kurde niech mi ktoś wyjaśni sens tego rozróżnianie na zgony spowodowane samym covidem a chorobami współistniejącymi. Co to za różnica? Zgon to zgon, czy ktoś miał inne choroby czy nie tak czy siak zmarł przez covida bo bez niego by nie umarł. Jak ktoś miał raka i dostał koronę i zmarł to wina korony a nie raka. Mój sąsiad gość koło 50 miał dobre rokowanie raka płuc i co? I gunwo. Dostał koronę i zmarł. Po cholerę wy to rozdzielacie i się czepiacie ktoś mi to wyjaśni? U mnie w mieście ok. 70 tys codziennie umiera z powodu covida 3-4 osób. Niema drugiej takiej choroby która by powodowała tyle zgonów dziennie. I nie są to naciągane pod koronę zgony bo te informacje mam z bezpośredniego źródła od znajomej ze szpitala.

    #polska #koronawirus

    •  

      @kalantin: Korona jest groźna dla osób osłabionych innymi chorobami, otyłych i starych, to chyba dobrze, że nie wszyscy muszą się tego bać. Szkoda, że miesiąc temu wiek zmarłych przestali podawać, ale średnia wieku zmarłych na COVID to 76 lat, pomorski sanepid na szczęscie jako jeden z niewielu podaje wiek.

    •  

      @kalantin: Dobre rokowania przy raku płuc. Niezłe żarty. Prawdopodobieństwo, że będzie żył za 5 lat wynosi 2%.

    •  

      @kalantin: rak płuc jest jednym z najbardziej zjadliwych.

    •  

      @ciemnienie
      @prawilnik możliwe że to nie był płuc, tak strzeliłem bo gość kopcił dużo się rokowanie miał dobre i wychodził z tego powoli.

      Chodzi mi o sam fakt. Co z tego czy z tych 600 czy ile tam umiera dziennie zmarł z samego covida czy miało coś jeszcze. Zmarł przez covida tak czy siak, jest jakaś druga choroba obecnie która powoduje tyle zgonów dziennie i tak szybko się roznosi? Serio pytam, nie jestem medykiem może się mylę.

    •  

      @kalantin: średni wiek zmarłych to nadal około 75 lat. To czas, w którym generalnie można się szykować do zwijania się z tego świata.

    •  

      @kalantin: Bo Covid w mniejszym lub większym stopniu przyspiesza śmierć wśród osób i tak jest wydany wyrok. Np. moja ciotka jest poważnie chora na raka (już tego nie wyjdzie). Ostatnio też zachorowała na koronawirusa oraz jej rodzina. Domownicy przeszli bezobjawowo, a ona trochę ciężej, ale przeżyła. Gdyby zmarła, to przypisanie jej COVID19 byłoby niezłym kłamstwem i fałszowaniem statystyki.

      +: Dutch
    •  

      @ciemnienie czyli generalnie walić takich ludzi bo i tak umrą za rok dwa? A może za 10, 20? To jednak dużo zmienia. Co innego jak ktoś leży tylko nie chodzi robi pod siebie. Chociaż i takie przypadki znałem gdzie gość z tego wyszedł i przeżył jeszcze ładnych kilkanaście lat.

    •  

      @kalantin: nie walić, ale to oni powinni przede wszystkim o siebie zadbać, izolować się. Tymczasem na ulicach i w sklepach pełno starszych ludzi, gdzie to oni powinni siedzieć w domu i się nie wychylać, jak nie chcę robić statystyki.

    •  

      @kalantin:

      Chodzi mi o sam fakt. Co z tego czy z tych 600 czy ile tam umiera dziennie zmarł z samego covida czy miało coś jeszcze.
      Źle na to patrzysz. Statystyk nie należy czytać tak: "o, zmarł, ale miał lekkie nadciśnienie, zatem nic się nie stało, pora na CSa", tylko tak: "większość zmarłych na (z) COVID to ciężko schorowane, starsze osoby, które już pukały do bram św. Piotra". Każda śmierć to tragedia (Ceaușescu, twoja nie), ale istnieje fundamentalna różnica w obrazie epidemicznym, gdy umierają zdrowe przedszkolaki, a gdy COVID dobija np. osobie świeżo po przeszczepie szpiku, którą równie łatwo może wykończyć opryszczka, przeziębienie albo szpitalny gronkowiec.

      W pierwszym przypadku rzeczywiście pozostaje full lockdown i spawanie drzwi. W drugim należy chronić grupy ryzyka i zastanowić się poważnie nad sensownością innych działań, paraliżujących funkcjonowanie gospodarki i państwa, a w efekcie mogących skutkować nieporównanie większą i bardziej dotkliwą liczbą zgonów (niecovidowych), chorób psychicznych, ofiar przemocy domowej, organizmów rozwalonych przez brak opieki stomatologicznej, samobójców, bankructw, nędzarzy, bezdomnych itp. itd.

      To nie cynizm, to nie eugenika, to nie darwinizm, to racjonalna kalkulacja, która może uratować życia.

      Oddajmy głos pani doktor Marylin Singleton z Californii:

      Ending the lockdowns are not about Wall Street or disregard for people’s lives; it's about saving lives

Gorące dyskusje ostatnie 12h