Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dzisiaj jadę do oddziału NBP z puszką bilonu o wadze 8,75 kg. Mają specjalną maszynę do liczenia, więc pójdzie gładko. Obstawiajcie ile kasy jest w środku (w puszce nie ma zółtaków). Wieczorem dam znać i zawołam plusujących wpis ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pieniadze #oszczedzanie #chwalesie

    odpowiedzi (211)

  • avatar

    Znajomym mojej dziewczyny urodziło się dziecko z wadami serca. Sprzedali już własne mieszkanie żeby mieć na operacje, jedna z babć tez musiała sprzedać mieszkanie żeby dołożyć i cały czas brakuje im kasy.

    Teraz nie dość ze dziecko cierpi to jeszcze cała rodzina. Cud narodzin...
    #antynatalizm

    odpowiedzi (160)

  • avatar

    #albicla i oczywiście #afera #coolstory

    Ehhhh Mirki, nie polecam tego całego aliblikcza.com, właśnie wróciłem z komisariatu, narazie jeszcze nic mi nie grozi bo policja zbiera materiał dowodowy ale chyba prokurator postawi mi kilka zarzutów a ja jestem niewinny. Wiem, że wielu Mirków spotkał już albo spotka podobny los co mnie dlatego postanowiłem opisać jak wyglądało to u mnie i pamiętajcie - to wina tych przeklętych karaczanów.

    Jest wczesny poranek 22 stycznia 2021 roku, godzina 3:55, leżę sobie na łóżku i jak każdej nocy siedzę na nocnej zmianie na mirko. Ktoś puka do drzwi, patrzę przez wizjer i widzę policje, otwieram. Policjant miłym spokojnym głosem pyta się mnie czy komputer marki Acer to mój komputer i z kartki odczytuje adres MAC i czy to mój. Ja mówię, że nie znam adresu MAC swojego komputera ale mam laptopa ACER. On się pyta, czy dziś w nocy korzystałem z serwisu internetowego ablikcza.com - ja mówie, że tak. Wtedy on westchnął i powiedział, czy chcę dobrowolnie jechać złożyć obszerne wyjaśnienia czy ma to przekazać do prokuratury ale wtedy sprawa dla mnie mocno sie skomplikuje bo sprawa jest poważna a zarzuty są mocne. Mówię, że dobra - stawie się tylko gdzie i o której, on mówi, że wolałby żebym jechał teraz z nim i żebym zabrał ze sobą wspominanego laptopa to technicy policyjni odczytają adres mojego komputera. Ubrałem się, zabrałem laptopa i pojechaliśmy radiowozem na komendę. Zaprowadzili mnie do małego pokoju w którym dużo było starych mebli i jakiś segregatorów. Przyszedł jakiś młody chłopak i zapytał czy mogę mu przekazać laptopa, usiadł z nim obok mnie i zaczął coś tam klikać. W tym czasie do pokoju weszła policjantka i policjant. Usiedli po przeciwnych dla mnie stronach stołu i zaczęli zadawać pytania.

    Policjant>Imie i nazwisko i poproszę od Pana dowód osobisty
    Ja> (podałem swoje dane i dowód)
    Policjantka> No więc niech Pan opowiada od początku, chyba wie Pan o co chodzi.
    Ja> No więc wszystko zaczęło się od takiego Dawida o ile pamiętam, on dał nam wszystkim login i hasło
    Policjant> STOP! Skąd dowiedział się Pan o tym serwisie?
    Ja> Z mirko
    P> Co to jest mirko?
    J> Mikroblog w serwisie wykop.pl
    P> Coś w rodzaju internetowego bloga?
    J> Tak, dużo tam osób pisze no i pod hasztagiem #ablibab dowiedziałem się, że taki serwis powstaje i postanowiłem sprawdzić
    P> Co było dalej?
    J> No zasadniczo to stworzyłem kilka kont ale nie mogłem sie zalogować bo nie dostałem linka potwierdzającego rejestracje i tak siedziałem na hasztagu i patrzyłem co tam ludzie piszą. Nagle pojawił się taki Dawid, bo on miał konto i on chyba je wcześniej zakładał dlatego działało i podał wszystkim login i hasło.
    P> Proszę o podanie tego loginu i hasła
    J> Loginu nie pamiętam bo tam był adres email który składał sie z wielu losowych znaków bo to był 10 minutowy adres email a hasło to osiem razy spacja.

    W tym czasie za pomocą chyba historii logowania policyjny technik odszukał adres email i podyktował go policjantowi.

    P> Dobrze a jakie Pan mówił, że jest hasło?
    J> Osiem razy spacja.
    P> Jak to zapisać?

    W tym momencie policyjny technik włączył się do dyskusji i poinformował mnie, żebym nie robił sobie żartów.

    J> Ale Panie władzo, naprawde hasło to 8 razy spacja
    Technik> Proszę Pana, z całym szacunkiem, studiowałem informatykę na wojskowej akademii technicznej - rozmawia Pan z człowiekiem który bardzo dobrze zna środowiska programistyczne.
    J> No to ja nie wiem
    P> Jak Pan sobie będzie robił żarty to inaczej zaczniemy rozmawiać
    J> Ale ja przysięgam, że hasło to 8 razy spacja.
    T> Spacja nie może być hasłem
    J> Ale przysięgam, że tam może być
    T> Proszę Pana, to fizycznie niemożliwe, w żadnym języku programistycznym nie jest możliwe ustawienie pustego znaku jako hasła - po prostu infrastruktura na to nie pozwala.
    J> Tłumaczę Panu, że naprawde aby się zalogować musiałem wcisnąć 8 razy spacje!

    Policjant chyba nie wiedział nawet o czym rozmawiamy, ciągle przewracał oczami i nagle głośno powiedział

    P> DOBRA, zalogował się Pan bez hasła, na kogo konto się Pan zalogował?
    J> Na Narcina Majmana
    P> Tego boksera?
    T> Chyba Marcina Najmana...
    J> nie, zalogowałem się na Narcina Majmana

    Technik głośno wciągnął powietrze i głośno oraz powoli je wypuścił.

    T> Nie ma takiego imienia jak Narcin, w żadnym języku.
    P> No więc mówi Pan, że zalogował się Pan na konto które było własnoscią tego Narcina tak?
    J> Nie, konto było własnością takiego Dawida
    P> Gdzie ten Dawid mieszka?
    J> Nie wiem, nie znam go, tylko z internetu...
    P> Tylko z internetu - Dobrze, zalogował Pan się na tego Narcina i co?
    J> No i tam na tym serwisie był w sumie tylko ten Narcin i na jego konto było zalogowanych dużo innych użytkowników.
    P> I co oni pisali?
    J> Różne rzeczy
    P> Jakie
    J> No różne, wolałbym nie mówić
    P> Dlaczego?
    J> Bo brzydko pisali
    P> Niech Pan powie, to wszystko między nami tutaj
    J> Noooo... na przykład pisali... jebać pis
    P> Panie, jebać pis to pół miliona osób w grudniu krzyczało pod pałacem kultury w biały dzień - jak by pisali jebać pis to byśmy Pana tutaj nie ściągali
    J> No pisali też, że jan paweł drugi... to wie Pan
    P> Co?
    J> noooo oskarżenia różne
    P> Jakie?
    J> no takie z tymi dziećmi
    P> że co?
    J> No że on je... no wie Pan
    P> Niech Pan powie bo ja nie wiem
    J> no gwa...
    P> Gwa? co kurwa GWA!?
    J> cił
    P> powiedz Pan jednym zdaniem to, bo ja nie wiem o co panu chodzi
    J> no gwałcił...
    P> ja pierdole - rzucił cicho pod nosem - a Pan co tam pisał?
    J> Nic, ja tylko patrzyłem
    P> A jak zaraz Pan technik dojdzie do tego, ze Pan jednak pisał? Kłamie Pan policjanta, na to jest paragraf
    J> No napisałem tam parę, że też jebać pis, że polaczki, karakan itp
    P> I też Pan pisał, że gwałcił?
    J> Kto?
    P> No papież
    J> Nie nie, ja nie, ja tylko to co powiedziałem
    P> Co było dalej...
    J> No i wtedy zalogował się Rumun z IBM, co kiedyś wyzywał taką Monikę na mirko
    P> Jaki rumun z ibm?
    J> Taką ksywe miał, to jakiś chłopak co pracował w IBM w warszawie chyba i go zwolniła taka Monika i on się mścił potem w internecie i ją wyzywał
    P> No co zrobił ten rumun?
    J> Na początku napisał, że sie zalogował i że to on i "cześć"
    P> i?
    J> no i nikt mu nie chciał wierzyć, że to on, parę osób na mirko pisało, że to karaczan...
    P> Kto to jest karaczan?
    J> Karaczan.org, taka stronka
    P> mhm to są jacyś ludzie tak?
    J> tak, zboczeńcy
    P> prosze mówić dalej..
    J> No i on tam wstawił parę zdjęć ale normalnych, papieża, najmana, stanowskiego, tomka sakiewicza, kaczyński...
    P> to kto wstawił porno?
    J> bo potem faktycznie się zalogował karaczan i zaczeli wstawiać
    P> co zaczeli wstawiać?
    J> no wie Pan, ja nie wiem bo już się wylogowałem wtedy
    P> to skąd Pan wie, że wstawiali to?
    J> bo na mirko inni pisali, że wstawiają
    P> czyli Pan nic tam nie wstawiał?
    J> ja nic nie wstawiałym, nie widziałem też, tylko czytałem bo inni pisali
    P> proszę Pana, z tego będzie afera na cały kraj
    J> noooo ale ja nie wiem, ja nie mam z tym nic wspólnego, to te karaczany nas wrabiają, niech Pan wpisze nawet na jutubie wykop.pl to panu wyskoczy
    P> co wyskoczy?
    J> no, że oni nas wrabiają, takie filmiki tam są, że wykop.pl sie śmieje z papieża i takie tam

    Policjant wtedy wszedł na youtube.com i wpisał adres internetowy, odpalił pierwszy filmik - związany z cenzopapą. Zaczęła lecieć muzyczka której zaczęliśmy słuchać. Zauważyłem u policjanta lekki uśmiech pod wąsem i zauważyłem jak zaczął lekko tupać nogą w rytm piosenki.
    Poczułem się wtedy trochę pewniej, atmosfera zaczęła się trochę rozluźniać. Poczułem się na tyle pewnie, że zacząłem cicho śpiewać i ruszać głową. "Tańcz z nami tańcz, dam Ci pomarańcze..."

    Wtedy policjant też cicho pod wąsem zaczął nucić "inba ciągle trwa, kiedy papież tańczy".

    J> Daj ponieść się, nikt tu się nie zgubi... - już nieco śmielej.

    Wtedy policjant głośno ryknął: Bo to jest papież jan paweł druuuugi.

    Popatrzyłem na policjanta, on na mnie.

    P> Słuchaj, narazie jesteś wolny, masz szczęście, że trafiłeś na mnie.
    J> ale co teraz będzie?
    P> narazie nic, laptop zostaje u nas i będziemy się z Tobą kontaktować co dalej ze śledztwem, możesz wyjść
    J> dziękuje bardzo, do widzenia

    Wstałem i zacząłem kierować się w strone starych skrzypiących drzwi, otworzyłem je i już prawie wyszedłem - wtedy policjant powiedział:

    P> Słoneczko...

    Odwróciłem się w jego stronę a on dodał z szerokim uśmiechem na ustach:

    pokaż spoiler Jasna cholera, mam wrażenie, że zaraz zaroi sie tu od federalnych ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler #heheszki #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (30)