•  

    Mirki i Mirabelki,

    Minęły zaledwie trzy dni od losowania, a wielu z Was ma już prawie gotowe paczki. Pojawiły się też pierwsze zgłoszenia weryfikacyjne.

    Pamiętajcie, że pozytywna weryfikacja Waszej paczki to połowa sukcesu. Dane wysyłkowe swojego odbiorcy uzyskacie dopiero po pozytywnej weryfikacji zarówno Waszej, jak i jego paczki.

    Aby uzyskać pozytywną weryfikację paczki, musicie za pośrednictwem Panelu Uczestnika wysłać zdjęcie paczki, spełniające wszystkie niezbędne wymagania:
    - zdjęcie musi być zrobione przed pakowaniem (!) zarówno w papier ozdobny, jak i do pudełka
    - na zdjęciu muszą być dobrze widoczne wszystkie elementy paczki
    - na zdjęciu musi być widoczny fragment listu (kartka pocztowa to nie jest list)
    - minimalna wartość paczki to 50zł bez kosztów wysyłki
    - paczka musi być spersonalizowana zgodnie z zainteresowaniami odbiorcy
    - na zdjęciu weryfikacyjnym musi być widoczna aktualna data oraz login ODBIORCY
    Zdjęcia, które nie spełniają tych wymagań będą odrzucane, zatem szkoda czasu na próby z nadzieją, że „może nie zauważą” ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Na Wasze weryfikacje czekamy do 19 grudnia włącznie. Powodzenia!

    Pozdrawiamy – Ekipa wykoPAKI
    #wykopaka

    źródło: lh3.googleusercontent.com

    •  

      @cytmirka: GRATULUJĘ PANI ALE MOJA CURKA STUDIUJE PRAWO!!!!!!!

    •  

      @obszarnik: MOJA CÓRKA UCZY TEGO PRAWA TWOJA CURKE

    •  

      @cytmirka: tak naprawdę to nie mam curki pozdrawiam

    •  

      @obszarnik: To kogo uczy moja córka? (ʘ‿ʘ)

    •  

      @Miesny_bazyliszek: Pietruszka ponoć ukrywa się za kulisami.

      To kogo uczy moja córka? (ʘ‿ʘ)

      @cytmirka: A czego ona uczy?

      : tak naprawdę to nie mam curki pozdrawiam

      +: cytmirka

      @obszarnik: Tak naprawdę to nigdy nie jest to pewne w kazdym przypadku

    •  

      @wykoPAKA: dej mje te weryfikacje człowieku!

      +: boogi77
    •  

      @obszarnik: Tak naprawdę to nigdy nie jest to pewne w kazdym przypadku

      @jalop: oj jest.

    •  

      @wykoPAKA: dupa tam. W zeszłym roku tak bardzo robiliście pod górkę, że w tym całkowicie zrezygnowałem z udziału. A szkoda, bo to nie była moja pierwsza edycja.
      I z tego co słyszę w tym roku zaczyna się podobnie.

    •  

      @mandrake13: jeśli uczestnik podchodzi poważnie do zabawy to nikt nikomu pod górkę nie robi ;)

    •  

      @wykoPAKA: jaaaaasne. Gdyby organizatorzy podchodzili po ludzku a nie jak jacyś pieprzeni urzednixy albo biurokraci to zabawa byłaby dużo lepsza

    •  

      @mandrake13: wydaje mi się, że gdyby chodziło o weryfikację paczki dla Ciebie, to wymagałbyś od nas najwyższej biurokracji, staranności i zwrócenia uwagi na wszystko, by wszystko było na tip top. Nie rozumiem, dlaczego odmawiasz tego swojemu odbiorcy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Shyvana: nie masz pojęcia o co chodziło, a zabierasz głos. Ze swoim odbiorcą byłem w stałym kontakcie, wiedział, że nawet jeśli mnie nie przepuszczą to paczkę z listem i tak dostanie. Problem polegał na tym, że jeden element prezentu był w drodze (korki w inpost) i nie mógł być na zdjęciu, mimo że moderacja dostała wszelkie info łącznie z potwierdzeniem zamówienia. Finalnie wszystko się udało "na styk", ale niesmak pozostał. Uważam że zawsze warto być człowiekiem, a nie bawić się w przypierdalanie. To skutecznie zabija zabawę.

    •  

      @mandrake13: to my odpowiadamy za wszystkie przepuszczone weryfikacje. Jeśli zawalisz - trafisz na ścianę wstydu i za rok ludzie o Tobie zapomną, a jeśli my zawalimy dopuszczając coś, co ewidentnie nie powinno przejść, to smród będzie się ciągnął za nami przez wiele kolejnych edycji. Nie pamiętam już tej sytuacji, ale jeśli paczka bez tego elementu nie spełniała wymagań, bądź w jakikolwiek inny sposób budziła nasze wątpliwości to najrozsądniejszym wyjściem było odrzucenie weryfikacji, bo w razie jakiejś afery to my byśmy musieli tłumaczyć się z tego kto i dlaczego to przepuścił.
      Nie masz pojęcia jakie wałki ludzie próbują tu robić, żeby przejść weryfikację, nie spełniając jednocześnie nawet tych najbardziej podstawowych wymagań zabawy. Przy zabawie dla ponad pół tysiąca uczestników nie ma miejsca na ustępstwa i wyjątki. Wielokrotnie przekonaliśmy się, że generuje to tylko dodatkową pracę dla nas i problemy, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu pójdziemy na rękę, a kto wykorzysta to do obejścia panujących zasad.

    •  

      @chybaDapi: rozumiem. Ale to oznacza że wykopaczka przestaje być zabawą, a staje się biznesem. Inna sprawa, że między wątpliwościami, a nadgorliwoscią jest cienka granicą, która w tym roku przekroczyliście już co najmniej raz

    •  

      @chybaDapi: no biznesem, w sensie podchodzimy uber poważnie, biurokracja, weryfikacja w której można się przywalić o wszystko pod plaszczykiem obaw, utrudnianie życia, świetny pr, żadnych dram, wiesz ludzie się starają bo nie chcą trafić na ścianę wstydu, tylko dobre emocje. Na pewno wiesz co mam na myśli

    •  

      @mandrake13: wiem. Masz na myśli to, że chciałbyś otrzymać uber fajną paczkę, ale jednocześnie żebyśmy przed Tobą nie stawiali żadnych wymagań. Niestety tak się nie da, bo Twój potencjalny nadawca też by tak chciał.

    •  

      @chybaDapi: @Shyvana xD dobra, widzę że pogadane. Odkąd wykopaczkę przejęła jakąś nowa ekipa to ciągle pod górkę. Ale wiecie co? Duma kroczy przed upadkiem. Życzę powodzenia.

    •  

      @mandrake13: ej, w sumie beka polega na tym, że z aktualną ekipą organizacyjną @wykopaka, takie #stokopert nie miałoby racji bytu, bo nie widać zawartości paczki, bo jest w kopertach xD

      @wykopaka, liczę że dojedziecie tych wszystkich mirków i mirabelki, którzy nielegalnie dorzucą cukierka czy czekoladę po weryfikacji, w końcu to absolutny zamach na rzetelną organizację ;)

      Moja ostatnia edycja, bo nie widać człowieka po stronie organizacji.

    •  

      @wykoPAKA: Panie! ja jeszcze w sobotę muszę pierniczki upiec! Dopiero pójdzie do weryfikacji :P

    •  

      @mandrake13: Biznes polega na tym, że jedynym celem organizowania tego jest zarabianie pieniędzy. My z organizowania tej zabawy nie mamy ani grosza, a jakby podliczyć nasz czas pracy i wydatki związane z organizowaniem tej zabawy, to myślę, że spokojnie wyszło kilka, a być może nawet kilkanaście tysięcy złotych. To jednak, co Ty rozumiesz przez "biznes" to nasze podejście do jakości zabawy - dążymy do tego, aby wszystkie paczki były spersonalizowane, trzymamy się tego - i takie założenie mamy od początku tej zabawy.
      @mandrake13: @Taiffun: Beka to może być z was, bo powyższe komentarze wskazują, że nie odróżniacie nawet wykopoczty od wykoPAKI i wszystko wskazuje na to, że nawet nie zapoznaliście się z ideą naszej zabawy. Nikt wykopoczty nie przejął - jej organizator zrezygnował z prowadzenia zabawy, ta zabawa miała też inne zasady i ideę. W wyniku braku alternatyw ruszyła wykoPAKA - osobna akcja, prowadzona przez inne osoby w podobnym tonie jak wykopoczta, ale z trochę inną ideą - m.in. wyższą minimalną kwotą paczki i wymogiem jej spersonalizowania. Po waszych wypowiedziach widać, że myślicie, że bierzecie udział w kontynuacji wykopoczty i oczekujecie zasad, jakie tam panowały. U nas kwestie przygotowania i weryfikacji paczki są rygorystyczniejsze niż w wykopoczcie - dzięki czemu do tej pory żaden z naszych uczestników nie został bez paczki ani nikt nie otrzymał przesyłki, która nie nawiązywała do jego opisu/profilu - po prostu tego pilnujemy, analizujemy każde zdjęcie weryfikacyjne oraz opis odbiorcy. Dzięki temu mamy też mniejszy procent nadawców, którzy nie wywiązali się z zasad zabawy oraz wspaniałą społeczność, która rozumie przyświecającą nam ideę i przygotowuje świetne paczki. Mamy również duże zaufanie naszych uczestników, dzięki wyżej opisanym zasadom - wiedzą, że jeśli przygotują w ramach naszej zabawy paczkę zgodną z naszymi zasadami, to również otrzymają paczkę je spełniającą. Zdarzają się jednak osoby, które biorą udział w naszej zabawie nie zapoznając się z tym i później mają pretensje, że czegoś wymagamy - a przecież przy rejestracji każdy akceptuje nasz regulamin, z którym ma obowiązek się zapoznać i go przestrzegać.

    •  

      @dobry_programista: nie interesuje mnie czy to wykopoczta, wykopaka czy wykoproca, jakby się nie nazywało, moim marzeniem jest, aby było ludzkie a nie jak sam piszesz rygorystyczne, jeśli waszą ideą jest rygor, no to faktycznie, mój błąd, nie doczytałem xD w jaki sposób odrzucanie zdjęcia weryfikacyjnego na podstawie dodania opisu "dorzucę jeszcze czekoladę" sprawia, że paczka "nie wywiązuje się z zasad zabawy"? To już czyste zasady dla zasad, a jak mawiał Jack Sparrow, zasady powinny być tylko wskazówkami a nie sztywnymi wytycznymi. Ale rozumiem że mamy inne autorytety, wy jakieś bardziej rygorystyczne. Życzę wam, żebyście trafiali na równych sobie służbistów w życiu, będzie wam na pewno cudownie. :)

    •  

      @Taiffun: Czym innym jest czekolada jako dodatek do paczki, nie wynikający wprost z opisu i nie mający większego wpływu na spersonalizowanie, a czym inny składnik paczki, który potencjalnie może być jednym z głównych elementów paczki i może mieć wpływ na odbiór spersonalizowania. W tym drugim przypadku nie dopuszczamy suchych deklaracji - jeśli mamy informację, że ktoś planuje coś takiego dołożyć później, to nie akceptujemy zdjęcia (nie analizując go dalej pod kątem spersonalizowania) i oczekujemy zdjęcia ze wszystkimi składnikami, aby mieć faktyczne potwierdzenie, że te przedmioty posiadał i zadeklarował nadawca. W zeszłym roku kilka osób próbowało nas w ten sposób oszukać, więc naturalnym jest, że nie chcemy do tego dopuścić. Nie zabraniamy jednak dokładania rzeczy do paczki po weryfikacji zdjęcia (o ile dokładane rzeczy spełniają wymogi zabawy i nie są sprzeczne z informacjami o odbiorcy), więc jest opcja zrobienia weryfikacji bez deklarowania, że tam będzie coś więcej (o ile paczka pomimo zmniejszonej wartości nadal spełnia zasady naszej zabawy) i później dołożenia dodatkowego elementu.

    •  

      @Taiffun: Wybacz ale niestety przy tak dużej ilości osób biorących udział trzeba trzymać sztywne zasady. Nie wiesz kto się rejestruje i jak postąpi. Właśnie niecne zamiary mają być powstrzymane przez zasady panujące w zabawie. Nikt nie zrobi Ci problemu jeżeli do zawartości, która została zweryfikowała dołożysz coś ekstra w ostatniej chwili. Ważne, że do pary przyjdzie zweryfikowana zawartość.

    •  

      @dobry_programista: z takim giftnazi podejściem to za rok wpadniecie na pomysł, że po prostu każdy mirek wrzuci stówkę a później specjalna komisja będzie robić prezenty żeby spełniały normy. Zresztą, na podstawie tego co piszesz, nikt nie powinien mi robić problemów, ale też może, bo to miękka kwestia interpretacyjna co jest tylko dodatkiem, a co esencją konstruowanej paczki. Wy wiecie lepiej niż nadawca i tu jest problem.
      @rumapark: rygor stanowi tylko złudzenie kontroli, gdyby ktoś chciał wydymać system może zrobić to bez problemu postępując zgodnie z zasadami do ostatniego możliwego momentu - ale wyznawców rygoru i systemu to już nie obchodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Taiffun: Czyli zabawa powinna się odbywać bez żadnych zasad, tak?

    •  

      @chybaDapi: ta konkretnie zabawa powinna odbywać się z zasadami, których pilnują ludzie a nie biurokraci, którzy są dodatkowo świadomi, że tak czy siak, nie ma zabawy bez choćby krztyny zaufania.
      Natomiast to co napisaleś jest turbo zabawne z punktu widzenia ludologii, bo generalnie tak, zabawy tym różnią się od gier, że nie mają zasad. ;)

    •  

      @Taiffun: Czyli, że jakimi? Jak ktoś deklaruje, że dość istotny element paczki będzie dorzucony to mamy mu to łaskawie puścić i pocałować w rączkę i mieć pewność, że to będzie? A jakby ktoś przysłał zdjęcie samego listu z kartką weryfikacyjną i zadeklarował, że resztę rzeczy dorzuci - to również? Wtedy bylibyśmy ludzcy?
      Mierzysz całą zabawę swoją miarką, nie mając nawet świadomości jak różni ludzie się zgłaszają. Organizacja czegokolwiek wymaga jakichś reguł, zasad, procedur i my również staramy się organizować tę zabawę w sposób sensowny. To, że Tobie coś nie pasuje nie oznacza, że nie ma sensu w kontekście całej zabawy. Nie wyobrażam sobie tej zabawy w przypadku, gdy ktoś mógłby podejmować dowolne decyzje - temu puszczę zdjęcie weryfikacyjne bez składników paczki, temu odrzucę bo mam taką ochotę, a temu bo nie włożył jednego produktu - zasady dotyczą wszystkich i ktokolwiek miałby podobną sytuację, uzyska podobną odpowiedź z naszej strony.

      Zresztą, na podstawie tego co piszesz, nikt nie powinien mi robić problemów, ale też może, bo to miękka kwestia interpretacyjna co jest tylko dodatkiem, a co esencją konstruowanej paczki.
      Gdzie napisałem, że wysyłając zdjęcie weryfikacyjne i deklarując, że będzie dołożone coś jeszcze, co będzie miało istotny wpływ na odbiór paczki (nie zaprzeczysz, że takim elementem jest coś, co nawiązuje do opisu odbiorcy i ma wpływ na wartość paczki) zostanie zaakceptowane? Pisałem dokładnie wprost przeciwnie:

      W tym drugim przypadku nie dopuszczamy suchych deklaracji - jeśli mamy informację, że ktoś planuje coś takiego dołożyć później, to nie akceptujemy zdjęcia (nie analizując go dalej pod kątem spersonalizowania) i oczekujemy zdjęcia ze wszystkimi składnikami, aby mieć faktyczne potwierdzenie, że te przedmioty posiadał i zadeklarował nadawca. W zeszłym roku kilka osób próbowało nas w ten sposób oszukać, więc naturalnym jest, że nie chcemy do tego dopuścić.

      +: S.............a, Hiczkax +1 inny
    •  

      @wykoPAKA: myśle że moja weryfikacja przejdzie bez problemu bo rzeczy są nowe, nie używane, spersonalizowane i za kwote większą od minimalnej. Nie wiem o co wy wszyscy się pienicie, zróbcie to dobrze a nie będzie problemów

    •  

      @dobry_programista: jak pisałem, to kwestia interpretacji - dla mnie to tylko dodatek uzupełniający, bo trzon już mam, dla Ciebie - coś turbo ważnego. Upierasz się, że wiesz lepiej ode mnie, pomimo że to ja jestem nadawcą - no to tego nie przeskoczę w żaden sposób. xD Dlaczego uważam że to tylko "dodatek"? Bo paka spełnia wszystkie założenia i bez niego i dlatego porównuję to do istotności czekolady.

      Mierzysz całą zabawę swoją miarką...
      Nie, mierzę zabawę miarką tego, że to ZABAWA właśnie a nie konkurs o złotego urzędasa, chyba że macie jakieś wewnętrzne organizatorskie rywalizacje, ale o tym nic nie wiem. ;) Mierzę ją też miarką rozumu i godności człowieka - zgadzam się, że jak ktoś wysyła wam sam list i pisze że wszystko dorzuci no to brzmi jak żart, ale z drugiej strony przykład @mandrake13 jest turbo życiowy - jak to czeka się na przesyłkę i wszystko może popsuć służbizm, który góruje nad zaufaniem. Ale spoko, nie musicie ufać nikomu w swoich piwniczkach. :)

    •  

      @PiterParter: pienię się o to, że "dobrze" to czasem za mało gdy trafisz na kogoś kto oczekuje "najlepiej" w jego prywatnym urzędowym rozumieniu ;)

    •  

      @mandrake13: to moja pierwsza wykopaka i moje zdjęcie przeszło bez problemu weryfikację

    •  

      @Taiffun: Dla mnie to jest deklaracja rzeczy, której nie ma na zdjęciu weryfikacyjnym, a która może mieć wpływ na rozpatrzenie zgłoszenia. I tutaj jest ta różnica, której zdaje się nie zauważyłeś - dla Ciebie to tylko dodatek, którego Ty jesteś świadom, dla nas to nie jest tak od razu wiadome, dopóki nie wykonamy pełnej weryfikacji - a jeśli mamy przesłanki, że jest ona bezcelowa (w tym przypadku - ma być dodatkowy element, którego nie ma na zdjęciu i może to wpłynąć na weryfikację lub konieczność jej powtarzania) - to odrzucamy zdjęcie i prosimy o uzupełnienie o wspomniany element. Sama weryfikacja zdjęcia to nie jest szybki proces - wymaga wgłębienia się w opis odbiorcy, sprawdzenia spersonalizowania paczki, oszacowanie zawartości, analizy zdjęcia, sprawdzenia wymogów formalnych itp. Znacznie prostszym i klarowniejszym jest dla obu stron, jak zdjęcie zawiera wszystkie deklarowane elementy - my wiemy co mamy weryfikować oraz nadawca wie, co zadeklarował i czego docelowo zabraknąć nie może. Mamy też wyraźny dowód na to, co w paczce powinno być i co nadawca miał w momencie wykonania zdjęcia - niejednokrotnie nam się to przydało.
      Dodatkowo słabe by było, gdybyśmy uczestników traktowali nierówno - jednemu pomimo braku elementów paczki akceptowali "po ludzku" i wierzyli że je doda, a drugiej osobie nie. Ciekawe też, co byś mówił, jakby doszło do sytuacji, że ktoś nam zadeklarował zawartość paczki dla Ciebie, a okazałoby się, że w paczce tego nie było - nie miałbyś pretensji do nas, że tego nie zweryfikowaliśmy i ślepo komuś zaufali, tylko za to pochwalił, że jesteśmy tacy "ludzcy", bo się na to zgodziliśmy?
      Moim zdaniem znacznie większym RIGCZem jest stosowanie zasad dla wszystkich takich samych (jeśli w danej sytuacji jest to możliwe), niż traktowanie niektórych lepiej niż innych na zasadzie "po ludzku". Zwłaszcza, że każdy przez to może rozumieć coś kompletnie innego i oczekiwać czegoś innego. Mam tu szczególnie na myśli jasno zdefiniowane zasady - termin weryfikacji jest do określonego dnia, zdjęcie weryfikacyjne ma zawierać wszystkie elementy paczki (bez deklaracji) itp.
      Jeśli dla Ciebie to takie oburzające, biurokracja i "nieludzkie", bo musiałeś wysłać jeszcze raz zdjęcie - proszę bardzo, nazywaj sobie to jak chcesz, dla mnie jest to jak najbardziej logiczne i ludzkie przy takiej skali działania. Ja wierzę, że to co robimy przyczynia się dobra całej zabawy jak i ich uczestnikom i jakoś do tej pory w każdej edycji biorą udział setki osób i dosłownie garstce z nich nie podobały się nasze zasady, a znacząca większość nie ma do nich zastrzeżeń (stwierdzam to na podstawie ankiet, które uczestnicy wypełniają po zabawie - określają tam, czy warunki zabawy były zbyt rygorystyczne, co by zmienili itp. znaczna większość jest zadowolona i nie chce żadnych zmian w tym zakresie) i wszystko wskazuje na to, że zasady, które wprowadzamy są jak najbardziej prawidłowe i słuszne.

    •  

      @dobry_programista: chyba wam się system popsuł, jeśli po tym wszystkim co tu wypisujecie heroicznie broniąc wysokiego stopnia formalizmu waszych działań, jednak przyznajecie mi rację akceptując moje zdjęcie w takiej formie w jakiej je wysłałem xD
      @wykopaka, wiecie na czym polega problem, jak tak sobie o tym myślałem? Na braku dialogu, i to jest kwintesencja biurokratyzacji i wzajemnego niezadowolenia. Gdyby zamiast komunikatu "odrzucono zdjęcie, brak elementów" ktoś po prostu się odezwał i zagadał w tej sprawie, wymienilibyśmy dwie wiadomości, wyjaśniwszy sobie to i owo i pewnie nie byłoby sprawy, a tak rozbija się to dysputą o wartościach xD wynikającą z tego, że forma komunikacji w razie "problemu" jest chłodna jakby pracowało tam stadko botów a nie przemiłych w głębi duszy mirków i mirabelek którymi mam nadzieję, jesteście (poza tym że kochacie rygor - spoko, ale nie wciskajcie innym xD). Oczywiście można powiedzieć hurr durr, mamy rozmawiać z tymi setkami chętnych, nie ma na to czasu (chociaż podejrzewam, że wystarczyło by zagadać z tuzinem przypadków gdzie macie wątpliwości). No ale to wtedy wasz wybór że wolicie działać jak boty - ja wtedy dziękuję, wypisuję się i z takiego świata uciekam, kolejne edycje omijam. Chociaż wartości formalizmu bronicie z zaciętością czysto ludzką, a jak to ktoś mi skłamał "nie mamy czasu na takie przepychanki". ;)

      Ciekawe też, co byś mówił, jakby doszło do sytuacji, że ktoś nam zadeklarował zawartość paczki dla Ciebie, a okazałoby się, że w paczce tego nie było - nie miałbyś pretensji do nas, że tego nie zweryfikowaliśmy i ślepo komuś zaufali, tylko za to pochwalił, że jesteśmy tacy "ludzcy", bo się na to zgodziliśmy?
      Nie miałbym do was pretensji, bo to nie wy wysyłacie pakę, a system da się oszukać banalnie, proste.

    •  

      @Taiffun: Nic się nie popsuło, przysiadłem do Twojego zgłoszenia i po mojej dokładniej analizie wyszło, że paczka spełnia wymagania - tak, jak robię to w każdym innym przypadku (jeśli dochodzi już do analizy) i każdy inny uczestnik w podobnym przypadku również otrzymałby taką weryfikację. Nasza powyższa dyskusja nie ma wpływu na samą weryfikację, co nie powinno dziwić po moich powyższych wypowiedziach.
      Co zrobisz w przyszłości to już Twoja sprawa, mimo wszystko życzę Ci powodzenia i po drodze samych miłych, uśmiechniętych ludzi, a nie botów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Taiffun: @dobry_programista: @chybaDapi: widzę że jak byłem w pracy to dyskusja nabrała rumieńców.

      Ładnie napisane, kochacie rygor. Ale na każdego cwaniaka znajdzie się większy cwaniak. Wystarczy, że ktoś wrzuci do weryfikacji uber wypaśną zawartość, a potem wyślę kilogram pietruszki. Wasz cudowny system zawodzi i nic z tym nie możecie zrobić. I kto winny? Oczywiście że organizator. I macie słowo przeciwko słowu. Ale czyste sumienie, bo "przecież zweryfikowany pomyślnie".

      Zluzujcie majty bo z fajnej zabawy, już kij dmuchał o jej nazwę, robicie zawody o ostatnie suche majtki na dnie oceanu.

    •  

      @Taiffun: @mandrake13: ale Was boli, że ktoś śmie od Was czegoś wymagać ( ͡° ͜ʖ ͡°) NIKT, zupełnie NIKT Wam nie kazał brać udziału w naszej zabawie. Zrobiliście to świadomie, zaakceptowaliście regulamin (który ciekawe czy w ogóle przeczytaliście), a teraz są pretensje, bo okazuje się, że ktoś jednak te wymagania respektuje...
      Skoro idea taka fajna, a nasze wymagania Wam nie pasują, to czemu nie zrobicie swojej alternatywy bez wymagań, bez weryfikacji i takiej, której żaden cwaniak nie będzie w stanie "złamać"? Najgłośniej krzyczą ci, którzy najmniej od siebie dają.

    •  

      @mandrake13: Jakbyś nie zauważył, to regulamin zawiera taki przypadek - osoba, która tak zrobi trafia na Ścianę Wstydu, a dla odbiorcy jest przygotowywana kolejna paczka przez wolontariusza. Oczywistym jest, że nie mamy 100% możliwości wyeliminowania takich przypadków - choć dotychczas zdarzyły się bardzo rzadko i robimy wszystko, co możemy, aby do tego nie dochodziło - czy to na etapie weryfikacji danych, czy później. I żadna inna zabawa na większą skalę nie jest w stanie tego rozwiązać w 100%. Mimo wszystko, dzięki naszym staraniom, żadna osoba, która do tej pory brała udział i dokonała swoich obowiązków w ramach naszej zabawy nie została na lodzie bez paczki.

      +: S.............a, Hiczkax
    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Wystarczy, że ktoś wrzuci do weryfikacji uber wypaśną zawartość, a potem wyślę kilogram pietruszki. Wasz cudowny system zawodzi i nic z tym nie możecie zrobić. I kto winny? Oczywiście że organizator. I macie słowo przeciwko słowu. Ale czyste sumienie, bo "przecież zweryfikowany pomyślnie".

      @mandrake13: no chyba sobie żartujesz. Organizator ma wtedy zdjęcie z weryfikacji i winny jest wyłącznie Mirek, który wysłał pietruszkę zamiast zawartości zdjęcia.

    •  

      @kt13: no jak, przecież odbiorca nie widzi zdjęcia weryfikacyjnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler znasz takie pojęcie: sarkazm?

    •  

      @dobry_programista: no widzisz, a w mojej paczce się nic nie zmieniło - wynika z tego, że pierwotna analiza była lipna, i to od początku perswaduję xD
      @chybaDapi:

      teraz są pretensje, bo okazuje się, że ktoś jednak te wymagania respektuje...
      nie ma we mnie zgody tylko na wymagania, które są bez sensu, co jak pokazała ostateczna weryfikacja, miało miejsce. Ale rozumiem, że w twoim systemie wartości na każde nawet najgłupsze skinienie o ile zgodne z zasadami należy pokornie zareagować - ja dla higieny umysłu wolę w takich sytuacjach zmarszczyć brwi i wytknąć głupotę, i wierzę, że gdyby więcej ludzi tak robiło, świat byłby lepszym, mniej bezmyślnym miejscem ʕ•ᴥ•ʔ
      Zresztą powtarzam, fakt że @dobry_programista na drodze skomplikowanych analiz uznał, że paka jest okej, jest chyba argumentem, że jednak nieźle umiem w regulamin? ;)

      Najgłośniej krzyczą ci, którzy najmniej od siebie dają.
      @chybaDapi: źródło: instytut danych z kapelusza, zapraszam do sentymentalnej podróży po wpisach odbiorców moich przesyłek z poprzednich edycji :)

      czemu nie zrobicie swojej alternatywy
      @chybaDapi: potrzymaj mi sok ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      bez wymagań, bez weryfikacji
      @chybaDapi: ziomek, ale o tym już Ci pisałem, jak postulowałeś że dobra zabawa musi mieć zasady (xD) i wprowadziłem nowe słówko "ludologia" - zasady spoko, popieram, ale ich inteligentne stosowanie na równi z nimi

      której żaden cwaniak nie będzie w stanie "złamać"?
      @chybaDapi: zrozum, że nie chcielibyśmy takiej wersji, której nie da się złamać, bo wymagałaby, żeby jakiś mirek pośredniczył w przesyłce i sprawdzał, czy paczka zawiera to co ma zawierać, co jest chore ;) a każdą inną wersję da się złamać, tak wygląda życie - więc albo sobie nawzajem zaufamy (na wcześniejszym lub późniejszym etapie) albo możemy od razu zawinąć się w kocyki i smutno podsumować że no nie da się w pełni kontrolować.

    •  

      @Taiffun: wynika z tego tylko tyle, że nie czytałeś moich wypowiedzi uważnie. Pisałem jasno:

      I tutaj jest ta różnica, której zdaje się nie zauważyłeś - dla Ciebie to tylko dodatek, którego Ty jesteś świadom, dla nas to nie jest tak od razu wiadome, dopóki nie wykonamy pełnej weryfikacji - a jeśli mamy przesłanki, że jest ona bezcelowa (w tym przypadku - ma być dodatkowy element, którego nie ma na zdjęciu i może to wpłynąć na weryfikację lub konieczność jej powtarzania) - to odrzucamy zdjęcie i prosimy o uzupełnienie o wspomniany element.
      Czyli, że nie robiliśmy żadnej analizy, bo zauważyliśmy informację, że paczka nie jest pełna (była deklaracja o rzeczy, której nie było na zdjęciu) i uznaliśmy, że nie ma sensu jej robić i poprosiliśmy o uzupełnienie zdjęcia.

    •  

      @dobry_programista: czytałem, a Ty dalej potwierdzasz że działacie jak boty, brak analizy uznaję za lipną analizę, brak procesu myślowego w procesie decyzyjnym

    •  

      @Taiffun: Z komentarza powyżej nie wynika, że czytałeś moje komentarze ze zrozumieniem. Opisywałem Ci procesy myślowe, zasady, wyjaśniałem Ci dlaczego robimy tak a nie inaczej, a Ty ciągle ciągniesz w swoją stronę, mimo, że na kolejne stawiane kwestie masz odpowiedzi powyżej i (być może celowo) je pomijasz. Dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu, tracimy wszyscy tylko czas. Ty sobie uznawaj co chcesz, a ja teraz idę dalej pracować nad wykoPAKĄ i odrzucać zgłoszenia, jak prawdziwy bot z zasadami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Taiffun, S.............a +5 innych
    •  

      @dobry_programista: nie ma to jak być dumnym z dehumanizowania się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @wykoPAKA czy na zdjęciu tak jak w poprzedniej edycji muszą być widoczne paragony?

    •  

      @Mexor: Nigdy nie musiało być żadnych paragonów na zdjęciu, skąd ten pomysł? :D

      +: S.............a, sigma +4 innych
    •  

      @wykoPAKA: ale wy macie kijocha w dupie. Poczytałem trochę komentarzy i to wyglada jakby jakieś kapo nadzorowywalo. Magii świat i uroku już ta zabawa nie ma. Ehhh kiedyś to było.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Tego twitta już nie ma. Został usunięty niedługo po tej publikacji artykułu Gazety Wyborczej na temat naszej sprawy karnej przeciwko Zarządowi Fundacji Lux Veritatis i sprawy przed TK dot. zgodności z Konstytucją m.in. artykułu z którego Fundację skarżymy. W tej sprawie Krystyna Pawłowicz została (nieoczekiwanie) sędzią sprawozdawcą. Jesteśmy przekonani, że Krystyna Pawłowicz pisząc tego twitta wiedziała, że będzie orzekała w sprawie przepisu, który przewija się w procesie karnym Lux Veritatis. Jej publiczne wypowiedzi wskazują na negatywny stosunek do prawa do informacji publicznej. Jeśli ktoś czyni komuś zarzut z tego, że korzysta z jawności, prawa człowieka, i atakuje organizacje, które się tym zajmują, to jest jasne, jaki jest sam jego stosunek do tego prawa człowieka.

    O naszej sprawie z Fundacją Lux Veritatis, przypominamy, pisaliśmy tutaj: https://siecobywatelska.pl/sprawa-lux-veritatis-miara-zawlaszczenia-panstwa-i-braku-praworzadnosci
    O sprawie przed TK: https://siecobywatelska.pl/polska-mowi-pa-jawnosc-i-praworzadnosci/ i https://siecobywatelska.pl/wielka-ciemnosc-przykryje-polske/

    A o doniesieniach GW przeczytacie również tutaj i tutaj.

    Wołam:

    pokaż spoiler @Bielecki @wykopowicz_z_kobierzyna @dasfinaleresultat @Sababukin @wcale_mnie_tu_nie_bylo
    @SpalonyHeretyk @adam-dobrawy @Croises @PanHeniek45 @MandarynWspanialy @iPhoneMaster
    @Ipsy @login-jest-zajety @matkaPewnegoMirka


    __
    #prawo #prawodoinformacji #niebojsiepytania #ciagniemywladzezajezyk #watchdogpolska #luxveritatis #trybunalkonstytucyjny #krystynapawlowicz
    pokaż całość

    odpowiedzi (44)

  • avatar

    #cotusieodpierdala #heheszki #januszalfa

    Gdy pracownik pyta o podwyżkę, więc zamiast firmy motywacyjnej wzywasz egzorcystę.

    odpowiedzi (62)

  • avatar

    Myślę, że jutro zakończymy historię bo nie wiele nam już zostało.

    Po pogrzebie ojca wypędzono nas z tej skzoły, przygarnął nas komendant kołochozu /to był policjant/. Zamieszkaliśmy w jego biurze /odgrodził nam kąt/, stał tam duży piec na którym spaliśmy.
    W Zamian za to, że mieszkaliśmy, sprzątaliśmy i opalaliśmy jego biuro. Po opał musieliśmy jeździć do lasu. Zaprzęgaliśmy woła do sań i jechaliśmy do lasu, tam zbeiraliśmy drzewo opałowe, łądowaliśmy na sanie i wracaliśmy do biura, trzeba było to drewno porąbać i napalić w jego biurze. / to wszystko robiłam ja lat 11 i siostra lat 13./

    - Cierpieliśmy nadal głód i musieliśmy chodzić do wsi po prośbie.
    Pewnego razu już nie mieliśmy siły jechać do lasu po drewno, więc wykombinowaliśmy, że zrobimy co innego. Ponieważ siostra i brat poszli po prośbie, a ja zostałam i miałam zorganizować opał. Stała tam bardzo długa drabina, więc pomyślałam, że nie dam rady sama jechać do lasu, porąbałam tę drabinę. Przyniosłam to drewno do biura, jeszcze komendanta nie było, rozpaliłam w piecu i szłam po resztę tej drabiny porąbanej, a tu idzie komendant i ma w ręce jeden szczebel od drabiny i krzyczy!! Ańka ty leśnicu szgła, ty swołocz idi suda. /Anka ty drabinę spaliła, ty diable chodź tu/. Podeszłam i wtedy dostałam takie lanie, że nigdy mnie nikt tak nie zbił. Siostra moja mnie obroniła, ale on nadal dobijał siędo naszej kajuty i krzycza. Chorowałam wtedy cały tydzień, nie mogłam nic jeść, na pewno od tego lania i ze strachu. Nie wychodziłam z domu długo.

    Na wiosnę zaczęła się praca w polu i pasienie krów i świń. Sadziliśmy ziemniaki, pilnowali nas ażeby nie kraść, więc ziemniaki jedliśmy na surowo. Kiedy już posadziliśmy ziemniaki, przydzielono mnie siostrę i brata do pasienia ktrów i świń. Wypędzaliśmy krowy do lasu, a świnie na bagna. Mogliśmy sobie udoić trochę mleka, a robiliśmy to tak - jedna siostra doiła krowę do takiego kubeczka zrobionego z kory brzozowej, a jak się napiła to znów brat poszedł i tak wszyscy ratowaliśmy się tym mlekiem. Kiedy już wrosły ziemniaki, marchew, kapusta to już nie było głodu ponieważ jedliśmy wszystko na polu surowe. Przypędzaliśmy świnie z siostrą do zagród, więc trzeba było świniom nalać serwatki, albo zsiadłe mleko, stało w wiadrach. Najpierw my najedliśmy siętego mleka, a potem wlewaliśmy świniom.
    Pewnego razu przypędziliśmy świnie, szukaliśmy coś do jedzenia. W dużym kotle był ugotowany cały koń, który długo chorował więc zdechł i miały go zjeść świnie. Jedliśmy tego konia, jeszcze przynieśliśmy do domu, aby pożywili się pozostali w rodzinie.
    Lato minęło, nastała zima, nie mieliśmy żadnych zpaasów na zimę. Poszliśmy do predeseldatela i mówimy - pracowliśmy całe lato, jest nas siedmioro i nie mamy żadnych zapasów na zimę. Komendant powiedział: idtie k czortu, wy swołocze. Idźcie do diabła, nic nie dostaniecie. Zostaliśmy zdani na włąsny los i musieliśmy sobie sami radzić - m u s i e l i ś m y k r a ś ć.
    Dom w któym mieszkaliśmy był podpiwniczony, a do tych pownic skłądali ziemniaki na całą zimę dla kołchoźników. Do tej piwnicy wchodziło się włazem, który znajdował się w biurze komendanta. Brat kiedyś dorobił klucz do tej ogromnej kłódki / klucz zrobił z glizy naboju /. Otworzyliśmy ten właz, nabraliśmy ziemniaków i oczywiście zamknęliśmy z powrotem. Ziemniaki gotowaliśmy i piekliśmy i tak przeżyliśmy całą zimę jużnie głodni, ale w strachu, oby siętylko nie wydało, że kradniemy ziemniaki.


    Paulina

    Na wiosnę Paulina zostałą przydzielona do szuflowania zboża, przerzucało się zboże z miejsca na miejsce, ażeby nie spleśniałol. Pewnego dnia wróciła z pracy i przyniosła trochę pszenicy w butach. Kiedy zdejmowała buty i pszenica się wysypała, akurat przyszła do nas rosjanka i zobaczyła to. Zadenuncjowała Paulinę i zaraz przyszedł komendant i zabrali ją do ciurmy, ale do miasta. Prosiliśmy aby ją puścili, ale komendant powiedział, że trzeba było dobrze schować a tak to musi odpokutować.
    Po rozprawie otrzymała wyrok 1,5 roku.

    Osadzili ją w więzieniu w Barnauł. Można było ją odwiedzać i cosprzynieść raz na m-c.
    Nie mieliśmy nic co mogłoby być aby jej zanieść. Chodziliśmy nadal po prośbie i to co uzbierałyśmy to zanosiliśmy jej, a to suszone ziemniaki, suszone buraki cukrowe, trochę soli, trochę cukru, piekłyśmy placki ziemniaczane i potem suszyliśmy. Chleba wogule nie było. Tak chodziliśmy do niej przez pół roku, już nastała zima. Pewnego razu zachodzimy do więzienia i mówimy do Pauliny, a oni zaczęli się śmiać i mówią - / ana udrałą i nawierno uże padochła/ Rozpłakaliśmy się i poszliśmy do domu, czekaliśmy na nią bo nie wierzyliśmy, że ona nie żyje. Po pół roku przyszli do nas z NKWD i szukali Pauliny ale sami widzieli, że jej nie ma.


    #sybiracy #syberia #zapiskizsyberii #historia #iiwojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    odpowiedzi (61)