•  

    540 + 1 = 541

    Tytuł: Inkub
    Autor: Artur Urbanowicz
    Gatunek: Horror
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Jak na książkę, której akcja rozgrywa się częściowo w 2016 r, a która zaczyna się tekstem z demotywatorów, to jest to bardzo solidna pozycja.

    Mamy tu historię rozgrywającą się w dwóch liniach czasowych, ale w tym samym miejscu, w małej wsi na Podlasiu. Policjanci z Suwałk zostają oddelegowani do Jodoziorów w ramach kary, w sprawie rzekomego skażenia terenu. Szybko okazuje się, że problem jest bardziej skomplikowany i sięga pamięcią do głębokiego PRL-u, gdzie pewnego razu na wieś przyjeżdża tajemnicza kobieta i zaczynają dziać się rzeczy.

    Może będzie to nadinterpretacja, ale widzę w „Inkubie” inspirację Kingiem. Główny bohater - charyzmatyczny, ale z problemami ze sobą, klimat małomiasteczkowości i zacofania, pierwsza połowa realistyczna, a w drugiej pojawia się nieodkryte zło, antagonista, który zmienia się w ludzką bestię, a gdzieś w tle przewija się motyw miłosny. Lubię Kinga, więc zaliczam te cechy na plus.

    Gwiazdki odejmuję za mimo wszystko mało zaskakujące zakończenie, dialogi między policjantami, które przypominały kłótnie między 15-latkami a nie rozmowy dojrzałych ludzi, i protagonistę nice guya, którego desperackie postępowanie względem bohaterki kobiecej nie jest w żaden sposób krytykowane

    Przyjemny, lekki horror/kryminał z elementami magicznymi i wiedźmami w tle

    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem

    źródło: embed.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h