•  

    12 + 1 = 13

    Tytuł: Nie opuszczaj mnie
    Autor: Kazuo Ishiguro
    Gatunek: Literatura piękna
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    To ten typ książki, w której z jednej strony wiadomo, a z drugiej niewiadomo o co do końca tak właściwie chodzi, aż do punktu kulminacyjnego, wyjaśniającego wszystkie nasze wcześniejsze domysły. Do tego momentu brakowało mi tej nuty podniecenia, wywołującej myśl 'Co będzie dalej?'. Stanowi on dodatkowo niewielką część książki więc osłoda po jego przeczytaniu jest równie mała. Całości aż do jego momentu to rozciągnięta do granic możliwości historia, przytłaczająca toksyczną atmosferą i naiwnością postaci. Czasami miałem wrażenie, że czytam opis z życia w psychiatryku, choć wszystko ma to jakieś uzasadnienie fabularne więc nie wskazywałbym tego jako niepodważalną wadę. W każdym razie nie jest to też zaleta. Natłok wspomnianych składowych na tę książkę cech sprawia, że nie wciągnęła mnie ona w nieznacznym stopniu. Po prostu ją przeczytałem i nic z tego nie wynikło, ot tak jak kolejną książkę na liście. Nie ukrywam też, że wynikło to z faktu, że dałem się mocno zwieść opisowi książki. Sprawił on, że miałem zupełnie inne oczekiwania co do niej i poczułem bardzo duży zawód z tym związany, zwłaszcza że zarys, na którym cała historia została zbudowana miała duży potencjał by to moje wyobrażenie spełnić.

    Przechodząc do fabuły, to poznajemy ją oczami Kathy H., opiekunki dawców narządów. Przedstawia nam ona swoje życie z najmłodszych lat w ośrodku zamkniętym, Hailsham, czyli szkole z internetem nastawionej na rozwój artystyczny młodzieży, aż po okres dorosłości, w którym wychowankowie mają do spełnienia pewno zadanie. Zadanie to nie zostało im jednak nigdy ujawnione do momentu, w którym jeden z wychowawców – Panna Lucy – mówi (niebezpośrednio) swoim wychowankom kim są i jaki jest ich cel, co kończy się jej wydalaniem. Stopniowo Kathy wraz ze swoją przyjaciółką Ruth i przyjacielem Tommym przechodzą przez te wszystkie nieuchronne etapy, idąc śladami swoich poprzedników i odkrywając krok po kroku poszczególne tajemnice i kłamstwa wbudowane w ten system, którego część sami tworzą.

    Domyślam się, że 'Nie opuszczaj mnie' miało nam przedstawić dystopijną rzeczywistość, w której ludzkość wykorzystuje dla swoich wymiernych korzyści określoną społeczność. Taka znieczulica; swoiste założenie klapek na oczy w momencie, gdy mamy możliwość biernego przyglądania się czemuś i czerpaniu z tego jakichś benefitów. Po drugiej stronie barykady mamy tych ludzi drugiej kategorii, którzy nawet ze świadomością tego, co ich czeka nie buntują się i nie widząc dla siebie innej drogi, poddają się otaczającej rzeczywistości. Niby nic nowego, bo w dużej mierze obecny świat opiera się na podobnej zasadzie. Czasami nawet ten proceder przybiera straszliwszą postać niż w książce Kazuo Ishiguro. Choć być może autor chciał żebyśmy doszli do podobnego wniosku, tak byśmy zrozumieli niesprawiedliwość zasad na jakich funkcjonujemy. Uświadomiłoby to nam, że ta zatrważająca książkowa dystopia to niejako miejsce, w którym sami żyjemy. W każdym razie powieść spełnia swój zasadniczy cel: skłania do rozważań.

    Kończąc już, to jeśli tak jak ja chcieliście przeczytać coś o szkolnym życiu w typowej dla japońskich autorów koncepcji to stanowczo odradzam. Kazuo Ishiguro za nic nie przedstawił różowego szkolnego życia. Spotykamy się wręcz z jego odwrotnością. Gdybym miał ocenić sposób w jaki wykreował on je w swojej książce to dostałby odemnie ocenę niedostateczną (i to z minusem). Niestety nasz Noblista przesiąkł Wielką Brytanią, nie dając wybrzmieć swoim korzeniom.

    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #gruparatowaniapoziomu #japonia #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka

    źródło: 601341-352x500.jpg