•  

    773 + 1 = 774

    Tytuł: Gegenpressing i tiki-taka. Jak rodził się nowoczesny europejski futbol.
    Autor: Michael Cox
    Gatunek: Sportowa
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Problem z książkami o piłce nożnej jest taki, że większość można wyrzucić do śmieci. Jeżeli ktoś interesuje się piłką bardziej niż obejrzenie Ligi Mistrzów i jakiegoś meczu w weekend, podchodzi do wszystkich procesów trochę bardziej analitycznie, żyje tym na co dzień, raczej ma problem żeby przeczytać coś odkrywczego. Książka Coxa to akurat jeden z wyjątków. Nie chcę powiedzieć, że całkowicie zmienia myślenie albo odkrywa nie wiadomo co, bo hmm - raczej nie, przynajmniej w moim przypadku. Jest za to całkiem sprawnie i ciekawie ułożoną powtórką ostatnich niemal trzydziestu lat, które można trochę układać jak kostkę rubika patrząc na dzisiejszą piłkę; wzbogaconą o przystępnie skondensowaną opowieść o taktyce, trendach i anegdotach o filozofiach, które miały istotny wpływ na poszczególne lata, trochę umownie założone przez Coxa, który jednak ze swojej koncepcji jak najbardziej może się wybronić. Czasami trochę za dużo opisów bramek czy poszczególnych meczów, ale rozumiem zamysł autora, który chciał UNAOCZNIĆ, UPLASTYCZNIĆ to o czym pisze.

    Naliczyłem kilka niezgodności lub przekręcenia faktów, a najsłabszy rozdział o Hiszpanii. Regularne mylenie derbów Sevilli z El Clasico, przypinania Mourinho łatki defensywnego trenera, który w Madrycie faktycznie oprócz kilku ważnych meczów ultra-defensywnych stworzył najbardziej ofensywny Real w XXI wieku, a pewnie i w historii (choćby liga rekordów z sezonu 2011/12, o której nie było ani słowa), przypinania mu wypowiedzi, której nigdy nie wypowiedział (że z jego taktyką Real nie przegrałby półfinału z Barceloną, podczas gdy w rzeczywistości na pomeczowej konferencji mówił coś zupełnie innego), powielanie mitu jakoby Real celowo wypchnął Raula z klubu (sam chciał odejść) albo że Mourinho odstawił Casillasa wyłącznie przez przyjaźń z Xavim, kolejne: powoływanie się na książkę Diego Torresa, znanego w Hiszpanii bajkopisarza o małej wiarygodności. Trochę też przeszarżował, nazywając finał LM Bayern-BVB "jednym z najlepszych w historii", ale to już drobnostka.

    Było więcej małych rzeczy, które już wyleciały mi z głowy, ale czasami miałem wrażenie, że niektóre są lekko naciągane żeby pasowały bardziej pod tezę, choć w ogólnym rozrachunku uważam tę książkę za kawał dobrej roboty, z której nie tylko mniej zorientowanym uda się wyciągnąć sporo rzeczy, ale i ci bardziej zaawansowani znajdą dla siebie kilka ciekawych wzorów i obserwacji.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

    Gorące dyskusje ostatnie 12h