•  

    807 + 1 = 808

    Tytuł: Lotnisko
    Autor: Siergiej Łojko
    Gatunek: literatura faktu
    ISBN: 978-83-915671-3-5
    Ocena: 7/10

    Na powieść "Lotnisko" Siergieja Łojko trafiłem przypadkiem w jednym z przypisów podczas lektury "Kampanii zimowej w 2015 roku na Ukrainie" Łukasza Nadolskiego. Mimo, że mamy tu do czynienia z beletrystyką, to autor jako korespondent Los Angeles Times przebywał podczas walk na lotnisku pod Donieckiem, dlatego też w dużej mierze powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Poza osobistymi doświadczeniami dziennikarza, duży wpływ na fabułę miały również wywiady z frontowymi żołnierzami i oficerami, pośród których były także cyborgi broniące donieckiego aeroportu. Autor w swojej powieście przedstawia ostatnie 5 z 242 dni obrony tytułowego lotniska, ale przedstawia także oczami swojego bohatera - Aleksieja Mołczanowa, korespondenta pracującego dla amerykańskiej gazety, inne wydarzenia konfliktu jak incydenty na Majdanie czy zajęcie Krymu przez separatystów. Jako pisarz Łojko moim zdaniem pokazuje duży kunszt literacki, realistyczne opisy walki, wplecione elementy satyry, sporo aluzji do rzeczywistych postaci związanych z rosyjską polityką czy także sporo odniesień do dzieł rosyjskiej kultury, a i tak niektórych smaczków nie udało się przenieść na polski grunt (ale i tak plus dla tłumacza za transkrypcję i tłumaczenie ukraińskich zwrotów). Minus stawiam przy wątku miłosnym, który moim zdaniem niewiele wnosi; kontrowersyjne także dla niektórych może być przedstawienie żołnierzy ukraińskich i rosyjskich. Separy w całości są przedstawione negatywnie jako zbiór różnych przestępców, najemników, fanatyków religijnych z Kaukazu, Ukraińcy to natomiast osoby wykazujące się osobistą odwagą, poświęceniem (odnosi się to także do osób cywilnych), natomiast obrywa armia ukraińska jako organizacja, źle zaopatrzona, nieprzygotowana do działań. Mimo pewnych wad, powieść dosyć interesująca, gdyby nie pewne wątki obyczajowe byłoby jeszcze lepiej, ale myślę, że i tak książka warta zainteresowania.

    #bookmeter #ksiazki

    źródło: Lotnisko.jpg

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • odpowiedzi (38)

    • avatar

      PROBLEMY BYCIA INTELIGENTNYM
      Od samego początku rówieśnicy uważają Cie za dziwaka. Za świra. Już w podstawówce jest widoczna różnica pomiędzy IQ100 a IQ130. Ludzie nas nie akceptują.

      Niektórzy widzą potencjalne zagrożenie, niektórzy uważają że jesteśmy psychicznie chorzy, inni uważają wręcz przeciwnie- że jesteśmy nad-ludźmi. To wszystko odsuwa nas od reszty społeczności.

      Dopiero w szkole średniej można rozwinąć skrzydła które zazwyczaj są wyrywane wraz z godnością i pewnością siebie już w podstawówce i gimnazjum (jak jeszcze byłem). Jeśli jest ktoś kto ma silną wolę da radę. Jeśli nie musimy liczyć na innych.

      Drugą sprawą jest widzenia świata z poza kurtyny. Nie wszyscy tak mają ale wysokie IQ jest jednym z czynników dzięki któremu to dostrzegamy.
      Widzimy przekręty. Reklamy są tak naiwne że wzbudzają żal. Widok ludzi podążających za głupimi trendami potrafi rozbawić. A przy tym wszystkim wiedza że jesteśmy w tym samym systemie. Jesteśmy tak samo naciągani choć już nie tak naiwni. Świadomość że my jako jednostki nie jesteśmy tego w stanie zmienić.

      Ostatnią rzeczą jest brak pewności siebie. Działa tutaj efekt Dunninga-Krugera. ,,Wiem że nic nie wiem''. Zdajemy sobie sprawę z własnych braków i raczej na nich się skupiamy.
      Pesymizm . Jest to chyba główny czynnik sprawiający że ludzie z wysokim IQ łatwiej popadają w depresję.
      #depresja
      #zalesie #chwalesie #wygryw #przegryw #zycie
      #hajfajf
      pokaż całość

      odpowiedzi (96)

    • avatar

      Onet nazwał #roksa portalem RANDKOWYM (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      #heheszki

      odpowiedzi (33)