•  

    823 + 1 = 824

    Tytuł: Drapieżnik. Prawdziwa historia najbardziej nieuchwytnego mordercy XXI wieku
    Autor: Maureen Callahan
    Gatunek: literatura faktu
    ISBN: 9788324060320
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    W małym miasteczku na Alasce, w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła młoda dziewczyna.

    Śledczy próbujący ją odnaleźć, wpadają na trop mężczyzny, który, jak się okazuje, stoi jeszcze za kilkoma innymi, nierozwiązanymi do tamtej pory zaginięciami, które miały miejsce także w zupełnie innych częściach Stanów Zjednoczonych na przestrzeni wielu lat.

    Świetnie, bo bardzo wnikliwie i dokładnie został przedstawiony profil psychologiczny tego człowieka. Zuchwały, zawsze dobrze przygotowany i sprytny. Jak sam o sobie mówi - żyją w nim dwie osoby.

    Dobrze się czyta, kiedy autorka, krok po kroku, odsłania kolejne tajemnice mężczyzny, między innymi sytuację rodzinną, wczesne dzieciństwo, jak i lata późniejsze, w tym służbę w wojsku.

    Bardzo dobrze został ukazany także sposób działania organów ścigania - nie zawsze jednomyślny i współpracujący ze sobą.

    Pozycja warta uwagi. Czytało się równie dobrze co "Profil mordercy".

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #books

    źródło: 797486-352x500.jpg

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • avatar

      sory ale to brzmi strasznie creepy..

      odpowiedzi (33)

    • avatar

      Udawało mi się przez równo 2 lata

      pokaż spoiler jebany dzień babci

      odpowiedzi (49)

    • avatar

      W Galerii podchodzi do mnie strażnik miejski z policjantem, jako, że nie mam maseczki na sobie, już czuję przyszłą konfrontację.
      -Dzień dobry, czy poratować pana maseczką? - mówi wyciągając z kieszeni zapakowane maski
      -Nie dziękuję
      A to Pan anty, anty?
      -Tak
      -A wychodzi Pan chociaż?
      -Nie, jeszcze będę tutaj chodził.
      -Wie Pan co, ja też za tym nie jestem i nie chcę robić tutaj telenoweli
      -No dobra, ja też nie mam ochoty - potulnie wyciągam swoją maskę i zakładam na ryj.
      -Dziekujemy
      -Dzięki - odpowiadam na koniec, czujac, że przegrałem, ale jednocześnie, że to byli dobrzy ludzie. A potem na lody i do domu.
      pokaż całość

      odpowiedzi (51)