Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    W nocy obudziło mnie buczenie skrzydeł jakiegoś owada, zaraz pomyślałem, że to szerszeń tylko się trochę zdziwiłem, że takie bydle o drugiej w nocy jest aktywne, przyciągnęła go pewnie lampka, która jest całą noc zapalona. Wstaje bo przecież trzeba się go pozbyć. Lata to to pod sufitem od jednego końca pokoju do drugiego ale mieszkam w starej kamienicy więc jest za wysoko żeby go dosięgnąć, chyba z 10 minut tak stałem z laczkiem w ręce i czekałem na okazje. W końcu obniżył lot, jebs go laczkiem i nie wiem czy dostał pod kątem czy laczek się wykrzywił w każdym razie trochę szerszenia odrzuciło i nic więcej, cały czas go słyszałem i tym razem leciał prosto na mnie. Normalnie się nie boję owadów ale jak taki gigant prawie po ciemku leciał do mnie to trochę się jednak zaniepokoiłem, szybki ruch ręką i trafiłem go może 30 cm od twarzy, spadł na dywan i sobie idzie. Poprawiłem, nadal się ruszał, jeszcze dwa szybkie i koniec walki. Wziąłem kartkę papieru i wywaliłem go za okno, mieszkam na drugim pietrze a on był tak duży, że słyszałem jak uderza w kostkę pod oknem. Zaraz idę kupić cięższe i sztywniejsze laczki.
    #truestory #takbylo #owady
    pokaż całość

    odpowiedzi (60)

  • avatar

    Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
    - Poproszę o pokój na jedną noc.
    - Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
    - Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
    - Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
    Wrócił do pokoju i mówi:
    - Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
    - Co pan! W hotelu?
    - Możemy to łatwo sprawdzić
    - Panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
    Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
    - Co się stało z moimi współlokatorami?
    - Rano zabrała ich milicja.
    - A mnie dlaczego nie zabrali?
    - Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

    #heheszki #dowcip #zawszesmieszy #pewnobylo100razy #kgb #rosja #zwiazekradziecki
    pokaż całość

    odpowiedzi (12)

  • avatar

    O jak grzecznie wpierbalają
    #pszczelarstwo

    odpowiedzi (98)