•  

    Jprdl, wykop tak przetyrał wszystkim banie, że ludzie się tu żalą, że zarabiają 7-8k brutto i im nie starczy na życie i czują się niespełnieni, bo na wykopie co drugi zarabia 15k i tylko takie pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa XDDD Można powiedzieć, że jakieś 10k netto to jest "Średnia wykopowa". Może pora przekwalifikować wykop na jakiś portal coachingowy, bo powoli dochodzi do tego, że albo jesteś #przegryw, albo zarabiasz 10-15k i żyjesz jak w bajce. Coś jak w Rosji - albo bardzo bogaci, albo bardzo biedni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pracbaza #korposwiat #programista15k #bekazwykopkow #bekazpodludzi #takaprawda

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: serio są w polsce ludzie co zarabiają mniej niż 10k netto?

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: ja polecam po prostu zablokować tag #przegryw bo to serio ryje beret. Możesz sobie dla jaj tu wchodzić i czytać te wysrywy ale czytanie takich toksycznych i negatywnych rzeczy podswiadomie psuje ci samopoczucie. Ja teraz trafiłem na ten tag przez inny profil ale mam go od 3 lat zablokowany i polecam ten stan.

    •  

      Też ostatnio zwrocilam na to uwagę xD I mam wrażenie, że ta wykopowa bańka wciąż rośnie

    •  

      @mlodyernest: To znaczy ten wpis akurat nie tyczył się tagu przegryw, tylko raczej tagów pracbazowych. Na przegrywie to głównie problemy z kobietami ich dotyczą.

    •  

      @Popielec: większość. wg gusu 1/4 najlepiej zarabiających nie zarabia mniej niż 7600zł(rok 2020), czyli 3/4 zarabiających jest poniżej tej kreski.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Wierzysz w to że opowieści wykopowiczów są prawdziwe? Większość z nich zarabia minimalną

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Różne fora przyciągają różne społeczności. Ludzie na forach dla właścicieli drogich samochodów będą zarabiać dużo więcej niż średnia krajowa. Analogicznie na wykopie jest sporo specjalistów, którzy zarabiają dużo. Stąd wrażenie, że ludzie w Polsce zarabiają dużo, ale jest to wrażenie nie prawdziwe. Po prostu wykopowicze są średnio bardziej zamożni.

    •  

      @atur94: Sugerujesz, że wykop to jakaś elita? XDDDDD

      +: Warzywo, szara_rzeczywistosc +101 innych
    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Sugeruję, że wykop przyciąga mnóstwo ludzi z branż, w których płaci się lepiej. Widać jak mieszany poziom tutaj jest

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: kto zarabia minimalna ten zarabia. Raczej chodziło mi o to w moim poście, że kwoty na pasku wynagrodzenia mają względne znaczenie i zależą od punktu siedzenia.

      Jak byłem na studiach to za 3 tys. Brutto bym się dał pokroić i mając takie wynagrodzenie uznałbym, że chwyciłem Pana Boga za nogi. Natomiast obecnie za 3 tys. Brutto to by mi się nie chciało wstać z łóżka i miałbym skrajną depresje.

      Jeżeli nie ma się rodziców w mieście wojewódzkim i trzeba się samemu utrzymać wliczając wynajem mieszkania/spłatę kredytu i samochód czy jakieś wakacyjne wypady co jakiś czas + oszczędzanie, to z siódemki brutto niewiele zostaje.

    •  

      @Quirang: o to to! Za tyle można sobie pozwolić na coś więcej, ale jednak trzeba się wciąż liczyć z każdym większym wydatkiem, który jest niespodziewany.

      Weźmy np. dentystę... Przy twoich zarobkach pójdziesz, lekarz zrobi co trzeba i gra muzyka. A za minimalną? Przegląd jamy ustnej i scaling walą po kieszeni aż huczy.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Sugerujesz, że jak ktoś zarabia 3.5k euro w Polsce to żyje jak w bajce?

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Nie można oceniać bogactwa tylko po kryterium dochodu. To jest bez bardzo wąski punkt widzenia i bardzo subiektywny. Tobie się wydaje ze to bogactwo a dla innego to zwykle średniackie życie. Nie mierz innych swój miara. Jest wiele innych czynników które wpływają na zamożność.

    •  

      @Kryptonim_Janusz:

      Wierzysz w to że opowieści wykopowiczów są prawdziwe? Większość z nich zarabia minimalną

      Większość wykopków chodzi jeszcze do szkoły! I raczej do podstawówki / liceum, a nie do szkoły wyższej. Jedyne pieniądze jakie "zarabiają", to kasa, którą dostają od Taty za skoszenie trawnika, albo od sąsiada za wyprowadzanie psa.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: no ale jednak jest dużo programistów, wykop to zawsze był portal dla ludzi którzy czują się lepsi od innych xD parę lat temu studiowali na "hehe polibuda" a teraz zarabiają dobre pieniądze

      Dużo z nich to buce więc nie mają żadnych znajomych i siedzą na wykopie, zobacz na tag programowanie (może nie teraz ale jeszcze nie tak dawno) zadasz pytanie to zostaniesz zjechany jak na elektrodzie xD

      +: Zivaincel, Sok_Mandarynkowy +8 innych
    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Po pierwsze jak zarabiasz 10-15 to nie zyjesz jak w bajce bo to jest kurwa mało. Bierz pod uwagę, że jak ktoś tyle zarabia to mieszka w największych miastach gdzie koszty zycia sa odpowiednio wyzsze.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: tutaj 3k netto to grosze (co jest faktem) a nikt z moich znajomych nie widział 3 do ręki przez całą swoją "karierę" xD

    •  

      @Popielec: serio i jest to jakieś 90% społeczeństwa.
      @zboinek: xD - koszty życia są 500% wyższe.

    •  

      Sugeruję, że wykop przyciąga mnóstwo ludzi z branż, w których płaci się lepiej. Widać jak mieszany poziom tutaj jest

      @atur94: weź nie rozśmieszaj. Przecież 90% użytkowników to regularni debile co mieszkają z rodzicami.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy:Ja uważam że przy 2 dzieci 12K na gospodarstwo domowe to jest jebane minimum w tych czasach żeby nie żyć jak robak

    •  

      @Sok_Mandarynkowy:
      Wykopki: zarabiaja 15k
      Tez wykopki:
      Kazde rozdajo 3k plusów
      999 postów ej ludzie jutro mam mature
      999 postów dajcie link do streama za free
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: najlepiej widać jakcy tu bogole jak ktos robi rozdajo jakiegoś gówna za 10 zl i wpis ma 5k plusów. Ja sam zarabiam teraz 4400 brutto, przez tk ze nie mam 26 lat do ręki nawet fajna kwota. Nie uważam ze to kokosy, ale uważam że żyję na dobrym poziomie, czasem wypad do restauracji, czy inne przyjemności. Fakt, nie mam auta bo nie potrzebuję. Jestem w stanie z tego oszczędzić 1-1, 5k miesięcznie, wiec ktoś kto mówi że 7k to wegetacja sam jest po prostu biedakiem i nim pozostanie. Jeśli ktos wydaję całość zarobionej kwoty to nie ważne czy ma 5 czy 50 tysi miesięcznie bo i tak wszystko rozjebie. Po prostu większość zyje ponad stan i tyle. Chociaż przyznaję że dużo pomaga finansowo dzielenie opłat z drugą połówką. A najbardziej mnie śmieszy porównywanie zarobkow do DE. Nie jestesmy i pewnie nigdy nie bedziemy Niemcami ale to tylko pokazuje jaki ogromny skok wykonała Polska że wgl przychodzi komuś do głowy porownywanie nas do jednej z największych gospodarek świata xD

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: najłatwiej sprawdzić wiarygodność elitarnych zarobków wykopków wchodząc na tag #rozdajo gdzie programiści 15k biorą udział w losowaniu np. podkładki pod myszkę wartej 20zł, albo kodu -10zł na pyszne.pl - te wpisy często mają powyżej 1000 plusów XD

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Ja wydaję na samo życie 2500zł miesięcznie mając swoje mieszkanie i nie mając auta. 6k brutto na UoP to 4250 netto. Powiedz mi, jak te dodatkowe 1750zł miesięcznie ma na cokolwiek starczyć?

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Tak, tak od zawsze wykop zrzesza ekspertów. Każdy zarabia 15kafli, a jak jest rozdajo jakiegoś gówna za 15zł to te same osobniki plusują jak pojebane.

    •  

      @zboinek: CO XD 15k na czysto to mało? Ile wydasz na mieszkanie, jedzenie, paliwo? Reszta to przyjemności. Licząc nawet wysoką ratę kredytu, drogie żarcie, telefon, internet paliwo nie powinno ci wyjść absolutnie więcej niż 5k. Rozumiem, że 10k na przyjemności miesięcznie wydajesz? XD

    •  

      @Oseghe: argument z dupy. Tak samo mogę napisać: "wydaje na życie 10k miesięcznie, jak ja mam niby żyć zarabiając 12k"
      Nie znam Cię ani twojej sytuacji, ale nie mając kredytu, kosztów wynajmu ani utrzymania/raty samochodu wydając 2500 zł miesięcznie na samo życie można stwierdzić że wydajesz więcej niż średnia i po prostu masz drogie zachcianki

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: 15 to już spoko ale pomiędzy 10 a 15 jest spora różnica.

      nie powinno ci wyjść absolutnie więcej niż 5k
      Nie więcej niż 5k xD ziomek ocknij się xD

    •  

      @marcinsa12: euro xDDDD
      Przelicz to jeszcze na funty, albo najlepiej na bitkojny i czokoszoki, bo tak adekwatne jest to twoje przeliczanie xD

    •  

      Licząc nawet wysoką ratę kredytu, drogie żarcie, telefon, internet paliwo nie powinno ci wyjść absolutnie więcej niż 5k

      @Sok_Mandarynkowy: rodzina 2+1, statystyczne wydatki:

      telefony 250PLN [m/c] , internet 60, czynsz 600, kredyt hipo 600, studia zaoczne 600m-c, podyplomowe drugiej osoby 1000m-c, beznyna 1000 m-c, przedszkole 1200 m-c - 5300 stałych opłat

      Dodatkowo żarcie - 500-700/ tydzień. Kilka razy w miesiacu restauracja - 500-600/m-c. Ubrania etc uzupelniane regularnie co m-c dla całej trójki 1000 m-c,

      Suma: 9700 m-c za podstawowe wydatki.

    •  

      @Nikczemnik podyplomowe i zaoczne studia to nie jest statystyczna rodzina

    •  

      @Gallg: no zgadza się, nie jest nawet średnia pewnie. Ale to naprawdę nie jest jakiś high-life, zwykle zycie bez jakis fajerwerków - żarcie/szkoła/praca/przedszkole i obiad w weekend.

    •  

      @atur94:

      Sugeruję, że wykop przyciąga mnóstwo ludzi z branż, w których płaci się lepiej. Widać jak mieszany poziom tutaj jest

      Wykop to stronka ze śmiesznymi obrazkami, gołymi babami, nocną zmianą, obrażaniem papieza i arena walk prawakow i lewaków. Nie wiem gdzie ty tu widzisz tych specjalistów z branż ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JaFracek: 1200~ opłat za mieszkanie, 200 media komunikacyjne, 600zl jedzenie, 200 lekarz, 300 środki użytkowe i kosmetyki. Mieszkam w centrum dużego miasta.
      Odpada mi rata za wynajem lub kredyt oraz utrzymanie samochodu. Gdybym nie miała własnego mieszkania musiałabym się użerać z współlokatorami albo mieszkać z drugą połówka.

      Nie wliczam w to żadnych wydatków na przyjemności, sprzęt elektroniczny, ubrania i hobby.

    •  

      @czlowiek_klapek: A masz mieszkanie od rodziców czy wynajmujesz? Sytuacja też się zmienia, gdy mieszkasz z partnerem i we dwoje zarabiacie po 4K netto, ale wtedy nie możesz wciskać singlowi w mieście wojewódzkim, że żyje na dobrym poziomie. No i definicja „dobrego poziomu” może być rożna dla każdego.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: lepiej mieć 4 prawdziwe niż 15 wymyślone wykopowe

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: 7k brutto to mało dla singla w stolicy czy innym dużym mieście, czy ci się to podoba czy nie

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: pisalem juz to nie raz na wykopie ale sie powtorze. Zarabiam wiecej niz ten mityczny programista 15k , zona tez zarabia ok(oczywiscie nie tyle co ja ale w digitalu tez mozna zarobic), mamy 2 bombelki i dzieki temu spore wydatki:
      -1500przedszkole
      -1800 szkola prywatna polsko-angielska
      -300- zajecia dodatkowe dzieci(Legia Soccer Schools, Judo, ceramika)
      -kredyt -2k
      -czynsz ok 1400( mieszkanie ponad 100m w Wawie, nowe budownictwo)

      Jak widzisz bez zarcia, przyjemnosci, wakacji, hobby juz mam 7k kosztow stalych.

      Oczywiscie zyje nam sie na fajnym poziomie, mozemy pozwolic sobie na oszczedzanie, wyjazdy min 4 razy w roku, na czeste wypady weekendowe czy tez na mieszkanie na wynajem, ale dalej daleko do bycia bogatym. Pracowac trzeba a i helikoptera ,jachtu ani domu na Mokotowie z basenem na razie nie kupie ;).
      Nazwalbym sie raczej aspirujacym do bycia klasa srednia, no ale wg pisu to juz jestem bogatym zlodziejem :)

    •  

      @M_Osti: wynajmuje z dziewczyną, więc tak jak pisalem to dużo zmienia. Wiem że duzo zalezy od sytuacji i nie mówię że taka kwota pozwala na zycie na wysokim poziomie. Ubrania kupuje na wyprzedażach, używam komunikacji miejskiej. Ale patrząc po niektórych nadal jestem zdania że niewazne ile by mieli, to zawsze będzie im malo, bo zawsze mozna kupic cos lepszego, droższego. Tez jestem raczej minimalista, lubie oszczędzać. Niektórzy z kolei widze ze zarabiajac 5k potrafią dla szpanu wydawac prawie połowę na samochód czy kupować co roku najnowszy flagowy telefon i przez to nawet nie widzą jak kasa przecieka przez palce.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Na wykopie:
      -Większość zarabia 15k
      -Bańka mieszkaniowa trwa od 10 lat
      -Od 10 lat już za moment będzie tu druga Wenezuela
      -Bitcoin już za moment jebnie od 2013 roku

      Śmieją się z memów nosaczy bo w tych memach widzą siebie.

    •  

      @Nikczemnik: Z 90 % Polaków nie ma takich wydatków, w bańce żyjesz, typie. Podyplomówka, druga osoba zaoczne, restauracje itd XD

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: 15k i zyjesz jak w bajce

      XDDD

    •  

      @UczesanyPedryl: Ej, ale Bitcoin właśnie "jebnął".

    •  

      @rzulta_gemba: Ale miał jebnąć do zera wieszczonych w 2013 a jebnął z $1000 do $30k

    •  

      @mnoo:

      Internet 100
      Telewizja 150
      Telefon 50
      Czynsz 500
      Kredyt/os 800
      Środki czystości 200 zł
      Paliwo(w zależności co i ile) do 600
      Restauracje,Kino,Przyjemności(imprezy etc) - 150 zł/week = 600 zł
      Ciuchy sprawa indywidualna, ale dajmy na to 300 zł

      3300 zł/os zakładając naprawdę spore wydatki, multisport z firmy i NORMALNY poziom życia, żeby niczego nie brakowało, masz na wszystko. Ewentualnie lekarz etc = odpuszczasz sobie jakieś przyjemności weekendowe lub bierzesz z oszczędności.

    •  

      @MarteenVaanThomm: @Sok_Mandarynkowy: Żyjemy w Europie - przeliczam na Euro. Sąsiad zarabia w Euro i mogę to porównywać. Nie, 3500 euro miesięcznie nie gwarantuje Ci życia jak w bajce i bardzo mi przykro że polska mentalność nie pozwala myśleć inaczej. 5k miesięcznie na wydatki w takim mieście jak Warszawa czy Kraków to żart.
      @Nikczemnik mniej więcej adekwatnie podsumował koszty, a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie że je zaniżył.
      To że uważasz że 90% Polaków nie ma takich wydatków to nie znaczy, że to jest życie jak w bajce.
      Przykro mi że to ja Cię muszę uświadamiać - ale tak właśnie wygląda "przeciętne życie na zachodzie", a w Polsce ludzie naprawdę żyją bardzo blisko granicy "od pierwszego do pierwszego". Tak, zgadzam się, że w Polsce przeżyjesz i za 2000. Ale w życiu tego nie nazwałbym życiem, a co najwyżej wegetacją.

    •  

      Restauracje,Kino,Przyjemności(imprezy etc) - 150 zł/week = 600 zł
      Ciuchy sprawa indywidualna, ale dajmy na to 300 zł


      @Sok_Mandarynkowy: to co tu piszesz to jest jakieś biedowanie, człowieku.

    •  

      mniej więcej adekwatnie podsumował koszty, a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie że je zaniżył.
      To że uważasz że 90% Polaków nie ma takich wydatków to nie znaczy, że to jest życie jak w bajce


      @marcinsa12: zapomniałem o prądzie i lekarzach - jakieś leki na alergię etc - nikt nie choruje przewlekle a wyjdzie pewnie z 200 na m-c.

    •  

      @marcinsa12: przemysł, gospodarkę, średnie koszty życia i otocznie mikroekonomiczne też masz takie jak sąsiad? xD

    •  

      @borjaki: czym się zajmujesz?

      @becvvv: IT w Big Pharma, 15lat expa, zaszeregowanie na poziomie Assoc Director.

    •  

      @MarteenVaanThomm: Ale o czym my dyskutujemy? O tym, że Polska to bieda, czy o tym że 15k/msc to życie jak w Bajce. Bo zmieniacie narrację jak wam wygodnie.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: bo połowa wykopu to programiści a oni rzadko kiedy zarabiają poniżej 8k zl

    •  

      @marcinsa12: próbuję ci jedynie pokazać jak idiotyczne jest przeliczanie polskich zarobków na euro i porównywanie tego potem do poziomu zarobków zagranicą

    •  

      @Oseghe: 1200 opłat za mieszkanie miesięcznie? Za co? Choćbym się ostał nie narobię rachunków za kilkaset złotych.
      Ale ok załóżmy że tyle wydajesz na to żeby żyć i mieć co jeść.
      Zostaje Ci to 1700 zł. To mało? Przecież nie kupujemy co miesiąc nowych ciuchów (chociaż tutaj nie mam pewności, może lubisz zmieniać szafę co pół roku), sprzęt elektroniczny to też nie miesięczny wydatek, bo telefonu czy komputera nie zmieniamy co 2-3 miesiące.
      Nie wiem co kryje się pod hasłem przyjemności, ale z takim budżetem możesz spokojnie odkładać 1k co miesiąc i nie odmawiać sobie wyjścia na drinka czy obiad co jakiś czas.

    •  

      @MarteenVaanThomm: Ale nikt nie "porównuje do poziomu zarobków za granicą". Połowa rzeczy które kupujesz w Polsce, jest rozliczana w EUR / USD. To że na półce w sklepie ostatecznie widzisz cenę w PLN, jest wynikiem tego, że mamy wciąż te papierki po cukierkach zwane Złotówką. Różnica w kosztach życia w WAW i np takim Berlinie jest niewielka. Ale nawet zakładając 25% - to wciąż 4370 eur w Berlinie to nie jest życie jak w bajce - tak jak 15000 w Warszawie to nie jest życie jak w bajce. Zrozumcie ludzie w końcu - że życie nie musi ograniczać się do jazdy 20 letnim samochodem i mieszkanie 15km od centrum byle taniej. Ale to że ktoś korzysta z życia trochę więcej niż przeciętny Polak, nie czyni jego życia "życiem z bajki". Jak widzę clickbaitowe artykuły w necie sugerujące obrazkami, że jak ktoś zarabia 10k w Polsce to się wozi prywatnymi odrzutowcami - to mi się na przemian śmiać i płakać chce.
      Owszem 15k/msc w Polsce to godziwe zarobki. Starczą na miłe i spokojne życie, bez większych zmartwień - ale jeśli to definicja "życia z bajki" dla przeciętnego Polaka, to pozostaje się tylko schylić i zapłakać nad losem tych ludzi. Bo jest to okropna wizja, że normalne życie, może być dla kogoś tak nieosiągalne.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Taka natura portalu. Sam w IT zarabiam jak zarabiam i widzę po znajomych z "branży", że też na wykop wchodzą. Więc Ja osobiście nie wiem skąd zdziwienie, że jest tu sporo osób z 15k xD

    •  

      Jprdl, wykop tak przetyrał wszystkim banie, że ludzie się tu żalą, że zarabiają 7-8k brutto i im nie starczy na życie i czują się niespełnieni,

      @Sok_Mandarynkowy: Bo 7-8k brutto to nie jest dużo. Może to być dużo dla polaka, ale nie dla normalnych ludzi. Po prostu jesteśmy biednym krajem w którym, nawet zarabiając dużo na nasze standardy, należysz do europejskiej biedy.

    •  

      @marcinsa12: wysunąłeś, że 3,5k euro to zarobkowo mało, w domyśle: w Niemczech to jest poziom biedaka.
      Ja nie neguję, że 10k dochodu miesiecznie to jest tylko trochę lepiej niż przeciętność.

      Koszty życia w Berlinie może i są niewiele większe niż w Warszawie, ale pod warunkiem, że PRACUJESZ W BERLINIE I ZARABIASZ W EUR. Ty tymczasem porównujesz koszty życia osoby zarabiającej w PLN, do kogoś kto zarabia w eur, żeby pokazać jak niskie zarobki są w Polsce.

      Ogólnie zgadzam się z wydźwiękiem, ale sposób odnoszenia zarobków w PLN do kosztów życia zagranicą daje mi raka

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Nie no, te 15k już trochę się zdezaktualizowało, musisz podbić bo zarabia się więcej. Myślę że spokojnie do 18 można podskoczyć.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: przecież 7-8k brutto jak mieszkasz samu w dużym mieście to serio nie jest szał...

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: yyy to jest jakies zycie ponizej 10k netto? xD

    •  

      @mlodyernest na tagu przegryw chwała się zarobkami? Chyba nie

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Beka z Ciebie typie, ludzie są ambitni i chcą dążyć do góry i zarabiać jak najwięcej, a Ty chcesz wmówić że miska ryżu to w sumie wystarczający posiłek bo ma dużo węglowodanów i po co komu godne życie i zarobki XDD

    •  

      @CastleBuilder: Jak masz IQ jamnika, to może tak ci się wydawać. Doceniam, że ludzie są ambitni, też dążę do tego, by mieć jak najlepiej i ciężko na to zapierdalam, ale przy zarobkach 7k brutto nie uważałbym się za biedaka dlatego, że jakiś wykopowy troll pisze, że zarabia 15-20k i zarabiając mniej nie możesz wyżyć na poziomie xD

    •  

      @JaFracek: Przecież odkładam tyle ile mogę. Pokazuje tylko, że za 6k brutto jak masz auto i kredyt to będąc singlem wychodzisz praktycznie na 0. Koszty życia w Polsce są chore w porównaniu do zarobków.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: jakby ludzie szanowali bardziej swoją pracę to oprócz IT byłoby więcej zawodów gdzie zarobki powyżej 10k to standard. Jak ludzie godzą się na zarabianie 2-3k i pracują dalej zamiast wyjechać z tego kraju dla ich dobra by to inaczej by wyglądał rynek i siła nabywcza. Ludzie sami sobie kształtują zarobki.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: więc krytyka niskich zarobków jest uzasadniona, bo motywuje do poprawy jakości traktowania pracowników na rynku pracy

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: nie ma nic lepszego niż presja pod kątem zarobków, w IT taka presja jest i ludzie dobrze żyją. Warto by była też w innych zawodach.

    •  

      @CastleBuilder: Ale co ja na to poradzę, że ludzie się godzą, ja mam podobne podejście co ty. Nie zrozumiałeś sensu tego posta. Jeśli ktoś zarabia 5-6 tysięcy netto, to jest naprawdę dobrze zarabiającą osobą ,a nie biedakiem. Wiesz ile % ludzi w Polsce ma takie zarobki, nawet po studiach wyższych?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: pewnie spory % i może biedakami nie są, ale krytyka takich zarobków jest słuszna, bo dodaje też presji by ludzie zarabiali więcej i byśmy dążyli do standardu europejskiego. Ludzie porównują się do lepszych, równie dobrze można powiedzieć, że w Polsce większość ludzi należy do 25% najbogatszych ludzi na świecie, ale to nie znaczy, że jeśli przekroczyliśmy średnia światową to jest zajebiście. Zajebiście, dobre czy słabe zarobki to pojęcie względne

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: wiesz zalezy za co, jak sie uczyles 5 lat zeby zarabiać te 7k i jeszcze po robocie sie uczysz po 4 godz. dziennie to powinno sie zarabiac 15 zeby sie oplacal taki wysilek. Do tego zapieprz programisci maja

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: i mimo wszystko lepiej mieć społeczeństwo które ceni się za wysoko niż za nisko i całe życie skromnie i w pokorze.

    •  

      @Oseghe: wydawaj mniej na zycie?

      Nie ogarniam tutaj ludzi, ja zarabiam srednio 4,5k netto w stolicy i potrafię za to wyżyć nie odmawiając sobie i jeszcze odkladam fajną sumke. Co prawda przez inflacje i nadchodzacy kryzys sie robi gorzej, ale do tej pory jak dla mnir to jakies miernoty placza ze za 6k to nie da sie zyc xD

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Kompletnie się nie zgadzam.

      Nawet, jeśli niektórzy ściemniają z zarobkami, to i tak robią dobrą robotę. W bańce to są ludzie uważający, że np. 4k brutto to są dobre zarobki. Trzeba otworzyć oczy i zrozumieć, że przy dzisiejszej wartości pieniądza należy wymagać (głównie od siebie) więcej.

      Rząd próbuje wmówić biedocie, że bogactwo zaczyna się od 5k, że to już przynajmniej klasa średnia. Nie wierzcie w to.

      Czas przyjąć do wiadomości, że 7-8k brutto to dopiero pieniądze pozwalające normalnie żyć, bez żadnych szaleństw. Dokąd nie zaczniemy traktować pensji dwucyfrowej jak coś normalnego, a nie szalonego bogactwa, nigdy się u nas nie poprawi. Skoro są ludzie twierdzący, że np. pielęgniarki czy nauczyciele dużo zarabiają i nie potrzebują podwyżki... Paranoja.

    •  

      nie odmawiając sobie i jeszcze odkladam fajną sumke

      @ButtHurtAlert: to zależy czego sobie nie odmawiasz i ile dla ciebie to "fajna sumka"

    •  

      @januszdoe: no jak chce isc na miasto to ide, jak chce sobie cos kupic do hobby to kupuje, nie patrze np za bardzo na cenh w sklepach czy moge kupic ten sok tylko go kupuje

      Srednio odkładałem po 2k/msc, teraz trochę mniej. Mi sie serio zyje bardzo dobrze, moze tez jestem minimalista i nie wydaje hajsu na glupoty w stylu auto ale cóż

    •  

      @Oseghe: ok, ale czy za granicą ktoś na podobnym stanowisku może sobie pozwolić na własne mieszkanie, opłacanie auta i OC, codzienne jadanie na mieście i ogólne nieliczenie się z wydatkami.

    •  

      @ButtHurtAlert: Są wyjścia na miasto i wyjścia na miasto. Jak jesteś dynamiczny, towarzyski i co weekend idziesz na miasto, to wtedy łatwo wydać to co oszczędzasz w miesiąc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ButtHurtAlert: 2k z 4,5k odkładałeś, w Warszawie, niczego sobie nie odmawiając? Nie płacisz za mieszkanie czy po prostu nieudolnie trollujesz?

    •  

      Czynsz 500
      Kredyt/os 800


      @Sok_Mandarynkowy: Rozumiem że ten kredyt to na miejsce garażowe bo mieszkanie dostało się po rodzicach? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: richr
    •  

      @golon93: teraz place 1500+oplaty za kawalerkę 28mkw 7min autobusem od metra

    •  

      @M_Osti: no ja mam znajomych co potrafia 1k wydac w weekend i wiecej, ale mi chodzi np zeby ze w weekend wyskoczyć na piwko ze znajomymi/grilla, kilka razy w miesiacu na żarcie (bo wiecej mi sie nie chce)

    •  

      @Krs90: Kredyt na 350-400k to jest 1400-1600 zł. Przy dwóch osobach to 700-800 zł/os

    •  

      Kredyt na 300-400k

      @Sok_Mandarynkowy: Za to 300-400k co chcesz kupić w większym mieście? Kawalerkę? Z czego oszczędzisz na wkład własny i przez ile lat równocześnie wynajmując mieszkanie?

    •  

      @Krs90: 400k kredyt + wkłąd własny. Chyba nie powiesz, że za 450-500k nie idzie kupić mieszkania 60 m2 na obrzeżach miasta.

    •  

      Chyba nie powiesz, że za 450-500k nie idzie kupić mieszkania 60 m2 na obrzeżach miasta.

      @Sok_Mandarynkowy: No może i kupisz na wsiach dookoła, tylko wtedy nie masz 400k kredytu, tylko łącznie z 600k + musisz mieć ten wkład własny, czyli musisz równocześnie i wynajmować mieszkanie i starać się oszczędzać. To nie jest wcale takie proste jak się wydaje. Polecam zapoznać się z ofertami w Krakowie, za mniej niż 7-8k nie znajdziesz nawet na dalekich krańcach gdzie do pracy będziesz jechał tramwajem godzinę.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: ten moment, gdy sobie uświadamiasz, że na nowe mieszkanie będziesz musiał oszczędzać z 4 lata

    •  

      że na nowe mieszkanie będziesz musiał oszczędzać z 4 lata

      @the_good_guy: *na wkład własny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Ale serio tak trudno zrozumieć, że twoje wydatki nie pasują do każdej rodziny i każdej osoby? 800 zł raty kredytu xDD 150 zł na wyjścia tygodniowo, no chyba jak się mieszka w kawalerce w Pcimiu i jada tylko kebaby na mieście.

    •  

      albo zarabiasz 10-15k i żyjesz jak w bajce.

      @Sok_Mandarynkowy: da się za tyle żyć?

    •  

      @Nikczemnik: 1k na paliwo? xD Ty tam wpierdoliłeś 2xHummer H3 i twierdzisz, że to statystyczne gospodarstwo domowe? xD

      @Sok_Mandarynkowy: Powiem wam, że ja jestem bardzo pragmatyczny jeśli chodzi o finanse, mam koło 2k kosztów miesięcznych, brak samochodu, mieszkanie wynajmowane z różową. Gdybym miał wynajmować sam to jest +1k i gdybym miał samochód to pewnie minimum z 400-500 jeszcze do tego. Razem to jest koło 3,5k pieniążka na podstawową egzystencję na ludzkim poziomie. Z tego 7 brutto zostałoby mi raptem 1,5k.

      Na rzeczy takie jak fajne wakacje (coś lepszego niż turki, bułgary albo bieda egipt), jakieś kompleksowe leczenie/medycyna estetyczna, kupno high-endowego komputera do gier musiałbym ciułać grubymi miesiącami nie ruszając nic z buforu na cokolwiek.

      Jeżeli w mniejszym mieście jesteś w stanie wynając sobie lokum z partnerką/partnerem za <1k/os., dostać obiady na 1/4 miesiąca od rodziców i mieć opłacone abonamenty telcomowe przez rodziców (często się zdarza, bo są zniżki dla takich klientów) to może się wydawać, że 5k wpływu to jest gruba kasa. Tylko, że te 7k brutto niesie za sobą większe obciążenia mieszkaniowe głównie z racji na miasto i wtedy nie wygląda to tak dobrze. Zwłaszcza jeśli wynajmujesz sam.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: większość ludzi tutaj to dzieciaki po 18-22 lata, zarabiają nic albo 2,5k ale piszą 8k reszta to czyta to pisze 10k i tak się to nakręca

      +: Kadej
    •  

      @Sok_Mandarynkowy: 15k to nie bajka. Może przy 100k na mc

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: zaraz, to ile wy zarabiacie? Ja zarabiam 12k na rękę, zarabia ktoś mniej? To jak wy żyjecie, jak mieszkanie kupicie?

    •  

      @Nikczemnik: Btw, jak można 600 zł na restauracje i 1000 zł na ubrania (wtf XD) wpisywać w koszty stałe co miesiąc?

      To ja mogę wpisać sobie, że latam po świecie szukając Kamienia Filozoficznego

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: ja zarabiam 0 i nie narzekam
      mieszkanie i samochód mam od rodziców

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: no i właśnie dochodzimy do sedna - dla takiego osobnika jak ty zostawienie raz w tygodniu 150PLN w knajpie czy kupno spodni + butów + jakiś pierdół do ubrania w miesiącu to "latanie po świecie szukając Kamienia Filozoficznego".

    •  

      @Nikczemnik: spodnie i buty co miesiac kupujesz?XD

    •  

      1k na paliwo? xD Ty tam wpierdoliłeś 2xHummer H3 i twierdzisz, że to statystyczne gospodarstwo domowe? xD

      @MarteenVaanThomm: spalam zbiornik paliwa na tydzień. Dojeżdżam do pracy, odbieram dzieciaka z przedszkola i w weekend jadę gdzieś za miasto. Nic więcej.

    •  

      spodnie i buty co miesiac kupujesz?XD

      @Sok_Mandarynkowy: masz 3 osoby w domu. Statystycznie w rok niech każdy kupi 4 pary butów (jesienne, zimowe, dwie pary letnie) to masz 1 para / m-c.

      Kurwa zrozum że chodzenie w jednych butach przez rok to nie jest normalne, to biedowanie i brak higieny.

    •  

      Aż się strigerowałem @Sok_Mandarynkowy. Na przykładzie kolegi @ButtHurtAlert wytłumaczę ci o co mi chodzi.

      Nie ogarniam tutaj ludzi, ja zarabiam srednio 4,5k netto w stolicy i potrafię za to wyżyć nie odmawiając sobie i jeszcze odkladam fajną sumke

      no jak chce isc na miasto to ide, jak chce sobie cos kupic do hobby to kupuje, nie patrze np za bardzo na cenh w sklepach czy moge kupic ten sok tylko go kupuje

      Srednio odkładałem po 2k/msc, teraz trochę mniej. Mi sie serio zyje bardzo dobrze, moze tez jestem minimalista i nie wydaje hajsu na glupoty w stylu auto ale cóż

      teraz place 1500+oplaty za kawalerkę 28mkw 7min autobusem od metra

      Typ zarabia 4.5k net minus opłaty i to co odkłada to jakieś 700PLN. I za te 700PLN i potrafi wyżyć "nie odmawiając sobie" (bo nie za bardzo patrzy na cenę soku). Panowie, to nie jest kurwa normalne, to jest pogranicze biedy. Wiem, że w Polsce są takie warunki, ale to nie zmienia faktu, że to mierna egzystencja. Nie dajcie sobie wmówić że to jest normlane życie. Trzeba drzeć pazurami żeby wyskoczyć z tego gównopoziomu. Nie ma co się tam zadomawiać i twierdzić, że to "normalne życie".

    •  

      typie co ty pierdolisz xD

      @ButtHurtAlert: twoją siorkę bo jak zarobi stówę to ma godne życie na dwa miesiące XD

      +: Puszkov
    •  

      @Nikczemnik: haha boze jak smiesznie patrzcie rucham ci matke

      Taki wygląd właśnie programistów 20k, tak na prawde gimbus z kieszonlowym 100zl/mc

      pokaż spoiler 3 lata temu zaczynalem od 0, wlasnie obliczylem ze srednio odkładałem 1500pln/msc, elo

    •  

      3 lata temu zaczynalem od 0, wlasnie obliczylem ze srednio odkładałem 1500pln/msc, elo

      @ButtHurtAlert: no to grubo, jeszcze trzydzieści lat życia za parę stów miesięcznie i kupisz kawalerkę. Obudź się, gówno zarabiasz. Ja sporo więcej, ale to też gówno.

    •  

      @Nikczemnik: Typie ale co ty pierdolisz po raz drugi xD to że ty nie potrafisz zarządzać swoimi finansami i nawet zarabiająć 100k/h + penis służbowy byłoby ci za mało nie oznacza że inni tak mają. Sporo osób zarabia właśnie koło tych 4-5k netto i im się dobrze żyje, nie jest to pływanie jachtami w luksusach ale dobre, godne życie. Patrzysz na wszystkich z góry bo zarabiasz x pieniędzy, ale faktycznie jedynym biedakiem - intelektualnym i mentalnym, jesteś ty.
      Żal mi cię tak po prostu, może zmień pracę na mniej zyskowną, lecz dającą więcej luzu i czasu dla Ciebie? Bo chyba mocno na Ciebie wpływa.

    •  

      Żal mi cię tak po prostu, może zmień pracę na mniej zyskowną, lecz dającą więcej luzu i czasu dla Ciebie

      @ButtHurtAlert: 1000 złotych miesiąc na wydatki młodego człowieka to jest 'wiecej luzu' ? XD Godne życie bo kupujesz sok bez patrzenia (czasem) na ceny? XD

      jedynym biedakiem - intelektualnym i mentalnym, jesteś ty.

      @ButtHurtAlert: za te pieniądze o których piszesz zwiedziłem pół świata. Wcześniej jako student sporo pracowałem w Dani, trochę w Stanach. Tam zobaczyłem jak wygląda normalne życie, nie takie biedowanie które nazywasz godnym. Da się to zrobić w Polsce, ale nie dla miernot dla których kebab na mieście to wielkie wydarzenie

    •  

      @Nikczemnik: Eh, widać że nie rozumiesz, no cóż, mogę tylko życzyć szczęścia w życiu, bo z takim podejściem tylko ono pomoże ci nie zwariować ;)

    •  

      @ButtHurtAlert: ale @Nikczemnik ma całkowitą rację. Sam zarabiam jeszcze mniej niż ty, średnio 4k, mieszkam w powiatowym i nie wynajmuję mieszkania, a i tak to nie są środki na "normalne/dobre" życie. Nawet jakbyś odkładał po 1k PLN/msc na samo tylko mieszkanie, to na wkład uzbierasz w 5-6 lat minimum. Ale czekaj, za te 5-6 lat te 60-70k nie wystarczy na wkład i opłaty, bo do tego czasu ceny będą 1.5x wyższe niż obecnie. No i trzeba jeszcze liczyć się z różnymi sytuacjami losowymi w międzyczasie.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: Ludzie kłamią na temat zarobków w tym kraju. Bardzo często się spotkałem, że ktoś mi mówił no mam 5k a w fabryce na taśmie zapierdalał i potem spotykałem drugiego kumpla tam pracującego który mówił że tam to 2600 się dostaje xD Na wykopie jest to samo. 3-5k netto oficjalna średnia krajowa ale na wykopie każdy >8k tak kurwa na pewno xD

    •  

      Sporo osób zarabia właśnie koło tych 4-5k netto i im się dobrze żyje, nie jest to pływanie jachtami w luksusach ale dobre, godne życie.

      @ButtHurtAlert: xDDDDDDD

      Godne życie, weź się nie ośmieszaj. To, że ty żyjesz jak robak nie znaczy, że to w ogóle stoi obok normy albo godnego życia.

    •  

      @pianinka: oho wielkomiejska pani sie odezwała. Dziękuję za troskę, nie zyje jak robak, tez nie mam tak wypranej bani zeby kogos traktowac z wyższością jak ty :)

    •  

      Smieszy mnie w sumie jak sie rzucacie bo ktos zaburza wasza wizje swiata ze bieganie za pieniędzmi nie jest najwazniejsze xD mi sie serio dobrze zyje, mógłbym zarabiac i 2x więcej z moimi zdolnosciami, ale po co? Ja sie potrafię cieszyć malymi rzeczami, nie potrzebuje 200m domu pod Warszawą zeby poziom mojego szczęścia sie zwiekszyl, nie potrzebuje auta bo to zbedny wydatek. Radość mozna czerpac ot chocby ze sztuki czy hobby, ktore z moimi zarobkami jestem w stanie opłacać. Po prostu jest mi dobrze i będę to nazywal godnym zyciem czy wam sie to podoba czy nie, macie inna droge zyciowa - trudno, ale nie narzucajcie innym ze sa robakami czy miernotami, bo nie biora udzialu w wyścigu szczurow

    •  

      @Kryptonim_Janusz:

      @Sok_Mandarynkowy: Sugerujesz, że jak ktoś zarabia 3.5k euro w Polsce to żyje jak w bajce?

      @marcinsa12: @Sok_Mandarynkowy: 3.5k euro to dalej kawałek od bajki, co najwyżej nazwałbym to godną egzystencją bo cokolwiek poniżej 8-10k PLN przy utrzymywaniu się samemu to imo już wegetacja i zaciskanie pasa

    •  

      @ButtHurtAlert: Widzisz, ale ludzie właśnie TU się czepiają sposobu myślenia. Tobie się wydaje, że jak byś zarabiał 2 razy tyle co teraz (czyli 9k na rękę), to byłoby Cię stać na 200m dom pod Warszawą. A nie byłoby. Nie pływałbyś jachtami i nie latał helikopterami. Po prostu byłoby Cię stać na te droższe parówki w biedrze 100% mięsa xDD.
      Płacisz coś w okolicach 2 tysięcy za mieszkanie, zarabiając 4.5k, czyli zostaje Ci 2.5 tysiąca, z czego sama "sieciówka" w Warszawie to 230/msc. 800-1000 złotych na jedzenie, jeśli patrzysz na ceny (czego podobno nie robisz) i jeśli nie zależy Ci w najmniejszym stopniu na nie jedzeniu gówna - jest wykonalne. Wtedy jeśli rzeczywiście na tym się Twoje życie kończy i nie odmawiasz sobie niczego innego, bo nic innego nie potrzebujesz - to wtedy tak, odłożysz te 1500 złotych miesięcznie. Wtedy po jedynie 4-5 latach życia, albo raczej jego braku, byłoby Cię stać na wkład własny na tą kawalerkę w której mieszkasz. No chyba że akurat ceny by poszły przez te 4-5lat tak do góry jak poszły ostatnie 5 lat, czyli dwukrotnie. To wtedy jeszcze dodatkowe 4-5 lat i już jedynie po 8-10 latach byłoby Cię stać na wkład własny na tą kawalerkę. Ale masz rację - to jest normalne życie, dobre życie na poziomie......

    •  

      @gdanskjestzly: Ale przecież ja to wiem i mówię to samo. Może nie tyle zaciskanie pasa, co po prostu życie na naprawdę niskich oczekiwaniach. Bo przeżyjesz za tą kwotę a nawet może coś tam odłożysz - ale bardziej poduszkę finansową na czarną godzinę, aniżeli wkład własny na mieszkanie. Przykre to.

    •  

      @marcinsa12: te wyliczenia sa po prostu z dupy, myślcie se co chcecie mi sie juz nie cche tu odzywać

    •  

      @ButtHurtAlert: Ale stary, jakie wyliczenia? Co zawyżyłem? sam powiedziałeś ile płacisz za mieszkanie i sam powiedziałeś ile oszczędzasz miesięcznie. To co zawyżyłem? Rachunki? Nie wiem może - wziąłem ~40% moich rachunków, a mieszkam na ~52m2 i to nie w Warszawie, ale ciężko mi sobie wyobrazić dużo niższe rachunki niż to. Jedzenie? Wątpię, chyba że codziennie żresz mrożoną pizze z biedry i nic więcej. To wtedy może za 400-500 miesięcznie się wyżywisz. Sieciówkę w WAW? wziałęm ze strony ZTM. I to tyle ... NICZEGO więcej nie dodałem bo po prostu wychodzi, że nie ma za co dodać cokolwiek więcej. Więc proszę Cię - powiedz mi gdzie są moje wyliczenia z dupy...

    •  

      te wyliczenia sa po prostu z dupy

      @ButtHurtAlert: te wyliczenia to prawda prosto w twarz. Żyjesz za kilkaset złotych i próbujesz pouczać ludzi jak się pieniędzmi zarządza. Moja rada (której nie przyjmiesz, bo jej nie zrozumiesz) to w miarę racjonalne rozjebanie pieniędzy które masz na podróże i zobaczenie jak świat wygląda.

      Sporo osób zarabia właśnie koło tych 4-5k netto i im się dobrze żyje, nie jest to pływanie jachtami w luksusach ale dobre, godne życie

      @ButtHurtAlert: napatrzyłeś się na małe społeczności, podejrzewam że jakieś wioseczki w świętokrzyskim albo lubelskim i wydaje ci się że jesteś krezusem bo możesz sobie sok i jedzenie kupić.

      Radość mozna czerpac ot chocby ze sztuki czy hobby

      @ButtHurtAlert: spróbuj radością albo hobby zapłacić za szkołę dziecka, nadprogramowe leczenie, dom albo samochód. To kosztuje. Ale siedząc w piwnicy pewnych rzeczy się nie widzi ¯\_(ツ)_/¯

      W sumie - żal mi ciebie. W dupie byłeś, siedzisz w szambie i rozgoszczony opowiadasz jak tam pięknie.

      +: Puszkov
    •  

      @marcinsa12: rachunki to ok 200zł z netem i tv już, sieciówki nie opłacam bo mam jako benefit, jem głównie szynki dojrzewające do pracy + w zimę mrożone warzywa i gotowe dania, ale nie najtańsze, w lato różnie, nie szczędzę czerwonego mięsa. średnio po odjęciu kosztów stałych wychodzi mi z 2k, z tego można "zamortyzować" 500zł co miesiąc na różne wydatki, więc 6k w skali roku na przyjemności w stylu upgrade kompa czy jakieś ciuchy to dla mnie wystarczająco dużo, po prostu jestem minimalistą, w dodatku nie jestem przeżarty konsumpcjonizmem i ot choćby jak mi się coś zepsuje to odpalam lutownice i samemu sobie naprawię.

      @Nikczemnik: 1. ale są kompletnie bezsensowne, próbujecie coś wyliczyć ale gówno wiecie o kosztach bo żyjecie na emigracji xD Zamiast rozpierdalać hajs na podróże wole sobie pozwiedzać polskę na rowerze/pociągiem bo to po prostu lubię, nie lubię siedzieć na dupie w tajlandii czy w turcji na all inclusive, taki mam styl życia, wole aktywnie pozwiedzać polskie ruiny i opuszczone wsie.
      2. nie tylko, sporo znajomych średnio tyle w wawie wyciąga co ja i też nie narzekają. Po prostu też nie patrze się na ceny w sklepie, jak coś mi się podoba do żarcia to to kupię, przyczepiłeś się do tego jak rzep do psiego ogona.
      3. ale ja pisałem że auto to zbędny wydatek kompletnie mi nie potrzebny, jedyne co to myślę o motorku, na wkład własny mam już od roku, czekam na lepszy moment bo rynek mieszkań jest dosyć ryzykowny na te chwile, o leczenie się nie bój, jak byłem chory to leciałem do prywatnego i jakoś kieszeń mnie nie zabolała, w sumie z nfz korzystam jak nie mam nic pilnego. Dziecka nie mam, ale wtedy chyba liczy się zarobki x2, co nie?

      Ogółem szkoda mojego czasu, żyjcie w swoim świecie konsumpcjonizmu i się cieszcie, nie moja sprawa, tylko niech wam włosy nie osiwieją na tej emigracji bo nie ma rodziny a pogoń za kolejnym euro stresuje.

    •  

      gówno wiecie o kosztach bo żyjecie na emigracji xD

      @ButtHurtAlert: ty ale ja z Gdańska jestem

      wam włosy nie osiwieją na tej emigracji bo nie ma rodziny a pogoń za kolejnym euro stresuje.

      @ButtHurtAlert: nie wiem dlaczego masz takie wyobrażenie, ze zarabianie pieniędzy to stres i wypruwanie sobie flaków i rezygnowanie z czegokolwiek. Praca jak każda inna, tylko za sensowną kase.

    •  

      @ButtHurtAlert: Tzn ja też nie siedzę na emigracji, nie wiem skąd to wziąłeś. Żyłem kiedyś i jestem w stanie porównywać poziom życia jedynie. Szanuję, że jesteś w stanie za tyle wyżyć. Ale widzisz - rachunki to 200zł z netem i TV to BARDZO ale to BARDZO mało. Więc masz w sumie szczęście ogromne. Normalnie internet + najbardziej podstawowy zestaw TV to okolice 80-120 zł. Prąd wg rachuneo w WAW kosztuje srednio z kosztami 0.76zł za kwh, a 1-osobowe gospodarstwo domowe zużywa go 1400 rocznie (nie grzejąc prądem). Więc wychodzi ~90 miesięcznie. To razem daje już 200zł. A gdzie czynsz? gdzie ew. woda/gaz/ogrzewanie? No ale ok. Nie wmawiam Ci, że płacisz inaczej, bo sam wiesz ile płacisz. Ale moi znajomi na studiach płacili dodatkowo po 200-300zł czasem za rachunki wynajmując pokój! Także jeszcze raz - masz ogromne szczęście. Nie chce dalej ciągnąć tej kłótni, jeśli Tobie jest tak dobrze życ, nie mnie to oceniać, ale cieszę się Twoim szczęściem. Jednak dalej nie widzę tego jako normalnego spokojnego życia, przynajmniej przez pryzmat swój i swoich znajomych, którzy często narzekają, że tu się słabo żyje.
      A co do "grzania dupy w tajlandii" to niestety taki obraz głupi "brytoli na wakacjach". Ja jednak cieszę się, że mimo iż Polskę uważam za piękny kraj do zwiedzania, to ruiny świątyń w Angkor w Kambodży, buddyjskie monastyry w Bangkoku, czy też najcudowniejsze formacje wyspiarskie na Filipinach jakie w życiu widziałem, cenię sobie równie wysoko, jak nie bardziej w niektórych aspektach. I nie wyobrażam sobie nigdy z Polski w takie podróże nie wyjechać, a już najgorsze - jak miałoby mnie na nie nie stać :( ... ale cóż, tak jak mówisz, jesteś minimalistą. Ja nim nie jestem. Inną mamy definicję życia na dobrym poziomie i tyle.

    •  

      @Sok_Mandarynkowy: ale Ty negujesz fakt, że pracowici ludzie stracą czy jak? Przy zarobkach powyżej 30 tys miesięcznie to są duże kwoty. Ja przez 6 lat zapierdalałem i w gimnazjum i w liceum, żeby się dostać na King's College w Londynie, 2 razy podchodziłem do LNATów, jestem finalistą 2 olimpiad przedmiotowych, i teraz przez brexit studia w Londynie (samo czesne) będą kosztować moich rodziców 140 tys zł rocznie, do tego mieszkanie, komunikacja miejska, jedzenie i książki to jakieś dodatkowe 70-80 tysięcy zł rocznie. I wyobraź sobie, że przez ten wspaniały nowy ład jest szansa, że ja na te studia nie pójdę i tym samym niewykształcony elektorat partii rządzącej zmarnuje moją życiową szansę na studia prawnicze w UK, bo tylko tak można wygrać kolejne wybory i dalej niszczyć demokrację, łamać konstytucję i traktaty unijne. I zanim powiesz, żebym poszedł do pracy w trakcie studiów, to uwaga: nie mogę studiować i pracować, bo uczelnia tego zabrania, uważa, że ich program jest na tyle złożony i wymagający, że nie da się połączyć jego studiowania z pracą, więc gdyby się dowiedzieli, że pracuję, to zostałbym dyscyplinarnie wykreślony z listy studentów. Mój ojciec zatrudnia 20 prawników, większość z nich to doświadczeni radcy prawni, zarabiają między 9 a 18 tysięcy zł brutto, ma też firmę księgową, która daje miejsca pracy ponad 30 osobom, ale przez biedny elektorat PISu będzie i tak uznawany za złodzieja i oszusta. Wmówiono Wam, że lekarze, prawnicy, ekonomiści, przedsiębiorcy to źli ludzie, którzy swój sukces i zarobki zawdzięczają szczęściu, oszustwu i krętactwu. Czego nie widzicie to fakt, że zdecydowana większość tych ludzi poświęciła większość swojego życia albo nauce albo ciężkiej pracy.