Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (16)

  • avatar

    Pamiętam sobie ostatnio jak w siódmej lub ósmej klasie podstawówki kiblujący penerek, który wielce rajcował się amerykańskim rapem opluł mnie w klasie przed rozpoczęciem lekcji moją bluzę. Zrobił to zapewne by pokazać kto jest górą, lub debilowi najnormalniej w świecie się nudziło. Moi koledzy jedynie kiwali głową, ale nie powiedzieli mu nic. Nie wiedzieć czemu (prawdopodobnie z nerwów) poprosiłem go o chusteczkę. Ten głupi penerek rzecz jasna zaczął kręcić ze mnie bekę i woląc swojego głupkowatego koleżkę, który był trochę jego przydupasem i razem zaczęli się ze mnie śmiać. Na lekcji co chwilę musiałem wycierać oczy i nos rękawem by nie widziano, że ryczę. Był to jeden z dwóch najbardziej upokarzających chwil jakie pamiętam z podstawówki. Drugą było jak w siódmej po WF-ie po podwórku szkolnym rzucano moimi tenisówkami, a ja biegając jak jak głupi kejter desperacko próbowałem je złapać. W zdarzeniu uczestniczyła nawet klasowa karyna.

    Faktem jest, że bullying ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój chłopców (oczywiście tylko dla tych co lubią się znęcać nad słabszymi, nigdy dla ich ofiar). Uczy pewności siebie, podnosi samoocenę, pozwala zająć wyższe miejsce w hierarchii grupy (klasy), ułatwia kontakty z dziewczynami. Na tym zwariowanym świecie bycie dupkiem wobec słabszych przynosi nieoczekiwane korzyści (pisałem o tym w tym wpisie). Niestety w młodości byłem ofiarą i jak na tym wyszedłem.
    #przegryw #wspomnienia #podbaza #przemocwszkole #nienawiscdosamegosiebie
    pokaż całość

    odpowiedzi (17)

  • odpowiedzi (52)