•  

    1262 + 1 = 1263

    Tytuł: Gambit zabójcy
    Autor: Tony Kent
    Gatunek: thriller
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Książkę dostałem w prezencie, a do przeczytania zachęciło mnie dumne hasło na okładce: Arcymistrzowska rozgrywka.
    Motywem przewodnim jest zamach na Trafalgar Square, w którym zamachowiec wbiega na plac i zabija jednego z czołowych brytyjskich polityków i rani byłego prezydenta USA. W tym czasie jeden ze snajperów, którzy mieli ochraniać uroczystość, strzela do agentki służb specjalnych torując drogę zamachowcowi i umożliwia mu przeprowadzenie zamachu. Od tego momentu cała reszta to już czysty "przypadek". Zamachowiec w areszcie rozmawia z adwokatem z urzędu, chwilę po tej rozmowie popełnia samobójstwo, a jego adwokat ginie w wypadku zepchnięty z drogi przez suva.

    Tropem zamachu ruszają niezależnie 2 osoby, agent wywiadu Dempsey i dziennikarka CNN Truman. Dziennikarka ma dużo więcej szczęścia, bo zupełnie przypadkiem wpada na prawnika, który dobrze znał adwokata (który zginął w wypadku) zamachowca i jeszcze większym przypadkiem jest bratem i synem członków Irlandzkiej mafii. Zaczynają niezależne śledztwa, które prowadzą ich do tych samych wniosków.

    Ta książka to thriller ze zbyt dużą ilością przypadków, po za agentem wywiadu też nikt nie wykorzystuje swoich umiejętności (i to też nie w pełni). Dziennikarka nie ma żadnych znajomości, adwokat nie pamięta nic z prawa, ale za to przeszły na niego mafijne zdolności ojca i brata, które ostatnio widział na oczy 20 lat temu i przez cały ten czas chciał się od nich odciąć. Bardzo dużo tu podobieństw do książek Childa, czy Forsytha i to niestety nie gra na plus.

    A szkoda, bo zapowiadała się całkiem nieźle, niestety z zapowiedzi "Arcymistrzowska rozgrywka", zostaje "rozgrywka przypadków".

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu
    65/100
    #bookmeter

    źródło: 9788382154467.jpg