•  

    1264 + 1 = 1265

    Tytuł: Ostre przedmioty
    Autor: Gillian Flynn
    Gatunek: kryminał
    Ocena: 2/10

    W rodzinnym miasteczku dziennikarki śledczej Camille Preaker dochodzi do dwóch szokujących zbrodni: zostają zamordowane dwie dziewczynki, a ona ma opisać toczące się śledztwo. Camille musi więc wrócić do Wind Gap, małej, dusznej mieściny w stanie Missouri, z której uciekła i której szczerze nienawidzi. To tam przed laty umarła jej siostra, to tam po raz pierwszy Camille zaczęła kaleczyć swoje ciało, to tam nadal mieszka jej despotyczna matka.
    Ciężki małomiasteczkowy klimat, pęczniejący od tajemnic i intryg, poczucie strachu zawieszone w nieruchomym, wilgotnym powietrzu i demony przeszłości, z którymi Camille musi sobie poradzić. Czy będzie w stanie to przetrwać? Czy morderca uderzy raz jeszcze?


    Po książkę sięgnęłam zachęcona opinią z wykopu. Zawiodłam się okrutnie. Wprawdzie liczyłam na wciągającą historię, i tu akurat się udało, bo chciałam doczytać do końca, jednak forma mnie męczyła. Przede wszystkim wydaje mi się, że tłumaczenie było potwornie skopane. Czasem aż biły po oczach kalki z angielskiego na polski, co brzmiało wyjątkowo nienaturalnie. Druga sprawa to ilość wymiocin. Za dużo. Poza tym ogromny chaos, niezbyt wiarygodne ilości wypitego alkoholu. Ciężko było czasem ocenić, jaka jest pora dnia, co się stało kiedy. Zupełnie nienaturalne dialogi. Literacko dno.

    Dopuszczam myśl, że to taka forma - w końcu narracja jest pierwszoosobowa, więc może był to zabieg literacki, żeby trochę poczuć się jak w głowie bohaterki, ale do mnie to zupełnie nie trafia. Jest tyle książek na świecie, że żałuję czasu zmarnowanego na 'Ostre przedmioty'.

    Mam zamiar obejrzeć miniserial, może usunie ten niesmak po lekturze.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl