•  

    1270 + 1 = 1271

    Tytuł: Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej.
    Autor: Lawrence Wright
    Gatunek: literatura faktu / reportaż
    ISBN: 978-83-8191-269-3
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Ta sprawa rozpaliła Amerykę do czerwoności. Paul Ingram – szanowany obywatel, wzorowy ojciec, zastępca szeryfa w stanie Waszyngton – został w 1988 roku oskarżony przez swoje prawie już dorosłe córki o wykorzystywanie seksualne. Początkowo zarzuty dotyczyły przemocy seksualnej w dzieciństwie, lecz stopniowo zaczęły również obejmować tortury i gwałty zaledwie sprzed paru tygodni od oskarżenia. Kolejne zeznania przynosiły coraz więcej rewelacji – w krwawych satanistycznych rytuałach brali udział nie tylko członkowie rodziny Ingramów, lecz także inni pracownicy biura szeryfa. Ponieważ w całym kraju notowano wówczas przypadki „odzyskanych wspomnień”, a sensacyjne doniesienia dotyczące działania satanistycznych sekt docierały z wielu stron, oskarżenia te przyjęto ze zgrozą, ale bez zaskoczenia. Nawet Paul Ingram i jego żona, którzy początkowo wszystkiemu zaprzeczali, wkrótce zaczęli sobie przypominać przedziwne wydarzenia, w których brali udział.

    ... zaczęło się od oskarżenia córek o molestowanie a skończyło na orgiach w lesie, zamordowaniu 25 dzieci i gwałtach na starszej córce, zarażeniu jej chorobą weneryczną i zmuszeniu do aborcji.

    Coś dla fanów Incepcji.

    Czym tak naprawdę są wspomnienia?

    W książce najbardziej szokuje to jak łatwo jest okłamać nasz własny umysł. Paul Ingram wielokrotnie mówił, że nie pamięta aby molestował/gwałcił swoje córki, jednak pod wpływem przesłuchujących go policjantów te "wspomnienia" zostały w nim po prostu zaszczepione. Ten bogobojny człowiek (którego umysł był bardzo podatny na sugestie) został praktycznie zahipnotyzowany (pastor Bratun nauczył go metod relaksacyjnych i pouczał, że Bóg nie zsyła fałszywych wspomnień) i był święcie przekonany, że skrzywdził własne dzieci i brał udział w jakichś satanistycznych rytuałach. Na podstawie zeznań córek Paul Ingram został skazany na 20 lat więzienia (praktycznie bez żadnych innych dowodów). Opuścił więzienie w 2003 roku.

    Warty wspomnienia jest również Richard Ofshe, psychiatra który wierzył w niewinność Paula i nie dał się zbiorowemu szaleństwu.

    Polecam, bo ta sprawa to jakiś koszmar, gdzie córki niszczą swojego ojca i całą swoją rodzinę. Paul Ingram nie przeczy, że był surowym ojcem. Nierzadko krzyczał na dzieci i podnosił na nie rękę. Był oziębły. Jednak po licznych przesłuchaniach i sugestiach jego umysł przypomina mizerię gdzie człowiek nie jest w stanie zaufać własnym myślom i tak naprawdę nigdy się nie dowiemy czy w pierwotnych oskarżeniach o molestowanie było jakieś ziarnko prawdy, czy i to zostało zmyślone przez Erickę.

    Pomimo licznych zagadnień psychologicznych książkę czyta się naprawdę szybko (200 str.), autor przedstawia sprawę/proces w rzetelny sposób, książka nie idzie w stronę taniej sensacji (co jest dużą pokusą przy temacie satanistycznych rytuałów).

    Zainteresowanym polecam również sprawę Michelle Smith. Jej mąż, Lawrence Pazder (który był jej psychiatrą) napisał z nią książkę "Michelle remembers" w której opisane są satanistyczne rytuały do których Michelle była zmuszana. Oczywiście wspomnienia o nich odzyskała dzięki terapii odzyskiwania wspomnień. Pal licho, że nigdy nikt nie znalazł cienia dowodu na potwierdzenie jej słów. Książka została bestsellerem. Taki triumf kłamstwa nad prawdą.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: szatan_w_naszym_domu.jpg

    Gorące dyskusje ostatnie 12h