•  

    1549 + 1 = 1550

    Tytuł: Wayward Pines. Szum.
    Autor: Blake Crouch
    Gatunek: thriller
    ISBN: 978-83-7515-306-4
    Wydawnictwo: Otwarte
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Agent specjalny Ethan Burke przybywa do Wayward Pines w stanie Idaho w poszukiwaniu dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Tuż po tym, jak przekracza granice miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto. Burke traci pamięć. Nie wie, kim jest i gdzie się znajduje. Szybko jednak zauważa, że w miasteczku dzieją się dziwne rzeczy, a kontakt ze światem zewnętrznym jest niemożliwy. Ethan ma nowy cel: przetrwać.

    Mimo że oklepany do bólu to wątek amnezji zawsze jest interesujący w tym znaczeniu, że ciekawi mnie jak dany autor poradzi sobie z zaprezentowaniem swojego bohatera i tego, jak manewruje on w obcym dla niego otoczeniu.

    Nie mogę za bardzo zdradzić fabuły, bo nie chcę spojlerować. Akcja tutaj gna na łeb i szyję, uczucie klaustrofobii w pierwszej połowie książki przytłacza, tajemnice mnożą się bez liku, więcej jest pytań niż odpowiedzi, do tego całkiem zgrabne otwarte zakończenie, które zachęca do sięgnięcia po kolejny tom (ja sięgnęłam). Sam główny bohater czasami jest męczliwy i jego przywiązanie do kawy jest wg mnie zbyt nachalnym nawiązaniem do agenta Dale'a Coopera (do którego mu daleko ;))

    Polecono mi tę książkę jako:

    No i jest jeszcze jeden cykl w tych klimatach, cykl o którym na bank nie słyszałaś, Wayward Pines - jeśli widziałaś kiedyś Twin Peaks to na pewno Ci się spodoba: tajemnica, zamglone miasteczko z którego nie można się wydostać, w którym każdy zachowuje się z pozoru normalnie, ale wciąż coś tu jest nie tak, jakby nieustający szum zepsutego telewizora który tworzy atmosferę niepokoju, trochę sf ale więcej nie powiem, bardzo zaskakujące.

    Dzięki @settembrini777 ! O ile zgadzam się co do "tajemniczości" książki (sam autor wspomina, że chciał napisać coś co wywołuje podobne uczucia jak Miasteczko Twin Peaks) to poza uczuciem niepokoju te pozycje nie mają ze sobą nic wspólnego. Tak, jest tajemnicze miasteczko, ciekawi ludzie itd., ale książka przypomina serial tylko z pozoru, bo to jednak nie ta liga jeśli chodzi o prowadzenie akcji i postaci a także sposobu w jaki główny bohater rozwiązuje problemy. Do tego druga połowa książki znacznie odstaje od pierwszej.

    Taki nieco zmarnowany potencjał, ale polecam jak ktoś szuka lektury łatwej, szybkiej i przyjemnej.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: szum.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kiedyś to był wykop...
    #thebestofmirko

    odpowiedzi (15)

  • avatar

    Stary Matczak jedzie w radiu po PiS i Pegasusie dwie godziny później dostaje telefon że jego syn nie żyje a po następnych dwóch młody Matczak zostaje zatrzymany za posiadanie ogromnej ilości marihuany powtarzam wielki diler zatrzymany. MARIHUANA. NARKOTYKI. Osobiście tam nie trawie Maty bo to taki bananowy Oskarek ale jakiś tam głos młodego pokolenia ma bo nieraz zdarzy mu się coś mądrego po rapować. Ale dziś będzie w głównym wydaniu szambiarka pompowała samo gęste. Tu macie ewidentny przykład że demokracji i wolności w państwie PiSu nie ma i nie będzie. Typowe ruskie metody i niech mi ktoś nie wyjeżdża z tekstem że za Tuska była akcja w redakcji Wprost bo to też w demokratycznym państwie nie powinno mieć miejsca. Naprawdę nasz kraj zmierza do dyktatury rodem na Białorusi czy w Rosji a głównym słońcem narodu będzie jakiś Ziobro czy inny pisowskie partyjniaki który ukradnie teczki z willi na Żoliborzu bo śmierci prezesa. Gdzie ja żyję jak ten kraj upadł. Już pomijam pandemię i Polski Wał bo to osobny temat zarzynania przedsiębiorców i upaństwowienia gospodarki. #pis #mata #bekazpisu #chlewobsranygownem pokaż całość

    odpowiedzi (21)

  • avatar

    Akku Yadav był gangsterem w Indiach. Zajmował się handlem ludźmi i przez lata zgwałcił niezliczoną ilość kobiet. Policja go chroniła, albo ze strachu, albo z powodu łapówek, albo własnego udziału w jego zbrodniach.

    Pewnego dnia przekroczył pewną granicę i policja zatrzymała Akku dla jego własnej ochrony. Miał mieć lipne przesłuchanie, a następnie lipny proces, który miał odbyć się kilka km dalej. Podczas zatrzymania radośnie się uśmiechał. Wiedział, że nic mu nie grozi.

    W dniu procesu. Jego oskarżycielka, którą zgwałcił, siedziała w pierwszym rzędzie. Śmiał się z niej otwarcie i nazywał ją prostytutką. W pewnej chwili zdjęła swój but i zaczęła go nim uderzać po głowie. Wkrótce około 400 innych kobiet z miasta wzięło w tym udział, bijąc i dźgając Akku na śmierć. Co ciekawe, wszystkie te 400 kobiet przypadkiem przyniosły na przesłuchanie noże kuchenne. Wyobraźcie to sobie.

    Pięć kobiet zostało natychmiast aresztowanych, ale zwolniono je po demonstracjach w mieście. Każda kobieta mieszkająca w okolicy przyznała się do linczu. Policja uwolniła wszystkie kobiety z braku dowodów, a sąd uchylił zeznania policjantów po tym jak we krwi Akku wykryto alkohol co świadczyło o tym, że gangster nie był trzymany w więzieniu tak jak inni

    #ciekawostki #aryoconcent
    pokaż całość

    odpowiedzi (41)