Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wiecie, skąd biorą się takie wypadki jak ostatnio w #warszawa ? To wam opowiem.

    Dzisiaj pojechałem z dzieckiem pociągiem (plus rowery). Ostatni przedział, specjalnie z zawieszkami na rowery. Na naszej stacji zaczynam wysiadać, wyniosłem swój rower, wyciągam rower dziecka, i w połowie wyjmowania drzwi zatrzaskują się na jego rowerku. Dziecko w środku, rowerek zablokowany, ja na zewnątrz.

    Próbujemy z innymi pasażerami rozciągnąć drzwi, dziecko w środku nie wie co robić, ludzie wciskają przycisk sos. Nic to nie dało, drzwi zatrzasnęły się na rowerze, pociąg zaraz ruszy.

    W końcu ktoś z przodu zawołał kierownika pociągu - bo w czasie postoju na stacji nikt nawet z pociągu nie wysiadł sprawdzić czy można odjechać. Opierdolilem go, a on obrażony że pociąg musi czekać, myślałem, że mu tam w łeb dam.

    Telefon na policję, PKP, wszyscy wyjebane. Muszę pisemnie pisać skargę.

    Tak właśnie to działa, i tak potem są tragedie jak z tym dzieckiem co ciągnął go tramwaj. Musi ktoś zdechnąć, musi być medialnie, bo inaczej każdy ma gdzieś.

    #wypadek #rower #pkp #krakow #polska
    pokaż całość

    odpowiedzi (105)

  • avatar

    Autor podręcznika do HiT o Eminemie XD

    #neuropa #bekazprawakow #eminem #rap #heheszki #muzyka #szkola

    odpowiedzi (36)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    #religie #kosciol #bekazkatoli #bekazpolakow
    Wprowadziłem się na wiosnę do nowego domu na obrzeżach miasta i miałem do robienia jakieś prace koło domu (koszenie trawy, zajmowanie się ogrodem, przewożenie kamyczków, ogólnie robota lekka).
    Wśród sąsiadów był 15 letni chłopak, zaproponowałem mu, ze mógłby sobie u mnie dorobić w soboty (tylko w weekendy mam czas, aby to ogarnąć). Pomagał mi od kwietnia do teraz, praktycznie co sobotę był u mnie od 10 do 18 i dostawał za to 200 zł. Widać, że był zadowolony, szczególnie, że pochodził z dosyć biednej rodziny (ojciec alkoholik, matka pracowała tylko dorywczo). Zawsze jak zamawiałem obiad to również jemu kupowałem, żona robiła mu kawę czy herbatę, widać, że mu zależało, bo robił cały czas. Kupił sobie telefon, rower i chciał odłożyć kasę na komputer. Trochę mi go było szkoda, a że miałem jeszcze w planach kilka rzeczy dookoła domu, to zaproponowałem mu, czy nie chciałby dodatkowo przychodzić w niedziele. Był mega zadowolony, nawet mi liczył ze jak tak pójdzie to do końca września będzie miał nowy komputer.
    Był u mnie tylko jedna niedzielę tydzień temu. Wrócił do domu i po 15 minutach pojawił się u mnie jego ojciec. Gość był w furii, wyzywał mnie od bezbożników i groził policja, że mu syna wykorzystuję do pracy w niedzielę. Starałem mu się wytłumaczyć, że młody sam chciał pracować, żeby sobie kupić komputer, to ten jeszcze bardziej się nakręcał i stwierdził ze zrobię pieniędzmi z jego syna ateistę. Oznajmił mi, że syn już do mnie więcej nie przyjdzie, a on o wszystkim powie proboszczowi. Dzwoniłem do młodego wczoraj rano, spytać jak sytuacja to mi powiedział ze ojciec zabrał mu pieniądze które tydzień temu zarobił i zabronił mu do mnie przychodzić, bo go z domu wyrzuci… piękna Polska rodzinna miłość katolicka.

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #62f8f7d75b034b7c89656515
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)