Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (21)

  • avatar

    Mój kolega jest programistą i to dobrym. Bez problemu znajduje pracę w międzynarodowych korporacjach. Sporo czasu w takich pracował, ale powiedział mi że ma dość korpo zachodnich. Nie chodzi o kasę, kasa to nie wszystko tak powiada, zresztą ma już jej tyle że może wybrzydzać.
    Typa odrzuca zachodnia lewackość na każdym kroku i w pracy cały czas jakieś nowe zasady antydyskryminacyjne. Nie da się tego spamiętać, mówi. Na okrągło trzeba uważać, aby nie urazić w jakiś sposób gejów, lesbijki, czarnych, trans itd.
    Coraz więcej ludzi trans i nowe zaimki do nauki, bo jak się źle odezwiesz to won z roboty, albo dostajesz łątkę faszysty co na jedno wychodzi. Nawet w kuchni trzeba uważać, bo gdy zamówisz jakieś „murzyńskie” danie, to cię posądzą o kulturowe zawłaszczenie. Biały programista w dredach, który przyjechał z Finlandii, został zaszczuty, no bo przecież dredy tylko czarni mają na zachodzie prawo nosić xD Jak się wyraził, „płacą mi za kodowanie, a nie za naukę tych wszystkich ideologii – każda nowa osoba, to nowe reguły do nauki, inaczej kogoś urazisz, zmisgenderyzujesz czy chooj wie i wypad z roboty xDDD

    Mój ziomek powiedział sobie, że dosyć tego i leci spróbować do Moskwy. Bał się trochę, że będzie słabo, ale tak mu się spodobało, że już nie chce wracać.
    Po pierwsze ZERO lewackiej gadki, ideolo itd. Są dwie płcie i jedna orientacja. Po drugie, najważniejsze KOBIETY – nie są tak wyzwolone jak na Zachodzie. To jest rosyjskie korpo, ale kobiety nie kodują. Są głównie asystentkami i sekretarkami. Nawet w dziale marketingu, sprzedaży dominują faceci. I teraz najważniejsze – jak on tam ma w przeliczeniu na PLN ok 15K, to taka asystentka może 900-1300zł na rękę. Dlatego nawet najbardziej hardcorowe piwniczaki są dla nich BOGAMI. One myślą, tylko aby upolować takiego męża, marzą o tym. Nieustannie się ocierają cyckami itd. Są dla dewów słodkie, troskliwe, idealnie zrobione – nie jak babochłopy na Zachodzie. Tego nawet w PL nie ma, gdzie kobiety w pracy z programistów mają bekę. Tam każdy programista jest jak Bill Gates. Podobno z tego co się dowiedział, to na wyjazdach integracyjnych programiści mają tyle seksu ile zapragną, a asystentki, potrafią się nawet między sobą o nich bić.

    Poza kobietami, są inne plusy, Typ ma mieszkanie służbowe na zamkniętym osiedlu. Na każdym kroku odczuwa społeczny szacunek i to, że mu się ludzie podlizują. Nawet cieć, mu się prawie kłania do ziemi. Mówi, że w restauracji kelnerki łaszą się do niego jak koleżanki z roboty, wystarczy zamówić kolację za głupie 100zł. Biorąc to wszystko pod uwagę, kolega planuje dłuższy życiowy etap w Moskwie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rozowepaski #pracbaza #truestory #programowanie #wygryw
    pokaż całość

    odpowiedzi (74)

  • odpowiedzi (46)