•  

    Rodzice stwierdzili, że zamiast mi przelewać co miesiąc pewną sumę na mieszkanie/jedzenie itp. to mam podpiąć kartę ojca do walleta na iphone i z niej korzystać XDD. Przez to będą widzieć dokładnie gdzie, ile, o której wydaje a jak im tłumaczyłem, że to w chuj mi zabiera prywatności, to udają, że to nie o to chodzi i tak będzie lepiej i łatwiej XD. Jakieś porady jakich argumentów używać, ewentualnie jak to obejść? Bo nawet mając 20 lat nie mogę się uwolnić od ich nadopiekuńczości i kontroli i już mnie to zaczyna dobijać( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #studbaza #pieniadze

    • poprzednie komentarze (1)

    •  

      @elton_john: nie bierz od nich kasy w ogóle czy cos

    •  

      @elton_john: znajdź pracę dorywczą, albo ucz się jak pojebany i żyj ze stypendiów

    •  

      @jadalny_kasztan @vonsaty jestem na 1 roku i po powrocie z uczelni jedyne na co mam siłę to pierdolnąć się na łóżko i spać do rana

    •  

      @elton_john: zamów dziwki raz czy drugi, powiedz matce, że to ojciec zamawiał i masz z głowy hajs do końca życia

    •  

      @elton_john: oh noes. I rodzice nie chcą żebyś rozpierdalał ich hajs. Biedny Ty ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @elton_john: da się wypłacać gotówkę w bankomacie?

    •  

      @elton_john miesiąc żyj jak król to sami zmienia zdanie

    •  

      @elton_john: Oj tam. Zrób im przyjemność i daj się im opiekować.

      Dzidzi jeszcze jesteś.

    •  

      @elton_john: idź do pracy. Studiowanie i pracowanie nie jest najcięższą rzeczą na świecie, No błagam. 3 lata tak ciągnę i żyje XD
      ale królewicz zmęczony po zajęciach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @elton_john: rób zakupy znajomym i niech oddają Ci 90% wartości w gotówce, możesz robić promocję i przy zakupach powyżej 100 zł pobieraj 70%.

      A tak serio to znajdź sobie dorywczą robotę

    •  

      @Aaaaaaaa: dokładnie, ja od 2 roku robię na pół etatu + od listopada dokładam jeszcze pozycję w korpo (czyli pełnoetatowe studia i 2x pół etatu jako software dev naraz) a ten tutaj płacze, że hur dur zmęczony na 1 roku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @elton_john: Wypłać gotówkę w bankomacie, albo w sklepie (czasami są takie opcje).

    •  

      @elton_john: załóż Revoluta i zrób zasilenie Apple Pay

      +: inomoe, z....j +293 innych
    •  

      @elton_john ale wydajesz ich pieniądze, więc w czym problem? Jak nie chcesz kontroli, to wydawaj wlasne. Dziwne, że w wieku 20 lat jeszcze tego nie pojmujesz ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @elton_john: nie mozesz tego hajsu po prostu wyplacic? ;d

    •  

      @elton_john: revolut? Masz konto z kartą a apple payem sobie co jakiś czas uzupełnisz konto

    •  

      Bo nawet mając 20 lat nie mogę się uwolnić od ich nadopiekuńczości i kontroli i już mnie to zaczyna dobijać( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @elton_john: a myślałeś zeby sie uwolnic od ich pieniędzy? Czy to ci akurat nie przeszkadza w wieku 20 lat?

    •  

      @elton_john zbadaj się, suplementuj witaminy, jedz zdrowo. Studia to nie orka na ugorze, typie, żebyś padał po nich na ryj. Ogarnij się i poszukaj roboty, choćby na weekendy.

    •  

      Nakupuj chuj wie czego w jeden dzien np za 2k. Troche pokrzyczą i poswirują ale wrócą do poprzedniego systemu.

    •  

      @elton_john: powiedz, ze diler przyjmuje tylko gotowke, bo nie ma terminala platniczego

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @elton_john
      1. podstawiasz kolege na olx, który sprzedaje rzadkie patyki za 500 złotych
      2. kupujesz je
      3. tłumaczysz rodzicom, że to dobra inwestycja i wiesz co robisz
      4. kolega daje Ci te 490 złotych, reszta zostaje u niego (10 złotych) na piwo i za patyki
      5. Powtarzasz ten proces w kółko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @elton_john: masz 20 lat i jesteś na 1 roku studiów?
      Rozumiem że po technikum ale w takim razie powinieneś mieć jakieś oszczędności xd

    •  

      @roflije No najlepiej. Studia + praca, potem po studiach najlepiej praca po przynajmniej 12h bo jak mniej to się lenisz. W końcu na emeryturze zaczniesz korzystać z życia, w wieku 70 lat.

      ...

    •  

      @elton_john: Podepnij kartę pod Curve. Wtedy wszystko będzie się wyświetlać jako płatność online.

    •  

      @elton_john: załóż revoluta, doładujesz raz z karty starego i płacisz revilutem:) mam nadzieję że ponogłem

    •  

      @Aaaaaaaa: @roflije: Jeśli ktoś jednocześnie studiuje i pracuje to albo nie ma żadnego życia towarzyskiego i zainteresowań poza szkołą i robotą, albo robi obie te rzeczy na odpierdol.

      Beka, że tyle ludzi uznaje to za jakieś kurwa osiągnięcie, że pozbawili się w wieku 18/19 lat życia prywatnego.
      Jeśli rodziców stać na utrzymanie dziecka na studiach to powinni to robić (o ile się uczy a nie tylko chleje xD)

    •  

      @elton_john: revolut/ wyplata w zabce

    •  

      @elton_john: używanie czyjejś karty jest niezgodne z regulaminem ;)

    •  

      @elton_john: jak ktoś powyżej napisał, powiedz że to niezgodne z regulaminem i mogą zamrozić konto bankowe

    •  

      Rodzice stwierdzili, że zamiast mi przelewać co miesiąc pewną sumę na mieszkanie/jedzenie itp. to mam podpiąć kartę ojca do walleta na iphone i z niej korzystać XDD

      @elton_john: I tym ajfonem masz zapłacić za mieszkanie, tak?

    •  

      @elton_john: Utwórz revoulta, zgadnij darmowa kartę revoult, doładuj kartę przez Apple pay (karta ojca) i płac karta revoult

    •  

      nie mogę się uwolnić od ich nadopiekuńczości i kontroli i już mnie to zaczyna dobijać

      @elton_john: przede wszystkim nie możesz się uwolnić od ich hajsu. Skoro masz jaja wydawać ich pieniądze to miej jaja pokazywać na co wydajesz, czego się obawiasz? Chcesz niezależności to idź do roboty

      I tym ajfonem masz zapłacić za mieszkanie, tak?

      @Robuz: bez problemu

    •  

      @monter_wolter: beka, ze tyle ludzi uznaje ze to jest super pomysl zeby rodzice W PELNI utrzymywali swoje DOROSLE dziecko na studiach

    •  

      @elton_john: znaleźć robo chociaż na kilka godzin. Może być ciężko. Być może trzeba będzie z czegoś zrezygnować, ale się da. Będziesz miał na bardziej "hardcorowe" wydatki.
      "Mamo, tato. Jest mi z tym źle, że tak robicie. Nie czuje się z tym komfortowo"
      "Lepsze w tej sytuacji będzie przelewanie ustalonej kwoty, bo to nauczy mnie gospodarowania pieniędzmi"
      "Jak mi nie udacie i chcecie kontrolować, to pierdol takie życie i rzucam to w cholere i idę na etat. Sam sobie na studia zarobie (╯°□°)╯︵ ┻━"

    •  

      @elton_john bait bo każdy student by wypłacał po prostu gotówkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @elton_john: załóż revo albo zen i doładowuj z karty ojca. Problem solved

    •  

      @elton_john wydaj raz większą kwotę, nie wiem, na smartfona. Smartfon sprzedaj i korzystaj bezpiecznie z gotówki (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @elton_john: Tak jak Ci wyżej pisali, za pomocą Apple Pay można wypłacać z bankomatu już od paru lat. Po prostu musisz się przestawić na płacenie gotówką.

    •  

      @elton_john: rodzice dali mu wszystkie pieniądze i jeszcze marudzi

    •  

      Rób doładowania przez apple pay do revoluta. Płać recolutem

      +: barwus
    •  

      @elton_john: w takim razie pogódź się z brakiem prywatności. Dopóki wydajesz ICH pieniądze musisz liczyć się z ograniczeniami. Życie.

    •  

      @jadalny_kasztan: @vonsaty: @Pulton: @moll: @Aaaaaaaa: @roflije: @kaczoor: @FaterAnona: @aleczynapewno92: @Instrybutor_z_Orlenu: @smolldaisy:

      Na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny na czas nauki. Mówiąc krótko, to ich obowiązek pomagać mu w utrzymaniu, a on nie ma obowiązku zrzekać się swojej prywatności. Także rady "idź pracuj, witamy w dorosłym życiu" sobie schowajcie.

    •  

      @elton_john: ich pieniadze oznaczaja brak twojej prywatności mordo. ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak na serio przerąbane. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Robuz: obowiazek starego chlopa utrzymywac xD niech w ramach protestu zamknie sie w pokoju i nie je obiadu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @jadalny_kasztan: @vonsaty: @Pulton: @moll: @Aaaaaaaa: @roflije: @kaczoor: @FaterAnona: @aleczynapewno92: @Instrybutor_z_Orlenu: @smolldaisy:

      Na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny na czas nauki. Mówiąc krótko, to ich obowiązek pomagać mu w utrzymaniu, a on nie ma obowiązku zrzekać się swojej prywatności. Także rady "idź pracuj, witamy w dorosłym życiu" sobie schowajcie.

      Przecież OPa rodzice utrzymują, nawet dają mu własną kartę, by mógł kupować co chce, obowiązek spełniony ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Robuz: ok, pewnie ze super jak rodzic pomaga, ale ja personalnie nie mialabym serca zeby rodzice wydawali na moje mieszkanie i zycie kilkz tysiecy. nie wyobrazam sobie zeby rodzice placili za calosc mojego zywota „doroslego” a ja nic bym sie nie dolozyla, tylko bym sie bawila i miala ta prywatnosc xd

    •  

      ak im tłumaczyłem, że to w chuj mi zabiera prywatności, to udają, że to nie o to chodzi

      @elton_john: jesteś ich synem i powinni wiedzieć co robisz i na co wydajesz pieniądze

    •  

      Jeśli rodziców stać na utrzymanie dziecka na studiach to powinni to robić (o ile się uczy a nie tylko chleje xD)

      @monter_wolter: dokładnie tak, ale wiadomo - połowa wykopków skończyła zawodówkę, a druga jest jeszcze w gimnazjum XD Ja miałem z rodzicami deal, że płacili za studia (zaoczne), a ja sam się utrzymywałem i poszedłem do pracy na pełen etat.

      Przy czym jeżeli OP studiuje dziennie i ma ambicje jakieś, to nie przy każdych dziennych jest możliwa jakakolwiek praca, a nawet jeśli to nie starczy na utrzymanie. Wystarczy mieć grafik studiów rozrzucony po 3-4h akurat w środku dnia przez 5 dni w tygodniu i nawet na pół etatu roboty nie znajdziesz.

      Na takich kierunkach jak medycyna, czy jakichś mocno technicznych gdzie masz dużo laborków, szczególnie jak wjeżdżają na pierwszym roku typowe przedmioty do zakuwania to już w ogóle abstrakcja pracować, żeby się samemu utrzymać.

      Zaraz się znajdzie wykopek, który w wakacje jeździł na szparagi na trzy miesiące, w roku szkolnym korepetycje i jakaś gównopraca i się utrzymał tak całe studia. No da się - tylko jeżeli rodzice mają kasę, to po co? J/w kolega napisał - dopóki chłopak się uczy to kasa mu od starych się należy jak psu buda, bo ciąży na nich obowiązek alimentacyjny ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @kaczoor: :D chłop ma 20 lat oni go mogą z domu wyjebać w każdej chwili a nie obowiązek alimentacji.

      Na 1 roku nie mam siły :D D D jeszcze listopada nie mam :D

    •  

      chłop ma 20 lat oni go mogą z domu wyjebać w każdej chwili a nie obowiązek alimentacji.

      @Radus: tak jest - a jak nie chcieli gówniaka utrzymywać na studiach, to trzeba było nie robić i skorzystać z dobrodziejst antykoncepcji 20 lat wcześniej ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Ba! Można nawet ciągnąć alimenty i studiować zaocznie.

    •  

      @elton_john a blika to nie potrafisz użyć w bankomacie ? Albo wypłacić kasy w bankomacie xd jaki fajtłapa

    •  

      @elton_john: Idź do pracy jak masz ból dupy o takie rzeczy, ich kasa ich decyzja jak ci ją będą dawać.

    •  

      @elton_john wypłacaj z bankomatu masz gotówkę i elo

    •  

      Nakupuj chuj wie czego w jeden dzien np za 2k. Troche pokrzyczą i poswirują ale wrócą do poprzedniego systemu.

      @dnljr: albo w ogóle odetną kasę - i dobrze by zrobili.

    •  

      @elton_john: Nie wstyd tak po prostu ci samemu przed sobą ? XD

    •  

      Rodzice stwierdzili, że zamiast mi przelewać co miesiąc pewną sumę na mieszkanie/jedzenie itp. to mam podpiąć kartę ojca do walleta na iphone i z niej korzystać XDD. Przez to będą widzieć dokładnie gdzie, ile, o której wydaje a jak im tłumaczyłem, że to w chuj mi zabiera prywatności, to udają, że to nie o to chodzi i tak będzie lepiej i łatwiej XD. Jakieś porady jakich argumentów używać, ewentualnie jak to obejść? Bo nawet mając 20 lat nie mogę się uwolnić od ich nadopiekuńczości i kontroli i już mnie to zaczyna dobijać( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @elton_john: podeslij im jakieś artykuły na temat
      1. hakowania telefonów przez złodziei
      2. Niszczenia psychiki przez nadmierną kontrole

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pokombinuj z jakimiś cashbackami tzn niektóre sklepy oferują usługe Wypłacenia hajsu. Nabijają na kase np 200 zeta i ci tyle wypłacają.

    •  

      @Instrybutor_z_Orlenu Co to kurwa znaczy "Skoro masz jaja wydawać ich pieniądze" xD
      Skoro są gotowi finansować syna, to powinni zezwolić mu na prywatność i nabywanie odpowiedzialności przy finansach które od nich dostaje.
      Skoro mieli jaja sprowadzić na ten świat nowe życie to niech biorą za to odpowiedzialność jednocześnie nie pozbawiając kogoś prywatności. Albo niech powiedzą wprost, że "koniec finansowania i jak nie pasuje studiowanie i praca na raz to rzucaj studia".

    •  

      @elton_john: doładuj se revoluta i elo benc :)

    •  

      @Sinti: mam nadzieję że to bait

      Świat ostatnio na tyle zwariował, żebyś się kurdebele nie zdziwił.

      +: Sinti
    •  

      @welin: dziwne że jeszcze nikt nie zapytał ale od kiedy dzięki przyjmują płatność kartą?

    •  

      @welin nieetyczny dorardza na jakiego nie zasługujemy

    •  

      @Piesa: Nie no wiadomo, lepiej niech starzy placa za wszystko a co do niego nie pojada to puste butelki po wodce sie walaja po mieszkaniu a w lodowce pusto. No bo oczywiscie tego typu manewry rodzice przeprowadzaja ot tak, z dupy bo im sie uwidzialo a nie dlatego, ze gowniarz odpierdala maniane zamiast sie uczyc.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @elton_john: spróbuj może się da doładować jakoś karty w stylu zen czy revoult. Wtedy możesz zawsze powiedzieć, że robisz jakieś przewalutowania bo teraz taniej w euro czy, że masz cashbacka itp i dlatego robisz to przez tą kartę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      masz 20 lat i jesteś na 1 roku studiów?
      Rozumiem że po technikum ale w takim razie powinieneś mieć jakieś oszczędności xd


      @zt_im: ale głupi post. xD
      ile masz lat, 16?

    •  

      @elton_john: Weź doładuj sobie konto w Revolut przez Apple Pay i wyjebane, rób tak jako bunt co miesiąc, a na poważnie to rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa z rodzicami

    •  

      @aleczynapewno92: nie każde studia są tak samo wymagające i niektóre wymagają intensywnej nauki.

    •  

      @elton_john kupujesz sobie coś online w jakiejś sieciówce za kilka stów i potem zwracasz towar, dostając przy tym gotówkę

    •  

      @elton_john: dorosły chłop i takie cyrki, jeśli nie dają Ci wyboru to idź na to ale nie siedź w weekend zachlany po weekendzie tylko czymś się zajmij.

      Masz farta, że Ci w ogóle coś chcą odpalać hajsu

    •  

      @elton_john: dziwić się, ze w Polsce coraz więcej autorytaryzmu, skoro nawet wykopki zgadzają się z tym, aby robić z dziecka niewolnika, nie mają pojęcia o obowiązku alimentacyjnym(podpowiem - obowiązek ten nie wygasa z osiągnięciem pełnoletniości), pochwalają ingerencje w prywatność oraz manipulacje ekonomiczną przez rodziców. Fajnie w domach macie, skoro panuje stanowisko - „wydajesz mój hajs, wiec mogę wszystko kontrolować” choć to psi obowiązek rodziców opa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Piesa: ok, a więc rodzice mu finansują mieszkanie dzięki czemu zyskuje bardzo dużo prywatności, dodatkowo finansują mu jedzenie więc ma jeszcze więcej prywatności bo nie musi śmigać do pracy więc ma dużo więcej prywatnego czasu, ale pozbawiają go prywatności chcąc widzieć wydatki?... nie wiem z której strony bym na to nie patrzył rodzice mu zapewnili tyle prywatności że ciężko mi nazwać kontrole wydatków jakimkolwiek ograniczaniem prywatności, dla mnie taka postawa to roszczeniowość

    •  
      ponczek721

      0

      @elton_john: jak niby za mieszkanie masz płacić kartą? :)

    •  

      @Adexi: serio obowiązkiem ojca jest opłacanie mu mieszkania?

    •  

      @elton_john: Ich pieniądze ich zasady. Jesteś dorosły, chcesz sam decydować to podejmuj jakieś kroki by odciąć tę pępowinę i zacznij sam zarabiać.

      wykopki zgadzają się z tym, aby robić z dziecka niewolnika, nie mają pojęcia o obowiązku alimentacyjnym
      @Adexi Fajne to 20-letnie dziecko.

    •  

      @elton_john: Idz do roboty albo nie marudź.

    •  

      @m0rgi:

      Fajne to 20-letnie dziecko.
      takie nie za młode

    •  

      @elton_john: no i zrób tak i wydawaj na potrzebne rzeczy a potem je sprzedawaj kolegom i kupuj wude i koks

    •  

      @m0rgi: Dopóki się uczy - w zarysie - na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny, wiek nie gra tutaj roli. Rodzice płacą alimenty na swoje studiujące pociechy jeżeli dziecko wstąpi na drogę sądowa. Wiem, ze w Polsce panuje przeświadczenie „18lat i wynocha z domu, utrzymuj się sam” ale ani to zgodne z prawem, ani przemyślane, bo dziecko traci znaczna możliwość rozwoju, edukacji. Inna sprawa jak dziecko nie idzie na studia, ale tez nie do końca i nie jest to sytuacja opa. Mam Ci podlinkować orzecznictwo i odpowiednie przepisy? Bo gadać sobie możesz o odpowiedzialności, pójściu do roboty, jednak nie ma to kompletnie odzwierciedlenia w obowiązkach rodzica względem dziecka(nawet 20letniego studenta).

    •  

      @elton_john: zaloz sobie zena, tam kartę da się doładowywać google payem

    •  

      @elton_john: wybierz raz na miesiąc z bankomatu tyle ile zawsze brałeś i po kłopocie.

    •  

      @elton_john: Musisz im powiedzieć otwarcie że za mało zarabiają i muszą się bardziej postarać bo niedługo cię nie będzie stać nawet na kromkę chleba z ich zarobkami. Co za rodzice, że jeszcze mają czelność prosić syna o listę wydatków przecież syn jest już dorosły i niezależny i nie musi się spowiadać z tego jak wydaje pieniądze swoich rodziców! Dlatego nie daj się i powiedz im co o nich myślisz!

    •  

      @Adexi: To duże dziecko ma iPhone, opłacone utrzymanie i jeszcze żądania.
      Wątpię by jakikolwiek sąd przyznał mu takie uposażenie jakby zaczął się sądzić że swymi rodzicami.
      Możesz sobie więc dalej pisać te głupoty o alimentach ale w tej sytuacji są mało realne patrząc na obecny stan posiadania tego 20-letniego dziecka i to, że rodzice jednak go finansują i nie chcą przestać.
      Wymagania mogą mieć gdyż w końcu to ich kasa.

    •  

      @Aaaaaaaa: jak nie musi, to po co ma się męczyć? Ostatnie 3 lata bez pracy ;)

    •  

      @welin: to dziwki chodzą już z terminalami płatniczymi i kasą fiskalną?

    •  

      @elton_john: Nie możesz robić normalnych przelewów z tego walleta? Załóż sobie drugie konto w innym banku i przelewaj tam kasę ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @elton_john: wyplac se z bankomatu zblizeniowo jak masz pin

    •  

      @Shinlim To jest coś co w całości jest Twoim domysłem. Poza tym, rodziców będących fanami przesadnej kontroli nie brakuje.

      W każdym razie ja tu się wypowiadam tylko w kontekście wiedzy jaką mamy i tego jak oceniam zachowanie jego rodziców w przedstawionym przez niego świetle.

      Może te manewry są z dupy, może nie są. Jeśli tak jak on mówi jest to z powodu ich potrzeby kontroli nad dzieckiem nawet kiedy z nimi nie mieszka to jest to imo nie ok.

      A domysły mam w dupie bo można by je mnożyć w nieskończoność

    •  

      @Sinti Imo nie ok ze strony OPa jest próba obejścia tego zamiast konfrontacji z rodzicami. Bo faktycznie jeśli chce od nich brać hajs ale na innych zasadach to powinni to obgadać i się dogadać albo go od hajsu odciąć.

      Ale kontrola poszczególnych wydatków? No prośba, jeśli typ ma te 20 lat i dostaje hajs na życie na czas nauki, to po co im wiedza na temat tego co i gdzie konkretnie wydaje za każdym razem? Totalny brak zaufania i traktowanie kogoś jak gówniaka.

      Czy na brak zaufania zasłużył czy nie nie wiem, jako źródło informacji mam tylko ten wpis (fakt, że chce to obejść może dawać pewne sugestie, ale to tylko domysły).

      W każdym razie odnosiłem się do generalnej zasady i podejścia w stylu "Całuj starych po stopach że miałeś co jeść za gowniaka". Bo skoro wzięli na siebie odpowiedzialność za czyjeś nowe życie to jest to ich psi obowiązek, a nie łaska.

      Po prostu razi mnie stwierdzenie "Skoro masz.jaja wydawać ich pieniądze" w kontekście chłopaka na pierwszym roku studiów. Bo rozumiem, że coś takiego można mówić, ale np do trzydziestolatka na garnuszku rodziców.

    •  

      @m0rgi: No, czyli masz mentalność opisana w pierwszej mojej wypowiedzi. I naprawdę uważasz, ze takie postępowanie rodziców jest zasadne? Skoro maja manie kontroli to nie sadze, aby to wyglądało na zasadzie „synek, korzystaj z tej karty, ale nie przesadzaj, nie wydawaj więcej niż ustaliliśmy, masz dostęp bo jakby się coś złego stało to żebyś nie został bez grosza na np. lekarza” a prędzej „ale czemu robisz zakupy w sklepie x?? Tam jest drogo!!!” „Co to za zakupy w żabce o 23?? Alkohol kupowałeś!!!!” „A co ty tak często po knajpach chodzisz?? Dwa razy w tygodniu to za dużo!!” „Uberem tak późno?? A autobus to co, pewnie od dziewuchy wracales, do nauki!!!”Toksyczne jak sam chuj, a może mieć miejsce skoro rodzice lubią kontrole. Nie wyobrażam sobie psa tak szkolić, a co dopiero własne dziecko - niezależnie od jego wieku. To niestety nie działa tak, ze jak dajesz hajs, dach nad głowa to masz władze i możesz kogoś traktować wedle uznania, wyjdźcie z jaskini.

      A co do alimentów - dużo zależy od przedstawionego materiału dowodowego, mógłby dostać tyle samo, skoro rodziców stać na iPhone, opłatę mieszkania, deklarują utrzymywanie to nie wymiksowaliby się tak łatwo.

    •  

      @elton_john: zamów dziwki raz czy drugi, powiedz matce, że to ojciec zamawiał i masz z głowy hajs do końca życia

      @welin: dziwki z maszyną fiskalną i terminalem płatniczym. Ciekawe :)
      Było mu doradzic wycieczke do cocomo. Jak by staremu znikneło z konto 200k to by przestał się wygłupiać.

    •  

      @elton_john: idź do roboty, ja na studiach niestety bimbałem, a trzeba było sobie nagrać robotę chociaż na część etatu. Tym bardziej, że to nie były wcale jakieś turbo trudne studia.

    •  

      @elton_john: revoluta sobie laduj taka karta :D

    •  

      @elton_john: pasożytowi brak prywatności przeszkadza xD zarob to będziesz ją miał

    •  

      @elton_john: ale chuje. Nie sluchal spierdoksow po gimnazjum zebys sie wzial za robote. Masz prawo studiowac i dostawac od nich kasiore. Moze zmiekna.

    •  

      @elton_john: skoro używasz ich hajsu to mają prawo wiedzieć na co oni go przeznaczają.

    •  

      @Aaaaaaaa: jeszcze inni zra gowno wiec nie wszyscy musa miec chujowo w zyciu. Niech studiuje i odpoczywa i bawi sie za pieniadze rodzicow jak wiekszosc.

    •  

      @SilentMouse_: i co, moze niech czytaja jego korespondencje? skad was biora?
      @monter_wolter: bo to sz szczury ci ludzie ktorzy mu to podpowiadaja.

    •  

      @Promozet1: powiedziałam tylko o dostępie do informacji na co hajs wydaje, jeśli ma dobre stosunki to może nawet i swoją przydzieloną sumę wydać na dziwki, a rodzice się nie przyczepią. Równie dobrze może wypłacić z karty pieniądze.
      Nigdzie nie wspomniałam o naruszaniu jego prywatności w postaci czytania korespondencji.

    •  

      @SilentMouse_: wspolczuje ze was tak wychowywano.

    •  

      @Promozet1: Tyle ze op studiuje i dostaje hajs od rodzicow. Jemu sie nie podoba to, ze rodzice chca miec wglad w to na co idzie ich hajs. Jestes fair w stosunku do nich i rozsadnie zarzadzasz pieniedzmi? Potrzymaj przez pol roku i zagadaj na ten temat po tym czasie jak nabiora zaufania.
      Chcesz byc niezalezny i moc przepie*****ć hajs na co chcesz? Idz do roboty i zarob na niego. Proste rozwiazanie.

      odpoczywaj
      Po czym, po 3h wykładów i 2h ćwiczeń na dzień?

    •  

      @SilentMouse_: tak. W normalnych rodzinach studenci sa niezależni pomimo kasy od starych. To sie nazywa zaufanie.

    •  

      @elton_john: Załóż sobie Revolut i raz na miesiąc przelewaj ustsloną kwotę na Revolut i płać za wszystko z revoluta 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

    •  

      @elton_john: Tylko szczera rozmowa, kantowaniem dużo nie ugrasz na dłuższą metę.
      Mnie też utrzymywali dłuuugo, ale to była dobra inwestycja bo teraz funduje im np wakacje :d
      Bądź dobrym dzieckiem i nie kombinuj :p

    •  

      Kurwa tyle osob na baita odpisalo

    •  

      @elton_john nie bierz pod uwagę odpowiedzi "zarabiaj sam", wykopki na uczelni nigdy nie były, myślą że to tak samo jak ich gówno technikum po którym wrzucają posty "again" z januszem alfa

    •  

      @Aaaaaaaa: niewolnik tak ma. I jeszcze zadowolony.

    •  

      odpoczywaj

      Po czym, po 3h wykładów i 2h ćwiczeń na dzień?
      @roflije: Wiesz możesz porównywać gównokierunek z jakimś wymagającym. Ciężko oceniać wszystkie kierunki po tym, że Ty wybrałeś łatwy.

    •  

      @sir: Byłem na mechatronice i zrezygnowałem po roku (to co się działo na pewnej polskiej polibudzie to materiał na serię past). Teraz jestem na informatyce w Niemczech. Faktycznie gównokierunki ¯\(ツ)

    •  

      a on nie ma obowiązku zrzekać się swojej prywatności

      @Robuz: I z jakiego przepisu to wynika geniuszu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @sir: ja to powiem tak że w usa nie wyobrażają sobie żeby ktoś jednocześnie studiował i pracował, masz się w 100% skupiać na nauce, zresztą na pracę zwyczajnie nie ma czasu, nie to co w polszy, tutaj studia to bardziej hobby, i te przeświadczenie że KAZDY musi iść na studia bo jak to tak bez studiów no przecież nic nie osiągniesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @elton_john: podepnij pod revolut i dodaj kase ta karta kredytowa.

    •  

      @elton_john: matka ci daje hajs a ty płaczesz, bo chce wiedzieć, na co wydajesz? XD do pracy idź mordo

    •  

      @roflije: No infa akurat jak rozumiesz co jest 5 jest latwa i nie ma aż tak dużo czasochłonnych projektów które robisz w czasie wolnym. Przyjaciel na infie też miał pełno wolnego czasu.

    •  

      @elton_john: kurwa 20 lat, chciałbym mieć takie problemy.

    •  

      @sir: Co nie zmienia faktu, że na tej „prostej infie” 3/4 roku odsiało po 2 semestrach. I w PL i w DE na bachelor’s masz co semestr 4 miesiące wakacji aż do sesji. Do wieczora siedzisz jak masz 5h okienek w środku co najwyżej. opowy płacz, że zmęczony na 1 roku to niezłe xD bo więcej zajęć masz w liceum

    •  

      @Aaaaaaaa: dzieci w afryce głodują i jakoś żyją. Może ty zacznij głodować co?
      Co za durny argument XD

    •  

      @PanPrezes_PL: Nie znam się ale się wypowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wydaje mi się że w stanach też nakręciła się bańka na studiowanie bo ukończone studia były gwarantem dobrej roboty. I nagle pojawiają się gender studies a praca ambitniejsza niż składanie bigmaców wyemigrowała offshore ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @sir: w pewnym stopniu też się nakręciła , ale na pewno tam mają większy sens, no i nie bez powodu ceny za studia w usa bywają kosmiczne

    •  

      Wypłacaj z bankomatu

    •  

      @elton_john: Y idź do pracy? Wypłać w bankomacie?

    •  

      @elton_john
      No zarob sobie na balety a za hajs rodziców kupuj żarcie i resztę, cała filozofia.
      Niektórzy tutaj studiowali i pracowali dziennie jednocześnie bo rodzice im nic nie wysyłali, a teraz pracy dodatkowej jest w chuj

    •  

      Przelej na Revolut za pomocą karty…

    •  

      @elton_john: wypłać gotówkę w kasie w żabce i elo xD

      A na serio to sie za robote weź

    •  

      @elton_john: jesteś pasożytem i jeszcze się o to rzucasz
      co za typ

    •  

      @monter_wolter: Ale Mirku keklem xD studiowałem na 2 kierunkach, pracowałem i byłem w organizacjach i korzystałem z życia więcej niż nie jeden bezrobotny student xD jak ktoś nie ogarnia w życie to nic mu nie pomoże

    •  

      @monter_wolter: Z jednej strony tak, z drugiej trochę żałuję że nie pracowałem dorywczo chociaż na studiach już, bo i tak sporo czasu się człowiek opierdalał a mógł w tym czasie uciułać chociaż parę groszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale jeśli ktoś ma taką możliwość to warto korzystać, bo w dorosłym życiu to już kompletnie nikt nie ma czasu na nic, znajomi wszyscy zarobieni od rana do wieczora i wtedy zostaje już tylko pracować bo nie ma za bardzo co innego robić ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @elton_john: a mozesz z niej wyplacic hajs w bankomacie? xD

    •  

      @elton_john: Są różne studia i ludzie muszą poświęcić różny okres czasu na naukę. Nie każdy robi gównosocjologię. Do tego dochodzi jakieś życie towarzyskie, na które trzeba poświęcić trochę czasu, żeby po studiach nie być piwniczakiem. W takiej sytuacji ciężko jest jeszcze znaleźć czas na pracę w większym wymiarze godzin. Nawet polskie prawo przewiduje obowiązek alimentacyjny do 25 roku życia, gdy dziecko się uczy.
      Ale oczywiście wykopki muszą hejcić to, że ktoś po 18 roku życia śmie brać pieniądze od rodziców i każą iść do pracy. Bo rolą rodzica jest dać dziecku tylko mieszkanie i michę do 18 roku życia, a potem niech wypierdala.

    •  

      @elton_john: protip: kupuj alko i fajki w biedronce

    •  

      Jeśli ktoś jednocześnie studiuje i pracuje to albo nie ma żadnego życia towarzyskiego i zainteresowań poza szkołą i robotą, albo robi obie te rzeczy na odpierdol.

      Beka, że tyle ludzi uznaje to za jakieś kurwa osiągnięcie, że pozbawili się w wieku 18/19 lat życia prywatnego.
      Jeśli rodziców stać na utrzymanie dziecka na studiach to powinni to robić (o ile się uczy a nie tylko chleje xD)


      @monter_wolter: no ale jak rodzice utrzymują to chcą też wiedzieć na co ich kasa idzie.

      +: roflije
    •  

      @Aaaaaaaa: ale pracujesz na budowie? Bo jak w jakiejś żabce czy coś to to prawdziwa praca nie jest.

    •  

      Na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny na czas nauki. Mówiąc krótko, to ich obowiązek pomagać mu w utrzymaniu, a on nie ma obowiązku zrzekać się swojej prywatności. Także rady "idź pracuj, witamy w dorosłym życiu" sobie schowajcie.

      @Robuz: to niech poda ich do sądu i ten mu wyznaczy alimenty, zapewne w wysokości takiej że starczy na akademik i dietę czokoszokową.

      Bo oni nie mają obowiązku mu wypłacać pieniędzy w takiej formie jakiej on sobie życzy.

    •  

      Na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny na czas nauki. Mówiąc krótko, to ich obowiązek pomagać mu w utrzymaniu, a on nie ma obowiązku zrzekać się swojej prywatności.

      @Robuz: No to z powrotem do domu, będzie dach nad głową, obiad, miesięczny na dojazdy na zajęcia i zakupione konieczne podręczniki i bluza i spodnie dwa razy w roku. To wystarczające.

      Tylko z KRiO wynika też obowiązek partycypowania w kosztach (jeśli pracuje) lub pomocy w utrzymaniu gospodarstwa (jeśli nie).

      A no i taki mały zapis drobnym druczkiem, ale jednak dość istotny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.

    •  

      Skoro mieli jaja sprowadzić na ten świat nowe życie to niech biorą za to odpowiedzialność jednocześnie nie pozbawiając kogoś prywatności. Albo niech powiedzą wprost, że "koniec finansowania i jak nie pasuje studiowanie i praca na raz to rzucaj studia".

      @Piesa: biorą odpowiedzialność, a kontrola wydatków OPa jest czescią tej odpowiedzialności. Skąd inaczej wiedzieliby czy ich syn nie chla zamiast się uczyć? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wykopowe dzbany zapominają, że za odpowiedzialnością idzie władza, bo bez niej nie można być naprawdę odpowiedzialnym.

      A jak typ chce mieć pełną władzę nad swoim życiem to niech weźmie za nie pełną odpowiedzialność.

    •  

      Przynajmniej nie wydasz na Fortnite ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jak masz kartę podpięta do wallet w iphone to możesz nią doładowywać kartę revolut.

    •  

      @elton_john: Idź do roboty. Ja miałem ten problem, ze kieszonkowego dostawalem 20zl, co starczalo mi na kupienie cd-action i paczki czipsów.

    •  

      @skitarii No tak, bardzo pedagogiczne podejście, kontrola najwyższą formą zaufania (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Czy nie bardziej odpowiedzialne jest nauczenie syna samemu kontrolować swoje wydatki? Po prostu wyznaczyć mu określoną kwotę miesięcznie na tyle by starczyło na przeżycie i drobne rozrywki tak, by musiał rozsądnie tym zarządzać? A jak chce więcej to do roboty.

      Nie no, po co, lepiej sprawdzać gdzie konkretnie chodzi i kiedy w celach rozrywkowych, ile hajsu wydaje na co, to ludzi uczy odpowiedzialności, zajebiste podejście wychowawcze, wiadomix.

      Jeśli mają obawy, że syn chleje zamiast się uczyć i podejrzewają go o tego typu oszustwa to znaczy, że już dawno spierdolili i wykoleili pociąg zwany wychowaniem.

    •  

      @elton_john: problemy nowobogackich, a po studiach neet i zero zaradności xD

    •  

      @skitarii: Typ po studiach pójdzie do pracy, pójdzie na terapię i dowie się że jego rodzice to toksyki z którymi należy zerwać kontakt. Więc jego rodzice poświęcili 20 lat życia i pewnie sporo hajsu na zabawę w PANA a potem z dnia na dzień stracą swojego niewolnika. Z tego co piszesz wynika że popierasz ich postawę więc wytłumacz mi gdzie tu jest sens i jakakolwiek opłacalność? Przecież oni na starość będą sami, nikt im szklanki wody nie poda, a hajs który mogli zgromadzić na tę okoliczność wydali na swoją zabawkę-niewolnika, na 20 lat zabawy w panów i władców.

    •  

      No tak, bardzo pedagogiczne podejście, kontrola najwyższą formą zaufania (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Czy nie bardziej odpowiedzialne jest nauczenie syna samemu kontrolować swoje wydatki? Po prostu wyznaczyć mu określoną kwotę miesięcznie na tyle by starczyło na przeżycie i drobne rozrywki tak, by musiał rozsądnie tym zarządzać? A jak chce więcej to do roboty.

      @Piesa: przecież wciąż mogą to robić. OP nie pisał, że rodzice wyznaczają mu co ma kupić, tylko będą wiedzieć o tym co kupuje i gdzie, a to różnica.

      Dawanie dziecku pieniędzy które mogą być wydane w całkowicie niejawny sposób na pewno nie jest pedagogiczne. To tak jakby nauczycielka wyszła z klasy na całą lekcję i w ogóle nie kontrolowała co robią dzieci. Uważasz, że to dobre podejście?

      Nie no, po co, lepiej sprawdzać gdzie konkretnie chodzi i kiedy w celach rozrywkowych, ile hajsu wydaje na co, to ludzi uczy odpowiedzialności, zajebiste podejście wychowawcze, wiadomix.

      No tak. Jak inaczej wtedy wziąć odpowiedzialność za życie które sprowadziło się na ten świat, skoro nie wie się nawet co te życie robi?

      Jeśli mają obawy, że syn chleje zamiast się uczyć i podejrzewają go o tego typu oszustwa to znaczy, że już dawno spierdolili i wykoleili pociąg zwany wychowaniem.

      XDDD

      Wiadomo, jakby od początku puścili syna samopas i mu tylko kasę rzucali, nie interesując się w ogóle co on robi to byłby dobrze wychowany XD

      Ach, wykopki, wykopki, widać w was jeszcze to dziecinne przekonanie pt. "Ja mogę robić co chcę, ale jak coś spie#$&lę to pobiegnę do rodziców żeby uciec od odpowiedzialności"

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Typ po studiach pójdzie do pracy, pójdzie na terapię i dowie się że jego rodzice to toksyki z którymi należy zerwać kontakt. Więc jego rodzice poświęcili 20 lat życia i pewnie sporo hajsu na zabawę w PANA a potem z dnia na dzień stracą swojego niewolnika. Z tego co piszesz wynika że popierasz ich postawę więc wytłumacz mi gdzie tu jest sens i jakakolwiek opłacalność? Przecież oni na starość będą sami, nikt im szklanki wody nie poda, a hajs który mogli zgromadzić na tę okoliczność wydali na swoją zabawkę-niewolnika, na 20 lat zabawy w panów i władców.

      @Monke: dla ciebie to jest niewolnictwo? XD

      To jak nazywasz sytuację gdy ktoś zmusza kogoś do darmowej pracy?

      Jak typ po studiach pójdzie do pracy to zobaczy, że dorosłe życie tak wygląda. W pracy dostając jakieś środki też się jest z nich rozliczanym.

      Ciekawe czy kasjerki w banku płaczą, że ich pracodawca jest toksyczny bo kontroluje czy z kasy nie podbierają pieniędzy?

      Przecież gdyby taki terapeuta mógł mówić prawdę, to powiedziałby takiemu synowi właśnie, że sam jest toksyczny, bo wymaga od rodziców utrzymania przy jednoczesnej chęci całkowitego odcięcia ich od informacji na temat tego jak wydawane są ich pieniądze.

    •  

      @skitarii:

      Dawanie dziecku pieniędzy które mogą być wydane w całkowicie niejawny sposób na pewno nie jest pedagogiczne. To tak jakby nauczycielka wyszła z klasy na całą lekcję i w ogóle nie kontrolowała co robią dzieci. Uważasz, że to dobre podejście?

      Typ jest na pierwszym roku studiów, a nie w podstawówce, więc tak, uważam że to dobre podejście.

      No tak. Jak inaczej wtedy wziąć odpowiedzialność za życie które sprowadziło się na ten świat, skoro nie wie się nawet co te życie robi?

      No nie wiem? Może kurwa po prostu z nim rozmawiać? XD Ja np nie miałem tego problemu, jak dostawałem kiedyś jakieś kieszonkowe jako gówniak to np po prostu mówiłem starszym na co je odkładam albo jakie mam plany, albo że przejebałem całe. Nie trzeba do tego kontrolować każdej złotówki.

      Wiadomo, jakby od początku puścili syna samopas i mu tylko kasę rzucali, nie interesując się w ogóle co on robi to byłby dobrze wychowany XD

      Ja pierdole, czy Ty nie znasz innych form zainteresowania się niż kontrola? XD
      Dodatkowo, nikt tu kurwa nie mówi o nieskończonym źródełku kasy. Jak przejebie na pierdoły to co zdaniem rodziców jest wystarczającą kwotą na żarcie i lokum to nie muszą wtedy bezrefleksyjnie dawać mu kolejnego hajsu.
      Poza tym, wychowania nie zaczyna się na studiach, wtedy raczej już zbiera się owoce swojej wcześniejszej pracy xD

      Ach, wykopki, wykopki, widać w was jeszcze to dziecinne przekonanie pt. "Ja mogę robić co chcę, ale jak coś spie#$&lę to pobiegnę do rodziców żeby uciec od odpowiedzialności"

      Wolę podejście "Ja mogę robić co chcę a jak coś spierdolę to będę musiał wziąć za to odpowiedzialność". Polecam, długo już tak funkcjonuję i nienajgorzej sobie w życiu radzę.

      +: Winkey
    •  

      @elton_john: Podziwiam, bo tym postem skazałeś sie na pożarcie.
      Wykopki są mega ogarnieci zyciowo oraz zawodowo… Huurr durr królewiczu, bedziesz w januszexie to zobaczysz co to zycie, studenciaku, w wieku 20 lat kase ciagnie od starych.
      Niektorych stać, zeby na pierwszym roku pomóc synowi na studiach. Nie widze nic w tym złego.
      Co do własciwego tematu, ja bym powiedzial ze masz 20 lat i chcesz lepiej nauczyć sie zarzadzac swoimi wydatkami. Karta ojca tego Cie nie nauczy.

    •  

      Jakieś porady jakich argumentów używać, ewentualnie jak to obejść?

      @elton_john: Rzuasz następującym tekstem: "walcie się, zarobię sobie sam" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Typ jest na pierwszym roku studiów, a nie w podstawówce, więc tak, uważam że to dobre podejście.

      @Piesa: i na pierwszym roku studiów nie można robić głupot?

      No nie wiem? Może kurwa po prostu z nim rozmawiać? XD Ja np nie miałem tego problemu, jak dostawałem kiedyś jakieś kieszonkowe jako gówniak to np po prostu mówiłem starszym na co je odkładam albo jakie mam plany, albo że przejebałem całe. Nie trzeba do tego kontrolować każdej złotówki.

      No a czemu nie mogą po prostu skorzystać z technologii która to umożliwia?

      Ja pierdole, czy Ty nie znasz innych form zainteresowania się niż kontrola? XD
      Dodatkowo, nikt tu kurwa nie mówi o nieskończonym źródełku kasy. Jak przejebie na pierdoły to co zdaniem rodziców jest wystarczającą kwotą na żarcie i lokum to nie muszą wtedy bezrefleksyjnie dawać mu kolejnego hajsu.
      Poza tym, wychowania nie zaczyna się na studiach, wtedy raczej już zbiera się owoce swojej wcześniejszej pracy xD


      Ale może rodzice chcą wiedzieć na jakie głupoty syn przewalił kasę, żeby w razie czego mu pomóc? Co jest w tym za problem? Przewidujesz, że rodzice automatycznie będą go rozliczać ze wszystkiego czy z góry zakładasz jakieś patologiczne wydatki syna?

      Wolę podejście "Ja mogę robić co chcę a jak coś spierdolę to będę musiał wziąć za to odpowiedzialność". Polecam, długo już tak funkcjonuję i nienajgorzej sobie w życiu radzę.

      Ale wiesz, że takie podejście równa się z pójściem do pracy i samoutrzymaniem? Jeśli rodzice utrzymują syna to nie ponosi on pełnej odpowiedzialności za siebie.

    •  

      @skitarii: Tak, dla mnie to są chore jazdy toksycznych ludzi. W ten sposób możesz kontrolować 12-latka na co wydaje swoje kieszonkowe ale z czasem powinno się odpuszczać i pozwalać na coraz więcej swobody. Jeśli nie odpuścisz to albo wychowasz osobę która nie poradzi sobie w życiu albo taką która sobie własnie poradzi a jednym z objawów tego radzenia sobie będzie odcięcie się od ciebie.

      Na studiach mieszkałam z typem z takiego kontrolującego domu. Typ mógł w domu siedzieć na kompie maksymalnie 2h dziennie. Na początku października miałam luz na uczelni i całymi dniami grałam, a ten gość ciągle się mnie czepiał bo według niego zbyt dużo czasu spędzam przed komputerem xD Później u mnie się zaczął zapierdol, ale zauważyłam że typ coraz dłużej sam siedział na kompie. W okolicach świąt typ był już pełnym piwniczakiem, całymi dniami siedział na kompie, nie wychodził z domu, chyba przez to miał jakieś problemy na uczelni. A wiesz dlaczego? Bo on w całym swoim 20-letnim życiu nie musiał wykształcić w sobie samokontroli, rodzice którzy 20-latkowi mówią ile ma siedzieć na komputerze pewnie kontrolują każdy jeden aspekt jego życia. Potem klosz się podnosi i taki typ jest zgubiony bo rodzice go wyprowadzili w pole. Celowo wychwali jednostkę nieradzącą sobie w świecie.

      A co do reszty twojej wypowiedzi to zauważam pewną prawidłowość, która może być cechą wspólną takich toksyków ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przedstawiasz pracę i dorosłe życie jako jakiś horror, gdzie ludzie nad tobą się znęcają. Mam teorię że tacy ludzie własnie dlatego traktują swoje dzieci jak gówno bo to jest jedyna przestrzeń w której to oni mogą być czyimś panem, to oni mogą upokarzać i mówić co można a co nie. W pracy Janusz się na tobie wyżyje to wracasz do domu i też się wyżywasz na swoim prywatnym Areczku xD Pewnie po Januszu wiesz że to się może skończyć na dwa sposoby, albo Areczek zostanie wrakiem człowieka albo położy papier i więcej go nie zobaczysz.

    •  

      @skitarii:

      No a czemu nie mogą po prostu skorzystać z technologii która to umożliwia?
      Bo kontrola nie jest tym samym co zaufanie? Bo nie kładzie na kimś pełnej odpowiedzialności w jakiejś kwestii i wywiera konkretne presje?
      Na miejscu OPa poważnie myślałbym o całkowitym zaprzestaniu korzystania z finansowania rodziców. Ale w sumie rozumiem, że dla niektórych to by musiało oznaczać zakończenie studiów i pracę na pełen etat, bo wiadomo, że studia studiom nie równe i nie przy każdych się tak samo łatwo leci na pełen etat i uczy.

      i na pierwszym roku studiów nie można robić głupot?
      Można, ale tym bardziej jest to dobre miejsce na to by się uczyć jakie są tego konsekwencje itp. A nie być prowadzonym za rękę przez rodziców w każdym aspekcie.

      Ale może rodzice chcą wiedzieć na jakie głupoty syn przewalił kasę, żeby w razie czego mu pomóc? Co jest w tym za problem? Przewidujesz, że rodzice automatycznie będą go rozliczać ze wszystkiego czy z góry zakładasz jakieś patologiczne wydatki syna?
      Jestem po prostu bardzo przeciwny podejściu "Jeśli nie robisz nic złego to nie masz nic do ukrycia".

      Jeśli rodzice utrzymują syna to nie ponosi on pełnej odpowiedzialności za siebie.
      Tak, nie bierze odpowiedzialności za swoje utrzymanie, ale to nie znaczy, że nie może np mieć pełnej odpowiedzialności za swoje wydatki. Jak inaczej ma się nauczyć być za nie odpowiedzialny? Jak przepierdoli na głupoty i nie będzie miał na żarcie pod koniec miesiąca, po czym z podkulonym ogonem wróci do starszych i będzie musiał przyznać, że zjebał, to całkiem możliwe, że nauczy się czegoś na przyszłość. Jeśli przy każdym zakupie zaś będzie czuł oddech ojca na karku, to prawdopodobnie odjebie mu kiedy już będzie sam się utrzymywał.
      Bo jeśli iść tą logiką kontrolujących wykopków, to typ się zachleje już po studiach jak tylko zostanie spuszczony ze smyczy. Tylko w przypadku gdzie finansującym jest pracodawca, a nie rodzice, może to mieć bardziej dotkliwe konsekwencje.

      Ogólnie młodość jest po części po to żeby robić głupoty i sie na nich uczyć, bezpieczniej za młodu niż później. A przesadnie kontrolujące podejście rodziców często mocno to utrudnia bo nie daje ludziom pola do robienia swoich błędów. I tacy ludzie robią je dużo później kiedy są już bardziej dotkliwe.

    •  

      Tak, dla mnie to są chore jazdy toksycznych ludzi. W ten sposób możesz kontrolować 12-latka na co wydaje swoje kieszonkowe ale z czasem powinno się odpuszczać i pozwalać na coraz więcej swobody. Jeśli nie odpuścisz to albo wychowasz osobę która nie poradzi sobie w życiu albo taką która sobie własnie poradzi a jednym z objawów tego radzenia sobie będzie odcięcie się od ciebie.

      Na studiach mieszkałam z typem z takiego kontrolującego domu. Typ mógł w domu siedzieć na kompie maksymalnie 2h dziennie. Na początku października miałam luz na uczelni i całymi dniami grałam, a ten gość ciągle się mnie czepiał bo według niego zbyt dużo czasu spędzam przed komputerem xD

      @Monke: po prostu przenosisz swoje traumy na innych. Przecież taką wiedzę można wykorzystać w zwykłej rozmowie z dzieckiem po prostu się nim interesując, a nie do autorytarnych zakazów i nakazów.

      A co do reszty twojej wypowiedzi to zauważam pewną prawidłowość, która może być cechą wspólną takich toksyków ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przedstawiasz pracę i dorosłe życie jako jakiś horror, gdzie ludzie nad tobą się znęcają. Mam teorię że tacy ludzie własnie dlatego traktują swoje dzieci jak gówno bo to jest jedyna przestrzeń w której to oni mogą być czyimś panem, to oni mogą upokarzać i mówić co można a co nie.

      Teoria z dupy. Mi akurat praca się podoba. Tylko ja nie jestem spie#$&lony umyslowo i nie nazywam szefa toksykiem tylko dlatego, że kontroluje to co robię, bo przecież najlepiej jakby niczego nie wymagał i tylko kasę sypał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak rodzice dawali mi pieniądze to też nie ukrywałem przed nimi żadnych wydatków i teraz nie mam tego kompleksu, że popieram całkowitą tajność wydatków przed rodzicami u innych.

    •  

      No najlepiej. Studia + praca, potem po studiach najlepiej praca po przynajmniej 12h bo jak mniej to się lenisz. W końcu na emeryturze zaczniesz korzystać z życia, w wieku 70 lat.

      @Nobody32: No to jak chcesz balować na studiach to baluj za swoje ¯\_(ツ)_/¯

      +: grillo
    •  

      Dopóki się uczy - w zarysie - na rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny, wiek nie gra tutaj roli. Rodzice płacą alimenty na swoje studiujące pociechy jeżeli dziecko wstąpi na drogę sądowa. Wiem, ze w Polsce panuje przeświadczenie „18lat i wynocha z domu, utrzymuj się sam” ale ani to zgodne z prawem, ani przemyślane, bo dziecko traci znaczna możliwość rozwoju, edukacji. Inna sprawa jak dziecko nie idzie na studia, ale tez nie do końca i nie jest to sytuacja opa. Mam Ci podlinkować orzecznictwo i odpowiednie przepisy? Bo gadać sobie możesz o odpowiedzialności, pójściu do roboty, jednak nie ma to kompletnie odzwierciedlenia w obowiązkach rodzica względem dziecka(nawet 20letniego studenta).

      @Adexi: To niech pozwie ich o alimenty xD Żeby mu tylko na mieszkanie wystarczyły to będzie sukces.

    •  

      Bo kontrola nie jest tym samym co zaufanie? Bo nie kładzie na kimś pełnej odpowiedzialności w jakiejś kwestii i wywiera konkretne presje? Na miejscu OPa poważnie myślałbym o całkowitym zaprzestaniu korzystania z finansowania rodziców. Ale w sumie rozumiem, że dla niektórych to by musiało oznaczać zakończenie studiów i pracę na pełen etat, bo wiadomo, że studia studiom nie równe i nie przy każdych się tak samo łatwo leci na pełen etat i uczy.

      @Piesa: czemu mylisz kontrolę z weryfikacją? Kontrola jest wtedy gdy decyduje się o tym, a oni po prostu będą zdobywać wiedzę na temat wydatków dziecka.

      Masz jakieś nieprzepracowane traumy, że tak się boisz wiedzy rodziców na temat swoich wydatków iż wolałbyś całkiem ich utrzymanie odrzucić?

      Ja mogłem rodzicom wprost powiedzieć, że idę na imprezę i żeby dali mi pieniądze na alkohol, a oni mówili że spoko tylko żebym się w trupa nie urżnął.

      Można, ale tym bardziej jest to dobre miejsce na to by się uczyć jakie są tego konsekwencje itp. A nie być prowadzonym za rękę przez rodziców w każdym aspekcie.

      Znowu. A kto mówi o prowadzeniu? Czemu nie możesz uznać że może być tak, że syn może robić co chce, a rodzice po prostu chcą wiedzieć co to jest?

      Tak, nie bierze odpowiedzialności za swoje utrzymanie, ale to nie znaczy, że nie może np mieć pełnej odpowiedzialności za swoje wydatki. Jak inaczej ma się nauczyć być za nie odpowiedzialny? Jak przepierdoli na głupoty i nie będzie miał na żarcie pod koniec miesiąca, po czym z podkulonym ogonem wróci do starszych i będzie musiał przyznać, że zjebał, to całkiem możliwe, że nauczy się czegoś na przyszłość.

      A może rodzice chcą wiedzieć, czy syn rozwalił kasę, żeby nie było sytuacji gdy im potem wciska kit o nieprzewidzianych wydatkach czy kradzieży?

      Przecież wiedza na temat wydatków dziecka wcale nie musi oznaczać, że rodzice mówią co ma to dziecko kupować a co nie.

      Bo jeśli iść tą logiką kontrolujących wykopków, to typ się zachleje już po studiach jak tylko zostanie spuszczony ze smyczy. Tylko w przypadku gdzie finansującym jest pracodawca, a nie rodzice, może to mieć bardziej dotkliwe konsekwencje.

      Znowuż: skąd uroilo się tobie trzymanie dziecka na smyczy? Psa też jak spuszczasz ze smyczy to automatycznie przestajesz patrzeć na to co robi? Niektórzy rodzice po prostu dają dzieciom wolność ale chcą wiedzieć jak z niej korzystają.

      Ogólnie młodość jest po części po to żeby robić głupoty i sie na nich uczyć, bezpieczniej za młodu niż później. A przesadnie kontrolujące podejście rodziców często mocno to utrudnia bo nie daje ludziom pola do robienia swoich błędów. I tacy ludzie robią je dużo później kiedy są już bardziej dotkliwe.

      A jeszcze bezpieczniej gdy rodzice mogą zauważyć, że robi się głupoty i zainterweniować w skrajnych przypadkach.

      Jakbyś uczył dziecko pływać to też wrzuciłbyś je po prostu do wody i sobie poszedł?

      Bo według mnie lepiej pozwolić mu wejść do wody, ale cały czas patrzeć czy nie zaczyna się topić.

    •  

      @Robuz: ja pierdole kolejny wykopek pryszczers co na niewygodna sytuacje weźmie papierek z ustawami prawami i obowiązkami i będzie nim machać we wszystkie strony BO TAK MÓWI LITERA PRAWA I CHUJ

      1. Znasz jedna wersje czemu rodzice zamiast gotówki dają mu swoją karte. Zapytaj jego rodziców czemu tak zrobili bo może być ze:

      a) synuś rozpierdala siano i ciagle mu brakuje zamiast wziąć się za robote dorywcza
      b) mieszkanie jest przepisane na rodziców, i jego właściciel regularnie upomina się o wpłatę należności na czas bo albo synka nie ma, albo mówi że jutro jutro przez tydzień.
      c) może chcą zebrać rachunki i wytłumaczyć, ze mu pomagają na studiach a nie finansują jego wyjścia na miasto które przekraczają wartość założonego funduszu na mieszkanie, jedzenie i ubranie się

      2. Jak ktoś mi tu pierdoli ze JAK TO IŚĆ DO PRACY I NIE MIEC ŻYCIA TOWARZYSKIEGO NA STUDIACH PRZECIEŻ TO BRAK ROZWOJU BEBEBEBE to jest jebanym nieudacznikiem który jedyne ci potrafi w wolnym czasie to chlać piwsko i driny na baletach. W dzisiejszych czasach przy umowach-zleceniu da się dogadać wszystko, przy statusie studenta na lape dostajecie po 19zl/h, walczyłbym i tak o 20. W tygodniu musisz przepracowac całe maksymalnie 18 godzin (xD) i masz prawie 350zl tygodniowo razy kurwa 4 to wychodzi Wam prawie 1400 do domowego budżetu. Kto zaradny i sprytny to sobie nawet odkładać będzie i po sesji pierdolnie porządne wakacje, kto nie potrzebuje wynajmu chaty i może być w akademiku i dostaje skromne 1200 od rodziców na studia to tymbardziej w chuj siana odłoży. Jak jest bardziej skromnie, to do uczelni po stypendium wspomagające, zawsze te 600 złotych bonusowe jest.

      3. A jak już tak machamy sobie prawami o utrzymaniu do końca nauki to pamiętaj jeden z drugim, ze warto szanować hajs rodziców, i faktycznie się kurwa uczyć a nie tylko hehe KSERUJEMY XDDDD i sie ślizgać. Bo wiecie, za wyniki na uczelni tez jest coś takiego jak stypendium naukowe, ja większych uczelniach wcale nie małe :)

      @skitarii: @Piesa: @Monke:

    •  

      @skitarii:

      czemu mylisz kontrolę z weryfikacją? Kontrola jest wtedy gdy decyduje się o tym, a oni po prostu będą zdobywać wiedzę na temat wydatków dziecka.

      Za SJP:
      kontrolować
      1. «sprawdzać, badać coś»
      2. «sprawować nad kimś lub nad czymś nadzór»
      3. «dominować w jakiejś dziedzinie»

      Ja mogłem rodzicom wprost powiedzieć, że idę na imprezę i żeby dali mi pieniądze na alkohol, a oni mówili że spoko tylko żebym się w trupa nie urżnął.

      No to bardzo szanuję rodziców, nie wszyscy tacy są. Niektórzy są na tyle nadopiekuńczy, że każde kupione piwo już u nich powoduje niepokój. Idk czy jest tak w tym przypadku, ale jednak miło by było czuć zaufanie i imo to jest lepszą drogą wychowawczą niż weryfikacja.
      Sam np nie czułbym przesadnego zaufania do rodziców, którzy nie ufają mi.

      A może rodzice chcą wiedzieć, czy syn rozwalił kasę, żeby nie było sytuacji gdy im potem wciska kit o nieprzewidzianych wydatkach czy kradzieży?

      Kolejny raz, jeśli rodzice mają takie obawy względem swojego dziecka to znaczy, ze coś już w procesie wychowawczym zdążyli spierdolić i to zapewne nie raz. I zjebali zajęcia z budowania zaufania zdecydowanie. Co niespecjalnie dziwi patrząc na chęć weryfikacji.

      Znowuż: skąd uroilo się tobie trzymanie dziecka na smyczy?

      Prosta metafora. Nie raz widziałem, nawet swoich znajomych po liceum, którzy byli z mocno kontrolujących rodzin, a potem wyrwali się do dużego miasta i poczuli ten wiatr we włosach i zapach swobody.
      Rodzice nie będą patrzeć mu przez ramię całe życie, więc i tak jeśli będzie chciał zrobić coś głupiego to zrobi to prędzej czy później.
      W sumie takie kontrolowanie wydaków to po prostu ograniczanie szans na duże głupoty na ich warcie zamiast po prostu nauki odpowiedzialności.

      A jeszcze bezpieczniej gdy rodzice mogą zauważyć, że robi się głupoty i zainterweniować w skrajnych przypadkach.

      Serio uważasz, że dziecko będzie robiło te głupoty wiedząc, że jest sprawdzane?
      Albo inaczej, uważasz, że będzie robiło je w jawny sposób? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dojdzie po prostu do sytuacji gdzie zacznie kombinować tak jak OP.

      Ogólnie wydaje mi się, że jeśli weryfikujesz, to nie ufasz. Jeśli dziecko wie, że je kontrolujesz, to nie popełni jakichś głupot dopóki ma Twój oddech na plecach.
      Ale nie będzie się zachowywało odpowiedzialnie dlatego, że jest odpowiedzialne, a dlatego, że wie, że jest kontrolowane. To jest imo spora różnica i o wiele bardziej warto jest uczyć dziecka samodzielnego myślenia i odpowiedzialności niż dobre go zachowania związanego z tym, że ktoś patrzy.

      Ale też tak jak mówiłem wcześniej, tu już za bardzo odchodzimy w dywagacje na temat tego jak to wygląda u OPa.
      Moja pierwsza wypowiedź tyczyła się tylko ogólnie tego, że weryfikacja nie jest w żadnej formie przejawem zaufania, oraz że nie da się uczyć na błędach nie mając absolitnie wolnego pola do ich popełniania.

      +: Monke
    •  

      @Pulton: Gratuluję, napisałeś długi post, ale nic nie wniosłeś do dyskusji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Przecież taką wiedzę można wykorzystać w zwykłej rozmowie z dzieckiem po prostu się nim interesując, a nie do autorytarnych zakazów i nakazów.

      @skitarii: Mówisz o informacji na temat każdej wydanej złotówki w tym miesiącu. Może jeszcze w ramach tego "zainteresowania" dziecko ma dać rodzicowi hasło do swojej poczty i facebooka? Przecież jak jest odpowiedzialne i nie robi głupot to nie ma się czego obawiać, a jak robi głupoty to rodzic będzie mógł zareagować ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdzie są granice tego "zainteresowania" rodziców? Gdzie się kończą rodzice a zaczyna się przestrzeń dziecka jako oddzielnej jednostki? Czy dziecko ma w ogóle prawo do własnej przestrzeni czy cała jego przestrzeń ma być zajmowana przez rodziców aż do momentu kiedy dziecko się w pełni nie usamodzielni życiowo?

    •  

      @elton_john:
      Przede wszystkim korzystanie z cudzej karty płatniczej jest niedozwolone. Jeżeli zapłacisz z ojca karty, a on np. zmarł to będzie sprawa karna.

      Przelew to naprawdę prosta rzecz, można stałe zlecenie otworzyć. Rodzice są totalniakami.
      Jak na tacę księdzu dasz?

    •  

      @elton_john: Co za rozwydrzony Oskarek, nie dosyć że co miesiąc kasa od rodziców o czym ja w wieku 20lat mogłem pomarzyć to jeszcze masz problem bo chcą kontrolować Twoje wydatki xD Masakra, jedyne co masz robić to się uczyć a Ty masz problem bo rodzice chcą trzymać rękę na pulsie jeśli chodzi o ich pieniądze. Coś się nie podoba to tak jak wyżej pisali, znajdź sobie dorywczą robotę i będziesz miał na swoje wydatki. Co za człowiek

    •  

      @elton_john: doladowywoj karta taty swoje konto na revolut

      +: Bekonik
    •  

      @Robuz @kaczoor: to jest raczej metoda na zerwanie się z krótkiej smyczy. Przerabiałam to z matką. Im szybciej im zabierze argument ekonomiczny, tym lepiej dla niego, ale co ja tam wiem o kontroli i nadopiekuńczości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Qznia21: tez mnie to zdziwilo, jak i reakcje tutaj jak widac oskarkow xddd wiadomo, nikt tu nie mowi o zapierdalaniu w januszexie 12 godzin w weekendy, ale zeby miec problem isc gdzies wykladac towar zeby sobie dorobic to XD

    •  

      @skitarii: Taka kontrola powoduje że wychodzą później na świat takie nieogarnięte pizdy bo mamusia wszystko chciała za synka zrobić i imo dobrze że on chce to uciąć.
      @Qznia21:

      Co za rozwydrzony Oskarek, nie dosyć że co miesiąc kasa od rodziców o czym ja w wieku 20lat mogłem pomarzyć >to jeszcze masz problem bo chcą kontrolować Twoje wydatki xD Masakra, jedyne co masz robić to się uczyć a Ty >masz problem bo rodzice chcą trzymać rękę na pulsie jeśli chodzi o ich pieniądze. Coś się nie podoba to tak jak >wyżej pisali, znajdź sobie dorywczą robotę i będziesz miał na swoje wydatki. Co za człowiek
      Ty przynajmniej mogłeś marzyć. Ja kładłem się spać o 3 w nocy wstawałem 2 godziny szybciej i szedłem pracować na wysypisku na 2 tygodnie i dostawałem za to przeterminowaną trutkę na szczury. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @elton_john wypłac kasa na cały miesiąc

    •  

      Chciałbym mieć takie problemy :D

    •  

      @bumbp ale on nie pisze o nauce, tylko o tym że pada na ryj=idzie na 90% spac albo kisnac na wykopie xd

    •  

      @elton_john: Wydawaj ich pieniadze na normalne rzeczy (rob duze zakupy jakies ubranie - wszystko, z czym mają luz), podlicz ile na oko potezebujesz "prywatnych pieniedzy" na rzeczy o ktorych nie chcesz zeby wiedzieli. Na pewno nie wyjdzie duzo, skoro sa czescia tego, co Ci obecnie dają. Tą kwotę zarób.

    •  

      @elton_john: rozumiem że masz problem z tym że chcą wiedzieć na co wydajesz pieniądze które Ci dają, masz cudownych rodziców którzy chcą wspierać Cię gdy się kształcisz, tak to widzę, ale wiadomo jestem boomer co był na kredycie studenckim więc życie znam słabo.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @elton_john kurwa 8-14 mam lekcje w średniej, a od 14 do 2 w nocy pracuje i mam siłę, a Ty narzekasz, że po studiach nie masz na nic siły XD co to się dzieje

    •  

      @elton_john: wreszcie jakiś świeży bait

    •  

      @elton_john: znajdz se prace w jakims barze na weekendy xd

    •  

      @elton_john: wybieraj kase z bankomatu i rob wpłate na konto/plać gotówką. I elo.

    •  

      Bo nawet mając 20 lat nie mogę się uwolnić od ich nadopiekuńczości i kontroli i już mnie to zaczyna dobijać( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @elton_john: Ależ możesz, w każdej chwili - zacznij zarabiać swoje pieniądze. Owszem, takie podpisanie karty też uważam za słabe i by mi się to nie podobało, bo traci inwigilacja, ale ostatecznie to ich kasa. Może uznali, że za dużo wydajesz i chcą się przyjrzeć na co się rozchodzą ich pieniądze?

    •  

      @elton_john: dlaczego nie założysz onlyfansa i nie zaczniesz uczciwie zarabiac?

      pokaż spoiler a nie, czekaj

    •  

      @elton_john: Gdybyś chciał się uwolnić, to byś to zrobił… porady na wykop… haha kolega się wyprowadził i w samochodzie mieszkał… i przeżył gdybyś miał wątpliwości.

    •  

      @elton_john proponuję iść odkleić ręce od tyłka i iść na własne ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @monter_wolter: mam życie prywatne, znajomych, chłopaka, ba co tydzień na jam session do baru chodzę, pracę na pełny etat plus robię drugi kierunek studiów oczywiście dziennie. Nie wiem jak bardzo trzeba być nieogarniętym żeby nie umieć życia rozplanować tak żeby to wszystko połączyć 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ tak chwale się

      +: moll
    •  

      @Kundzia999: na trzeba wyjść poza "dej" i "mnie się to należy", bo całe życie dostawałem. Poza tym o wiele lepiej wygląda wejście na rynek pracy, jeśli w CV nie ma gołej edukacji i obowiązkowych praktyk. Potem taki matoł będzie wymagał cudów na kiju w kwestii zatrudnienia, bo on przecież studia skończył... Tak jak ponad połowa ludzi w jego wieku i 90% chętnych na dane stanowisko...

    •  

      @moll: większość moich koleżanek na studiach dziennych pracuje czy pracowało ale dla wykopków to strata dzieciństwa, no XD... Ciekawe kiedy się dla nich młodość kończy, po 40 roku życia?

    •  

      @Kundzia999: pewnie zależy od płci xD

      Kolega sam kiedyś stwierdził, że niebieskiepaski dojrzewają do 6 r.ż., a potem już tylko rosną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Kundzia999: 2 kierunki studiów dziennie i praca na pełen etat? to gdzie pracujesz skoro masz od rana zajęcia na uczelni?
      Domyślam się, że jakiś amazon albo knajpa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Miałem na myśli raczej pracę umysłową. Nie po to się idzie na studia, żeby iść do pracy gdzie nie potrzeba kwalifikacji.

      Kolega sam kiedyś stwierdził, że niebieskiepaski dojrzewają do 6 r.ż., a potem już tylko rosną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @moll: spytaj kolegę o nick na wykopie, trzeba być niewiarygodnym spierdoxem, żeby takie bezbeckie frazesy walić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      No najlepiej. Studia + praca, potem po studiach najlepiej praca po przynajmniej 12h bo jak mniej to się lenisz. W końcu na emeryturze zaczniesz korzystać z życia, w wieku 70 lat.

      @Nobody32: A kto to widział na emeryturze tak się lenić? Na emeryturze można w końcu odpocząć i pracować na 1 etat.

    •  

      @elton_john: jeśli wolno spytać to jakich wydatków się wstydzisz skoro mówisz, że po uczelni nie masz siły na nic i tylko śpisz?

    •  



      @elton_john:
      1. Wypłacić gotówkę.
      2. Wpłacić na własne konto wpłatomatem.
      3. Wydawać gotówkę lub z nowego konta.

      Dziękuję, dobranoc.