•  

    Czytam wpis Mirka, że mu jakiś rolnik wyrzucił na działkę buraki i przypomniała mi się historia z pracy.
    Pracuję w ARiMR, przyznajemy dopłaty. W dużym skrócie, zwykle nie obchodzi nas czyja jest ziemia, tylko kto ją uprawia. Jest jednak parę wyjątków. Jeśli działka należy do ZWRSP (Zasób Własności Rolnej Skarbu Państwa), trzeba mieć albo dzierżawę od KOWRu albo umowę (nawet na gębę) z kimś, kto tę dzierżawę ma.
    Przychodzi pan rolnik 60+, bo wybiło błąd i ktoś dzwonił, że brakuje umowy.
    - Ma Pan dzierżawę?
    - Paaani, nic nie mam, sąsiad powiedział, że nieużytek i mogę sobie siać.
    - To musimy wycofać działkę z płatności.
    Pan się loguje na eWniosek, pokazuję mu jak usunąć i zagaduję, że może zawrzeć z KOWRem umowę, bo ta działka jest wolna, a jak ktoś inny to zrobi to już sobie nic nie posieje.
    - Eee tam, pani, po co mnie to. Już jedną obok ktoś kupił to i nie mogę uprawiać, a tyle lat obsiewałem...

    Uśmiechnięty wszedł, uśmiechnięty wyszedł, tylko ja nie wiem co myśleć. I tak to się żyje na tej wsi.
    #rolnictwo