•  

    Znam osobiście taką parę co już 4 lata po ślubie dalej spłacają kredyt xD

    Super start na nowej drodze życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki

    źródło: ei_1638426632469.jpg

    •  

      @innv: jeśli nie potrzebują na przykład kredytu na mieszkanie a rata nie przeszkadza im w życiu, i dodatkowo takie wesele było ich marzeniem to nie widzę dużego problemu, mimo że totalnie nie rozumiem takiego zachowania

    •  

      @innv wgl w Polsce często pary robią wesele za 1 roczne swoje zarobki ^^

    •  

      @joolekk: No i jeszcze pewnie zakładają że się zwróci

    •  

      @joolekk: To ile wziąłeś tego kredytu?

    •  

      @joolekk: @skullc64:
      Czyli brał na remont piwnicy ;)

    •  
      Ksieciunio-

      +6

      @Smokalaskanski: a nie za więcej? Zakładając, że para zarabia 2x 3k netto PLN to rocznie wychodzi 72k. To wystarczy w dzisiejszych czasach na "huczne" wesele? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Smokalaskanski:
      Roczne to czasami nawet za mało ( ͡° ͜ʖ ͡°) W mojej okolicy wołają (kolega się dowiadywał dwa miesiące temu w sali, która go interesowała, ale bez szaleństw - taka typowa ładnie odnowiona większa remiza na 120 osób) to zaśpiewali 400 zł od osoby! Bez alkoholu, kącika wiejskiego, barmanów, fontann z czekolady, ciast itd. Po prostu za samo podstawowe menu i salę xD

    •  

      @innv: Znam parę, która już po rozwodzie i nadal spłacają. Ona go zdradziła kilkukrotnie i tak się skończyło małżeństwo, a kredycik został. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Przykładów jest więcej:
      ·nie układa nam się - zróbmy sobie dziecko
      ·ledwo starcza nam na opłaty - zróbmy sobie dziecko
      ·mamy gówno pracę bez perspektyw - weźmy kredyt na mieszkanie
      ·jestem spasionym wieprzem - jebne tatuaż albo makijaż to będę piękna

      etc.

    •  

      @Ksieciunio-
      @Fyor chciałem napisać nawet 2 letnie zarobki tylko myślałem że zleca się wykopki 15k. Wiadomo z połowa się zwróci z kopert, ale młode małżeństwa tracą wkład własny na mieszkanie na weselu ^^

    •  

      @Smokalaskanski jak zwróci się połowa wkładu to na wesele, można to uznać za sukces. Nie zawsze jest tak kolorowo.

    •  

      @innv:
      Ja to nigdy nie ogarnialem, ani robienia takich wesel ani chodzenia na nie. Nawet zakladajac, ze po taniosci dasz 200 zl od osoby, to przeciez za 200 zl to bedziesz mial grube melo na miescie.

    •  

      @pi73r za 200 zł?

      Chyba kebab na grubym i pół litra ciepłej starogardzkiej.

    •  

      @innv glosuje tez na pis i Dudę

    •  

      @pi73r: tylko że jest społeczny nacisk na wesele, w szczególności na kobiety. Jednak jak od małego starzy kupują ci sukienki, mówią o kawalerach, o twoim weselu, że taka piękna będziesz itd. to takiej osobie ciężko potem z tego zrezygnować, a zapłacenie raz w życiu 200 zł za 50 osób to nie jest dramat. Gorzej jak ktoś robi właśnie na kredyt "zastaw się a postaw się" xD

    •  

      @innv:
      Jesli kebab i pol litra wynosza Cie 200zl to nie wnikam xD
      Wejscie do top klubu techno - do 60 pln, 2 piksy - 40 pln, 100 pln na alko i cos tam powinno wystarczyc (no chyba, ze kupujesz pol litra starogardzkiej za 200 to sorry).

    •  

      dodatkowo takie wesele było ich marzeniem

      @joolekk: ich? Znasz jakiegoś faceta, dla którego wesele na kredyt było jego marzeniem?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @innv: czy tylko ja nie widze kompletnie sensu robienia wesela na 1923589286 ludzi?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @innv: Nie wszystko co sie opłaca to warto i nie wszystko co warto to się opłaca

      Oni spłacają i są zadowoleni z ty już czwarty rok masz ból dupy

    •  

      @innv: nieźle, trafili z kupnem na dołek cenowy

    •  

      @Alakecz nawet nie chodzi o cenę od talerzyka tylko pozostałe koszty fotograf, ubrania, ustrojenie kościoła każdy chce za to 2-3k

    •  

      @Fyor Zobaczycie co będzie się działo z cenami w Nowym Wale od 2022. Jak wtedy będą się kształtowały ceny jak wzrosną składki zdrowotne i inflacja dalej będzie na tak wysokim poziomie.

    •  

      @kaaban: Gdzie OP niby ma ból dupy? Punktuje jedynie turbo głupotę dużej części społeczeństwa, a jedyną osobą z bólem dupy jesteś tutaj ty xD

    •  

      @Smokalaskanski: No ja nie wiem, w takich bardziej obleganych kościołach masz ślub po ślubie. Chyba ci ludzie zrzucają się na dekorację, bo przecież nawet nie ma czasu jej zmienić.

    •  

      @not_me u mnie w parafii pieniądze bierze ksiądz za mszę, organista za granie, kościelny za zaświecenie świeczek i dzwonienie dzwonkami i zaswiecenie świeczkek, plus jeszcze można siostra zakonnym płacić za przyozdobienie kościoła. Każdemu płatność oddzielnie

    •  

      @innv: mój szwagier, ze swoją aktualną małżonką wzięli 100 tysięcy na wypasiony ślub i wesele

      pokaż spoiler w kredyt na 10 lat, do dzisiaj nie jestem w stanie tego zrozumieć, zostało im jeszcze 8 lat spłacania xd

    •  

      @Smokalaskanski: to tradycja. Normalni ludzie, czytaj cywilizowani, małżeństwo biorą żeby się cieszyć i brać życie wspólnie, mieć wspólne pasje, mieć wsparcie. Polacy biorą 3 kredyty. Tak żeby im przez głowę nie przeszło żeby się można było rozejść. I tak po paru latach związki w Polsce wyglądają jak kara i plaga egipska.

    •  

      @innv: i znowu to samo. ALE WIECIE ŻE TO SIĘ KURWA ZWRACA, rozumiesz? Wyjaśnie na chłopskie. Kupujesz sobie nasiona słonecznika za 5zł, rośnie ci słonecznik, sprzedajesz go za 10 zł.

    •  

      małżonką wzięli 100

      @Matronel: No ale chyba dużą tego część dostali z powrotem?

    •  

      i znowu to samo. ALE WIECIE ŻE TO SIĘ KURWA ZWRACA, rozumiesz? Wyjaśnie na chłopskie. Kupujesz sobie nasiona słonecznika za 5zł, rośnie ci słonecznik, sprzedajesz go za 10 zł.

      @owocliczi co Ci się zwraca? To nie Bitcoin xD. Zwróci Ci się jak masz bogatą rodzinę i albo znalazłas bogatego męża ¯\(ツ)/¯.

    •  

      @GBZN: tak, dokladnie. Prosta matemtyka. Talerzyk 220, prezent co najmniej 400 bliższa rodzina znacznie więcej.

    •  

      @innv ja znam taką co już jie jest parą, ale kredyt został. Kredyt i kaszojad ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @owocliczi: to troche jak gra na giełdzie, moze sie zwroci moze nie - wystarcyz ze babka przyjdzie ze szlafrokami i kicha :D

    •  

      @bigos555: nie koniecznie, co z tego, że talerz to było około 300zł, jak do tego jeszcze fajerwerki za 10 kafli, wypasiony wóz weselny i masa innych atrakcji okołoweselnych. Nie, wcale nie bogata rodzina, zwróciło się im około 35k z kopert za co kupili kilkuletniego pasiaka. Z kopert dopłacali jeszcze po poprawinach orkiestrze bo zabrakło im kasy.

    •  

      @GBZN: wszystkim co znam zwróciło się. Wystarczy umieć w arkusz.

    •  

      @GBZN: mało tego, w znamienitej większości przy organizacji wesela płacisz tylko zaliczki, a resztę spłacasz po weselu z kopert. Jak masz łeb na karku to wychodzisz dużo na plus. Za duzo memów na wykopie, za mało życia.

    •  

      @owocliczi chyba, że po weselu wystawili fakturę uczestnikom wesela xD

    •  

      @owocliczi ta zwraca się to chyba będę co rok ślub brał i nie będę musiał pracować

    •  

      @owocliczi dwie siostry brały ślub na przestrzeni od 20 lat temu do kilka lat wstecz plus znajomi wszyscy wyszli na minus dużo chyba że masz bogata rodzinę i zapraszasz ich na kebsa

    •  

      35k

      @Matronel: To chyba najgorsza stopa zwrotu o jakiej słyszałem. Ale skoro tak chcieli, to ich brocha. Nie ma co nas tym płakać.

    •  

      @Smokalaskanski nie warto @owocliczi żyje w innej rzeczywistości lub jest doradcą kredytowym ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Smokalaskanski: przykro mi że ta i ta twoja siostrunia pierdolnięta ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie potrafi liczyć. Bo ja liczyłam każdą złotówkę, robiłam zestawienia każdego dostawcy, rozstrzał między nimi jest ogromny. Już pisałem - licz talerz 220, goście wiedzą że 400-600 to minimum. Tyle. Bliższa rodzina zrzuca się na 20-35% całości zysku. Voila, polecam funkcje SUM w excellu, albo goole docsy są za darmo.

    •  

      @owocliczi jprdl jaki mózg czego zestawienia ^^ wiesz ile płacisz za wszystko i ile dostajesz z powrotem nie potrzebny pani mgr Excel do tego gratuluję że wychodzisz na plus na weselu, u mnie wszyscy na minus

    •  

      @Smokalaskanski: zestawienie kosztów geniuszu :> zestawienie cen od różnych dostawców. Można też policzyć na kartce albo liczydle. Niewiedza i lenistwo kosztuje.

    •  

      @innv: Wesela wójt powinien sponsorować z publicznych pieniędzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @innv: Ja na przykład to rozumiem. Duża cześć ludzi żyje na bieżąco i mało oszczędza. Cena imprezy za jedną osobę to koło 300 zł pewnie. Masz rodzinę i znajomych, których jest 80. To już masz 24000. Nawet jakby iść do strażnicy i zatrudnić koło gospodyń do gotowania, to i tak kwoty liczy się w tysiącach. A jeszcze ksiądz, sukienka, obrączki itd. W takim kraju żyjemy, ze to normalne brać kredyt na wesele jak się nie ma starych którzy opłaca

    •  

      @owocliczi:

      Tyle, że sala to jakieś 30% kosztów xD
      Dolicz garnitur, suknie, fotografa, kamerzystę, zespół/dj itd. etc.
      Znajomym się raczej nie zwracało. Nam też zwróciło się ledwo 70%

    •  

      Ja zrobiłem w tym roku za 38k na ok 90 osób.
      Zwróciło sie 35k takze nie byl to duzy koszt tym bardziej ze wódki zostało 5kartonow a kieckę sie sprzeda.

      Koszt talerzyka 165z poprawinami i miałem wszystko. Wiejskie stoly torty itp.
      Gral dj.
      Miałem dodatkowo dwa kegi piwa z nalewaka
      Fotograf kamera i dj z jednego miejsca.
      Nie miałem fajerwerków i drink baru xD

      Centralna Polska

    •  

      @pi73r: tylko że jest społeczny nacisk na wesele, w szczególności na kobiety. Jednak jak od małego starzy kupują ci sukienki, mówią o kawalerach, o twoim weselu, że taka piękna będziesz itd. to takiej osobie ciężko potem z tego zrezygnować, a zapłacenie raz w życiu 200 zł za 50 osób to nie jest dramat. Gorzej jak ktoś robi właśnie na kredyt "zastaw się a postaw się" xD

      Ja się cieszę, że moi rodzice 25 lat temu nie wzięli udziału w tej psychozie, tylko zrobili wesele w domu dla najbliższych. Za zaoszczędzone pieniądze rozwinęli biznes i teraz są całkiem majętnymi ludźmi. Całej rodzinie wyszło to na dobre.

    •  

      @Ksieciunio-: Nie wystarczy. Ja robię średnie, a budżet teraz wynosi jakieś 90k i to jeszcze nie koniec.
      @Fyor: 400zł to teraz standard, od 350zł talerzyk się zaczyna, bez dodatków typu ciasto, alkohol.
      @Matronel: o kurczę ( ͡€ ͜ʖ ͡€) gdybym nie płaciła gotówką to w życiu bym nie zrobiła takiego wesela.
      @bigos555: @owocliczi: @GBZN: niby jak? Standardowo koszt gościa (samego jedzenia, alko, zaproszeń, hoteli) to z 600zł, ile par daje powyżej 1k w kopertę? A gdzie jeszcze ceny DJa, fotografa, samochodu, dekoracji, fotobudki, sukni i garniaka, prezentów dla świadków itd. Jak ktoś robi wesele żeby się zwróciło to może się bardzo zaskoczyć. Gdybym miała robić tak żeby się zwróciło to musiałabym robić wszystko po taniości, a wtedy wolałabym nie robić wcale.

    •  

      @innv: A później taka ciotka Ania przez kilka lat będzie powtarzała że się na weselu nie najadła ;)

    •  

      600zł,

      @Lala-Sassy: Jedziesz po jakiś górnych stawkach. Bywałem na całkiem przyzwoitych weselach i stawki od osoby były bliższe 300-400 zł.

      prezentów dla świadków

      @Lala-Sassy: Świadkowie dostają prezenty od państwa młodych? Nigdy się z tym nie spotkałem. Dwa razy byłem świadkiem.

      sukni i garniaka,

      @Lala-Sassy: Można spokojnie opierdlić po weselu.

    •  

      @Fyor:

      w sali która go interesowała, ale bez szaleństw zaśpiewali 400 zł od osoby.

      To albo kolega coś Ci nakłamał, albo liczyli już z noclegami, albo są niespełna rozumu. Objeździłem sporo sal w Warszawie (i okolicy) i cena „za talerzyk” tylko raz przekroczyła 300 zł.

      +: wfm125m
    •  

      @owocliczi talerzyk za 220 to chyba 5 lat temu, jak ostatnio usłyszałem jakie są stawki to jedno wielkie WTF. Siostra koleżanki brała ślub dwa miesiące temu to poniżej 350 nie było czego szukać, mówię o cenie za głowę

    •  

      @Furion:

      Talerzyk za 220 to chyba 5 lat temu

      Siostra koleżanki słabo szukała w takim razie. Chociaż czasami mam wrażenie, że ludzie bardzo kolorują żeby im więcej do kopert wkładać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ja z różowym bookowaliśmy na przyszły rok za 230 od osoby, bez korkowego. 25 km pod Warszawą, więc wcale nie jakiś srogi wypizdów, a sala bardzo ładna, duża i z pięknym ogrodem. Specjalizują się tylko w weselach.

    •  

      @innv: Przestałem oceniać innych jak wydają kasę. Polecam.
      Dla Ciebie wydanie 10k na gry planszowe to głupota. Dla fana gierek - nie. Dla Ciebie wydanie kupy siana na auto OK, a dla kogoś innego starczy coś tańszego. Co ciekawe czym bardziej "marzenia" oderwane są od tych standardowych to tym więcej kontrowersji wywołują wśród innych ludzi.
      Ktoś powie, że kupił auto z salonu, super podrasował je i w ogóle - społecznie "ooo fajnie!". Pojedziesz na wycieczkę dokoła świata - GIT.
      Kupisz planszówki, figurki, zbierasz choroby weneryczne od pań z roksy, masz kolekcje różowych gaci, rozpieszczasz swoje zwierzęta itd. to już nie co gorzej.

      Nie oceniajmy ludzi przez swój pryzmat. ¯\_(ツ)_/¯

      pokaż spoiler (Sam bym nie wziął kredytu na pierdoły, ale każdy ma prawo wyboru).

    •  

      @innv: jeszcze nie dawno to nie było takie głupie wziąć kredyt na wesele z ujemnymi stopami i rosnąca inflacja :) nie każdy kredyt jest głupi ziomy

    •  

      ogólnie branie kredytów konsumenckich to debilizm

    •  

      @bigos555: Oczywiście, ale to jest cena za sam talerzyk, którą płaci się sali. Osobno trzeba zamówić alkohol, napoje gazowane, tort i ciasto, zaproszenia, winietki, menu, koszt wypożyczenia serwetek lub pokrowców na krzesła (zależy od sali - mi się nie podobają te najtańsze, które sala ma w ofercie). Każdy stół to też dodatkowe dekoracje kwiatowe i wypożyczenie świeczników i kupno świeczek. Do tego często hotel i/lub kierowcę. U mnie koszt za osobę na gościa to 600-650zł, bez innych rzeczy, które bym miała bez względu na liczbę gości czyli suknia czy fotograf.
      Suknie odsprzeda się za 50-60% kwoty, więc wciąż kilka tysięcy trzeba wydać.
      Ja uważam, że drobny upominek świadkom to miły gest, w zależności od tego ile mają obowiązków.

    •  

      @innv ale kurwa co to była za zabawa, do samego rana, świzdu gwizdu parę tysięcy poszło w pizdu.

    •  

      @angela09 kredyty są dla każdego. Sam zaciągam jednak biorę je jedynie by mieć płynność finansową. I tylko w przypadkach 0%. I wiem, że mogę je spłacić w "tej" chwili.

      Wziąłbym kredyt na wesele w przypadku gdybym miał 70% kwoty, która jest potrzebna. A resztę wiedziałbym, że będę miał w ciągu najbliższego pół roku (z pracy, z wynajmu) jednak nie liczbym w to "kopert". No nic może ja dziwny jestem ¯\(ツ)

    •  

      @Nieszkodnik: taki gościu to nie facet a pizda XD

    •  

      @innv: "Sam zaciągam jednak biorę je jedynie by mieć płynność finansową"
      Nie no, dyskutować dalej nie potrzebuję ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @owocliczi widzę, że nie wiesz co to karta kredytowa ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      prezent co najmniej 400

      @owocliczi: 800 od pary? xD Niby gdzie, kiedy?

    •  

      @innv: znałem takich co brali kredyty na komunię dla syna, na urodziny itp.

    •  

      @innv: czyli śmiejesz się z ludzi, który biorą kredyt na wesele i potencjalnie mogą wyjść na tym na plus, a często mogą mieć pewność że wyjdą dużo na plus (deklaracja babci, rodziców...)
      A z drugiej strony, żeby przeżyć od 1 do 1 korzystasz z karty kredytowej. No geniusz finansowy
      @DerMitteleuropaer: od pary

    •  

      @owocliczi: W życiu tyle do koperty nie dałem i nie słyszałem żeby ktokolwiek znajomy tyle dawał.
      Ale tez od 2 lat na typowym weselu nie byłem, tylko luźne imprezy okołoślubne (u przyjaciół i znajomych - w rodzinie są wesela w domach weselnych ale nie chodzę)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @hiszpanskizdobywca:
      Nie mam powodów, żeby mu nie wierzyć, a sam widzę teraz, po cenie przyjęć Sylwestrowych r/r, że ceny powariowały.

    •  

      @innv: żeby nie pytać o kwoty:

      jeśli mogę zapytać - ile % z wypłaty odkładasz /byłbyś w stanie gdybys zacisnął pasa odłożyć? Ile % Twojego miesięcznego wynagrodzenia stanowią Twoje oszczędności?

    •  

      @PrzegrywNaZawsze: ale mieli magika, lamy i karły? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @owocliczi myślałem że jesteś agentem kredytowym lub żyjesz w innej rzeczywistości a jesteś zwykłym Uber trollem. Szanuję ( ͡º ͜ʖ͡º) bo nawet mnie ztriggerowalaś. Już chciałem ci tłumaczyć, że kapitał do spłaty można trzymać gdzies gdzie chociaż trochę zarabia na siebie a do momentu spłaty.

      pokaż spoiler a tak serio to chyba sama się uwalilas na kredyt weselny albo właśnie chcesz go zaciągnąć ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: Furion
    •  

      @angela09

      jeśli mogę zapytać - ile % z wypłaty odkładasz /byłbyś w stanie gdybys zacisnął pasa odłożyć? Ile % Twojego miesięcznego wynagrodzenia stanowią Twoje oszczędności?

      40% odkładam z miesiąca "bez zaciskania", z 10% byłbym wstanie więcej "zaciskając".

      Drugie pytanie jest gorsze, bo na tą chwile to 220% (w lipcu kupiłem dom ¯\(ツ)/¯) ale prawie jestem już po remontach i pełnym wyposażeniu.

    •  

      @innv: A po kredycie na wesele prośba o pomoc w szlachetnej paczce o spłatę kredytu

    •  

      @angela09 a żeby nie było dom kupiłem na kredyt, ale wchodząc w niego większym depozytem zmniejszyłem sobie dzięki temu ratę i jest niższa (o parę procent) niż poprzednie wynajmowane mniejsze mieszkanie.

      +: wfm125m
    •  

      @innv: A p0laków dalej interesują pieniądze innych

    •  

      NIESAMOWITE: Ludzie żyją po swojemu, a kogoś boli dupa [ZOBACZ, JAK BARDZO]

    •  

      @orgazm: Takich dzbanów to mi nawet nie szkoda

    •  

      @innv: Teraz wyobraź sobie, że ktoś zarabia 3000 i może odłożyć max 300-400 złotych. Kiedy nazbiera na wesele? Po Twoich oszczędnościach wnioskuję, ze oszczedzasz więcej niż kwota która napisałam. Zgadza się? Dlatego Twój punkt widzenia jest inny :) postaw się w sytuacji tych, którzy zarabiają mniej niż Ty

    •  

      @innv: nie powiedział nikt nigdy, oprócz stulejarzy z wykopu

    •  

      jeśli nie potrzebują na przykład kredytu na mieszkanie a rata nie przeszkadza im w życiu, i dodatkowo takie wesele było ich marzeniem to nie widzę dużego problemu, mimo że totalnie nie rozumiem takiego zachowania

      @joolekk: Tylko z weselami jest ten zasadniczy problem, że huczne wesela są organizowane dużo bardziej z powodu presji społecznej, lęku przed tym, "co ludzie sobie pomyślą" i chęci zaimponowania rodzinie i znajomym... Mało kto marzy o np. ślubie na plaży w oderwaniu od ww czynników.

      Dodatkowo uważam, że każda rata przeszkadza w życiu, bo nawet jeśli to miałoby być tylko 400 zł/msc, to już można za to kupić masę wycieczek i imprez... Zwłaszcza, że całkiem spora część tej kasy to będą odsetki od pożyczonej kwoty, czyli kara finansowa za to, że nie odłożyłeś...

      Jeżeli dla kogoś huczne wesele to wielkie marzenie to można odłożyć na nie... Ludzie biorą jednak na nie kredyty, bo wcześniej nie myśleli o hucznym weselichu w ogóle, a dopiero jak przychodzi co do czego to się okazuje, że taka duża impreza kosztuje gruby haj, którego nie będą w stanie odłożyć np. w rok - takie to "marzenie", że dużo bardziej przypomina chwilową zachciankę...

      Dodatkowo młodzi ludzie, którzy nie potrzebują hajsu na start to jest jakiś malutki promil... Nawet jak dostaniesz od rodziców dom, to jego urządzenie pod siebie kosztuje. Ciąża kosztuje, dzieciaki kosztują, wymiana samochodu na taki dla rodziny albo zakup drugiego dla żony, jak się mieszka na wsi - też kosztuje...

      A wesele to max 2 dniowa impreza, na którą idzie kilkadziesiąt tysięcy złotych! A pewnie i do 6-cyfrowych kwot można dobić, jak się robi imprezę na kilkaset osób na bogato...

      Gdyby nie presja społeczna to jestem wręcz pewna, że większość ludzi miałaby w pompie organizowanie hucznych weselich.

      +: innv
    •  

      @angela09 pochodzę z nie zamożnej rodziny i ciułaczy. Zawsze mi rodzice mówili, że kredyt jest super do póki nie trzeba go spłacać. I jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi. ¯\(ツ)

      Nie trzeba pokaźnych robić wesel. Wystarczy obiad z najbliższymi. I żeby nie było mam 32 lata więc nie piszę to z perspektywy nastolatka xD

    •  

      Tylko z weselami jest ten zasadniczy problem, że huczne wesela są organizowane dużo bardziej z powodu presji społecznej, lęku przed tym, "co ludzie sobie pomyślą" i chęci zaimponowania rodzinie i znajomym... Mało kto marzy o np. ślubie na plaży w oderwaniu od ww czynników.

      @Pantegram: pełna zgoda, z całą resztą w sumie też. Ale też rozumiem że dla kogoś 400zł/miesiecznie przez dwa-trzy lata może być małym obciążeniem, mniejszym niż ten brak wesela, którego tak bardzo chcą.

    •  

      @2-aminopirydyna: Gdzie ma ból dupy? Może licząc ile lat ktoś inny spłaca kredyt na dowolna rzecz? XD

    •  

      @angela09 pochodzę z nie zamożnej rodziny i ciułaczy. Zawsze mi rodzice mówili, że kredyt jest super do póki nie trzeba go spłacać. I jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi. ¯(ツ)/¯

      Nie trzeba pokaźnych robić wesel. Wystarczy obiad z najbliższymi. I żeby nie było mam 32 lata więc nie piszę to z perspektywy nastolatka xD

      @innv: No to super cie rodzice wychowali, na kolejnego ciułacza dusigrosza, który całe życie będzie obsrany zbierał na wszystko, bo kredyt to zło bo nie są to pieniądze za darmo XD

    •  

      jeśli nie potrzebują na przykład kredytu na mieszkanie a rata nie przeszkadza im w życiu, i dodatkowo takie wesele było ich marzeniem to nie widzę dużego problemu, mimo że totalnie nie rozumiem takiego zachowania

      @joolekk: Tylko z weselami jest ten zasadniczy problem, że huczne wesela są organizowane dużo bardziej z powodu presji społecznej, lęku przed tym, "co ludzie sobie pomyślą" i chęci zaimponowania rodzinie i znajomym... Mało kto marzy o np. ślubie na plaży w oderwaniu od ww czynników.

      Dodatkowo uważam, że każda rata przeszkadza w życiu, bo nawet jeśli to miałoby być tylko 400 zł/msc, to już można za to kupić masę wycieczek i imprez... Zwłaszcza, że całkiem spora część tej kasy to będą odsetki od pożyczonej kwoty, czyli kara finansowa za to, że nie odłożyłeś...

      Jeżeli dla kogoś huczne wesele to wielkie marzenie to można odłożyć na nie... Ludzie biorą jednak na nie kredyty, bo wcześniej nie myśleli o hucznym weselichu w ogóle, a dopiero jak przychodzi co do czego to się okazuje, że taka duża impreza kosztuje gruby haj, którego nie będą w stanie odłożyć np. w rok - takie to "marzenie", że dużo bardziej przypomina chwilową zachciankę...

      Dodatkowo młodzi ludzie, którzy nie potrzebują hajsu na start to jest jakiś malutki promil... Nawet jak dostaniesz od rodziców dom, to jego urządzenie pod siebie kosztuje. Ciąża kosztuje, dzieciaki kosztują, wymiana samochodu na taki dla rodziny albo zakup drugiego dla żony, jak się mieszka na wsi - też kosztuje...

      A wesele to max 2 dniowa impreza, na którą idzie kilkadziesiąt tysięcy złotych! A pewnie i do 6-cyfrowych kwot można dobić, jak się robi imprezę na kilkaset osób na bogato...

      Gdyby nie presja społeczna to jestem wręcz pewna, że większość ludzi miałaby w pompie organizowanie hucznych weselich.

      @Pantegram: oczywiście, robienie dzieci to nie jest zachcianka, drugi samochód to nie jest zachcianka, urządzanie domu to nie jest zachcianka - tylko wesele nią jest XD

    •  

      Już pisałem - licz talerz 220, goście wiedzą że 400-600 to minimum. Tyle. Bliższa rodzina zrzuca się na 20-35% całości zysku.

      @owocliczi: xDDD Śmieszna jesteś z tymi swoimi wyliczeniami... Nie każdy ma bogatą i hojną rodzinę, by zakładać sobie "minimum" 400 zł od osoby... Zwłaszcza, że na wesele na ogół zaprasza się rodziny z dziećmi, gdzie za talerzyk dziecka płaci się tyle, co za dorosłego (zwłaszcza, jak to dziecko ma np. powyżej 12 lat), a tylko rodzice dają koperty...
      Rodzina 2+3 powinna wg Twoich wyliczeń dać 2000-3000 zł w kopertę... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Koleżanka ze studiów z osobą towarzyszącą 800-1200 zł!!! Już widzę, jak uboga studentka kładzie tyle co koperty... A niektórzy lubią na wesele zaprosić sobie dużo młodych znajomych, by nie mieć samej geriatrii, brzydko mówiąc...

      I nie, nie każdemu rodzina się dorzuca... Są tacy rodzice, co młodym zasponsorują całe wesele, ale są też tacy, co się nie dorzucą w ogóle, tylko cośtam w kopertę włożą, bo przecież są biedni... Są tacy rodzice, którzy potrafią żądać, aby na wesele młodych była zaproszona ich rodzina, znajomi, sąsiedzi, ale absolutnie nie są w stanie pokryć kosztów tego

    •  

      @kaaban ale sam biorę kredyty i nawet je bardzo lubię ( ͡º ͜ʖ͡º) to bardzo fajne instrumenty finansowe. Tylko je trzeba spłacać przed procentami ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @innv: jeszcze raz napiszesz o tym, jaki ty to jesteś sprytny z tymi kredytami przed procentami, to wiedz, żę karta kredytowa to nie jest kredyt i nie spuszczaj się nad tym, bo byle debil w USA ma kartę i wie jak to działa.
      @Pantegram: 400 OD PARY

      +: joolekk
    •  

      oczywiście, robienie dzieci to nie jest zachcianka, drugi samochód to nie jest zachcianka, urządzanie domu to nie jest zachcianka - tylko wesele nią jest XD

      @kaaban: Przecież jeżeli mieszkasz na wsi to musisz czymś dojechać do pracy / na zakupy / do lekarza itd., więc bez samochodu jak bez ręki...
      Tak samo musisz gdzieś mieszkać i mieć jakieś meble.
      Dzieci to nie zawsze świadoma decyzja, czasem to wpadka, ale jak już są, to trzeba je ubrać, dać im jeść, pokój itd... poza tym nie nazwałabym chęci posiadania dziecka "fanaberią" - posiadanie dzieci jest wielu ludziom potrzebne do szczęścia, tak jesteśmy ewolucyjnie zresztą skonstruowani, by się rozmnażać. Poza tym ślub bierze się głównie po to, by następnie robić sobie "legalnie" dzieci - jak nie planujesz mieć dzieci, można sobie ślub bez większych problemów odpuścić.

      A wesele to jak najbardziej zachcianka, i to głupia, ponieważ bez większego problemu można z niego całkowicie zrezygnować... Całkiem sporo par żyje w ogóle bez ślubu nawet i jak widać - żyje... Zamiast wesela rodzinę można zaprosić na kawę albo grilla. Wynajmowanie sali, by urządzić imprezę na kilkaset osób to zdecydowanie jest niepotrzebna do szczęścia zachcianka podobna do drogich wakacji - fajne wspomnienie, ale nie wpływa na codzienny komfort życia, więc spokojnie można się bez niego obejść - zwłaszcza, jak się nie ma hajsu na nie, bo jak się jest bogatym, to inna śpiewka zupełnie.

    •  

      400 OD PARY

      @owocliczi: Jeżeli od pary to tym głupsze są Twoje wyliczenia... Piszesz "licz talerz 220 zł", to na jesteś już 40 zł w plecy na bezdzietnej parze, co da do koperty 400 zł oraz 700 zł w plecy na rodzinie 2+3 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Faktycznie "wszystko się spina, wystarczy umieć w Excel" xDD

      PS. Jak najbardziej wierzę, że wesele może się zwrócić, ale to musi być nie za mała i nie za duża impreza... Dobrze jest też być wyrachowanym przy liście gości - zapraszać dużo bogatych ciotek i wujasów, mało ubogich znajomych (zwłaszcza takich z dziećmi).
      Im więcej osób, tym taniej wychodzi sala, wesele, fotograf, obrączki, stroje itd. Robiąc skromne wesele do 50 osób masz zajebiście małe szanse na zwrot kosztów - zwłaszcza jak rodzice nic nie sponsorują - a to się zdarza.

    •  

      Wziąłem kredyt na wesele, co takiego złego tym zrobiłem?

    •  

      @LubieChleb: Mam z rodziny dokładnie taki przykład gdzie zadłużyli się po uszy kupując nowy dom (nie mieli kasy na przygotowanie niczego poza łazienką, sypialną i 1 pomieszczeniem dziennym) i po wszystkim zrobili sobie dwójkę dzieci bo "jakoś to będzie". Oczywiście żonka nie pracowała nawet jeszcze przed narodzianami pierwszego dziecka i chłop haruje praktycznie cały czas na 1.5-2 etaty.

    •  

      No to super cie rodzice wychowali, na kolejnego ciułacza dusigrosza, który całe życie będzie obsrany zbierał na wszystko, bo kredyt to zło bo nie są to pieniądze za darmo XD

      @kaaban: Wesele planuje się zazwyczaj z minimum rocznym wyprzedzeniem (często ciężko zarezerwować z wcześniejszym terminem salę)...
      Jeśli ktoś nie jest w stanie w rok odłożyć wystarczająco kasy na wesele, jest to IMO wyraźny znak, że poszalał z budżetem na tą imprezę...

      Wesele powinno się robić takie, na jakie kogoś stać, a nie impreza na 500 osób z fajerwerkami u pary zarabiającej minimalną krajową ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Można i ten nieszczęsny kredyt na wesele wziąć, ale zamiast spłacać wesele potem przez 5 czy 10 lat no to zdecydowanie lepiej jest zoptymalizować sobie wydatki, obciąć ten budżet i ten kredyt zamknąć w max rok. A skoro masz brać kredyt, który spłacisz w rok, to równie dobrze można odroczyć imprezę i płacić gotówką, by w razie gdyby koperty nie dopisały nie zaczynać wspólnego życia z niepotrzebnym długiem.

    •  

      @innv: i znowu to samo. ALE WIECIE ŻE TO SIĘ KURWA ZWRACA, rozumiesz?

      @owocliczi: Widzę, że mamy kolejnych rentierów. teraz się robi wesela inwestycyjne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      PS. Jak można żerować na tym, że biedni rodzice, którzy całe życie Cię wychowywali albo babcia dadzą jakiś hajs? Oczywiście można po takim weselu wyjść na plus, ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.

    •  

      @innv: myślę, że od tego kredytu gorsi są fałszywi znajomi co wpiepszają się im w życie i robią z tego sensację w internetach.

    •  

      @Speedy: chodzi o to, żeby wyjść na minus i robić śmieszne memy kodopis odnośnika

      Cytowany tekst...tekst pochylony

    •  

      @owocliczi: Abstrahując już od samego wesela. Ogólna zasada dobrego zarządzania pieniędzmi jest taka, że nie bierze się kredytów konsumpcyjnych. Kredyt hipoteczny to jest wyjątek, ponieważ trzeba gdzieś mieszkać, niektórych nie stać na wynajem, a niektórzy nie chcą wynajmować mieszkań. Jeśli ktoś prowadzi biznes, to czasem bierze kredyt jako dźwignię finansową, żeby dzięki niemu zarobić więcej pieniędzy, niż pożyczył. Natomiast cała reszta kredytów - leasingi, wesela, wakacje, czajniki, telefony, telewizory, to kredyty konsumpcyjne. Wydatki, które nie są niezbędne i zapewniają rozrywkę oraz przyjemności. Wg mnie, jak ktoś bardzo chce zrobić huczne wesele, to powinien zaoszczędzić ten hajs i potem przepalić go na wesele, a nie brać kredyt. Jeśli ktoś nie potrafi zrobić takich oszczędności, to go na to nie stać. Oczywiście wydanie jednorazowo kilkudziesięciu koła na 1-2 dniową imprezę, na którą zaprasza się wujków i ciotki widziane ostatnim razem 20 lat temu, chlejących i żrących na Twój koszt w rytmie disco polo dużo bardziej zaboli, niż 4 stówki co miesiąc przez ileś tam lat. No ale to tylko moje zdanie. Nie będę nikomu mówił jak ma żyć ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      @innv: Ja obecnie organizuje wesele i sala to 200zł od osoby z bogatym menu i już ozdobioną salą, fotograf z video i dronem z sesja w plenerze 6k PLN, zespół z muzyką na żywo 5k. Noclegi to 70zł od osoby. Myślę że w 40k się zmieszczę i nawet kredytu nie potrzebuje brać. A jak słucham ze ludzie robią wesela za 80k to łapie się za głowę co oni musieli nawymadzać że tyle się nazbierało.

      +: innv
    •  

      @innv tak było, byłem tym kredytem znam Cię (。◕‿‿◕。)

    •  

      @Speedy: no to właśnie przedstawiłam weselę jako dźwignie finansową, żeby zarobić więcej. Albo chociaż wyjść na zero.

    •  

      Przykładów jest więcej:
      - zróbmy sobie dziecko

      @LubieChleb: naprawiłem

    •  

      @Speedy: no to właśnie przedstawiłam weselę jako dźwignie finansową, żeby zarobić więcej. Albo chociaż wyjść na zero.

      @owocliczi: Ech... Dobra, już nie ciągnę dalej tej debaty :P. Przeczytaj sobie 2 razy, to co napisałaś i zastanów się, jak absurdalnie to brzmi.