•  

    Naszła mnie taka myśl, bo planuję sobie wydatki z najbliższej wypłaty.

    Jak ludzie, którzy przeciętnie zarabiają dają radę utrzymać rodzinę? Ktoś zarabia 3-4k na rękę i ma dwójkę dzieci. To liczmy dochody 7,5k obu rodziców i dwa razy 500+
    8,5k na czteroosobową rodzinę. Przecież to jest chuj w dzisiejszych czasach. Jakaś rata, czynsz, opłaty żarcie, fajnie by było mieć samochód mając dzieci. Serio nie wyobrażam sobie przeciętnie zarabiać i mieć dzieci.

    #pieniadze #pracbaza #dzieci

    •  

      @imajoke: ludzie egzystują. Taka rzeczywistość tego kraju

    •  

      @imajoke: Jak to jak? Mają jednego dwudziestoletniego rzęcha, którego i tak używają od wielkiego święta. Do tego zero wakacji, zero jakichkolwiek przyjemności, czarne pieńki zamiast zębów, a ciuchy z lumpa. Życie od pierwszego do pierwszego, tu się coś pożyczy, tu się coś odda (albo i nie), tu się wykąpię w robocie, żeby wody w domu nie tracić, długi tu, długi tam. I jakoś się tkwi w tym marazmie... ¯\_(ツ)_/¯ Życie wielu uczciwie pracujących Polaków ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @imajoke: do tego jakies leki jesli jestes orzelekle chory 100%platne a medycyny w Pl brak

    •  

      Życie wielu uczciwie pracujących Polaków ¯_(ツ)_/¯

      @xTortox: to nie jest życie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      Problemem jest kraj, który przeciętnym nie pozwala na dobre zarobki. Żeby zarabiać godnie, trzeba się wybić ponad średnią a nie każdy będzie programistą, lekarzem, prawnikiem albo otworzy swój biznes

      Ja doszedłem do podobnych wniosków na pewnym etapie życia. Wyemigrowałem i moja sytuacja wygląda tak: zarabiam przeciętnie, partnerka również, kaszojadów brak. Wynajmuje nowe duże dwukondygnacyjne mieszkanie, na które pracuje 5 dni w miesiącu. Samochód mam, co prawda nie nowy (mimo że mógłbym) ale blisko 400 konną zabawkę. Na nic mi nie brakuje, realizuje swoje hobby, zainteresowania. Choćby lubię muzykę i nie było dla mnie problemem lekką ręką kupić sobie ATH-W1000Z za 3.4k bo poza Polską to żaden pieniądz乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

      To nie z wami jest problem, a z Polską

    •  

      @Atreyu: Święte słowa, Panie, święte słowa!

    •  

      @Atreyu: Gdzie tak dobrze i czym sie zajmujesz?

      +: resuf
    •  

      @Atreyu: Żeby te kurwy prywaciarze nie podnosiły cen za każdym razem jak dobry rząd da nam pieniążki to też nas byłoby na to stać!

      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @imajoke:
      Choćby w Niemczech będziesz mieć NORMALNE życie więc wcale daleko nie musisz szukać

    •  

      @imajoke: jestem z rodziny, w której rodzice całe życie zarabiali najniższa krajowa w mieście powiatowym. Jak było? Krótko mówiąc- bardzo, bardzo ciężko

    •  

      @Magadanka: Miałem podobnie, ale jak teraz patrzę z perspektywy osoby, ktora sama sie utrzymuje to to jest nieprawdopodobne zeby tak żyć.

    •  

      @imajoke myślę że trochę za bardzo się martwisz. Na start samodzielnego życia wydaje się na pewno nieco więcej - bo nie ma się zbyt wiele. Odwrotnie z dziećmi - na początku zbyt wiele nie potrzebują, bo pieluszki i pokarm zaspokajają większość ich potrzeb. Jeżeli nie żyje się w towarzyskiej próżni, okazuje się, że znajomi sami zaczynają proponować ubranka po swoich dzieciach, bo są jeszcze niezniszczone, a ich pociechy wyrosły.
      Z czasem oczywiście się to odwraca, przez kilka lat dom czy mieszkanie zapełnia się sprzętem, nie trzeba więc co rusz dokupować, za to dzieci zaczynają mieć zachcianki. Uważam jednak, że dalej nie jest to życiowa tragedia, ani wegetacja. To po prostu życie, warunki do których trzeba się dopasować i tyle.

    •  

      @imajoke @xTortox @Atreyu Prawda jest też taka, że ile byś nie zarabiał, i tak będzie mało, ja pochodzę z rodziny, gdzie przez całe moje dzieciństwo obydwoje rodzicow zarabiali 2x średnia krajowa, i co? Też mówili że nie ma pieniędzy, też narzekali. Taka natura, masz więcej pieniędzy, masz więcej wydatków. Jak ktoś zarabia najniższa, to nie kupuję samochodów, mieszkań czy drogich ciuchów.

    •  

      @imajoke optymalizacja wydatków

    •  

      @imajoke: czego oczekuje się od życia, kiedy 8,5k to chuj? Licząc kredyt 1000 zł + 1000 zł opłaty zostaje ci 6,5k na 4 osoby. Gotowanie dużych porcji jest tańsze niż małych, także tutaj się oszczędza. Licząc normalne gotowanie w miesiącu 1000 zł (a to żadna wegetacja, dobrej jakości produkty itp.) to mamy ciągle 5,5k na wszystko pozostałe.

      Przecież nikt nie kupuje co miesiąc nowego iPhona, czy potrzebuje płacić ratę za Porshe. Jak kupisz sobię jakaś Octavię 3, dla żony jakieś Renault to się w ratach w ~1000 zł zmieścisz, a jak masz kupione za gotówkę to bajabongo. 600 zł to paliwo i ciągle masz na kupce sporo siana, na ubrania, atrakcję itd.

    •  

      @Alakecz: 1000 zlotych na jedzenie miesięcznie
      1000 złotych na opłaty
      Dla 4-osobowej rodziny? Aha xD

      Wiesz który mamy rok? Wiesz jakie są ceny w sklepach?

    •  

      Oczywiście że się da żyć jeśli nie skupiasz się tylko na konsupcjoniźmie. Jeśli umiesz sobie uświadomić że nie potrzebujesz co chwilę nowych gagetow i możesz kupić ciuchy w normalnym sklepie zamiast Gucci to będzie git.

    •  

      @Atreyu: po prostu miałeś chujowe ambicje by dobrze zarabiać w Polsce. Nie rozumiem takiego pierdolenia ze w polsce nie da sie zarobic xD

    •  

      @Alakecz: 1000 zł na 4 osobową rodzine to dieta czokoszokowa ad 2021

    •  

      @imajoke już nie przesadzajmy.. Po prostu liczy się wtedy każdy pieniądz, robi przemyślane zakupy itd

    •  

      @ajet: 8 złotych dziennie na osobę

    •  

      @imajoke: Trzeba umieć oszczędzać. Zresztą mnie to dziwi jak bardzo ludzie nie potrafią dysponować pieniędzmi.

    •  

      @imajoke: @joffie no mieszkam w 4 osoby obecnie, opłaty za prąd, wodę, gaz, ogrzewanie miejskie i parking wynoszą 860 zł w centrum Łodzi 78m2 mieszkanie. Ponadto mieszkam w 4 osoby dorosłe (i wpierdalamy dużo fancy rzeczy, jakieś fajne sery, mięsa itd. sami gotujemy) i nie przekraczamy 1000 zł miesięcznie, więc dzieci aż tyle nie zjedzą.

      To że wy jecie dużo poza domek, obiadki za 30 zł to nie jest wliczone w ten 1000 zł, bo jak mówiłem liczę to z gotowaniem.

    •  

      @imajoke: Kiepskie prowo. Przy tych zarobkach spojojnie można życ i jeszcze odlożyć na wspolne wakacje w Bulgarii czy Turcji.

    •  

      @imajoke: moje podstawowe miesięczne wydatki z czynszem, kredytem, żarciem etc to ok. 4000zł Też nie mam pojęcia, jak ludzie są w stanie wegetować choćby za minimalną jak byle wynajęcie pokoju to teraz 700zł

    •  

      Widocznie slabo zarzadzasz hajsem, a po wtore, zyja skromniej po prostu

      +: Alakecz
    •  

      @K-S-: ja z 4k potrafiłem oszczędzać 1k miesięcznie, a jeździłem co roku kilka razy na narty, czy inne wyjazdy po Polsce i jadłem sporo w restauracjach i knajpach. Jak widzę jak dorosły człowiek nie jest w stanie żyć za 5k to mnie śmiech ogarnia xD

      Potem się okazuje, że codziennie muszą kawkę w Starbuniu wypić, potem lunch w fancy knajpie za 25 zł, obiadek też 25 zł przecież nie będą gotować, a na kolację to mają ochotę na sushi z drugiego końca miasta z dowozem 12 zł i ceną 40 zł, a potem płaku płaku że nie starcza do pierwszego.

    •  

      @Atreyu: 335i 400 koni? Co tam masz namodzone?

    •  

      @imajoke są przyzwyczajeni od studiów do egzystowania i potem to kontynuują.

    •  

      @Alakecz jak przy żywieniowej stawce 8 zł dziennie stać Was na dobrej jakości produkty i jeszcze 'fancy' rzeczy? Podaj jakiś przykład, rozpiskę, bo patrzę na paragony (też gotuje w domu) i nijak mi się to nie spina... Może 10 lat temu - ok - ale teraz 8 zł to kosztuje porcja domowego obiadu z podstawowym mięsem (drób/świnia), a gdzie reszta?

    •  

      @Alakecz: W sumie to jest niezły paradoks. Jeżeli niewiele wiesz o zarządzaniu pieniędzmi to masz wysokie koszty życia albo wegetujesz. A jeżeli wiesz dużo to nie dość że wydajesz zdecydowanie mniej to jeszcze więcej zarabiasz ;)

    •  

      lunch w fancy knajpie za 25 zł, obiadek też 25 zł

      @Alakecz: pokaż mi takie ceny w fancy knajpach, o ile bar mleczny to dla Ciebie fancy knajpa xD

    •  

      @imajoke: no z 2 dzieci może być ciężko, ale kurwa xD zarabiając 4, gdzie różowa ma koło 2 żyje się dobrze. Tu masz 4k, różowa 4 to macie 8k + 500 plus to 9k budżetu. Mieszkanie, rachunki + żarcie to jakieś 3-4k (zależy czy wynajmujesz) gowniaki max 2k i 2k wam zostaje xD ja pierdole

    •  

      @Alakecz:

      a na kolację to mają ochotę na sushi z drugiego końca miasta z dowozem 12 zł i ceną 40 zł

      To jeszcze lepsze xD

    •  

      @Alakecz: dokładnie to samo napisałem

    •  

      @Atreyu to z nami jest problem, bo Polska to my wszyscy.

    •  

      @imajoke: z takim myśleniem to ty chyba planujesz wydatki najbliższego kieszonkowego xD wystarczy odrobina planowania i nawet z tych 8.5k można bardzo fajnie żyć i jeździć na wakacje co roku. Na spokojnie przeżyjesz miesiąc za 5k, a kolejne 3 możesz sobie odkładać na wakcje lub jakieś nagłe wydatki

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @youth: Tez bym chciała się dowiedzieć jak można jeść fancy sery i mięsa za taka stawkę, wiec dopinam sie do prośby XD

    •  

      @Shatter: Dzięki za osobistą uwagę która bez wątpienia świadczy o twoim wysokim wykształceniu, a już na pewno o dużej kulturze dyskusji, którą reprezentujesz! ;) Uwaga niestety nie trafiona - szkołę średnią skończyłem. I właśnie dlatego postaram się o krótkie uzasadnienie. Bo nadal uważam, że ktoś mający około 8 koła netto miesięcznie i dwójkę dzieci nie może sobie pozwolić na zbyt wiele.

      Oczywiście, należy wziąć pod uwagę wiele czynników - ktoś może odziedziczyć mieszkanie po rodzicach, ktoś może mieszkać w malutkim mieście, gdzie życie jest o wiele tańsze, a czynsz za mieszkanie to 200 zł miesięcznie. Ale 8 tysięcy złotych w dużym mieście, dla rodziny 2+2? Chłopie, wyłącz Wykop, wyjdź do ludzi. Zakładając że takiej rodzinie potrzebne jest minimum 50m2 mieszkania to pierwszym kosztem jest rata kredytu lub wynajem. Uśredniając - około 2 tys. miesięcznie. Dodaj do tego czynsz - ja za niewiele większe mieszkanie płacę w tej chwili 800 zł. Koniec końców 3 tysiące odchodzi Ci za sam lokal! (ಠ‸ಠ) Od pozostałych 5 tysięcy odejmij koszty wyżywienia, opieki medycznej (przypominam Ci że pierwsza lepsza wizyta u dziecięcego specjalisty to koszt około 200 - 300 zł), transportu (choćby bilety miesięczne dla wszystkich), wymiany odzieży i obuwia, w końcu zakupienia wyposażenia szkolnego, ubezpieczeń itp. Potrafisz ogarnąć ile to wszystko kosztuje? A zwróć uwagę, że to są wszystko tylko i wyłącznie wydatki konieczne, których uniknąć się nie da. A gdzie tu mowa o regularnych wyjściach do kina? Do teatru? Gdzie mowa o wyjściu na miasto, o rozrywce, o spróbowaniu jakichkolwiek nowych smaków? Gdzie mowa o wakacjach raz do roku? Nie wiem jakie masz oczekiwania od życia, ale dla mnie to absolutne minimum dla człowieka, który uczciwie pracuje. A co tymczasem jest? Wieczne odkładanie, liczenie, zastanawianie się czy starczy i czy nie zabraknie. Nie na tym powinno polegać życie ludzi, którzy pracują i decydują się w tym kraju posiadać dzieci. Ale widocznie Polak już się do tego przyzwyczaił. 8 koła netto dla 4 osób? Ło Panie, dej mniej! ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @imajoke 9k na ten moment razem z 500+, bombelek 5 miesięcy czyli rodzina 2+1. Rachunki miesięczne 400zl, ogrzewanie 1.2k(paleta pelletu).
      Jedzenie, jako że bombelek je jeszcze z piersi: 2x 400zl w miesiącu, powiedzmy razem 1k.
      Paliwo 800zl(mam daleko do pracy)
      Rzeczy okolobombelkowe typu pieluchy:300zl miesięcznie+szczepionki (6w1 nie jest refundowana).

      Razem wychodzi kosztów stałych około 4k. Zaokrąglmy nawet na 4.5.
      Czyli mamy 4.5k miesięcznie oszczędności.
      Auto: Insignia z 2014r + volvo S40 2005r na dojazdy
      Wakacje: raz w roku, głównie gory polskie+ wyjazdy typu do Gdańska czy Wrocławia się zdarzaja. Zagranica bezproblemowa jeśli chodzi o pieniądze, ale po prostu nam się nie trafiło.
      Oszczędności: pomiędzy 150k+(sami robiliśmy sobie wesele), prawdopodobnie pójdą na budowę nowego domu.
      Hobby: ja osobiście lubię pojeździć na rowerze, od czasu do czasu kupię LEGO, pogram w gry, pójdę gdzieś w góry. Żona podobnie, z tym że ona lubi np grzebnac w ogródku.

      Nie wiem czy jest to wegetacja, fakt że mieszkamy w swoim domu(nie z rodzicami) i nie biegamy do restauracji czy kina co tydzień(raz w miesiącu to max) więc trochę zaoszczędzamy, ale wegetacją bym nie nazwał. Da się wyżyć bez problemu w tym kraju, trzeba rozsądnie gospodarować tym co się ma i nie mieć mózgu 15latka który jak widzi kolorową modna sukienkę to musi ją mieć bo ma wyjebany modny napis albo słuchawki grają o kilka tonów lepiej niż inne.

    •  

      no mieszkam w 4 osoby obecnie
      nie przekraczamy 1000 zł miesięcznie


      @Alakecz: To jest niemożliwe żeby prowadzić zdrową dietę za 250zł za osobę. Co wy 1k kalorii jecie czy postujecie?

    •  

      @krajzega: lunch w knajpie w Łodzi (nie obiad, podkreślam lunch) to jakieś 25-30 zł, pewnie w Wawce drożej, ale zasadniczo mam to w dupie bo więcej zarabiają ¯\_(ツ)_/¯

      W każdym barze w Łodzi jaki znam zje się smaczny, 2 daniowy obiad poniżej 20 zł.

    •  

      @imajoke najważniejsze jest to ile wydajesz, a nie ile zarabiasz.

    •  

      @Alakecz: tak, ale ty pisałeś o obiadach i lunchach w fancy knajpach, a nie barach xD na obrzeżach Wrocławia też Ci znajdę bar z dwudaniowym obiadem poniżej 20 zł, ale nie w tym rzecz

    •  

      @youth: no zasadniczo normalnie. Kupujesz mięso mielone jak jest gdzieś w sklepie w dobrej cenie np. 2x500 gram mielonego z szynki za 9,50 było ostatnio w Biedronce. Do tego makaron Barilla, ja mam sprowadzony z Włoch gdzie kupiłem 10 opakowań po 50 centów, ale są często promocje w Polsce na 1kg opakowaniem za ~8 zł. Do tego przyprawy liczę ok. 1 zł bo nie używasz wszystkiego od razu. Jaki przecier to ok. 2,60 w kartoniku. No i za cenę 10,50 masz obiad na 1 dzień na 3-4 osoby, gdzie jest to dobrej jakości mięso z włoskim makaronem. No i masz materiału na drugi dzień to samo, albo zamrożone mięso na za tydzień. (Cena 10,50/4= 2,63)

      Na kolację sobie życzysz coś fajnego np. bagietkę z gorgonzola? Proszę bardzo, w sklepie kupiłem ostatnio 150g za 8 zł do tego bagietka 2 zł, gruszka nie pamiętam powiedzmy 2 gruszki 4 zł. No i nasz fancy kolację, gorgonzola z gruszką na bagietce za wychodzi kilkadziesiąt mini kanapek z tego wszyscy się najemy. (Cena 14 zł/4= 3,50 zł)

      Śniadania to mi się nie chce liczyć, ale powiedzmy że świeża bułka w piekarni ok 80gr plus kup sobie za 8 zł cheedar w Lidlu, do tego jakaś polędwicę (np. w Lidlu także była ostatnio w dobrej cenie 2x250g za 10 zł) i masz (poza bułka xD) na kilka fajnych śniadań. Zwykle jem sobie też jakiegoś ogórka kiszonego ale to podobnie kosztuję. (Cena ok. 1 zł bułka + powiedzmy 8 porcji tego sera + dla równowagi 8 porcji wędliny = 1 + 1 + 1,25 = 3,25 zł).

      Wychodzi ~9,30 dziennie, wiadomo do tego dolicz sobie jakieś łakocie co tam kto lubi. Masz ok 350 zł na osobę miesięcznie i to z łakociami różnego rodzaju, co nie liczyłem ich w tym 1000 zł.

    •  

      @Atreyu: fajnie ale mój syn ma Audeze LCD-XC "PDK" ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @fajnybananek: ok, jeszcze powiedz jak mieszkać za darmo bo w swoich obliczeniach nie uwzględniłes wynajmu/raty za dom/mieszkanie

    •  

      1000 zł na 4 osobową rodzine to dieta czokoszokowa ad 2021
      @ajet: luźno można się zmieścić w takich kwotach, wystarczy gotować samemu, a nie kupować gotowce i jeść na mieście. I to w dobrym standardzie. Dzieci dużo nie jedzą.

    •  

      @krajzega: typie czytasz co napisałem czy nie czytasz? "lunch w knajpie w Łodzi (nie obiad, podkreślam lunch) to jakieś 25-30 zł.

      To że dalej napisałem o barach to już rozumiem 2 wątki w poście cię przerosły?

      +: qris
    •  

      @maad: odpisałem niżej jak jemy i bez problemu da się.

    •  

      @fajnybananek: dla wykopków programistów 15k jak nie kupujesz dziecku Balencjagi, nie latasz helikopterem do pracy i jadasz w restauracjach bez gwiazdki Miszlę to wegetujesz xD

    •  

      @Alakecz: no jak dla ciebie

      fancy rzeczy, jakieś fajne sery, mięsa

      to paczkowany cheddar z lidla i mielona szynka z biedronki, to może i faktycznie tak wychodzi xD

    •  

      @Alakecz: taka bagietkę i gorgonzole to ja na raz mam dla siebie samego XD

      +: Choir
    •  

      @imajoke jak się chce to się ma. Kredyt i opłaty za mieszkanie do 3000. Dwójka dzieci, planujemy trzecie. Auto sprawne, jeździ. Własne mieszkanie ponad 100m w kamienicy blisko centrum/rynku w mieście 60 tyś. mieszkańców. Weekendy zazwyczaj jeździmy na wycieczki lub spędzamy na mieście, rzadko w domu cały weekend.

      +: Domowik
    •  

      @imajoke: ja nie wiem jak wy ludzie liczycie to koszty życia. Ok ja zarabiam 4k, żona zarabia 2.5k, mamy jedno dziecko więc dochodzi 500zl. Raz m miesięcznie 7k.
      Koszty życia:
      Prąd+woda+ścieki+internet+telewizja+telefony: 400zl (o
      Prąd wychodzi 15zl miesięcznie bo mam fotowoltaike)
      Jedzenie, a policzmy na bogatości 100zl dziennie chociaż pewnie nie wydajemy nawet 50zl dziennie ale niech będzie 3k miesięcznie.
      Mam 2 samochody i motocykle więc na paliwo idzie 800zl miesięcznie
      Ubrania, chemia do domu 500zl miesięcznie
      Lekarz + nieplanowane wydatki 300zl

      Razem daje nam to 400+3000+800+500+300=5000zl więc śmiało mogę odłożyć 2k miesięcznie.

      I nie nie jeżdżę starym gruzem, stać mnie jeździć w lecie po Polsce i Europie na zloty motocyklowe, stać mnie jeździć z rodziną na wakacje i ferie. Niczego mi nie brakuje, mój syn ma to czego chce.

    •  

      Niektórzy mniej zarabiają i sobie radzą po prostu są oszczędni, dorabiają sobie jakoś itd

      +: qris
    •  

      @Alakecz nie jestem programista 15k i mam też więcej niż wykopowa średnia wieku czyli 16-17 lat ¯\(ツ)/¯ może dlatego młodej kupuje ubrania w Pepco ¯\(ツ)

    •  

      W każdym barze w Łodzi jaki znam zje się smaczny, 2 daniowy obiad poniżej 20 zł.

      @Alakecz: To wejdź do jakiejś normalnej restauracji na Piotrkowskiej, pizzerii, czy nie wiem zamów choćby makaron. W Łodzi strasznie ceny w gastro poszły w górę i jest niewiele taniej niż w Warszawie. 2 daniowy obiad poniżej 20zł to chyba naprawdę tylko bary mleczne

    •  

      @imajoke: Własnościowe mieszkania domy.

    •  

      @Atreyu: co to za 400konna zabawka. Chętnie się wyposaże w taka a brzmi naprawdę fajnie! :D

    •  

      @czlapka: no na Piotrkowskiej w restauracjach to wiadomo 30+ za posiłek. Ale jedzeniem na Piotrkowskiej to nie jest normalnie jedzenie, a jak ktoś tam jada codziennego to niech się nie dziwi, że go na życie nie stać.

      No i ja pisałem w tym zdaniu o BARach. Mieszkam na granicy Starego Polesia i centrum i znak 2 bary gdzie zje się obiad zupa+2 danie za 17 zł.

    •  

      @imajoke: ja nie wiem jak wy ludzie liczycie to koszty życia. Ok ja zarabiam 4k, żona zarabia 2.5k, mamy jedno dziecko więc dochodzi 500zl. Raz m miesięcznie 7k.
      Koszty życia:
      Prąd+woda+ścieki+internet+telewizja+telefony: 400zl (o
      Prąd wychodzi 15zl miesięcznie bo mam fotowoltaike)
      Jedzenie, a policzmy na bogatości 100zl dziennie chociaż pewnie nie wydajemy nawet 50zl dziennie ale niech będzie 3k miesięcznie.
      Mam 2 samochody i motocykle więc na paliwo idzie 800zl miesięcznie
      Ubrania, chemia do domu 500zl miesięcznie
      Lekarz + nieplanowane wydatki 300zl

      Razem daje nam to 400+3000+800+500+300=5000zl więc śmiało mogę odłożyć 2k miesięcznie.

      I nie nie jeżdżę starym gruzem, stać mnie jeździć w lecie po Polsce i Europie na zloty motocyklowe, stać mnie jeździć z rodziną na wakacje i ferie. Niczego mi nie brakuje, mój syn ma to czego chce.

      @SzukamNlcku: Ale dla 99% młodych ludzi Dom nie spada z nieba i muszą doliczyć do kosztów życia ratę kredytu.

    •  

      @Virsky: no przed chwilą była mowa że za 8,5k na rękę to nie da się wgl totalnie żyć, a teraz jedzenie dobrej jakości jedzenia w dodatku sprowadzonego z zagranicy to już chuj nie ważne xD

      Ser to wiadomo, dla jaśnie pana tylko z mleczarni Koczkodan, robiony ręcznie przez mnichów tylko w nieparzyste miesiące po 120zł kilo. Wszystko inne to już ta słynna "wegetacją" xD

      Niektórzy po prostu nigdy nie będą mieć pieniędzy i tyle.

    •  

      @Eliasz5000: to fajnie, cieszę się że wpierdalasz ponad 1500 kalorii na kolację. Na pewno twój organizm to docenia.

      +: qris
    •  

      @Cierniostwor: mi też nie spadł i dlatego z rodziną mieszkamy w moim domu rodzinnym. Każdy daje tu jebanie żeby iść na swoje a ja mam to po prostu w dupie tak jak i moja żona. Wolę mieszkać w domu rodzinnym niż bulić po 2k miesięcznie po to żeby mieć gdzie spać

    •  

      @Atreyu: Jesteś w angli i jesteś dj?

    •  

      @Atreyu: zapomniałeś o dyplomie z fizyki, Panie Doktorze

    •  

      @Alakecz: no 1000kcal lekko, co w tym dziwnego przy 3-4 posiłkach jako facet

    •  

      @Alakecz jak ty potrafisz wydac 1000 zl na jedzenie na miesiac dla 4 osob to wez skoncz szkole srednia i pozniej gadaj takie pierdoły

    •  

      @Eliasz5000: że kolacja nie powinna być duża. Śniadanie i obiad to są posiłki które dają energię kolacja to ~15% dziennego zapotrzebowania. Poza tym ile masz wzrostu/wagi bo przy moich 1,90/110 kg 3200 kalorii to jest zdrowa ilość, a tobie wychodzi ponad 4k.

    •  

      blisko 400 konną zabawkę

      @Atreyu: czym śmigasz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @krajzega: typie czytasz co napisałem czy nie czytasz? "lunch w knajpie w Łodzi (nie obiad, podkreślam lunch) to jakieś 25-30 zł.

      To że dalej napisałem o barach to już rozumiem 2 wątki w poście cię przerosły?

      @Alakecz:

      potem lunch w fancy knajpie za 25 zł, obiadek też 25 zł

      To Twoje słowa czy nie? I co Ci zrobilem, że jesteś taki agresywny i niemiły wobec mnie?

      "Typie"...

    •  

      @imajoke: znowu ten temat bajkopisarzy i trolli

      +: Evert
    •  

      To liczmy dochody 7,5k obu rodziców i dwa razy 500+

      @imajoke: To jest całkiem niezły budżet, szczególnie jeśli mają własne mieszkanie, np po dziadkach. Największe opłaty są stałe na domostwo. W praktyce lepiej będą żyć 4 osoby za 8k niż 2 za 4k.

    •  

      Zakładając że takiej rodzinie potrzebne jest minimum 50m2 mieszkania to pierwszym kosztem jest rata kredytu lub wynajem. Uśredniając - około 2 tys. miesięcznie.

      2k za mieszkanie. Wielu dziedziczy, albo kupuje w dogodniejszych warunkach, ale niektórzy faktycznie muszą tyle płacić.

      Dodaj do tego czynsz - ja za niewiele większe mieszkanie płacę w tej chwili 800 zł.

      ~3k za dach nad głową

      odejmij koszty wyżywienia,

      Śniadanie w domu ok 5zł na głowę, lunch zrobiony w domu ok 10, dzieci zwykle mają wykupiony katering w szkole/przedszkolu i może to być i 15, kolacja w domu ok 10. 4x5 + 2x10 + 2x15 + 4x10 = 110
      110*30 = 3300
      Zaokrąglijmy w górę do 3,5k
      Oczywiście da się tutaj (na prawdę) dużo zbić, jeśli przykłada się uwagę do gotowania, zarządzania spiżarnią i planując dietę.

      opieki medycznej (przypominam Ci że pierwsza lepsza wizyta u dziecięcego specjalisty to koszt około 200 - 300 zł),

      Dzieci nie chorują do tego stopnia, żeby wymagały specjalisty prywatnego co miesiąc. Przeważnie to ibuprofen, syropki, czasem plaster. Więc miesięcznie za opiekę medyczną należy liczyć nie więcej niż 100.

      3,6k

      transportu (choćby bilety miesięczne dla wszystkich),

      Dzieci poniżej pewnego wieku jeżdżą darmo, dzieci szkolne w niektórych miastach mają transport darmo. W pozostałych przypadkach dowożą ich rodzice (albo idą z buta), więc liczysz tylko utrzymanie samochodu / bilet miesięczny rodzica.

      300 paliwo, 200 bilet miesięczny, 500

      4,1k dach, brzuch, transport

      wymiany odzieży i obuwia,

      Przy dzieciach rynek darmowej wymiany ubranek (oraz zabawek i innych akcesoriów) jest ogromny.

      Od wieku szkolnego zaczynają się zachcianki noszenia nowych i „markowych” ubrań. Przy czym w rodzinach liczących pieniądze dzieci się odpowiednio uczy o wartości pieniądza oraz wartości metki na ciuchu.

      Więc tutaj jest różnie i zależy od środowiska. Jak trafisz w snobistyczne okolice, dzieciom może być trudno.
      Cóż, to też jest lekcja życia.

      Doliczmy 400 do pełnego rachunku.

      4,5k dach, brzuch, plecy, transport

      w końcu zakupienia wyposażenia szkolnego, ubezpieczeń itp. Potrafisz ogarnąć ile to wszystko kosztuje?

      @xTortox: wyobraź sobie, że większość Polaków ogarnia ile to kosztuje.

    •  

      Czasami mam wrażenie że reklamy wyprały niektórym mózgi

    •  

      @krajzega: 1. "pokaż mi takie ceny w fancy knajpach, o ile bar mleczny to dla Ciebie fancy knajpa xD"
      2."To jeszcze lepsze xD"

      Czemu jestem taki agresywny? A dlaczego ty bucu w 1 i 2 wiadomości wyśmiewasz rozmówcę (rozumiem że ciężko się wypowiedzieć bez "xD"?), a potem robisz z siebie ofiarę ola boga ktoś mnie obraził bo nie umiem czytać ze zrozumieniem.

      Tak, to są mojego słowa, które wyśmiałeś. Potem Ci napisałem, że w Łodzi da się zjeść lunch za 25 zł do 30 zł (czyli dalej 25 zł z mojego 1 posta mieści się w przedziale 25-30 jak byś nie wiedział), a taniej obiad w barze. Ty stwierdziłeś na podstawie chuj wie czego, że zrównałem bary z knajpami i restauracjami i dalej cisnaleś ze mnie.

      Więc po raz kolejny odpisałem tak jak na to zasłużyłeś, bo najwidoczniej nie trafiło słowo pisane normalnie (⇀‸↼‶)

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @imajoke zarabiając 4000 ledwo mi starcza na utrzymanie samego siebie

      +: imajoke
    •  

      @Eliasz5000: no to uważaj byczqu. Mi dietetyk kazał jeść pół obiadu na kolację gdzie obiad miałem ok. ~700 kalorii, możesz sobie rozciągnąć żołądek potem ciężko wrócić do normalnego jedzenia.

    •  

      8,5k na czteroosobową rodzinę

      @imajoke: Żaden problem. Nie będzie to życie na jakimś mega zajebistym poziomie, ale głodny i w podartych ciuchach też nikt nie będzie chodził.

      +: splasz, qris
    •  

      @krajzega: 1. "pokaż mi takie ceny w fancy knajpach, o ile bar mleczny to dla Ciebie fancy knajpa xD"
      2."To jeszcze lepsze xD"


      Czemu jestem taki agresywny? A dlaczego ty bucu w 1 i 2 wiadomości wyśmiewasz rozmówcę (rozumiem że ciężko się wypowiedzieć bez "xD"?), a potem robisz z siebie ofiarę ola boga ktoś mnie obraził bo nie umiem czytać ze zrozumieniem.

      Tak, to są mojego słowa, które wyśmiałeś. Potem Ci napisałem, że w Łodzi da się zjeść lunch za 25 zł do 30 zł (czyli dalej 25 zł z mojego 1 posta mieści się w przedziale 25-30 jak byś nie wiedział), a taniej obiad w barze. Ty stwierdziłeś na podstawie chuj wie czego, że zrównałem bary z knajpami i restauracjami i dalej cisnaleś ze mnie.

      Więc po raz kolejny odpisałem tak jak na to zasłużyłeś, bo najwidoczniej nie trafiło słowo pisane normalnie (⇀‸↼‶)

      @Alakecz: nie będę z Tobą kontynuował rozmowy.

    •  

      @imajoke:
      Tutaj przykład rodzina 2+2
      Moje zarobki 3,6k żony 2,7k + 1k 500+
      Stałe wydatki miesięcznie czynsz 650,ogrzewanie 100,prąd 200,szkoła/przedszkole 250,telewizja/internet/telefony 250 paliwo 300,to jest jakieś +/- 1700
      Zostaje coś w okolicach 1900 na jedzenie, duże zakupy co sobotę i praktycznie zostaje coś z mojej wypłaty albo jest na styk.
      Co miesiąc jestem w stanie odłożyć te 3,7k oczywiście z tego są finansowane prezenty na święta albo jakieś wypady w góry/wakacje.

    •  

      @imajoke Wystarczy dobrze zarządzać pieniędzmi i nie kupować sobie najnowszych i najdroższych rzeczy, żeby starczyło na dobre życie dla dzieci

    •  

      @imajoke: Wiesz, nie bez powodu im gorsza sytuacja ekonomiczna, tym mniej dzieci za czasów tej i poprzedniej dekady :D. Nie chcę się wymądrzać, no ale każdy rozsądny wiedział, że zadatek na pampersy i puszkę gerbera w postaci 500+ nigdy nie przyczyni się do dzietności. Rozsądni ludzie chcą mieć zapewniony byt, zanim się rozmnożą, nie chcą żyć jak żebracy i kloszardzi. Nierozsądni zamiast byt, mają odbyt i kreują spierdoloną przyszłość dla następnego pokolenia.

    •  

      @imajoke: Widocznie jesteś jakimś strasznym brzydalem siedzącym w piwnicy. Trochę Cię mi szkoda. Wiesz mam trójkę dzieci zarabiam z 4 tyś żona z 3 tyś i jakoś nas stać na wakacje. Fakt samochodu nie mamy ale nie mamy takiej potrzeby. Jeszcze raz życzę Tobie abyś wyszedł z piwnicy i poznał jakąś kobietę to może i dorobisz się tych strasznych "kaszojadów"

    •  

      @imajoke: @Atreyu: @Atreyu: a teraz sobie pomyślcie, że jakieś 70% ludzi żyje gorzej niż Polacy xDDD

    •  

      @Alakecz

      W każdym barze w Łodzi jaki znam zje się smaczny, 2 daniowy obiad poniżej 20 zł.

      To pochwal się nazwami tych barów. Sprawdzimy.

    •  

      @fajnybananek: A mieszkanie czy dom dostałeś? 800 zł tylko wydajecie na jedzenie?

    •  

      @imajoke: Widzę, że dużo osób dostało mieszkanie lub dom. Też twierdzę, że życie w Polsce jest drogie, a jak ktoś mi mówi że żyją za minimalna to się zastanawiam pod którym mostem.

    •  

      @Alakecz

      2x500 gram mielonego z szynki za 9,50 było ostatnio w Biedronce

      (np. w Lidlu także była ostatnio w dobrej cenie 2x250g za 10 zł)

      jest to dobrej jakości mięso

      Że co? Przecenione mielone z biedry to dobre mięso?

    •  

      @Kordus wydajemy około 1k. Dom mamy po babci żony, mieszkamy tu tymczasowo dopóki nie zbudujemy swojego. Trochę odremontowalismy, da się żyć.

      Jedzenie: tak, 2x w miesiącu robimy duże zakupy lidlowo-biedronkowe po jakieś 350zl. Głównie warzywa, owoce, suche produkty typu makaron, jogurty, mleko. Do tego dokupujemy jakąś wędlinę, mięso, ryby w sklepach ze sprawdzonych mięsem wtedy kiedy nam się skończy. Kupujemy tyle jedzenia żeby wystarczało i żebyśmy nie musieli wyrzucać jak się popsuje(zdarzało się jak nakupikismy za dużo).

      Uczciwie można powiedzieć że na jedzenie na dwie osoby wychodzi 1k na miesiąc max, tym bardziej że ja osobiście jestem na diecie

    •  

      @imajoke: w tej chwili utrzymujemy się z pensji męża jakies 6k + resztki z jego działalności, które zostają po inwestycjach. Za to opłacamy ratę za mieszkanie 3pokoje + ogrod, czynsz, rachunki, zakupy, prywatny zlobek. Mamy auto, ale zwykle stoi ono nieużywane bo mąż jeździ służbowym, ja nie muszę jeździć bo wszystko mam pod ręką. Lekarze dla nas prywatnie, podstawy są ogarnięte na bieżąco, jesteśmy dobrego zdrowia. Największe wydatki na dziecko to nie refundowane szczepionki, ubrania i zabawki kupuje głównie używane (oprócz butów), bo nowych zwyczajnie nie opłaca się kupować. W pobliskiej przychodni mamy dobrych pediatrow, więc nie muszę płacić prywatnie. Do tego dziadki co chwilę sypia prezentami na jedyna wnuczke, bo chcą pomagać. Wakacje w tym roku były - prawie dwa tygodnie w apartamencie przy bałtyckiej plaży, raz byliśmy w Karkonoszach - teraz i tak nie jeździmy bo młode co chwila przeziębione przez żłobek, więc wybieramy okolice. Hobby umnie to aktualnie prowadzenie ogrodu (mały nakład finansowy) a u męża jego dodatkowa działalność-biznes-hobby.

      Zaraz będę miała swoją wypłatę to do domowego budżetu dojdzie jeszcze 3k, więc mam nadzieję pokończyć resztki zaplanowanych zakupów z urządzania domu i ogrodu, bo z tym zwlekam zeby nie dokładać zbędnych wydatkow. Później to nawet nie wiem czy jest sens odkładać jakokolwiek kasę przy tej inflacji, czy lepiej wszystko wydawać lub pchać w mezowe inwestycje.

      I tak się kulamy.

      +: qris
    •  

      @kiszczak: no tak. W marketach jest dobrej jakości mięso, a mięso z szynki to też dobre mięso w zakresie mięsa mielonego.

      Twoje widzimisię i domniemania nie za bardzo obchodzą fakty.

      +: qris
    •  

      Może lepiej nie uświadamiać ludzi że żyją w wegetacji, do póki tego nie wiedzą wszystko jest ok.
      Wydaje 2k na jedzenie na 2osoby i też nie jest to przesadzone, raczej biorę te tańsze rzeczy.
      Gdzie w tych dietach 1k na 4 osoby: warzywa, owoce, orzechy, słodycze, napoje, jakiś nabiał, ryby, witaminy, kawa i inne? Przecież jedzenie to nie tylko chleb i mieso mielone ¯\(ツ)

    •  

      @Alakecz A te tanie bary w Łodzi serwujące obiady dwudaniowe poniżej 20 zł to gdzie są?

    •  

      @Atreyu:

      to nie jest życie (✌ ゚ ∀ ゚)☞
      wynajmuję nowe duże dwukondygnacyjne mieszkanie, na które pracuje 5 dni w miesiącu. Samochód mam, co prawda nie nowy (mimo że mógłbym) ale blisko 400 konną zabawkę. Na nic mi nie brakuje, realizuje swoje hobby, zainteresowania. Choćby lubię muzykę i nie było dla mnie problemem lekką ręką kupić sobie ATH-W1000Z za 3.4k


      Czyli różnica pomiędzy życiem a wegetacją to:
      - wynajmowanie dużego nowego mieszkania
      - 400 konny samochód
      - sprzęt grający za 3,4k

      Jeżeli to mam to żyje, a jeżeli nie, to wegetuję?

    •  

      @Atreyu: gdzie mieszkasz i w jakiej branży pracujesz, jak może wiedzieć?

    •  

      @kiszczak: np. Bar Zielona Mila na Zielonej. 2 dni temu jadłem za 17 zł ogórkową (której dostałem miskę az po brzegi) oraz devolaya z frytkami (który okazał się 2 sporymi kotletami) oraz kupę surówki. Jedliśmy 2 takie porcję z dziewczyną to wzięliśmy na wynos prawie całą porcję bo nie dałem rady przejeść. Podobnie jest na Narutowicza przy parku, też za tyle się zje. Nawet u mnie jak studiowałem na WPIA można było zjeść 1 posiłek za 13/14 zł na wagę. Teraz pewnie drożej bo to było 2 lata temu, ale wątpię żeby powyżej 17 zł wychodziło za porządny posiłek

      +: qris
    •  

      @Alakecz Dziwne. Ich cennik nie pokrywa się z tym co tutaj mówisz. No chyba, że znowu wybrałeś promocję i chcesz nam wmawiać, że to normalne ceny¯\(ツ)

    •  

      @wykopyrek: No wybacz, nie jestem fanem codziennego jedzenia ziemniaków w chałupie, żeby rachunek za obiad nie przekroczył 10 zł... ¯\_(ツ)_/¯ Rynek wymiany ubranek też mnie nie przekonuje... ¯\_(ツ)_/¯ Podobnie zazdroszczę beztroski w obliczaniu kosztów samochodu, licząc tylko 300 zł za paliwo - gdzie koszty ubezpieczenia, przeglądów, części zamiennych, ogólnej amortyzacji? (ʘ‿ʘ) Wiem, ludzie tak żyją - nakupią 50 kg ziemniaków które wpieprzają codziennie i jeszcze twierdzą że to dlatego, bo je uwielbiają i że to taka specjalnie zaplanowana i przemyślana dieta! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ok, każdy żyje jak chce. Szanuję i jednocześnie zazdroszczę (małych potrzeb od życia), ale dzieli nas zbyt wiele, abyśmy doszli w tej kwestii do porozumienia ;) Ty liczysz 25 zł za całodzienne wyżywienie, kiedy ja za 25 zł piję czasami piwo na mieście, które jest jedynie dodatkiem do obiadu (a gdzie śniadanie, gdzie kolacja?). I nie piszę tego absolutnie po to, aby Ciebie określić jako "gorszego", a mnie "lepszego". Absolutnie nie. Ja po prostu uważam, że te 25 zł za piwo na mieście nie powinno być synonimem bogactwa. Takie piwo należy się od czasu do czasu każdemu uczciwie pracującemu człowiekowi. Nie tylko elicie programistów, prawników, lekarzy albo ludziom zapieprzającym na trzy etaty. Także magazynierowi, urzędnikowi i Pani sprzątającej. A jak jest w rzeczywistości? No właśnie tak. Przeciętny Polak wydaje na żywność 25 zł dziennie... (-‸ლ) Wybacz, ale u niektórych droższe karmy jedzą psy. I to jest ewidentnie "nie tak".

    •  

      @kiszczak: nr 12 kotlet + zupa za 1 zł w zestawie. Nie wiem o czym mówisz że się nie pokrywa ¯\_(ツ)_/¯

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20211204-153456.jpg

      +: qris
    •  

      @Alakecz No tak: promocja w zestawie. Teraz się zgadza( ͡º ͜ʖ͡º) czyli rozumiem, że bez promocji nie kupujesz, bo wtedy nie ma szans utrzymać dziennej stawki żywieniowej? Bo mięsa i wędliny też liczyłeś w promocyjnych cenach...

    •  

      @kiwors z ciekawości: wybierasz tańsze produkty na dwie osoby i wychodzi Cię 2k miesięcznie. Ile kalorii jadasz i czy cały ten koszt to jest jedzenie kupowane w sklepie czy wyjście do restauracji też liczysz?
      Przykładowo: ja, tak jak pisałem, wydaje miesięcznie na dwie osoby połowę tego co Ty, a uważam że nie kupuje najtańszych produktów(ale też nie najdroższe): indyk, wołowina, szynki około 35-40zl/kg. Z tym że kupujemy w zasadzie dokładnie tyle ile zjemy, bardzo mało wyrzucamy. Może tu jest sytuacja taka że kupujesz za dużo?

    •  

      @imajoke: pensja sama w sobie nic nie mowi. Zalezy tez gdzie się mieszka. Czy w duzym miescie czy w starym bloku oplaty za czynsz są zróżnicowane. Wyobraz tez sobie ze sa ludzie co zyja za minimalną i sa jedynymi zywicielami rodziny i dają radę

      +: qris
    •  

      @kiszczak: o czym ty mówisz? Przecież to jest normalne, że w barach zupa jest taniej jak bierzesz 2 danie. Dosłownie w każdym w jakim byłem w 3 miastach tak było xD

      No przecież oczywiste jest, że jak chcesz żyć oszczędnie to UWAGA się oszczędza (✌ ゚ ∀ ゚)☞ i kupuje taniej, ale dobre produkty.

      +: qris
    •  

      @imajoke pamiętaj, że miastach średnia jest trochę większa. Poza tym jak ktoś nie ma kredytu to i te 8.5k miesięcznie starcza. A też raz do roku wpadnie jakaś premia roczna i się nagle na wakacje znajdą środki

    •  

      @Alakecz Idąc tą logiką to mogę powiedzieć, że czekolada w Polsce kosztuje 1 złotych, bo zdarzyło się, że trafiłem taką promke. Tu akurat piję do tego mięsa i wyliczeń z tym związanych. Rozumiem również, że ryby czy wołowiny z oszczędności nie jadasz, bo wtedy przedstawione koszty też się rozjeżdżają...
      I żeby była jasność: sam żyję ze skromnej renty, ale nigdy nie przyszło by mi do głowy pisać, że za 8 złotych dziennie to się dobrze jada. Mimo, że czasem sam wydam nawet mniej, nie zakłamuje rzeczywistości i zdaję sobie sprawę, że zrównoważona dieta kosztuje więcej.

    •  

      @imajoke: przeciez ludzie tutaj pierdola takie bzdury, ze glowa puchnie, nie mam pojecia ile kosztuje utrzymanie bachora ale mimo aktualnej drozyzny da sie zyc relatywnie tanio i najmniej zarabiajacy (ale zarabiajacy) maja ZDECYDOWANIE lepiej niz 15-20 lat temu, po prostu jak ktos nie jest przyzwyczajony do stolowania sie w knajpach, kupowania drogich bajerow i jezdzenia na czeste wycieczki czy skakania ze spadochronem to na jedzenie dla rodziny 2+2 pojdzie im max 50-70 zl dziennie czyli powiedzmy 2k/mies, jesli maja wlasne mieszkanie to tysiac na to, jesli nie to dwa czyli mieszkanie+jedzenie 3-4k wiec jesli nawet by zarabiali we dwoje 6k to, o ile nie wypadnie im wydatek na 2 mln na jakas operacje, z puli 24k do dyspozycji rocznie wystarczy na samochod, oplaty, srodki do czyszczenia czy pieluchy i ubranie czy dentyste kiedy jest potrzeba

    •  

      No wybacz, nie jestem fanem codziennego jedzenia ziemniaków w chałupie,

      Jak nie umiesz gotować, to to po prostu napisz. Nikt ci nie każe niczego potrafić. Możesz nie umieć skręcić przewodu do lampki, dokręcić syfonu pod zlewem, podłączyć pralki, skręcić szafki kuchennej.
      Możesz po prostu być mniej uzdolniony niż członkowie większośi dobrze prosperujących rodzin.

      Jeśli nie potrafisz wyczarować nic ponad kartofle z wody i jajecznica, to oddaj swoje pieniądze ludziom, którzy potrafią.

      Rynek wymiany ubranek też mnie nie przekonuje...

      Co cię nie przekonuje? Że dzieci na etapie niemowlęcym rosną szybciej, niż potrafią zasrywać, zaplamiać ubranka? Że dopóki dziecko nie chodzi, to fizycznie nie jest w stanie zniszczyć ubranka?
      Że mając życie, masz też znajomych, którzy mają znajomych, którzy wszyscy z nich mają, mieli, albo będą mieć dzieci?
      Że kompletów ubranek masz więcej, niż po kilka kompletów na dzień do etapu żłobkowego? A potem i tak masz mnóstwo po kimś, gdzie zostają TYLKO ubranka w stanie idealnym (o ile nie lepszym, bo sprawdzone, że nie rozpuszczą się w pralce)?
      Że wózek nowy kosztuje 5k+ a używany, ten sam, 500+?

      Podobnie zazdroszczę beztroski w obliczaniu kosztów samochodu, licząc tylko 300 zł za paliwo - gdzie koszty ubezpieczenia, przeglądów, części zamiennych, ogólnej amortyzacji?

      Ile kosztuje utrzymanie VW Polo, czy innej Skody Fabii, czy tam Fiata Punto? Dolicz 100 miesięcznie.

      Wiem, ludzie tak żyją - nakupią 50 kg ziemniaków które wpieprzają codziennie i jeszcze twierdzą że to dlatego, bo je uwielbiają i że to taka specjalnie zaplanowana i przemyślana dieta!

      No więc, pozwól, że wyprowadzę cię z błędu.
      Nie wiesz jak ludzie żyją.

      dzieli nas zbyt wiele, abyśmy doszli w tej kwestii do porozumienia

      Talent, wiedza, umiejętności, podejście do życia. To tak wiele i tak niewiele zarazem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Wybacz, ale u niektórych droższe karmy jedzą psy. I to jest ewidentnie "nie tak".

      @xTortox: psa też można ogarnąć, żeby jadł dobrą, zdrową dietę, poniżej ceny ze stołówki szkolnej.

      Jak jednak zademonstrowałeś - nie każdy potrafi.

      +: qris
    •  

      @wykopyrek: Nie ma sensu prowadzić z Tobą żadnej dalszej dyskusji. Nie wiem czy zauważyłeś, ale ja nigdzie Cię nie zaatakowałem - tak jak od samego początku swojego wpisu robisz to w moim kierunku Ty ¯\_(ツ)_/¯ Nie wiesz bowiem czy umiem gotować, nie wiesz czy umiem skręcić szafkę kuchenną, a jednak zabierasz w tej kwestii głos ¯\_(ツ)_/¯ Dlaczego? Jest taka stara, znana od pokoleń zasada - jeśli ktoś atakuje at persona to zazwyczaj tylko i wyłącznie dlatego, bo brakuje mu merytorycznych argumentów dotyczących pierwotnej dyskusji ¯\_(ツ)_/¯

      Jeździj więc sobie dalej Fiatem Punto, jeśli uznajesz to za godne życie ¯\_(ツ)_/¯ Jedz za 25 zł dziennie, a dzieciaki ubieraj w lumpach. Możesz to nazywać talentem, możesz to nazywać umiejętnościami. Jeśli czyni Cię to naprawdę szczęśliwym - nic mi do tego ¯\_(ツ)_/¯ Może coś jest w tym, że póki człowiek nie zdaje sobie sprawy ile traci przez swoją biedę, czuje się szczęśliwy z tego co ma ¯\_(ツ)_/¯ I naprawdę - nic mi do tego! ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @fajnybananek Co tydzień zakupy, liczę tylko sklepy biedronka, lidl, zawsze ponad 500 ale jeszcze wchodzą w to czasem papier jakiś żel do mycia to odejmuję już. .
      Staram się kupować na promocjach. Sam gotuję, kupuje dużo ale nie za dużo, wszytko zjadamy.

    •  

      Jedzenie, jako że bombelek je jeszcze z piersi: 2x 400zl w miesiącu, powiedzmy razem 1k.

      @fajnybananek: co jesz? ja jem dość monotonnie, gotuję sobie i 600 pln na żywność miesięcznie w stolycy. kupujesz ziemniory na cały miesiąc i tylko mielone na promocji czy jak?

    •  

      Nie ma sensu prowadzić z Tobą żadnej dalszej dyskusji. Nie wiem czy zauważyłeś, ale ja nigdzie Cię nie zaatakowałem

      Zawsze tak rozmawiasz? Insynuujesz jakieś krzywe, a potem udajesz ofiarę?
      Fałszywy niebieski, czy masz jakiś problem inny? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Nie wiesz bowiem czy umiem gotować,

      W twojej kuchni za 25 zje się tylko kartofle, to jak to inaczej nazwać? ¯\_(ツ)_/¯

      jeśli ktoś atakuje at persona to zazwyczaj tylko i wyłącznie dlatego, bo brakuje mu merytorycznych argumentów dotyczących pierwotnej dyskusji

      Moimi argumentami było wyliczenie, powyżej. Wyśmiałeś rubasznie, że nie zrozumiemy się, bo ty masz pewne standardy życia i kartofli w chałupie nie jadasz.

      To jak to jest do tej znanej od pokoleń zasady?

      Jeździj więc sobie dalej Fiatem Punto, jeśli uznajesz to za godne życie

      Widzisz, ubliżasz od braku godności ludziom, którzy jeżdżą fiatem punto. I po co?

      @xTortox: drobna uwaga: nigdzie nie napisałem, że jestem biedny, ani że mi czegokolwiek w życiu brakuje.

    •  

      dieta polaka: bułka z serem i szynką, suchy makaron z gównomięsem z promocji i przecierem pomidorowym, 1/4 bagietki z marketową gorgonzollą i gruszką xD Zachód zazdrości Polsce dobrobytu

    •  

      @prewenaza jem 5 małych posiłków z racji diety. Rano owsianka, potem jakąś sałatka np: feta, oliwki, pomidory, rukola halloumi, potem obiad np kawałek piersi z indyka z pęczakiem i ogórkiem. Następnie jakiś owoc typu banan i na koniec jakąś kanapka. Wiadomo, zmiennie ale generalnie jemy różnorodnie, z tym że porcje są niewielkie(razem koło 2kcal, żona to samo). Staramy się też polować na promocję w sklepie, wiadomo, ale nic na siłę. Np 15dag szynki x3 rodzaje wystarcza nam na jakieś tydzien-poltora

      +: qris
    •  

      @wykopyrek: A ja myślę że twoje niesamowicie emocjonalne podejście do sprawy, dopowiadanie pewnych myśli i utożsamianie się z treściami, które nie były skierowane bezpośrednio do Ciebie, a jedynie ogólnie opisywały część społeczeństwa, świadczą tylko o jednym... ;) Ale naprawdę wrzuć już na luz, mniejsza z tym ;) Pozdro! (ʘ‿ʘ)

    •  

      @Harvey_Specter: ja np. Od 5 lat regularnie powiększam zarobki i zmniejszam wydatki. Da się :P

      +: qris
    •  

      @prewenaza zresztą przecież zimniory to jest koszt 10zl za 25kg to co to jest za koszt żeby jeść nawet 1k (。◕‿‿◕。) a wędliny i mięcho są dużo tańsze np w Lewiatanie, przynajmniej u mnie gdzie mięso mają z lokalnej masarni i jest dużo lepszej jakości niż to z dyskontów

    •  

      twoje niesamowicie emocjonalne podejście do sprawy

      @xTortox: nie bierz tego tak personalnie. Podnosi mi się na wszystkie bzdury, nie tylko twoje ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      wstawaj zesrales sie

    •  

      @Alakecz u mnie 800zł schodzi na miesiąc dla dwóch osób a stoje w garach non stoo

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Moje stałe wydatki dla rodziny 2+2 w Warszawie nie licząc jedzenia, zakupów ubrań i innych przyjemności itd..

    •  

      Ja doszedłem do podobnych wniosków na pewnym etapie życia. Wyemigrowałem i moja sytuacja wygląda tak: zarabiam przeciętnie, partnerka również, kaszojadów brak. Wynajmuje nowe duże dwukondygnacyjne mieszkanie, na które pracuje 5 dni w miesiącu. Samochód mam, co prawda nie nowy (mimo że mógłbym) ale blisko 400 konną zabawkę. Na nic mi nie brakuje, realizuje swoje hobby, zainteresowania. Choćby lubię muzykę i nie było dla mnie problemem lekką ręką kupić sobie ATH-W1000Z za 3.4k bo poza Polską to żaden pieniądz乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

      @Atreyu: Jesteś fantanstą, wyobrażasz sobie pewne rzeczy, a tak na prawdę, to jeździsz w Forza, i masz małą kuśkę

    •  

      1000 zł

      @Alakecz: na 4 osoby? 1500 to ja sam daje na diete na mase dla zdrowej osoby, dla 4 osobowej rodziny żywiącej się normalnie licz:
      facet 1000
      baba 700
      dzieci 2x500 = 2700 za jedzenie dla 4 osobowej rodziny, no moze nawet 2500 jak dobrze zagospodarują. Mówię tutaj o zdrowej diecie tj świeże warzywa, owoce, ziemniaki, kasze, ryże, dobrej jakości wędliny, bułki zamiast czokoszoków, parówek i słodyczy, czy gotowych pierogów

    •  
      mllw90

      0

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Choćby lubię muzykę i nie było dla mnie problemem lekką ręką kupić sobie ATH-W1000Z za 3.4k bo poza Polską to żaden pieniądz乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

      @Atreyu: Dobry bait, taki 6/10. Aż do ostatniego zdania serio wierzyłem, ale niestety, za granicą 750 euro to nie jest "żaden pieniądz". Mam przeciętnie zarabiającą rodzinę w najbogatszym regionie Niemiec i zanim wydadzą 500 euro to trzy razy się zastanowią czy naprawdę potrzebują...

    •  

      Ja w tym roku odłożyłem 1.000 tys. zł, w następnym roku wakacje ALL INKLUZIV!!! jeszcze tylko nie wiem jaki kraj wybrać ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      a tak na prawdę, to jeździsz w Forza, i masz małą kuśkę

      @SonGocha99: to tak:
      - w Forzie jeżdżę, to prawda
      - #pokazauto robiłem i to nie jednego samochodu już
      - co do kuśki, jeśli tak cię interesuje to musisz napisać na PW (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      Dobry bait, taki 6/10. Aż do ostatniego zdania serio wierzyłem, ale niestety, za granicą 750 euro to nie jest "żaden pieniądz".

      @piker: tu na zdjęciu jest 870 euro, gdzieś jeszcze mam HifiMan Sundara za kolejne 250

      Jak się ma rodzinę, to są inne priorytety. Ja mam mało wydatków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: wykop.pl

    •  
      r..k

      0

      @imajoke: jak mają razem 8 to czemu nie?
      2 opłaty auto mały kredyt na mieszkanie o ile ktoś musi go mieć
      1,5 jedzenie
      Zostaje 5,5 na miesiąc

    •  
      r..k

      +1

      @xTortox: Mając np wolne 5,5 tys +1k z 500+ nie będzie stać kogoś na wakacje? XD

      Bez jaj, w tym roku byłam na wakacjach w 100m apartamencie z widokiem na morze na południu Europy, jadłam codziennie w knajpie jak człowiek, niczego sobie nie odmawiałam i starczy do tego 3k na osobę jeżeli mowa o tygodniu wakacji.
      Z dziećmi ta kwota byłaby większa o max 2k zakładając, że kupuje im codziennie co tam chcą (auto, zakwaterowanie - zazwyczaj lubię duże miejsca i jest tam podobna cena za 2,3,4 czy 5 osób).

      O ile ktoś nie musi wynajmować tylko ma swoje mieszkanie kupione w czasach normalnych cen nieruchomości lub które dostał od rodziny to raczej da radę za 8tys zarobków +1tys 500+ miło żyć z 2 dzieci i mieć też normalne wakacje kilka razy do roku..

    •  

      @imajoke: normalnie. Nie każdy jest programistą 15k

    •  
      r..k

      0

      @xTortox:

      Żyjesz chyba w innej rzeczywistości, chodzę do jednego z droższych dentystów w dużym mieście i za zęba nie dałam więcej niż 400 zł. Poza kanałowym raz za 1,5k.

      Mając 8-9k budżetu 400 zł raz na jakiś czas to mało.

    •  

      @imajoke: Mocno przesadzasz. Rata, czynsz i opłaty zamkniesz w 2-2,5k, jedzenie to też do 2,5k na spokojnie ogarniesz. Wychodzi więc 5k miesięcznie wymaganych wydatków. 1k na coś dodatkowego i bez problemu żyjesz za 6k miesięcznie.
      Więc z twoich 8,5k miesięcznie zostanie 2,5k na czarną godzinę czy wakacje lub większy zakup.

      Nieźle trzeba być odklejonym od rzeczywistości by myśleć że 8,5k którego nie ma nawet w 30% polskich domów nie wystarczyło na przeżycie.

      +: r..k
    •  
      r..k

      0

      @kiwors: Naprawdę jestem w szoku ile wydajecie na jedzenie. Ja jem tak 1600 kcal, mąż 2800. Robię mu listę zakupów gdzie nie raz są droższe produkty, jestem bardzo wybredna i nigdy nie jadłam byle czego. Nie wydajemy więcej niż 1k na jedzenie bo po prostu nie da się jeżeli nie chcemy wyrzucać produktów, co i tak się niestety czasem zdarzy. Może mięso jest takie drogie i będąc wege ma się 1k w kieszeni mimo codziennego picia mleka roślinnego, jedzenia mangosów i innych droższych owoców.

    •  

      @ruok Właśnie wróciłem ze sklepu i ponad 600 poszło, sporo schodzi też na napoje ale bez przesady. Nie biorę najdroższych rzeczy.

      źródło: ei_1638644554713.jpg

    •  

      @ruok: byle śniadanie, idziesz do sklepu po 3 bułki, kilka plastrów sera żółtego, pomidora, ogórka, do tego po jakimś jogurcie, owocu i powiedzmy kawa. Skoro jesteś bardzo wybredna, to kupisz bułki po 1zł sztuka, ser wyjdzie ze 4zł, pomidor 3zł, ogórek 50gr, jogurt 2.50 sztuka, mango za 6zł na pół, do tego kawa (tu już można przesadzić, bo ja jestem wybredny i zrobienie kawy w domu mnie kosztuje 3zł, za 50gr pewnie też się da costa blend wyrwać, liczmy 1zł za filiżankę). Za całość mi wyszło 23zł na dwie osoby, wydaje mi się, że jakoś bardzo z cenami nie przesadziłem. A zakładam też, że w domu ma się już masło, przyprawy, trochę mleka do kawy, odliczam koszty przygotowania tego. A to tylko śniadanie, gdzie przy 1000zł na parę miesięcznie na dzień wychodzi niewiele ponad 30zł.
      Więc albo nie jesteś wybredna i jesz słabej jakości/mało różnorodne produkty, albo zakupy robisz w bardzo tanim sklepie, albo polujesz na promocjach i hurtowo kupujesz na cały miesiąc.
      Tak czy inaczej, 2800kcal na diecie wege to cholernie droga sprawa i żeby zapewnić własności odżywcze trzeba w nią wkomponować dodatki w stylu choćby drogich orzechów, albo suplementów, których nie wliczasz w koszty diety.

    •  
      r..k

      0

      @Kosedek: @kiwors:

      Widzicie moze nie macie talentu do robienia zakupów. Ja tak mam,idę i na byle co wydam całkiem sporo. Mój mąż po prostu wie gdzie co kupić i bez większego wysiłku robi zakupy za spoko kasę.

      Typowy mój dzień to np owsianka na roślinnym z mango, ciemne kromki z serkiem i warzywami, obiad np makaron z serem pleśniowym, szpinakiem, pomidorami cherry, kolacja jogurt naturalny z musli. Kawę to mamy z jakichś kawowych stron i tania nie jest, zresztą mając naprawdę dobry ekspres słabo byłoby nie kupować dobrej kawy. Nie wydajemy na pewno za dużo na słodkie, alko czy przekąski bo dbamy o siebie.

      Sporo nie jem bo nie mam dużo ruchu pracując z kanapy.

    •  

      @ruok: Ale gdzie tu o jakimś talencie mowa, ja Ci dokładnie podaję ceny jakie są obecnie w marketach, co ma do tego talent? Jak kasjerki widzą utalentowaną osobę to naliczają 50% rabatu na całość paragonu? Jestem w stanie uwierzyć w te 20zł na osobę dziennie, przy poświęcaniu nieproporcjonalnie więcej czasu na tanie zakupy, niż jest to warte. Przy zakupach raz w tygodniu w markecie, gdzie wiadomo - część rzeczy taniej, część drożej, można do 25zł na osobę zejść. Ale do 16 to już abstrakcja.
      Chociaż jak piszesz o ekspresie, no to pijąc dwie kawy dziennie na dwie osoby, na same ziarna wychodzi luźną ręką 150zł, jak pijecie przelewy nawet 250. Nie liczysz już tego do budżetu, prawda?

    •  

      @Atreyu: gdzie mieszkasz, z ciekawości? Bo brzmi zachęcająco.

    •  

      @kiwors: 9 lat temu jak jeszcze mieszkałem w PL to weekendowy Auchan to 300-400 pln, teraz jak jestem w pl to wizyta w markecie kupując nic to 50-100 PLN potrafi wypaść z portfela ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Alakecz: Dzięki za odpowiedź, doceniam!

      Niestety, po przeliczeniu kalorii wychodzi to dość głodowo - podana przez Ciebie porcja obiadowa (starałem się dobierać produkty z biedronki) to ~650 kcal, kolacyjna - ~380 kcal, a śniadaniowa ~320 kcal. Razem lekko ponad 1350 kcal (~5400 kcal na 4 osoby) i za taką kaloryczność już przekroczyłeś 1100 zł / miesiąc, a to wszystko zakładając ceny mocno promocyjne i nie licząc takich rzeczy jak napoje, herbaty, masło, oleje (ale ok - zakładamy wersję eco, smażenie na suchym teflonie i picie wody w sumie jest zdrowe).

      W przypadku mojej rodziny (4 osoby na standardowej diecie, dwóch dorosłych i dwóch nastolatków) zapotrzebowanie kaloryczne (wg różnych źródeł) to ok. 9k - 10k kalorii. Skalując Twoją propozycję - wychodzi ok. 1,8-2k zł za samo jedzenie. Dużo więcej niż 1k, a sam widzisz, że raczej tu nie szaleliśmy i opieraliśmy dietę o niestandardowe ceny (prawie wszystkie dodatki z promocji, niektóre wręcz z ultra-promocji typu szynka mielona 10 zł / kg).

    •  

      @imajoke: 8,5k na 4 osobową rodzinę wystarczy.
      3k kredyt opłaty i opał 2k jedzenie 2,5k 2 samochody
      reszta to oszczędności ubrania, wycieczki, nauka, rozrzutność itd.

      Myślę że do tego można doliczyć trochę bo za dzieci dostaje się chyba też co rok jakieś wyprawki. W pracy możesz dostać premie, zrobić nadgodziny po pracy możesz zrobić coś dodatkowego fucha, giełda, drugi etat, cokolwiek innego.

      Ale przede wszystkim można zredukować koszty, nie każdy musi żyć w domku jednorodzinnym i nie każdy musi mieć dwa auta, nie każdy musi palić tyle samo opału albo spalić paliwa za ileś jest/tysięcy km miesięcznie.

      Ostatecznie można zrezygnować z wielu rzeczy i obciąć koszty maksymalnie a wcale nie chodzić głodnym czy śmierdzącym, trzeba tylko przemyśleć sobie czy taki styl życia by komuś podpasował.

      Oczywiście że to nie jest życie na poziomie gwiazd hollywood, ale jest to jakiś poziom życia.

    •  

      @imajoke @xTortox @Atreyu Prawda jest też taka, że ile byś nie zarabiał, i tak będzie mało, ja pochodzę z rodziny, gdzie przez całe moje dzieciństwo obydwoje rodzicow zarabiali 2x średnia krajowa, i co? Też mówili że nie ma pieniędzy, też narzekali. Taka natura, masz więcej pieniędzy, masz więcej wydatków. Jak ktoś zarabia najniższa, to nie kupuję samochodów, mieszkań czy drogich ciuchów.

      @Harvey_Specter: pierdolenie. Jeżeli mieli po 2 średnie krajowe to mieli 4 x 3000 = 12.000 netto. To nie jest dużo jeżeli nie ma się własnego mieszkania, sama rata kredytu 2k + 1k czynsz + 2k na osobe jedzenie to już 5k, 2x samochody kredyt/leasing/eksploatacja/paliwo to pewnie 2 x 500 - 700zł, nie wiem tez ile na ciebie wydawali, ale jestem pewien, że kosztów stałych wyszłoby 9-10k i zostaje 2k na jakieś oszczędności na nagłe wypadki, nadpłatę kredytu, lekarz, ciuchy itd. 12k łącznie to jest raptem 3k EURO, to nie jest bogactwo, ani klasa średnia xD, bo wychodzi 1000 Euro miesięcznie na osobe o ile nie masz rodzeństwa.

      Co innego gdyby twoi rodzice zarabiali po 10k, wtedy 20k na 3 osoby to ponad 6k na osobę, więc tu już można mówić o jakiejś klasie średniej czy burżuazji, ale nie 12k na 3-4 osoby to nie jest bogactwo, to dalej trochę bardziej przyjemna bieda, wegetacja

    •  

      Oczywiście że się da żyć jeśli nie skupiasz się tylko na konsupcjoniźmie. Jeśli umiesz sobie uświadomić że nie potrzebujesz co chwilę nowych gagetow i możesz kupić ciuchy w normalnym sklepie zamiast Gucci to będzie git.

      @vitermagerin: niestety wy nie macie pojęcia o czym piszecie xD Konsumpcjonizm to nie jest wydawanie 1000 zł co 3 miesiące na jakieś gadżety typu golarka, telefon, blender, słuchawki bluetooth, zegarki, smartwatche itd. To są normalne potrzeby i ludzie - powinno was być stać na to, żebyście żyli normalnie.

      Konsumpcjonizm to może być wymiana co roku co premiere Iphona 100 na 101 i wydanie 6k na to, komputera, zegarka itd. O konsumpcjonizmie można mówić jak ktoś co chwila kupuje jakieś gadżety. Ale też bez przesady - normalne życie to nie jest mówienie sobie "mam szajsomi pro to po mi inne gadżety? Konsumpcjonizm złyyy".

    •  

      @imajoke: Trzeba umieć oszczędzać. Zresztą mnie to dziwi jak bardzo ludzie nie potrafią dysponować pieniędzmi.

      @K-S-: właśnie dla p0lków wegetacja = oszczędzanie. Pasje, wydawanie np: na sprzęt górniczy bo lubi się wypady w góry? Konsumpcjonizm. Dobry rower ze sprzętem, bo ktoś lubi jeździć? Konsumpcjonizm.

      Przecież można kupić TV za 2000 zł i netflixa za 40zł/miesiąc i nie wychodzić z domu.

      Normalne życie to takie, w którym stać cię w każdym miesiącu przeznaczyć dodatkowo 300-500 a nawet 1000 zł na swoje pasje, zainteresowania, które cię rozwijają. Tymczasem w polsce często za "normalne życie" uznaje się to, że
      ktoś zapłaci rate za kredyt/wynajem, jedzenie, rachunek za interenet/telefon, jakiś ciuch raz na kilka miesięcy i tyle - to są "normalne" wydatki. A jak ktoś wyda coś nad to, to zaraz, że nie potrafi oszczędzać, że to nie potrzebne wydatki.

      Niestety często jak ktoś ma pasje to zaraz się mu zarzuca, że nie umie oszczędzać xD Tak jak np: ktoś chodzi na siłownie bo lubi i to jego pasja i wydaje nawet 1500 zł na jedzenie i kolejne kilka stówek na sumplementy to zaraz gadanie, że można przerzucić 3 tony węgla do piwnicy i po co tyle jeść, najtańszy pasztet zamiast porządny kurczak 30zł/kg. Inna osoba interesuje się chociażby fotografią, ale nie zarabia na tym, kupuje jakiś aparat czy programy graficzne to też gadanie, że po co, zdjęcia można zrobić szajsomi 10 pro elo za 500 zł, a po co jakiś aparat za 5000, po co statyw skoro są ręcę - "nie umiesz łoszczendzoć p0laku" xD

      A potem nic dziwnego, że np jak dzieci żyją w jakichś Niemczech czy cywilizowanych krajach od małego rodzice je wysyłają na jakieś kursy pianina, języków, sztuki walki, gimanstyki, tańce, albo dzieci uczą się w domu elektroniki, majsterkują (a więc rodzice im co chwila kupują różne materiały) a przez to potem wyrastają na ciekawe osoby, które mają różne zainteresowania. A w polsce dzieci od rodziców nic nie dostaną, bo wszystko to fanaberia, wystarczy dać dziecku tablet, internet i niech se tam siedzi, a nie wydawać kase na jakieś pierdoły czy inne zajęcia dodatkowe ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      A zwróć uwagę, że to są wszystko tylko i wyłącznie wydatki konieczne, których uniknąć się nie da. A gdzie tu mowa o regularnych wyjściach do kina? Do teatru? Gdzie mowa o wyjściu na miasto, o rozrywce, o spróbowaniu jakichkolwiek nowych smaków? Gdzie mowa o wakacjach raz do roku? Nie wiem jakie masz oczekiwania od życia, ale dla mnie to absolutne minimum dla człowieka, który uczciwie pracuje. A co tymczasem jest? Wieczne odkładanie, liczenie, zastanawianie się czy starczy i czy nie zabraknie. Nie na tym powinno polegać życie ludzi, którzy pracują i decydują się w tym kraju posiadać dzieci. Ale widocznie Polak już się do tego przyzwyczaił. 8 koła netto dla 4 osób? Ło Panie, dej mniej! ¯_(ツ)_/¯

      @xTortox: dokładnie, oni tutaj wszyscy wegetują, zauważ że ich "wydatki" to tylko jedzenie i raty, oni praktycznie nie mają życia i pewnie ich dzieci też nie. Siedzą w domu i jedzą, pracują, koniec xD. Nikt tu nie napisał nic ile wydaje na wolny czas, zainteresowania, wyjścia na miasto? A no tak, dla polaka wyjście na miasto raz na jakiś czas to "fanaberia", "rozrzutność", rozwijanie się to (a więc inwestowanie w książki i inne rzeczy) to też fanaberia. Masakra jak tu ludzie wegetują i jeszcze się chwalą. Niestety w polsce chyba normalność = siedzenie w domu i oglądanie TV, bo np jakieś wyjśćie do kina, teatru, koncert, na ściankę czy inne aktywności to niepotrzebna fanaberia. Film można pobrać (ukraść) z torrentów przecie, koncert obejrzeć w TV, a jakieś ścianki - kto to widzioł ludzie, kiedyś ludzie się nie wspinali.

    •  

      @Pozytywny_gosc: no ale ja właśnie mówiłem o takich gadgetach, bo blender itd to będzie ich stać

    •  

      @Pozytywny_gosc: aktualnie średnia krajowa to około 4k netto. Apropo rodziców to nigdy w zyciu nie wzieli na nic kredytu. Ale nie będę wchodził w dyskusję ze na najniższe w niemczech zyje sie lepiej niz w pl za 2x srednia krajowa XDDDDDDDD

    •  

      @fajnybananek:

      9k na ten moment razem z 500+, bombelek 5 miesięcy czyli rodzina 2+1. Rachunki miesięczne 400zl, ogrzewanie 1.2k(paleta pelletu).
      Jedzenie, jako że bombelek je jeszcze z piersi: 2x 400zl w miesiącu, powiedzmy razem 1k.
      Paliwo 800zl(mam daleko do pracy)
      Rzeczy okolobombelkowe typu pieluchy:300zl miesięcznie+szczepionki (6w1 nie jest refundowana).


      @SzukamNlcku:

      ja nie wiem jak wy ludzie liczycie to koszty życia. Ok ja zarabiam 4k, żona zarabia 2.5k, mamy jedno dziecko więc dochodzi 500zl. Raz m miesięcznie 7k.
      Koszty życia:
      Prąd+woda+ścieki+internet+telewizja+telefony: 400zl (o
      Prąd wychodzi 15zl miesięcznie bo mam fotowoltaike)
      Jedzenie, a policzmy na bogatości 100zl dziennie chociaż pewnie nie wydajemy nawet 50zl dziennie ale niech będzie 3k miesięcznie.
      Mam 2 samochody i motocykle więc na paliwo idzie 800zl miesięcznie
      Ubrania, chemia do domu 500zl miesięcznie
      Lekarz + nieplanowane wydatki 300zl


      Razem daje nam to 400+3000+800+500+300=5000zl więc śmiało mogę odłożyć 2k miesięcznie.

      Fajnie że w tym wątku wypowiadają się głównie bananowcy co dostali mieszkanie od rodziców, albo mieszkający z rodzicami.

      Tylko weźcie pod uwagę fakt obecnych cen mieszkań. Przeważnie jest tak, że jak się zarabia ponad tą średnią krajową czy tam ponad 5000 zł miesięcznie do ręki to taka praca jest tylko w top 5 największych miast polski - Warszawa, Wrocław, Łódź, Kraków, Gdańsk. Cena za m2 w takim mieście to ok 10-11k. Ceny dla małych miast pomijam, bo w małym mieście jest taniej, ale zarobi się max 3k netto na rękę.

      - Mieszkanie dla bezdzietnej pary - 50m2 ok 550k - za samo mieszkanie w stanie developerskim + 50k za wyposażenie = 600k. Kredyt na 30 lat rata 2000, czynsz 800 zł
      - Jak ktos chce zdecydować się na 1-2 dzieci to już musi patrzec na 70-80m2 - cena to 800k stan deweloperski, wyposażanie 100k = 900k. Rata 2500, czynsz 1000 zł
      Mały dom pod dużym miastem 120-140m2, żeby dojeżdzać max 45 min w jedną stronę to cena działki jakieś 300k i budowa domu 700k czyli jakieś 900-1000k. Rata 2600 i inne opłaty (w tym ogrzewanie) pewnie będzie się wahać 400-1000zł miesieczie.

      Czyli gdybyście nie mieli mieszkania to musicie doliczyć 3000 - 4000 zł miesiecznie kosztu stałego.

      Dlatego powtarzam - nawet jak ktoś zarabia 15k miesięcznie, ale nie ma mieszkania to jest biedniejszy od osoby, która zarabia 5k, ale ma mieszkanie. Spłacenia mieszkania/domu to największy wydatek dla p0laka przez całe życie

    •  

      @Eliasz5000: to fajnie, cieszę się że wpierdalasz ponad 1500 kalorii na kolację. Na pewno twój organizm to docenia.

      @Alakecz: wykopowe porady dietetyczne zawsze mnie rozwalają xD. Pamiętajcie, tyje się tylko od nadmiaru węglowowanów i cukrów w diecie, tłuszcze nie tuczą, kalorii nie ma sensu liczyć, nie je się nigdy po 18 (nawet jak się wstało o 17.00) ( ͡º ͜ʖ͡º) Nie dziwie się, że tyle polaków ma problemy z wagą skoro dalej takie dawno temu obalone mity są popularne jak ten, że niby nie można dużo jeść na kolacje czy przed snem, bo się coś złego niby stanie xD

    •  

      Ale przede wszystkim można zredukować koszty, nie każdy musi żyć w domku jednorodzinnym i nie każdy musi mieć dwa auta, nie każdy musi palić tyle samo opału albo spalić paliwa za ileś jest/tysięcy km miesięcznie.

      Ostatecznie można zrezygnować z wielu rzeczy i obciąć koszty maksymalnie a wcale nie chodzić głodnym czy śmierdzącym, trzeba tylko przemyśleć sobie czy taki styl życia by komuś podpasował.

      @SargonofAkkad: ale to są właśnie ograniczenia, to jest wegetacja. Nie ma nic zlego w posiadaniu dwóch samochód, to często konieczność. Nie ma nic złego w mieszkaniu domku jednorodzinnym, to jest podstawowe dobro człowieka.

      Generalnie clue dla wielu osób w poście jest takie, że generalnie to nie umiecie oszczędzać, bo wydajecie coś ponad opłaty za mieszkanie i jedzenie.
      Po co mieszkać w dużym domu? Można zamieszkać w kawalerce 30m2 w 4 osoby
      Po co mieć 2 samochody? Mąż i żona mogą sprzedać samochody, kupić 2 rowery, a dzieci jeździć autobusami.
      Po co jakieś pasje, zainteresowania, kursy? Po co kupować dziecku jakieś np rowery, deskorolki, rolki, narty, pianino, gitare, drony fpv, przybory bo malowania czy inne takie? Kupić telewizor za 2000, internet, netflix za 40 zł/miesięcznie i cyk oszczędzanie. Po co gówniarzom jakieś pasje i zainteresowania, kolonie, wakacje, mają nauke i internet, wystarczy.

      Dla was normalne "życie" = siedzenie w domu i robienie zakupów tylko na promocji, bo inaczej nie opłaca się wyjść do sklepu. Ja wam naprawdę wszystkim życzę, żebyście zaczęli zarabiać więcej i spełniać swoje marzenia, realizować różne pomysły. I zacznijcie wychodzić z domu, na miasto. Do kina, teatru, parku linowego, wodnego, ogrodu botanicznego, zoo, jest masa fajnych miejsc i zajęc, ale sporo kosztuje.

    •  

      @imajoke: przeciętne miesięczne opłaty z kredytem na mieszkanie + jakieś RTG AGD to 2500-3000 zł
      Jedna wypłata idzie na opłaty, a druga na jedzenie czyli jakieś 2.5k zostaje na odłożenie

    •  

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Pozytywny_gosc: Mam na myśli mądre oszczędzanie a nie pomysły ludzi wychowanych w prlu. Hobby jest jak najbardziej czymś na co warto wydawać pieniądze, oczywiście jeżeli cię na to stać. Bo jeżeli cię nie stać to w pierwszej kolejności powinieneś wydawać na rozwój by mieć lepszą prace.

      Zresztą zarządzanie finansami to rozbudowany temat, o samym oszczędzaniu można mówić godzinami.

    •  

      @imajoke: Ostatnio u mnie w pracy klient mówi, ze żona nie pracuje, on sam zarabia 2,5k i najem mieszkania trzeba opłacić i ledwo co zostaje a gdzie tu jeszcze życie czy jedzenie, a maja jeszcze dziecko. Jak można tak żyć to ja nie wiem

    •  

      Jajebie dyskusje o obiadach za 20pln albo 8pln dziennie na żarcie, a tu się człowiek w 20k miesięcznie nie mieści, co poszło nie tak? ( ͡° ʖ̯ ͡°)