•  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy to jest zgodne z prawem pracy?
    Pracuję od jakichś 6 miesięcy w międzynarodowym korpo jako zwykły, szary korpo-ludek. Jedną z zasad, która panuje u nas w pracy jest to, że każdy do każdego ma zwracać się po imieniu. Z racji tego, że nie mam w zwyczaju zwracać się do starszych ode mnie osób bezpośrednio na "ty", a także z racji że nie mam ochoty w ogóle się spoufalać i skracać dystans z ludźmi z pracy, to do wszystkich zwracam się per pani albo per pan, oprócz oczywiście do osób z którymi bezpośrednio pracuję.
    I teraz do meritum sprawy. Otóż w dniu dzisiejszym została nałożona na mnie kara porządkowa (NAGANA) za to, że nagminnie nie stosuję się do zasad obowiązujących w pracy, czyli po prostu nie mówię do ludzi na "ty". Już wcześniej zwracano mi uwagę z tego powodu, ale teraz dostałam zawiadomienie w formie pisemnej.
    Czy ktoś się już spotkał w swojej karierze zawodowej z tak abstrakcyjną sytuacją? Planuję tę naganę oprawić i powiesić w pokoju, bo takiej abstrakcji dawno nie widziałam.
    #pracbaza #praca #nagana #prawopracy #korporacja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #61e6039ff7bdff000a92911c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

    • poprzednie komentarze (69)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania twoje zachowanie jest dziwne i aspołeczne. Dorównuje, dojrzeje, nie wiem. Jak ci ktokolwiek, gdziekolwiek mówi, żebyś mówił mu po imieniu, to tak mów. Mówienie komuś na Pan/Pani gdy ta osoba sobie tego nie życzy, to nie jest kultura. A w korpo wszyscy sobie mówią na TY. Zrozum, że jak się tak zachowujesz z premedytacją, to ludzie to będą źle odbierali, nawet jakby nie było tej nagany. Na początku może ci być nieswojo, to zrozumiałe, ale ważne jest żebyś próbował mówić na ty, a jak użyjesz słowa pan/pani to mów wtedy "sorry, ciągle nie mogę się przestawić" i się uśmiechnij. Takie życie, ale wierzę że to ogarniesz :)

    •  

      @sphinxxx: nope, w danym miejscu obowiązują też normy danego kraju. A u nas normą jest per pan/pani. Do sądu nimi

    •  

      Dobrze ci tak, powinni ci jeszcze zrobić Bujaków

    •  

      @ismenka: do sądu pracy niech idzie i rozjedzie ich lekko

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: korpo ludki i ich problemy xD w kontrakcie masz zapisane, ze musisz lubic piwo ze sprite'm? xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Chore. Kiedy ponad efekty Twojej pracy przekłada się i zwraca uwagę na to, że jesteś dobrze wychowana. Stare korpo grzyby chcą się czuć młodzieżowo, ale to nigdy nie działa i jest sztuczne, a innych pracowników wprowadza się w poczucie winy, że coś robią źle kiedy robią dobrze. Mówię o odgórnych zasadach, no chyba, że ktoś osobiście poprosić żeby się zwracać do niego tak jak sobie życzy to co innego.

    •  

      @caslin: U mnie się prezes pieni jak ktoś powie do niego pan

    •  

      Ale czasem masz rozmowę z Ashar, Reshi, Ohre, Ärtur (to dziewczyna). Więc w korpo łatwiej jak wszyscy mówią tylko imię

      @Poldek0000: czasem mimo to jest problem. Masz w szeroko rozumianym teamie gościa z imieniem nijak się nie kojarzącym genderowo (tutaj było to Ute), na spotkaniach słyszysz głos kojarzący się raczej z pijackim barytonem, niż z księżniczką, więc powołując się przy następnym spotkaniu na słowa Ute spokojnie zagajasz "but he said". Po czym zapada taka niezręczna cisza, a po chwili ktoś cichcem bąka: "she said, she"

      pokaż spoiler Ute jest Niemką, to pewnie wiele wyjaśnia ;)

    •  

      Ergo - wywalczysz swoje, może nawet dostaniesz zadośćuczynienie i po wygranej będziesz niezwalnialny,

      @winstonyczerwonesetki: dalem plusa, bo jako pierwsza wskazujesz, ze nagana na tak watlych podstawach jest do skasowania przez sad pracy, ale wszystko lacznie z zadośćuczynieniem i byciem niezwalnialnym to niestety bzdury.

    •  

      po wygranej będziesz niezwalnialny

      @winstonyczerwonesetki: xD
      OP już i tak ma nieprzedłużoną umowę a ty pierdolisz, że niezwalnialny xD

    •  

      Ogarnij ziomek, mówienie po imieniu jest o wiele łatwiejsze, nie ma to nic z brakiem szacunku, wychowania, czy spoufalania się

      @Sihill_pl: zależy kto, i kiedy, uczył cię o zasadach szacunku do innych osób.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: o widzę ktoś się inspirował ostatnim postem z gorących przy pisaniu tej zarzutki xD

    •  
      w...................i

      +1

      @Tamerlan:

      Może jest łatwiej w budżetówce, tutaj to przerabiałem - w prywatnej firmie może być faktycznie problem. Chociaż raczej jeśli to spore korpo, to HR mocno się zastanowi nad jakąkolwiek czynnością wobec pracownika, który w sądzie pracy już wygrał. Z tego co słyszę to nawet januszexy nie spodziewają się sądu pracy i mocno panikują, jak ktoś korzysta ze swoich praw ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @GienekZFabrykiOkienek: gdzie ta informacja? Nie widzę nawet czy to umowa na czas określony czy nieokreślony. Jeśli na nieokreślony to będzie gimnastyka (np. zlikwidowanie stanowiska, a to nie jest takie proste) przy zwolnieniu.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wykopki już ci tu pozew do sądu pracy piszą, ale jedno pytanie: czy ta nagana była formalna, z wpisem do akt? Bo jeśli tak, to faktycznie sąd pracy, ale szczerze wątpię. Zapewne dostałeś pisemną połajankę i tyle. Możesz z nią zrobić co chcesz, ale nieśmiało sugeruję albo się dostosować, albo jeśli naprawdę mówienie na ty do starszych jest dla Ciebie aż tak wielkim problemem, zmień pracę.
      No sorry, wszedłeś między wrony, kracz jak i one. Jeśli w firmie wszyscy mówią do siebie na ty, dostosuj się. Choćby z tego powodu, że to ty tam jesteś nowy. Upierając się przy innej formie nie wykazujesz się kulturą, a właśnie upartością i brakiem chęci współpracy, a to nie jest dobry obraz pracownika.
      A co, gdybyś miał dress code? I to jeszcze wpisany w regulamin stanowiska, wręcz drobiazgowy z dokładnością do koloru krawatu/odcienia rajstop, jakie wolno ci założyć? Tak, wiem, głupie, ale serio, są takie firmy.

    •  

      gdzie ta informacja? Nie widzę nawet czy to umowa na czas określony czy nieokreślony. Jeśli na nieokreślony to będzie gimnastyka (np. zlikwidowanie stanowiska, a to nie jest takie proste) przy zwolnieniu.

      @winstonyczerwonesetki: Na 100% pierwszą umowę dostał na czas określony.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: I dobrze dziwaków trzeba piętnować

    •  

      Na 100% pierwszą umowę dostał na czas określony.

      @GienekZFabrykiOkienek: pierwszą pewnie tak, ale ona trwa zazwyczaj 3 miesiące. Więc jeśli pracuje pół roku to może mieć umowę na stałe

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: sam bym na ciebie donosił jakbyś się tak do mnie zwracał

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Mega pozytywnie wpływa na współpracę to skracanie dystansu, więc rozumiem korpo które mocno w to ciśnie. Dziwne że nagana a nie upomnienie, bo ciężkie naruszenie obowiązków to to nie jest, ale ogólnie rozumiem i raczej spróbuj się wpasować

    •  

      @winstonyczerwonesetki: dobry dzial HR zrobi tak, ze firma wyrucha pracownika bez mydla. Ale faktem jest, że niezależnie od sektora (publiczny/prywatny) popełniają czasem takie fuck upy, ze pracownik latwo zgarnia odszkodowanie przy zwolnieniu.

    •  

      pierwszą pewnie tak, ale ona trwa zazwyczaj 3 miesiące

      @Limonene: na 3 miesiące to jest umowa na okres próbny

    •  

      na 3 miesiące to jest umowa na okres próbny

      @GienekZFabrykiOkienek: no i co to zmienia? To też jest umowa o pracę, tyle że się nazywa "na okres próbny". Teraz większość firm od razu po próbnym daje zatrudnienie na stałe, szczególnie jeśli to jakieś duże korpo.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Teraz większość firm od razu po próbnym daje zatrudnienie na stałe, szczególnie jeśli to jakieś duże korpo.

      @Limonene: Takiemu ufoludkowi jak OPka raczej by nie dali, no ale możemy tylko gdybać.

    •  

      Takiemu ufoludkowi jak OPka raczej by nie dali

      @GienekZFabrykiOkienek: aha XD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:

      Otóż w dniu dzisiejszym została nałożona na mnie kara porządkowa (NAGANA) za to, że nagminnie nie stosuję się do zasad obowiązujących w pracy

      Masz kij w dupie.

    •  

      I teraz do meritum sprawy. Otóż w dniu dzisiejszym została nałożona na mnie kara porządkowa (NAGANA) za to, że nagminnie nie stosuję się do zasad obowiązujących w pracy, czyli po prostu nie mówię do ludzi na "ty". Już wcześniej zwracano mi uwagę z tego powodu, ale teraz dostałam zawiadomienie w formie pisemnej.

      @AnonimoweMirkoWyznania: no i słusznie. nie potrafisz dostosować się do kultury organizacyjnej w firmie, mimo jasnego przedstawienia ci jej na samym początku. na co liczyłeś?

    •  

      @KochanekAdmina: Wypowiadałeś się w temacie, na podstawie, którego OP zrobił baita i odpowiadasz i tak na poważnie. bk z cb xd

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: W Polsce nie jest to popularny zwyczaj, natomiast w innych krajach Europy zachodniej jest to norma. Nawet do "szefa wszystkich szefów" zwracam się na Ty. Na początku też było to dla mnie niekomfortowe, jednak udało mi się przywyknąć i teraz nie wyobrażam sobie zwracać się do współpracowników w inny sposób. Także nie przejmuj się, spróbuj się przełamać i nie traktuj tego jako formy spoufalania się. Naprawdę nikogo tym nie urazisz.

    •  

      ale Pan Prezes by się chyba zapienił gdyby ktoś mu powiedział po imieniu, a Pani Krysia główna księgowa lat 59 i 11 miesięcy byłaby urażona aż do emerytury

      @caslin: Pracowałem w różnych firmach i mówiłem do każdego po imieniu, bo taki jest standard, i nikt się nigdy nie obrażał niezależnie od jego stanowiska ani wieku.

      Jeździłem też na spotkania z prezesami firm zatrudniających kilka tysięcy osób, którzy byli dwa razy starsi ode mnie i albo od razu przechodzilismy na "Ty" albo odbywało się to z automatu bez żadnego "może przejdźmy na Ty?", tylko po prostu mówiliśmy sobie po imieniu od początku.

    •  

      Wystarczy się zwracać bezosobowo i po problemie. Po co tworzyć problemy tam gdzie ich nie ma

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: A dlaczego masz taki problem ze zwracaniem się na "ty". To jest powszechne w wielu firmach, korpach, itd. Fakt, że do kogoś mówisz po imieniu nie jest jednoznaczny ze spoufalaniem się. Przecież nie musisz się z tymi ludźmi kumplować, umawiać na herbatki i jeździć na wspólne wakacje ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nienawidzę pracować z Polakami, bo połowa to kasztany bez obycia i poczucia humoru. Jak widzę, że ktoś wyjeżdża z per pan w megakorpo to iksde

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: jaki ty głupi jesteś xD typowy korpo ludek

    •  

      Czy ktoś się już spotkał w swojej karierze zawodowej z tak abstrakcyjną sytuacją?

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nie, bo pewnie nikt się nie spotkał z tak abstrakcyjną sytuacją, żeby ktoś na siłę mówił wszystkim Pan/Pani podczas gdy każdy ze sobą jest z automaty na "Ty".

      Wprowadzasz ludzi w zakłopotanie, wprowadzasz niezręczną atmosferę w pracy i powodujesz dyskomfort. Skoro byłeś upominany na ten temat kilkukrotnie słownie, to nagana pisemna wcale a wcale mnie nie dziwi. Tym bardziej, jeśli być może zasada jest zapisana gdzieś w regulaminie firmowym.

    •  

      @Jarek_P: dlatego mile widziane jest albo zdjecie albo choć niebieski\rozowy avatar w Outlook ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jak ci kazali, to musisz się dostosować lub odejść. U mnie w pracy zwracam się do współpracowników Pan/Pani, chyba że ktoś sobie tego nie życzy, bo czuje się staro.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania a czemu nie chcesz mieć kolegów w pracy to dziwne

    •  

      dlatego mile widziane jest albo zdjecie albo choć niebieski\rozowy avatar w Outlook ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Poldek0000: w moim korpo zdjęcie jedni mają, inni nie mają, tych ze zdjęciem jest zdecydowanie mniej. O niebieskich/różowych avatarach, czy choć paskach w ogóle poza wykopem i tym podobnymi stronami jeszcze nie słyszałem. Nie byłoby to w sumie głupie :)

    •  

      Można komuś mowić na ty i nie spoufalać się i trzymać dystans XD Pani/Pan magicznie przed nie chroni i też zwracając się do kogoś po imieniu nie czyni tej osoby moim ziomkiem z automatu. To musi być bait.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Pracując tam zgadzasz się na panujące tam zasady. Pracujesz tam z własnej woli.
      Dostosuj się albo zmień miejsce pracy.

    •  

      w moim korpo zdjęcie jedni mają, inni nie mają, tych ze zdjęciem jest zdecydowanie mniej

      @Jarek_P: u mnie dużo ludzi ma zdjęcia, ale jeden człowiek jest taki, że nie wiem czy to chłop czy kobita xD Nie dość, że zdjęcie właściwie nic nie mówi, bo twarz podobna zupełnie do nikogo, to jeszcze idealnie neutralny głos.
      Ale niektórzy za to mają w stopkach dopisek "she" albo "he", szczególnie Azjaci. Co bardzo się przydaje, bo jak zaczęłam pracować to nie wiedziałam, że Cory abo Jamie to kobiety i adresowałam maile "Dear Ladies and Jamie"

      +: Jarek_P
    •  

      ale Pan Prezes by się chyba zapienił gdyby ktoś mu powiedział po imieniu, a Pani Krysia główna księgowa lat 59 i 11 miesięcy byłaby urażona aż do emerytury. Komu się mówi na "pan" a komu na "ty" to wcale nie jest taka zerojedynkowa sprawa

      @caslin: No chyba, że pracujesz w normalnej firmie/korpo, gdzie ani Prezes, ani Pani Krysia nie są wyjątkami. To dosyć powszechne.

    •  

      i adresowałam maile "Dear Ladies and Jamie"

      @Limonene: uh, jak to dobrze, że u mnie w sumie od zarania dziejów ogólnie przyjętą formą zaczynania maila jest "Hi". Ale korpo stricte techniczne, więc klient też jest bez krawata, nikt się nie pierdzieli z formułkami :)

    •  

      jak to dobrze, że u mnie w sumie od zarania dziejów ogólnie przyjętą formą zaczynania maila jest "Hi"

      @Jarek_P: u nas trzeba adresować konkretnie, bo niepisaną regułą jest, że jeśli mail się zaczyna od "hi" albo "hi all" i ma więcej niż jednego adresata, to nikt na niego nie odpowie xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: W języku polskim masz per Pan i Pani, ale pracując dla zagranicznej firmy międzynarodowej obowiązuje inny kod zachowania - trochę jak w strefie bezcłowej. Ludzie to czasem nazywają korporacyjną nowomową - i w sumie to jest właśnie to, nowomowa. Dlatego masz asapy, crunche i dedlajny - jest to swoisty język pidżynowy opart na polskim i angielskim.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: obrażasz ich stare baby chcą żebyś mówił im Basiu Kasiu najlepiej jeszcze na balety je zapraszał xdd

    •  

      cie do osób z którymi bezpośrednio pracuję.
      I teraz


      @AnonimoweMirkoWyznania: to nie jest kultura, normy kultorowe są bardzo płynne, to co ty uważasz, nie jest jak widzisz standardem dla wszystkich. Slcuhanie pan pan, prosze pana w korpo jest bardzo irytujące, zdaża sie u mlodych, ale szybko przechodzi. Ale jak to trwa pare miesiecy, to ludzie maja tego dosyc. Naprawde ludzie starsi od ciebie nie chca byc "panowani" non stop, to głupie, nie kulturane, takie coś jak całowanie kobiet w ręke. Wujek staszek też uważa to pewnie za szczyt kultury

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Uwielbiam wpisy gdzie OP chcę być super indywidualistą IQ200 (fedora) ponad wszystkimi a ludzie go orają w komentarzach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: comment_9pIKzXn2TqXDFBDp86WeIUWdRVuuqORW.jpg

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania
      Zapytales czy to zgodne z prawem pracy a p*lactwo I korposzczury chcą cię dosłownie zajebac w komentarzach xD. Co to jest za naród? Ja pierdole.

    •  

      ale Pan Prezes by się chyba zapienił gdyby ktoś mu powiedział po imieniu, a Pani Krysia główna księgowa lat 59 i 11 miesięcy byłaby urażona aż do emerytury. Komu się mówi na "pan" a komu na "ty" to wcale nie jest taka zerojedynkowa sprawa

      @caslin: @kazal: przypomnieliście mi opowieść mojej mamy sprzed lat, właśnie takiej księgowej lat 59 (wtedy, obecnie Mama już nieobecna), pracującej w takim typowym peerelowskim biurze - gdy w latach '90 przyszło nowe, zmieniła im się (ze trzy razy) dyrekcja, któryś z nowych dyrektorów z nadania (firma "państwowa", nowy dyrektor co prawda nie miał za grosz doświadczenia w dziedzinie, której miał dyrektorować, ale za to miał kontrakt managerski, z pensją równą sumie wszystkich pensji swoich podwładnych) chciał się koniecznie wykazać i wysłał swoich podwładnych na kurs z "nowoczesnego zarządzania".
      Kurs - z tego, co mama opowiadała to było takie typowe interpersonale pierdolololo, w każdym korpo to jest, "poznaj swoje słabe i mocne strony", "mowa ciała", "analiza zadań" - no wiadomo. Tylko że tu na ten kurs poszedł postpeerelowski beton typu "pani Krysia z księgowości", "pani Halinka z kadr", "PAN(!!!) Zastępca Dyrektora Waldemar" i tak dalej. A tu wyskakuje im szczyl, lat 22 i zagaja:
      - cześć, jestem Romek, chciałbym was bliżej poznać, proszę aby każdy na karteczce przed sobą napisał swoje imię i od tej pory na tym szkoleniu zwracamy się do siebie PO IMIENIU!
      Podobno cisza zapadła, po czym PAN(!!!) Waldemar burknął:
      - a co, jeśli ktoś sobie nie życzy, żeby do niego zwracano się po imieniu?

    •  

      Planuję tę naganę oprawić i powiesić w pokoju, bo takiej abstrakcji dawno nie widziałam.

      @AnonimoweMirkoWyznania:

      pff ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      ja dostałem naganę za nieobecność na DOBROWOLNYM wyjeździe integracyjnym, przebij to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      No chyba, że pracujesz w normalnej firmie/korpo, gdzie ani Prezes, ani Pani Krysia nie są wyjątkami. To dosyć powszechne.

      @kazal: Pracowałam w czterech firmach zatrudniających 3x1000 i 1x400 pracowników i tylko w tej najmniejszej prezes kazał mówić do siebie na "ty", w tych większych byłaby to ogromna obraza majestatu

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      bo niepisaną regułą jest, że jeśli mail się zaczyna od "hi" albo "hi all" i ma więcej niż jednego adresata, to nikt na niego nie odpowie xD

      @Limonene: to jest reguła znana z każdego korpo i wiedza tajemna, którą się zyskuje wraz z doświadczeniem (a co bardziej doświadczeni i ogarniający przy tym outlooka mają nawet w poczcie reguły automatycznie przerzucające maile "do wszystkich" do śmieci.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: macie tam chociaz przerwe na siku raz dziennie ?

    •  

      @Limonene

      jak to dobrze, że u mnie w sumie od zarania dziejów ogólnie przyjętą formą zaczynania maila jest "Hi"

      @Jarek_P: u nas trzeba adresować konkretnie, bo niepisaną regułą jest, że jeśli mail się zaczyna od "hi" albo "hi all" i ma więcej niż jednego adresata, to nikt na niego nie odpowie xD

      Co? ( ಠ_ಠ)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Co? ( ಠ_ಠ)

      @emesc: no rozmywasz odpowiedzialność wtedy, tak samo jak żona ci padnie na ulicy i zawołasz "niech ktoś wezwie karetkę" to nikt z grupy 20 osób jej nie wezwie, a jak wskażesz paluchem i powiesz "ty dzwoń" to dana osoba zadzwoni

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: mówienie na „ty” jako spoufalanie się w 2022 roku xD
      Ogarnij ziomek, mówienie po imieniu jest o wiele łatwiejsze, nie ma to nic z brakiem szacunku, wychowania, czy spoufalania się


      @Sihill_pl: Mowienie na Ty to forma spoufalania, to że przebywasz wkregu znajomych lub jakimś około koleżeńskim środkowisku i tego nie zauważasz, że działą to tak samo w innych okolicznościach.

    •  

      @caslin: Pracuje w firmie która zatrudnia jakieś niecałe 40 tysięcy ludzi, polskiej. Do prezesa mówimy po imieniu ;)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: greethinker, prawdziwe indywiduum, jak ci nie pasują zasady to przecież można się zwolnić. Z drugiej strony nie rozumiem aż takiego ciśnienia na to, żeby dawać naganę. Musiałeś czymś podpaść :D

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: świetne, 10/10 dawno nie było tak wybornego :-).

    •  

      nie mam w zwyczaju zwracać się do starszych ode mnie osób bezpośrednio na "ty",

      @AnonimoweMirkoWyznania: to się naucz xDD dzizes co za problem... powiem wiecej, to zajebista opcja bo teraz do wszystkich nawet poza korpo zyciem zwracam się per ty i mam wyjebane, fajna sprawa, dodaje +100 do pewnosci siebie

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Polecam psychologa. Nie umiesz w relacje z ludzmi z jakiegos powodu.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zmień pracę jak nie umiesz się dostosować do środowiska w którym pracujesz
      Ja mając 21 lat i chodząc ciągle naćpanym do pracy(miałem roczny epizod ćpania) do każdego mówiłem na ty jak przykazane. W końcu mi zwracano uwagę że przesadzam bo do 60 letniego prezesa banku który przyjechał z wizytą zza granicy mówiłem jak do ziomka z osiedla.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zastanów się czy chcesz pracować z takimi zjebami.

    •  

      Jak najbardziej jest to zgodne z prawem pracy. Jeśli chcesz sam tworzyć zasady to zausz firmę

      @kaaban: nie jest - firma nie masz szans uzasadnić rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych
      @nicnieslyszalam: grube urojenia widzę xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wg mnie jesteś co najmniej dziwny. Ja prdl ( ಠ_ಠ)

    •  

      @caslin: nie zgodzę się. To naprawdę różnie bywa. Pracowałam w firmach (fmcg i it) gdzie do samego prezesa/ceo czy jak mu tam mówiło się na "ty", podobnie jak przyjeżdżał ktoś z siedziby głównej z zagranicy to podobnie- per "ty". Pracowałam też w firmach (polski biznes i bankowość) gdzie do prezesa trzeba było mówić panie prezesie a i do starszych osób (50+) mówiło się per "pan/i" lub mówiło się per pan tylko do prezesa. Moim zdaniem tu nie ma za bardzo zasady.

    •  

      takie panują w tej korporacji zasady. Podobnie jest z dress codem..

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Szybko idź do radcy prawnego/adwokata, z chęcią przyjmie tę sprawe bo wygrana w sądzie w 100%. Nagana powinna być za ciężkie naruszenie obowiązków, za mówienie per Pan, zamiast na Ty nie mogą czegoś takiego wystawić.

    •  

      nie mówię, że ta nagana się należy, ale bycie kulturalnym i obycie to w tym przypadku raczej dostosowanie się do zasad danej społeczności

      @LeVentLeCri: To nie są zasady danej społeczności bo nie nie ona je stworzyła tylko jakiś jeden typ co za biurkiem siedzi im narzucił.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ale taguj to #problemypierwszegoswiata xDDD

      Mi by nie pasowało i bym się po prostu zwolnił, zamiast pi#$*lić głupoty w Internetach.

      +: kaaban
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: 1/10 bo szybko podchwyciles temat z tamtego komentarza. dla nieswiadomych to gowno bait

    •  

      Masz do wszystkich mówić na ty... ale Pan Prezes by się chyba zapienił gdyby ktoś mu powiedział po imieniu, a Pani Krysia główna księgowa lat 59 i 11 miesięcy byłaby urażona aż do emerytury

      @caslin: czo O.o nigdy się z czymś takim nie spotkałem, pomijając że prezesów korporacji to raczej w Polsce się nie uświadczy, co najwyżej Bogu ducha winnych dyrektorów oddziałów lokalnych, a do nich można spokojnie mówić jak się tylko komu podoba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak są zasady to są zasady, nie wyobrażam sobie patrzeć czy jakaś pani Jadzia czuje, że powinna egzystować na płaszczyźnie powyżej wszystkich innych, raczej nie jest to zdrowe podejście

    •  
      Twoja__Pani

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania: ja tez mówiłam w swojej pracy do starszych Pan/Pani na co odpowadali mi „hehe aż taka stara jestem, weź mnie nie obrażaj dziewczyno” i nie wiedziałam jak zareagować a czasem się zdarzyło, ze grom starszych kolegów i koleżanek zaśmiali sie z tego. Dla mnie to zabawne i tyle

    •  

      @Victus_est_in_vita: a może ludzie odkryli że wolą nie pierdolić się w pan/pani jeśli spędzają z tymi samymi osobami w pracy 8 godzin życia dziennie? To tak jakbyś w szkole mówił do swojego kolegi "Wojciechu" lub "panie Wojtku". Praca jest częścią życia czy się tego chce czy nie a mówienie per ty znacznie ułatwia komunikacje werbalną jak i pisemną. Poza tym w korpo stanowisk jest od groma i szkoda czasu na zastanawianie się czy dana osoba jest na odpowiednio wysokim stanowisku żeby sobie zasłużyła na mówienie per Pan/i. To jest naprawdę upierdliwe jeżeli jest ta jedna osoba która postanawia się wyłamać i mówi uparcie per pan/i do wszystkich. I jeżeli takie coś wam nie odpowiada to po prostu nie męczcie się w tego typu robocie bo zamiast wychodzić na kulturalnych i dobrze wychowanych wychodzicie na ludzi którzy mają problem z dostosowaniem się do reszty grupy.

    •  

      Głupio, nie głupio. Jesteś w korpo - kracz jak i one.

    •  

      @aleksc: no ja bym nie przesadzał z tym dzień dobry. Bratu i mamie też mówię dzień dobry, a mam z nimi świetne relacje. No chyba że mówi ci dzień dobry Panie Koksu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Zgłoś do PIPu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Wap30: ja jak byłem w korpo to był prezes ale nigdy nie miałem dylematu jak do niego mówić, bo niby kiedy taki szarak jak ja miałby mieć z nim kontakt. Chyba tylko gdyby mnie przepuszczał przez przejście wyjeżdżając z parkingu swoim lambo XD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: to jest klasyczny przykład kija w dupie ze strony OP-a. U mnie w korpo też jest ta zasada (ja akurat jestem starsza od znaczącej większości rozmówców) i jestem zdecydowanym tego zwolennikiem - skraca dystans i naprawdę ułatwia komunikację.

      Tak czy inaczej pracodawca o coś regularnie prosił, ty to masz w dupie bo uważasz inaczej - nagana zasadna w pełni. I nie zdziw się, jak ci korpo podziękuje za współpracę, bo to jest traktowane jako "problem z komunikacją", a takiego czegoś żaden menago nie lubi.

      A jak się nie chcesz z ludźmi z pracy spoufalać, to chyba trzeba zmienić ścieżkę kariery.

    •  
      C............0

      +1

      @AnonimoweMirkoWyznania: patrz mamo, debil

      +: Jcdx
    •  

      @sliti666 @winstonyczerwonesetki: lol, nope, tutaj firma wygra, a OP-ka tylko się w sądzie pracy by zbłaźniła.

    •  

      @Limonene:

      @emesc: no rozmywasz odpowiedzialność wtedy, tak samo jak żona ci padnie na ulicy i zawołasz "niech ktoś wezwie karetkę" to nikt z grupy 20 osób jej nie wezwie, a jak wskażesz paluchem i powiesz "ty dzwoń" to dana osoba zadzwoni

      źródło: wykop.pl

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: w sumie wątpię, by cię mieli za to wyrzucić, jeśli się uprzesz

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: mówienie na „ty” jako spoufalanie się w 2022 roku xD
      Ogarnij ziomek, mówienie po imieniu jest o wiele łatwiejsze, nie ma to nic z brakiem szacunku, wychowania, czy spoufalania się

      @Sihill_pl: Eeee zgadzam się, ale ja sam miałbym z tym irracjonalny problem. Rodzice mnie tak wychowali i zajebiscie ciężko jest mi bez żenady do kogoś 30 lat starszego ode mnie mówić na Ty ¯\(ツ)

    •  
      C............0

      0

      @vertoo: niektórzy, np z "wyższych sfer" nie spoufalają sie z ludzmi. Takie wychowanie, z tym ze to sa ludzie bajecznie bogaci. Moja znajoma hrabina nigdy nie mowi mi bez "pan" mimo ze znam ja od dziecka.

      A wykopek jak to wykopek. Wyjebią leszcza i tyle

    •  

      Ludzie by się dali pokroić, żeby mieć w robocie luźną atmosferę i nie musieć każdemu panować, ale oczywiście zawsze znajdzie się jakiś alternatywny wykopek, który oburza się, że do starszej od siebie osoby musi być po imieniu. Skoro im to nie przeszkadza i życzą sobie, żeby do nich mówić po imieniu, to o co Ty masz ból tyłka? To jest brak szacunku do współpracowników, a nie mówienie im po imieniu.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: idź do sadu pracy jak sie nie zgadzasz z nałożona nagana nic nie ryzykujesz a moze wygrasz

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: szefostwo musi byc raczej chamskie, skoro im przeszkadza uzywanie form grzecznosciowych. Nie sa przeciez obrazliwe.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: mówienie do siebie na ty w pracy niezależnie od wieku to najlepszy wynalazek tego wieku

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: niestosowanie do wewnętrznych regulacji pracodawcy może być podstawą do nałożenia kary finansowej.

    •  

      @Pan_Orama nie wiem jak OPke ale mnie nauczono w dzieciństwie używania formy Pan/Pani. Mam pod sobą m.inn. starszych ode mnie pracowników ale nie potrafię przechodzić na Ty z kimkolwiek. To tak jakby zakazali używania zwrotów poproszę czy dziękuję. Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci.

      +: M.....i
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:

      Prawnie: idz do sadu, masz spore szanse na wygrana.
      Zyciowo: ja bym na ich miejscu cie po prostu wyrzucil z tej roboty z jakiegos lipnego powodu, kiepsko to rozegrali. Sorry, ale w grupie tego typu jednostki co robia problemy z niczego powinno sie usuwac, dla dobra ogolu.

    •  

      @Aou: Kultura nakazuje dostosowywac sie do panujacych obyczajow. Uzywanie formuly Pan/Pani w tej sytuacji jest po prostu niemile i moze byc uznawane nawet jako zlosliwe, bo klasyfikujesz osoby jako stare/mlode. To juz lepiej jakby uzywac tej formuly do wszystkich. Bo jak klasyfikujesz osobe starsza? Sprawdzasz im metryke? Patrzysz po wygladzie? Tobie by bylo milo jakby cie tak klasyfikowali, a kogos kto siedzi obok i wyglada mlodo, ale jest de facto starszy, juz nie?

    •  
      M.....i

      0

      Wpis dla mnie mega abstrakcyjny. Naprawdę nie widzę jaki masz problem. Sapiesz się jak niebinarne Julki ze swoimi zaimkami.

      @CheSlaw: pewnie tak naprawde po to zakazano uzywania pan/pani, zeby nie narzucac płci xd więc to nie ona sapie sie z zaimkami ;p

    •  

      @winstonyczerwonesetki:

      nie wpływa negatywnie na atmosferę czy wydajność w pracy
      No tutaj się mylisz, bo pewnie sporo współpracowników może stwierdzić, że to właśnie psuje atmosferę, że OP się od nich dystansuje, i nie stosuje do zasad które uznali wszyscy, do tego np. mogą stwierdzić że mają przez to problem np. z kontaktem z nim ¯\_(ツ)_/¯ Jeśli zwracano mu uwagę wielokrotnie to nagana jest naturalnym kolejnym krokiem do zdyscyplinowania pracownika, by trzymał się panujących w firmie zasad. To jest taka sytuacja jakby w firmie był dresscode jakiś konkretny a OP miał to gdzieś i notorycznie przychodził do roboty w japonkach, też przecież to nikomu nie przeszkadza, no ale jednak, prawda?

    •  
      M.....i

      +2

      dla mnie ten nakaz uprymitywnia ludzi

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jaki masz problem osiołku mów po prostu do ludzi po imieniu i tyle jak każdy tam tak robi

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      k..................a

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania: Rigcz, jazda z p0lakami burakami takimi jak wy

    •  

      To twoje zachowanie z mowieniem per 'pan/pani' jest niekulturalne. Ja jak cwicze na silowni i przychodzi jakis młokos 18 lat i mowi do mnie 'dzien dobry' to mnie to mega irytuje, bo czuje sie stary a nie chce tak sie czuc. Tak samo jest w pracy, obrażasz w ten sposob ludzi mowic im per pan/pani, czuja sie w ten sposob starzy - to mega chamskie

      @aleksc: czemu jakis dzieciak ma mowic obcej mu osobie czesc jakoby sie co najmniej znali? xD jak CI to przeszkadza to powiedz temu mlodzikowi na silowni zeby Ci mowil po imieniu. Moze i jest to cringowe, ale nie wiele bardziej niz narzekanie, ze obca osoba mówi Ci dzień dobry xD

    •  

      nie mówię, że ta nagana się należy, ale bycie kulturalnym i obycie to w tym przypadku raczej dostosowanie się do zasad danej społeczności

      @LeVentLeCri: Nie, jeśli te zasady łamią podstawowe zasady współżycia społecznego, a do nich należy w Polsce zwracanie się do obcych osób na Pan/Pani.

    •  

      Mówienie do siebie po imieniu w miejscu pracy skraca dystans i integruje załogę, wiec jest preferowane.

      @nicnieslyszalam: Preferowane przez przełożonych, warto dodać, bo z perspektywy pracownika skracanie dystansu nie jest niczym pożądanym xD

      +: Aou, M.....i +4 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: świnie zawsze mówią jak ma być a te jebane per pan to z dobrego wychowania i z szacunku do starszych ostatni kraj gdzie się używa prawej półkuli to raczej firma musi akceptować nasze zasady zresztą nie badz korposzczur od włączenia w dupę skrzywisz sobie kręgosłup jest to niezdrowe psychicznie fizycznie a jeszcze ciebie ubogaca kulturowo

      +: bomba4
    •  

      @Victus_est_in_vita: uczelnie sa skansenem PRLu z zasadami wywadzacymi sie z tamtych czasów, te dziadki mówią do siebie wciąż "panie kolego" ? :)) To bierze sie z hierarchicznego spoleczenstwa, gdzie trzeba bylo non stop podkresclac, ze ja jestem wazniejszy niz ty. A w korporacji, chcemy miec jak najbardziej plaska strukturę, nie chcemy socjalnej hierarchii , bo to nieefektowne zarzadzanie.
      Pracuje tez wkorpo i tez mielismy młodych pracowników, którzy mówili per pan, ale szybko im to przechodzilo i rozumieli zasady. Bo tak, przeszkadza to ludziom

      +: Alinous
    •  

      obcych

      @kilemile: obcych, a nie tych z którymi pracujesz

    •  

      @Wieczna_Konkubina:

      do wszystkich zwracam się per pani albo per pan, oprócz oczywiście do osób z którymi bezpośrednio pracuję

      a może ludzie odkryli że wolą nie pierdolić się w pan/pani jeśli spędzają z tymi samymi osobami w pracy 8 godzin życia dziennie? To tak jakbyś w szkole mówił do swojego kolegi "Wojciechu" lub "panie Wojtku".

      Moze najpierw przeczytaj wpis i dopiero komentuj?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania ja bym Ci oprócz nagany dał pałę

    •  

      @topikPajak: biorąc pod uwagę zasady z poprzedniego stulecia to tak. Teraz o wiele bardziej takie rzeczy się rozluźniają i nigdy nie czułem, że ktoś się spoufala mówiąc na „ty”, szczególnie jak na codzień z kimś pracuję

      +: mcsQ
    •  

      @miki4ever Taaa.. Musisz krakać tak jak one. No nie. Myślę że mówienie per pan do ludzi w wieku moich rodziców nie jest dla nikogo krzywdzące. Jak pracowałem w korpo to jak był problem finansowy to odczuwali go właśnie ci będący z menadżerką per Ty, a ci per Pan dostawali całe premie bo łatwiej powiedzieć :Wiesz Maciek, nie ma kaski w tym miesiącu musisz poczekać na premie niż to samo mówić w formule per Pan. Są wadozalety takiego rozwiązania. PS. Czy jak pojadę do Arabii na kontrakt mam nagle swoją kobietę traktować jak oni swoje. No nie. Więc to ze kultura to dostosowywanie się jest kompletną bzdurą.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wyjmij kij z dupy to od razu zaczniesz mówić normalnie ludziom po imieniu.

    •  

      @bomba4: "Obcość" jest stopniowalna. Inaczej traktuje się najbliższych pracowników, a inaczej dalszych. Sąsiedzi też nie są obcy, ale nie mówię do nich na Ty, bo nie mam 20 lat i to nie moi kumple z bloku. Przechodzenie na Ty w korpo ma jeden powód i jest nim skracanie dystansu w celu większego zaangażowania pracowników w pracę, jest to więc pośrednio forma manipulacji pracownikowi, której większość jest nawet nieświadoma. O ile w IT to nie jest problem, bo i tak się można opierdalać i nikt nie zwróci uwagi, a na nadgodziny reaguje się uniesieniem brwi, o tyle w zwykłym szarym korpo już sytuacja ma się inaczej.

      A już zwłaszcza absurdalna jest sytuacja, gdy pracodawca jednocześnie wymaga mówienia sobie na Ty, bo to takie hehe luźne i skraca dystans, a jednocześnie wymaga określonego dress code'u.

      +: bscoop
    •  

      Kiedy wchodzisz między wrony…

    •  

      @Missudi: Pracuje w takich korpo od kilkunastu lat. To że wszyscy zwracają się tu do siebie po imieniu w żaden sposób nie przekreśla tego że zwracasz się do kobiety/mężczyzny i używasz odpowiednich do tego zaimków. A też zdarzają się pomyłki - szczególnie jak współpracujesz z kimś z za granicy i okazuje się że ktoś czuje imię wyglądało na męskie okazuje się być kobietą lub na odwrót.
      Wymóg zwracania się do siebie po imieniu jest zwyczajnym ułatwieniem i ujednoliceniem standardów w międzynarodowej firmie. I nie musisz się zastanawiać jak zwrócić się do kogoś z Kazachstanu czy RPA.

    •  

      Powinni zamiast nagany dać Ci środek na przeczyszczenie.
      Byś się tego kija pozbył...

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jest to dziwne, ale zależy jak wyglądała sytuacja. bo jesli do starszego od ciebie pana Zdziśka mówisz per "pan", a on tobie "mów mi Zdzichu!", a ty dalej do niego per "pan" to to się kupy nie trzyma. Ale jeśli na dzieńdobry każdej nieznanej osobie mówiesz per "pan, pani" to to jest normalne zachowanie i za to żadnych upomnień byc nie może. W ogóle to jakaś abstrakcyjna sytuacja.

    •  

      @topikPajak: biorąc pod uwagę zasady z poprzedniego stulecia to tak. Teraz o wiele bardziej takie rzeczy się rozluźniają i nigdy nie czułem, że ktoś się spoufala mówiąc na „ty”, szczególnie jak na codzień z kimś pracuję

      @Sihill_pl: twoje parafrazując „nie zgadzam się bo będąc w kręgu kolegów z pracy to działa”

      Jest średnia odpowiedzią na moje:

      @topikPajak równie parafrazując ”jesli wyjdziesz z poza kręgu koleżeńskiego zobaczysz ze robi to różnice.”

      Właściwie to nią nie jest. Ignorujesz to co Ci nie pasuje, i zgadzasz się z czym się zgadzasz, ale mówisz ze jestes w opozycji i ze to co japowiedzialem to w sumie tak ale jak cosss jest stare i nie nowoczesne xD
      Jaki to jest kogiel mogiel xd

    •  

      @Aou: Czyli jak ktos jest w wieku twoich rodzicow, ale dobrze wyglada to juz wtedy nie mowisz na Pan/Pani? A jak bedziesz rozstrzygac kwestie wieku, spytasz o PESEL? No i co w momencie, jak ktos ma 50 lat i mowisz na niego per Pan, a ktos ma 51 i mowisz po imieniu? Ja bym sie srednio czul, jakby ktos wyroznial mnie przez to, ze jestem starszy od innych.

    •  

      @sphinxxx: xD no pani dyrektor pani naczelnik idzie kurwicy dostac

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: absurdalne jest to że znając jasno i wyraźnie zasady( nie są jakieś super dziwne i nieetyczne czy też uwłaczające godności człowieka), będąc pouczania jak piszesz wcześniej nadal nie dotarło do Ciebie, to wręcz absurdalne że do inteligentnej osoby bez stwierdzonych ułomności trzeba aż napisać żeby dotarło jakie są zasady panujące w miejscu pracy.

    •  

      @pies_ogrodnika: Nie, on mowi per Pan tylko do osob co staro wygladaja

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nie spotkałem się z czymś takim ale ejst to oczywiście idiotyczne, cała ta zasady i jeszcze to że ktoś robi z tego problem

    •  

      Szczerze polecam - firmy nie są zazwyczaj przygotowane na taki obrót sytuacji, a można sporo ugrać.

      @winstonyczerwonesetki: tak, jedno usunięcie nagany i jedno zwolnienie za porozumieniem. Jeżeli te dwie rzeczy to sporo, to spoko.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Nie uszczęśliwiaj ludzi na siłę, chcą żeby mówić na Ty to się dostosuj, co Ty próbujesz osiągnąć?

    •  

      @johtypytyhyn: Skąd pomysł, że chcą? To jest "polityka firmy". Dla wielu starszych osób niezbyt komfortowa.

    •  
      w...................i

      0

      @wascimatka: Tak, HR w korpo po sprawie w sądzie się podłoży przymuszając do podpisania "za porozumieniem", nie mając gwarancji że nikt nie nagrywa. Będzie super. XD

    •  

      @kilemile: chcą, w sensie przełożeni. Też zakładam, że nie są młodsi tylko starsi od OPki. Ja bym na miejscu starszych osób się cieszył bo gdy wszyscy są na Ty, łatwiej jest nawiązać przyjacielskie relacje, zwrócić uwagę na coś. W ogóle to Paniczowanie w Polsce mnie wkurwia ( ͡° ʖ̯ ͡°) Źle ocenisz wiek, powiesz na Ty i zaraz wielka obraza majestatu jaśnie księcia

    •  

      Tak, HR w korpo po sprawie w sądzie się podłoży przymuszając do podpisania "za porozumieniem", nie mając gwarancji że nikt nie nagrywa. Będzie super. XD

      @winstonyczerwonesetki: kto zmusza? Normalna sytuacja w korpo, zaproponują odprawę i nara. Nikt się nie będzie z takim zjebem męczył latami. Skąd Ty mieszkasz :-D

    •  

      bycie kulturalnym i obycie to w tym przypadku raczej dostosowanie się do zasad danej społeczności

      @LeVentLeCri: @AnonimoweMirkoWyznania: To się nazywa konformizm. Człowiek kulturalny szanuje zasady panujące w grupie, ale też ma szacunek do własnych.
      Sama nagana w tym przypadku mnie jakoś specjalnie nie dziwi, ale to że opka zdecydowała się na pracę w tym korpo już tak. Jeśli zasady danej organizacji stoją w sprzeczności z twoimi to zweryfikuj swoje podejście, albo poszukaj innego miejsca pracy.

    •  
      w...................i

      0

      @wascimatka: Odprawę w czasach kiedy o pracę zajebiście trudno od ponad dwóch lat. XD Zakładam, że OP nie chce nic zmieniać - bo już by uciekł. Więc zwolnienie za porozumieniem raczej nie będzie "za porozumieniem".

    •  

      @miki4ever: Nawet jak mu powiedzą żeby tak nie mówił, żeby się do nich zwracał później po imieniu?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Co Ty taki Ą-Ę... pewnie że ci się należała bura... na całym świecie mówi się do ludzi po imieniu, a u nas to durne Pan-Pani...

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania zachowujesz się jak jakis bufon dobrze, że dostałeś te nagane

    •  

      @bezprzypau: gość zatem tworzy sobie grupkę z którą się kumpluje i są godni tego żeby zwracał się do nich per ty, a resztę traktuje jako obcych. A pracują w jednym korpo. Z perspektywy osoby trzeciej wygląda to po prostu dziwnie. Np. w windzie wchodzi twój kolega i mowisz mu czesc, a w tym samym czasie wchodzi typ z innego działu i mówisz mu dzień dobry. Albo w trakcie spotkania/small talku na stołówce w którym uczestniczy kilka osob z roznych działów mówisz do jednego per "ty" a so drugiego prosze pana.

      Nie jest to oznaka szacunku tylko wygląda na celowe dystansowanie się od tej konkretnej osoby i ona na pewno nie czuje się komfortowo kiedy ktos zwraca się do niej per pan/i. Prędzej pomyśli że autor ma jakiś problem lub jest źle do niej nastawiony.

    •  

      kto zmusza? Normalna sytuacja w korpo, zaproponują odprawę i nara. Nikt się nie będzie z takim zjebem męczył latami. Skąd Ty mieszkasz :-D

      @wascimatka: A niby na jakiej podstawie miałoby nastąpić zwolnienie pracownika, który wykonuje swoje obowiązki, jeżeli nie będzie chciał podpisać porozumienia? xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: z czym masz tutaj problem? Według mnie to raczej standard, że w pracy mówimy do siebie po imieniu, wszyscy, niezależnie od stanowiska. Gdy się widzimy to normalnie cześć i po imieniu, żadne pan/pani czy kierowniku/dyrektorze, po prostu "cześć Grzesiek, wysłałem Ci wniosek o urlop, klepnij jak będzie przy kompie" i tyle. Teraz pracujemy w większości zdalnie, to widzimy się najczęściej na telekonferencjach i gadamy przez komunikatory/mail, ale też nikt nie stosuje żadnych zwrotów grzecznościowych, tytułów zawodowych/naukowych, czy nazwy stanowiska.

      Jak coś to pracuję w dużym korpo, w branży IT. Znajomy robiący na taśmie produkcyjnej z kolei mówił, że u niego każdy wyżej postawiony każe się tytułować nazwą stanowiska, ale jak sam stwierdził, wynika to raczej z kompleksów i chęci poczucia się ważniejszym od innych ludzi.

      +: Winkey
    •  

      mówienie po imieniu jest o wiele łatwiejsze

      @Sihill_pl: I weź zapamiętaj imiona każdej osoby w korpo

    •  

      AnonimowaRozowypasek: O ile w wielu sytuacjach owczego pędu nie popieram, tak ludzie, którzy walczą „z systemem” dla zasady (a tak naprawdę nie potrafią nawet wyjaśnić dlaczego) są strasznie upierdliwi do współpracy.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      PijanyMirek: Zaburzasz bycie dajnamik. Zespół musi być jang and efektif. Po prostu wkurzasz ludzi swoim boomerstwem. W dyjnamik zespołach nie ma miejsca na dystans. Korpoludziki muszą być na ty, a najlepiej odwalać coś razem po pijaku i sypiać z koleżankami z pracy. Tak się buduje dzisiaj intergejszon. A menedżerstwo ma haki na każdego więc nie fikniesz.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      +: bscoop
    •  

      zygmunt: Zasada nr 1. Jak w pracy panuje dress code chpodzenia w garniaku to chodzisz w garniaku albo wypad
      jak panuje luxny dress code to nie chodzis zw garniaku bo psujesz atmosfere
      JJak panuje atmosfera formalna per pan pani to mówisz per pan pani
      a jak panuje kultura bliskosci i mówi sięna ty to mówisz na TY

      JAk chcesz sobie postepowac wg swoich wydumanych zasad to zakladasz wlasną firme kurwa jego mać.
      Ludzie, czy wy w jakichś kloszach w lesie byliście chowani czy co?

      dostajesz kilka upomnieć i dalej odwalasz kwas? {Pogieło Cie?) Chcesz wbijac zęby w stół ?

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      MagicznySzejk: Pozwij ich za mobbing

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      WierzgającaŁania: Jedziesz z pozwem i jesteś nietykalny. Korpo strzeliło sobie w stopę. Ja prdl., przecież to łatwa sprawa a tyle można zyskać. Obyś tylko miał jaja to wykorzystać, bo inaczej zostaniesz wrzucony do worka "frajer" i właściwie nie masz już tam życia. W sumie jak nie chcesz walczyć o swoje to zmieniaj pracę jak najszybciej bo masz już nasrane w papierach, które się w tym momencie nadają do śmieci.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  
      S........r via Android

      0

      @aleksc ale glupoty Pan opowiada

    •  

      GwiezdnaDziewczyna: Bo Ty wierzysz w te korpo brednie, ze im zalezy na czymkolwiek innym niz kasie. U mnie w korpo kierownik-rasista wyzywa murzynow, wg HRow nie ma zadnych nieprawidlowosci w jego zachowaniu a ja jestem zamkniety na krytyke. xd

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: jak będzie jakiś prezio, albo wyższy kierowniczek, to podejdź poklep go po plecach i i powiedz mu na ty oraz dodaj jakąś zabawną historyjke z firmy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: i dobrze zrobili, elo, na czole se opraw tę naganę

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: co w tym abstrakcyjnego? Proszą Cię, mówią Ci, nadal się nie stosujesz, to dostałeś naganę. Nie podoba się to zmień pracę.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: W sumie ciekawy przypadek xD pewnie możnaby to podciągnąć pod dyskryminację
      @eugeniusz_geniusz: co

    •  

      hehe... ale isę uśmiałem, "

      KULTURA ORGANIZACYJNA.

      do wyjebania bo olewa kulturę organizacyjna!!!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      jpdl co te koro robi z ludźmi,
      jestem pewny, że jak taki korop-ludek pójdzie do sklepu a tam Karynka powie do niego "na ty" to się zapieni,

      no bo to już nie jest korpo, tutaj liczą się inne zasady, tutaj zwrócenie się "jaki chcesz sos do tego hot-doga?" na stacji benzynowej to oznaka braku szacunku!

      a podczas kontroli policji albo w urzędzie jakby taki urzędnik powiedział do niego "na ty"? "jego" prawnik już szykowałby pozew o zniesławienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      trzeba się umieć dostosować! tutaj tak, tam inaczej, tutaj to szacunek, tam pogarda, czego nie rozumiesz!? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zobacz czy na naganie masz napisane pan ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: odszedlbym z firmy, ktora wymaga na mnie bym nie mogl, jak chce, mowic do osob pan/pani. U mnie w firmie tez niby jest, ze mamy do siebie po imieniu mowic, ale nikt mi nie robi problemow.

    •  

      @voot: ale jak zapamiętać te wszystkie imiona? czy po prostu każdy w korpo na tabliczkę z imieniem?

      OP nie pisze o osobach z którymi pracuje, ma codzienny kontakt ale z jakimiś randomowymi których widzi "raz na rok"

      źródło: Zrzut ekranu 2022-01-18 152427.jpeg

    •  

      @SpalaczBenzyny: nie musisz przecież pamiętać wszystkich imion ;) jeśli masz do kogoś jakąś sprawę, to pewnie dowiesz się jak się nazywa i gdzie go znaleźć, wtedy już nie masz problemu. Gdy spotkasz kogoś w windzie czy na stołówce to nie mówisz do każdego cześć Michał, cześć Dawid, cześć Magda, cześć Ola, tylko po prostu mówisz cześć i jak rozmawiasz to na ty, nie potrzebujesz do tego znać czyjegoś imienia.

      Zauważ, że jak normalnie rozmawiasz z kolegą, nawet jeśli znasz jego imię, to nie powtarzasz go ciągle, jesteś w stanie bez problemu rozmawiać na ty bez powtarzania jego imienia :)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: przeraza mnie jak duza liczba osob widzi problem w opie a nie w calej sytuacji. Korporacje tak bardzo lubia te swoje miejszosci, podepnij sie pod tych co musza uzywac forme grzecznosciowa i zbieraj benefity. Moze op sie wstydzi, moze go ktos dobrze wychowal w domu. Jego sprawa. Wychodzi na to ze dla wielu z was jesli ktos odgórnie kaze wam cos zrobic, nawet najglupsza rzecz i wiekszosc bedzie robic to stanir to normalna sytuacja? Korporacyjne lemingi. Glupota.
      Opie, szukaj innej pracy bo nie ma sensu marnowac sobie nerow przy debilach. Pozdrawiam.

    •  

      Prędzej pomyśli że autor ma jakiś problem lub jest źle do niej nastawiony.

      @Wieczna_Konkubina: hahaha.... jakie wymyślanie sobie problemów na siłę, kurna, te korpo to jednak stan umysłu, wszystko prawda to co się słyszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      wygląda na celowe dystansowanie się od tej konkretnej osoby

      ktoś tam w ogóle w tym korpo pracuje czy każdy zastanawia się na tym co oznaczało to, że jakiś tam Marek powiedział do kogoś część a do kogoś dzień dobry? o co mu chodziło? celowo się dystansuje! trzeba to sprawdzić i wyjaśnić, Mareczku zapraszam na dywanik, jest problem do rozwiązania xDDD nagana się należy!

    •  

      @SpalaczBenzyny: jedni wolą mówić do siebie na "ty" inni wolą pytać młodego czy było ruchanie w weekend. Każde miejsce pracy ma swoją specyfikę i dziwactwa. To ludzie pracujący w danym miejscu muszą zdecydować czy pewne rzeczy im odpowiadają czy też nie.

      A w korpo nie takie rzeczy się odjaniepawlają. Autor posta chyba nie słyszał o warsztatach wellness w korpo i wszystkich szkoleniach i webinarach teambuildingowych w stylu "dziś o 11:30 na zdalnym łaczymy się na teamsie żeby wspólnie ugotować makaron na spaghetti w asyście szefa kuchni X, który przez teamsa będzie mówił nam o sztuce makaronu".

    •  

      Brawo mireczku, trzeba mieć w życiu jakieś zasady!

    •  

      @Wieczna_Konkubina: no dobra, OK, niech będzie, rozumiem o co chodzi, taki klimat w tym miejscu,
      ale w takim wypadku jakieś formalnie ostrzeżenia czy upomnienia, nie mówiąc o naganach to chyba przesada?
      nie mówiąc o tych wnioskach, że takie zwracania się to musi z czegoś negatywnego wynikać, że ktoś ma z kimś problem

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Mówienie po imieniu jest sto razy lepsze niż to żałosne paniamie.

      "Pani Jadziu" "Panie Tomku"... aż mnie mrozi.

      8 lat pracowałem w zagranicznych korpo gdzie mówi się do siebie po imieniu - było super.

      Teraz państwowa firma i mówią mi dziendobry Panie bla bla - niedobrze mi

      +: Winkey
    •  

      do wszystkich zwracam się per pani albo per pan

      @AnonimoweMirkoWyznania: przyznaj się, po prostu nie jesteś w stanie zapamiętać imion tych ludzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @SpalaczBenzyny: myślę że ktoś a raczej kilka ktosi na to zareagowało. Niekoniecznie szefostwo czy manager. Może te osoby poczuly się urażone,a HR czy szef upomnial go najpierw słownie bo wiadomo jak jest, nie może ludziom być przykro czy niekomfortowo a jeśli źródłem dyskomfortu jest jedna osoba no to rzuca się w oczy. gdyby HR nie reagował na uwagi innych pracowników co do autora to ci pracownicy pewnie uznaliby że w przypadku mobbingu czy grubszych akcji też miałby ich w dupie.

      Autor źle podchodzi do tematu bo 1. mówi że nie chce się spoufalac w pracy- w takim razie do wszystkich powinien mówić per pan/i, nawet do osób z którymi wspolpracuje bezpośrednio. 2. Mówi że Nie przywykł do mowienia do osób starszych od siebie per ty. A starszy wspolpracownik to niekoniecznie jest osoba z większym autorytetem w firmie (przecież nie da się zrobić zespołu ludzi równych rocznikowo żeby). W tym wypadku To czy ktos jest 5 lat młodszy czy 20 lat starszy nie ma znaczenia bo to nie jest relacja dziecko-dorosly, uczeń-nauczyciel tylko
      Współpracownik-wspolpracownik/przełożony i autor
      tego nie jest w stanie uszanować/zrozumieć.

      Przykładowo: mam 29 lat, do wspolpracownika po 40tce mówię per ty (jeśli taki jest zwyczaj w danej firmie), ale nie powiem do obcej osoby w sklepie niezależnie od wieku "hej stoisz w tej kolejce?" Tylko "czy stoi pan/i w tej kolejce?". (Oczywiscie to tyczy się naszego kraju)

    •  

      @Karoleer: A jak dokładnie brzmiała ta nagana? Ja generalnie wszystkie te integracje olewam bo to zawsze jakieś głupie zabawy są a na koniec i tak chlanie, po którym ludziom szajba odbija.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Widzisz w twojej firmie chcą żeby dystans był skracany i relacje tworzone w taki a nie inny sposób. Zachowujesz się analogicznie w sumie do osób o których pijesz.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: do szefa też możesz mówić po imieniu lub na Ty? Jeśli nie, to znaczy to tylko, że masz być jak inne korposzczury i znać swoje miejsce w szeregu bo panem jest tylko szef a pania pani co mu robi kawę

    •  

      zawsze możesz iść do sfery budżetowej, tam jest stara, dobra kultura per pan/pani

      @sphinxxx Oj tak, pracowałem w budżetówce i zawsze miałem mind-fuck do kogo mam mówić cześć, a do kogo dzień dobry. Najgorzej jak dużo ludzi było w pokoju i u jednych byłem na pan/pani, a u innych na ty. Raz w takiej sytuacji nic nie powiedziałem i dostałem opierdziel, że nie mówię "dzień dobry" (╯°□°)╯︵ ┻━┻
      Teraz pracuję w korpo i dużo bardziej pasuje mi kultura bycia ze wszystkimi na ty.

    •  

      @JackDaniels: niestety nie jestem w stanie tego dokładnie teraz przytoczyć - to było jakoś w 2019 roku. Natomiast mogę Cię zapewnić, że była kompletnie z dupy i gdybym chciał, to spokojnie bym to wygrał w sądzie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Natomiast jako że nie wiązałem z tym miejscem dalszej przyszłości, zlałem temat - szkoda było mojego czasu.

      pokaż spoiler prawie najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że całe zdarzenie miało miejsce w korporacji prawniczej, w której zajmowałem właśnie typowo prawnicze, merytoryczne stanowisko. "Prawie", ponieważ z perspektywy czasu zdałem sobie sprawę, że ja miałem tam największą wiedzę z zakresu prawa pracy (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @agaciksa: Oho, dyskusje na poziomie na vikopie xD

    •  

      @Wieczna_Konkubina: no to są właśnie stereotypowe problemy korpo czyli ktoś się może poczuć niekomfortowo, że ktoś mówi do niego "dzień dobry" albo "pan" zamiast "część" czy "na ty" i na tyle jest to problem, że zgłasza go do HR i sprawa wchodzi na formalny tor, upomnienia od przełożonych, itd.. bo komuś się zrobiło przykro ¯\_(ツ)_/¯

      jeżeli to co OP napisał nie jest B8 to naprawdę potwierdzają się kolejne stereotypy,

      nie powiem do obcej osoby w sklepie

      no właśnie o tym piszę, przekraczanie progu korpo sprawia, że wydawać by się mogło uniwersalne zasady kultury i zachowania międzyludzkiego się odwracają i już jakiejś tam Grażynie którą się widzi raz na 3 miesiące może zrobić się przykro jak jej się w kuchni powie "proszę pani" i to będzie dla niej taki problem, że poleci ze skargą bo jakiś "wywrotowiec" nie chce uszanować KULTURY ORGANIZACYJNEJ naszej korporacji!
      a dokładnie ta sama 60-letnia Grażyna strzeli focha gdy 20-latek w Biedronce się jej zapyta "stoisz w tej w kolejce?"
      nie mówiąc już o tym gdyby kasjerka się do niej tak zwróciła

    •  

      am ochoty w ogóle się spoufalać i skracać dystans z ludźmi z pracy, to do wszystkich zwracam się per pani albo per pan, oprócz oczywiście do osób z którymi bezpośrednio pracuję.
      I teraz do meritum sprawy. Otóż w dniu dzisiejszym została nałożona na mnie kara porządkowa (NAGANA) za to, że nagminnie nie stosuję się do zasad obowiązujących w pracy, czyli po prostu nie mówię do ludzi na "ty". Już wcześniej zwrac


      @AnonimoweMirkoWyznania: dostosuj się albo wyginaj do januszexu, w korpo niema miejsca na indywidualności na poziomie klepacza

    •  

      xd, samo dopierdalanie się do tego jak kto się do kogo zwraca to jest kosmos. Przecież nikomu nie ubliża w ten sposób. Ale korpo to korpo. Jakaś Sandra z haerów se wymyśliła i jest jazda. Co innego gdyby była kultura zwracania się do wszystkich na ty, a ty byś walił po imieniu, to jeszcze bym zrozumiał. Ale w drugą stronę? wtf?

    •  

      @retro_0ne:

      ja od dawna mówię że korporacjonizm to nowy totalitaryzm

      nie ma obowiązku pracy w korpo xD

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      RzeczywistyPlantator: @oslet: To tak nie działa, ponieważ Grażynie również nie powiem wprost, bo zaraz by się obraziła za "prawdę". W związku z tym przechodzenie "na ty" wcale jednoznacznie nie sprawia, że ludzie wszystko i wszystkim będą mówić.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      @eugeniusz_geniusz: No a na jakim poziomie skoro Twój komentarz wskazuje na brak znajomosci definicji dyskryminacji xD dyskryminacja może być z uwagi na konkretną cechę, a nie z uwagi na fakt, że ktoś nie stosuje się do przyjętych w miejscu pracy zasad porozumiewania się „bo tak”; nota bene zauważ, że mówienie po imieniu eliminuje niekiedy konieczność używania zaimków ergo~”zmniejsza nierówności”

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: to musi być bait, nie można być takim cepem

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: może wydawać się to totalnie abstrakcyjne, jednakże jest jak najbardziej słuszne i prawnie poprawne. Pracodawca zapewne ma swój regulamin, w którym to znajduje się zapis dotyczący sposobu zwracania się do współpracowników (tak jak może mieć w regulaminie zapis dotyczący sposobu ubioru), także jeśli nie stosujesz się do regulaminu, mimo że uprzednio dano Ci słowną reprymendę to nagana jest słuszna

    •  

      @winstonyczerwonesetki: Weź sobie świadectwo pracy i powiedz gdzie tam się wpisuje nagany

    •  
      p....d

      0

      @zbrodnia_i_kawa: czemu masz dwa konta przepoczwarzenie

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: napisz oficjalne pismo, że jesteś żydem i osobą niebinarną i zmuszanie Cię do mówienia na "Ty" jest ich dyskryminacją w stosunku do Twojej osoby. I ze pójdziesz z tym do osób wyżej jeśli nie przeproszą Cię oficjalnie.

    •  

      Bo ta firma jest jak rodzina i jak będziesz miał Wolne, a zadzwonią po ciebie, to masz przyjść, bo przecież rodziny nie zostawia się w potrzebie xD przerabiałem to.

      Jeżeli masz zamiar nadal tam pracować, to zastosuj się do nagany, ale myśl swoje i trzymaj dystans.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ty no kurwa słuchaj, wiesz co? no siema mordo co tam byku, da sie!
      Zacznij od śmieszków do swojego przełożonego siema wariatuniu jak tam dzionek, dobrze co? XD

    •  

      do szefa też możesz mówić po imieniu lub na Ty? Jeśli nie, to znaczy to tylko, że masz być jak inne korposzczury i znać swoje miejsce w szeregu bo panem jest tylko szef a pania pani co mu robi kawę

      @CipakKrulRzycia: Nie kurwa, do szefa mówisz "królu złoty" xD

    •  

      dostosuj się albo wyginaj do januszexu, w korpo niema miejsca na indywidualności na poziomie klepacza

      @seniorwykopek: Indywidualność nie polega raczej na nieprzestrzeganiu zasad kultury ( ͡º ͜ʖ͡º)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wczoraj na Światowym Kongresie Medycyny Płodowej w Hersonissos na Krecie dr Alan Flake z Children’s Hospital of Philadelphia (USA) zaprezentował najnowsze badania dotyczące projektu sztucznego łożyska.

    Ma ono znaleźć zastosowanie w przypadku skrajnych wcześniaków, czyli dzieci urodzonych w 23-24 tygodniu ciąży.

    Projekt przeszedł już badania na modelu zwierzęcym, a dokładnie na płodach owczych.

    Na czym polega sztuczne łożysko?

    Otóż płód będzie znajdował się w środowisku płynny, jak najbardziej zbliżonym do macicy matki, w miękkim pojemniku wykonanym z biokompatybilnych materiałów i chronionym przed dźwiękiem i światłem.

    Płód zostanie podłączony przez pępowinę do systemu specjalnych rurek, a następnie do oksygenatora, czyli urządzenia, które zapewni mu niezbędną ilość tlenu. Przez pępowinę płód będzie również otrzymywał składniki odżywcze, hormony i inne substancje potrzebne do jego prawidłowego rozwoju.

    Sztuczne łożysko będzie przełomem w opiece neonatologicznej.
    Jego zastosowanie ma na celu zwiększenie przeżywalności skrajnych wcześniaków i zminimalizowanie poważnych konsekwencji związanych z przedwczesnym urodzeniem.

    Ta niewątpliwa rewolucja w medycynie płodowej i neonatologii dzieje się na naszych oczach
    .
    Zaczerpnięte z:
    Po więcej informacji z zakresu położnictwa, ginekologii i ultrasonografii zapraszam na profil na Instagramie @dr_hamela

    #medycyna #ciekawostki
    pokaż całość

    odpowiedzi (34)

  • odpowiedzi (17)

  • odpowiedzi (8)