Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Trafiłem na kobietę z portalu, gdzie mega się z nią dogadywałem, razem mieliśmy te same żarty, taki sam pogląd na życie. Skreśliła mnie ze względu na to, że mam jedynie średnie wykształcenie, pracuję w dużej firmę produkcyjnej (nieważne, że parę lat i mam stabilizacje, własne mieszkanie, samochód) ale pytała się czy mam szanse awansować czyli chciałaby abym został kierownikiem albo chuj wie kim. Ona ma wyższe wykształcenie, jest magistrem, zaraz będzie otwierać swój salon fizjo, ma samochód i wynajmuje mieszkanie. Ja mam 30lvl, a ona 29. Powiedziała mi, że chce faceta który będzie ją inspirowal, piął ku górze a nie chce mieć jakiejś stagnacji jak u mnie. A ja tylko chciałem fajnie żyć, mieć stabilizację, założyć rodzinę. Do tego miała żal, że zbytnio nie mam jakiegoś konkretnego hobby tylko sport (siłownia, piłka nożna czyli chodzenie na mecze, oglądanie), chciałem iść na kurs angielskiego niebawem. Ona ma tylko pracę, psa i chodziła kiedyś na jogę na którą już nie chodzi, i psychoterapuetke na głowie od 2 miesięcy, bo ma jakieś problemy o których nie wiem. Znajomość trwała ponad 2tyg, ale była mega intensywna bo praktycznie codziennie się spotykaliśmy. Zabierałem ja w różne miejsca, jak nie jeziorko to fajne miejscówki typu bulwary itp. randkowalismy w zajebisty sposób, ale to nie wystarczyło, bo jestem zwykłem typem ze średnim wykształceniem i pracującym na wytwórni poważnej firmy. Nagle postanowiła ochłodzić relacje, chociaż sama udawała zakochaną od początku kiedy się poznaliśmy. Sama inicjowala praktycznie wszystko, dotykała, calowala, kontakt codzienny też głównie od niej wychodził. Czy to nie jest wszystko popierdolone? Poznałem ją na Badoo i myślałem, że w tym ścieku w końcu trafiłem na perełkę... Jest mi w chuj smutno i mam dosyć poznawania kogokolwiek. #zwiazki #tinder #badoo #samotnosc #rozstanie pokaż całość

    odpowiedzi (167)

  • avatar

    Jestem fanem placka po węgiersku. Zawsze jak jadam w restauracji to sprawdzam czy jest w menu. Jesli jest to biorę. Niestety coraz częściej spotykam się z tym, że zamiast placka ziemniaczanego, który jest podstawą tego wspaniałego dania, na talerzu mam jakiś omlet z dodatkiem ziemniaka. Raz miałem placek z jakiejś kaszy i zawsze składając reklamację słyszałem:
    -"my tak zawsze robimy bo mamy taki przepis"
    -"jeszcze nikt nie narzekał na ten placek"
    Czy zrobienie normalnego placka jest tak uciążliwe, że trzeba go podrabiać jakimś innym składem? Czy to nadal jest placek po węgiersku? Jak żyć?
    #kuchnia #pytanie #pytaniedoeksperta #restauracja #gotowanie #oszukujo
    pokaż całość

    odpowiedzi (123)

  • avatar

    Może jest to wiedza oczywista, ale odkryłem wczoraj, że żeton do wózka z lidla działa także na wózki w biedrze i intermarche. Można śmiało używać w innych sklepach i Ci debile nawet tego nie sprawdzają.

    odpowiedzi (44)