Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Czeski lotniskowiec OČR "Vaclav Havel" wraz z fregatą OČR "Rumcajs" wydzierżawione od floty USA, zbliżają się do byłego Kaliningradu (obecnie Kralovec) aby pokojowo przejąć miasto po udanym referendum.

    #ukraina #rosja #czechy #wojna

    odpowiedzi (21)

  • odpowiedzi (21)

  • avatar

    Postaram się w jak największym skrócie:

    Ja lvl 32, ona lvl 28. Poznaliśmy się na tindku na samym początku września. Po tygodniu się spotkaliśmy i zaczęła się naprawdę sielanka. Poglądy, zainteresowania, plany na przyszłość, przyzwyczajenia, gusta itd. Praktycznie bez różnic.

    Spotykaliśmy się praktycznie co drugi dzień i naprawdę było cudnie. Mnóstwo ciepłych słów, gestów, czułości z jednej i drugiej strony. No i w sobotę jakoś zeszło na temat tego że z reguły w Sylwestra to lipa zawsze była i że zdarzyło się nawet iść spać przed północą. To pada hasło że może skoro tak się dogadujemy to będzie spoko jeśli z wyprzedzeniem coś sobie ogarniemy i będzie to w gronie ja ona i nasze psy.

    W niedzielę po obejrzeniu F1 zacząłem przeglądać oferty na booking i znalazłem świetny dom w głębi lasu na mazurach i blisko niego jezioro z pomostem itd. Jako że mam możliwość rezerwacji bez płacenia to szybko klepnąłem żeby nie uciekło. Wysłałem jej to i odpisała że super itd ale już nie ma terminu naszego. Ja na to ze nie ma bo mam już rezerwację. Na co ona że wspaniale itd.

    No i się zaczyna. Zeszło na temat finansów. I zapytała jak to widzę. Laska jest z domu gdzie hajsu jest pod dostatkiem ale wiadomo że bywa różnie itd więc ostrożnie napisałem że w sumie nie wiem jak to u niej finansowo bo nie zdążyliśmy o tym pogadać ale brałem to pod uwagę (że może nie mieć chociaż ma 28 lat i od urodzenia mieszka z rodzicami) i napisałem "Ja zapłacę za pobyt a Ty dasz na paliwko?" (jakoś 2200 z mojej strony do 450/500 z jej). Z czym że zaznaczałem że można dokonać odwołania bez kosztów jakby coś było nie tak. I na to po dłuższym czasie dostałem taką wiadomość:

    Generalnie nie chce być źle odebrana ale coś czuję, że w jakimś stopniu będę. Mogę zapłacić za paliwo jednak w przyszłości wolałabym unikać tego typu sytuacji. Pochodzę z takiego domu i mam taki wzorzec, że takie rzeczy powinny być po stronie mężczyzny. Dawałam się w ciągać w różne dziwne akcje w przeszłości, oddawanie za jedzenie, oddawanie za paliwo i już czegoś takiego nie chcę

    Te akcje to było to że były chłopak z którym się spotykała zabrał ją na wyjazd niespodziankę i na miejscu okazało się że ona musi jednak płacić za to czy tamto ¯\_(ツ)_/¯

    Po tej wiadomości napisałem że pogadamy sobie o tym jak się spotkamy (bo czułem że może być opera mydlana, zdzwonić się nie chciała. To zaznaczyłem że pełen luz, ma nie rozmyślać nad tym). Odpisała żebym jej źle nie odbierał ale to ja wybrałem to miejsce. Odpowiedziałem że pieniądze to żaden problem.

    //Od momentu jak się zaczęliśmy spotykać byliśmy w restauracjach, zamawiałem jedzenie do siebie do domu i takie tam i za wszystko ja płaciłem (tak jestem nauczony, kasy nie brakuje więc totalnie to dla mnie normalne i nie mam z tym problemu bo od zawsze tak robiłem spotykając się z laskami obojętnie czy to było pierwsze spotkanie czy czwarty rok związku)\

    Wracamy do tematu dnia następnego bo mi wierci dziurę w brzuchu ze ona nie chce czegoś takiego że ma się zastanawiać co ja mam w głowie, czy ma się przejmować, czy zrobiła coś źle i że nie chce na to tracić zdrowia i czasu.

    No to zaczynam jej wysyłać wiadomości głosowe (streszczam całą sytuację) i mówię że kasa to nie problem bo ja mógłbym zapłacić za całość łącznie z paliwem itp tylko chodzi o podejście. Na co otrzymuję wiadomość że ona żałuje że to zostało poruszone i to jest żenada że jest rozkmina o coś takiego a miało być fajnie oraz stwierdza że żulę na paliwo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    I zaczyna w kółko powtarzać że widziałem jaka jest cena i sam wybrałem to miejsce i że zabolało ja to że facet który wydaje X siana na masaże/wizyty w spa/catering (tak wypomniała mi to) chce od niej siano na paliwo (gdzie ja tylko zapytałem) i że czuje się mocno zniesmaczona. Że jeśli kasa nie robi różnicy to bym się o paliwo nie pytał. Że by nie chciała dążyć do tego żeby facet o nią dbał. Bo tak jest nauczona i z takiego domu pochodzi i nie chce się martwić czy musi oddać za paliwo czy za inne rzeczy.

    I dalej już z górki hasła typu ze za dużo sobie wyobrażała, że w sumie to nie ma co planować i mogła sobie darować ten temat / zbyt naiwnie myślała.

    Puściły mi trochę nerwy i stwierdziłem że to brzmi bardzo materialistycznie i że się tego nie spodziewałem

    Na co otrzymuję odpowiedź "Szczerze mówiąc ja też się nie spodziewałam, Pan zadbane ręce, masaże a żałuje na paliwo"
    "Myślałam że jesteś mężczyzna który bardziej dba o kobietę" i kolejny raz że sam wybrałem to miejsce na Sylwka

    Poszła ogromna uraza za stwierdzenie że "to brzmi bardzo materialistycznie". Skończyło się na wiadomościach typu czuję się okropnie, dajmy sobie czas na przemyślenie.

    Po kilku godzinach dostaję na WhatsApp dosłownie esej. Na początku kilka zdań że docenia takie i takie rzeczy które dla niej robiłem. Następnie że jest bardzo zawiedziona co się stało. Nigdy nie sądziła ze ją tak odbiorę i otworzyło jej to oczy że po pierwszej lepszej sytuacji tak o niej myślę. Że totalnym kłamstwem jest że pieniądze nie są dla mnie problemem bo wszystko się wokół nich kręci. Poszła z tym do mamy bo sobie z tym nie radziła i matka jej powiedziała że nigdy czegoś takiego nie usłyszała i że ma się zastanowić czy czegoś takiego chce. Że rodzice chcą dla niej kogoś kto o nią zadba i nie będzie miał z takim rzeczami problemu, że dla kogoś będzie najważniejsza a nie będzie testował czy się do czegoś poczuwa. I że mocno w to wszystko wątpi bo zasługuje na więcej.

    Na co po czasie odpisałem "Życzę Ci jak najlepiej XXXX"

    I dostałem wiadomość że chce zabrać swoje rzeczy które u mnie zostawiła

    Na tą chwilę mam to niemiłe uczucie w klatce piersiowej (mieszanka smutku, niepokoju, złości?, rozczarowania) bo naprawdę nawet nie wiem kiedy mi minął ten wrzesień. Niestety tak mam że zawsze mocno się angażuję od samego początku a potem kac jak cholera. Temat z nią raczej już zamknięty (spakowałem jej dziś te rzeczy i wysłałem) ale potrzebowałem to opisać i zapytać. Coś schrzaniłem? Powinienem zrobić coś inaczej?

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (263)