Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #madki #dzieci
    Zastrzelcie mnie. Dostałam maila o zrzutce na zakończenie roku zlobkowego. Zrzutka po 100zl od dziecka. 25 dzieci. 4 panie.
    Na prezent maja być kupione bony do galerii handlowej (╯°□°)╯︵ ┻━┻
    Serio to nie przesada? Mój mail, ze to chyba trochę za dużo pozostał bez odpowiedzi.
    Wrzucę #warszawa bo może w stolicy ceni się prezenty bardziej :/

    odpowiedzi (102)

  • avatar

    Trochę nie rozumiem ludzi, którzy zakładają rodzinę nie mając do tego żadnych warunków. Życie od pierwszego do pierwszego jest ciężkie nawet jak jest się samemu, a co dopiero z dziećmi. Wiem co mówię, bo sam się w takiej rodzinie wychowałem. Kawalerka, ścisk, rodzice pracujący za grosze, ojciec w pracy 6 dni w tygodniu po 12 godzin, a i tak chuj z tego było. Ciuchy po starszym bracie albo z bazaru, na wakacjach z rodzicami nigdy nie byłem, tylko ze dwa razy na jakichś bieda koloniach. I tak przypominając sobie swoje dzieciństwo, dochodzę do wniosku, że jeżeli w życiu nie uda mi się osiągnąć jakiejś stabilizacji i ludzkich zarobków (na ten czas powiedzmy 5k netto, za jakieś 7-8 lat jak będę po 30-tce i znajdę sobie jakąś kobietę i zdecyduję się na dzieci, to odpowiednio większa pensja), to nigdy nie założę rodziny. I oczywiście różowa zarabiająca podobnie. Może dla niektórych to wygodnictwo, a ja po prostu nie chcę drugi raz żyć tak jak w wieku 10-15 lat (gdy już masz jakieś potrzeby i świadomość, widzisz, że inni mają lepiej i za chuj nie rozumiesz czemu akurat ty tak żyjesz). A poza tym nie chciałbym żeby moje dziecko nie miało gdzie odrabiać lekcji albo wstydzić się swojego małego brzydkiego mieszkania i nigdy nie zaprosić nikogo do siebie.
    Oczywiście są ludzie, którzy mają ciężką sytuację i dzieciaka z wpadki, i starają mu się zapewnić jak najlepsze warunki w miarę swoich możliwości. I nic mi do tego. Ale jak mamy parę w wynajętym mieszkaniu, pracującą, on za 2500, a ona za 2000 i oni świadomie zostają rodzicami powiedzmy dwójki dzieci, to serio dla mnie to trochę dziwne. Dopóki dzieciaki są małe, to tylko rodzice odczuwają, że sytuacja finansowa jest kiepska, ale za 10 lat dzieciaki podrosną i im też będzie ciężko. A może przesadzam i trzeba robić dzieci nawet jak się nie ma hajsu? Ludzie w biedzie zaraz po wojnie mieli dużo dzieci. Co o tym myślicie?
    #rodzina #dzieci #antynatalizm #pieniadze #rozkminy #zwiazki
    pokaż całość

    odpowiedzi (94)

  • avatar

    Zawsze jak kończę oglądać filmik na youtube to przewijam do początku, żeby następna osoba która będzie oglądać nie musiała przewijać.

    pokaż spoiler No i pewnie naliczają kary za nie przewinięcie, ale tego jeszcze nie sprawdziłem

    odpowiedzi (39)