•  

    Mirki, to teraz ja mam astronomiczne pytanie. Taka Andromeda jest 2,5 mln lat świetlnych od nas. Czasami da się zobaczyć gołym okiem. Czy to oznacza, że to, co teraz widzimy, to było 2,5 mln lat temu? Że np. teoretycznie możliwe, że tam aktualnie nic już nie ma?

    #astronomia

    źródło: faktopedia.pl

    • poprzednie komentarze (70)

    •  

      Notatka do samego siebie żebym tu wrócił jak się zjaram ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @zloty_wkret Tak dokładnie jest. Im szybciej coś się porusza, tym wolniej w takim układzie płynie czas. Teoretycznie przy osiągnięciu prędkości światła, czas by się zatrzymał i tacy podróżnicy momentalnie znaleźliby się u celu podróży, ale dla obserwatorów z Ziemi minęłoby miliony lat.

    •  

      @bartdziur: Dla mnie niepojęte jest to, że wszechświat się rozszerza w nieskończoność o ile zakładamy, że jest nieskończony. Bo jeśli jest skończony, to jak wygląda koniec, jest jakaś sciana? a jeśli jest nieskończony to jak może być coś nieskończonego, skąd jest to miejsce by coś się nadal stworzyło i się nie kończyło?

    •  

      @dran2: przeczytaj jeszcze raz moj post ze zrozumieniem

    •  

      Bo jeśli jest skończony, to jak wygląda koniec, jest jakaś sciana?

      @Kefaveli: obecnie jesteśmy pewni że jest skończony, ale nie ma brzegu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Faraluch dlaczego nie mogą się poruszać z taką prędkością?

    •  

      @regulamin_serwisu_wykop czyli teoretycznie, gdzieś to światło z naszej planety sprzed kilkunastu milionach lat nadal gdzieś jest w przestrzeni. Czyli teoretycznie przy odpowiedniej technologii dałoby się przechwycić to światło i zobaczyć ten zapis sprzed milionów lat. Tak samo można by było zobaczyć ziemię podczas drugiej wojny światowej, lub to co działo się przed chwilą. Zatem w teorii, skoro rok świetlny to odległość jaką pokonuje światło w ciągu roku, to po opracowaniu silnika szybszego od prędkości światła i przebycie nim roku świetlnego, dostrzeglibysmy ziemię sprzed roku. Tym sposobem można by było zobaczyć każdy stan wszechświata w dowolnym momencie jego istnienia.

    •  

      Taktyczny komentarz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Kefaveli: Może być jednocześnie skończony i nadal się rozszerzać, przecież ciągle może poszerzać swoją granicę :D

      +: FoorX
    •  

      @jascen:

      najdalej położony obiekt ludzki -> Voyager 1 jest w przestrzeni od 45 lat i jest 21 godzin i 34 min świetlne od ziemi

      Eee... Chciałem cię obrazić, że coś pojebaleś, ale przeczytałem twój post jeszcze raz (✌ ゚ ∀ ゚)☞
      Nie dziękuj.

    •  

      @Faraluch: Jeszcze jest opcja że to nie wszechświat "puchnie" lub rozszerza się coraz szybciej. Ale po prostu czas zwalnia. Stare galaktyki widziane daleko mają szybciej biegnący czas. Generalnie ciężko jest o tym opowiadać nie siedząc z boku. Inaczej mówiąc, nie potrafimy zmierzyć prędkości rozszerzania się czegoś miarką która też rozszerza się w trakcie mierzenia.

    •  

      Tak tylko dodam że zasadniczo dałoby się podróżować z bardzo dużymi prędkościami przy użyciu napędu Alcubierre’a
      Możliwe jest nawet podróżowanie z prędkością nadświetlną bez ruchania w dupę teorii względności
      Oczywiście musielibyśmy umieć stworzyć materię i ujemnej masie ale nie można takowego konceptu wykluczać patrząc na to że 120 lat temu nikt nie myślał o myślących kawałkach krzemu i plastiku, komunikowaniu się w kilka sekund z ludźmi z drugiego końca świata, samolotach czy lotach w kosmos.
      Koncept sam zaś wydaje się mi bardziej realny niż koncept wormhole

    •  

      @liczaon: bo tak mówi postulat einsteina na którym zbudowana jest teoria względności. Oczywiście możesz powiedzieć "odrzucam" (mimo że są bezsprzeczne dowody na prawdziwość teorii względności, ale jeśli chcesz) ale wtedy nie podejmuję się dyskusji na żadne pytanie, bo będziemy dochodzić do samych paradoksów, np udowodnimy matematycznie że poruszając się odpowiednio szybko mógłbyś zabić swojego dziadka i przeszkodzić swoim narodzinom. Zresztą wtedy rozważania nadal nie mają sensu, bo opierają się na rzeczach z teorii względności, którą odrzuciliśmy, so

    •  

      @Kefaveli: z tą skończonością i brzegiem wszechświata możesz popatrzec na ziemię. W pewnym sesnie powierzchnia ziemii jest skończona ale nie ma brzegu, jeżeli mógłbyś poruszać się tylko po jej powierzchni a nie góra dól, nigdy byś nie trafił na koniec, z wszechświatem jest podobnie tylko więcej wymiarów

    •  

      @chud: pomyśl sobie w drugą stronę - teoretycznie będąc w odległości ponad 600 lat świetlnych, spoglądając na Ziemię mógłbyś oglądać Bitwę pod Grunwaldem. Daje do myślenia

    •  

      @Faraluch Dziękuję za odpowiedź :D W sumie ciekawe tematy, są jakieś przystępne książki napisane w miarę prostym językiem?

    •  

      jest wytłumaczalny sens starać się opracować taką technologię żeby w przyszłości odbyć lot do galaktyki Andromedy, pomimo że na chwilę obecną istnieje możliwość, że tej galaktyki już dawno nie ma?

      @zloty_wkret: o jej losie i tak dowiemy się najszybciej, jak to tylko możliwe, pomijając że galaktyki raczej nie tak łatwo się pozbyć. Motyw czasu jest dosyć mało intuicyjny, ale koncepcja że jest tam jakiś odrębny stan na "teraz" nie ma fizycznie za bardzo sensu. Jest punkt w czasoprzestrzeni w którym odbieramy taki stan rzeczy i w zasadzie tylko to ma znaczenie. Dopóki nie rozpracujemy bariery prędkości światła, to żadna inna perspektywa nie będzie kompatybilna z naszym stanem wiedzy fizycznej

    •  

      @chud kurwa niesamowicie ciekawy wątek

    •  

      nie potrafimy zmierzyć prędkości rozszerzania się czegoś miarką która też rozszerza się w trakcie mierzenia.

      @szejas: oczywiście, ale nic nie mierzymy miarką tylko przesunięciem ku czerwieni

    •  

      @MateMizu: Jak myślisz o kosmosie lub patrzysz w gwieździste niebo to ogarnia Cię niepokój/strach przed tym ogromem?

    •  

      Jak kogoś wkręcił ten temat niech spróbuje gry Outer Wilds, najlepiej bez żadnych spoilerów. Nie pożałuje

    •  

      @chud: dokładnie tak. Dokujące w chuj, nie?

      2,5 miliona lat temu - równie dobrze jej może już nie być bo ktoś wysadził :)

    •  

      @spere: patrzyłem przez 10 sekund i teraz nic nie widzę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: spere
    •  

      światło z andromedy które dziś dociera do ziemi ma 2,5 mln lat

      @Jaklam_: no właśnie nie. Światło, które dziś dociera do Ziemi z Andromedy ma dokładnie 0 lat.

      pokaż spoiler Dla fotonów (dla każdego ciała poruszającego się z prędkością światła) czas nie istnieje. Trudno to sobie wyobrazić, ale da się to ogarnąć bez bardzo rozległej wiedzy z fizyki, wystarczy poziom ogólniaka.

    •  

      a ile ma lat światło, które dziś dociera do ziemi?

      @PozorVlak: zależy skąd
      Z słońca to jakieś 8minut
      Tyle zajmuje czasu na dotarcie

      A resztę masz podaną w latach świetlnych 1 rok świetlny to 1 rok na nasze o ile obiekt albo byt porusza się z prędkością światła ¯\_(ツ)_/¯

      +: Xemioza
    •  

      Dziękuję za odpowiedź :D W sumie ciekawe tematy, są jakieś przystępne książki napisane w miarę prostym językiem?

      @liczaon: Nie :D
      Znaczy są fajne popularnonaukowe o kosmosie, np "Krótka historia czasu" Hawkinga, fajna i wartościowa, ale kurde to nie to. Brakuje na rynku, nie tylko polskim książki co to wprowadza i rozwija w fajnej kolejności i dochodzi do ciekawych rzeczy a nie posługuje się skrótami myślowymi.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Czy to oznacza, że to, co teraz widzimy, to było 2,5 mln lat temu? Że np. teoretycznie możliwe, że tam aktualnie nic już nie ma?

      @chud: tak.
      Dotyczy to nawet naszego Układu Słonecznego.
      Słońce jest w odległości ok. 150 mln km (1 au), czyli 499,00478383616 sekund świetlnych; choć w większości publikacji podaje się 500 sekund świetlnych, czyli 5 minut i 20 sekund świetlnych.
      Księżyc od Ziemi dzieli (średnio) 384 400 km (0,0026 au), czyli ~1,28 sekundy świetlnej.
      Neptun jest w odległości 30,047AU, czyli 24037,6 sekund świetlnych (400,63 minut św., ~6h40min)
      Voyager 1 w odległości ok. 21h 34min 35sek św. (156,46AU), a Voyager 2 ok. 17h 59min 2sek św.(130,26AU)

    •  

      @frems: Co?
      Od kiedy andromeda się porusza i oddala od nas?

      nawet lecac z prędkością światła nigdy byś nie dogonił takiej Andromedy.

    •  

      @MePix fakt, zły przykład gdyż ona się do nas zbliża.

    •  

      @zloty_wkret: wyobraź sobie, że organizujemy taki lot do galaktyki Andromedy, w jedną stronę bo podróż mimo technologii podróżowania z prędkościami bliskimi c i tak zajmie wiele ziemskich milionów lat. Ćwiczysz i uczysz się do misji latami, to Twój sens życia. W końcu wylatujesz, lecicie tak szybko, że dla załogi podróż trwa tylko kilka lat. Docieracie na miejsce, a tam znudzony hologram pani Jadzi na dworcu mówi, że fajnie, że dotarliście, ale milion(ziemskich) lat po Waszym wylocie ogarnęli jak poruszać się przez wyższe wymiary w zasadzie natychmiastowo, a jak się pospieszycie to za chwilę wyrusza pociąg do drogi mlecznej i za godzinę będziecie z powrotem

    •  

      @frems: Wciąż jesteś w błędzie bo do Andromedy spokojnie można dolecieć, potrwa to 2.5mln lat z prędkością światła ale dolecieć można.

      Pomijając fakt, że za 2.5mln lat będziemy tam mieć PKSy kursujące co 30minut

    •  

      może poszerzać swoją granicę :D

      @Anhed: czepiam się, ale ciężko mówić o "granicy". Jest skończony, ale nie ma brzegu

    •  

      @keeper772: fajnie zmodyfikowany cytat z SciFuna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @chud: nawet lepszy mindfuck - Słońce jeżeli właśnie zgasło to dowiesz się dopiero za 8 minut Miłych snów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Xemioza
    •  

      @Oo-oO: a może to co widzimy zasłania nam jakieś inne obiekty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @SneakyBroccoli: jeszcze jak, dlatego wykorzystuje się soczewkowanie grawitacyjne :D

    •  

      @chud: przestańcie myśleć o gwiazdach bo one były są i będą. Za kilka może kilkadziesiąt tyś lat człowieka nie będzie a one nadal będą tam trwać nawet niezauważając że jakieś myślące istoty się pojawiły i znikneły.

    •  

      czepiam się, ale ciężko mówić o "granicy". Jest skończony, ale nie ma brzegu

      @Faraluch: ciekawi mnie od lat, jak ta granica wygląda ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie jest fizyczna jak ściana, kosmos jest pusty, więc to też nie pustka
      Mogą skończyć się fizyczne obiekty jak skały i planety, ale nie pustka
      Nie jest to też koniec jak atmosfery, że nagle brakuje opcji podróżowania dalej

      +: FoorX
    •  

      @Kefaveli: wszechświat może być skończony i jednoczesnie nie mieć końca(tej ściany). Jak będziesz iść cały czas prosto przed siebie po ziemi to mozesz iść w nieskończoność i żadnej ściany nie spotkasz, choć Ziemia jest jak najbardziej skończona w swym rozmiarze, na jakims wyższym z tej perspektywy poziomie abstrakcji. Może tak samo byc z wszechświatem? Lecąc przed siebie trafiłbyś w to samo miejsce tyloo o innym czasie? A jakbyś dodatkowo poczekał to byś znowu wrócił do miejsca w czasie i przestrzeni skąd rozpocząłeś podróż? Who knows? Lubię myśleć, że mieszkamy w czasoprzestrzennym pączku z dziurką i tak sobie chodzimy w kółko po jego powierzchni nie wiedząc, że zarówno czas i przestrzeń się zapętla, nie ma początku ani końca, można tylko chodzić w kółko.

    •  

      @chud: Nie, bo to by oznaczało, że istnieje jakiś uniwersalny czas. To co widzimy dzieje się teraz. Oczywiście z naszego punktu widzenia.

      Hipotetycznie można uprościć to tak, że swoje odbicie w lustrze widzisz z przeszłości, ale to nie jest do końca prawda, bo czy ten foton istnieje tyle lat ile mamy odległości od Andromedy? Z naszego punktu widzenia tak - leci 2.5 miliona lat. Ale z punktu widzenia tego fotonu nie minął żaden czas. Inny obserwator uznałby, że podróż trwała 10 minut. Kto ma rację? Każdy i nikt.

      Także według mnie to jest mocne uproszczenie i co prawda daje jakieś wyobrażenie o prędkości światła i przenoszeniu informacji, ale jednoczenie pomija tę istotną względność czasu

    •  

      Mirki, to teraz ja mam astronomiczne pytanie. Taka Andromeda jest 2,5 mln lat świetlnych od nas. Czasami da się zobaczyć gołym okiem. Czy to oznacza, że to, co teraz widzimy, to było 2,5 mln lat temu? Że np. teoretycznie możliwe, że tam aktualnie nic już nie ma?

      @chud: i tak nie i nie. W kosmosie, według naszej wiedzy i założeń, nie ma czasu uniwersalnego. Dopóki nie potrafimy poruszać się z prędkościami bliskimi prędkości światła lub naginać czasoprzestrzeń to wszystko co widzimy jest na żywo.

    •  

      @MePix: możliwe, oglądałem go sporo swego czasu i tak pewnie została mi ta myśl

    •  

      @keeper772: z niego, bo on właśnie mówił, że lecąc do andromedy jakiś czas, ludzkość będzie na tyle rozwinięta, że znajdzie nas niedzielny pks który leci tam 5x dzisiaj, mówił wtedy o tysiący czy 10k latach od wysłania pierwszej misji

      +: FoorX
    •  

      ciekawi mnie od lat, jak ta granica wygląda ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie jest fizyczna jak ściana, kosmos jest pusty, więc to też nie pustka
      Mogą skończyć się fizyczne obiekty jak skały i planety, ale nie pustka
      Nie jest to też koniec jak atmosfery, że nagle brakuje opcji podróżowania dalej


      @MePix: jeśli wszechświat byłby odpowiednio zakrzywiony tej granicy dosłownie nie ma. Np. żyjąc w dwóch wymiatach na kuli chodzisz po niej (na płasko) i nie widzisz brzegu. A jednak powierzchnia jest skończona. Tak samo wrzechświat ma skończoną objętość, ale brzegu nie. No człowiek siłą rzeczy sobie próbuje "coś" tam jednak wyobrazić, ja też, ale to chyba poza naszym wyobrażeniem, tak jak koncepcja 3D dla płaszczaka żyjące w 2D przestrzeni └[⚆ᴥ⚆]┘

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Faraluch: ale czy objętość jest skończona? Sama przestrzeń (jak i czas) powstała chyba dopiero przy wielkim wybuchu i jednocześnie cały czas się rozszerza?

    •  

      @chud: regularnie zdarza mi się taka sytuacja że trafiam wieczorem na jakiś wątek o kosmosie, i potem zamiast iść spać to do 3 w nocy o tym czytam, już mam 6 kart otwartych przez ten wpis xD

    •  

      @bartdziur: Dla mnie niepojęte jest to, że wszechświat się rozszerza w nieskończoność o ile zakładamy, że jest nieskończony. Bo jeśli jest skończony, to jak wygląda koniec, jest jakaś sciana? a jeśli jest nieskończony to jak może być coś nieskończonego, skąd jest to miejsce by coś się nadal stworzyło i się nie kończyło?

      Wyobraź sobie że wszechświat to ciasto drożdżowe. Puchnie sobie takie ciasto powiększając swoją objętość, rozszerzanie polega na oddalaniu się atomów od siebie

      To tak samo jest z wszechświatem tylko że nie ma miski w której leży xD

    •  

      ale czy objętość jest skończona?

      @Anhed: według obecnego konsensusu - tak. Udowadniają to na różne skomplikowane sposoby.

      Sama przestrzeń (jak i czas) powstała chyba dopiero przy wielkim wybuchu i jednocześnie cały czas się rozszerza?

      @Anhed: tak. Jest to wszystko trudne koncepcyjnie bo czas jest względny, dodatkowo OTW nie działało na samym początku i inne niusanse

    •  

      rozszerzanie polega na oddalaniu się atomów od siebie

      @bartdziur: znaczy to jest ogólnie zbytnie uproszczenie z tego co wiem, ale o tej porze nie chce mi się szukać ani wymyślać i przypadkiem wprowadzić kogoś w błąd

    •  

      @chud: jak kiedyś będziesz w Toruniu, to przejdź się do planetarium. Maja tam pokaz multimedialny pokazujący skale wszechświata. Rozwala mózg :)

    •  

      @g455: też to chciałam pisać.

      Uwielbiam kosmiczne rozkminy, ale zawsze wtedy robię się niespokojna, zdenerwowana, w końcu smutna.

    •  

      @PozorVlak: światło z andromedy które dziś dociera do ziemi ma 2,5 mln lat

      @Jaklam_: Jeżeli chodzi o cząsteczkę to nie, zanim opuści swoje słońce może minąć dużo czasu, musi potem dolecieć do punktu i się odbić po czym trafić do twojego oka, więc nie, cząsteczka światła, którą oglądasz patrząc na andromedę ma więcej niż wynosi odległość andromedy od nas.

    •  

      @Samy_Naceri to z ultra glebokiego pola hubla?

      +: FoorX
    •  

      jakby byli 100 lat świetlnych od nas, to by oglądali teraz Hitlera

      @huggus: Contact (1997) - wczoraj oglądałem
      https://www.youtube.com/watch?v=w-Ngqhe3y-Y

    •  

      @chud: To powiem więcej. Jak patrzysz na swojego różowego to też to jest już przeszły różowy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @chud: @masterix: @Samy_Naceri: @CzajkaRuchajka: @nomorelife: @wujogm: @jascen: a ile ma lat światło, które dziś dociera do ziemi?
      @PozorVlak: Dla swiatła nie minęła ani secunda. Mimo tego, że dla na te fotony podróżowały 2,5 mln lat, dla nich czas nie płynął.

    •  

      @zloty_wkret gdyby lecieli z predkoscia bliska swiatlu to dla nich podroz trwalaby doslownie chwile, na ziemi minelyby miliony lat, calkiem mozliwe ze nie byloby do czego wracac to podroz w jedna strone

      +: FoorX
    •  

      @chud: niekoniecznie, to tylko teoria. Nikt jeszcze nie zmierzył prędkości światła, więc jest to założenie/uproszczenie/konsensus fizyczny. Polecam obejrzeć:https://www.youtube.com/watch?v=pTn6Ewhb27k

    •  

      @chud: mnie ciekawi czy kiedys obalimy teorie względności :p

    •  

      Taktyk do poczytania, gdy będzie więcej czasu, uwielbiam takie tematy.

    •  

      @Oo-oO: Wszystko zależy od układu odniesienia

    •  

      @chud: ten wpis i dyskusja są jak wykop ponad 10 lat temu, dzięki :)

    •  

      @bartdziur: @Faraluch: z tym równomiernym rozszerzaniem się wszechświata to lepiej dodawać zawsze "najprawdopodobniej", "wedlug naszej obecnej teorii" ...

    •  

      @chud jeśli ktoś jest 60-230 mln lat swietlnych od Ziemi to teraz mając skierowany teleskop na naszą planetę właśnie ogląda dinozaury ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @MePix: po przekroczeniu granicy kosmosu, wszystko zamienia się w kutasa. Dowód: https://youtu.be/ajbN3dlDfzE

    •  

      @jan_ush: fizycznie rzecz biorąc środek kosmosu, czyli jego centrum powinno się rozszerzać wolniej niż granice, tak działa fizyka.

      Ale jak wiadomo w uj praw fizyki jest łamanych bo tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Enignum
    •  

      @dran2 @Faraluch: dzięki. Przez "nie zasłania" miałem na myśli to, że mimo że "lata lecą", ziemia zasuwa te swoje okrążenia wokół Słońca, to nasze niebo w sumie ciągle jest z grubsza takie samo. Tzn pewnie się też jakoś zmienia, bardziej mnie zastanawiało jak to jest, że mimo że wszystko wiruje czy podróżuje z takimi prędkościami, mamy wrażenie stania w miejscu. No ale racja, przy tych odległościach... :) jakiś tydzień temu czy dwa czytałem o parsekach, faktycznie zaciekawiło mnie używanie tej jednostki, czy kiloparseków lub lat świetlnych - bo jak się zastanowić to w kosmosie odległość AU (Ziemia - Słońce) to jednak malutko :)

      @SneakyBroccoli: ano zasłania zasłania. Może nawet gdzieś za jakimiś planetami schowały się też inne poruszające się idealnie synchronicznie i musimy je szpiegować satelitą od tyłu by je znaleźć? ;)

      swoją drogą - gdyby założyć że prawa fizyki są wszędzie takie same, to ciekawi mnie ta hipoteza (zapomniałem nazwiska tego gościa) że "do teraz powinniśmy napotkać jakieś ślady kosmitów".
      Widzimy malutki wycinek olbrzymiego kosmosu, gdzie szukanie czegokolwiek to jak szukanie jednego konkretnego wirusa we wszystkich organizmach na Ziemi ;) a nawet gdyby istniała sobie jakaś cywilizacja (zdefiniowana słowem "cywilizacja" podobnym do naszego, byśmy mogli ją pojąć), to po kiego grzyba mieliby ochotę nam się w ogóle dawać zauważyć ;)

    •  

      @chud: dostajesz światło sprzed 2.5mln lat :)

    •  

      @Marmite po jaraniu może przytłoczyć jeszcze bardziej, ale po marmite będzie ok

      +: Xemioza
    •  

      @MePix poczytałem ten wątek parę minut i się zmęczyłem. Kosmos to magia

    •  

      @Samy_Naceri: poczekaj na fotki z Webba, dopiero będzie trzeba pisać nowe książki xD

    •  

      @regulamin_serwisu_wykop czyli teoretycznie, gdzieś to światło z naszej planety sprzed kilkunastu milionach lat nadal gdzieś jest w przestrzeni. Czyli teoretycznie przy odpowiedniej technologii dałoby się przechwycić to światło i zobaczyć ten zapis sprzed milionów lat. Tak samo można by było zobaczyć ziemię podczas drugiej wojny światowej, lub to co działo się przed chwilą. Zatem w teorii, skoro rok świetlny to odległość jaką pokonuje światło w ciągu roku, to po opracowaniu silnika szybszego od prędkości światła i przebycie nim roku świetlnego, dostrzeglibysmy ziemię sprzed roku. Tym sposobem można by było zobaczyć każdy stan wszechświata w dowolnym momencie jego istnienia.

      Podobno na ciemnej stronie księżyca są zbierane takie rejestry, zaraz prześlę źródło.

      +: pepo
    •  

      @chud: Dokładnie tak, gdyby za dnia słońce jebło to przez 8 minut widzielibyśmy jego obraz, kiedy jeszcze istniało.

      +: Xemioza
    •  

      @newton82 jest teoria mowiaca, że czym bliżej prędkości światła tym czas zwalnia. Porównanie przestrzeni do płyty gramofonowej a czasu do igły pozwala ocenić czas jako wartość stałą dla fotonu, ty stoisz w miejscu a przestrzeń wokół ciebie się porusza. Ergo, poruszając się z prędkością równą prędkości światła czas jest dla ciebie niezmienny.

    •  

      @chud: niby tak ale limit prędkości światła powoduje, że to dzieje się dla nas teraz. Nie mamy możliwości zobaczyć przedpremierowej informacji.

    •  

      @Oo-oO Co do kosmitów to nie mamy żadnych statystycznych informacji co do tego ile powinno ich być, wszelkie "paradoksy Fermiego" i podobne gdybania są pozbawione podstaw.
      A co do chowania się to w kosmosie wcale nie jest to proste, zgodnie ze znanymi prawami fizyki wręcz niemożliwie. Nawet jak ktoś zna lepsze prawa dla dorosłych cywilizacji to powinniśmy widzieć te mniej dorosłe, tylko trochę bardziej rozwinięte niż nasza.
      Kosmos jest pusty, jesteśmy sami, możemy z nim robić co chcemy.

    •  

      @Maly_Jasio: I dopiero po 10 minutach zaczęlibyśmy wypadać z orbity słońca, bo grawitacja nie jest szybsza od światła. Kosmos jest pojebany

      @Gwendeith: no akurat nie.
      widziane światło to jakiś efekt optyczny. już wiemy, że następuje po 8 minutach.
      grawitacja natomiast działa cały czas.
      jesteśmy uwiązani do słońca, jak na sznurku.
      jak się słońce spierdoli, to się sznurek zerwie, i polecimy w pizdu.
      oczywiście uwzględniając natężenie grawitacji, i jej stałą.
      inna sprawa, że lecąc już w pizdu od słońca, bylibyśmy w innej odległości i światło widziane miałoby dłuższą drogę do przebycia.
      a gdybyśmy odlatywali od słońca z prędkością światła?
      to co wtedy? xD
      **grawitacja nie jest szybsza od światła**
      nikt tak nie twierdzi, poza tym, że to twierdzenie podobne do "audi jest lepsze od butelki". ¯\_(ツ)_/¯
      i to jest dopiero pojebane.

      +: wafel93
    •  

      Polecam jeszcze książkę "What if" jak ktoś lubi się rozerwać fizycznymi gdybaniami.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      A może jednak tachiony istnieją?

      Jak dla nich czas by wyglądał?

      Skoro światło z swojej perspektywy od punktu A do punktu B potrzebuje 0s by pokonać odległość. .

      To czy tachion może przenieść się w czasie?

    •  

      @chud To jest jeszcze ciekawsze, bo niektóre gwiazdy są bliżej nas więc widzisz trochę teraz trochę historii. Tak jakbyś patrzył na powolne przekształcanie świata mikserem.

      A jeszcze ciekawsze jest to, że jakbyś chciał zobaczyć początek wszechświata swoimi oczami, to go nigdy nie ujrzysz. Ale produkcję fal grawitacyjnych widzimy tylko używając światła, więc punktem odniesienia jest czasoprzestrzeń, a w niej nic nie jest szybsze od światła, ale skoro jest sobie czarną dziura która pochłania wszystko z taką siłą, że nic z niej nie może uciec, oprócz promieniowania Hawkinga, to w takim razie coś może szybować szybciej niż światło bo może z niej uciec. A teraz pytanie czy dałoby się to jakoś przetestować i zrobić sprzęt który pozwoliłby nam to zbadać i chociaż wykorzystać, to pewnie moglibyśmy zobaczyć czy bing bang rzeczywiście był czy go nie było, być może stos innych rzeczy.

      A teraz sprawdź stan konta, dałbyś na to 100 zł co miesiąc?

    •  

      @chud: To pytanie akurat nie musi być w kontekście kosmosu - jak wspomniano wyżej wszystko co widzisz to obraz przeszłości. Nigdy nie zobaczysz "teraz".
      @Oo-oO: Warto dodać, że w kosmosie jest straaaasznie pusto. Jesteśmy trochę wypaczeni filmami i układami słonecznymi w podręcznikach nie oddającym skali. W rzeczywistości mógłbyś wystrzelić rakietę z prędkością 0.999c gdzieś w linii prostej i naprawdę miałaby ciężko w cokolwiek trafić.

    •  

      @chud: Kolego jest 00:18 a ja zamiast spać to przez Ciebie siedzę i rozmyślam o wszechświecie oraz mam rozkminy na temat tego po co w ogóle jest życie skoro w tej olbrzymiej przestrzeni nie ma to żadnego sensu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @chud: Jeżeli w galaktyce Andromedy ktoś ma dobry teleskop, to widzi na Ziemi homo habilis i mamuty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @zloty_wkret statek mógłby teoretycznie korygować kurs zbliżając się do Andromedy.

      Ze względu na odległość od ziemi podróż dla obserwatora z ziemi trwała by min. 2.5 mln lat. Dla podróżującego statkiem krócej. Przy prędkościach bliskich prędkości światła nawet kilka sekund.

    •  

      Czytam o Voyagerze i mózg rozjebany z wiki : "Jeśli sonda nie zostanie zniszczona, za około 18 000 lat Voyager 1 oddali się od Słońca na odległość 1 roku świetlnego. "

      Ja pierdole.... 18 tysięcy lat i dopiero będzie 1 rok świetlny dalej

    •  

      @chud: możliwe, że prawa oddziaływań elementarnych spajających atomy do kupy nie są wcale stabilne i jednolite w całym wszechświecie i w kierunku ziemi leci z prędkością światła tsunami zaburzeń w tkaninie czasoprzestrzeni z którą następuje gwałtowna zmiana w sposobie oddziaływań elementarnych co powoduje totalną dezintegrację materii na niewyobrażalnie ogromną skalę

      taka fala może być kilka lat świetlnych od nas a reszta galaktyki już nie istnieć, a my nie mamy żadnej możliwości być tego świadomi

      tylko dalej cieszymy się że zobaczyliśmy coś kilka miliardów lat świetlnych od Ziemi, coś co z tego lub innego powodu prawdopodobnie już dawno nie istnieje

    •  

      @Marmite: Hahaha ja to samo, idealne pod rozkminy z kobitą po bączunku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Taki dyskusje, to ja lubię na wykopie!

    •  

      @liczaon poruszanie się z prędkoscia większą niż prędkość swiatłą ma tyle samo sensu fizycznego co ujemne stopnie kelwina.

      Poruszając się z prędkością światła twój czas wylotu równa się czasowi przylotu bo czas zbiega się do punktu czyli pokonujesz dowolnie dużą odległość w zerowym czasie. Z twojego punktu widzenia oczywiście

    •  

      @chud: Ludzie łapią jakiegoś dziwnego mindfucka w związku z tym że światło z gwiazd musi mieć czas aby do nas dotrzeć (ze słońca +/- 8 minut) a przecież to samo zjawisko występuje w przypadku dźwięku i tu nikogo chyba nie zaskakuje, że można np. usłyszeć głos człowieka, który już nie żyje (np. spadał z 10 piętra wrzeszcząc a my to obserwowaliśmy z takiej odległości, że najpierw zobaczyliśmy jak uderza w ziemię a dopiero potem jego głos znika).

    •  

      @dos_badass otóż nie, grawitacja też działa z prędkością światła a właściwie z prędkościa przyczynowości.

    •  

      załoga by odczuła upływ czasu bardzo krótki i jakby wrócili ponownie na Ziemię to by się okazało, że minęło tysiące lat?

      @zloty_wkret: Im coś szybciej się porusza tym ma wolniejszy upływ czasu, do tego stopnia, że coś co porusza się z prędkością światła w ogóle nie odczuwa upływu czasu. Dla fotonu moment emisji i absorpcji jest w tym samym czasie, mimo to, że z naszej perspektywy mógł pokonać drogę miliardów kilometrów

    •  

      @chud: Inna ciekawostka jest taka ze widzimy tylko jej centrum, gdyby była jaśniejsza to na niebie zajmowała by więcej miejsca niż księżyc.

    •  

      @chud: Tak naprawdę, to jeśli byście wysłali lustra o 100 lat świetlnych teraz, to światło odbite od tego lustra dotarłoby dopiero po 100 latach, więc na Ziemii minęło by 100 lat, więc oglądaliby ciebie, lecz ty już byś tak naprawdę jakiś czas nie żył.

    •  

      a przecież to samo zjawisko występuje w przypadku dźwięku

      @Bartholomew: To nie jest to samo zjawisko. Prędkość dźwięku wynika z ośrodka w którym fala się porusza. W przypadku światła tak nie jest. Kiedyś fizycy też nie potrafili tego pojąć i wymyślili sobie eter jako ośrodek propagacji światła.

    •  

      @Maly_Jasio ale się jebnąleś. 1,3s, tyle biegnie światło z ksiezyca do ziemi.

    •  

      @chud: pojebane, że obszar kosmosu jaki jesteśmy w stanie zobaczyć jest niewyobrażalnie wielki, jednak my wciąż nie znamy faktycznych rozmiarów wszechświata…

      +: Xemioza
    •  

      @jascen: kurdebele, 3 min do końca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      źródło: taktyczny-janek-do-obserwowania-postu-czterej-pancerni-i-pies.jpg

    •  

      @Marmite: Mialem wlasnie pisac to samo xD, mam dobre edibles.

    •  

      @chud: ale to będzie widok jak Andromeda z Drogą Mleczną zaczną się łączyć. (ʘ‿ʘ) Szkoda że nie będzie już miał kto tego obserwować.

      +: FoorX
    •  

      łapcie kosmiczny aesthetic

      źródło: 3D7A0953-8ED1-45EE-8894-DA7A7953037C.jpg

    •  

      @g455: Az jestem zdziwiony ze na obecnym wykopie takie cos xd
      @olito: wiecej niz 10 xd

    •  

      @MePix: tu chyba trzeba dodać kilka dodatkowych wymiarów (poczytaj co to tesserakt).

      Odnosząc do ziemi, co już ktoś zaczął, ale urwał w połowie:

      - gładka kula jest skończona jeżeli mówimy o powierzchni (poruszasz się po powierzchni nie odrywając się od niej), ale nie posiada granicy powierzchni (rysując po niej linię długopisem nigdy nie dojdziesz do granicy, ale wielokrotnie trafisz w ten sam punkt),

      - Wszechświat jest więcej niż trójwymiarowy - więc "mierzony" w każdym z trzech "bazowych" wymiarów może być skończony (lecąc w jedną stronę trafisz w ten sam punkt), ale sam w sobie może mieć więcej wymiarów (jak ta kula - dwuwymiarowa powierzchnia się zawija w jej wypadku w trzecim wymiarze).

    •  

      @regulamin_serwisu_wykop czyli teoretycznie, gdzieś to światło z naszej planety sprzed kilkunastu milionach lat nadal gdzieś jest w przestrzeni. Czyli teoretycznie przy odpowiedniej technologii dałoby się przechwycić to światło i zobaczyć ten zapis sprzed milionów lat. Tak samo można by było zobaczyć ziemię podczas drugiej wojny światowej, lub to co działo się przed chwilą. Zatem w teorii, skoro rok świetlny to odległość jaką pokonuje światło w ciągu roku, to po opracowaniu silnika szybszego od prędkości światła i przebycie nim roku świetlnego, dostrzeglibysmy ziemię sprzed roku. Tym sposobem można by było zobaczyć każdy stan wszechświata w dowolnym momencie jego istnienia.

      @Piesek_z_depresja gówno byś zobaczył, tylko jakiś jasny punkt. A nawet i nie punkt.

      Te teorie są tylko teoriami.

    •  

      Kolego jest 00:18 a ja zamiast spać to przez Ciebie siedzę i rozmyślam o wszechświecie oraz mam rozkminy na temat tego po co w ogóle jest życie skoro w tej olbrzymiej przestrzeni nie ma to żadnego sensu (

      @Kolikol: lol, czemu życie ma być po coś? Wszechświat nie ma celu. Nie ma stwórcy. Nie ma rozumu.

      Kamień nie myśli, pustka w lodówce nie czuje.

      Nie ma sensu pytać PO CO (o cel, czyli drogę od dziś do wieczności), możemy pytać DLACZEGO (o drogę od wieczności do dziś). Myślimy, ponieważ żyjemy. Żyjemy, ponieważ istnieje życie na ziemi. A życie na Ziemi istnieje ponieważ.... tego już do końca nie wiemy jaka byłą droga z materii nieożywionej do ożywionej (zapewne poprzez reakcje chemiczne powstawały coraz bardziej skomplikowane związki chemiczne i struktury fizyczne, jakieś koacerwaty, jakieś światy TNA, potem z tego RNA) i finalnie życie zastartowało.

      pokaż spoiler a jak ktoś chce mieć za pojeba (jakby nadal mnie nie miał) to powiem tyle, że dla mnie nie ma podziału na "naturalne" i "sztuczne", ani na ewolucję gwiazd i ewolucję życie - absolutnie wszystko to dla mnie ewolucja materii od form prostszych (zupka pierwotna) do bardziej złożonych (smartfon na którym to czytasz - tak, ewolucja techniki to też dla element tej ewolucji, gdyż jest uprawiana przez istoty bądź co bądź materialne)

    •  

      jeśli byście wysłali lustra o 100 lat świetlnych teraz, to światło odbite od tego lustra dotarłoby dopiero po 100 latach, więc na Ziemii minęło by 100 lat, więc oglądaliby ciebie, lecz ty już byś tak naprawdę jakiś czas nie żył.

      @hacerking: xD

      źródło: memy.pl

    •  

      @hacerking w tym przypadku, obserwując lustro w odległości 100 lat świetlnych widział byś obraz sprzed 200 lat.

    •  

      regularnie zdarza mi się taka sytuacja że trafiam wieczorem na jakiś wątek o kosmosie, i potem zamiast iść spać to do 3 w nocy o tym czytam, już mam 6 kart otwartych przez ten wpis xD

      @Kien: kurwa (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      jeszcze bardziej ryje banie to że przez te 2.5 mln lat świetlnych ten obiekt się oddalał

      @wujogm: andromeda się do nas zbliża a nie oddala.

    •  

      Godzina 3:19, idealny czas na ten piękny wątek na wykopie

    •  

      @Samy_Naceri W centrum galaktyk są czarne dziury j dlatego gwiazdy wirują wokół. Tak to wygląda.

    •  

      @bartdziur Tylko, że wszechświat ma w przyszłości ponownie się zawężać, a wtedy znów wszystkie galaktyki będą blisko siebie skupione.

    •  

      @Samy_Naceri nie ma szans że tam nie rozwinęło się zycie

    •  

      Czyli jak rozumiem, z racji tego że przestrzeń się rozszerza, stałe tracimy obiekty ze swojego widnokręgu wszechświata, które są na jego granicy? Czyli niejako wypadają poza obszar obserwowalny - do miejsca które równie dobrze może być miliardy razy większe nic to co myślimy że jest wszystkim. A może w tym miejscu symulacja się kończy na dobre lub tam dalej wszystko zmienia się w pytonga ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pojebana akcja że świat jest kompletnie pojebany, zarówno w skali kosmosu jak i fizyki kwantowej

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @dos_badass: No tak racja pomyliło mi się z tym jakby słońce zniknęło

    •  

      wiesz może czy rozszerzanie wszechświata jest tej samej prędkości w każdym kierunku?

      @szejas: Do niedawna sądzono, że tak. Jednak chyba rok czy dwa lata temu naukowcy udowodnili, że wszechświat rozszerza się z różną prędkością w zależności od kierunku.

    •  

      @chud poczytaj o teoriach względności Einsteina to dopiero zobaczysz ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Maly_Jasio gdyby zgasło słońce to na efekt czekalibyśmy 8 minut, a nie 10. W przypadku księżyca to nieco ponad sekundę, a nie 16.

    •  

      @chud: @spere: to teraz czekajcie, co widzimy podczas zaćmienia słońca? Obraz sprzed 8 minut zasłonięty przez cialo niebieskie z opóźnieniem ~1,05 sekundy. Lo chuj, ułamki piętrowe

    •  

      @bartdziur: może ktoś Ci już odpowiedział, ale jak nie to sprawa wygląda tak, że o ile gromady galaktyk się między sobą oddalają, to w przypadku położonych blisko siebie galaktyk i gwiazd w tych galaktykach wygrywa jednak grawitacja. Więc bardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że nie będziemy wtedy widzieli nic poza naszą gromadą galaktyk, co będzie wyglądało jakby to był cały kosmos i nic poza tym nie istniało. Ale gwiazdy na niebie wciąż będą.

    •  

      @chud zawsze widzimy coś, co już się wydarzyło, nawet jak jest kilka metrów od nas.

    •  

      To nie jest to samo zjawisko.

      @LazyInitializationException: Absolutnie jest bo przecież chodzi o relację zjawiska wobec czasu a nie żadne inne jego fizyczne właściwości. Światło dociera do nas po określonym czasie od emisji TAK SAMO jak dźwięk dociera do nas po określonym czasie od emisji (ośrodek nie ma znaczenia w tym kontekście). Parametru prędkości nie bierzemy tu pod uwagę.

    •  

      @Jacv: Chcesz ten w ten sposób zajrzeć w przeszłość?

    •  

      @Jacv: to tak nie działa - ale mógłbyś w ten sposób zachować widok na teraźniejszość dla przyszłych pokoleń.

    •  

      @Filipterka25: no fakt, tym moglibyśmy co najwyżej oglądać powtórki po 2022 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Która pora roku najlepiej są widoczne gwiazdy na niebie oraz cala droga mleczna

    •  

      Gdyby w księżyć jebnął ogromny asteroid to zobaczymy to za ok 16 sekund

      @Maly_Jasio: A nie czasem po ok. sekundzie? Księżyc jest ok. 1 sekundę świetlną od nas

    •  

      @chud: nie ma co się gapić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jest jeszcze ciekawiej jak pomyslicie o tym, że wszechświat się rozszerza

      @bartdziur: Szukałem odpowiedzi na to pytanie i nie znalazłem - Jeśli wszechświat się rozszerza to gdzie jest jego centrum? Skoro wszystkie ciała niebieskie się oddalają od siebie to musi gdzieś być ten środek

    •  

      @maad: Niekoniecznie musi być centrum, jak dmuchasz balon to odległością między punktami jego powierzchni się oddalają, ale niekoniecznie jest jakieś centrum na tej powierzchni. Można argumentować, że to centrum jest wtedy w środku balonu, ale z perspektywy powierzchni nie ma. Z wszechświatem może być podobnie, ale dalej już nie wytłumaczę bo się nie znam xd

    •  

      Można argumentować, że to centrum jest wtedy w środku balonu

      @boa123: I właśnie ten argument zaburzał cały przykład z balonem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Może rzeczywiście jest tak że tylko przestrzeń pomiędzy się rozszerza, a nie że ciała niebieskie się od siebie oddalają. Mózg rozjebany (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      @chud: prawidłowa odpowiedź powinna być taka, że z perspektywy Ziemii to jest najaktualniejszy obraz Andromedy, a skoro jej jedyna interakcja z obserwatorami z Ziemii to światło, to jest to dla nas jedyny i teraźniejszy obraz tej galaktyki, a nie z „przeszłości”, bo nie możemy wejść w bezpośrednią interakcję z Andromedą w ramach czasowych zrozumiałych dla ludzi. Żyjemy w czasoprzestrzennych bańkach z których nie ma ucieczki, przeskoku, teleportacji, a jeśli już to tylko w „przyszłość”, w okolicy miejsc silnie zakrzywiajacych czasoprzestrzeń.

    •  

      @Gwendeith: Jakie byłyby skutki gdybyśmy z orbity wypadli? Takie bezpośredni armagedon , turbo zima i uj wie co jeszcze ?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @flito: tu dobrze wyjaśnione

      źródło: youtu.be

      +: kwasny
    •  

      @Faraluch: @Vittel:

      to ja wam rozwale mózg tak jak mi film dokumentalny na jakimś programie: jeżeli potrafilibysmy stworzyć jakiś cudowny system luster z teleskopami, to dosłownie moglibyśmy się cofać w czasie. Gdybyśmy się teraz oddalili od ziemi o XX czasu świetlnego to moglibyśmy oglądać bitwę pod grunwaldem na żywo. Moglibyśmy być świadkiem jak nasz dziadek poznaje babcie. Moglibyśmy zobaczyć ukrzyżowanie Jezusa.

      A gdyby wykorzystać soczewkowanie grawitacyjne i niejako 'znaleźć' to światło które gdzieś krąży w kosmosie i jest zakrzywiane pomiędzy jakimiś masywnymi obiektami, wtedy nie trzeba by wysyłać lustra 'dalej' niż to światło, tylko znaleźć punkt przecięcia, który może być dużo, dużo bliżej

      Coś jakby zrobić grawitacyjną pułapkę na światło (pętle), w której zawijałoby się ono, odbijając się i okrążając obiekty.

      W sumie dzięki temu możemy obserwować gwiazdy, które normalnie byłyby zasłonięte, bo światło 'wygina' się na masywnych obiektach między nami, a tymi gwiazdami. Gdyby tylko to wygięcie było o 180 stopni, to byśmy mogli zobaczyć przeszłość?

      +: flaa
    •  

      @chud: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: comment_RVBtS4gUs5gKfeYjcPxuaf33N5UJiEHj.jpg

    •  

      no akurat nie.
      widziane światło to jakiś efekt optyczny. już wiemy, że następuje po 8 minutach.
      grawitacja natomiast działa cały czas.
      jesteśmy uwiązani do słońca, jak na sznurku.
      jak się słońce spierdoli, to się sznurek zerwie, i polecimy w pizdu.


      @dos_badass: pierdolisz kocopoly xD fale grawitacyjne są tak samo szybkie jak fale elektromagnetyczne

      +: AAA90
    •  

      @Faraluch: A jeżeli wysłalibyśmy na orbitę Neptuna (4godziny świetlne od nas) zwierciadło to moglibyśmy w założeniu super dokładnym teleskopem oglądać co się wydarzyło 4 godziny wcześniej w innej części świata? Tj patrzylibyśmy w przeszłość ale taką całkiem bliską?

    •  

      to tak nie działa - ale mógłbyś w ten sposób zachować widok na teraźniejszość dla przyszłych pokoleń.

      @Filipterka25: mimo wszystko łatwiej użyć kamery xD

    •  

      @Filipterka25: elementy proste dążą do złożoności bo to przyśpiesza entropię a jak wiadomo śmierć cieplna to ostateczny cel wszechświata.
      Człowiek dużo szybciej pali zasoby niż pierwotna zupa czy nawet małpa :P. Więc można założyć że życie po coś istnieje :D

    •  

      @chud: brakuje tutaj wideo z najwyraźniejszym zdjęciem Andromedy

      źródło: youtube.com

    •  

      ujemne stopnie kelwina.

      @maciejze: Nie ma stopni kelwina, są kelwiny. Do tego temperatura może osiągać ujemne kelwiny:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Negative_temperature

    •  

      Czyli jeżeli kosmici nas obserwują i dajmy na to widzą dinozaury, ale jednocześnie zbliżają się do nas z prędkością większą niż świetlna (światła?) To przecież nie zaczną widzieć przeszłości w przyspieszonym tempie?

      @liczaon: Nawet jeśli nie zbliżają się z prędkością większą od światła to tak, będą widzieli szybszy upływ czasu w miejscach, do których się zbliżają. Efekt będzie tym większy im bliżej ich prędkość będzie zbliżone do prędkości światła.

    •  

      @chud: witam, kiedy zmiana awataru na 4k

    •  

      @henk: Przecież wiele teorii "wielkich" niewiele się różni od tych od użytkowników wykopu, znaczy zgadywanie z mniejszym lub większym prawdopodobieństwem.

      +: Pivip
    •  

      @Jacv: Możnaby zobaczyć zamach ze Smoleńska xd.

    •  

      @LazyInitializationException: Prędkość światła też zależy od ośrodka

    •  

      U mnie największy ból głowy generuje fakt, że jak to się stało, że wszechświat w ogóle istnieje - przecież coś nie mogło wziąć się z niczego, to jest niemożliwe. No bo jak? Było nic, nagle stało się coś? Coś z niczego? Aaa, już mnie boli głowa :D

    •  

      który był 2.5 miliona lat temu

      @jascen: rok swietlny to miara odleglosci a nie czasu

    •  

      Ciekawym jest fakt że ludzie nigdy nie będą poruszać się szybciej niż światło. Im większa prędkość tym czas spowalnia. W przypadku prędkości światła czas zwalnia do 0 ( tu jest mindfuck bo dla cząstek bezmasowych - jak foton, czas nie istnieje). A więc jakbyśmy wyemitowali foton z ziemi w stronę Andromedy, to ten foton dotrze do Andromedy w tym samym momencie w którym go wyemitowalismy (z punktu fotonu nie minie nawet sekunda). Jeśli będziemy poruszać się szybciej niż światło to będziemy cofać się w czasie. Więc jeśli załóżmy chcemy dolecieć na Andromedę szybciej niż światło to nigdy nie wyruszymy w podróż bo będziemy cofać się do początku podróży i nigdy nie wyruszymy).

    •  

      to ja wam rozwale mózg tak jak mi film dokumentalny na jakimś programie: jeżeli potrafilibysmy stworzyć jakiś cudowny system luster z teleskopami, to dosłownie moglibyśmy się cofać w czasie. Gdybyśmy się teraz oddalili od ziemi o XX czasu świetlnego to moglibyśmy oglądać bitwę pod grunwaldem na żywo. Moglibyśmy być świadkiem jak nasz dziadek poznaje babcie. Moglibyśmy zobaczyć ukrzyżowanie Jezusa.

      @Vittel: no nie do końca, bo byśmy musieli oddalać się od Ziemi z prędkością większą od prędkości światła, a to niemożliwe (przynajmniej w naszym obecnym rozumieniu praw fizyki), gdyż nic co ma jakąkolwiek masę nie może podróżować szybciej od fotonów (foton nie ma masy).

    •  

      @bartdziur: o tym co wspominasz traktuje jeden z odcinków Kurzgesagt, osobiście polecam wszystkie ich filmy, ale te o kosmosie to dla mnie rozwałka dla mózgu.

      Link do odcinka: https://youtu.be/uzkD5SeuwzM

    •  

      @jascen: rok swietlny to miara odleglosci a nie czasu

      @bylembordo: A gdzie on twierdził, że jest inaczej?

    •  

      Komentarz, żeby tu wrócić

    •  

      tak.

      @bartton: a co znaczy "teraz" dla ciebie? Wg mnie takie rozważania, że widzimy obraz tego co było x czasu temu nie mają dużego sensu fizycznego, bo przeszłość z definicji to coś, co ma wpływ na rzeczywistość. W sensie fizycznym pomiędzy światłem wyemitowanym w Galaktyce Andromedy a obrazem na siatkówce jest zerowy (w pewnym przybliżeniu, oczywiście) interwał czasoprzestrzenny, czyli koncepcyjnie nie różni się to niczym od tego jakbyś patrzył na drzewo po drugiej stronie ulicy - to drzewo wygląda tak "teraz" w dokładnie ten sam sposób co Galaktyka Andromedy jak na nią patrzysz.

    •  

      @bylembordo: no tak, ale rok świetlny to odległość jaką przebędzie światło w rok

    •  

      @chud: Tak, patrząc w niebo patrzysz w przeszłość. Jednak 2,5 mln lat to w skali wszechświata nie jest dużo, więc spokojnie - Andromeda wiele się nie zmieniła.

      Dokładnie tak. Słońce widzimy z około 20 minutowym upoznienem

      @Giban: Dlaczego 20? Ośmiominutowym.

      @liczaon: Tylko czego dokładnie szukasz? Jeżeli chcesz różnych rozważań o prędkości światła lub rozszerzaniu się wszechświata to pierwsze z brzegu:
      https://www.kwantowo.pl/2018/11/03/czy-wszechswiat-rozszerza-sie-szybciej-niz-swiatlo/
      https://www.kwantowo.pl/2016/08/11/fotony-czyli-bezmasowi-hipsterzy-zamrozeni-w-czasie/

      A literatura jest szeroka i można przebierać (tylko nie jakaś Krótka Historia Czasu, bo to broszurka). Polecam np. "Witamy we wszechświecie", przystępną cegłę napisaną przez trzech świetnych astrofizyków. :)

    •  

      Czyli gdyby tam gdzieś ustawić gigantyczne lustro

      @Anoniemamowy: Albo uprzejmi kosmici nagrają historię Ziemi i odeślą film ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @chud: A wyobraź sobie, że to światło, które Ty widzisz ma 2,5 mln lat, za to czas jaki potrzebował foton by przelecieć stamtąd do Twojego oka wynosił 0 sekund.

    •  

      ten wpis i dyskusja są jak wykop ponad 10 lat temu, dzięki :)

      @olito: dla Ciebie 10 lat! dla kogoś kilka minut! a dla kogoś nic!

    •  

      @chud: Jak wierzysz w heliocentryczne pierdololo to wszystko jest tam możliwe.

    •  

      @chud: jeszcze mogę dodać, że to pokazuje naiwność kosmicznej komunikacji. Nawet jeśli odbierzemy sygnał od obcych, aktualność tego przekazu jest mało warta. Nasza odpowiedź zresztą tak samo;]

    •  

      Jak wierzysz w heliocentryczne pierdololo to wszystko jest tam możliwe.

      @Gnxx: Wiara w pierdololo jest dla ciebie frajerze. Natomiast heliocetryzm można wykazać rocznymi obserwacjami sprzętem optycznym dostępnym dla każdego. Idź sobie teraz odpal film na YT i zapytaj się swojego pana co masz na ten temat myśleć

    •  

      @Polanin ja piernicze, to jest nie pojęte... I to wszystko opisuje fizyka, aż się nie chce wierzyć jak to wszystko do siebie pasuje, to jest fascynujące

    •  

      @BaRi: nie. W momencie w którym zostaje w jakiś sposób postawione zwierciadło na neptunie jakieś wydarzenie na ziemi wysyła światło która następnie leci 4h do zwierciadła, odbija się, leci 4 godziny do twoich oczu. Więc nie zobaczysz przeszłości sprzed postawienia zwierciadła. Ale już po czasie tak, patrząc tam będziesz widział wydarzenia sprzed 8 godzin. Jeśli dobrze rozumiem o co ci chodzi

    •  

      @Faraluch: tak dobrze rozumiesz, nie chodzi mi o przeszłość z przed postawienia lustra, tylko już po jego postawieniu.

      Dobry temat na książkę sf gdzie ludzie w niedalekiej przyszłości za pomoca giga teleskopu potrafią obserwować inną planetę, zaawansowana technicznie cywilizacja znajdująca się powiedzmy 150 tysięcy lat świetlnych od ziemi.
      Przez kilka lat obserwują bacznie aż do ich nagłego upadku(najazd obcych), a na koniec okazuje się że to było zwierciadło skierowane idealnie w stronę ziemi. I oglądają swoją przeszłość.

      Albo że obraz z teleskopu zaczyna przyspieszać x10000 bo to nie było sztuczne zwierciadło tylko statek obcych idealnie odbijający światło który zaczął zbliżać się do ziemii.

    •  

      Dobry temat na książkę sf gdzie ludzie w niedalekiej przyszłości za pomoca giga teleskopu potrafią obserwować inną planetę, zaawansowana technicznie cywilizacja znajdująca się powiedzmy 150 tysięcy lat świetlnych od ziemi.
      Przez kilka lat obserwują bacznie aż do ich nagłego upadku(najazd obcych), a na koniec okazuje się że to było zwierciadło skierowane idealnie w stronę ziemi. I oglądają swoją przeszłość.


      @BaRi: znaczy wiesz, ja rozważałam z czysto matematycznej strony i zasad fizycznych, to że światło by się nie rozproszyło na takiej odległości, biorąc pod uwagę dodatkowo że może być zakrzywiane przez masy, ma raczej zerowe prawdopodobieństwo :p ale pomysł ciekawy

      +: BaRi
    •  

      @Faraluch: ofc to tylko sf. Ale zdolny pisarz myślę że mógłby to fajnie poprowadzić, może nie jako pełnoprawny twór ale np. opowiadanie

    •  

      Bo jeśli jest skończony, to jak wygląda koniec, jest jakaś sciana?

      @Kefaveli: obecnie jesteśmy pewni że jest skończony, ale nie ma brzegu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Faraluch: [citation needed]
      Z tego, co się orientuję, to wiadomo jedynie z kilku niezależnych badań (dane o anizotropii mikrofalowego promieniowania tła z misji Planck plus dane o oscylacjach akustycznych barionow oraz dane o przesunięciach ku czerwieni i jasnościach/odległościach supernowych typu Ia, z czego można odtworzyć historię ekspansji Wszechświata i przy założeniu odpowiedniego modelu gęstość energii we Wszechświecie), że krzywizna czasoprzestrzeni w skali obserwowalnego Wszechświata jest bliska zeru lub zerowa. Nie wiadomo praktycznie nic o geometrii i topologii - czy Wszechświat jest skończony czy nie, czy ma brzeg czy nie, czy krzywizna jest ujemna, zerowa czy dodatnia, czy jest jedno- czy wielospójny. Jedynie niektóre kombinacje są logicznie niemożliwe, np. jeśli krzywizna jest dodatnia, to jest skończony, jeśli jest płaski i jednospójny, to jest nieskończony itd.

    •  

      @LazyInitializationException: ???
      Prędkość światła jest jak najbardziej zależna od medium w którym się porusza, tak jak jest to w przypadku dźwięku.

    •  

      @chud: na to wychodzi, że patrząc w gwiazdy - patrzysz w przeszłość i to kuuuuurewsko odległą

      @nomorelife: No tak dopiero się zorientowałeś?

    •  

      @Ream: @Paranoija: Mylicie prędkość światła rozumianą jako praktyczny czas potrzebny wiązce do przebycia danej drogi, z literką c, czyli stałą fizyczną, niezmienną wartością dotyczącą propagacji prędkości światła w próżni. @LazyInitializationException, jak wyraźnie wynika z kontekstu, pisze o tej drugiej.

    •  

      Kosmos jest pusty, jesteśmy sami, możemy z nim robić co chcemy.
      Kolego, nie mamy żadnych informacji co do tego i podobne gdybania są pozbawione podstaw. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A co do chowania się to w kosmosie wcale nie jest to proste, zgodnie ze znanymi prawami fizyki wręcz niemożliwie. >Nawet jak ktoś zna lepsze prawa dla dorosłych cywilizacji to powinniśmy widzieć te mniej dorosłe, tylko trochę bardziej rozwinięte niż nasza.

      Bzdura. Obecnie nasza cywilizacja była by BARDZO trudna do wyśledzenia. Nawet z niedużej odległości Układ Słoneczny wygląda na totalnie niezamieszkany. Żeby się zorientować że na Ziemi jest życie to albo trzeba by podlecieć BARDZO blisko do niej, albo mieć MEGA WYPASIONY teleskop (ale i wtedy trzeba być na tyle blisko żeby coś zaobserwować). Przy całym ogromie kosmosu i możliwości na wysyłanie sygnałów, to nawet jakby w sąsiadujących galaktykach było życie bardziej rozwinięte niż nasze, to wciąż zarówno zaobserwowanie go przez nas, jak i nas przez nich graniczyło by z cudem i czymś na miarę trafienia szóstki w totka 10 razy z rzędu.
      @dran2:

    •  

      @AAA90: Jak chcesz poprawiać kogoś, to wypadałoby mieć rację.

      Prędkość dźwięku wynika z ośrodka w którym fala się porusza. W przypadku światła tak nie jest.
      Kontekst dotyczy fali światła.

    •  

      @Paranoija: W czym konkretnie nie mam racji?

      Prędkość światła (fala elektromagnetyczna) nie potrzebuje do propagacji żadnego ośrodka i tak naprawdę zawsze porusza się z tą samą prędkością. Problem polega na tym, że światło śmigające wewnątrz wody lub szkła wchodzi w interakcje z materią, "rozbija się" o atomy, co wydłuża jego drogę (w gigantycznym uproszczeniu). W każdym razie, to zupełnie inna sytuacja niż z dźwiękiem, gdzie sama fala akustyczna biegnie z inną prędkością, zależną od ośrodka. O to, jak sądzę, chodziło LazyInitializationException i o to chodzi mi.

      Pobuszuj np. w tym wątku: https://www.quora.com/Why-does-the-speed-of-light-vary-between-different-mediums

    •  

      @AAA90: W tym, że kontekstem rozmowy nie jest stała przyczynowości (c) tylko prędkość rozprzestrzenia się światła, co sugerowałeś w pierwszej wiadomości.

      A żeby udowodnić mi, że się mylę mówiąc "prędkość światła jest zależna od medium" linkujesz mi artykuł "dlaczego prędkość światła jest różna od medium" xD

    •  

      @Paranoija: o to chodzi, że fala świetlna nie wynika z medium. Z tym mieli problem naukowcy. Fala dźwiękową w stali są ruchy cząsteczek stali, falą dźwiękową w powietrzu są ruchy cząsteczek powietrza. Fala świetlna to nie są ruchy cząsteczek próżni bo czegoś takiego nie ma.

      A jeśli chodzi o foton to on de facto nie zwalnia poruszając się w innym medium niż próżnia. Po prostu potrzebuje więcej czasu na pokonanie danej drogi bo nie może poruszać się prostoliniowo bo jego trajektoria zaburzana jest przez strukturę danego ośrodka. Foton nawet na chwilę nie hamuje, nie jest nawet w stanie.

    •  

      @LazyInitializationException: @AAA90 Robicie widły z igieł, w tym problem.

      Pytanie: Czy światło z punktu A dotrze do B w innym czasie jeśli zmienimy ośrodek pomiędzy nimi?
      Odpowiedź: Tak.

      zawsze porusza się z tą samą prędkością
      Tak się przyjęło, bo to najprostsza opcja. Równie dobrze jego prędkość może zależeć od zwrotu.

    •  

      Pytanie: Czy światło z punktu A dotrze do B w innym czasie jeśli zmienimy ośrodek pomiędzy nimi?
      Odpowiedź: Tak.


      @Paranoija:

      Zmiana ośrodka sprawia, że światło z punktu A do punktu B porusza się inną drogą. Jak weźmiesz człowieka na rowerze, który jedzie zawsze 30km/h i każesz mu jechać zygzakiem z A do B, a innym razem prosto to wiadomo, że w drugim przypadku przyjedzie szybciej, ale to nie znaczy że poruszał się z inną prędkością.