•  

    Ostatnio po przyjęciu do pracy usłyszałem od firmowego działu HR, że w sumie miałem szczęście bo od mojego CV biła uwaga... negatywna energia. XD Od team leadera usłyszałem, że miałem dobre i zwięzłe CV a od HR, że trzeba wiele rzeczy było poprawić. XD

    I tym ludziom ktoś płaci pieniądze za to co robią. XD

    #bekazhr #pracait #bekazpodludzi #pracbaza #praca

    źródło: wykop.pl

    • poprzednie komentarze (6)

    •  

      I tym ludziom ktoś płaci pieniądze za to co robią. XD

      @AusserKontrolle: Tylko ze co oni wlasciwie robia? Kiedys sie to nazywalo kadry i te kadry cos jednak robily.

      Co wspolnego ma HR z rekrutacja?

      Prosty przyklad:
      U mnie w firmie sa rozne stanowiska. Elektryk, mechanik, roboyk, sps (nie wiem jak sie to fachowo nazywa ale niech bedzie programista sterownikow przemyslowych :P) itp.

      Ale do czego daze: jak ktos z HR ma ocenic kompetencje ktore ma kandydat na kazde ze stanowisk. Laski w HR sa takie ogarniete ze maja wiedze co sie na danym stanowiku robi, co sie przydaje itp?

      U nas to nas szczescie wyglada inaczej. Jak przychodza CV na nasze stanowisko to DIV Leader je tez dostaje. A ja jako UL tez je czytam. Zeby wraz z DL obgadac co sie nam podoba a co nie podoba. Jaka w tym rola HR?
      Na rozmowy idzie DL i juz na zywo "sprawdza" kandydata. Rola HR jest tylko siedziec i ladnie wygladac :P

    •  

      @gorzki99: To moje pierwsze "starcie" z HR. Do mojej pierwszej pracy w IT rozmawiałem od razu z technicznymi z zespołu.

    •  

      Kiedys sie to nazywalo kadry

      @gorzki99: Tak było za komuny i tak zostało w firmach publicznych. Kadry ewidencjonują czas pracy, urlopy, naliczają płace itd.

    •  

      Kadry ewidencjonują czas pracy, urlopy, naliczają płace itd.

      @MostlyRenegade: Czyli cos robia. A co robi HR?

      Jak zmienialem robote (z panstwowego komunistycznego molocha do "nowoczesnej" firmy) to dostalem maila ze "skontaktuje sie z panem ktos z dzialu HR". I zglupialem. Ide do kumpla ktory od lat pracuje w miedzynarodowym wielkim korpo i pytam co to jest HR. A on mi odpowiada "human resources".

      Pomogl mi w cholere :PPP Zabilem go wzrokiem i mina i mowie "co kur**?" Zlitowal sie i odpowiedzial: kadry :PP

    •  

      @AusserKontrolle zastanów się kto lepiej wyszedł w życiu, że to ona decyduję xD

    •  

      @gorzki99: nie pracowałem nigdy w korporacji, więc "HR" znam jedynie z opowieści. Może ktoś pracujący na zachodzie zechciałby się wypowiedzieć, czy tam też mają tak wesoło. Ciężko sobie wyobrazić, że firmy światowe obracające miliardami mają tak niekompetentne kadry (nomen omen).

    •  

      @gorzki99: kadry to nie HR. To tak jakby powiedzieć że serwisant komputerowy i programista to to samo, bo znają się na komputerach.

      Kadry to coś jak księgowość - robią konkretne rzeczy.
      HR to coś jak dział marketingu.

      Podobnie jest z księgowością i finansami.

      Po prostu od pewnej wielkości organizacji takie działy zaczynają być potrzebne.

    •  

      Ciężko sobie wyobrazić, że firmy światowe obracające miliardami mają tak niekompetentne kadry (nomen omen).

      @MostlyRenegade: No ja w takiej pracuje. A konkretnie w jej filii w polsce (oprocz tego filie w USA, gdzies tam w azjii i kilka innych filii po calej europie)

      Tylko ze u nas jest jak napisalem. HR przesyla CV do nas a i tak na rozmowe idzie DL z naszego dzialu. HR jest tam chyba tylko po to zeby wygladac i robic wrazenie :P

      Co jeszcze poza tym robia to nie mam pojecia :)

    •  

      @AusserKontrolle: nie dość że wierzą w to, to sie jeszcze na własnych gusłach nie znaja kompletnie:

      nieożywione przedmioty jak cv nie mają energii.

    •  

      Kadry to coś jak księgowość - robią konkretne rzeczy.
      HR to coś jak dział marketingu.


      @staryhaliny: Fajnie ze chcesz mi wytlumaczyc. Jak msaz troche cierpliwosci to pociagnij temat dalej bo nie mam pojecia o czym do mnie rozmawiasz :P

      Potencjalny kandydat wysyla CV na HR@firma. I panie z HR sa "na pierwszej linii frontu". Koles przychodzi i rozmawia z kims kto zielonego pojecia nie ma o tym czym koles ma sie zajmowac. Ale owocowe czwartki i pasztetowe srody to glowny punkt programu. Po co to komu?

      NIe moze to CV leciec od razu do kompetentnych osob? I rozmowa od razu o pracy?

    •  

      nieożywione przedmioty jak cv nie mają energii.

      @Tank1991: Wszystko co ma mase ma energie (Albercik to byl madry facet :P). Jak CV bylo na papierze to mialo energie. Jak mailowo to juz nie do konca :PP

    •  

      @gorzki99: chociaż jedna rzecz mi się przypomniała: lat temu -naście aplikowałem do jednej polskiej fabryki (nazwy nie napiszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Dostałem odpowiedź odmowną na mail, który mnie rozwalił. Zamiast jakiejś tam formułki na standardowym szablonie ze stopką dostałem coś w stylu kolorowej laurki, jaką grażyny "smacznej kawusi" wklejają sobie na fejsbuku...

      A z urlopem, albo po pasek z wynagrodzeniem do kogo idziesz? Kolega wyżej może mieć rację, że kadry i HR to może być osobny dział.

    •  

      @gorzki99:

      Wszystko co ma mase
      pisałem o ezoteryce a nie o fizyce :PP

    •  

      dobre i zwięzłe CV

      @AusserKontrolle: Innymi słowy nie zawierało zbyt wiele informacji. Na to zwróciła Ci uwagę, za co Ty złapałeś aż taki ból tylnej części ciała, że musiałeś zrobić o tym wpis i jej naubliżać.

      +: Zaqwsxe
    •  

      zastanów się kto lepiej wyszedł w życiu, że to ona decyduję xD

      @szarley: Gdyby tylko zarobki były podobne xD. Koniec końców jak widać OP dostał pracę, bo decydował ktoś bardziej kompetentny

    •  

      @AusserKontrolle: paradoksalnie są branże w których łatwiej otworzyć własną firmę niż przejść rekrutacje do już istniejącej ;)

    •  

      @gorzki99: no ale co mam Ci napisać? Zarządzanie zasobami ludzkimi to cały dział nauk społecznych. Poczytaj.

      +: Gegenek
    •  

      @AusserKontrolle: Ostatnio skasowałem managera HR, bo tłumaczyłem mu, że skoro ludzie maja znacznie większe obciążenie niż mieli a firma ma znacznie wyższe przychody niż miała, dodatkowo gdy mega ciężko utrzymać relacje z klientem, bo na każdym kroku są problemy z dostępnością i dostawami, to naturalne jest, że podwyżka powinna być jak należy. Jak mi powiedział, że nie widzi związku, to stwierdziłem, że w takim razie nie dziwie się, że jest jak jest i możemy zakończyć spotkanie, ponieważ nie widzę związku pomiędzy poświęcaniem na jie czasu a jakakolwiek wartością dodana. Spodziewam się wypowiedzenia :D Chociaż nie mogą, bo przynoszę 70% dochodów firmie.

    •  

      A z urlopem, albo po pasek z wynagrodzeniem do kogo idziesz? Kolega wyżej może mieć rację, że kadry i HR to może być osobny dział.

      @MostlyRenegade: Ale ja wercz jestem pewien ze kadry i HR robia cos innego. Kadry cos robia :P

      Kumpel ktory mi wyjasnil co to HR porownujac do kadr wiedzial ze takie porownanie zrozumiem. Tym bardziej jak z "HR" ma sie stycznosc pirwszy raz i nawet nie wiesz jak na to patrzec :P

      Urlop wysylam do akceptacji w programie komputerowym do mojego przelozonego a pasek z wyplaty przychodzi na maila :PPP

      +: matryja
    •  

      @AusserKontrolle: wiesz po co HR istnieje? Żeby menedżerowie się nie nudzili w pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Innymi słowy nie zawierało zbyt wiele informacji.

      @Phyrexia: a skąd to możesz wiedzieć?

    •  

      no ale co mam Ci napisać? Zarządzanie zasobami ludzkimi to cały dział nauk społecznych. Poczytaj.

      @staryhaliny: Nie no, nie traktuj tej rozmowy jako atak. Bez spiny.

      Tylko ze o jakim tu zarzadzaniu zasobami ludzkimi mowimy jesli w dziale HR pracuja laski po studiach "kontaktow miedzyludzkich" a firma jest czysto techniczna majaca kilka-kilkanascie roznych dzialow?

      Potencjalny kandydat chce konkretnych informacji i wie na co startuje (chociaz tutaj tez nie do konca - mielismy taki przyklad). Jesli zarzadzanie zasobami ludzkimi ma wygladac tak ze HR jest tylko po to zeby CV kandydata prekierunkowac do odpowiedziego dzialu to jest to zbedne wydawanie kasy. To CV moze od razu leciec do tego dzialu.

    •  

      @gorzki99: HRy zajmują się promowaniem firmy na zewnątrz (poprzez eventy, wystawy, wpisy na social mediach itp.), wrzucaniem ogłoszeń o otwartych stanowiskach. Do tego dochodzi teoretycznie dbanie o już zatrudnionych (imprezy integracyjne, owocowe czwartki itp.), ogólną atmosferę i tłumienie afer. W praktyce, w wielu przypadkach słyszałem, że ważniejsze jest dobro firmy niż np. prawidłowe rozwiązanie konfliktów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AusserKontrolle: a po co w ogole sie pytasz o zdanie? czy sami z siebie tak zaczeli pierdolic

    •  

      @peoplearestrange: HR sam z siebie. Team leadera zapytałem sam

    •  

      HRy zajmują się promowaniem firmy na zewnątrz (poprzez eventy, wystawy, wpisy na social mediach itp.), wrzucaniem ogłoszeń o otwartych stanowiskach. Do tego dochodzi teoretycznie dbanie o już zatrudnionych (imprezy integracyjne, owocowe czwartki itp.), ogólną atmosferę i tłumienie afer. W praktyce, w wielu przypadkach słyszałem, że ważniejsze jest dobro firmy niż np. prawidłowe rozwiązanie konfliktów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @KORraN: O widzisz. Wreszcie jakies konkretne informacje :)

      Ja nie neguje tego ze dla duzej firmy jest wazne zeby miec komorke ktora zajmuje sie promowaniem firmy itp. Jasne ze moze to byc przydatne. Tylko co to ma wspolnego z rekrutacja?

    •  

      @staryhaliny HR to nie jest dział marketingu xD

    •  

      owocowe czwartki i pasztetowe srody to glowny punkt programu

      @gorzki99: XDD

    •  

      @AusserKontrolle: w HR pracują ludzie, którzy niczego nie potrafią, więc czego się po nich spodziewasz? xD

    •  

      @AusserKontrolle znam kilka ludzi z HRu na przyzwoitym poziomie. Niestety wiele jest również karyn, które głównie wchodzą w dupę prezesa. Czasami taka karyna nawet potrafi z góry patrzeć. Zabawne xD

    •  

      Od team leadera usłyszałem, że miałem dobre i zwięzłe CV a od HR, że trzeba wiele rzeczy było poprawić. XD

      @AusserKontrolle: TL z tobą pracuje, więc powie to co chcesz usłyszeć. HR może powiedzieć ci prawdę, bo nje ma z tobą do czynienia codziennie, przemyśl to synek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AusserKontrolle: co to wogóle jest ten hr xD to takie kardy?

    •  

      Tylko co to ma wspolnego z rekrutacja?

      @gorzki99: Ja to widzę w ten sposób, że warto, żeby ktoś zrobił wstępny przesiew - inaczej osoba techniczna nie robiłaby nic innego jak CVki przeglądała. Im bardziej techniczny rekruter, tym lepszy przesiew może zrobić. Na bardzo podstawowym poziomie wystarczy np. odrzucenie osób bez doświadczenia na stanowisko, które wymaga prawie od razu samodzielności, bo ludzie wysyłają aplikacje na pałę, bo "a może przejdzie".

      Jak pokazuje przykład OPa, niektórzy się w tym przesiewie zapędzają.

    •  

      @AusserKontrolle: też wolałbym zwiedzać Barcelonę z Enrique niż rozwiązywać całki potrójne

    •  

      @AusserKontrolle: Miałem kiedyś spięcie z jedną hrówą, której nie podobał się zwięzły sposób raportów pewnego rodzaju a także mój sposób "zarządzania zespołem" (choć nikt inny, zwłaszcza moja załoga, nie narzekał). Odpowiedziałem jej przy ludziach, że nie będę z nią dyskutował bo to byłby mezalians branżowy, ku ogólnemu ubawowi jej koleżanek z HR ( ͡° ͜ʖ ͡°) Potem zadzwoniłem do jej przełożonej i powiedziałem, że nie życzę sobie, żeby ewaluacją mojej pracy zajmowała się panienka z przerostem ambicji i podkopywała mój autorytet. I jeżeli nie skończy się to teraz, to skończy się to u prezesa. I temat się skończył.

    •  

      @gorzki99:

      jak ktos z HR ma ocenic kompetencje ktore ma kandydat na kazde ze stanowisk.

      Rekruterka z HR ma ocenić twoje umiejętności miękkie - czyli sprawdzić czy pasujesz do kultury firmy, itd.

      HR generalnie ma inną rolę, ale w PL to jest dramat...

    •  

      @AusserKontrolle: Moja kumpela poszła kiedyś na rozmowę o pracę i rozmowa przebiegała sam na sam z babą z hr-ów.

      Baba z HR: Z czym wiąże pani swoją zawodową przyszłość?
      Koleżanka: Z pracą w HR
      Baba z HR: Pffffffffff

      Dosłownie zrobiła "pfffffffff" i wypuściła powietrze xD Ja nie wiem czy te krowy z hr mają tak wysokie mniemanie o sobie czy po prostu nie traktują swojej pracy poważnie.

    •  

      Im bardziej techniczny rekruter, tym lepszy przesiew może zrobić.

      @KORraN: Tylko ze nie oszukujmy sie. Nie masz takiego rekrutera ktory by ogarnial jak firma ma kilka diametralnie roznych dzialow. To sie nie da.

      inaczej osoba techniczna nie robiłaby nic innego jak CVki przeglądała.

      No nie do konca. To nie jest tak ze codziennie przychodzi po 200 CV :P

    •  
      t.......8 via iOS

      +74

      @Phyrexia: Ubliżanie grażynom z hr to nie tylko przyjemność. To jest także społeczny obowiązek.

    •  

      gość ma takie CV, że można go brać w ciemno

      @Tapirro: też miałem ostatnio gościa, którego wg CV można by brać w ciemno. A potem na rozmowie okazało się, że połowę rzeczy wypisał tylko dlatego, że były modne.

    •  

      @orgazm: jedno i drugie. Zdają sobie sprawę, że wykonują gównianą, zbędną "pracę", więc usiłują stworzyć pozory czegoś przeciwnego, by się ktoś nie zorientował.

    •  

      @Tapirro: Brzmi jak dział HR chujowej firmy i tyle. W dobrych firmach ludzi od IT zatrudniają ludzie z IT, a baba z HR jest tylko od papierologii (w większych firmach nawet na budżet i pensję nie powinny mieć wpływu, bo jest to temat ustalany na poziomie managementu obszaru, który ma wakaty i ich przełożonych).

    •  

      Rekruterka z HR ma ocenić twoje umiejętności miękkie - czyli sprawdzić czy pasujesz do kultury firmy, itd.

      @serniczek_z_rodzynkami: O kurla :/

      No to przerabane.

      Mamy zgrany team. Nabijamy sie ze jakby gdzies laska z HR sie ukryla i poobserwowala na jedna dniowke to opcje sa 3:
      1-osiwieje
      2-sama sie zwolni
      3-zwolni nas

      :P

      Przeciez to co niby maja sprawdzac nijak sie ma do warunkow rzeczywistych.

      Koles ktorego rok temu ocenili ze pasuje - juz nie pracuje u nas. Cos im nie wyszlo :P

    •  

      I tym ludziom ktoś płaci pieniądze za to co robią. XD

      @AusserKontrolle: Ale pomyśl sobie jaki ból dupy muszą mieć dziewczyny z HRów jak kandydat na jakiegoś senior developera negocjuje stawkę o więcej niż ona w ogóle zarabia ( ͡° ͜ʖ ͡°) A potem ktoś to przybija.

    •  

      @gorzki99: kurwa chłopie skąd ty żeś się urwał xD Przez cały ten wpis udowadniasz, że jesteś wiejskim idiotą, ktory pierwszy raz dostał prace w firmie z jakąś rozbudowaną strukturą xD

    •  

      znam kilka ludzi z HRu na przyzwoitym poziomie

      @JazzBlurr: To wez zapytaj (o ile sie dobrze znacie i wiesz ze nie beda sciemniac) co one tam tak wlasciwie robia.

    •  

      @adibor tak jak mówiłem, to nie był junior z modnymi rzeczami tylko facet który był x lat leaderem w "wielkiej piątce". Finalnie dostał ta pracę i jest dobry.
      @WaveCreator tak wygląda na firm na zachodzie, zwłaszcza jest HR ma stałą pensję a nie dodatki od wyników.

      +: Fizz
    •  

      kurwa chłopie skąd ty żeś się urwał xD Przez cały ten wpis udowadniasz, że jesteś wiejskim idiotą, ktory pierwszy raz dostał prace w firmie z jakąś rozbudowaną strukturą xD

      @jaczyliktoo: Po pierwsze nie pierwszy raz. Po drugie jak widac rozbudowana struktura u niektorych zaciera pojecie kultury. Po trzecie ja w przeciwienstwie do niektorych uzywam tego co mam pod czaszka i mysle. To ze jest cos takiego jak dzial HR nie oznacza ze "jest to jest". Ja sie chce dowiedziec po co on jest i co robi.
      Jak tobie odpowiada ze jest bo jest to spoko. Nic mi do toego. Ja jednak lubie znac zaleznosci. Istnienie czegos "bo tak" do mnie nie przemawia

    •  

      @orgazm: syndrom portiera cytuje
      „ Ten syndrom nazywany jest też syndromem młodszego kierownika. Nie ma na świecie nikogo ważniejszego od portiera, ochroniarza lub pani z okienka na poczcie. Zjawisko "dano mi władzę, więc ja wam wszystkim pokażę" obserwuje się także w punktach usługowych i oczywiście w urzędach.”

    •  

      @AusserKontrolle: bo to jest różnica między konkretną osobą, a zgrają bab z HR, ja jak rekrutuję (nie mamy HR) to już CV z więcej niż dwiema stronami emanuje dla mnie "negatywną energią". Rekrutuję ślusarzy, nastawiaczy, technologów, czyli osoby techniczne. Czasem zdarzy się jakaś kobieta i ich CV to jakaś tragedia, minimum 3 strony zawalone tekstem, dosłownie małe wypracowania...

      Moja rada, CV powinno mieć jedną stronę (max dwie), musi być totalnie skondensowane, same fakty tak sformułowane, że podczas rozmowy temat jest do rozwinięcia.

    •  

      @KORraN:

      HRy zajmują się promowaniem firmy na zewnątrz (poprzez eventy, wystawy, wpisy na social mediach itp.),

      Tym nie zajmuje się marketing? :)

      ---

      @gorzki99: do HR przyjmuje się ludzi po ZZL, po psychologii itp.

    •  

      @staryhaliny HR to nie jest dział marketingu xD
      @Dariel: a kto napisał że jest?!?

    •  

      @gorzki99:

      Koles ktorego rok temu ocenili ze pasuje - juz nie pracuje u nas. Cos im nie wyszlo :P

      Bo to jest pic na wodę tak naprawdę.

      Rekrutacja to jest cyrk klaunów - jedna i druga strona udaje kogoś kim nie jest po to by wyciągnąć dla siebie jak najwięcej.

      Manager z działu chce mnie zatrudnić, bo potrzebne są mu moje umiejętności i doświadczenie + zaangażowanie.

      Ale laska z HR mnie skreśli, bo nie mam ochoty chodzić po godzinach na piwo z ludźmi z firmy, albo nie interesują mnie ich organizowane spotkania na Teamsach, rozmawianiu o pierdołach, bo przecież trzeba się asymilować i poznawać w firmie.

      Jedyne co robią sukcesywnie to marnują nieswój czas.

    •  

      @AusserKontrolle: kobiety z wykształceniem humanistycznym to największe pasożyty na świecie.

    •  

      @Phyrexia:

      Innymi słowy nie zawierało zbyt wiele informacji. Na to zwróciła Ci uwagę, za co Ty złapałeś aż taki ból tylnej części ciała, że musiałeś zrobić o tym wpis i jej naubliżać.

      Jakie informacje potrzebuje wpisać w swoje CV oprócz umiejętności i specjalizacji?

      Manager był zadowolony, czyli dostał CV, które zawierało wszelkie informacje, które były mu potrzebne by ocenić czy potrzebuje kogoś takiego czy nie.

      Na co zwróciła uwagę? Bo ktoś w CV nie pisze kocopołów o swoim hobby, co robi w czasie wolnym, itd? xD

    •  

      Po trzecie ja w przeciwienstwie do niektorych uzywam tego co mam pod czaszka i mysle.

      @gorzki99: no to średnio ci poki co wycjodzi xD wpisz w google 'czym zajmuje sie hr' i skonczy sie twoja niedola

      +: Euphor
    •  

      I tym ludziom ktoś płaci pieniądze za to co robią. XD

      @AusserKontrolle: Tak, bo jest taniej.
      W idealnej sytuacji, i tak jest często w mniejszych organizacjach, zadaniem HR'u czy Office management jest tylko pomóc w rekrutacji i odciążyć managera zespołu. Mają wystawić ogłoszenie, zebrać CV, wydzwonić kandydatów, umówić rozmowy, zadać pytania z wstępnego kwestionariusza który przygotował manager. A to rolą managera jest poprowadzić już dalszą rekrutację w całości. HR nie powinien mieć nic do gadania w kwestii oceny kandydata. Bo niby po co?
      No ale żeby manager mógł to robić to potrzebuje na to czas, czyli musi mieć w zespole więcej ludzi - i to tych którzy są drożsi od HRu. Więc taniej jest scedować większą część rekrutacji na HR. Tak że to HR prowadzi rekrutację a manager jest sprowadzany do roli konsultanta. Przez to działy HR rosną, przejmują kolejne zadania takie jak Employer Branding. A są oderwane od potrzeb zespołu więc wymyślają jakieś durne pierdy żeby pokazać że są potrzebne. Zespołom się zawraca dupę, a HR'y robią rzeczy bez sensu których nikt nie chce. A wszystko dlatego że wyższy managment chciał przyoszczędzić.

    •  

      @Tapirro: myśmy rekrutowali regional leada do dev teamu, a nie juniora. Po prostu ocenianie po CV jest takie... HR-owe.

      Gdyby mnie oceniano po CV, to chyba do teraz byłbym bezrobotny. Jeden typ raz nawet na mnie nakrzyczał, że on nie umie przeczytać mojego CV, bo cały tekst był rozjechany. Po czasie okazało się, że u nich w firmie soft do drukarek jest zjebany i wszystko tak drukował.

    •  

      @AusserKontrolle: @Esarmist: Szczerze to czasem przeraża XD Sam na studiach robiłem kilka przedmiotów z HRM iw zasadzie wszystkie laski co tam były to źle pojęte służbistki (takie średnio mądre kujonki, ale też tipsiary; trudno to opisać XD) i nawet profesorowie cisnęli bekę z HRów (jedna p. Profesor mówiła, że jak do jednego badania przebadali pokaźną grupę HRów z +10 lat doświadczenia to na pytani prawda/fałsz mieli średnio 56% XDD Gołąb by tyle wykręcił).

    •  

      no to średnio ci poki co wycjodzi xD wpisz w google 'czym zajmuje sie hr' i skonczy sie twoja niedola

      @jaczyliktoo: O ja cie. Jakis Ty madry. Szkoda ze nie wpadles na to ze wpisujac w google dostane formulke "jak to ma wygladac" I za cholere nie bedzie to mialo nic wspolnego z rzeczywistoscia.

    •  

      Mają wystawić ogłoszenie, zebrać CV, wydzwonić kandydatów, umówić rozmowy, zadać pytania z wstępnego kwestionariusza który przygotował manager. A to rolą managera jest poprowadzić już dalszą rekrutację w całości. HR nie powinien mieć nic do gadania w kwestii oceny kandydata. Bo niby po co?

      @Mirkosoft: Wystawic ogloszenie to ok - rozumiem.

      Natomiast dalej juz nie do konca rozumiem :P
      Bede sie trzymal przykladu mojej firmy (bo znam z autopsji wiec wiem o czym mowie).
      Wszystkie CV splywaja do HR. Na kilka zupelnie roznych dzialow. Jest mail HR@firma.

      Jaki jest problem zeby maile splywaly "kierunkowo"? rekrutacjaelektryk@firma, rekrutacjamechanik@firma, rekrutacjarobotyk@firma itp?

      Po co HR ma to przekierunkowywac?

      Akurat u nas nie ma czegos takiego jak "wstepny kwestionariusz". Dostajemy CV i patrzymy. Dyskutujemy nad tym co nam sie podoba a co nie i podejmujemy decyzje - wolac chlopa na rozmowe czy nie.

      No i jaki w tym problem jakbysmy to my wyslali maila do chlopa - przyjdz pan wtedy a wtedy.

      Po co tu HR?

    •  

      @AusserKontrolle: A czym wybitnym jest umiejętność rozwiązywania całek potrójnych?

      +: L.......n, Kundzia999
    •  

      Innymi słowy nie zawierało zbyt wiele informacji. Na to zwróciła Ci uwagę, za co Ty złapałeś aż taki ból tylnej części ciała, że musiałeś zrobić o tym wpis i jej naubliżać.

      @Phyrexia: jak widać dla osoby kompetentnej zawierało wystarczająco dużo informacji i tylko karyny z HR miały z tym problem, ale przez swój brak kompetencji nie wiedziały nawet jak go nazwać i bredziły coś o "energii", choć CV nie może mieć wcale energii, gdyż to jest wartość fizyczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AusserKontrolle: nie czaje, ja zazwyczaj trafiam na ogarnięte, miłe osoby z HR, jak czegoś nie wiedzą to dopytają PM czy kogo tam trzeba. Zawsze wszystko w terminie, zawsze czuję się "zaopiekowany". Czy ja tyklko mam tyle szczęścia do HR?

    •  

      @serniczek_z_rodzynkami: nie rozmawiaj z Phyrexią, to HRówa, sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem xD

    •  

      @AusserKontrolle: Problem z HR prawie udało się rozwiązać za pomocą COVIDA. Wtedy część tych nierobów sama musiała szukać pracy

    •  
      L.......n

      +1

      @Moisze: Właśnie.. Już nie wiadomo, co łatwiejsze - całki potrójne czy Niewiasta z HR ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @gorzki99: Wstępne filtrowanie CV i umawianie rozmów zabiera sporo czasu. Bo ludzie wysyłają często CV bez patrzenia na ogłoszenie, albo mają gdzieś wymagania. A z umawianiem też jest zazwyczaj sporo zawracania dupy, ktoś nie odbierze, zmieni termin etc. Nie potrzebujesz na tym etapie specjalisty, manager może dać wytyczne HR i dostać już przefiltrowane CV, wskazać kogo chce na rozmowę i HR umawia według kalendarza. Po co do tych zadań ktoś z doświadczeniem i wiedzą skoro może to zrobić nawet małpa po filologii.

    •  

      @jaczyliktoo: O ja cie. Jakis Ty madry. Szkoda ze nie wpadles na to ze wpisujac w google dostane formulke "jak to ma wygladac" I za cholere nie bedzie to mialo nic wspolnego z rzeczywistoscia.

      @gorzki99: no to faktycznie, odpowiedź dlaczego w twojej firmie to nie działa, na pewno najłatwiej znaleźć na wykopie xD Widzisz tu jedna z ról hr, żeby takie orły intelektu zebrać w zespół, ktory zrobi coś razem konstruktywnego xD Dobra idę stąd, bo czuje się jakbym gadał z botem

    •  

      Wstępne filtrowanie CV i umawianie rozmów zabiera sporo czasu. Bo ludzie wysyłają często CV bez patrzenia na ogłoszenie, albo mają gdzieś wymagania. A z umawianiem też jest zazwyczaj sporo zawracania dupy, ktoś nie odbierze, zmieni termin etc. Nie potrzebujesz na tym etapie specjalisty, manager może dać wytyczne HR i dostać już przefiltrowane CV, wskazać kogo chce na rozmowę i HR umawia według kalendarza. Po co do tych zadań ktoś z doświadczeniem i wiedzą skoro może to zrobić nawet małpa po filologii.

      @Mirkosoft: Tu masz racje. Wpada CV gdzie jest "szkola bankowa, doradca finansowy, sprzedawca kredytow" I takie CV wpada do dzialu elektrycznego :P

      No to sie to po prostu zlewa :P

      Ale czekaj. Ktos chce sie dostac do roboty i nie odbierze? No dobra akurat byl w kiblu i nie odebral Ale nie oddzwoni? A to on chce robote czy robota go chce?

      OK czaje co napisales. Cos w tym jest. Tylko ze IMHO przerost formy nad trescia. Da sie sprawniej i taniej. Czasem sie da (wtedy HR jest zbedne) a czasem moze sie nie dac (wtedy przydatne). Szoda tylko ze ladowane jest wszedzie bo taka moda.

    •  

      odpowiedź dlaczego w twojej firmie to nie działa

      @jaczyliktoo: Dziala rewelacyjnie. Bo HR jest a i tak to dany kierownik dzialu decyduje czy kolesia zaprosic na rozmowe.
      Czyli wszyscy zadowoleni. HR bo sobie robi nic a ma placone a kiero bo i tak odrzuca tych co "nie do konca sa ok"

    •  

      @AusserKontrolle Ja się zastanawiam co by było jakby zacząć nagrywać HRowe kwiatki. Bo to nie jest pierwszy raz, a i sam się natknąłem na takie cuda. Jakiś prawnik może coś opowiedzieć?

    •  

      @Purple:
      I obaj macie racje
      Hr nie bedzie proponowal podwyzek jezeli pracownicy za te same pieniadze ciagle daja rade i sie zbytnio nie buntuja...

      +: MrPickles, thewickerman88 +1 inny
    •  

      Ale czekaj. Ktos chce sie dostac do roboty i nie odbierze? No dobra akurat byl w kiblu i nie odebral Ale nie oddzwoni? A to on chce robote czy robota go chce?
      OK czaje co napisales. Cos w tym jest. Tylko ze IMHO przerost formy nad trescia. Da sie sprawniej i taniej.


      @gorzki99: I jako manager który ma 10 osób na głowie, spotkania wewnątrz i na zewnątrz firmy oraz własne zadania na których muszę być skupiony mam czekać na telefon od kandydata? Żeby mi oddzwaniał w trakcie spotkania albo kiedy jestem skupiony na własnej robocie? No może mi przerywać robotę, tylko dlaczego mi skoro za pracę HRu firma płaci 2-3 albo i 4 razy mniej.

      jedna z ról hr, żeby takie orły intelektu zebrać w zespół, ktory zrobi coś razem konstruktywnego xD

      @jaczyliktoo: o, czwarta gęstość. Zadaniem HRu jest tworzenie zespołów i dbanie o to żeby ich praca była konstruktywna. To może niech HR zastąpi zarząd? To brzmi jak Beata Kępa która tłumaczyła że urzędnik jest najważniejszy w gospodarce bo to on pozwala przedsiębiorcy pracować.

    •  

      @AusserKontrolle
      @Esarmist
      @Tapirro
      Ja mailem tego typu problem że sam chciałem w HR pracować. Głównie w miękkim dziale bo lubię kontakty z ludźmi, ale brałem cokolwiek by nabrać doświadczenia. Więc tak studia magisterskie, masa innych wykładów i szkoleń, udział w kole naukowym itp. Brakowało mi tylko bym załapał jakiś staż lub praktyki i przez dwa lata nie udało mi się nic znaleźć. Poważnie, byłem na 13 rozmowach z czego 8 razy w finałowym etapie gdzie zostawało 3 4 osoby. Za każdym razem przegrywałem z laska o posadę i zazwyczaj w feedbacku dostawałem jakieś gówno o tym, że nie mam doświadczenia czy mam mieć większą pewność siebie.
      Cholera jasna straciłem dwa lata studiów i masę nadziei na to by pracować w tym zawodzie. Teraz nikt mnie nie weźmie bo już po 26 roku życia jestem. Więc nauka języka lub programowanie mnie tylko uratuje by nei zarabiać poniżej 5k.
      Jebane pizdy z HR

    •  

      Chociaż nie mogą, bo przynoszę 70% dochodów firmie.

      @Purple: nie ma ludzi niezastąpionych, są tylko tacy, którym tak się wydaje XD

    •  

      I jako manager który ma 10 osób na głowie, spotkania wewnątrz i na zewnątrz firmy oraz własne zadania na których muszę być skupiony mam czekać na telefon od kandydata? Żeby mi oddzwaniał w trakcie spotkania albo kiedy jestem skupiony na własnej robocie? No może mi przerywać robotę, tylko dlaczego mi skoro za pracę HRu firma płaci 2-3 albo i 4 razy mniej.

      @Mirkosoft: Chwila. Nawet jako manager dostajesz maila z CV. I widzisz ze to nie kucharz co chce sie dostac na stanowisko programisty. To dajesz "odpowiedz" i piszesz ze spotkanie wtedy a wtedy. Jak widzisz ze koles totalnie nie pasuje to dajesz odpowiedz "nie, dziekuje"

      Tyle w temacie.

      Maile maja to do siebie ze nikt kto mysli nie oczekuje odpowiedzi na maila w 2 sekundy. Odpisujesz jak znajdziesz czas.

      Roznica polega na tym komu tak naprawde zalezy. Jak Tobie i chcesz pracownika to inna sprawa niz jesli bardziej zalezy potencjalnemu pracownikowi.

      Nie masz czekac na telefon. Swoja droga wlasnie dlatego telefon jest bez sensu. Ja jestem starej daty (troche wiosen na karku) a mimo to telefonow nie odbieram (jak nie mam na liscie). Bo nie. Nawet moja wspolnota mieszkaniowa wie ze kontakt ze mna jest tylko mailowy. I to dziala. Sie da.

      Da sie ogarnac ttlko kwiestia kluczowa - komu bardziej zalezy. Ten komu bardziej zalezy ma sie bardziej starac.

    •  

      @AusserKontrolle: można się śmiać ale polskie Julki masowo wysyłają alkoholików do Szwecji czy Norwegii bo mają duże doświadczenie w gowno zawodach a to ze nie znają języka i generują problemu nk trudno. Słyszałem o przypadku Janusza który najebany podpalił drewniany domek w którym mieszkał… tak wiec jak ktoś w obecnej sytuacji chce wyjechać i nie może się nigdzie dostać to pamiętajcie kto pojedzie na wasze miejsce oczywiście polski HR zaoferuje wam polacką umowę a na agencje ze Skandynawii można liczyć ale Heh jest ich mało i często maja oddział w Warszawie gdzie np może przeglądać wasze CV 21 latka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      HR to taki zasiłek dla bezrobotnych dla kobiet, po emancypacji trzeba bylo te nowe 50% sily roboczej gdzieś wcisnąć i wtedy wymyślono takie bezużyteczne stanowiska jak HR.

    •  

      @AusserKontrolle raz prawie się z pindą pokłóciłem o odpowiedź na pytanie o jakiś szczegół z dziedziny, w której się specjalizuję. Ostatecznie starałem się jej udowodnić swoją rację wyszukując na szybko informacje w telefonie. "A kto powiedział, że na Wikipedii napisana jest prawda?" Mam 10 lat doświadczenia w branży xD. I nie, nie dostałem tej roboty.

    •  

      @AusserKontrolle: Bycie laską z HR to musi być całe życie na trollowaniu eh zazdroszczę

    •  

      o, czwarta gęstość. Zadaniem HRu jest tworzenie zespołów i dbanie o to żeby ich praca była konstruktywna. To może niech HR zastąpi zarząd? To brzmi jak Beata Kępa która tłumaczyła że urzędnik jest najważniejszy w gospodarce bo to on pozwala przedsiębiorcy pracować.

      @Mirkosoft: powiem Ci jak to wygląda z mojej perspektywy, czyli zarządu właśnie. Potrzebuje ludzi do firmy, daje znać do HR, znajdują mi kandytatów odsiewając wszystko co splywa do firmy przeprowadzają całość rekrutacji i ja zamiast dawac ogloszenie, szukac, filtrować i kminić po prostu jestem na ostatnim etapie rozmowy i zamiast tracić czas na weryfikowanie kilkunastu/kilkudziesieciu kandydatur slucham sobie i rozmawiam z 3-5 osobami decydujac ktorą/które wybrać. Zajebiste odciążenie pracy zarzadu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Fizz
    •  

      @AusserKontrolle: Jeśli Twoje CV wyglądało jak Twój post to miały rację

      Czuć negatywną energię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jaki znak zodiaku?

    •  

      @AusserKontrolle: kiedy pracujesz w pracy gdzie to nie HR decyduje o twoim zatrudnieniu tylko umiejętności, które po prostu zgadzają się z wymogami stawianymi przez pracodawcę, a nie jakieś pierdy typu "gdzie widzisz się za 10 lat?" albo "jakim owocem chciałbyś być?"...

      źródło: wykop.pl

    •  

      @AusserKontrolle: Ciekawe, czy management zdaje sobie sprawę, jak feedback oraz sposób prowadzenia rekrutacji przez HR wpływa na obraz firmy na zewnątrz. Sam niedawno zostałem zaproszony do rekrutacji na seniorskie stanowisko, która była, delikatnie mówiąc, niepoważna.

    •  

      @AusserKontrolle bo specjalistów od it np senior Java dev może odrzucić jakas laska z HR. Ty tak na poważnie?

    •  

      @AusserKontrolle: Sytuacja zupelnie serio. Kiedys aplikowalem o prace w IT w preznie rozwijajacym sie startupie, bylbym 4 osoba w dziale IT ktory mialby sie rozwinac do kilkudziesieciu osob w ciagu nastepnego roku. Bardzo przypadlismy sobie do gustu z reszta teamu w czasie kilku interview, przez techniczne przeszedlem spiewajaco (doslownie, zlapalem niezle flow), mimo ze pytania byly o kilka leveli ponad job description i zupelnie nie takie jakich sie spodziewalem.
      Ostatnie interview z dwoma siksami z HR... pytania typu co robie w wolnym czasie i doslownie takie pytanie padlo - lubie po pracy sobie isc pic z kolegami w pracy. Powiedzialem, ze no nie bardzo wole wrocic do domu i zajac sie swoimi prywatnymi sprawami i juz widzialem ze nie spodobala sie ta odpowiedz.
      Po okolo tygodniu dzwoni do mnie rekruter, zaczyna od przepraszania, ze jeszcze nigdy sie z taka sytuacja nie spotkal. Dostal co do mojej osoby wspanialy feedback od osob ktore prowadzily interview oraz od szefa IT, ale HR stwierdzilo ze nie pasuje do "wartosci wyznawanych przez korporacje" i nie zgodzilo sie na zatrudnienie mnie.

    •  

      @AusserKontrolle: I kto tu jest wyruchany, ona czy on?

    •  

      @Tapirro weźcie te swoje wymyślone historie jakoś tagujcie bo tego się czytać nie da

    •  

      @AusserKontrolle: To jest ogólnie bez sensu. CV to jest formularz i powinien być gotowy wzór na stronie, wypełniasz go i git. A nie kurde jakieś kij wie co to ma być, jakiś pokaz umiejętności graficznych, robienie osi czasu i pajacowanie na każdy możliwy sposób. Rozumiem, że jak ktoś aplikuje na jakiegoś marketingowca, grafika to pierwszym taskiem może być przygotowanie nietypowego cv, ale kurde nie w przypadku osoby, która powinna być oceniona wyłącznie za wykształcenie, doświadczenie i jakieś uprawnienia.

      +: recan
    •  

      Moja rada, CV powinno mieć jedną stronę (max dwie), musi być totalnie skondensowane, same fakty tak sformułowane, że podczas rozmowy temat jest do rozwinięcia.

      @el_kazan: to zależy. W mojej branży (budo drogówka), niejako standardem jest oprócz wpisywania eks-firmy wypisywanie kontraktów na jakich się było (dokładnych nazw kontraktu, niektóre są na 4 linijek tekstu) z zakresem obowiązków jaki się tam miało. Kierownicy z 20 letnim stażem mają CV po 4-5 stron A4 i nikogo to nie dziwi. Ale to są wyjątki od reguły, bo niektóre kontrakty wymagają X miesięcy doświadczenia robiąc dane rzeczy na wcześniejszym kontrakcie danego kalibru. Po prostu z CV trzeba się dostosować do danej branży - zgadzam się z tym że ślusarz w zupełności zmieści się na stronie A4, max 2.

      Zacznijmy od tego że ludzie nie potrafią pisać CV - miałem (nie)przyjemność rekrutować kogoś na stanowisko techniczno-biurowe - ogólnie papierki, ale trzeba mieć wiedzę z branży. Wolałbym wiedzieć co typ robił, a nie czytać list motywacyjny (kto to w ogóle jeszcze pisze), który na dodatek był wklejony w środku CV a nie dołączony osobno ( ͡° ͜ʖ ͡°). W sumie pierwszy test - jak ktoś nie umie wpisać w google "CV wzór" to wiesz że będzie grubo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AusserKontrolle: uważam, że w bardzo wielu przypadkach dobrzy specjaliści nie dostają pracy ze względu na słabe kompetencje rekruterów i mizerne ich pojęcie o umiejętnościach, cechach osobowych oraz rozpoznawaniu tego jaki ktoś jest w zadaniach służbowych.

    •  

      @Thermao: no właśnie ja pisałem, że wzoru na Googlach, wysłałem do firmy na stanowisko (przejście wewnętrzne), gdzie ludzie mi mówili że się nadaje (z pracy), a z rekrutacji nawet nie było telefonu tylko mail, że nawet nie ma szans.teraz znowu dostałem info ze jestem polecony, zobaczymy próbę nr 5. Jak nic nie będzie to place komuś za wymyślanie w CV. Bo najwyraźniej wychodzi na to jakim kto jest artysta w Wordzie, niżeli odpowiedni na stanowisko.

    •  

      Kadry to coś jak księgowość - robią konkretne rzeczy.
      HR to coś jak dział marketingu.


      @staryhaliny: To akurat bywa różnie. W korpo pod nazwą HR może być wszystko. Właśnie częściej nawet się zdarza, że jest rekrutacja osobno i to są tacy sprzedawcy jak dział handlowy, mają nagonić ludzi i biorą byle kogo byle się widełki zgadzały oni się wtedy nazywają Talent coś tam, a wówczas HR to są tak naprawdę twarde kadry, które ogarniają Ci zwolnienie lekarskie, payroll, szkolenia BHP itd, czasem się to też nazywa HR Services lub HR Shared Service, albo Administration lub Process. Z kolei niekiedy jest jeszcze jedna działka Employer Brandingu i oni często działają przy rekrutacji i to już jest totalnie jak dział marketingu.

    •  

      @Esarmist: jaki typowy wypok xD wrzucanie wszystkiego do jednego worka

    •  

      @gorzki99: Kompetencje do pracy w pewnych zawodach, to nie tylko to, co umiesz/wiesz/robiłeś ale również i to, czy będziesz np. pasował do tego konkretnego miejsca/zespołu jako człowiek. Nazywa się to "umiejętności miękkie" i ktoś je musi ocenić. Robi to właśnie HR. Jak coś to pytaj.

    •  

      @Esarmist: Jako że spędziłem 2 lata w HR potwierdzam że większość ma nasrane w czaszce. Na szczęście robiłem w budżetówce więc nie robilismy cyrków z ukrywaniem wypłaty czy jakichś durnych pytań typiu jakim rodzajem kartofla chciałbyś być ale też było ciekawie.

      CV to wrzucaliśmy od razu do kosza, bo oddział miał specjalny system aplikacji który musiał kandydat wypełnić, nic wielkiego ale dużo wymagane pod sprawdzenie DBS :)

    •  

      @Doctor_Pleasure: Powiem ci w większości że sposób w jaki odbywa się rekrutacja to nie jest wymysł pracowników HR a idiotycznych wytycznych od kierownictwa i zjebanej polityki kadrowej. 10 managerów, 2 asystenów i dziwić się że nie ma kto obrobić tego jak managerowie ciągle chodzą na spotkania i nie mają czasu wykonywać swoich obowiązków a 2 asystenów w życiu nie ogarnie takiego zalewu aplikacji na tyle stanowisk, zresztą sami to mogą jedynie zapisać pllik w folderze. W momencie kiedy manager zapraszał na interview, większość pracowników nie była już zainteresowana, bo wszystko trwało tygodniami...

      +: Fizz
    •  

      @AusserKontrolle do mnie 10lat temu ktoś z jakiegoś urzędu pracy zadzwoniła p
      Halyna, że moje CV jest niepoprawne, bo miałem 2zdjecia i formę inna niż powinno :D

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AusserKontrolle jeśli chodzi o IT to jestem do dzisiaj w szoku że rekruterow się nie szkoli pod kątem prowadzonych rekrutacji. Żeby nie mylili języków programowania albo żeby wiedzieli czym się zajmują projekty do których rekrutują.
      Ale byłem parę razy miło zaskoczony gdzie z rekruterami obawiałem tylko warunki zatrudnienia a część merytoryczna była w całości prowadzona przez ludzi z którymi miałem pracować.
      Aczkolwiek nie wiem co te HRy robiły z tymi CVkami zanim doszło do wstępnych rozmow.

    •  

      @AusserKontrolle może postawiła Tatora, kart nie oszukasz Mirku

    •  

      @lone_sloane: przy 300 złożonych CV wprowadzasz takie kryteria jak "dobór czcionki i formatowanie", czy odrzucasz te z błędami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      bo przynoszę 70% dochodów firmie.
      @Purple: to czemu tego nie wykorzystasz do założenia własnej?

      +: Mukofag
    •  

      @AusserKontrolle HR? Największa kurwa w firmie. Zawsze. To najgorsze mendy. Chuja umieją a wożą się jak pawie po gnoju.

    •  

      Innymi słowy nie zawierało zbyt wiele informacji. Na to zwróciła Ci uwagę,

      @Phyrexia: od HR wymaga się przede wszystkim kompetencji miękkich, czyli m. in. wysokiej umiejętności komunikacji. Powinna powiedzieć wprost o co jej chodziło a nie pieprzenie o "negatywnej energii".

      @AusserKontrolle: @gorzki99: @Tapirro: po takich wpisach na wykopie obawiałem się że HR to nieogarnięte laski i będą robić tylko pod górę przy zmianie pracy. Nic takiego z tego co opisujecie nie miało miejsca, nawet byłem zaskoczony że faktycznie mają jakiekolwiek pojęcie techniczne (odróżniały od siebie pojęcia techniczne). Jedna babka z HR sama zaproponowała, że nie będzie wysyłać mojej kandydatury, bo do danego zespołu mógłbym nie pasować zamiast marnować niepotrzebnie czas. Do jednej mógłbym się przyczepić, że była takim korpobitchem. Jeśli chodzi o wstępne rozmowy to mam wrażenia znacznie lepsze niż przeciętne relacje na mirko (zawsze dostawałem feedback jeśli był negatywny, tylko raz miałem "głupie pytanie" o moje mocne strony)

    •  

      @AusserKontrolle hr w niektórych firmach to jest chyba tylko po to żeby szef mógł się chwalić że są parytety i zatrudnia tyle i tyle kobiet. To nic że pół dnia się kręcą na fotelu obrotowym z kubkiem kawy, a przez resztę rzucają rzutkami w CV i stawiają tarota żeby się dowiedzieć czy dany pracownik nie będzie miał negatywnej energii. Dobrze taki system działa jedynie jak ktoś to wszystko trzyma za przysłowiową "mordę" najlepiej jakiś gość i nie ma wtedy takich cyrków

    •  

      @Mirkosoft: Potwierdzam to co piszesz bo u nas faktycznie jest tak, że jako rekruterka tylko ankietuję kandydata i przekazuję CV/profil kandydata z komentarzem czyli czymś czego nie ma w CV ale chciałby się pochwalić. Potem prowadzę go przez proces, upewniam się czy wszystko ok, jak zostanie zatrudniony to walczę o podwyżki itp. ale więcej styczności z tymi ludźmi nie mam. Ale to wbrew pozorom dużo czasu bo serio i na LinkedIn ludzie wpisują rzeczy z których nie korzystają i CV wysyłają osoby które nie maja doświadczenia i trzeba zebrać jakiś bukiecik informacji. Skoro tę pracę dostałam i moja firma ma Klientów to znaczy że zapotrzebowanie jest i nie zrobi tego sam manager.

      Aczkolwiek mam pewne wytyczne i jak np. stanowisko wymaga języka angielskiego to po prostu wstyd do Klienta jest puścić dalej osobę która w CV wpisuje język angielski zaawansowany a nie jest w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania w języku angielskim. Nie policzę ile razy na stanowiska techniczne typu IT support czy w ogóle IT dostawałam CV magazynierów, fotografów czy osób które nawet nie były mi w stanie wyjaśnić jakie maja doświadczenia z tym co jest wymagane (bo nie miały żadnego).
      Albo wstyd jest wysłać CV z błędami ortograficznymi, Kandydata który pyta czy może czasem zacząć pracę po południu bo lubi czasem zachlać i nie zawsze jest w stanie się obudzić, Kandydat który wideorozmowę prowadzi z fotela dentystycznego, Kandydat który co kilka słów przeklina podczas rozmowy albo takiego co przez dwa tygodnie nie potrafi określić kiedy ma czas na rozmowę techniczną. Ja serio prowadzę mega luźne rozmowy, schodzą na wiele tematów poza pracą typu filmy, podróże, tłumaczę czemu o coś pytam, szanuję kandydatów i im wierzę że ogarniają co trzeba… Ale czasem po prostu ręce opadają.

    •  

      @AusserKontrolle: ja się czasem zastanawiam, gdzie Wy w ogóle pracujecie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja pracując w korpo na kierowniczym stanowisku (mam swój zespół ok. 20 osób), to wiadomo czasem zdarzają się jakieś rekrutacje. Jak wpadają CV to zawsze tylko ja decyduje o tym kogo zaprosimy na rozmowę, a nie babka z HR. Rekrutywka jest tylko od tego, żeby pozadawać pytania na rozmowie (na której jestem tez obecny), a finalną decyzję o zatrudnieniu i tak podejmuje ja (oczywiście mogę sobie z nią podyskutować jakie ona ma zdanie itp.)

    •  

      @AusserKontrolle: najlepsze jest to, że dokładnie tego ich uczą na zarządzaniu

    •  

      @TheGreatest: Miałem podobnego kierownika w HR, chłopina odszedł do prywaciarza bo płacili 2 x tyle co w budżetówce, ale naprawdę złoty człowiek. Jak on był to zawsze wszystko było dopatrzone, kandydaci nie musieli czekac po 2 tygodnie na odpowiedź bo nie miał kto ich ocenić (a umówmy się że jako asystent miałem marne kwalifikacje do oceniania tego czy ktoś się do roboty nadaje czy nie) i ogólnie dowiedziałem się że on też nie popiera tego szajsu z rodzajem kartofla albo w czyim kiblu widzi się pan za 10 lat. Dużo się nauczyłem od niego, do dzisiaj trzymamy kontakt chociaż też już odeszłem z HR i realizuje się gdzie indziej ;)

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @AusserKontrolle dlatego nie rozmawiam już z HRuwami

    •  

      @AusserKontrolle: @Esarmist: @Impuls94: ten ból dupy i zrzucanie na jakieś wymyślone cechy kobiet rekrutujących do pracy, bo nie przeszliście rekrutacji xDDD

    •  

      @AusserKontrolle: Prowadzą rozmowy kwalifikacyjne w taki sposób a potem dziwią się, że młodzież nie chce pracować bo jak trzeba się przebijać przez taki mur niekompetencji to nie dziwota

    •  

      @gorzki99: jest HR, który dzieli się zazwyczaj na rekrutację, EB i P&C. Rekrutacja, czyli najszersze rozumienie HR, dba o rekrutację. Dzieli się na inbound i outbound - pierwsi są odpowiedzialni za kandydatów którzy przyślą CV sami, drudzy sami szukają kandydatów (LinkedIny, targi pracy na uczelni itp). Podczas rekrutacji sprawdzają skille miękkie, angielski, twoją komunikatywność, umiejętności pracy w grupie, kompromisowosc, ogólne nastawienie itp. Jak HR przybije to jest drugi etap rekrutacji z kimś technicznym.

      EB - employer branding - dbają o już zatrudnionych pracowników, o to jaki robią PR firmie, dbają żeby mieli koszulki na jakieś konferencje, żeby jeździli na te konferencje itp

      I P&C - people and culture (są też inne nazwy), dbają żeby ci się dobrze pracowało, żebyś miał owoce w biurze, organizują jakieś szkolenia, ankiety co zmienić itp

    •  

      @NaglyAtakGlazurnika: Kwestie umów dystrybutorskich. Przerabiałem to, nie do ruszenia.

    •  

      NIe moze to CV leciec od razu do kompetentnych osob? I rozmowa od razu o pracy?

      @gorzki99: są takie firmy gdzie jak tylko rzucą ogłoszenie na wolne stanowisko to w kilka dni dostają 200-300 CV i taki kierownik ma to kazde CV czytac i sprawdzać czy gosc się nadaje czy nie?

    •  

      @AusserKontrolle: popatrz sobie w linkedin lasek ktore pracuja w hr po roku dwoch zmieniaja prace bo sa do niczego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      NIe moze to CV leciec od razu do kompetentnych osob? I rozmowa od razu o pracy?

      @gorzki99: są takie firmy gdzie jak tylko rzucą ogłoszenie na wolne stanowisko to w kilka dni dostają 200-300 CV i taki kierownik ma to kazde CV czytac i sprawdzać czy gosc się nadaje czy nie?

      @Zaqwsxe: albo jak CV nie spływa szerokim strumieniem, to taki kierownik pewnie ochoczo wbija na Linkedina i robi risercz, jeździ na branżowe targi albo śmiga po uczelniach :D O tym, że uruchamia rekrutacje zewnętrznie, negocjuje z agencjami HR nawet nie wspominam, bo tam oczywiście pracują inne zbędne HRówy xD

      +: Zaqwsxe
    •  

      karyny z HR miały z tym problem

      @skitarii: Z opisu OPa wychodzi na to, że jedynie on miał problem z luźną uwagą jak ją nazwałeś "karyny z HR" i dotknęło go to na tyle by podzielić się z Wykopem. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Tapirro no ale z jednym się zgodzę, szef developerów to ma być nie tylko swietny fachowiec z IT, ale tez musi mieć kompetencje miękkie do zarządzania zaspolem (stąd ten sters w grupie i róznice charakterów).
      Ty tylko oceniasz przez prymat twardych kompetencji, a miękkie są równia wazne na takim stanowisku.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      r......................t

      +2

      @AusserKontrolle: działy HR istnieją żeby kręcić bekę z działów HR ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @AusserKontrolle: Ta zła energia to zagrożenie dla Ich stołków.

    •  

      @gorzki99: HR zajmuje się różnymi rzeczami w zależności od wielkości korpo. Mniejsze to głównie robią jako rekrutacja i reszta to walenie w bambuko i wymyślanie sobie zadań które dla zwykłych pracowników są po prostu absurdalne. Tutaj sobie cykną ankietę, tutaj spotkanie o owocowych czwartkach. Tak jak ktoś pisał, dużo w tym lania wody jak w marketingu.

      W dużych korpo część HR to po prostu dupochron dla firmy który jest oficjalnie dla dobra pracowników i organizują jakieś spotkania o odpowiednich zachowaniahc w pracy, a jak w firmie kobietę zmacają lub rzucają obleśnymi żartami to skargi od razu lądują w niszczarce. Rynek gier to dobry przykła, np. taki Activision Blizzard czy Ubisoft.

    •  
      PatekPhilippeTiffanyBlue

      +1

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: Tapirro
    •  

      @AusserKontrolle:HR to taki rodzaj szamanizmu 21 wieku, kiedyś minie tą głupią moda na to

    •  

      @AusserKontrolle rozmawiałes od razu z technkcznym, ale aby cv do niego trafilo to musiał je odsiać HR.

      Zatrudniam ludzi do mojego zespolu i z mojej perspektywy tak to wygląda.
      Podaję do działu HR od kiedy i na jakie stanowisko porzebuję czlowieka. Podaję moje wymagania oraz mój max budzet na wynagrodznie takiej osoby.
      Rola hr to przygotować ogloszenia.
      Następnie rekrutacja czyli odsianie cv które totalnie nie pasują.
      Wstępna rozmowa hr z kandydatem, weryfikacja jego referencji, ustalenie czy w takich widelkach podejmie się pracy (tu hr stara sie ugrać jak najmniej bo ja podaję tylko mój max budzet).

      Dopiero wtedy po takiej rekrutacji hr kilka cv trafia do mnie z podaniem stawek jakie wynegocjowano oraz opisem kandydata (opisowa ocena jego).
      Wtedy dopiero ja sprawdzam umiejętnosci kandydata, tlumaczę dokladnie czego oczekuję.
      Ogólnie oceniam czy mi kandydat będzie pasował do zespolu.
      Moja ocena jest w 100% decydująca, ale wybieram z kandydatów odsianych wstepnie przez HR.

    •  

      @AusserKontrolle ej, ja pracowałem kiedyś w HR i to nie jest prawda co o nich piszesz

      pokaż spoiler Laski z HR są dużo gorsze xD

    •  

      @AusserKontrolle: one po prostu maja otwietac email z cv/formularz i dawac forwarda jesli kandydat byl ogarnięty i zalaczyl cv

    •  

      @staryhaliny Ty? W poście na który odpisywalem?

    •  

      @Dariel: Nie, nie napisałem nigdzie, że HR to marketing. Tak samo jak nie napisałem, że kadry to księgowość.

      Cytuję siebie:

      Kadry to coś jak księgowość - robią konkretne rzeczy.
      HR to coś jak dział marketingu.


      Słownik:
      jak I
      1. «spójnik wprowadzający wyrażenie porównawcze, np. Rzucało łodzią jak łupiną orzecha.»


      Polecam:

      źródło: cf-taniaksiazka.statiki.pl

    •  

      @AusserKontrolle: generalnie pełna zgoda co do bylejakości i bezużyteczności działów HR. Są beznadziejni w rekrutacji, bo nie znają nawet najbardziej podstawowych podstaw branży, do której rekrutują. Myślą, że są ważni i mądzi, a tymczasem wymyślają bzdetne pomysły i sztuczne problemy, żeby mieć co rozwiązywać.

      W pewnym momencie w firmie potrzebna jest osoba lub kilka do ogarniania spraw pracowniczych (umawianie rekrutacji, organizowanie eventów czy nawet tych owów na czwartek), ale HRy są z reguły 100x zbyt mocno rozdmuchane.

      Tylko proszę, nie przesadzaj z tym, jakimi to programiści czy inni IT nie są nadludźmi. Pewnie z 7/10 nie wie, co to całka, z pozostałych 9/10 nie wie, jak to rozwiązać. Połowa nie wie, co to złożoność obliczeniowa i tak dalej. Mamy fart, że akurat trafiliśmy na ssanie w branży i nie powinniśmy się z tej okazji wywyższać.

    •  
      u.....i

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AusserKontrolle zastanów się kto lepiej wyszedł w życiu, że to ona decyduję xD

      @szarley: Na pewno nie ona xD hr pracują za niewiele więcej niż minimum i tak na prawdę chuja do gadania maja. Decyzji o zatrudnieni i tak nie podejmują ich rola ogranicza się do przesłania cv decyzyjnemu a po przyjęciu przygotowaniu umów i przekazaniu info o firmie.

    •  

      @AusserKontrolle: Na szczęście się to zmienia i HRy mają już coraz mniej do gadania w kwestii zatrudniania.

    •  

      @AusserKontrolle: HRy to sobie mogą decydować co najwyżej kogo zaprosić na rozmowę. Po tym ich wpływ najczęściej się kończy.

    •  

      @staryhaliny umiem czytac, ale jak widać, Ty ciężko znosisz jak ktoś Ci coś wytknie i zaczynasz obrażać. Kruche ego?

      Napisałeś, że coś jak dział marketingu, podczas gdy to nie jest podobne prawie wcale. Marketing zazwyczaj zajmuje się promocja lub sprzedażą (e-commerce) produktu lub usługi. HR zajmuje się rekrutacja lub zarzadzaniem ludźmi. Jak dla mnie napisane "coś" to podobny błąd jak w przypadku porównania "jest jak".

    •  

      Byla tu kiedys jakas lokalna hr gwiazda wypoku, ktora jak lwica bronila tezy, ze pracownik ma byc przede wszystkim tani, bo to zaoszczedza firmie od groma pieniedzy. I jezeli to ma byc motywem dzialania hr-ow to sorry, ale zbombardowac, zaorac, zasiac pietruszke a takie panieny wyslac do uczciwej roboty

    •  

      Tak było za komuny i tak zostało w firmach publicznych. Kadry ewidencjonują czas pracy, urlopy, naliczają płace itd.

      @MostlyRenegade: Ale pierdolenie. Przez 15 lat nie pracowałem w żadnej firmie, w której dział kadr nazywałby się HR. Żadna z nich nie była państwowa, żadna nie istniała w czasach PRL. Kadry organizują spotkania z nowymi kandydatami do pracy, kadry wysyłają ogłoszenia w sprawie wakatów. Każdy ma swój zakres kompetencji i w jego ramach wykonuje swoje obowiązki. Nie wyobrażam sobie oddelegować kobiety z kadr do prowadzenia rozmowy z kandydatem do pracy w moim dziale. Jak kiedyś oddaliśmy zadanie poszukiwania świeżej krwi do agencji HR, to odrzuciła prawie wszystkie kandydatury i finalnie nie mieliśmy w zasadzie wyboru (a kandydat i tak nie spełniał większości potrzeb, bo to gość po ogólnobudowlance a ja specjalistów od infrastruktury szukałem).

    •  

      Z opisu OPa wychodzi na to, że jedynie on miał problem z luźną uwagą jak ją nazwałeś "karyny z HR" i dotknęło go to na tyle by podzielić się z Wykopem. ¯_(ツ)_/¯

      @Phyrexia: on ma problem z tym, że ta "drobna uwaga" świadczy o braku kompetencji HRówek w jego pracy.

      Jesteście po prostu wynikiem oszczędności korpo, bo taniej jest zatrudnić jakieś tępe Karyny do HR niż wsadzić tam fachowca, który zna się na złożonych sprawach technicznych o których będzie mógł porozmawiać z kandydatem do pracy.

    •  

      @Bover: ale tylko tu tu masz ból dupy (ʘ‿ʘ)

    •  

      @Dariel: Nie kruche ego. Nigdy nie miałem na myśli, że HR=marketing, więc kiedy mi to imputujesz, to mam prawo się wkurzyć, że muszę się tłumaczyć z czegoś, tylko dlatego że Ty to źle zrozumiałem.

      Przyrównałem sposób działania i rodzaj zadań działu HR do zadań działu marketingu.
      Poprzedzając to innym przykładem, dla jasności moich intencji (których nie zrozumiałeś) pisząc, że kadry to coś jak księgowość.
      To wszystko.

      Jak dla mnie napisane "coś" to podobny błąd jak w przypadku porównania "jest jak".

      COŚ JAK - resztę znajdziesz w słowniku (już cytowałem wyżej).

      Zarzucasz mi "kruche ego", a sam nie potrafisz się przyznać do prostego błędu i nadal będziesz mi wpierał, że ja sam mam na myśli coś innego, mimo że tłumaczę Ci od 3 wpisów, że nie mam tego na myśli. Genialny dyskutant z Ciebie. Nie pisz już, bo szkoda czasu Twojego i mojego.

      +: willard
    •  

      @jaczyliktoo: Rozmawiasz z 3-5 osobami, ktore laskawe gwiazdy z hr do Ciebie dopuscily. A teraz pomysl, ile poleglo, bo np. “Julce sie zdjecie kandydata nie spodobalo, albo w ogole nie zamiescil”?

    •  

      Ale ból dupska xddddd

    •  

      Rozmawiasz z 3-5 osobami, ktore laskawe gwiazdy z hr do Ciebie dopuscily. A teraz pomysl, ile poleglo, bo np. “Julce sie zdjecie kandydata nie spodobalo, albo w ogole nie zamiescil”?

      @richard73p: i dzięki temu z iloma debilami nie musiałem się spotykać, mi ten deal pasuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) a tak całkiem serio, to od 4 lat prawo zakazuje pobierania zdjęć w CV, ta moja julka ma 45 lat, zupełnie inaczej ma na imię i do tej pory z jej winy nie było nietrafionego zatrudnienia, więc można jej ufać.

    •  

      @staryhaliny ale ja dokladnie wiem co napisales. Dałeś porownanie, że dział HR jest podobny do marketingu, a to dwa zupelnie inne dzialy zajmujace się innymi zadaniami. To jakbys porównał teczkę do rowera, bo są jednosladami.
      Dodatkowo, wyciagnales cytat z kontekstu aby pasował do Twojej tezy

    •  

      ta "drobna uwaga" świadczy o braku kompetencji HRówek w jego pracy

      @skitarii: Naskrobał cały wpis bo wielce oburzyła go uwaga nt. jego niezbyt udanego CV. Skoro coś takiego wyprowadziło go z równowagi najwyraźniej miała rację odnośnie negatywnej energii, bo OP sprawia wrażenie bardzo niemiłej toksycznej osoby i narcyza.

    •  

      @jaczyliktoo: No to masz jednak inna sytuacje opierajac sie na zaufanej osobie. Obiektywnie rzecz biorac grupa julek to zlo, ktorego nie zwalczysz nawet egzorcyzmami. Jedna nie-julka, jak widac daje rade. Btw, ktore prawo zakazuje zdjec w CV?? Ja co prawda funkcjonuje na zachodzie, a tutaj CV bez zdjecia jest skreslane na dzien dobry

    •  

      Naskrobał cały wpis bo wielce oburzyła go uwaga nt. jego niezbyt udanego CV.

      @Phyrexia: jego CV było udane, co potwierdziła osoba kompetentna w danej dziedzinie.

      Skoro coś takiego wyprowadziło go z równowagi najwyraźniej miała rację odnośnie negatywnej energii, bo OP sprawia wrażenie bardzo niemiłej toksycznej osoby i narcyza.

      Nie, nic go nie wyprowadziło z równowagi, po prostu napisał wpis o śmiesznej sytuacji, a pisaniem takich debilozmów tylko udowadniasz jak szkodliwe jest przekazywanie działom HR jakiejkolwiek decyzyjności w kwestii zatrudniania pracowników, skoro przez brak kompetencji w temacie wymyślasz jakieś idiotyczne zarzuty mogące spowodować niezatrudnienie dobrego pracownika co jest realnym działaniem na szkodę firmy.

    •  

      Tylko ze co oni wlasciwie robia? Kiedys sie to nazywalo kadry i te kadry cos jednak robily.

      @gorzki99: a widzisz, bo przyszedł taki pan, nazywał się Ulrich i wymyślił 4 role zarządzania zasobami ludzkimi. To co mówisz to właśnie rola administracyjna. Klasyk. Zatrudnij, obsłuż, zwolnij. Ale wymyślił sobie, że są przecież inne ważne role, np, hr buisness partner, który ma pomóc biznesowi w zarządzaniu ludźmi (samo to to xd). No i zaczął się festiwal spierdolenia. Employee champion, change agent. Do dzisiaj nie przetłumaczyli tego na polski. Obecnie trwają usilne starania, że to jest normalna dyscyplina naukowa. Tylko tam na miarę karin i anetek, bo ani nie czerpie ze statystyk, ani zasad przeprowadzania badań. Najlepszym dowodem są charty i ankiety niereprezentatywne ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Z całego korporacyjnego nowotworu to za trzon można podać działy HR. Sam pomysł tych działów był ciekawy. Skupienie się na innych walorach niż wyłącznie umiejętności zawodowe. W praktyce wyszło jak w temacie OPa. Więcej pozytywnen energii bo w liberalnym raju wszyscy są szczęśliwi a negatywne emocje nie istnieją. Po co to komu. To nie jest fajne, nie jesy nowoczesne.

    •  

      @skitarii: A jednak go wybrała. W dodatku jedynie zwróciła uwagę na niedoskonałość, dała mu dobrą radę. Jego reakcją było oburzenie oraz ból tyłka spowodowany urażonym ego. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Phyrexia: I co z tego? Wyrażił swoje zdanie do którego miał pełne prawo. Nie ma obowiązku się z nią zgadzać.

    •  

      @TheKirghizLight: Tak samo jak ona miała prawo skrytykować jego CV. Czego nie rozumiesz?

    •  

      @Phyrexia: No dokładnie tak. Ona miała prawo skrytykować niego, a on nią.

    •  

      @TheKirghizLight: Przy czym ona dała mu szansę mimo niedociągnięć i słabych prognoz, a on odpłacił jej się komentarzem "I tym ludziom ktoś płaci pieniądze za to co robią "co jest moim zdaniem nawet nie żenujące co wręcz żałosne.

    •  

      @Phyrexia: To było chamskie, nawet bardzo. Równocześnie było formą wyrażenia uczuć, a dzisiejsza libkowa propaganda tak bardzo walczy z faktem, że negatywne emocje i uczucia istnieją. Bym powiedział, że miarą człowieczeństwa jest ich wyrażanie a nie udawanie, że jest fajnie i kreacja mitu pozytywnej energii. I na tej płaszczyżnie uważam to za coś właściwego. Pod kątem samych manier to już niezupełnie.

    •  

      @AusserKontrolle:
      Ale
      Ale przecież jest patriarchat

    •  

      @AusserKontrolle: heh... Ja zawsze odpisuje że nie wyśle im CV bo to oni do mnie napisali natomiast uprzejmie proszę o listę ukończonych przez firmę projektów, obecnie realizowanych i szczegółowy opis tego gdzie firma widzi się za 5 lat... Przewaznie grzecznie odpisują i jak mi się podoba to przechodzimy do następnego etapu rekrutacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @TheKirghizLight: Może warto byłoby wyrażać je wobec osoby, do której je się adresuje a nie za jej plecami, dodatkowo na portalu internetowym, nie uważasz?

    •  

      @Dariel: mówisz gościowi żeby nie pisał, a ten dalej pierdoli. No problemy ze zrozumieniem jak nic. Witaj na #czarnolisto

    •  

      @Phyrexia:

      Może warto byłoby wyrażać je wobec osoby, do której je się adresuje a nie za jej plecami, dodatkowo na portalu internetowym, nie uważasz?

      Pewnie i tak, ale wiadomo, że jest strach, że się trafi na jakąś czarną listę HR. Internet dla wielu stanowi miejsce gdzie dają upust emocjom, i nie ma w tym nic złego, jeśli nie ma to radykalnego charakteru. Pamiętajmy też, że to co OP napisał równie dobrze może być fikcyjną narracją. Z resztą de facto zawsze nią jest bo OP ani nikt inny nigdy nie odda w sposób obiektywny tego co dokładnie zaszło, a każdy odbiorca zrozumie to po swojemu.

    •  

      @AusserKontrolle: raz gadałem na tinderze z jedną taką i zapytałem na podstawie czego decyduje czy kogoś zatrudnić to nieironicznie mi odpowiedziała że na podstawie wyglądu, zachowania i tego czy jest miły xD A jak zapytałem o kwalifikacje to odpowiedziała "a no to też" XDD

    •  

      @AusserKontrolle: one maja często rozdmuchane ego, bo skoro czasem decydują kogo zaprosić na rozmowę a kogo nie, to czują trochę jakby rządziły w firmie xD

      i piszą na linkedin ogłoszenia zaczynające się od „zatrudnię”, „szukam na stanowisko” itp xD

    •  

      Zatrudnij, obsłuż, zwolnij.

      @E-Seven: No widzisz a ja caly czas pije do jednego. Jakie kompetencje ma dzial HR (czy tez nawet dzial kadr) do "zatrudnij" czy "zwolnij"?

      Jesli firma jest "jednofunkcyjna" to jeszcze w miare ok. Da sie laski z HR tak naumiec zeby mogly o tym decydowac. W praktyce jak firma ma wiele roznych dzialow to jest nieosiagalne. Od zatrudnij i zwolnij sa inne osoby.

      Jak wspomnialem u mnie w firmie HR jest tylko od przekierowania CV do odpowiedniego dzialu. Spelniajaj minimalna role filtracyjna bo dostajemy wszystkie CV ale przy niektorych jest adnotacja "odrzucone" (co nie oznacza ze nie mozemy anulowac odrzucenia).

      Terminy spotkan z kandydatami i tak sa ustalane najpierw na linii kierownik danego dzialu - HR. A potem HR przekazuje kandydatowi.

      Reszty okreslen jakich uzyles nawet nie zrozumialem :P

      +: E-Seven
    •  

      @AusserKontrolle: Do jednej z największych korpo dostałem się z pominięciem zabaw HR bo nie było nawet sensu z nimi prowadzić jakiejkolwiek rozmowy xD

    •  

      @serniczek_z_rodzynkami: Przecież @Phyrexia to hrówa z wyjebanym w kosmos ego, po co wy jej w ogóle odpisujecie? Ona myśli, że wszystkie mózgi pozjadała, szkoda, że to były ameby.

    •  

      Tylko ze co oni wlasciwie robia? Kiedys sie to nazywalo kadry i te kadry cos jednak robily.

      @gorzki99: W firmach istnieje więcej działów niż development. Kwestia czy pytasz co robi patologiczne HR, czy co robi normalny dział HR. Jeśli chodzi o normalny, to zależy od wielkości organizacji. W tych dużych bywa, ze szef HR jest w zarządzie, bo strategia zatrudniania i relacje to podstawowa sprawa w nowoczesnej, dobrze działającej organizacji. Jeśli zaś pytasz o ten najniższy szczebel, czyli o jakaś zwykła "panią z hr", to ona generalnie powinna robić to, na co szkoda czasu innych. Czy to jest opłacalne aby senior dev pisał ogłoszenia, zarządzał systemami rekrutacyjnymi, integrował je ze sobą żeby mieć aplikacje w jednym miejscu, prowadził działania promocyjne, wymyślał politykę zatrudniania, a potem jeszcze każdemu odpisywał, wydzwaniał do ludzi i pilnował tematow? No nie. On jesli już, to może sprawdzić zadanie rekrutacyjne. A i do tego często firmy nie biorą swoich ludzi, bo swoi są zajęci w projektach. Godzina tego seniora albo np. głównej księgowej szukającej asystentki jest warta więcej niż godzina młodszej specjalistki ds. rekrutacji Kasi. Więc te Kasie to właśnie robią albo powinny. Natomiast fajnie jak Kasia ma nad sobą kogoś ogarniętego, kto wyznaczy jej jasne cele i nie doprowadzi do jakichś kretyńskich sytuacji, gdzie Kasia ocenia kandydata po wyglądzie albo gada głupoty, które doprowadzają do tego, ze kandydat ma wyłącznie negatywne doświadczenia z firma i taka informacja idzie w świat od niego.

    •  

      @localoca: Dzieki za odpowiedz.
      Ja pytam tak normalnie :P

      Masz racje jesli chodzi o jakies typowe szukanie pracownikow typu ogloszenia itp. Na to szkoda czasu.

      Mi chodzi natomiast o to jakie kompetencje ma Kasia z HR do oceniania pracownika na stnowisko o ktorym nie ma pojecia. Co wiecej - jesli w firmie jest kilka roznych stanowisk to juz totalnie pozamiatane bo na wszystkim sie znac nie moze. Caly czas pisze z perspektywy mojej firmy (mojej w sensie ze tam pracuje a nie ze jest moja:P)

      No bo jesli jest taki etat gdzie mozna jasno zrobic jakas ankiete na podstawie ktorej ktos niezwiazany z tematem (czyli HR) moze wstepnie ocenic to spoko. ALe u nas nie ma czegos takiego bo nie do konca sa mozliwosci. Kasia z HR nie wychwyci tego czy i jak kandydat ogarnia nasze tematy no bo nie jest w stanie. A mamy jeszcze kilka innych dzialow.

      Rownie dobrze te CV mogloby leciec od razu do nas (finalnie i tak leci kazde). Ale racja w tym ze ktos musi "zorganizowac", rozglosic ze szukamy pracownikow.

      Nawet jak Kasia ma nad soba kogos ogarnietego i naumie sie zeby nie oceniac po wygladzie czy negatywnej energii to i tak nie ma kompetencji zeby oceniac pod dane stanowisko bo nie wie na co zwracac uwage. I to nie jest jej wina - ona nie pracuje na tym stanowisku wiec skad ma wiedziec? Ale ma "moc" zaakceptowania albo odrzucenia. To mnie dziwi.

    •  

      Bez przesady. To jakiś mem zrobiony przez zaocznego inżyniera co skończył botcamp… i wyszło, ze chuja wie.

    •  

      Nawet jak Kasia ma nad soba kogos ogarnietego i naumie sie zeby nie oceniac po wygladzie czy negatywnej energii to i tak nie ma kompetencji zeby oceniac pod dane stanowisko bo nie wie na co zwracac uwage. I to nie jest jej wina - ona nie pracuje na tym stanowisku wiec skad ma wiedziec? Ale ma "moc" zaakceptowania albo odrzucenia. To mnie dziwi.

      @gorzki99: Jeśli mówisz o stanowiskach technicznych, to rola takiej specjalistki do rekrutacji powinna być wstępna weryfikacja. Rekrutuje powiedzmy testera manualnego, zebrała wymagania, wstawiła ogłoszenie. Wie, ze ma być np. >2 lata doświadczenia, fajnie jakby był certyfikat taki czy inny, pisanie i wykonywanie scenariuszy testowych, znajomosc przynajmniej jednego z narzedzi... i tu jej ktos wymienia narzedzia i żeby ten tester powiedzmy znał biegle angielski, bo to potrzebne. Ach, no i są widełki. No to już mamy pewne rzeczy, które Kasia umie odsiać sama. Umie sprawdzić poziom języka ang. Umie wyrzucić kompletnie bzdurne CV (tak, ludzie czasem wysyłają totalne bzdury), umie odrzucic kandydatów z za małym doświadczeniem, z brakiem znajomosci potrzebnych narzędzi, ale tez kandydatów, którzy są na za wysokim levelu na dane stanowisko/maja bardzo duże wymagania finansowe. Może tez się z kimś skontaktować i dopytac o szczegóły, może dana osoba nie wpisała czegoś w CV, ale to umie. Jak ma wątpliwości może dopytać kogoś technicznego, bo może CV obiecujące, ale Kasia nie do końca rozumie co jakaś pozycja oznacza. Reszcie musi odpisać, poprzerzucac na konkretny stage (do kogo zadanie rekrutacyjne, do kogo ma zadzwonić tech lead, komu wysłać draft umowy). Czyli w dalszym ciagu taka ogarnięta Kasia odciąża osobę techniczna. Jej zadaniem jest przyjść z konkretem, z pytaniem, z wątpliwością. A jak jest kumata, to powinna za pół roku już sama fajnie prowadzić wstępne rozmowy i szybko widząc dobre cv wiedzieć, ze "to jest to". Trochę się rozpisałem, ale widziałem to na własne oczy i ogólnie tak to działa jak się zatrudnia ogarnięte osoby. Rola takiej młodszej hr-ki tez powinno być pozytywne doświadczenie kandydata, trochę zebranie z niego stresu, mila rozmowa. Są osoby, choć już raczej bardziej doświadczone i znające organizacje, co tez umieją dobrze ocenić, czy dana osoba pasuje do zespołu czy niekoniecznie. Wiadomo, ze są stanowiska, gdzie lepiej się sprawdzi osoba kontaktowa, pewna siebie. A są takie, gdzie to nie ma znaczenia.

    •  

      Umie wyrzucić kompletnie bzdurne CV (tak, ludzie czasem wysyłają totalne bzdury)

      @localoca: Nie musisz mi tlumaczyc. Do nas przyszlo CV gdzie bylo "wyzsza szkola bankowa, doradca kredytowy, sprzedawca ubezpieczen itp". Na stanowisko elektryka...

      To co piszesz sprawdza sie moze w IT. Jak mozesz okreslic co potrzebujesz. Ja sie na tym totalnie nie znam ale potrafie sbie wyobrazic ze moze tak byc.

      Gorzej jak nie masz takich wytycznych. Np potrzebujemy elektryka. Wymagania to uprawnienia SEP.
      Nie jestem w stanie napisac takiego "zestawu pytan" zeby kasia mogla go przedstawic kandydatowi i miec po tym jakis obraz.

      Nawet sam wymog doswiadczenia jest mylacy. Mielismy kolesia z doswiadczeniem - juz u nas nie pracuje. Mial doswiadczenie i zle nawyki z poprzednich zakladow. Nie potrafil sie ich wyzbyc i przelozyc na odpowiednie nawyki.
      Wiec teraz chyba nawet wolimy kogos bez doswiadczenia ale kumatego zeby wszedl do zespolu i nabral nawykow jakie sie u nas stosuje. Kasce z HR nawet tego nie wytlumaczysz o co chodzi.

      OK czyli costam mi wytlumaczyles. Jak duza firma, duzo CV to potrzeba kogos od organizacji tego. Jak jeszcze jest sytuacja gdzie mozna dac jakas "ankiete" ze wstepnymi pytaniami ktore moga rzucic jakies swiatlo to ktos tez to musi ogarniac. Spoko. Nawet to do mnie przemawia.

      Tylko ze nie w kazdej firmie jest 100 CV na dzien i nie w kazdej firmie da sie przygotowac taka ankiete. A nawet w tych jest dzial HR :PP

    •  

      Nawet sam wymog doswiadczenia jest mylacy. Mielismy kolesia z doswiadczeniem - juz u nas nie pracuje. Mial doswiadczenie i zle nawyki z poprzednich zakladow. Nie potrafil sie ich wyzbyc i przelozyc na odpowiednie nawyki.
      Wiec teraz chyba nawet wolimy kogos bez doswiadczenia ale kumatego zeby wszedl do zespolu i nabral nawykow jakie sie u nas stosuje. Kasce z HR nawet tego nie wytlumaczysz o co chodzi.


      @gorzki99: Hmm, to w sumie tez informacja. Mówicie lasce, ze bardziej się dla Was liczy, żeby ktoś był komunikatywny, rozwijał się (może widać w CV, ze coś działa, robi kursy?), a niekoniecznie musi mieć 10 lat doświadczenia i papier z uczelni. Coś na pewno da się ukręcić :P Dział HR tez ma inne zadania, w zależności od tego, kogo właśnie zatrudnicie. Trzeba zgłosić do ZUS pracownikow, trzeba skonstruować umowy. Żeby w ogóle ten elektryk do was trafił, to tez trzeba w sensownym miejscu dodać ogłoszenie. Zgadzam się, ze czasem hr to sztuka dla sztuki w mniejszych firmach, ale chyba dalej im się to bardziej opłaca niż żebyś ty siedział i sprawdzał to wszystko

    •  

      Zgadzam się, ze czasem hr to sztuka dla sztuki w mniejszych firmach, ale chyba dalej im się to bardziej opłaca niż żebyś ty siedział i sprawdzał to wszystko

      @localoca: Niby tak. Jesli chodzi o wystawianie ogloszen, szukanie na stronkach potencjalnyc kandydatow itp to szkoda na to mojego czasu. Tutaj pelna zgoda ze Kaska moze to robic. O ile zarabia mniej niz ja :P

      I nie chodzi o to ze ja jej zazdroszcze bo niech se zarabia. Ale ma to sens tylko wtedy jak zarabia mniej bo moja drozsza godzina idzie na cos innego a nie na organizacje. W poprzedniej firmie laski w HR zarabialy duzo wiecej niz ci co wykonywali prace w tej firmie. Mala firma ktora z takiej typowo atmosfery "rodzinnej" przeszla w korpo.

      Szefu porobil jakies dziwne dzialy, stanowiska itp. Miedzy innymi dzial HR (jak wspomnialem dobrze oplacany). Wczesniej jedna laska ogarniala wszystko. Od ubran roboczych, przez delegacje, kwatery na delagacjach itp. Nagle zrobilo sie 5 lasek, kazda od czegos innego i zadna nie ogarniala. Ale dzial HR byl :P No i owocowe czwartki sie pojawily wraz z foodtrackowymi wtorkami. Jakies comiesieczne gazetki firmowe i inne tego typu pierdoly.

      Firma juz nie istnieje. Ludzie sie pozwalniali jak widzieli jak to zaczyna wygladac, a firma oglosila upadlosc :P

    •  

      @AusserKontrolle: Sytuacja zupelnie serio. Kiedys aplikowalem o prace w IT w preznie rozwijajacym sie startupie, bylbym 4 osoba w dziale IT ktory mialby sie rozwinac do kilkudziesieciu osob w ciagu nastepnego roku. Bardzo przypadlismy sobie do gustu z reszta teamu w czasie kilku interview, przez techniczne przeszedlem spiewajaco (doslownie, zlapalem niezle flow), mimo ze pytania byly o kilka leveli ponad job description i zupelnie nie takie jakich sie spodziewalem.
      Ostatnie interview z dwoma siksami z HR... pytania typu co robie w wolnym czasie i doslownie takie pytanie padlo - lubie po pracy sobie isc pic z kolegami w pracy. Powiedzialem, ze no nie bardzo wole wrocic do domu i zajac sie swoimi prywatnymi sprawami i juz widzialem ze nie spodobala sie ta odpowiedz.
      Po okolo tygodniu dzwoni do mnie rekruter, zaczyna od przepraszania, ze jeszcze nigdy sie z taka sytuacja nie spotkal. Dostal co do mojej osoby wspanialy feedback od osob ktore prowadzily interview oraz od szefa IT, ale HR stwierdzilo ze nie pasuje do "wartosci wyznawanych przez korporacje" i nie zgodzilo sie na zatrudnienie mnie.

      @Dinth: Musiało być dużo tych rozmów skoro aplikowałeś do startupu ale nie dostałeś się już do korporacji xD

    •  

      @AusserKontrolle: HR to jest robota od szukania dziury w całym. Powinno się ich wywalić z każdej firmy.

    •  

      Szefu porobil jakies dziwne dzialy, stanowiska itp. Miedzy innymi dzial HR (jak wspomnialem dobrze oplacany). Wczesniej jedna laska ogarniala wszystko. Od ubran roboczych, przez delegacje, kwatery na delagacjach itp. Nagle zrobilo sie 5 lasek, kazda od czegos innego i zadna nie ogarniala. Ale dzial HR byl :P No i owocowe czwartki sie pojawily wraz z foodtrackowymi wtorkami. Jakies comiesieczne gazetki firmowe i inne tego typu pierdoly.

      @gorzki99: No sam widzisz, wiele firm myśli, ze żeby zbudować dział HR to trzeba pozatrudniać randomowe osoby. Obstawiam, ze geneza była taka, ze ta jedna laska miała za dużo i obowiązki od sasa do lasa, miała dość, to ktoś wymyślił "dział HR" i zrobil taki shit xD

    •  

      Obstawiam, ze geneza była taka, ze ta jedna laska miała za dużo i obowiązki od sasa do lasa, miała dość, to ktoś wymyślił "dział HR" i zrobil taki shit xD

      @localoca: Pelna zgoda ze jak masz za duzo obowiazkow to i miliony nie pomoga. Po prostu fizycznie nie dasz rady bo sie nie da.

      No i logicznym jest ze trzeba zatrudnic kogos kto przejmie ich czesc. To normalne.

      Tylko ze "cos poszlo nie tak" :PPP

      A szkoda. Bo firma byla spoko. Ja rozumiem ze szef nie jest od prowadzenia firmy. Od tego ma ludzi. Szef ma zbierac kase. Tylko ze jak sobie zle ludzi dobierze to poplynie. No i poplynal.

    •  

      Największy rak w IT obok marketingu.

    •  

      @AusserKontrolle: Kumpla kiedyś rekrutowali do jakiegoś banku w City. Chłop przeszedł ileś tam etapów technicznych bez żadnego problemu, ale odpadł na rozmowie z panią psycholog, bo "nie patrzył w oczy rozmówcy".

    •  

      Ale w sumie to nie jest glupie

    •  

      @AusserKontrolle: i temu chyba jednak przedsiebiorczosc

    •  

      @AusserKontrolle: i temu chyba jednak przedsiebiorczosc

    •  

      Po co HR ma to przekierunkowywac?

      Akurat u nas nie ma czegos takiego jak "wstepny kwestionariusz". Dostajemy CV i patrzymy. Dyskutujemy nad tym co nam sie podoba a co nie i podejmujemy decyzje - wolac chlopa na rozmowe czy nie.

      No i jaki w tym problem jakbysmy to my wyslali maila do chlopa - przyjdz pan wtedy a wtedy.

      @gorzki99: a ty te CV kandydatów w "swojej" xD firmie sprawdzasz, patrzysz, dyskutujesz, i podejmujesz decyzje jak złożysz już szafę sterowniczą czy przed? XD

      źródło: obraz_2022-06-18_104057372.png

    •  

      a ty te CV kandydatów w "swojej" xD firmie sprawdzasz, patrzysz, dyskutujesz, i podejmujesz decyzje jak złożysz już szafę sterowniczą czy przed? XD

      @Zaqwsxe: w czasie. Jakbys nie doczytal to pisalem ze div leader sprawdza i mnie wola zeby przedyskutowac co nam sie podoba a co nie. Ja to tylko UL jestem. To nie do mnie laski z HR przysylaja tylko do DL. Mam max cale 30metrow do przejscia od szafy do kompa.

      Nadalbys sie do rzadu. Czytac ze zrozumieniem nie potrafisz ale manipulowac costam sie starasz. Szkoda ze Ci nie wychodzi.

      Musisz sie bardziej starac a stanowisko w rzadzie pewne.

      źródło: Screenshot_840.jpg

    •  

      @gorzki99: ale bajeczki Andersenie

    •  

      @Zaqwsxe: printscreen jest bajeczka? Ale urojenia. Ale bez obaw - to sie da leczyc.

    •  

      @gorzki99: printscreen bajeczki to dalej bajeczka xD ja zaraz napisze na wykopie że zarabiam milion dolarów na sekundę i zrobię prinscreena XD wtedy bedzie niepodważalny dowód :p z fartem bajkopisarzu, nie pękaj na robocie

    •  

      @Zaqwsxe: Ale to Ty dzwonisz.
      O co Ci w ogole chodzi bo sie pogubilem.

      Lubisz pisac bajki na portalu ze smiesznymi obrazkami to spoko - Twoja sprawa.

      Ja jak cos pisze to nie sciemniam bo mi sie nie chce wymyslac.

      Z czym wlasciwie masz problem?

    •  

      @richard73p: Kodeks pracy okresla jakie dane można pobierać od kandydata, nie ma tam zdjeć, to pokłosie wprowadzenia RODO

    •  

      @jaczyliktoo: W Niemczech maja ten Datenschutz tez, ale, ze sie tak powtorze, facjate musza zobaczyc, zanim zaufaja temu, co miedzy uszami