Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Widzę, że niektórym wciąż zdaje się, że Stanowski w czasach Fryzjera to był jakiś tam gówniarz z PS i pewnie jak miał styczność z Fryzjerem, to sporadyczną. Tymczasem ta relacja była znacznie bliższa, niż sympatyczny redaktor stara się to teraz przedstawić.

    Kilkukrotnie opisuje anegdotki z obiadów/kolacji swoich z Fryzjerem i jego świtą. Dlaczego taki młokos był w ogóle zapraszany na prywatne spotkania z szefem piłkarskiej mafii? Można rozmyślać. Śpiewanie kolęd w Wigilię tłumaczone jest tym, że Fryzjer był walnięty i pewnie do wszystkich, których znał tak dzwonił i śpiewał. No, tak było.. Znana jest już sytuacja, gdzie Forbrich pomógł Stanowskiemu w de facto szantażu na sędzim, by wycofał się z pozwu. Ale co niby Fryzjera miałoby obchodzić to, że jakiś gówniarz jest straszony pozwem, jeśli faktycznie był tylko dzieciakiem z PS?

    To anegdotki, które sam spisał w książce, a w takich sprawach najważniejsze rzeczy się zazwyczaj pomija i ciekawi mnie, ile przemilczał Stanowski. Nie ustawiał meczów, ale relację z Ryśkiem miał bliską.

    Na koniec wyśmiewany przez wszystkich Romek Kołtoń, mówiący o Stanowskim, że "szczekał, jak mu Fryzjer klaskał" (34:41). W tamtym czasie Stano lubił go podszczypywać, ale nie przypominam sobie, by ten zarzut gdzieś odbił: (https://youtu.be/nK9MiBc5IX0?t=2154)

    I teraz wyobraźcie sobie gościa krzyczącego "Won z mafią", samemu w przeszłości będąc podnóżkiem mafii piłkarskiej.

    #kanalsportowy
    pokaż całość

    odpowiedzi (41)

  • avatar

    Ilość muzeum discopolo na podlasiu = 1
    Ilość oddziałów psychiatrii dziecięcej na podlasiu = 0
    #bekazpisu

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    No to szach mat p0lki, bo kibieta kończy się na 60 kg ( ͡° ͜ʖ ͡°) #homorobrazkowy #heheszki #logikarozowychpaskow

    odpowiedzi (107)