Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Nigdy nie chodziłam do klubów na imprezy. Totalnie nie mój klimat.
    Jednak w ten weekend moja przyjaciółka miała urodziny, chciała iść tańczyć, więc w kilka osób wybraliśmy się do klubu.

    Ogólnie spoko. Jednak po jakimś czasie przy naszym stoliku pojawiło się siedmiu kolesi - świętowali rocznicę wieczoru kawalerskiego jednego z nich (wtf? w ogólne, no ale każdy ma inne tradycje rodzinne). Ewidentnie chcieli zgarnąć po jednej dziewczynie do swojego pokoju hotelowego. Każdy z nich był w związku, w tym trzech po ślubie. Każdy bardzo namolnie i uparcie próbował namówić którąś z dziewczyn z naszej grupy na seks, każda zaś stanowczo odmawiała, nie podejmując tematów, które starali się narzucić.

    Nie byli brzydcy, niscy i z zakolami. Przystojni faceci. Ale to było tak smutne i żenujące, że aż musiałyśmy ich durne, coraz bardziej napastliwe teksty rozchodzić.

    A do tego jeden obraził się na mnie, gdy mu powiedziałam, że mam nadzieję, że jego żona właśnie próbuje ściągnąć jakiegoś bolca sobie na chatę pod jego nieobecność. Pieprzeni hipokryci...

    Co jest jeszcze smutniejsze - na te swoje durne teksty na pewno tego wieczora zdołali wyrwać jakieś ledwo świadome już dziewczyny.

    Ech, jeszcze bardziej zraziło mnie to do odwiedzania klubów. Nie chcę kontaktu z takimi ludźmi.

    #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

    odpowiedzi (139)

  • avatar

    Panie sprzątaczki w moim #korpo to niezłe pranksterki.
    Kiedyś regularnie włączały nam Caps Locki, przez co zdarzało nam się wpisywać hasło po 5 razy zanim się zorientowaliśmy, hehe.
    Ostatnio weszły na wyższy level. Zostawiają myszkę na klawiszu pause/break (pic rel), przez co system się pauzuje przy uruchamianiu i wygląda jakby się zawiesił. No zajebiście, ostatnio kolega 2 razy resetował kompa zanim się zorientował.
    Aż boję się pomyśleć co wymyślą następnym razem (╥﹏╥)

    #korposwiat #heheszki #pracbaza #prank
    pokaż całość

    odpowiedzi (57)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem kilka miesięcy z niebieskim. Trochę taki piwniczak (był starym prawikiem), ale pod każdym innym względem super. Jedynie co mnie wkurza to to, że mam wrażenie, że za mało go obchodzę. Zawsze jak jestem z jakąś koleżanką to on pisze, żeby ją pozdrowić i potem się dopytuje co odpowiedziała i docieka. Pytał się też czy uważam czy jedna z moich koleżanek (konkretna(mogłaby chcieć z nim być. Często po pracy mi opowiada, że na przykład jakaś dziewczyna miała jego imię w opisie na komunikatorze firmowym i pyta co to może oznaczać, czy ona go może podrywa...

    Wczoraj mu piszę, że idziemy za dwa tygodnie na imprezę do mojej kumpeli, a on odpisuje mi jak na dołączonym obrazku. Co ja mam o tym myśleć? Jestem dla niego z braku laku i tylko narzędziem do wyjścia z przegrywu?

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    odpowiedzi (91)