Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (19)

  • avatar

    OSTRZENIE, DUŻE STĘŻENIE RAKA

    http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1193611

    Trafiłem na ten temat i tak się zastanawiam PO CHUJ być z taką kobietą.

    "Mąż powiedział do mnie, że jestem jakaś nienormalna. Nie tak ogólnie tylko w sytuacji gdy po raz 548965 zesztywniałam gdy on zaczął inicjować sex.
    Chciałabym chcieć ale nie chcę, więc mam udawać?
    Już trylion razy udawałam żeby się wyżył i żebym miała znowu spokój na jakiś czas ale to tak nie działa niestety

    Jestem trochę po trzydziestce, w związku z tż od 12 lat, od ponad 10 jesteśmy małżeństwem. Mamy trójkę dzieci. Najmłodsze ma kilkanaście m-cy i karmię je piersią.
    Od tych kilkunastu m-cy nie przespałam ciągiem 4 godzin ale chodzę późno spać żeby mieć w ciągu doby trochę czasu dla siebie bez dzieci.
    Ten wieczorny czas jest dla mnie bardzo ważny i gdy tż próbuje mi go "zabrać" to przyznaję że mnie to denerwuje.
    Nie chce mi się uprawiać seksu, bo to.... nudne? Bo to strata czasu...? I nie pomogą mi tu żadne urozmaicenia, bo to nie o to chodzi.
    Kiedyś byłam bardzo na tak, zanim się urodziły dzieci często kochaliśmy się codziennie, potem z biegiem lat coraz mniej, a teraz najchętniej zaszyłabym się tam na dole.
    U mojego tża nic się nie zmieniło, a u mnie dużo.
    Po 3 porodach jego "pompowanie" jest dla mnie jak wizyta u ginekologa. Sex oralny nawet przyjemny ale potem wypadałoby się odwdzięczyć, a to z kolei niezbyt przyjemne...
    No i jeszcze nie chce mi się drugi raz iść pod prysznic PO, nie chce mi się męczyć i pocić :P mam w głowie obawy, że wybrudzi się świeżo przebrana pościel, a w nocy pewnie wezmę tam dziecko itd. itp.
    I tak, podczas sexu często myślę sobie co by tu jutro ugotować na obiad albo o tym czy przypadkiem nie zbliża się termin kolejnego szczepienia albo zebrania rodziców w szkole. O! I o tym co trzeba kupić też myślę...

    Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze strach przed kolejną ciążą. Dopóki nie miałam miesiączki prezerwatywy były wystarczające, od niedawna na nowo miesiączkuję i teraz ta metoda jest niewystarczająca. I owszem, mogłabym sobie założyć spiralę hormonalną albo łykać tabsy ale nie jest to szczyt moich marzeń.
    I tak już nie mam libido, a potem to już w ogóle będzie tragedia.

    Jak wspomniałam tż o wazektomii to powiedział, że nie ma mowy. On nie chce się poświęcić, a sex chce uprawiać. Ja nie muszę, a to ja mam się poświęcać? Do dupy to wszystko.
    Czasem myślę sobie, że fajnie by było jakby tż znalazł sobie kogoś kto zaspokoi jego potrzeby"

    Oczywiście gdyby gość miał rozum i faktycznie kopnął w dupę kogoś takiego, to już słyszę ten kwik i wyciąganie łap po alimenty. Kurwa, jak można kogoś tak nie szanować? A jak już ma tak na niego wyjebane, to po co płodzić z nim kolejne gówniaki? Czy tak wygląda te słynne "normalne" życie normików? Jak można tak dawać się robić w chuja jak ten gość...

    #bekazpodludzi #logikarozowychpaskow #rakcontent #zwiazki #seks #rozowepaski
    pokaż całość

    odpowiedzi (59)

  • odpowiedzi (8)