Przeglądasz archiwalną wersję wpisu.
  •  

    1. Śmiej się z Grodzkiej vel Bęgowskiego że to dziwoląg, baba z brodą i powinien występować w cyrku obok murzyna z 20 centymetrowym penisem. Pisz felietony pod kobiecym pseudonimem Barbara Buonafiori wklejając zdjęcie ze stocku jakiejś bibliotekarki Mary Smith z USA.

    Jeśli prowokujesz – to się potem nie dziw i nie płacz! A jeśli (czego ci nie życzę!) zostaniesz zgwałcona, to za żadną cenę nie chodź na policję

    Mężczyźni, trzeba Im to przyznać, starają się jak mogą, by umilać nam życie. Najwięcej uwagi poświęcają co prawda swoim zabawkom: czołgom, pistoletom, samochodom, rakietom, motocyklom, rowerom, maszynom wszelakim, a także grom, jak piłka nożna na czy „Tetris” — ale i dla nas zawsze coś wymyślą. Taka pralka automatyczna, suszarka do włosów czy zmywarka to wspaniale wynalazki

    Rozsądny Mężczyzna swoją kobietę tresuje. Jest zrozumiałe, że należy Mu się dać wytresować. To ja sobie tego Mężczyznę wybrałam - więc zakładam, że On chce dla mnie jak najlepiej. Jeśli więc chce, żebym była do czegoś wytresowana - to widać jest to dla mnie dobre

    2. Miej bulwersa, że na listach wyborczych innych partii są znani celebryci którzy nie znają się na polityce. Nie miej nic przeciwko że na liście #knp jest modelka która nie zna się na polityce.

    3. Uważaj, że sondaże wyborcze w których janusz ma 3% są niewiarygodne bo są robione telefonicznie, a jak każdy wie przez telefon ludzie boją się podać że chcą głosować na KNP (rozmowa kontrolowana czy co?) Uważaj, że sondaż w ktorym krul ma 5% jest spoko i jest wiarygodny pomimo tego że byl robiony telefonicznie.

    4. Ciesz się gdy w co drugim wywiadzie i w każdym wystąpieniu na uczelni Janusz mówi, że geje to gówno i tak naprawdę nie są gejami tylko są opłacani za pieniądze z zagranicy aby zdyskredytować instytucję małżeństwa. Popieraj gdy w prawie każdej audycji wyskakuje z Hitlerem, albo mówi że miejce Grodzkiej jest w cyrku.

    Oburzaj się gdy jakaś telewizja wkleji wypowiedzi janusza mówiące że geje to gówno, hitler itd Zarzucając, że wklejają jakieś stare wypowiedzi.

    5. Oburzaj się, że każdy program telewizyjny, każda wypowiedź kogokolwiek który mówi źle o januszu to #buldupy i strach przed nim. Ciesz się gdy janusz w Asme TV i swoich programach w radiu obraża każdego od lewaków i debili.

    6.Uważaj, że 6% to wielka wygrana KNP i oznaka że ludzie wreszcie dojrzeli do konserwatywnego liberalizmu. Uważaj, że spadek z 30% na 29% (Pis czy tam PO) to oznaka że ta partia się skończyła i ludzie wreszcie przejżeli na oczy.

    7. śmiej się że inne partie nie mają programu wyborczego tylko ogólniki. Sam w programie wyborczym miej ogólniki.

    8. Uważaj, że państwo nie powinno się wpierdzielać do życia obywateli bo na tym polega liberalizm. Zabraniaj okazywania uczyć parom homoseksualnym.

    9. Uważaj, że mniejszość nie może narzucać większości swoich poglądów. Bądź w mniejszości i narzucaj swoje poglądy większości.

    10. Spal flage UE, nienawidź PE, uważaj że ktoś powinien podłozyć tam bombę. Twierdź że UE jest odpowiedzialna za całe zło. Neguj ludzi którzy idą do polityki aby aby nie rządzić a "pajacować". Kandyduj do PE aby "ośmieszyć" PE

    11. Uważaj się za legalistę, popieraj jak ktoś łamie prawo.

    12. Mów, że w średniowieczu na grenlandi rosły cytryny. Wyzywaj innych ludzi, że są debilami i nie wiedzą co mówią.

    13. Mów, że jeżeli twoje ugrupowanie zdobędzie mniej niż 3% głosów wycofasz się z polityki. Zdobądź 1,1 % nie wycofuj się z polityki.

    #neuropa #4konserwy #krul #jkm

    źródło: c3201142.cdn03.imgwykop.pl

    •  

      jestem oburzony tym oburzaniem się

    •  

      źródło: 133883033767.jpg

    •  

      Hejt na krula odcinek 666, Korwinowcy ciągle na niego głosują.

    •  

      @CreativePL: pkt. 8 - "parom"

    •  
      T......r

      +15

      źródło: hqdefault.jpg

    •  
      J...............w

      +5

      @CreativePL

      2.Miej bulwersa, że na listach wyborczych innych partii są znani celebryci którzy nie znają się na polityce. Nie miej nic przeciwko że na liście #knp jest modelka która nie zna się na polityce.
      Jest na 9 miejscu, poza tym pewnie musieli upchnąc kobite( parytety)

      4. Ciesz się gdy w co drugim wywiadzie i w każdym wystąpieniu na uczelni Janusz mówi, że geje to gówno i tak naprawdę nie są gejami tylko są opłacani za pieniądze z zagranicy aby zdyskredytować instytucję małżeństwa. Popieraj gdy w prawie każdej audycji wyskakuje z Hitlerem, albo mówi że miejce Grodzkiej jest w cyrku.
      Oburzaj się gdy jakaś telewizja wkleji wypowiedzi janusza mówiące że geje to gówno, hitler itd Zarzucając, że wklejają jakieś stare wypowiedzi.


      Satre, ale wyrwane z kontekstu. Tamtem materiał TVN nie był rzetelny.

    •  

      powinien występować w cyrku obok murzyna z 20 centymetrowym penisem
      @CreativePL: Murzyn z tak krótkim ptakiem to rzeczywiście byłby dziwoląg.

    •  
      K....l

      +38

      6.Uważaj, że 6% to wielka wygrana KNP i oznaka że ludzie wreszcie dojrzeli do konserwatywnego liberalizmu.

      @CreativePL: No, ale dla takiej partii jak KNP to sukces. Jeśli powtórzyliby ten wynik w wyborach do Sejmu to mieliby tych kilku posłów, byliby języczkiem uwagi i w pewnym stopniu narzucaliby narrację w debacie publicznej.(cytuję słowa Giertycha, żeby mi znowu ktoś nie powiedział, że kopiuję całe posty)

      10. Spal flage UE, nienawidź PE, uważaj że ktoś powinien podłozyć tam bombę. Twierdź że UE jest odpowiedzialna za całe zło. Neguj ludzi którzy idą do polityki aby aby nie rządzić a "pajacować". Kandyduj do PE aby "ośmieszyć" PE

      @CreativePL: eurosceptycy mają prawo brać udział w debacie w PE. Dziwnie byłoby gdyby ich tam nie było.

      Co do reszty to się zgadzam.

    •  

      @iniekcja: Hejt musi się zgadzać.

    •  
      J...............w

      0

      @JaroslaPolskeZbaw:
      Ech no i nie mogę poprawić błędów.

    •  

      Murzyn z tak krótkim ptakiem to rzeczywiście byłby dziwoląg.

      @zakowskijan72: ಠ_ಠ

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @CreativePL: Ad 1 - nikt nie udowodnił na 100%, że to Janusz, ale wszystko wskazuje na to, że jednak on :)

    •  
      J...............w

      +5

      8. Uważaj, że państwo nie powinno się wpierdzielać do życia obywateli bo na tym polega liberalizm. Zabraniaj okazywania uczyć parom homoseksualnym.
      Krul jest KONSERWATYWNYM liberałem
      @CreativePL

    •  

      @Farrahan: Myślę, że udowodnienie tego w 100% jest niemożliwe. Ale uważam, że są bardzo silne przesłanki do tego że jednak to janusz pisał.

    •  

      @CreativePL: dopiero teraz odkryłeś, że politycy to hipokryci? ;)

    •  

      @CreativePL: Musisz mieć naprawdę przykre życie skoro masz czas siedzieć na mirko i pisać takie brednie.

    •  

      @Pete1: Ja wiem, że politycy to hipokryci, gorzej że większość zwolenników janusza tego nie widzi. Stąd ten wpis.
      @LibertyPrime: Jest niedziela, nudzi mi się.

    •  

      @CreativePL:
      1. przyrównuj transseksualizm do rzekomego pisania pod pseudonimem

      2. zapomnij o istnieniu obowiązkowych parytetów

      4. zignoruj rozróżnianie "gejów" i "homoseksualistów", przemilcz kontekst w jakim przywoływany jest tenże Hitler.

      5. zmanipuluj używając dużego kwantyfikatora, podczas gdy grupa nazywana lewakami i debilami jest ściśle określona

      6. pomiń istnienie trendów, pomiń zmianę pokoleniową.

      7. skłam

      8. zmanipuluj, łącząc prywatną opinię nt. homoseksualizmu z resztą poglądów i pomiń fakt, że krytykowany nie chce jej wprowadzać w życie.

      9. nie bardzo wiem co to ma wspólnego z JKM, który zdecydowanie nie jest demokratą.

      10. jak wiadomo system należy zmieniać siedząc na kanapie lub podpalając opony pod sejmem, próba zmiany od środka to hipokryzja

    •  

      @rineo:

      źródło: comment_Bp4TGkQO8AvXe8JfzTgXOHIu7fdEPHaI,w400.jpg

    •  
      J...............w

      +8

      #neuropa
      Coś wam ostatnio te ataki na Krula nie wychodzą

    •  
      r.......y

      +6

      Psy szczekają, karawana jedzie dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      byliby języczkiem uwagi
      @Kamill: To nie jest języczek uwagi, tylko języczek u wagi. Waga szalkowa ma 'języczek' który pokazuje kiedy jest w równowadze.

    •  

      @JaroslaPolskeZbaw: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

    •  
      J...............w

      0

      @CreativePL:
      Część tych zarzutów jest wyraźnie słaba np pkt 4

    •  

      @CreativePL: jeśli 9/13 punktów jest od czapy, to całość jest raczej słaba :)

    •  

      Coś wam ostatnio te ataki na Krula nie wychodzą
      @JaroslaPolskeZbaw: Czekam na poradnik "jak zostać członkiem neuropy"

    •  
      J...............w

      0

      @CreativePL:
      A ten wpis , że Korwin pisał pod pseudonimem totalnie bezsensu. Po pierwsze nie było dowodów na to, że to akurat on, a pod drugie nijak sie to miało do transseksualisty Grodzkiego

    •  

      przyrównuj transseksualizm do rzekomego pisania pod pseudonimem

      @rineo: Zrównanie tego jest oczywiście nadużyciem, ale i tak śmieszne, a przede wszystkim żałosne jest pisanie w ten sposób o kobietach, udając, że jest się kobietą.

      zignoruj rozróżnianie "gejów" i "homoseksualistów", przemilcz kontekst w jakim przywoływany jest tenże Hitler.
      Wg Janusza, żeby nie być "(tfu!) gejem" trzeba udawać, że się jest hetero i nie domagać się żadnych praw. Bardzo często w wypowiedziach z Hitlerem kontekst też niewiele pomaga. Jak ktoś chce na siłę kontrowersyjny, musi się liczyć z tym, że ktoś to wyciągnie.

      pomiń istnienie trendów, pomiń zmianę pokoleniową.
      Nie zmienia to faktu, że spadek o kilka punktów procentowych jednej partii to nie jest jej koniec, natomiast przekroczenie progu to nie jest wielkie zwycięstwo. Może i dla takiej planktonowej partii jak KNP to jest jakieś osiągnięcie, ale nie będę się za bardzo liczyć.

      zmanipuluj, łącząc prywatną opinię nt. homoseksualizmu z resztą poglądów i pomiń fakt, że krytykowany nie chce jej wprowadzać w życie.
      To jest polityk i powinien liczyć się z tym, że jego prywatne opinie rzutują się na ocenę całej osoby. Poza tym Janusz wielki wolnościowiec, a miał takie pomysły jak np. zakaz (nawet prywatnych) ubezpieczeń dla żołnierzy, czy przymusowy wykup nieruchomości za 140% wartości. Jeśli ktoś mówi, że wolność jest dla niego najważniejsza, to dlaczego chwilę później ogłasza, że ta wolność powinna być ograniczona.

      7. skłam
      Przecież to bardzo częsty zarzut wobec innych partii, a KNP ma program pisany na kolanie.

      9. 10. - zgoda

    •  

      Psy szczekają, karawana jedzie dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @roykovsky: Kuce kucają, a po wyborach znowu będzie płacz, że reżymowa TVS za mało pokazywała Janusza :)

    •  
      r.......y

      0

      @Farrahan: nie sądzę ;)

    •  

      @rineo:

      2. Mogli wstawić ogarniętą osobę a nie modelkę. No chyba, że nie mają w swoim otoczeniu ogarniętych kobiet.

      4. Tylko JKM i jego zwolennicy zrobili sobie podział na homoseksualistów i gejów.

      5. Każdy kto nie zgadza się z korwinem jest nazywany lewakiem.

      6. Co ma zmiana pokoleniowa do słupków wyborczych?

      7. To nie kłamstwo poczytaj sobie jego program.

      8. Jaką prywatną opinię? JKM wyraxnie mówi, że jest przeciwny związkom partnerskim, i uważa że homoseksualiści powinni okazywać swoje uczucia w domu a nie na ulicy.

      9. Skoro nie jest demokratą, to po co wygaduje takie rzeczy?

      A co do ptk 1 to już była ostra dyskusja w innym wątku.

    •  

      @CreativePL:
      2. jak na moje, to jest nieźle ogarnięta jak na politycznie zaangażowaną kobiete
      4. mi tam taki podział pasuje
      5. już nie przesadzajmy
      6. lel, kpisz? wyborcy pis/sld umierają, e+ i knp przybywa
      7. program, plażo prosze
      8. jak dobrze że jkm=/=knp
      9. link + tak jak punkt 8

    •  

      @CreativePL:

      2. Mogli wstawić ogarniętą osobę a nie modelkę. No chyba, że nie mają w swoim otoczeniu ogarniętych kobiet.
      A skąd wiesz, że nie jest ogarnięta?

      5. Każdy kto nie zgadza się z korwinem jest nazywany lewakiem.
      No i co z tego? Ktoś bierze to na poważnie? ;)

    •  

      @CreativePL:
      1. ano była, sam uczestniczyłem. Skończyło się na tym, że przeprowadzane "dowody" były z dupy. Niezależnie od tego czy JKM jest Barbarą czy nie, przyrównywanie transseksualizmu do pisania pod pseudonimem innej płci (czego jak wiadomo nie czynił żaden twórca, nigdy, z Janem Sawą na czele)

      2. najwyraźniej nie mogli, poza tym nie wiesz czy nie jest ogarnięta. Chyba, że potrafisz udowodnić, że każda modelka jest głupia.

      4. owszem, ale go zrobili i dyskutując z nimi wypadałoby ten podział respektować, inaczej to zwykła manipulacja.

      5. nieprawda, ja nie zgadzam się z JKM w wielu punktach społecznych i paru gospodarczych, a nie należę do kategorii "lewacy".

      6. całkiem sporo, biorąc pod uwagę że pomiędzy pokoleniem dzisiejszych młodych i dzisiejszych starszych zaszła zmiana systemowa?

      7. czytałem, to kłamstwo.

      8. to właśnie nazywamy prywatną opinią.

      9. zapewne dlatego, że ta konkretna mniejszość chce narzucić konkretne zmiany, niezgodne z duchem liberalizmu.

    •  
      c.......t

      +30

      8. zmanipuluj, łącząc prywatną opinię nt. homoseksualizmu z resztą poglądów i pomiń fakt, że krytykowany nie chce jej wprowadzać w życie.
      @rineo:

      Zasada ograniczania wolności mediów nie jest zła!

      Krótko pisząc: stoimy przed wyborem: albo dopuścimy wolność mediów – i wtedy całe życie społeczne i gospodarcze będzie zablokowane zakazami – albo nałożymy lewactwu kaganiec – i wtedy (być może…) będziemy mogli cieszyć się wolnością działania.
      (...)

      Wpływowe koncerny dają wielkie pieniądze na to, by zakazywano działania ich konkurencji. Zboczeńcy za wszelką cenę forują swoje zboczenia. I tak dalej.
      (...)

      natychmiast po zdobyciu władzy opanujemy media, by oczyścić je z lewicowych miazmatów. Po stu latach – a być może wcześniej, jeśli zlikwiduje się d***krację – będziemy mogli z tego zrezygnować. [...] Wszelako sama idea ingerencji w media jest słuszna.

      Rasizm kulturowy i wolny rynek w wojnie o przetrwanie Europy

      Powtórzmy: chodzi o państwo w pełni wolnorynkowe, [...] oparte na zasadzie rasistowskiej. Konkretnie: „rasizmu kulturowego”. Arabowie, „Europejczycy”, żydokomuna – nie mogliby mieć w nim nic do powiedzenia, nie dysponowaliby nawet wolnością słowa! À la guerre comme à la guerre – a to byłaby wojna kulturowa.

      Korwin chce państwa z silną cenzurą obyczajową, mówi to wprost. Wielką naiwnością jest twierdzić, że taka sytuacja nie będzie miała żadnego wpływu na sytuację homoseksualistów. Nie wiem czemu wszyscy fani Korwina są przekonani i w kółko powtarzają, że swoich poglądów obyczajowych nie będzie w żaden sposób wprowadzał w życie - bo nazwał się "wolnościowcem"? Niejeden totalitarysta już sobie tym hasłem wycierał gębę.

    •  

      jak dobrze że jkm=/=knp

      @RPG-7: Na pewno? Bo mam wrażenie, że KNP to Korwin + wyznawcy gotowi bronić każdej głupoty wypowiedzianej przez swego wodza.

    •  

      @rineo: Gdzieś jest program KNP dłuższy niż 2x a4?

    •  

      Ale wyznawcy JKM już sprytnie pomijają punkt 12 - bo wiedzą , że mówił bzdury plus mówienie o tym, że Bałtyk był kiedyś całkowicie zamarznięty. No i bzdury o dzietnosci muzułmanów

    •  

      @Farrahan: do tego dążę @Tamerlan: nie ma, bo viceprezesi się opierniczają

    •  

      @RPG-7: a, ok, bo czytałem chyba tą deklarację ideową i jest ona troszkę niedopracowana (a nawet momentami bzdurna)

    •  

      Zrównanie tego jest oczywiście nadużyciem, ale i tak śmieszne, a przede wszystkim żałosne jest pisanie w ten sposób o kobietach, udając, że jest się kobietą.
      @Farrahan: Tak, jest nadużyciem. To czy jest żałosne czy nie to kwestia ocenna.

      Wg Janusza, żeby nie być "(tfu!) gejem" trzeba udawać, że się jest hetero i nie domagać się żadnych praw.
      *Przywilejów.

      Bardzo często w wypowiedziach z Hitlerem kontekst też niewiele pomaga.
      Jest spora różnica pomiędzy "za Hitlera było lepiej" co byłoby godne potępienia, a "za Hitlera podatki były niższe" co jest stwierdzeniem faktu (ewentualnie kłamstwem, nie sprawdzałem).

      Nie zmienia to faktu, że spadek o kilka punktów procentowych jednej partii to nie jest jej koniec, natomiast przekroczenie progu to nie jest wielkie zwycięstwo. Może i dla takiej planktonowej partii jak KNP to jest jakieś osiągnięcie, ale nie będę się za bardzo liczyć.
      Jak wiadomo każda nowa partia zaczyna od 40% poparcia, zwłaszcza gdy proponuje całkowite porzucenie status quo.

      To jest polityk i powinien liczyć się z tym, że jego prywatne opinie rzutują się na ocenę całej osoby.
      Jasne, dlatego JKM nie jest skutecznym politykiem i ubolewam, że jest twarzą liberalizmu w Polsce. Jednak chcąc być uczciwym w dyskusji (w odróżnieniu od mediów pierdzielących pod tezę) należy to rozróżnienie przyjąć. Jestem liberałem, to czy Grodzka mnie brzydzi i czy uważam ją za faceta nie ma znaczenia, bo to jej sprawa jaką sobie operację zrobiła i czemu.

      Poza tym Janusz wielki wolnościowiec, a miał takie pomysły jak np. zakaz (nawet prywatnych) ubezpieczeń dla żołnierzy, czy przymusowy wykup nieruchomości za 140% wartości. Jeśli ktoś mówi, że wolność jest dla niego najważniejsza, to dlaczego chwilę później ogłasza, że ta wolność powinna być ograniczona.
      I to są poważne zarzuty wobec JKM, a nie takie pierdoły jak z wpisu. Nie zamierzam tych bzdur bronić, bo są antywolnościowe, co nie zmienia tego, że będąc liberałem innej opcji niż KNP nie mam.

      Przecież to bardzo częsty zarzut wobec innych partii, a KNP ma program pisany na kolanie.
      Mi się wydaje sensowny, ale to jest kwestia ocenna. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych dwie spośród partii sejmowych w ogóle nie przedstawiły czegoś takiego jak program, choćby pisany w toalecie. @Tamerlan: ten punkt jest też dla Ciebie.

      9. 10. - zgoda
      :)

      Korwin chce państwa z silną cenzurą obyczajową, mówi to wprost.
      @cytoblast: tak, i to jest kolejny powód dla którego nie jestem jego fanem.

      Wielką naiwnością jest twierdzić, że taka sytuacja nie będzie miała żadnego wpływu na sytuację homoseksualistów.
      Nie. Obecnie istnieje zakaz publikowania pornografii w mediach, a jednocześnie nie ma zakazu produkcji i handlu pornografią.

      Nie wiem czemu wszyscy fani Korwina są przekonani i w kółko powtarzają, że swoich poglądów obyczajowych nie będzie w żaden sposób wprowadzał w życie - bo nazwał się "wolnościowcem"?
      Głównie dlatego, że jest wolnościowcem (poza paroma ww. bzdurami). Salceson mnie brzydzi, ale to nie powód do jego zakazywania, po prostu.

      wyznawcy JKM
      @stjimmy: czy każdy liberał jest automatycznie wyznawcą JKM? Czy każdy, kto popiera JKM jest jego wyznawcą? Czy każdy, kto odda głos na KNP jest wyznawcą JKM? Czy to tylko taki bluzg?

    •  

      @LibertyPrime:

      Od najmłodszych lat interesuję się polityką i aktywnie w niej działam

      Jest członkinią naszej partii od pół roku – wyjaśnia Jan Karasowski, koordynator regionu pomorskiego KNP. –

      Wcześniej nie była w żadnej partii ani młodzieżówce, nie pisała też żadnych felietonów czy artykułów. Więc nie wiem na czym ta aktywność ma polegać.

      Jakie są procedury podejmowania decyzji w UE? – pytam. – Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie – słyszę. – A ile jest języków urzędowych w PE? – Nie wiem. – Potrafi pani jakieś wymienić? – Nie, ale mówię po rosyjsku i angielsku – broni się Kulasiewicz.

      . @rineo:

      5. nieprawda, ja nie zgadzam się z JKM w wielu punktach społecznych i paru gospodarczych, a nie należę do kategorii "lewacy".

      No widzisz to tak jak ja. A ja jestem wyzywany od lewaków i socjalistów tutaj.

    •  

      @Tamerlan: spokojnie, z @Vealheim przejmiemy kanape i doczekacie się porządnego wolnościowego programu

    •  

      Wcześniej nie była w żadnej partii ani młodzieżówce, nie pisała też żadnych felietonów czy artykułów. Więc nie wiem na czym ta aktywność ma polegać.
      @CreativePL: A jakiej aktywności oczekujesz po 21 letniej osobie? Ty naprawdę masz jakiś problem ze sobą skoro zajmusz się osobą z najgorszego miejsca na liście bez szans na mandat.

    •  

      @rineo: Nie, nie jest - sam jestem liberałem. Po prostu wyznawca JKM to dla mnie osoba która ślepo przyjmuje WSZYSTKIE rzeczy które on powie za prawdę. Rozumiem zgadzać się z nim w pewnych kwestiach - ale bronienie ślepo wszystkich jego wypowiedzi które są nieprawdziwe? To już jest wiara i wyznawanie go jak religia

    •  

      @LibertyPrime: Skoro mówi, że aktywnie działa to jednak oczekuje że jednak jej aktywność to coś więcej niż tylko miejsce na liście. Problemu nie mam, po prostu wytykam hipokryzję.

    •  

      @rineo: Czy to, że inne partie kiedyś nie przedstawiły programu rozgrzesza KNP?

    •  

      @LibertyPrime: No to działa w partii od pół roku a nie od najmłodszych lat. Po co więc gada takie pierdoły.

    •  

      @stjimmy: czyli według Twojej definicji jeśli jestem liberałem, często zgadzam się z JKM i zdarza mi się go bronić, ale części jego postulatów nie popieram lub wręcz krytykuję, to nie jestem wyznawcą? Ok, rozumiem, może być. Pytam, bo często się spotykam z pierdzieleniem jak to każdy liberał z automatu jest "korwinistą", a więc musi się wytłumaczyć z każdej bzdury wypowiedzianej przez JKM.

      @Tamerlan: przecież np. to to właśnie program wyborczy/deklaracja programowa. Oczekujesz całościowego pakietu gotowych ustaw?

    •  

      @CreativePL: Nie trzeba być formalnym członkiem by działać w partii.

    •  
      c.......t

      +14

      @rineo: Wybacz, że wziąłem Cię za fana Korwina ;). Ale faktem jest, że to ich standardowy sposób obrony jego głupich tekstów.

      Orientacja seksualna definiuje sporą część czyjegoś życia. Cenzura wobec niej, to o wiele bardziej złożona sprawa, niż ma to miejsce w wypadku produktów, takich jak salceson, czy pornografia. Trudno być homoseksualistą, żyć w społeczeństwie i jednocześnie w ogóle się z tym nie "afiszować", nie występować w mediach. Wg Korwina wystarczy mieć "lewackie" (a wiadomo, co wg niego jest lewackie - wszystko, co nie jest jego) poglądy na homoseksualizm i już się jest wykluczonym z mediów i wolności słowa. Dlatego nie dzieliłbym tu włosa na czworo.

    •  

      @rineo: właśnie to czytałem. Nie, oczekuję, że partia potraktuje swoich wyborców poważnie i nie będzie pisała niespójnych głupot.

    •  

      *Przywilejów.

      @rineo: Jakich przywilejów domagają się geje? Darmowych przejazdów autobusem?

      Jest spora różnica pomiędzy "za Hitlera było lepiej" co byłoby godne potępienia, a "za Hitlera podatki były niższe" co jest stwierdzeniem faktu (ewentualnie kłamstwem, nie sprawdzałem).
      Było też coś o ludziach w Auschwitz, którzy pracowali na umowę o pracę, mieli zagwarantowane wyżywienie i stałe godziny pracy.

      Jak wiadomo każda nowa partia zaczyna od 40% poparcia, zwłaszcza gdy proponuje całkowite porzucenie status quo.
      To Korwin nie startuje w różnych wyborach od 20 lat? Nazwa partii nie ma znaczenia, bo i tak jest Korwin + wyznawcy, program praktycznie ten sam. Palikotowi się udało od razu :)

      Jednak chcąc być uczciwym w dyskusji (w odróżnieniu od mediów pierdzielących pod tezę) należy to rozróżnienie przyjąć.
      Mimo wszystko należy się się spodziewać, że prywatne opinie będą miały odzwierciedlenie w działaniach. Chyba, że ktoś, kto takie słowa wygłasza, podkreśli, że to jest tylko prywatna opinia itd. Gdyby Tusk powiedział coś w stylu "kuców Janusza powinno się zamykać w Berezie Kartuskiej", to też byś próbował to rozgraniczać, bo przecież PO nie ma tego w programie? :)

      Mi się wydaje sensowny, ale to jest kwestia ocenna.
      W skrócie HURR DURR SPRYWATYZOWAĆ WSZYSTKO, WSZYSCY ZOSTANIEMY KULCZYKAMI.
      Nie. Rejdżu ładnie podsumował ich program: "to co wisi na stronie KNP przypomina skrzyżowanie 'korwinizmów' z regulaminem 'bazy' wybudowanej przez chłopaków z pobliskiej podstawówki ;)"

      czy każdy liberał jest automatycznie wyznawcą JKM?
      Jestem liberałem, nie wyznaję JKM :)

      Czy każdy, kto popiera JKM jest jego wyznawcą? Czy każdy, kto odda głos na KNP jest wyznawcą JKM?
      Nie, ale większość niestety tak. Wystarczy poczytać próby racjonalizowania jego bredni, rajcowanie się kolejną "masakracją", gdzie głównym argumentem jest "debil" i "lewak".

    •  

      Korwin chce państwa z silną cenzurą obyczajową, mówi to wprost. Wielką naiwnością jest twierdzić, że taka sytuacja nie będzie miała żadnego wpływu na sytuację homoseksualistów. Nie wiem czemu wszyscy fani Korwina są przekonani i w kółko powtarzają, że swoich poglądów obyczajowych nie będzie w żaden sposób wprowadzał w życie - bo nazwał się "wolnościowcem"? Niejeden totalitarysta już sobie tym hasłem wycierał gębę.
      @cytoblast: Jeśli będzie chciał znów obróci się w niebyt bo wielu wyborców się od niego odwróci, w tym ja. Partia nie składa się tylko z Korwina.

    •  

      @Tamerlan: jakiś przykład niespójności? Tylko cytaty, a nie mowa zależna.

      Jakich przywilejów domagają się geje? Darmowych przejazdów autobusem?
      @Farrahan: np. podatkowych, przynależnych małżeństwom. Dla porządnego liberała (np. mnie) sam fakt istnienia urzędowego poświadczenia miłości (niezależnie od płci i ilości ślubujących) jest absurdem, a uprzywilejowanie podatkowe jest absurdem do kwadratu.

      Było też coś o ludziach w Auschwitz, którzy pracowali na umowę o pracę, mieli zagwarantowane wyżywienie i stałe godziny pracy.
      Nie znam, więc trudno mi się odnieść, a tutaj kontekst jest wybitnie istotny: jeśli to była ironia, to wszystko jest ok, a jeśli powiedział tak na serio to cóż JKM nie jest skutecznym politykiem i ubolewam, że jest twarzą liberalizmu w Polsce.

      To Korwin nie startuje w różnych wyborach od 20 lat? Nazwa partii nie ma znaczenia, bo i tak jest Korwin + wyznawcy, program praktycznie ten sam.
      Dlatego JKM nie jest skutecznym politykiem i ubolewam, że jest twarzą liberalizmu w Polsce.

      KNP trudno uznać za "JKM + wyznawcy", jest tam parę innych, powoli promujących się twarzy, na szczęście dla liberałów :)

      Palikotowi się udało od razu :)
      Populistyczny Twój Ruch będący odłamem partii sejmowej założony przez aktywnego posła (wiem, złożył mandat w międzyczasie) to jednak nie jest dobry przykład na "nową partię, chcącą wywrócić status quo".

      Mimo wszystko należy się się spodziewać, że prywatne opinie będą miały odzwierciedlenie w działaniach.
      To jest tak: jeśli chce się dyskutować uczciwie, to powinno się dyskutować z tym co druga strona powiedziała/napisała, bez manipulowania tymi treściami. Dlatego w przypadku JKM przerzucanie jego opinii o "gejach" bez zaznaczenia, że nie chodzi o "homoseksualistów" i łączenie tego z tym, co chciałby wprowadzić w życie jest nieuczciwym prowadzeniem dyskusji. Z drugiej strony w przestrzeni medialnej rzeczowe dyskusje nie mają racji bytu, standardem jest wycinanie wypowiedzi i budowanie narracji, więc takie skomplikowane konstrukty myślowe (skomplikowane dla przeciętnego Janusza) są politycznym błędem, niezależnie od ich prawdziwości - JKM tego nie robi, dlatego nie jest skutecznym politykiem i ubolewam, że jest twarzą liberalizmu w Polsce :>

      Jako przykład podam wywiad, w którym JKM mówił o wyższości cywilizacji "muzułmańskiej" nad "unijną", odróżniając tę drugą od "europejskiej". To co tam mówił miało sens, ale do przeciętnego Janusza (miałem okazję obserwować to na żywo...) dotrze tylko, że JKM woli muzułmanów i uważa przemoc za coś dobrego, więc skutkiem politycznym jest Janusz wrzeszczący do telewizora "to spieprzaj do Arabii jak ci tu nie pasuje".

      W skrócie HURR DURR SPRYWATYZOWAĆ WSZYSTKO, WSZYSCY ZOSTANIEMY KULCZYKAMI.
      Nie zauważyłem w programie niczego o prywatyzacji wszystkiego (w szczególności np. policji albo sądów), natomiast prywatyzacja firm takich jak PKP, Orlen i innych rzekomo "strategicznych" jest czymś pozytywnym i wskazanym. Nie znalazłem też niczego o "wszyscy zostaniemy Kulczykami", wręcz przeciwnie - jeśli chcemy streszczać, to prędzej do "kto nie pracuje ten nie je".

      Jestem liberałem, nie wyznaję JKM :)
      To jest nas dwóch :D

      Nie, ale większość niestety tak. Wystarczy poczytać próby racjonalizowania jego bredni, rajcowanie się kolejną "masakracją", gdzie głównym argumentem jest "debil" i "lewak".
      Cóż, żyjemy w demokracji, opieranie się wyłącznie na inteligentnej części społeczeństwa to za mało żeby cokolwiek zmienić :( Osobiście "masakracji" nie oglądam, poza tymi z udziałem Szumiego i Ikonowicza - ich głupota jest absurdalnie zabawna, taki Monty Python na żywo.

    •  

      No widzisz to tak jak ja. A ja jestem wyzywany od lewaków i socjalistów tutaj.
      @CreativePL: nie przejmuj się, ja też :) Ale akurat na wykopie słowo "lewak" nie znaczy kompletnie nic, w szczególności nie oznacza przynależności światopoglądowej, więc nie należy się opinią bystrzaków przejmować :>

    •  

      jakiś przykład niespójności? Tylko cytaty, a nie mowa zależna.

      @rineo:

      9. Skończymy z bezmyślnym podporządkowaniem brukselskim biurokratom.
      10. Będziemy co do litery wypełniać zobowiązania międzynarodowe i traktatowe; nie będziemy naiwnie robić tego, do czego nie byliśmy zobowiązani.
      d) Przywrócimy karę śmierci i zaostrzymy kary za najcięższe przestępstwa.

      Dwa punkty stoją w sprzeczności z 10. Przykładowo. Pomijam po prostu robienie z wyborców głupków

      2. Państwo Polskie może mieć różne formy – ale musi gwarantować:

      a) Praworządność – dokonamy zasadniczej rewizji systemu ustawodawstwa. Przywrócimy podstawowe zasady: Prawo nie działa wstecz, Chcącemu nie dzieje się krzywda, Ciężar dowody winy spoczywa na oskarżycielu itp.

      KNP zrealizuje ten postulat tydzień po wyborach nawet. Ba w dniu ogłoszenia wyborów, nawet w dniu postawienia krzyżyka na karcie przez wyborcę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      prywatyzacja firm takich jak PKP, Orlen i innych rzekomo "strategicznych" jest czymś pozytywnym i wskazanym

      @rineo: Prywatyzacja strategicznych firm jest najgorszą rzeczą jakie może zrobić państwo. W przypadku wojny byli byśmy czarnej dupie.

    •  

      @Tamerlan: 9 i 10 byłyby sprzeczne, gdyby miały zajść jednocześnie. Nie ma żadnych przeszkód (abstrahując od celowości) do wyjścia z UE na zasadach opisanych w obowiązujących traktatach i następnie wprowadzenia kary śmierci, jednocześnie pozostając np. w NATO czy Schengen i wypełniając zobowiązania traktatowe.

      KNP zrealizuje ten postulat tydzień po wyborach nawet. Ba w dniu ogłoszenia wyborów, nawet w dniu postawienia krzyżyka na kracie przez wyborcę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W jaki sposób te podstawowe zasady miałyby być robieniem z wyborców głupka? Kto mówi o zrobieniu tego w tydzień po wyborach? Wiesz, jeśli cały zarzut "głupkowatości" programu KNP sprowadza się do mało błyskotliwego (sorry) ironizowania nad przypadkowo wybranym punktem to trochę słabo.

      Prywatyzacja strategicznych firm jest najgorszą rzeczą jakie może zrobić państwo. W przypadku wojny byli byśmy czarnej dupie.
      @CreativePL: bo? W tej chwili wojsko w przypadku konfliktu na terenie RP ma prawo do przejęcia w zarząd np. prywatnego samochodu, nie ma żadnych przeszkód do zrobienia tego samego z rafineriami, kolejami i całą resztą "strategicznych" przedsięwzięć, jednocześnie pozostawiając je w normalnych okolicznościach w zarządzie prywatnym. Coś takiego obowiązuje w Niemczech w przypadku kolei (niemal w całości prywatnych) - czytałem o tym wieki temu i nie jestem w stanie teraz znaleźć źródła, więc piszę to w randze "ciekawostki".

    •  

      @rineo: Ja wiem że ma prawo. Tyle, że teoretycznie gdyby np orlen kupili Ruscy, i wojna wybuchła by właśnie z nimi. To logicznym jest, że dużo wcześniej sabotowali by np rafinerie aby te nie były zdolne do produkcji. Wojny nie wybuchają przecież z dnia na dzień bez powodu ot tak.

    •  

      @rineo: >Nie ma żadnych przeszkód (abstrahując od celowości) do wyjścia z UE

      Owszem nie ma, ale uczestnictwo w UE istnieje na mocy traktatów sygnowanych przez PL. Więc albo deklarujemy postulaty, które chcemy wprowadzić w życie i jest to realne albo snujemy scenariusze alternatywne. Skoro wychodzimy z UE to pkt 9 jest zbędny itd.

      Wiesz, jeśli cały zarzut "głupkowatości" programu KNP sprowadza się do mało błyskotliwego (sorry) ironizowania nad przypadkowo wybranym punktem to trochę słabo.

      @rineo: Mam Cię za osobę ogarniętą: jak można przywrócić coś co istnieje w porządku prawnym już teraz? Taki postulat świadczy albo o małym szacunku wobec wyborcy, bo zakładamy, że jest głupi albo autorzy nie rozumieją tego co postulują. Nie wiem co gorsze.

    •  

      np. podatkowych, przynależnych małżeństwom.

      @rineo: Więc jednak homoseksualiści nie domagają się specjalnych przywilejów, tylko tego, do czego ma prawo większość. Ulgi podatkowe dla małżeństw to absurd.

      Nie znam, więc trudno mi się odnieść, a tutaj kontekst jest wybitnie istotny: jeśli to była ironia, to wszystko jest ok
      Rozmowa o umowach śmieciowych. Nawet jeśli ironia, to totalnie idiotyczna. Przed chwilą padły zarzuty dla autora wpisu, że zrównuje pisanie pod pseudonimem do operacji zmiany płci, tutaj Janusz przyrównuje umowę o pracę do obozu zagłady.

      KNP trudno uznać za "JKM + wyznawcy", jest tam parę innych, powoli promujących się twarzy, na szczęście dla liberałów :)
      Dlatego czekam aż Janusz zejdzie z przyczyn naturalnych.

      Populistyczny Twój Ruch będący odłamem partii sejmowej założony przez aktywnego posła (wiem, złożył mandat w międzyczasie) to jednak nie jest dobry przykład na "nową partię, chcącą wywrócić status quo".
      Mimo wszystko kontrowersyjny polityk potrafił zjednać sobie wyborców. Janusz od 20 lat próbuje i na tym próbowaniu się kończy. Nawet taki RAŚ zdobył miejsca w zarządzie województwa :)

      Dwa następne akapity.
      Przypomina mi to tłumaczenia fanbojów Linuxa. Linux jest super, pod warunkiem, że nie podłączysz do komputera dziwnej myszki/ dziwnej drukarki/ dziwnego aparatu itd. To wszystko wina sprzętu, a nie Linuxa. Linux jest super. NAJLEPSZY SYSTEM, A JEŚLI SIĘ NIE ZGADZASZ TO JESTEŚ GŁUPI IDŹ SIĘ BAWIĆ SWOIM WINDOWSEM NA KTÓRYM CI WSZYSTKO DZIAŁA NAWET MI CIEBIE NIE ŻAL
      Łapiesz analogię? :)

      Nie zauważyłem w programie niczego o prywatyzacji wszystkiego (w szczególności np. policji albo sądów), natomiast prywatyzacja firm takich jak PKP, Orlen i innych rzekomo "strategicznych" jest czymś pozytywnym i wskazanym. Nie znalazłem też niczego o "wszyscy zostaniemy Kulczykami", wręcz przeciwnie - jeśli chcemy streszczać, to prędzej do "kto nie pracuje ten nie je".

      Farrahan pisze, hiperbolizuje, Janusze nie rozumiejo xD
      Korwin pisał też, że sędziowie powinni być wybierani (tutaj już dupokracja jest ok). Ten program to zbiór nic nieznaczących ogólników. KNP szczyci się jak to bardzo jest merytoryczną partią, wow gospodarka motzno itd. a w programie niewiele. Na serio Janusz nie może przysiąść albo zagonić jakiegoś kuca do roboty i napisać coś sensownego, zamiast jechać z TVNu do Polsatu kompromitować idee wolnorynkowe?

      Osobiście "masakracji" nie oglądam, poza tymi z udziałem Szumiego i Ikonowicza - ich głupota jest absurdalnie zabawna, taki Monty Python na żywo.
      Szumi i Ikonowicz mają ten sam talent co Janusz. Gdyby posadzić ich z pluszową maskotką po drugiej strony stołu, to i tak zmasakrują sami siebie.

      Cóż, żyjemy w demokracji, opieranie się wyłącznie na inteligentnej części społeczeństwa to za mało żeby cokolwiek zmienić :
      Niestety nie wiedziałem jeszcze, żeby Korwin kiedykolwiek tłumaczył/przekonywał merytorycznie do wolnego rynku. Zawsze jakaś anegdotka, cytat z jakiegoś XIX-wiecznego kolesia, debile, homosie, Hitler.

    •  

      Tyle, że teoretycznie gdyby np orlen kupili Ruscy, i wojna wybuchła by właśnie z nimi. To logicznym jest, że dużo wcześniej sabotowali by np rafinerie aby te nie były zdolne do produkcji.
      @CreativePL: od tego mamy kontrwywiad i inne ABW. Prywatyzacja niekoniecznie musi oznaczać przehandlowanie na allegro :)

      Owszem nie ma, ale uczestnictwo w UE istnieje na mocy traktatów sygnowanych przez PL. Więc albo deklarujemy postulaty, które chcemy wprowadzić w życie i jest to realne albo snujemy scenariusze alternatywne. Skoro wychodzimy z UE to pkt 9 jest zbędny itd.
      @Tamerlan: no tak, dlatego scenariusz wynikający z tych dwóch punktów jest taki: KNP dochodzi do władzy, wypełnia wszystkie zobowiązania traktatowe jednocześnie rozpoczynając proces wyjścia z UE, po wyjściu wprowadza np. karę śmierci. Serio, nie widzę tu sprzeczności.

      jak można przywrócić coś co istnieje w porządku prawnym już teraz? Taki postulat świadczy albo o małym szacunku wobec wyborcy, bo zakładamy, że jest głupi albo autorzy nie rozumieją tego co postulują. Nie wiem co gorsze.
      Każda z trzech wymienionych zasad jest w tej chwili łamana:
      1. Prawo nie działa wstecz - ot, ściąganie podatków wstecz z terminem płatności 14 dni, gdy urzędnikowi odwidzi się poprzednia interpretacja. Tłumaczenie "interpretacje urzędników nie są prawem, więc się nie liczy" to dopiero robienie sobie jaj z obywatela.
      2. Chcącemu nie dzieje się krzywda - nielegalna gandzia, mandaty za przechodzenie na czerwonym, ustawy antylichwiarskie, ustawy chroniące niepłacących lokatorów, przymus ubezpieczenia zdrowotnego, takie tam.
      3. Ciężar dowody winy spoczywa na oskarżycielu - ponownie przykład skarbówki, gdzie to podatnik musi udowodnić, że nie robił przekrętów narzuca się sam, ponownie tłumaczenie "a bo prawo podatkowe to nie kodeks karny" jest robieniem sobie jaj z obywatela.

      Więc jednak homoseksualiści nie domagają się specjalnych przywilejów, tylko tego, do czego ma prawo większość. Ulgi podatkowe dla małżeństw to absurd.
      @Farrahan: absurd, że nie ma takowych czy absurd bo absurd? Preferencje podatkowe to przywilej, przyznany małżeństwom z jakichś tam przyczyn (głupich, ale to inna sprawa). Jestem kawalerem, mimo że w związku, gdybym domagał się przywilejów na równi z małżeństwem to byłoby to domaganie się przywileju i tyle.

      Rozmowa o umowach śmieciowych. Nawet jeśli ironia, to totalnie idiotyczna. Przed chwilą padły zarzuty dla autora wpisu, że zrównuje pisanie pod pseudonimem do operacji zmiany płci, tutaj Janusz przyrównuje umowę o pracę do obozu zagłady.
      W takim razie zgoda, nawet jeśli to ironia to głupia, bo choć formalnie porównanie jest dobre (pokazuje, że stała umowa i stałe godziny pracy niekoniecznie musi być spełnieniem marzeń), to z medialnego punktu widzenia jest samobójem. Cóż, cały Janusz :/

      Dlatego czekam aż Janusz zejdzie z przyczyn naturalnych.
      Mam tylko nadzieję, że uda mu się wcześniej wprowadzić KNP do Sejmu (niekoniecznie sam musi wejść). Obawiam się, że bez rozpoznawalnego ryjka w telewizji ruch liberalny wróci na margines marginesu :(

      Mimo wszystko kontrowersyjny polityk potrafił zjednać sobie wyborców. Janusz od 20 lat próbuje i na tym próbowaniu się kończy.
      Populista ma łatwiej od rewolucjonisty, to oczywiste. To jest punkt na minus dla demokracji i skuteczności politycznej JKM, a nie dla poglądów jako takich.

      Łapiesz analogię? :)
      Mniej więcej się zgadza: linux jest lepszy jeśli zajmuje się nim pro (dlatego jest popularny na serwerach), ale nie nadaje się do zastosowań domowych (bo jak Janusz podłączy to ma samo zadziałać, a nie jakieś myślenie). Żeby spopularyzować linuksy potrzebny jest medialnie rozpoznawalny Marek Ubuntowicz, niestety utknęliśmy z Januszem Gentowskim...

      Na serio Janusz nie może przysiąść albo zagonić jakiegoś kuca do roboty i napisać coś sensownego, zamiast jechać z TVNu do Polsatu kompromitować idee wolnorynkowe?
      Co prawda nie mam kuca, ale pracuję właśnie nad czymś sensownym :>

      Szumi i Ikonowicz mają ten sam talent co Janusz. Gdyby posadzić ich z pluszową maskotką po drugiej strony stołu, to i tak zmasakrują sami siebie.
      W sumie masz rację, tylko jeden drobiazg: Janusz przynajmniej myśli w dobrym kierunku.

      Niestety nie wiedziałem jeszcze, żeby Korwin kiedykolwiek tłumaczył/przekonywał merytorycznie do wolnego rynku. Zawsze jakaś anegdotka, cytat z jakiegoś XIX-wiecznego kolesia, debile, homosie, Hitler.
      No i to jest niestety prawdą. To nie jest głupi facet, gdyby popracował nad komunikacją medialną mógłby faktycznie masakrować wszystkich jak leci bo socjalistyczno-kolektywne głupoty po prostu się nie trzymają kupy i wystarczy punktować absurdy. Zaryzykuję stwierdzenie, że połączenie opanowania i sposobu wypowiedzi Bosaka z poglądami JKM byłoby strzałem w dziesiątkę.

    •  

      Każda z trzech wymienionych zasad jest w tej chwili łamana:

      @rineo: żartujesz aby? To, że Korwin wypacza znaczenie tych zasad nie znaczy, że tak brzmią.

      1. Prawo nie działa wstecz - ot, ściąganie podatków wstecz z terminem płatności 14 dni, gdy urzędnikowi odwidzi się poprzednia interpretacja. Tłumaczenie "interpretacje urzędników nie są prawem, więc się nie liczy" to dopiero robienie sobie jaj z obywatela.

      @rineo: Bo prawo czasem działa wstecz. To zaskakujące, ale tak i to zwykle w sytuacji gdy jest względniejsze dla obywatela (prawo karne) Ale ad rem: gdy urzędnikowi odwidzi się poprzednia interpretacja - serio Rineo - Ty piszesz takie rzeczy? interpretacja urzędu wiąże dany urząd i jeśli podatnik się do niej zastosuje, to nie może go z tego tytułu spotkać szkoda. Btw. jest to tak zwane inne źródło prawa. To, że interpretacja podlega zmianie przez inny organ - np. MF to chyba normalne. To tak jakbyś twierdził, że wyrok sądu II instancji łamie zasadę nieretroaktywności ;/

      2. Chcącemu nie dzieje się krzywda - nielegalna gandzia, mandaty za przechodzenie na czerwonym, ustawy antylichwiarskie, ustawy chroniące niepłacących lokatorów, przymus ubezpieczenia zdrowotnego, takie tam.

      Łamanie prawa =/=chcącemu nie dzieje się krzywda. To, że korwin skurwił znaczenie tej zasady prawa nie znaczy, że obejmuje ona czyny penalizowane ;/ Są inne zasady które uzasadniają wymienione przez Ciebie przykłady.

      3. Ciężar dowody winy spoczywa na oskarżycielu - ponownie przykład skarbówki, gdzie to podatnik musi udowodnić, że nie robił przekrętów narzuca się sam, ponownie tłumaczenie "a bo prawo podatkowe to nie kodeks karny" jest robieniem sobie jaj z obywatela.

      @rineo: Stosowanie tego argumentu to robienie sobie jaj z logiki. To obywatel składając np PIT czy inne twierdzi, że zarobił tyle a tyle etc. Jeśli coś w stanie faktycznym temu przeczy, to chyba jasne, że to obywatel powinien udokumentować np. legalność dochodu.

    •  

      @Tamerlan: btw. pomijam już nadawanie pewnym zasadom charakteru absolutnego.

    •  

      absurd, że nie ma takowych czy absurd bo absurd?
      @rineo: Absurd bo nie powinno być śmiesznych ulg podatkowych.

      Jestem kawalerem, mimo że w związku, gdybym domagał się przywilejów na równi z małżeństwem to byłoby to domaganie się przywileju i tyle.
      Zauważ, że homoseksualiści nie mogą zawrzeć małżeństwa ze swoim partnerem. Ulgi podatkowe to chyba najmniej ważny postulat w ich przypadku. Przecież małżeństwo/związek partnerski to coś więcej niż tylko wspólne rozliczanie PITów. I od razu na argument #januszstyle "mogą zawrzeć spółkę Mietek&Stefan" odpowiadam, że to tak nie działa i sprawia za dużo problemów, a państwo ma ich stwarzać jak najmniej. Jeśli da się załatwić cały pakiet rzeczy jednym papierkiem, to po co kombinować? Bo ktoś poczuje się urażony, że dwóch panów będzie po sobie z automatu dziedziczyć, dowiadywać się o stanie zdrowia itd?

      pokazuje, że stała umowa i stałe godziny pracy niekoniecznie musi być spełnieniem marzeń
      Pokazuje głównie, że Janusz nie powinien występować publicznie.

      Obawiam się, że bez rozpoznawalnego ryjka w telewizji ruch liberalny wróci na margines marginesu :(
      Wina Korwina i wina wyznawców, którzy nie potrafią z tym sobie poradzić. Czy członkowie KNP nie mogą powiedzieć "Janusz skończ pierdolić, bo wstyd, teraz Kucosław będzie się wypowiadał w imieniu KNP"? Niestety mam wrażenie, że Korwina zastąpi kolejny pajac, np. Bekowicz.

      Populista ma łatwiej od rewolucjonisty, to oczywiste. To jest punkt na minus dla demokracji i skuteczności politycznej JKM, a nie dla poglądów jako takich.
      Już ostatnio pisałem, że i Palikot i PO byli uznawani za liberałów, PiS straszyło liberalizmem itd. Nie w aż tak skrajnym stopniu jak KNP, ale jednak. Niestety Korwin jest takim populistą dla gimboliberałów. Mówi to, co chcą usłyszeć, ale czy jest w tym sens i jakikolwiek cień szansy na wprowadzenie w życie, już się nikt z nich nie zastanowi.

      Mniej więcej się zgadza: linux jest lepszy jeśli zajmuje się nim pro (dlatego jest popularny na serwerach), ale nie nadaje się do zastosowań domowych (bo jak Janusz podłączy to ma samo zadziałać, a nie jakieś myślenie). Żeby spopularyzować linuksy potrzebny jest medialnie rozpoznawalny Marek Ubuntowicz, niestety utknęliśmy z Januszem Gentowskim...
      No bo widzisz, system jest od tego, żeby działał, a nie żeby marnować czas na ogarnięcie jak podłączyć na tym gównie drukarkę, żeby działała. System ma być NARZĘDZIEM, a nie celem. Tak samo polityk jest tylko narzędziem w rękach wyborców i jeśli chce, powinien jasno przekonywać do swoich poglądów. To nie wina wyborców, że nie spędzają czasu na ogarnięcie całej twórczości Janusza, czy przypadkiem on teraz żartuje, czy gada głupoty, czy może ta wstawka z Hitlerem to jakieś wysublimowane heheszki, czy nie. Wiesz, to tak jakbyś sobie kupił samochód, w którym musisz wyjąć silnik, żeby wymienić akumulator i śmiał się z noobów, którym samochód służy do wożenia dupy.
      Popatrz ilu ludzi o poglądach liberalnych krytykuje Korwina. Gdyby zagospodarować tę niszę kimś nieoderwanym od rzeczywistości, to może coś dałoby się zdziałać.

      Co prawda nie mam kuca, ale pracuję właśnie nad czymś sensownym :>
      Gratuluję. I tak nic z tego nie wyjdzie, bo nawet gdybyś się posrał na miętowo i wymyślił najlepszy program w galaktyce, wraz z pakietem ustaw i frytkami do tego, to i tak Janusz wyjdzie i powie, że debile, Hitler, homosie, baby do garów.

      Janusz przynajmniej myśli w dobrym kierunku.
      Ja też myślę w dobrym kierunku i mam wrażenie, że więcej zrobiłbym dla liberalizmu idąc do telewizji zamiast niego, nie odzywając się w ogóle.

    •  

      Piszę tylko, zeby zauwazyc, ze dzieki @rineo dyskusja nabiera rumieńców. Wczesniej po korwinistach jeździli jak po łysych kobyłach a oni w zamina nic nie potrafili sensownego odpowiedziec. To juz było przykre widziec jak @Farrahan każdego "prawaczka" rozjezdzał, w koncu trafił sie jakis sensowny przeciwnik.
      Jeszcze tylko mi tu @RageKage brakuje. Taka dyskusje chetnie bym poczytał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon_jude: Liczyłem na gównoburzę z fanatykiem Korwina, a tutaj przyszedł @rineo aka "głosuję na Janusza, bo mniejsze zło" :/

    •  

      @Farrahan: co jest ciekawe duzo osób z podobnych pobudek głosowało na PO. Z tym, ze rineo potrafi swoje podejscie dobrze uargumentowac.
      Ale ja sie w dyskusje merytorycznie nie wtracam, tylko sie przygladam.

      pokaż spoiler wiec tanczcie małpki, tańczcie

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon_jude: o Ty smieszku. Chociaż byś czuwał czy np taki ja nie pisze głupot! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Tamerlan: Nie piszesz. Dostajesz Certyfikat Farrahana, zgodny z normami UE.

    •  

      Jeszcze tylko mi tu @RageKage brakuje.

      @szymon_jude:

      źródło: c3201142.cdn03.imgwykop.pl

    •  

      Bo prawo czasem działa wstecz. To zaskakujące, ale tak i to zwykle w sytuacji gdy jest względniejsze dla obywatela (prawo karne)
      @Tamerlan: mieszasz. Jeśli w trakcie procesu zmniejszy się kara za czyn, to jest wymierzana na podstawie przepisu aktualnego (bo nie ma podstawy prawnej do wymierzenia kary wyższej) lub - jeśli kara się zwiększy - to jest wymierzana na podstawie przepisu obowiązującego w czasie popełnienia czynu (bo popełniający czyn wyraził pośrednio zgodę na tamtą konkretną karę, a nie na wyższą). Tu nie ma działania prawa wstecz.

      interpretacja urzędu wiąże dany urząd i jeśli podatnik się do niej zastosuje, to nie może go z tego tytułu spotkać szkoda.
      Chyba żartujesz - przykład pierwszy z brzegu, sytuacji w której ktoś musi zapłacić "zaległe" składki ZUS albo podatek bo nagle zmieniła się interpretacja jest pierdyliard, i za każdym razem tłumaczenie urzędów jest to samo: interpretacja nie ma charakteru wiążącego, więc spieprzaj po kasę. Osobiście znam przykład, w którym skarbówka znienacka zmieniła interpretację produkcji ceramiki z rękodzieła na masową i wymusiła zapłacenie "zaległego" podatku za bodaj trzy lata wstecz.

      To, że interpretacja podlega zmianie przez inny organ - np. MF to chyba normalne. To tak jakbyś twierdził, że wyrok sądu II instancji łamie zasadę nieretroaktywności ;/
      Nie mam nic przeciwko zmianom interpretacji czy wyroków, mam coś przeciwko wyciąganiu wstecz konsekwencji zmiany interpretacji, co wygląda mniej więcej tak jakbym po skazaniu na grzywnę w drugiej instancji dostał dodatkowo odsetki liczone od momentu wyroku uniewinniającego w pierwszej.

      Łamanie prawa =/=chcącemu nie dzieje się krzywda. To, że korwin skurwił znaczenie tej zasady prawa nie znaczy, że obejmuje ona czyny penalizowane ;/
      Przecież chodzi właśnie o to, że penalizowane są czyny, które mogą potencjalnie szkodzić wyłącznie popełniającemu! Zakaz palenia gandzi jest naruszeniem tej zasady, chcąc ją przywrócić należy zlikwidować ten zakaz, razem z nakazem ubezpieczenia zdrowotnego itp.

      Stosowanie tego argumentu to robienie sobie jaj z logiki. To obywatel składając np PIT czy inne twierdzi, że zarobił tyle a tyle etc. Jeśli coś w stanie faktycznym temu przeczy, to chyba jasne, że to obywatel powinien udokumentować np. legalność dochodu.
      Co właśnie jest złamaniem zasady domniemania niewinności/obowiązku udowodnienia winy. Znalazłem na strychu zmarłego dziadka złote monety - jak mam udokumentować pochodzenie tego dochodu? Nie mogę, zapłacę więc domiar bo skarbówka uzna dochód za nieudokumentowany, uznając mnie winnym bez dowodów winy.

      dzieki @rineo dyskusja nabiera rumieńców. Wczesniej po korwinistach jeździli jak po łysych kobyłach
      @szymon_jude: pewnie dlatego, że nie jestem korwinistą, więc nie muszę bronić każdej bzdury :)

      Absurd bo nie powinno być śmiesznych ulg podatkowych.

    •  

      Absurd bo nie powinno być śmiesznych ulg podatkowych.
      @Farrahan: zgoda...

      Ulgi podatkowe to chyba najmniej ważny postulat w ich przypadku.
      ...dlatego rozwiązaniem problemu jest pozbycie się urzędowych poświadczeń miłości + podatek liniowy bez ulg (lub w ogóle likwidacja dochodowego, jeszcze lepiej) + prymat testamentów nad KC + dostęp do dokumentacji medycznej na podstawie oświadczenia chorego + itd.

      Po prostu ja lepiej od urzędnika wiem komu chcę przekazać swój majątek, z kim mieszkać i kto ma o mnie decydować gdy zapadnę w śpiączkę.

      Czy członkowie KNP nie mogą powiedzieć "Janusz skończ pierdolić, bo wstyd, teraz Kucosław będzie się wypowiadał w imieniu KNP"? Niestety mam wrażenie, że Korwina zastąpi kolejny pajac, np. Bekowicz.
      Dlatego potrzebujemy KNP w Sejmie, żeby mógł się wypromować ktoś bardziej nadający się do mediów niż JKM. Chwilowo rozpoznawalność Korwina jest niedościgniona :/

      Już ostatnio pisałem, że i Palikot i PO byli uznawani za liberałów, PiS straszyło liberalizmem itd.
      A ja tam odpowiedziałem, że stosowanie w kampaniach przymiotników pochodzących z badań fokusowych nie czyni liberałem/solidarnym/patriotą itd. Liberalizm Palikota ograniczał się do gandzi i zlikwidowania paru dupereli w urzędach, co trafia do - odpowiednio - gimbów i Januszy, ale faktycznego liberalizmu to tam nie było.

      Tak samo polityk jest tylko narzędziem w rękach wyborców (...)
      W całym tym akapicie masz rację, nie musisz mnie przekonywać. Jak słusznie zauważył @szymon_jude JKM traktuję jako mniejsze zło z braku alternatyw, a nie polityka marzeń.

      Popatrz ilu ludzi o poglądach liberalnych krytykuje Korwina. Gdyby zagospodarować tę niszę kimś nieoderwanym od rzeczywistości, to może coś dałoby się zdziałać.
      Dlatego liczę na zajście dwóch rzeczy: zmiany pokoleniowej (pokolenie postprl i okrągłostołowe musi odejść) i wprowadzenia tego strasznego KNP do Sejmu w ramach przetarcia szlaku. Jeśli wejdą i tego wejścia nie spieprzą, to następni będą mieli łatwiej i może za dwie-trzy dekady liberalizm przestanie być straszakiem dla niegrzecznych Januszów, i będę mógł spokojnie zostać wybrany na dożywotniego imperatora :)

      Gratuluję. I tak nic z tego nie wyjdzie, bo nawet gdybyś się posrał na miętowo i wymyślił najlepszy program w galaktyce, wraz z pakietem ustaw i frytkami do tego, to i tak Janusz wyjdzie i powie, że debile, Hitler, homosie, baby do garów.
      Janusz ma 72 lata (dobrze się trzyma skądinąd). Jak dobrze pójdzie to jak wreszcie wydam swoje opus magnum, to Janusz przestanie być problemem, i /patrz akapit wyżej/.

      Ja też myślę w dobrym kierunku i mam wrażenie, że więcej zrobiłbym dla liberalizmu idąc do telewizji zamiast niego, nie odzywając się w ogóle.
      Napisałbym "to idź i zrób", tyle że niestety nie masz rozpoznawalnej facjaty i nijak do mas nie dotrzesz. Powtórzę to, co napisałem poprzednio: JKM lubi walnąć bzdurą, ale w ogólności przekazuje komunikat "jednostka > kolektyw", a póki żyjemy w klimacie postprl, póty jest to strategia wystarczająca.

    •  

      @Farrahan: a to teraz są i na to certyfikaty^^?

    •  

      @Farrahan:

      Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod innych imieniem i będą mówić: Ja jestem kolegą Ragekagea. I wielu w błąd wprowadzą.

      On the wykop every man must earn everything he gets

    •  

      @rineo:

      ...dlatego rozwiązaniem problemu jest pozbycie się urzędowych poświadczeń miłości + podatek liniowy bez ulg (lub w ogóle likwidacja dochodowego, jeszcze lepiej) + prymat testamentów nad KC + dostęp do dokumentacji medycznej na podstawie oświadczenia chorego + itd.
      I znowu zamiast jednego papierka mamy wiele papierków.

      Dlatego potrzebujemy KNP w Sejmie, żeby mógł się wypromować ktoś bardziej nadający się do mediów niż JKM
      KNP nie znajdzie się w Sejmie, bo Janusz kompromituje się każdą wypowiedzią.

      Jeśli wejdą i tego wejścia nie spieprzą, to następni będą mieli łatwiej
      j.w.
      A jeśli wejdą, to i tak Janusz ich znowu skompromituje. Tym razem będzie częściej w telewizji -> więcej kompromitacji.

      Napisałbym "to idź i zrób", tyle że niestety nie masz rozpoznawalnej facjaty i nijak do mas nie dotrzesz.
      Niestety nie robię z siebie debila na każdym kroku, więc telewizja mnie nie zaprasza do podwyższenia sobie oglądalności. Nikt go tam nie zaprasza jako polityka. Janusz to taka baba z brodą, albo murzyn z wielkim przyrodzeniem. Nadaje się do cyrku :)

      JKM lubi walnąć bzdurą, ale w ogólności przekazuje komunikat "jednostka > kolektyw", a póki żyjemy w klimacie postprl, póty jest to strategia wystarczająca.
      Niestety nie. Jakiś ogólny kierunek jest dobry, ale sposób wprowadzania kompletnie nierealny.

    •  

      I znowu zamiast jednego papierka mamy wiele papierków.

      @Farrahan: kilka papierków więcej, których wypełnienie nie zajmie więcej niż dwie godziny w ciągu życia to nadal spora przewaga nad jednym papierkiem obłożonym szarańczą urzędników.

      KNP nie znajdzie się w Sejmie, bo Janusz kompromituje się każdą wypowiedzią.
      Tego się dopiero dowiemy. Vealheim (nie wołam bo po co) twierdzi, że kontrowersyjne wypowiedzi są metodą na obecność w tv i przemycanie również tych kluczowych postulatów.

      A jeśli wejdą, to i tak Janusz ich znowu skompromituje. Tym razem będzie częściej w telewizji -> więcej kompromitacji.
      Ok. Masz jakiś lepszy pomysł na szerokie dotarcie z liberalizmem do mas? Ja piszę książkę, będzie dość gruba i bez kolorowych obrazków, więc przeczyta ją może tysiąc osób jak dobrze pójdzie. Co z brakującym do 5% progu 1,1mln wyborców?

    •  

      mieszasz. Jeśli w trakcie procesu zmniejszy się kara za czyn, to jest wymierzana na podstawie przepisu aktualnego (bo nie ma podstawy prawnej do wymierzenia kary wyższej) lub - jeśli kara się zwiększy - to jest wymierzana na podstawie przepisu obowiązującego w czasie popełnienia czynu (bo popełniający czyn wyraził pośrednio zgodę na tamtą konkretną karę, a nie na wyższą). Tu nie ma działania prawa wstecz.

      @rineo: Nie, poczytaj w temacie proszę. Jeśli ktoś został skazany i odbywa karę, a prawo się zmieni na względniejsze, to kara również podlega zmianie.

      Chyba żartujesz - przykład pierwszy z brzegu, sytuacji w której ktoś musi zapłacić "zaległe" składki ZUS albo podatek bo nagle zmieniła się interpretacja jest pierdyliard, i za każdym razem tłumaczenie urzędów jest to samo: interpretacja nie ma charakteru wiążącego, więc spieprzaj po kasę. Osobiście znam przykład, w którym skarbówka znienacka zmieniła interpretację produkcji ceramiki z rękodzieła na masową i wymusiła zapłacenie "zaległego" podatku za bodaj trzy lata wstecz.

      @rineo: Nie, nie żartuję, jeśli obywatel wystąpi o interpretację, to jest ona wiążąca w tej konkretnej sprawie a nie na zawsze. Piszę o funkcjonowaniu prawa, a Ty podajesz mi przykłady anegdotyczne, w dodatku - znów z artykułu prasowego mam sobie zbudować stan faktyczny - nie dziękuję. A co do osobistego przykładu - skoro znasz to powiedz kto komu wydał interpretację i jaka "skarbówka" zmieniła interpretację.

      Przecież chodzi właśnie o to, że penalizowane są czyny, które mogą potencjalnie szkodzić wyłącznie popełniającemu! Zakaz palenia gandzi jest naruszeniem tej zasady, chcąc ją przywrócić należy zlikwidować ten zakaz, razem z nakazem ubezpieczenia zdrowotnego itp.

      @rineo: Ok w skrócie- poddajesz się zabiegowi medycznemu, wycinają Ci nerkę, zmieniają płeć. Nie możesz z tego tytułu potem podnosić, że uszkodzili Twoje ciało - oczywiście jeśli zabieg przebiegł zgodnie z planem. Bokser bierze udział w zawodach nie może podnosić, że go pobito podczas turnieju. Takie jest zastosowanie tej zasady prawa, a nie to co sobie uroił JKM. Zakaz przejścia na czerwonym jest argumentowany np zasadą poszanowania prawa, państwa prawa, argumentami bezpieczeństwa itd. Naprawdę Volenti non fit iniuria to nie magiczne zaklęcia a zasada prawa, której zastosowanie prawo określa.

      Co właśnie jest złamaniem zasady domniemania niewinności/obowiązku udowodnienia winy. Znalazłem na strychu zmarłego dziadka złote monety - jak mam udokumentować pochodzenie tego dochodu? Nie mogę, zapłacę więc domiar bo skarbówka uzna dochód za nieudokumentowany, uznając mnie winnym bez dowodów winy.

      Lol. No właśnie tak - zgłaszasz znalezienie monet. Skarbówka przyjmuje Twoją deklarację jako fakt i dopiero jak coś nie zagra w stanie faktycznym to mamy dochodzenie. Po prostu odprowadzasz od znalezienia ich podatek (o ile taki jest). Generalnie podstawą jest zwykle deklaracja podatnika uznawana za US jako określenie stanu faktycznego.

    •  

      @rineo: I jeszcze: nie są to zasady absolutne, bo konserwowałyby system, a jak już jesteśmy przy tym temacie to 6 letnie vacatio legis - petryfikacja skostniałego systemu prawnego lvl hard.

    •  

      Nie, poczytaj w temacie proszę. Jeśli ktoś został skazany i odbywa karę, a prawo się zmieni na względniejsze, to kara również podlega zmianie.
      @Tamerlan: nie słyszałem o tym, jakiś link? Niezależnie od tego, jeśli coś takiego funkcjonuje to też trzeba się tego pozbyć.

      podajesz mi przykłady anegdotyczne, w dodatku - znów z artykułu prasowego mam sobie zbudować stan faktyczny - nie dziękuję.
      Podaję przykład faktyczny zobowiązania podatnika do zapłacenia "zaległego" podatku po zmianie interpretacji. Nie podwyższenia podatku po zmianie interpretacji (co jest kiepskie, ale jednak sensowne), tylko zobowiązania do zapłacenia "zaległości" wcześniej nieistniejących.

      A co do osobistego przykładu - skoro znasz to powiedz kto komu wydał interpretację i jaka "skarbówka" zmieniła interpretację.
      US firmie, następnie ten sam US zmienił swoją wcześniejszą decyzję.

      Bokser bierze udział w zawodach nie może podnosić, że go pobito podczas turnieju. Takie jest zastosowanie tej zasady prawa, a nie to co sobie uroił JKM.
      Palisz marihuanę, dostajesz wyrok. W jaki sposób stosuje się tutaj ta zasada? Per analogiam: jeśli nagle zmieni się prawo i walki bokserskie zostaną zdelegalizowane, to zasada magicznie przestanie obowiązywać? Przecież to jest sprowadzenie sensownej i szerokiej zasady do wąskiego "możesz tylko to, na co ci pozwolimy, inaczej pójdziesz siedzieć", ewentualnie podmiana jej na zasadę "obywatel to bydło".

      Generalnie podstawą jest zwykle deklaracja podatnika uznawana za US jako określenie stanu faktycznego.
      "Generalnie" i "zwykle", dlatego w dziejach skarbówki nigdy nie zdarzyło się wyliczenie domiaru dla przedsiębiorcy wykazującego słaby dochód na podstawie "na utrzymanie musiał pan wydawać tyle ile mi się wydaje, więc musiał pan zarabiać tyle ile sobie wymyśliłam, więc zataił pan dochody". Bez jaj, Tamerlan, nie żyjemy w Szwajcarii :)

    •  

      @CreativePL: 1. Ale co ma wspólnego działalność publicystyczna JKM z czymkolwiek? Nic. Mówmy o programie KNP.
      2. KNP to partia ideowa, modelka czy nie i tak wiadomo jakie ma poglądy w każdej sprawie i jak będzie głosować. Po drugie i tak się nie dostanie. Po trzecie wszystkie chwyty w polityce dozwolone. Po czwarte KNP nie ma żadnych celebrytów, ma tylko kilka dziewczyn, co skłania do zastanowienia nad wizerunkiem JKM kreowanym w mediach. I o to tu chodzi.
      3. 6. 13. To jest oczywiście populizm skierowany do tych mniej rozgarniętych wyborców, do których jak widzę ty też się zaliczasz.
      4. Dlaczego mam nie popierać, skoro się z tym zgadzam? Jeśli się nie zgadzasz to nie głosuj, w czym problem?
      5. Nikt się przecież nie oburza jak ktoś mówi źle, oburzenie jest tylko wtedy jak ktoś bezczelnie kłamie. JKM natomiast nie obraża, tylko nie boi się nazwać rzeczy po imieniu.
      7. To zwyczajne kłamstwo. Program KNP jest do bólu konkretny i niezmienny od 20 lat. Już widzę kończą się pomysły i trzeba uciec się do nieprawdy.
      8. Nie ma wolności dla wrogów wolności. To jest właśnie ochrona wolności obywateli, którzy nie chcą tego oglądać.
      9. Które poglądy i w jaki sposób KNP chce komukolwiek narzucić? Znowu kłamstwo. KNP jako jedyna partia jest za całkowitą wolnością, zwłaszcza wolnością do własnych poglądów.
      10. Pajacować dla pajacowania, a ośmieszyć w celu obnażenia prawdy to jest różnica jednak.
      11. Trudno popierać prawo w kraju, który nie jest praworządny, łamie wszelkie zasady i neguje wolności obywatelskie, ale nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek JKM popierał łamanie prawa.
      12. Rozumiem, że potrafisz dowieść że tam cytryny nigdy nie rosły?

    •  

      Nie zwracajcie na mnie uwagi

      źródło: roflcat.com

    •  

      nie słyszałem o tym, jakiś link? Niezależnie od tego, jeśli coś takiego funkcjonuje to też trzeba się tego pozbyć.

      @rineo: Art 4 kodeksu karnego a w związku z nim:

      orzeczona, ale nie wykonana kara jest wyższa od górnej granicy zagrożenia w nowej ustawie (art. 4 § 2 KK) - wówczas karę zmniejsza się do górnej granicy zagrożenia przewidzianego w nowej ustawie;
      sprawcy wymierzono karę pozbawienia wolności za czyn, który nie jest zagrożony pozbawieniem wolności przez nowa ustawę - wówczas wymierzoną karę zamienia się na karę grzywny lub ograniczenia wolności (1 miesiąc pozbawienia wolności zamienia się na 60 stawek dziennych grzywny lub 2 miesiące ograniczenia wolności);
      jeśli doszło do dekryminalizacji czynu (czyn nie jest już zabroniony od groźbą kary) - wówczas skazanie ulega zatarciu de iure, kara jest darowana, karty karne usuwa się z rejestru skazanych, ale nie ma restytucji za karę już odbytą.


      Taki przykład. Btw. od razu do wyrzucenia wtedy zasada o tym, że nie ma kary bez ustawy... (ostatni przypadek).

      US firmie, następnie ten sam US zmienił swoją wcześniejszą decyzję.

      I wtedy można taką decyzję zaskarżyć.

      Palisz marihuanę, dostajesz wyrok. W jaki sposób stosuje się tutaj ta zasada?

      @rineo: Dokładnie to się nie stosuje.

      Per analogiam: jeśli nagle zmieni się prawo i walki bokserskie zostaną zdelegalizowane, to zasada magicznie przestanie obowiązywać?

      @rineo: Wybacz, ale skoro absurdalny przykład to pozwolę sobie na rewanż - jeśli ktoś zgadza się aby go poćwiartować i zjeść to ta zasada magicznie obowiązuje i wypiera państwową regulację z 148 kk?

      "Generalnie" i "zwykle", dlatego w dziejach skarbówki nigdy nie zdarzyło się wyliczenie domiaru dla przedsiębiorcy wykazującego słaby dochód na podstawie "na utrzymanie musiał pan wydawać tyle ile mi się wydaje, więc musiał pan zarabiać tyle ile sobie wymyśliłam, więc zataił pan dochody". Bez jaj, Tamerlan, nie żyjemy w Szwajcarii :)

      @rineo: Właśnie opisałem jakie zasady obwiązują w prawie podatkowym. Skoro Twoja wizja jest inna, to przykro mi mówić ale jesteś w błędzie.

    •  

      kilka papierków więcej, których wypełnienie nie zajmie więcej niż dwie godziny w ciągu życia
      @rineo: No nie wiem czy tak mało.

      Ok. Masz jakiś lepszy pomysł na szerokie dotarcie z liberalizmem do mas?
      Latanie z gołą dupą po Placu Defilad zapewni mu jeszcze większą oglądalność, ale czy na pewno o to chodzi? :)

    •  

      @Jah00: :D

      1. Gdyby Tusk, Kaczyńsk, Pawlaki ktokolwiek napisał felieton to też uważał byś że to nie ma nic wspólnego z polityką?

      2. Czyli wystarczy mieć poglądy takie same jak partia i to wystarczy aby kandydować tak? Ja jednak od przyszłego polityka wymagam jednak jakiejś wiedzy odnośnie chociaż instytucji na której stanowisko się ubiega, a nie tylko ślepego powtarzania to co lider ma na myśli. I jest hipokryzją jeżeli mówią że na listach wyborczych powinni być odpowiedzialni i ogarnięci ludzie, a wstawiają tam 21 letnią modelkę

      3. Czyli JKM jest populistą któremu zależy na mniej rozgarniętych wyborcach?

      4. A popieraj sobie ja ci nie zabraniam. Tylko niech będzie to konsekwentne i nie oburzaj się jak jego słowa cytują gdzieś w TV.

      5. Lol, czyli jak nazwie się korwina debilem to jest to obrażanie, ale jak korwin nazwie kogoś debilem to jest to nazywanie rzeczy po imieniu. Dobre :D

      7. Lol, plażo proszę. Nie zaginaj rzeczywistości.

      8. Aha, czyli wolność tylko dla par heteroseksualnych innym zakażmy, ponieważ heteroseksualni w swojej wolności chcą zakazać wolności. Seems light. No wolność pełną gębą !

      9. Jest za taką wolnością że patrz ptk 8.

      12. Nie, nie potrafię. Historia średniowiecza to wiedza tajemna do której dostęp ma tylko krul.

    •  

      @rineo: Btw. dlaczego państwo ma stawiać obywateli w dwóch różnych sytuacjach prawnych tylko ze względu na orientację ;/?

    •  

      dlaczego państwo ma stawiać obywateli w dwóch różnych sytuacjach prawnych tylko ze względu na orientację ;/?
      @Tamerlan: no właśnie, państwo powinno móc stawiać obywateli w dwóch różnych sytuacjach prawnych również z innych powodów, np. za to, że są @rineo. Wszak równość jest lewacka. ;v

    •  

      @fir3fly: Czo ta "cięty język" flajoszka :>

    •  

      Taki przykład. Btw. od razu do wyrzucenia wtedy zasada o tym, że nie ma kary bez ustawy... (ostatni przypadek).
      @Tamerlan: ok, istnieje. Punkty pierwszy i drugi do wyrzucenia (pierwszy bo prawomocny wyrok powinien być wykonany, drugi bo nie można karać za coś, co nie jest karane), punkt trzeci nie jest działaniem prawa wstecz.

      I wtedy można taką decyzję zaskarżyć.
      Owszem można, szkoda tylko, że z zaskarżenia nic nie wyszło. Co prawda ~50 osób poleciało na bruk i firma ledwo przetrwała, ale co tam - wcześniej nieistniejące "zaległości" z dupy trzeba było zapłacić i nie jest to działanie prawa wstecz bo nie.

      Dokładnie to się nie stosuje.
      I właśnie dlatego proponowanie jej przywrócenia w programie KNP jest sensowne: palacz MJ chce ją palić, więc nie dzieje mu się krzywda, więc nie ma podstaw do karania go, ramen.

      Wybacz, ale skoro absurdalny przykład to pozwolę sobie na rewanż - jeśli ktoś zgadza się aby go poćwiartować i zjeść to ta zasada magicznie obowiązuje i wypiera państwową regulację ze 148 kk?
      Tak, powinna obowiązywać. Nie widzę żadnego powodu, żeby zabraniać komukolwiek podjęcia decyzji o samobójstwie albo o przeznaczeniu swoich zwłok tak długo, jak długo to przeznaczenie nie zagraża innym (czyli nie można chcieć zostać wrzuconym do rzeki, ale zjedzonym albo oddanym studentom medycyny - czemu nie). Zdaję sobie sprawę, że wygląda to absurdalnie, ale sam fakt że czegoś nie rozumiem/nie lubię/nie toleruję/sam bym nie zrobił/wydaje mi się głupie nie jest powodem do zakazu.

      Właśnie opisałem jakie zasady obwiązują w prawie podatkowym. Skoro Twoja wizja jest inna, to przykro mi mówić ale jesteś w błędzie.
      W takim razie ta babka ze skarbówki licząca mi domiar od nieujawnionych dochodów (których nie było) wyliczonych na podstawie swoich urojeń nt. kosztów utrzymania we Wrocławiu musiała mi się przyśnić. Nie wyjaśniona pozostaje kwestia w jaki sposób mara senna wyparowała mi kasę z konta :)

      Btw. dlaczego państwo ma stawiać obywateli w dwóch różnych sytuacjach prawnych tylko ze względu na orientację ;/?
      @Tamerlan: @fir3fly: Nie powinno, skąd pomysł że uważam inaczej? Cyt.: rozwiązaniem problemu jest pozbycie się urzędowych poświadczeń miłości + podatek liniowy bez ulg (lub w ogóle likwidacja dochodowego, jeszcze lepiej) + prymat testamentów nad KC + dostęp do dokumentacji medycznej na podstawie oświadczenia chorego + itd.

      Latanie z gołą dupą po Placu Defilad zapewni mu jeszcze większą oglądalność, ale czy na pewno o to chodzi? :)
      @Farrahan: póki liberalizm jest raczej straszakiem dla Januszów niż faktycznym przedmiotem debaty, to wciskanie do głów, że w ogóle można inaczej jest całkiem dobrą strategią.

    •  

      @rineo: Niestety Janusz więcej czasu poświęca na kompromitowanie samego siebie niż na propagowanie liberalizmu.

    •  

      @Farrahan: dlatego - to konkluzja - nie jest moim politykiem marzeń i mam do niego sporo zastrzeżeń, jednak KNP mój głos ma niezależnie od tego, bo są jedynym liberalnym ugrupowaniem z szansą na dostanie się gdziekolwiek.

    •  

      są jedynym liberalnym ugrupowaniem z szansą na dostanie się gdziekolwiek.
      @rineo: I to jest w tej historii najsmutniejsze.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rineo: ;/ Proszę nie pisz takich rzeczy.

      Owszem można, szkoda tylko, że z zaskarżenia nic nie wyszło. Co prawda ~50 osób poleciało na bruk i firma ledwo przetrwała, ale co tam - wcześniej nieistniejące "zaległości" z dupy trzeba było zapłacić i nie jest to działanie prawa wstecz bo nie.

      @rineo: tzn, że decyzja mimo naruszenia prawa nie została uchylona?

      Tak, powinna obowiązywać. Nie widzę żadnego powodu, żeby zabraniać komukolwiek podjęcia decyzji o samobójstwie albo o przeznaczeniu swoich zwłok tak długo, jak długo to przeznaczenie nie zagraża innym (czyli nie można chcieć zostać wrzuconym do rzeki, ale zjedzonym albo oddanym studentom medycyny - czemu nie). Zdaję sobie sprawę, że wygląda to absurdalnie, ale sam fakt że czegoś nie rozumiem/nie lubię/nie toleruję/sam bym nie zrobił/wydaje mi się głupie nie jest powodem do zakazu.

      @rineo: Pomoc w samobójstwie również jest karalna i ma to swoje przesłanki. Ponadto pragnę zaznaczyć ponownie, że to jak Ty bądź JKM rozumiecie tę zasadę nie ma znaczenia, bo jest to zasad prawa, a nie tego co się komu wydaje...

      W takim razie ta babka ze skarbówki licząca mi domiar od nieujawnionych dochodów (których nie było) wyliczonych na podstawie swoich urojeń nt. kosztów utrzymania we Wrocławiu musiała mi się przyśnić. Nie wyjaśniona pozostaje kwestia w jaki sposób mara senna wyparowała mi kasę z konta :)

      @rineo: Zarzucałeś mi słabą ironię wcześniej ;/. Dyskutujemy o zasadach czy o anegdotkach z życia prywatnego? Bo jeśli to drugie, to mogę też przytoczyć parę, które kłócą się z powszechnie obowiązującymi zasadami, ale czy to sprawia, że zasady są już nieobowiązujące?

      A co do tego: prawo powinno być w miarę możliwości jak najprostsze. Proponujesz rozwiązywanie problemów ad casum, co siłą rzeczy może czegoś nie uwzględnić.

    •  

      @Tamerlan: To uczucie, kiedy przychodzi @fir3fly, wkracza między kulturalnie dyskutujących i próbuje kręcić gównoburzę.

    •  

      @rineo: i uzupełniając uchylenie prawomocnego wyroku z przeszłości na podstawie uchylenia ustawy jest wyjątkiem od zasady lex retor non agit w rozumieniu korwinowskim :P

    •  

      @Farrahan: Ja tam bardzo humor flajoszki cenię :>

    •  

      @Farrahan: owszem, bo to oznacza, że musimy poczekać jeszcze ze 20 lat na normalność :/

      @CreativePL: przepraszam, obiecuję poprawę:

      Co ty pieprzysz lewaku, dupa boli od homopropagandy?! #bekaztypa #shitwykopsays

      tzn, że decyzja mimo naruszenia prawa nie została uchylona?
      @Tamerlan: najwyraźniej nie było naruszenia prawa...

      Pomoc w samobójstwie również jest karalna i ma to swoje przesłanki.
      Jeśli są dobre, to należy je ująć, przyznam nie zastanawiałem się nad tym. Tyle, że musi to być coś więcej niż "nie wolno bo nie".

      Zarzucałeś mi słabą ironię wcześniej ;/. Dyskutujemy o zasadach czy o anegdotkach z życia prywatnego?
      Świetna anegdotka: ukradziono mi w świetle prawa kupę forsy na podstawie urojeń urzędniczki tylko dlatego, że nie musiała w żaden sposób udowodnić mojej winy (czyli w ogóle istnienia rzekomych dochodów), a ja nie wpadłem na to żeby zbierać paragony z biedry razem z notarialnymi zaświadczeniami ze sklepów w promieniu 10km, że w inkryminowanym okresie nie kupowałem nic więcej :/

      Bo jeśli to drugie, to mogę też przytoczyć parę, które kłócą się z powszechnie obowiązującymi zasadami, ale czy to sprawia, że zasady są już nieobowiązujące?
      Tak, jeśli zasady są naruszane w świetle prawa to znaczy, że są nieobowiązujące.

      A co do tego: prawo powinno być w miarę możliwości jak najprostsze. Proponujesz rozwiązywanie problemów ad casum, co siłą rzeczy może czegoś nie uwzględnić.
      Dokładnie, prawo powinno być proste. Dobrze zaimplementowana zasada "chcącemu nie dzieje się krzywda" usuwa konieczność istnienia połowy KC, znacznej części KK i KW, przymusowych ubezpieczeń i zylion innych bolączek systemu. Jej rozumienie "tak jak ja i JKM" jest afirmacją wolności jednostki, która jest zobowiązana do myślenia za siebie i nie jest traktowana jak bezrozumne dziecko przez wiedzącego lepiej urzędnika.

      i uzupełniając uchylenie prawomocnego wyroku z przeszłości na podstawie uchylenia ustawy jest wyjątkiem od zasady lex retor non agit w rozumieniu korwinowskim :P
      Co pokazuje, że sytuacja jest problematyczna i godna odpowiedniego przemyślenia.

    •  

      między kulturalnie dyskutujących
      @Farrahan: sorry, nie wiedziałam nawet, w co się pakuję.

      GIF

      źródło: i.imgur.com (1.57MB)

    •  

      @CreativePL: 1. pisz "przejrzeli" przez "ż" z kropką

    •  

      najwyraźniej nie było naruszenia prawa...

      @rineo: Jeśli naruszona została zasada o której wspomniałem to taka decyzja zostałaby uchylona. Najwidoczniej jednak stan faktyczny był bardziej zawikłany niż opisano.

      Jeśli są dobre, to należy je ująć, przyznam nie zastanawiałem się nad tym. Tyle, że musi to być coś więcej niż "nie wolno bo nie".

      @rineo: Zgadzam się, że to powinno być coś więcej niż nie bo nie. Ratio legis czasem wyczytać łatwo, czasem trudniej. Odpowiedź rzecznika Policji na to dlaczego karane jest przejście na czerwonym to majstersztyk, mimo iż sam uważam, że karane być nie powinno.

      Świetna anegdotka: ukradziono mi w świetle prawa kupę forsy na podstawie urojeń urzędniczki tylko dlatego, że nie musiała w żaden sposób udowodnić mojej winy (czyli w ogóle istnienia rzekomych dochodów), a ja nie wpadłem na to żeby zbierać paragony z biedry razem z notarialnymi zaświadczeniami ze sklepów w promieniu 10km, że w inkryminowanym okresie nie kupowałem nic więcej :/

      @rineo: Chodziło mi o to, że jedna taka sytuacja nie sprawia, że dana procedura/zasada nie istnieje. Ot trudno żeby to US zbierały paragony za podatnika. Rozumiem sytuację, ale wtedy postępowanie podatkowe stałoby się bezcelowe ze względu na brak możliwości dowodowych po stronie urzędu (podatnik nie musiałby niczego udowadniać). Wiadomo, uproszczenie systemu podatkowego zmieniłoby sytuację, ale i tak ta kwestia pozostaje problematyczna.

      Tak, jeśli zasady są naruszane w świetle prawa to znaczy, że są nieobowiązujące.

      @rineo: Według tego co mówisz sądy/urzędy funkcjonują w próżni prawnej, bo zdarzają się decyzje z naruszeniem procedury etc. To tak nie działa.

      Dobrze zaimplementowana zasada "chcącemu nie dzieje się krzywda" usuwa konieczność istnienia połowy KC,

      Nie zgadzam się, bo takie jej rozumienie jest zaprzeczeniem tego czym prawo jest. (btw. przepisy semiimperatywne)

      Jej rozumienie "tak jak ja i JKM" jest afirmacją wolności jednostki, która jest zobowiązana do myślenia za siebie i nie jest traktowana jak bezrozumne dziecko przez wiedzącego lepiej urzędnika.

      @rineo: Wygląda to tak - od starożytności zasada obowiązywała w różnych porządkach prawnych. Przychodzi Korwin i mówi wszyscy się mylicie, żaden z was nie ma racji. Dla mnie korwinowska forma mogłaby mieć znaczenie pomocnicze. Ale znów bez różnicowania - dlaczego osoby homoseksualne nie mogą usankcjonować swojego związku prawnie skoro volenti non fit iniuria? I w ramach uzupełnienia: nie uważam, że zniesienie małżeństw w ogóle jest rozwiązaniem.

      Co pokazuje, że sytuacja jest problematyczna i godna odpowiedniego przemyślenia.

      @rineo: Dlatego nigdy nie poprę KNP i JKM, którzy postulują rewolucję na gruncie całego systemu. Wiem, Korwin z 5% rewolucji nie zrobi, ale nie chciałbym doświadczać genialnych pomysłów z cyklu "uchylmy KC lub KK" i wprowadźmy prawo precedensu ;/

    •  

      Jeśli naruszona została zasada o której wspomniałem to taka decyzja zostałaby uchylona. Najwidoczniej jednak stan faktyczny był bardziej zawikłany niż opisano.
      @Tamerlan: nie była to moja firma, więc nijak nie udowodnię co i jak. Zostawmy.

      Odpowiedź rzecznika Policji na to dlaczego karane jest przejście na czerwonym to majstersztyk, mimo iż sam uważam, że karane być nie powinno.
      Ta?. Ja tam widzę standardową odpowiedź "bo takie jest prawo i tyle", z dołączonym absurdalnym "skoro piesi to czemu nie auta?", trudno to nazwać majstersztykiem.

      I tak, nie powinno być karane, o ile państwo nie traktuje obywatela jak bezmózgie zombie.

      Ot trudno żeby to US zbierały paragony za podatnika.
      I dlatego, że jest to "trudne" mamy zrezygnować z zasady udowadniania winy, a nie niewinności?

      postępowanie podatkowe stałoby się bezcelowe ze względu na brak możliwości dowodowych po stronie urzędu (podatnik nie musiałby niczego udowadniać).
      Jak to brak? Przepływy na koncie, udokumentowane/widoczne wydatki (np. dom znikąd), zeznania itd.. Jak prokurator nie potrafi udowodnić, że ktoś zabił, to się go wypuszcza nawet gdy "wszyscy wiedzą", że zabił - i to jest dobra zasada, podczas gdy zmuszanie obywatela do udowadniania, że x lat temu miał gorszy okres i musiał się utrzymywać za klepaki to zła zasada.

      Według tego co mówisz sądy/urzędy funkcjonują w próżni prawnej, bo zdarzają się decyzje z naruszeniem procedury etc. To tak nie działa.
      Podałem kilka przykładów faktycznych działań, w których prawnie umocowane decyzje były naruszeniem którejś z trzech zasad. Jeśli okazałyby się błędne/nielegalne lub (w przypadku przepisów) martwe, to ok - człowiek się pomylił, istnieje bubel prawny, ale zasada obowiązuje. Niestety, jest inaczej.

      Nie zgadzam się, bo takie jej rozumienie jest zaprzeczeniem tego czym prawo jest. (btw. przepisy semiimperatywne)
      Jest zaprzeczeniem tego, czym prawo jest teraz, w obecnym systemie. A jest w znacznej części upierdliwym spaghetti pełnym nieuzasadnionych ograniczeń i absurdalnych praw.

      Dla mnie korwinowska forma mogłaby mieć znaczenie pomocnicze.
      Stosowanie zasady "chcącemu nie dzieje się krzywda" jako pomocniczej oznacza, że nie jest to zasada tylko hasełko stosowane wedle widzimisię. Powtórzę: brak ograniczeń obywatela w jakimkolwiek aspekcie, jakiejkolwiek decyzji, która dotyczy wyłącznie jego i brak ograniczeń w zawieraniu jakichkolwiek umów zawieranych świadomie i dobrowolnie oraz dotyczących wyłącznie stron umowy, jest afirmacją wolności jednostki, czyli fundamentem dowolnego systemu wolnościowego.

      Jeśli państwo ma prerogatywy do ograniczenia mojej wolności palenia marihuany, wyboru ubezpieczyciela, decydowania o swoich zwłokach, decydowania o przeznaczeniu mojego majątku i dowolnej innej aktywności dotyczącej mnie., to nie jest to państwo liberalne i tyle.

      dlaczego osoby homoseksualne nie mogą usankcjonować swojego związku prawnie skoro volenti non fit iniuria? I w ramach uzupełnienia: nie uważam, że zniesienie małżeństw w ogóle jest rozwiązaniem.
      Jeśli rozpatrujemy sprawę w kontekście obecnego systemu, to powinny mieć do tego prawo, właśnie dlatego. Jeśli natomiast rozpatrujemy w kontekście liberalnym, to państwo liberalne w ogóle nie zajmuje się regulowaniem życia obywateli, więc nie można mówić o "zniesieniu małżeństw" tylko likwidacji państwowego monopolu na potwierdzanie miłości. Przecież to, że nie istnieje urzędnik z magiczną pieczątką potwierdzającą związek nie oznacza, że nie można np. dokonać ślubu w kościele albo uroczyście przyrzec sobie wierności przed rodziną i np. notariuszem.

      Dlatego nigdy nie poprę KNP i JKM, którzy postulują rewolucję na gruncie całego systemu. Wiem, Korwin z 5% rewolucji nie zrobi, ale nie chciałbym doświadczać genialnych pomysłów z cyklu "uchylmy KC lub KK" i wprowadźmy prawo precedensu ;/
      Jak już wspominałem, moje poparcie KNP i JKM mają z braku realnej, liberalnej alternatywy. Owszem, z 5% poparcia przewrotu nie będzie, ale będzie furtka dla następnych liberałów i przeprowadzenie faktycznej zmiany, tym razem dogłębnie przemyślanej.

      "Uchylmy KC lub KK" faktycznie nie byłoby zbyt mądre, ale po pierwsze nie zauważyłem czegoś takiego w programie KNP, a po drugie znaczne fragmenty tych światłych tomów nadają się wprost do kosza i/lub drastycznego wykastrowania/uproszczenia.

    •  

      : nie była to moja firma, więc nijak nie udowodnię co i jak. Zostawmy.

      @rineo: Agreed.

      I tak, nie powinno być karane, o ile państwo nie traktuje obywatela jak bezmózgie zombie.

      @rineo: Też się zgadzam, ale bo takie jest prawo to paradoksalnie zasada poszanowania prawa, zarówno przez obywatel jak i przez organy, które na przekroczenie prawa reagować muszą. Skoro Cię nie przekonuje to trudno, mnie też nie, natomiast argumentacja jest tu bardziej rozbudowana.

      I dlatego, że jest to "trudne" mamy zrezygnować z zasady udowadniania winy, a nie niewinności?

      @rineo: Hint: niemożliwe i krzywdzące dla obywatela również na gruncie jego wolności.

      Jak to brak? Przepływy na koncie, udokumentowane/widoczne wydatki (np. dom znikąd), zeznania itd.. Jak prokurator nie potrafi udowodnić, że ktoś zabił, to się go wypuszcza nawet gdy "wszyscy wiedzą", że zabił - i to jest dobra zasada, podczas gdy zmuszanie obywatela do udowadniania, że x lat temu miał gorszy okres i musiał się utrzymywać za klepaki to zła zasada.

      @rineo: Dokładnie o tym piszę: rozbieżność deklaracji ze stanem faktycznym - ta procedura nie wzięła się znikąd, US robi audyt wtedy gdy uzna, że coś jest nie tak. Porównywanie procedury karnej do administracyjno/podatkowej to zmilczę.

      Podałem kilka przykładów faktycznych działań, w których prawnie umocowane decyzje były naruszeniem którejś z trzech zasad. Jeśli okazałyby się błędne/nielegalne lub (w przypadku przepisów) martwe, to ok - człowiek się pomylił, istnieje bubel prawny, ale zasada obowiązuje. Niestety, jest inaczej.

      @rineo: Nadal na nie czekam w takim razie :) Bo to, że gdzieś w gazecie coś napisali, czy to, że gdzieś padła firma albo Twój domiar podatkowy to dowody anegdotyczne i tyle (szczególnie w przypadku tego, że zasady nie są absolutne).

      Jest zaprzeczeniem tego, czym prawo jest teraz, w obecnym systemie. A jest w znacznej części upierdliwym spaghetti pełnym nieuzasadnionych ograniczeń i absurdalnych praw.

      @rineo: Nie i to nieważne jak postrzegamy obecny system. Janusz sobie uzna, że jego kradzież działa wg. volenti non fit iniuria bo nikt kradzieży nie zgłosił. Wiem absurd, ale to tylko ilustracja tego, że pojęć się nie rozciąga a tym bardziej nie mogą mieć one charakteru absolutnego.

      jeśli państwo ma prerogatywy do ograniczenia mojej wolności palenia marihuany, wyboru ubezpieczyciela, decydowania o swoich zwłokach, decydowania o przeznaczeniu mojego majątku i dowolnej innej aktywności dotyczącej mnie., to nie jest to państwo liberalne i tyle.

      Dokładnie, ale nadal jest to państwo prawa. Zresztą państwo KNP też liberalnym nie jest.

      Jeśli rozpatrujemy sprawę w kontekście obecnego systemu, to powinny mieć do tego prawo, właśnie dlatego. Jeśli natomiast rozpatrujemy w kontekście liberalnym, to państwo liberalne w ogóle nie zajmuje się regulowaniem życia obywateli, więc nie można mówić o "zniesieniu małżeństw" tylko likwidacji państwowego monopolu na potwierdzanie miłości. Przecież to, że nie istnieje urzędnik z magiczną pieczątką potwierdzającą związek nie oznacza, że nie można np. dokonać ślubu w kościele albo uroczyście przyrzec sobie wierności przed rodziną i np. notariuszem

      @rineo: nie jest to czas i miejsce aby toczyć dyskusję o tym czym jest małżeństwo, ale skoro poruszyłeś z @Farrahan sporo wątków, to wiesz, że takie prawne usankcjonowanie pewnej sytuacji niesie ze sobą pewne skutki w dziedzinie prawa. nie jest to więc tylko potwierdzenie miłości. Dlatego, jeśli ktoś ma wolę swój związek formalizować to nie widzę przeszkód, szczególnie, że ma wtedy sporo rzeczy uregulowanych przez jeden podpis i pieczątkę właśnie. Już pomijam zupełnie fakt, że w obrocie małżeństwo często wpływa na sytuację osób trzecich.

      "Uchylmy KC lub KK" faktycznie nie byłoby zbyt mądre, ale po pierwsze nie zauważyłem czegoś takiego w programie KNP, a po drugie znaczne fragmenty tych światłych tomów nadają się wprost do kosza i/lub drastycznego wykastrowania/uproszczenia.

      @rineo: Owszem KNP ma nawet słuszny postulat ukrócenia biegunki legislacyjnej, ale sam Korwin powtarzał (działacze KNP się pewnie by się po tym podpisali), że wiele ustaw należy uchylić i wymieniał właśnie kodeks karny jako przykład. Stąd taka teza (wiem, być może nieuprawniona, ale krul reprezentuje KNP itd).

      a po drugie znaczne fragmenty tych światłych tomów nadają się wprost do kosza i/lub drastycznego wykastrowania/uproszczenia.

      Sorry, ale takie argumenty trochę trącą korwinizmem ;/ Sam uważam parę przepisów za nieżyciowych (np. słynne 212 kk) ale sformułowanie "znaczne" ...

    •  

      Też się zgadzam, ale bo takie jest prawo to paradoksalnie zasada poszanowania prawa, zarówno przez obywatel jak i przez organy, które na przekroczenie prawa reagować muszą.
      @Tamerlan: "bo takie jest prawo" miałoby sens, gdyby prawo miało sens. To jest jak z ograniczeniami prędkości - często są z kosmosu, więc ludzie zaczynają je ignorować również tam, gdzie mają sens. Trudno to uznać za umacnianie poszanowania prawa, raczej za zachętę do łamania. Po prostu ludzie to nie bydło.

      Hint: niemożliwe i krzywdzące dla obywatela również na gruncie jego wolności.
      W sądach sobie jakoś radzą z obowiązkiem udowodnienia winy, nie widziałbym niczego złego w przeniesieniu mutatis mutandis procedury karnej na grunt podatkowy, tzn. z grubsza jak jest podejrzenie, to się robi śledztwo, a jak się znajdą dowody to się skazuje (nakłada karę).

      Bo to, że gdzieś w gazecie coś napisali, czy to, że gdzieś padła firma albo Twój domiar podatkowy to dowody anegdotyczne i tyle (szczególnie w przypadku tego, że zasady nie są absolutne).
      Do obalenia twierdzenia "zasady obowiązują" wystarczy dokładnie jeden przykład w którym nie obowiązują. Moje doświadczenie z domiarem jest dla mnie wystarczającym dowodem, że obywatel w Polsce może zostać "skazany" bez udowodnienia winy i zmuszony do udowadniania niewinności (co często jest niemożliwe - udowodnij mi, że nie kradniesz. Nie udowodnisz? Znaczy jesteś winny.).

      Janusz sobie uzna, że jego kradzież działa wg. volenti non fit iniuria bo nikt kradzieży nie zgłosił. Wiem absurd, ale to tylko ilustracja tego, że pojęć się nie rozciąga a tym bardziej nie mogą mieć one charakteru absolutnego.
      Jeśli okradziony wie o kradzieży i nie zgłasza, to jak najbardziej ta zasada powinna działać. Jeśli złodziej zostanie złapany na gorącym uczynku, a ukradziony zażyczy sobie wypuszczenia go również.

      Dokładnie, ale nadal jest to państwo prawa
      Złego prawa. Jasne, bywało gorzej, ale to że nie jest tragicznie nie znaczy, że nie może być lepiej.

      Zresztą państwo KNP też liberalnym nie jest.
      Z grubsza jest, przynajmniej w akceptowalnym dla mnie stopniu biorąc pod uwagę aktualną popularność idei liberalnych. W szczegółach bywa różnie, ale o tym już pisałem - chwilowo nie mam innego wyboru niż KNP, więc biorę co jest.

      takie prawne usankcjonowanie pewnej sytuacji niesie ze sobą pewne skutki w dziedzinie prawa. nie jest to więc tylko potwierdzenie miłości. Dlatego, jeśli ktoś ma wolę swój związek formalizować to nie widzę przeszkód, szczególnie, że ma wtedy sporo rzeczy uregulowanych przez jeden podpis i pieczątkę właśnie.
      A ja nie jestem fanatykiem i jeśli ktoś przedstawi porządne argumenty dla których lepiej wprowadzać instytucję małżeństwa do prawa (co zawsze będzie kogoś ograniczało - a to homoseksualistów, a to poligamistów itd.) niż prawne skutki małżeństwa realizować inaczej, bez mieszania do tego państwa, to będę skłonny tę argumentację przyjąć. Obecnie nie znam takich argumentów, a aktualna konstrukcja prawna małżeństwa jest antywolnościowa (np. obowiązek utrzymywania eksmałżonka albo "należny" mu spadek, czy wyłączne prawo do podejmowania decyzji medycznych).

      sam Korwin powtarzał (działacze KNP się pewnie by się po tym podpisali), że wiele ustaw należy uchylić i wymieniał właśnie kodeks karny jako przykład
      Co konkretniej powiedział: czy chodziło o wywalenie kk do kosza w ogóle, czy napisanie go od nowa? To pierwsze to głupota, to drugie ma sens.

      Sorry, ale takie argumenty trochę trącą korwinizmem ;/ Sam uważam parę przepisów za nieżyciowych (np. słynne 212 kk) ale sformułowanie "znaczne" ...
      Ano znaczne: ograniczenia wolności zawierania umów, przepisy penalizujące aktywności dotyczące wyłącznie zainteresowanego, sztywne ramy należnych spadków itd. Znaczne =/= większość, ale na 316 cywilnych artykułów KK znalazłoby się spokojnie z 50 nadających się do kosza i dla mnie to jest "znaczne".

      pokaż spoiler tak na marginesie: miło, że można jednocześnie się nie zgadzać i sensownie pogadać, dotyczy to też @Farrahan. Naprawdę przyjemna odmiana po różnych betonowych intelektualistach, z naczelnym marksistą wykopu włącznie :>

    •  

      @rineo: tl:dr
      Wołam tylko @RageKage, żeby ci wyjaśnił parę rzeczy.

    •  

      @Farrahan: to nobilitujące, że w dyskusji ze mną trzeba wołać posiłki :D

    •  

      @rineo: Nope. Nie znam się na prawie, więc zawołam jednego z lepszych prawników w stolicy i będę patrzył jak świat płonie :)

    •  

      @Farrahan: miej litość, jutro mam deadline :>

    •  

      @rineo: Nie ma litości.

      źródło: img3.wikia.nocookie.net

    •  

      @Farrahan: no to czeka mnie nocka. Cóż, #wykopseriousbusiness

    •  

      @rineo:

      "bo takie jest prawo" miałoby sens, gdyby prawo miało sens. To jest jak z ograniczeniami prędkości - często są z kosmosu, więc ludzie zaczynają je ignorować również tam, gdzie mają sens. Trudno to uznać za umacnianie poszanowania prawa, raczej za zachętę do łamania. Po prostu ludzie to nie bydło.

      @rineo: W takim razie czy to wina prawa, a szczególnie ustaw? Nie, winne jest jego egzekwowanie i praktyka.

      W sądach sobie jakoś radzą z obowiązkiem udowodnienia winy, nie widziałbym niczego złego w przeniesieniu mutatis mutandis procedury karnej na grunt podatkowy, tzn. z grubsza jak jest podejrzenie, to się robi śledztwo, a jak się znajdą dowody to się skazuje (nakłada karę).

      @rineo: Dokładnie tak jest w prawie podatkowym. Tylko w wypadku podejrzeń następuje kontrola. Ponadto w postępowaniu podatkowym nie ma kar. Wspomniany przez Ciebie domiar czy zaległość nie są karą, a wypełnieniem litery prawa.
      Ja z kolei je dostrzegam te trudności- materia postępowania, jego charakter i cel, strony postępowania itd.. Prawo podatkowe ma przede wszystkim chronić interes finansowy Skarbu Państwa, a nie karać obywateli.

      >Do obalenia twierdzenia "zasady obowiązują" wystarczy dokładnie jeden przykład w którym nie obowiązują.

      @rineo: Nie, Twoje założenie o absolutności ich stosowania wypacza również ten tok rozumowania.

      Jeśli okradziony wie o kradzieży i nie zgłasza, to jak najbardziej ta zasada powinna działać. Jeśli złodziej zostanie złapany na gorącym uczynku, a ukradziony zażyczy sobie wypuszczenia go również.

      @rineo: na tym właśnie polega prawo, że jest dla wszystkich nim objętych podmiotów wiążące. W innej sytuacji wystarczy nam przecież samosąd.

      Złego prawa.

      @rineo: Subiektywna ocena.

      Co do małżeństwa - wpływa ona na wszystkie możliwe gałęzie prawa - karnego wykonawczego, cywilnego, administracyjnego, rodzinnego, podatkowego. Doniosłość tej czynności ma skutki nie tylko wobec "deklarujących miłość". Jestem skłonny traktować małżeństwo jak swoistego rodzaju umowę, ale o bardzo doniosłych skutkach.

      Co konkretniej powiedział:

      @rineo: Uchylenie KK i oparcie się na precedensie.

      Ano znaczne: ograniczenia wolności zawierania umów, przepisy penalizujące aktywności dotyczące wyłącznie zainteresowanego, sztywne ramy należnych spadków itd. Znaczne =/= większość, ale na 316 cywilnych artykułów KK znalazłoby się spokojnie z 50 nadających się do kosza i dla mnie to jest "znaczne".

      @rineo: Zawsze będą jakieś ograniczenia zawierania umów. Choćby poprzez zdolność do czynności prawnych. Mogą dotyczyć tylko wyłącznie zainteresowanego, co nie znaczy, że w skutkach nie będą dotyczyły również państwa i innych podmiotów - jakieś ratio legis zawsze jest.

      btw. ja również zawołam @RageKage, bo mogę coś pochrzanić i warto aby mnie ktoś poprawił :P

    •  

      @rineo: Spokojnie, wyśpij się, Rejdżu nie masakrował nikogo od wczoraj, więc nie ma go przy komputerze :)

      źródło: POSILKI.jpg

    •  

      @CreativePL:
      14. Bądź Ozjaszem Goldbergiem.
      Mów o złych Żydach-socjalistach.

    •  

      W takim razie czy to wina prawa, a szczególnie ustaw? Nie, winne jest jego egzekwowanie i praktyka.
      @Tamerlan: no jeśli prawo zabrania palenia tej oklepanej mj, to jest to wina prawa.

      Dokładnie tak jest w prawie podatkowym. Tylko w wypadku podejrzeń następuje kontrola.
      Nie zgadza się tylko drugi element: konieczność udowodnienia winy.

      Ponadto w postępowaniu podatkowym nie ma kar. Wspomniany przez Ciebie domiar czy zaległość nie są karą, a wypełnieniem litery prawa.
      75% domiaru od nieistniejącego dochodu trudno traktować inaczej niż kara, niezależnie od zgodności z prawem.

      Prawo podatkowe ma przede wszystkim chronić interes finansowy Skarbu Państwa, a nie karać obywateli.
      Dokładnie, w ramach tejże ochrony zrezygnowano z zasady domniemania niewinności, co skutkuje karaniem za czyn nie popełniony.

      na tym właśnie polega prawo, że jest dla wszystkich nim objętych podmiotów wiążące.
      Jasne, dlatego właśnie postuluję zmianę złego prawa, na dobre, względnie złego systemu na dobry.

      Subiektywna ocena.
      Nie. Już się odgrażałem (nie Tobie), że opublikuję dowód podejścia wolnościowego i wyższości praw jednostki nad kolektywem, poczekaj to zobaczysz :)

      Co do małżeństwa (...)
      Trudno, żeby nie wpływało skoro jest elementem obecnego systemu. Po prostu sądzę, że można to zorganizować lepiej - meldunek też wpływa na wiele gałęzi prawa, a jednak wcale nie jest niezbędny do szczęścia.

      Uchylenie KK i oparcie się na precedensie.
      Jestem ciekaw na czym miałyby być oparte pierwsze orzeczenia, skoro nie byłoby żadnych zasad. Sam uważam common law za efektywniejsze i bardziej elastyczne od systemu kontynentalnego (bo wykształcony sędzia > przypadkowy poseł), ale też bez przesady - jakieś ramy prawne są jednak niezbędne.

      Jeśli faktycznie JKM coś takiego twierdzi, to dostaje minusa.

      Zawsze będą jakieś ograniczenia zawierania umów. Choćby poprzez zdolność do czynności prawnych.
      Ech, odwieczny problem: czy bardziej zaciemni komentarz rozwleczenie się z definicjami, czy skróty myślowe. Oczywiście, że wolność zawierania umów może dotyczyć tylko tych zawartych świadomie i dobrowolnie przez wszystkie strony. Jeśli świadomy człowiek bez przymusu zawiera jakąś umowę, to powinno się ją respektować niezależnie od tego, czy w ocenie kogoś innego ta umowa jest np. korzystna.

      Ogólnie mówiąc liberalizm jest wypadkową fundamentalnych w naszej cywilizacji wolności i fundamentalnych ograniczeń, bez narzutów wynikających jedynie z widzimisię Ustawodawcy. Ograniczenie prawa do poruszania się samochodem wyłącznie do prawej strony jezdni ma sens, ograniczenie prawa do rezygnacji z ubezpieczenia medycznego nie itp.

    •  

      @Ginden: o co chodzi z tym Ozjaszem? Wiem, że nazywa się tak JKM, ale skąd to się wzięło? Serio pytam.

    •  

      2. Jeżeli postanowiła kandydować z list Knp to zna się na polityce. W innym wypadku startowałaby z list Sld, Po... mając realne szanse na mandat

    •  

      @rineo: Leszek Bubel ujawnił jego prawdziwą tożsamość.

    •  

      @rineo: W czasach tuż po obaleniu kumuny powstało sporo teorii spiskowych, że za Okrągłym Stołem stali Żydzi i sprzedali Polskę. Kojarzysz może taką stronę: polonica.net? Już nie istnieje, ale pełno było tam takich rzeczy.

    •  

      @Xianxi: @Ginden: o ile mi wiadomo według Bubla żydami są wszyscy poza Bublem. Myślałem, że to coś więcej :)

    •  

      no jeśli prawo zabrania palenia tej oklepanej mj, to jest to wina prawa.

      @rineo: Prawo nie zabrania palenia mj. Prawo zabrania posiadania mj. Kosmetyka a jednak podkreślę.

      Nie zgadza się tylko drugi element: konieczność udowodnienia winy.

      @rineo: Ale jak możesz mówić o winie w przypadku gdy mamy do czynienia z postępowaniem, które ani o winie ani karze nie rozstrzyga?

      75% domiaru od nieistniejącego dochodu trudno traktować inaczej niż kara, niezależnie od zgodności z prawem.

      @rineo: ten przepis został uznany za niezgodny z Konstytucją http://ksiegowosc.infor.pl/podatki/pit/pit/faq/322404,75-PIT-od-nieujawnionych-dochodow-niezgodny-z-Konstytucja.html
      Co do czynu niepopełnionego winy itd. już pisałem.

      Po prostu sądzę, że można to zorganizować lepiej - meldunek też wpływa na wiele gałęzi prawa, a jednak wcale nie jest niezbędny do szczęścia.

      @rineo: Zgadzam się, co do organizacji natomiast meldunek - jest obowiązkowy małżeństwo dobrowolne - dramatyczna różnica. plus jakby nie patrzeć zostanie zniesiony niedługo a co za tym idzie wiele spraw się uprości. Taka jest też rola małżeństwa. Klaruje i upraszcza wiele spraw w obrocie prawnym. O rodzinnym aspekcie nie wspominając.

      Jestem ciekaw na czym miałyby być oparte pierwsze orzeczenia, skoro nie byłoby żadnych zasad. Sam uważam common law za efektywniejsze i bardziej elastyczne od systemu kontynentalnego (bo wykształcony sędzia > przypadkowy poseł), ale też bez przesady - jakieś ramy prawne są jednak niezbędne.

      Jeśli faktycznie JKM coś takiego twierdzi, to dostaje minusa.

      @rineo: To żeby oddać mu sprawiedliwość: twierdził, że należy oprzeć się na istniejącym już orzecznictwie sądów np. SN itd. Więc nie tak do końca bez zasad :P

      Jeśli świadomy człowiek bez przymusu zawiera jakąś umowę, to powinno się ją respektować niezależnie od tego, czy w ocenie kogoś innego ta umowa jest np. korzystna.

      @rineo: Z tym, że umowa nie może dążyć do omijania obowiązującego prawa lub być z nim sprzeczna itd. Inaczej moglibyśmy wszystko oprzeć na tej zasadzie.

    •  

      @rineo: Akurat sam Bubel to Lejba Krantz, ale nie wiem kto go zdemaskował.

    •  
      q.................................9

      0

      Kurwa jakie wy jesteście nierozumne lewaki

    •  

      Taktyk, przeczytam ma emeryturze

    •  
      R......e

      0

      @Tamerlan: @Farrahan: @szymon_jude: bardzo mi miło Panowie, ale czy jest jakaś minimalna szansa żeby ktoś mi powiedział o co chodzi i ew. do czego mam się odnieść? :) wypadałoby przeczytać wszystko, ale ten weekend był bogaty w ciekawe wątki i nie wiem czy ze wszystkim się wyrobie ;)

    •  

      @RageKage: Od tego postu chyba http://www.wykop.pl/wpis/7723756/1-smiej-sie-z-grodzkiej-vel-begowskiego-ze-to-dziw/#comment-19020496
      Rineo uważa, że te zasady są teraz łamane, a Tamerlan że nie.

    •  
      R......e

      +1

      Każda z trzech wymienionych zasad jest w tej chwili łamana:
      1. Prawo nie działa wstecz - ot, ściąganie podatków wstecz z terminem płatności 14 dni, gdy urzędnikowi odwidzi się poprzednia interpretacja. Tłumaczenie "interpretacje urzędników nie są prawem, więc się nie liczy" to dopiero robienie sobie jaj z obywatela.
      2. Chcącemu nie dzieje się krzywda - nielegalna gandzia, mandaty za przechodzenie na czerwonym, ustawy antylichwiarskie, ustawy chroniące niepłacących lokatorów, przymus ubezpieczenia zdrowotnego, takie tam.
      3. Ciężar dowody winy spoczywa na oskarżycielu - ponownie przykład skarbówki, gdzie to podatnik musi udowodnić, że nie robił przekrętów narzuca się sam, ponownie tłumaczenie "a bo prawo podatkowe to nie kodeks karny" jest robieniem sobie jaj z obywatela.


      @Farrahan: @rineo: @Tamerlan: no to jeśli mam być szczery to ja uważam, że te zasady są łamane ;) nowoczesne ustawodawstwo wprowadziło wyjątki od tych zasad...

      co do 3 rineo może nie posłużył się nie do końca dobrym przykładem, ale odwrócony ciężar dowodu istnieje, w Polsce chociażby w przypadku prawa pracy, praw konsumenta czy chociażby praw antydyskryminacyjnych... wynika to z przyjęcia założenia (inna sprawa czy to założenie słuszne czy nie), że w takich sporach spotykają się strony o nieproporcjonalnie różnych potencjałach w zakresie dowodzenia, dostępu do informacji etc.

      do do 2 ponownie nie do końca zgodzę się z przykładami rineo:

      mandaty za przechodzenie na czerwonym

      to trudno uznać za złamanie tej zasady, chodzenie na czerwonym to nie jest nasza prywatna, indywidualna sprawa :) natomiast - podobnie jak wyżej - w zakresie prawa pracy / praw konsumentów / niedyskryminacji istnieją sytuacje, w których strona jest chroniona, nawet wbrew swojej woli i nie obciążają jej skutki czynności, nawet jeśli dokonały ich świadomie, mając na względzie np. swój interes ekonomiczny

    •  

      tłumaczenie "a bo prawo podatkowe to nie kodeks karny" jest robieniem sobie jaj z obywatela.

      @rineo: @RageKage: ;o a in dubio pro tributario :> ?

    •  
      R......e

      +1

      @ostr: nie w każdym US się przyjęło XD

      ale ja się na podatkach słabo znam, a nie chcę ulegać obiegowym opiniom w takiej dyskusji - natomiast istnienie konstrukcji odwróconego ciężaru dowodu jest faktem - pytanie powinno brzmieć nie czy mamy wyjątki od tych zasad, tylko czy są one potrzebne i uzasadnione :)

    •  

      @RageKage: nie no tego o zasadach, łamaniu, działaniu prawa wstecz bo decyzja podatkowa itd. nie komentuje nawet xd lol :> , ale akurat w tym przypadku ciężaru dowodowego w post. podatkowym to zwykłe złe wyobrażenie o przepisach - brak ich znajomości, bo gdzie jak gdzie ale w ordynacji zawarto bardzo szeroki arsenał dla podatnika.

    •  
      R......e

      0

      ie no tego o działaniu prawa wstecz itd. nie komentuje nawet xd lol i ogólnie też lol

      @ostr: wiesz generalnie taka dyskusja z laikiem, rineo porusza zupełnie nietrafione przykłady i opiera się chyba wyłącznie na swoich przeczuciach/odczuciach :)

    •  

      Musisz mieć naprawdę przykre życie skoro masz czas siedzieć na mirko i pisać takie brednie.

      @LibertyPrime: A czym ty się zajmujesz, że też masz tyle czasu na to, abym wchodząc na dowolną część wykopu zawsze widział jakiś twój komentarz? :)

    •  

      @RageKage @rineo
      Z tym czerwonym światłem to odnoszę wrażenie, że chodzi o to, że karane powinno być stwarzanie zagrożenia na drodze lub zakłócanie ruchu a nie samo przechodzenie w czasie gdy świeciło czerwone, ale mogę się mylić.

    •  

      @RageKage: Co do 3 to prawdopodobnie dlatego, że KNP sformułowało ten punkt przy użyciu "oskarżyciela" -stąd skojarzenia z prawem pracy i konsumenckim wydają się dość odległe na pierwszy rzut oka.

      Pytanie, czy wspomnianym zasadom powinno się nadać charakter absolutny oraz czy istniejące wyjątki od nich mają jednoznacznie negatywne skutki.

    •  
      R......e

      +1

      @Tamerlan: z KNP często tak bywa, że wiedzą że coś dzwoni - ale niekoniecznie w którym kościele ;)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Budżet na NFZ w 2020 roku to 91 mld zł. Roczny wydatek związany z 500+ (po rozszerzeniu świadczenia o pierwsze dziecko) to jakieś 40 mld zł. TVPiS to 2 mld zł. Niesamowite jest o ile można byłoby usprawnić służbę zdrowia za te pieniądze.
    #podatki #500plus #nfz #ciekawostki

    odpowiedzi (98)

  • avatar

    Bylam sobie wczoraj u moich dziadkow w Bytomiu. Dziadek lvl 90. Taka ma piekna baze. Kwiatki ode mnie kocha i dokarmia odzywka dla storczykow. Pokazywal mi swoje nowe radio i bylo fajen (ʘ‿ʘ) potem babke pokokietowal i powkurwial. Czyli jednak jest mozliwe nawet w tym wieku odpierdalac niezle gowno. Rozjebal se o tapczan noge i rozpoczal licytacje, ze za dyche da doknac strupa. No i kto da wiecej. Boze ale ja go kocham. W sumie on mje wychowal bo mame zawsze w pracy i ojciec tez a potem najebanen. #gownowpis pokaż całość

    odpowiedzi (45)

  • avatar

    Co w moim życiu poszło nie tak, że zamiast robić przekręty podatkowe i dokonywać wymuszeń, jadę w niedzielę o 7:42 do pracy?

    odpowiedzi (43)