•  

    No to... Co tam wczoraj, czyli 12.12.12. porabialiście ?
    Ja, po robocie musiałem jechać do znachora, wróciłem późno, ale polazłem na miejscu do rodzinnej knajpki, w której jadłem naprawdę zajebiste naleśniki z boczkiem, serem i pieczarkami.

    Dostałem browara, niezbyt dobrego, niezbyt hipsterskiego ale taniego i mocy poważnej, którego rozchlałem.

    Potem wróciła Żapka, zamówiliśmy sobie po pizzy z nowo otwartej pizzerii, która okazała się bardzo fajna (sama pizza na uczciwym cieście, w nienajgorszej cenie, dobra smakowo).

    Obejrzeliśmy jakiś film, kilka odcinków Bones, chlapnęliśmy herbatki z imbirem i limonetkami (czy jak się to zielone paskudztwo nazywa), pogadaliśmy czule, pośmialiśmy się.

    W międzyczasie zarzuciłem Armię Ciemności, Prometheusa i Aliens, pointernetowałem trochę, poczytałem komiksy Concrete, przejrzałem betę podręcznika do "Gwiezdnych Wojen" (kupa raczej), oraz kilka modułów do "Pathfinder" (jak zawsze poziom wysoki), przemyślałem kilka kwestii odnośnie projektu Wykopowej gry, naprawiłem zdalnie dwa klamoty, kilka aplikacji nowych znalazłem.

    Paciorek, siusiu, spać. :]

    Taki typowy, leniwy dzionek z jednym czy dwoma miłymi akcentami.
    W zasadzie, gdyby to był ostatni dzień świata jakim go znamy, byłbym zadowolony z tego jak się potoczył.
    A jak z tym u was ?

    #poprostujester #2012

    •  

      @JesterRaiin: kiedy Winnuxa opłakujemy? :)

    •  

      @JesterRaiin: waści przez jeden wieczór wpałaszował 10 tys. kalorii? Jak to spalić maratonów na 100 km w zimie nie ma:D

    •  

      @bohemot44: Ja już zamówiłem koszulkę nie płakałem po @winnux8:, a Ty teraz o czymś takim mówisz?!

    •  

      @Andr3v: Ja go bardzo lubię :)

      +: Rzuku
    •  

      @groszek71:
      Wierzę głęboko w to, że nie po to przyszedłem na świat, aby być niewolnikiem rygorów narzuconych przez otoczenie wyznaczające kanony mody i urody według jakichś nie do końca logicznych kryteriów.
      W związku z czym jednego dnia, sobie nic nie zjem, a drugiego wpierdzielę bizona z rogami, jeśli mnie ochota najdzie.
      Wszak, Waszmość Panie dobrodzieju, dzisiejszy dzień może być ostatnim i to nie mam na myśli globalnego armageddonu, ale prostą rzecz - kasa się może skończyć, wypadek może być, do pierdla mogę pójść.

      Żyjmy, pijmy, się weselmy. Ot co ! :D

      +: Pherun, e......3 +2 innych
    •  

      @bohemot44: Ja też, ale to nie przeszkadza w posiadaniu takiej koszulki :P

    •  

      @JesterRaiin: Wróciłem z doby, pierdolnąłem się spać. Wstałem o 12:00 i wpierdoliłem domową pizzę, potem paczkę chipsów wędzona szynka z biedronki. O 14:00 włączyłem fm 12 i grałem tak do 17:00 potem pointernetowałem i poszedłem do bankomatu wybrać hajs i zajrzałem do biedronki gdzie kupiłem maszynki do golenia, taki dezodorant i zestaw revony dezodorant i żel pod prysznic. Przyszedłem to zrobiłem sobie bułki z smażonym bekonem. Potem wieczorna dawka Issaca i odpaliłem gg żeby pogadać z bratem oraz koleżanką. O 22:00 włączyłem sobie discovery odpaliłem tableta, tam xnxx i spać.

    •  

      @FapinoTrololo:
      Jak oceniasz ten dzień ?
      (I kto ci awka zapierdzielił ?)

    •  

      @JesterRaiin: Oceniam 2/10 bo kasa na konto wpadła za późno żeby udać się po kurtkę na zimę.
      Jestem bliski transferu do Borsuków lub Wydr, na razie jestem na etapie przeglądania ofert tych klubów. Jeśli się uda będę transferem sezonu.

    •  

      @JesterRaiin: po nas choćby potop :D aż sobie do jajecznicy boczusiu dokroję:)

    •  

      @JesterRaiin: kiepsko, panie - wyruszyłem na łowy, coby nabyć jakieś ustrojstwo na zeszyty - niestety łowy się nie udały.
      Czekałem na wezwanie do podania adresu na wykopoczcie - niestety się nie doczekałem.
      Miałem ochotę zrobić coś kreatywnego - niestety nie zebrałem się w sobie.
      Jedyne, co się udało, to wieczorne piwo. Choć z drugiej strony, dla wielu to było #niepiwo (ale przynajmniej było tanie :)

    •  

      @FapinoTrololo:

      Jestem bliski transferu do Borsuków lub Wydr,
      Daj pan spokój, przecież to tandetna podróba fenomenu Maj Little Poni jest... Stać cię na więcej. ;]

      @groszek71: Boczek to jest to co cieszy ciało i duszę wojownika. ;D

      @oxygen88: Jak oceniasz ten dzień ?

    •  

      @FapinoTrololo:
      Zaraz... Kto tu czyim szefem był ? :D

    •  

      @JesterRaiin: Ja dla niego.
      Ps. Nawet ludzie mi grożą śmiercią i banem jeśli nie wrócę do swojego avka Oo

    •  

      @JesterRaiin: niestety tylko 2/10, bo nie zginąłem w trakcie.

    •  

      @oxygen88:
      ...No wiesz ! Kto wie, może jesteś przyszłym Ojcem Narodu, Wodzem, który poprowadzi ludzkość do zwycięstwa nad mrocznymi mocami, które napadną Ziemię u schyłku 2012ego... ;]

    •  

      @JesterRaiin: kto wie, kto wie... ale może będę też kolejnym smutnym chłopcem, któremu nic w życiu nie wychodzi :)
      ...
      ...
      ...
      A nie, zaraz, ten etap już jest :<

    •  

      @JesterRaiin: Hym hym hym... Zaspałem na wykład. Tzn nie zaspałem, ale myślałem, że jest na godz. 11, a był na 9:15. Dojechałem na niego tak z 20 minut po rozpoczęciu, więc nie było tragedii. Po wykładzie wróciłem do domu, zjadłem. Pointernetowałem. Następnie stwierdziłem, że muszę się ogarnąć i coś w końcu zrobić. Poszedłem więc do rowerów, odkręciłem koło, żeby zawieźć je do centrowania. Najpierw je ładnie oczyściłem i przytroczyłem do plecaka (przecież nie będę go w ręce wiózł). Wróciłem do domu, chwilę pointernetowałem i stwierdziłem, że trzeba wyjść, bo przecież nic nie załatwię. W międzyczasie dojrzewałem do decyzji o pójściu do fryzjera :P Wsiadłem na drugi rower i pojechałem do pobliskiego centrum handlowego. Po drodze prawie się wywróciłem w kopnym śniegu, ale drajwer ze mnie doświadczony, więc wybrnąłem z sutyacji ;) Zaniosłem koło do Decathlonu no i dowiedziałem się przykrej rzeczy - koło jest w złym stanie i centrowanie niewiele pomoże. Ze smutną miną opuściłem sklep i poszedłem do fryzjera, gdzie trochę czekałem na strzyżenie. Wróciłem do domu z zepsutym kołem i bez włosów - same minusy :< Odgrzałem sobie obiad, zamówiłem browarki i zasiadłem do poprawiania rysunków z geometrii wykreślnej w międzyczasie internetując i timspikując. Czyli prawie nic nie poprawiłem :) Po północy zacząłem robić szóstkę Weidera a po pierwszej zjadłem kolację, posiedziałem do 2 i przywaliłem w kimę.

      Ocena: 4/10

    •  

      @oxygen88:
      Nie pierdol, tylko zamiast smutny stań się zajebisty. ;]

      @Bimbermaeister:

      Po północy zacząłem robić szóstkę Weidera
      Miazga ! Tak na noc ?
      P.S.
      Jak temat opisywania podróży, hmmmmmmmmm ? :]

    •  

      @JesterRaiin: Wieczorem się nie chciało to chociaż na noc trzeba było klepnąć :) Ale tylko 3 serie/ 8powtórzeń, więc nie było tragedii :)

      Kurczaki, z tą podróżą to ja nie wiem co będzie :P

    •  

      @Bimbermaeister:
      3/8 to j uż ten etap kiedy ja zaczynam ziewać. Największą słabością A6W jest znudzenie, które skuteczniej niż wysiłek zniechęca do dociągnięcia tego do końca. Ech... :(
      P.S.
      To pisz po kilka zdań każdego dnia.
      Wtorek - gorąco nam, ale pięknie jest. Widzieliśmy świetną chałupkę po drodze, w której mieszkała chyba samotna babcia. Obok krówki, świnki, jak ona sobie daje z tym radę ? Wieczorem Edek snuł wizje tego co zrobimy gdy dojedziemy na miejsce. Miały wiele wspólnego z napojem bogów, czyli browarem. ;]

    •  

      @JesterRaiin: Tak, najnudniejsze są 1 i 3 ćwiczenie. Czasochłonne, a wysiłek stosunkowo niewielki :/ Zobaczymy jak to będzie, chcę zrobić całość :)

    •  

      @JesterRaiin: @Bimbermaeister: ja zawsze robię ćwiczenia na noc, ze #100pushups na czele :) A w A6W dojechałem do 3/16, niestety przegrałem ze znudzeniem :/

    •  

      @oxygen88: Kurde, właśnie wczoraj już nie miałem mocy na pompki. Zaraz klepnę, trzeba odrobić :)

    •  

      @Bimbermaeister: u mnie dziś wypada 3 dzień 2 tygodnia (3 kolumna), jeszcze jadę #200situps - na razie jedyny efekt jest taki, że się wdrożyłem i nie mam zakwasów :)

    •  

      @oxygen88: Ja muszę odrobić 1 dzień 4 tygodnia 3 kolumna. Przysiady też by mi się przydały przed nartami, ale nie ma drugiego takiego ćwiczenia, którego bym bardziej nie lubił :<

    •  

      @Bimbermaeister:
      Żapkę moją podziwiam - zawsze robi i kończy całość. Ech, wytrwały, Koziorożcowy charakter...

    •  

      @JesterRaiin: To pewnie ma już dobry kaloryfer :D Ja raz robiłem to odpuściłem 2 dni przed końcem :(

    •  

      @Bimbermaeister:
      Czy ja wiem... bardzo mocne ma mięśnie, ale żeby wyglądała jak te laski po fitnessie, to nie.
      A6W wcale nie rzeźbi ani nie wychudza, ba może wręcz człowiekowi bebech wypchnąć.
      Natomiast fakt, daje siłę i odporność. Oj tak...

      +: Rzuku
    •  

      @JesterRaiin: a Żapka próbowała zarazić Ropuha (z całm szacunkiem :) takim uporem?

      +: Rzuku
    •  

      @oxygen88:
      Uporem zarazić się nie da. Ale, żeby nie dać fałszywego obrazu, skończyłem A6W 2 razy, trenowałem sport swojego czasu, nie mam sobie nic do zarzucenia. ;]

      +: Rzuku