Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Jestem na wyciecze z pracy. Wynajeliśmy sobie domek w pięknych polskich górach. Obok mnie śpi właśnie koleżanka 8/10. Dzieli nas tylko kilkucentymetrowa ściana bo śpi w sąsiednim pokoju. Nawet słysze jak oddycha. Naraska przegrywy.

    #przegryw #wygryw #stulejacontent

    odpowiedzi (17)

  • avatar

    Najbardziej znienawidzonym przeze mnie momentem wesela jest chwila jak orkiestra puści nasz znany, polski przebój "Facet to świnia". To co się dzieje wtedy z kobietami potrafi przekroczyć ludzkie pojęcie. Odpala się w nich jakaś zwierzęca feministyczna natura i parkiet nie różni się za bardzo od wybiegu. Paluchy wskazujące niczym świdry niemal wbijają się w klatki, czoła, buzie i inne części ciała swoich partnerów oraz rzucają je po całej sali wskazując innych facetów, że mało przy tym sobie na wzajem nie powybijają oczu, śpiewając energicznie jak wyjące z głodu małpy w zaniedbanym ZOO "FAAAACETTTT TOOO ŚWINIAAAAA". Celowo podkreśliłem wyraz świnia tak jak one to robią bo słychać go pewnie w promieniu porównywalnym do obszaru zniszczeń po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszime... Taka mała anegdotka, bo jestem w trakcie składania multicama z tej piosenki

    #rozowepaski #pasta #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)

  • odpowiedzi (5)