•  
    b....r via Android

    +375

    Pierwszy raz spotkałem się z tego typu reklamą w książce, w kryminale.

    Stieg Larsson - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet.

    #apple #ksiazki #wtf

    źródło: 20140926_094233.jpg

    •  

      @beeper: Obejrzałem film, ale po tym co tu wstawiłeś już wiem, że nie przeczytam książki;)

    •  
      b....r

      +71

      @natjes: Książka jest rewelacyjna, nie licząc takich wstawek. Widać w wielu miejscach, że autor jest mega fanboyem apple i przywołuje informację tak istotne jak to, z jakiego komputera czy odtwarzacza muzyki korzystają bohaterzy.

    •  

      @beeper: Musze zapytac dziewczyny, czytala wersje angielsko-jezyczna ;)

    •  

      @beeper: @natjes: Czytałem niedawno. Ja nie uważam tego za reklamę, a raczej za taki specyficzny styl pisania, czyli skupianiu się czasami na szczegółach. Jak Salander idzie do sklepu to też w książce wypisana jest cała szczegółowa lista zakupów. To też reklama?

    •  
      w..d

      +20

      @natjes: @beeper: "Książka zawiera lokowanie produktu" :)

    •  

      @pwone: A wśród zakupów jest piwo Ciechan? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      b....r

      0

      @pwone: wygląda na to, że nie tylko mnie to razi, dyskusja na jego oficialnej stronie: http://www.stieglarsson.com/discussion-boards/product-placement-6806966

    •  

      @pwone: dokladnie, ale wykopki jak gdziekolwiek zobacza cos na co ich nie stac to sraja ogniem

    •  

      @natjes: Nie, ale pamiętajmy, że to Szwecja i jest tam raczej do bojkotu by się dołączyli. W samej książce też dużo lgbt się przewija, ale nie w sposób nachalny. A największy mafiozo jest podejrzewany o bycie polakiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) każdy znajdzie coś dla siebie.

    •  
      b....r

      0

      @bocznica: nie uczestniczę w tych durnych bojówkach(android/windowsphone/apple), po prostu pierwszy raz widzę książkę, w której promuje się konkretne produkty, już nie mówię teraz o samym apple. Często zdarza mu się wspominać o Ikea, Konzum, czy nazw oprogramowania, gdzie podaje w nawiasie adres url skąd je można ściągnąć.

    •  

      @beeper: dziewięćsetsześćdziesięciomegabajtową :)
      W sumie nawet nie wiem czy poprawie napisałem :D

    •  

      @beeper: wiem, czytalem. Albo ma taki styl pisania, albo faktycznie lokowal reklamy, coz, i tak sie dobrze czyta ;)

      +: b....r, kemek
    •  

      @beeper: w którejś części (chyba 2 lub 3) jest kilka stron opisu mebli w jakimś mieszkaniu... głównie ze sklepu IKEA. Miałem wrażenie, że Larsson pisał trzymając w ręce katalog...

    •  

      @fledgeling: @bocznica: nie czytałem więc nie wiem, ale takie coś się da "dobrze czytać"? Bym zczeznął jakby takie opisy jak powyższy w książce zobaczył:P Dużo takich wstawek jest? Nie nudzą?

      +: RDwojak
    •  

      @KBR_: ksiazka jest naprawde gruba a na zdjeciu masz 5 zdan.

    •  

      @bocznica: no wiem, ale piszo mireczki, że to taki styl i się zdarza częstawo (opis pokoju czy lista zakupów)

    •  

      @KBR_: mimo wszystko ksiazka czyta sie dobrze. Takie jest moje zdanie.

      +: KBR_, b....r +1 inny
    •  
      a....a

      0

      @natjes: bardzo dużo stracisz nie przeczytając książek :)

    •  

      @alpaka: Kolejkę książek do przeczytania mam sporą, a jednocześnie nie mam czasu na czytanie. Jakoś przeżyję, że akurat tej nie przeczytam;)

    •  

      @beeper: To, że gdzieś jest napisane jakiego komputera używa bohater, jakim samochodem jeździ, nie jest reklamą. O wiele bardziej wolę to niż określenia ogólnikowe. Jestem facetem i nie wystarczy mi, że to zielony samochód albo srebrny komputer. Wolę poznać markę, model, silnik. Lepiej byłoby w książkach odwoływać się do samych ogólników? To trzeba chyba przesiąść się na Harlequiny (czy jakkolwiek się to pisze :P).

      +: u.......c, PrzecineQ +3 innych
    •  
      k.......1

      +1

      dokladnie, ale wykopki jak gdziekolwiek zobacza cos na co ich nie stac to sraja ogniem

      @bocznica: No, rzeczywiście. Wykopki mają ból dupy o to, że ktoś reklamuje laptopa, który miał swoją premierę w 2003 roku. Jak książka pojawiła się pierwszy raz w polskim wydaniu, to ten sprzęt miał 5 lat. Reklama w chuj, sranie ogniem tak mocno.

      Weź usuń konto.

    •  

      @KBR_: książki czytałem daawno temu, ale bronią się - bo fabuła jest wciągająca.
      Larsson IMHO nie był mistrzem "słowa", jego książki czyta się ze względu na wydarzenia w nich zawarte, nie słowną ekwilibrystykę, czy nawet wartkie dialogi. Po prostu jeśli ktoś się wciągnie to chce wiedzieć "co stanie się dalej". Nie zacytujesz raczej Larssona, opisy są raczej suche jak wiór - gdybym miał mówić o tej książce, to raczej skupiałbym się na wydarzeniach w niej opisanych.

      Larsson był dziennikarzem i wiele rzeczy opisywał szczegółowo (w przeciwieństwie do obecnych "dziennikarzy"); co IMHO raczej nie przeszkadzało w czytaniu - choć oczywiście spowodowało, że książki są grube - bo zawierają sporo suchych opisów (ale napisanych przystępnie, czytało się to szybko, nie jakaś katorga na miarę Orzeszkowej - ale uczciwie mówiąc, pewnie sporo można by spokojnie wyciąć). Mnie najbardziej raziły te 2-3 strony z meblami ze sklepu IKEA i wzmianki o komputerach apple, których było sporo - pewnie książki mogłyby się bez nich obyć, za kilka lat te opisy będą razić jeszcze bardziej - jak lektura jakiegoś starego czasopisma komputerowego.
      Z książek jasno tez widać jakie miał poglądy (dość mocno lewicowe), w kilku miejscach trochę to raziło i sprawiało wrażenie czytania politycznej agitki - ale generalnie to jakoś nie przeszkadzało, bo te nieco rażące fragmenty dotyczyły bohaterów pobocznych (nie chcę spojlerować - ale napisze tylko o "złym kontrolerze budżetu", który był mężczyzną).

      Jeśli zastanawiasz się nad zakupem / czytaniem - pierwszy tom zawiera opis mieszkańców wyspy, jeśli taki styl ci nie będzie przeszkadzał, to potem będzie podobnie.

    •  

      @fledgeling: Dzięki za wyczerpującą opinię:) Rzuca trochę światła zatem, fajne zdanie:

      Larsson IMHO nie był mistrzem "słowa", jego książki czyta się ze względu na wydarzenia w nich zawarte, nie słowną ekwilibrystykę, czy nawet wartkie dialogi. Po prostu jeśli ktoś się wciągnie to chce wiedzieć "co stanie się dalej".

      Słyszałem o tych książkach, że dobre, ale aktualnie styl i forma są dla mnie mocno istotne (czasem forma może "zbudować" książkę;) ), więc na razie się nie będę kwapił do sięgania po dzieła Larssona:)

    •  

      @beeper: Poczekaj, aż będzie fragment o meblowaniu mieszkania - wtedy poznasz cały ówczesny asortyment IKEI.

    •  

      @beeper: Książka jest świetna, ale ile tam reklam to głowa mała. Główni bohaterowie ciągle chodzili na kawę czy śniadanie do słynnego SevenEleven.

    •  

      @beeper: zaczęłam czytać tę książkę i w ogóle mi ona nie podchodzi... styl pisania tragiczny, historia póki co dupy nie urywa. Czytać dalej czy schować do szafy? :D

    •  

      @beeper: typowy wypełniacz objętości. pisze się o pierdołach, żeby książka była grubsza i klient nie marudził, że aż tyle płacić za tak "cienką" książkę.

    •  

      @natjes: Popełniasz błąd, bo cała trylogia jest zajebista

    •  
      b....r via Android

      0

      @pestis: Patrzysz na to z perspektywy lektury szkolnej, czytałem cienkie super książki ale też opasłe, męczące gnioty.

    •  

      Taktyk bo jak mi się będzie chciało to coś dopiszę

    •  

      @beeper: mnie trochę żenują takie wstawki

    •  

      @natjes: Ło kurwa, chciałbyś. Larsson to był lewak z krwi i kości i wylewał ciechana gdziekolwiek był

    •  

      @beeper: to ile tego ramu ma?

    •  
      b....r

      0

      @m4rj4n: wyraźnie widać, że dziewięćsetszcześćdziesiątmegabajtów

    •  

      @beeper: siostra czytała Zmierzch ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tam ciąglę były reklamy, a to 7up a to cośtam na kazdej stronie reklama prawie.

    •  
      b....r

      +5

      @Bunkier: siostra ;) ok ok ;)

    •  
      C....n

      +1

      zaczęłam czytać tę książkę i w ogóle mi ona nie podchodzi... styl pisania tragiczny, historia póki co dupy nie urywa. Czytać dalej czy schować do szafy? :D

      @Kotex: Czytać dalej. Po pierwszych trzystu stronach będzie naprawdę bardzo dobrze. Mnie również początek zupełnie nie porwał, zmęczyłem go z trudem, ale potem się tak wciągnąłem, że trylogie przeczytałem jakoś w około 3-4 dni.

      +: kemek
    •  

      @natjes: Książka dużo lepsza niż film :)

    •  

      @beeper: A ja uwielbiam takie wstawki, według mnie dodaje to autentyczności bohaterom. Czy wy jak chcecie kupić na przykład komputer do grania, idziecie do sklepu i wybieracie pierwszego z brzegu PeCeta? Nie! Sprawdzacie parametry, opinie i dopiero wtedy decydujecie się na zakup konkretnego sprzętu. Cholernie brakuje mi podobnych wstawek u innych autorów
      P. S. Vincent V. Severski fajnie sparodiował ten motyw z apple w książce pod tytułem "Niewierni", sama seria jednak nie umywa się do Milenium :D

      pokaż spoiler I see you (╥﹏╥)

    •  
      l.....1

      0

      @Uszatyy: a nie zgodzę się.. książka dobra, ale film też świetny

    •  

      @lasic01: Nie mówie, że zły. Po prostu książka lepsza.

      +: O....k
    •  

      @lasic01: A o którym mówisz? Szwedzkim czy amerykańskim?

    •  

      @beeper: to sprawdź Kinga, tam to dopiero jest jazda z reklamami.

    •  
      l.....1

      0

      @PrzecineQ: Amerykańskim. Szwedzki moim zdaniem był słaby.

    •  

      @beeper: Takie "reklamy" mnie jakoś specjalnie nie drażniły, może dlatego, że sama trylogia mnie pochłonęła i całość łyknąłem raz dwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @beeper: Lepsza byłaby taka wersja:

      Ale - do cholery - potrzebowała szybkiej i nowoczesnej płyty gazowej!
      Nic dziwnego więc, że zdecydowała się na najlepsze w tej sytuacji wyjście: właśnie lansowana kuchnia gazowa @Solgaz GPC-4 z czterema palnikami i dwoma polami gorącymi, największy z modeli płyt gazowych do zabudowy oferowanych przez firmę, o wymiarach siedemset siedemdziesiąt na czterysta dziewięćdziesiąt pięć na sto dziesięć milimetrów. Płyta gwarantuje dokładne spalanie gazu (przez temperaturę około ośmiuset stopni Celsjusza), pulsacyjne grzanie palników, oraz “darmowe pola odkładcze” zmniejszające zużycie gazu nawet do pięćdziesięciu procent w porównaniu do tradycyjnych kuchni gazowych.
      Przede wszystkim jednak miała, jako pierwsza w świecie płyt gazowych kratki wylotów spalin pokryte są specjalną wysokotemperaturową emalią, co zszokowało zwolenników kuchenek gazowych płomieniowych i zdystansowało wszystkie tego typu produkty na rynku.


      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: SOLGAZ, b....r +50 innych
    •  

      @HorribileDictu: nooo nie :D

      GIF

      źródło: img1.wikia.nocookie.net (473KB)

    •  

      @Kotex: ja bym odłożył do szafy,niby przeczytałem, nawet sięgnałem po II tom, ale to dlatego, że cały czas miałem nadzieje na coś lepszego. Tak jak ktoś napisał ok.300 strony się rozkręca, ale problem w tym, że na ok. 500 setnej stronie wszystko się kończy jeśli chodzi o wątek kryminalny i są te ich pierdoły dotyczące redakcji itp. przez ponad 100 stron, które ledwo czytałem. Nie wiem jakim cudem ta książka jest uznawana za najlepszy kryminał...

      +: Kotex
    •  

      @beeper: z ktorego roku to ksiazka? Bo lapek to 10letnie padło

    •  

      @jazgotx: jakoś wiosną były sprzedawane w kioskach te książki to sobie je kupiłam bo same dobre recenzje widziałam :D lubię rozpisane postaci, lubię wątki poboczne i w Kingu je kocham a tutaj czytam 3 razy jedno zdanie bo nie wiem ci się dzieje :D

    •  

      @beeper: Książka o wykopowiczach powinna nazywać się "Mężczyźni, którzy nienawidzą Apple" ;)

    •  

      @jazgotx: tak jak wielu zachwyca się American Psycho a dla mnie to chała i nuda do kwadratu :D w kółko wymienianie projektantów mody, ciuchy, biuro, seks, morderstwa. Film mi się podobał a książka niekoniecznie.

    •  

      @Kotex: dla mnie sporym minusem było też to, że jest strasznie dużo podejrzanych jak na kryminał i normalnie to w kryminale lubię to, że jest takie ,,jeb, jak to możliwe, że to właśnie on zabił!?'', a w tej książce człowiek nie zdąży się utożsamić z bohaterami, a już koniec

    •  

      @Kotex: Nie czytałem to się nie wypowiem, ogólnie teraz przez mature jestem zawalony maturami i mam z 3 książki, które czekają żeby przeczytać ,,ot tak dla rozrywki'', ale nie ma czasu.

      Jeśli szukasz dobrych kryminałów, a nie czytałaś Harlana Cobena to w 100% polecam, chociaż po kilku książkach robi się schematyczny, no i czasami też bywa zawiły, ale raczej da się ogarnąć

    •  
      e..i

      0

      P. S. Vincent V. Severski fajnie sparodiował ten motyw z apple w książce pod tytułem "Niewierni"

      @PrzecineQ:
      Według ciebie to była parodia? Jak dla mnie to sprawiało wrażenie, że jest pisane na poważnie. Mam na myśli głównie fragment o tym, jak to użytkownicy Apple’a miłują wolność. Zresztą sam Severski też korzysta z Maców.

    •  

      @exti: "Każdy haker rozpoznaje innego po naklejonym logu jabłka na tyle samochodu" nie wierze aby to pisał na poważnie. Zresztą cały wątek hakera, był w pewnym sensie parodią Milenium.

    •  
      p....4

      +11

      @beeper: Product placement, w HoC też jest tego od groma ale to ze względu na internetową specyfikę.

      źródło: blogcdn.com

    •  
      e..i

      0

      @PrzecineQ:
      Czy parodia to nie wiem, może bardziej inspiracja. Na pewno jest tam dużo nawiązań do Millenium, a w paru miejscach nawet wprost jest mowa o bohaterach Larssona. Np. „ Zatoka Psów Niewiernych” od razu przywodzi na myśl „Hacker Republic”.

    •  

      PowiedzcieMirki, kolejne czesci z tej trylogii sa rownie dobre, jak "Mezczyzni..."?

    •  

      @beeper: Czytałem wszystkie części, jest pełno tego typu szczegółowych opisów, mimo to zdecydowanie książka godna polecenia :)

    •  

      @Viarus_: Tak, ale są już w nieco innej formie.

    •  
      P....y

      0

      @beeper: Takie szczegółowe wstawki zaburzają estetykę świata przedstawionego, a już na pewno ujemnie wpływają na wiarygodność tekstu.

    •  

      @beeper: ta książka to skrzyżowanie reklam Apple'a i lewakopropagandy.
      O ile "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" to niezła książka, o tyle 2. część to gówno totalne.

      @pwone: tak, to też reklama, tyle że Ikei.

    •  
      k................a

      0

      @beeper: tylko pierwsza część jest taka. A książka dużo lepsza niż film i tak. Druga część moja ulubiona :D

    •  

      @pivo14: Jest ogromna różnica gdy bohater używa sobie laptopa który ma gdzieś tam logo producenta, a gdy chamsko opowiada drugiej postaci jakiego laptopa używa, gdzie go kupił i za ile i w dodatku nie ma to nic wspólnego z fabułą.

      +: p....4, M...........s +2 innych
    •  

      @krytykujacy_zrzeda: druga część jest przecież b. słaba - co człowiek musi zgrzytać zębami.
      Cudowne zbiegi okoliczności co chwila, autor demonstrujący swój graniczący z idiotyzmem brak podstawowej wiedzy o broni palnej (internet i telefon mu zabrali?), 40kg kobitka, która w życiu nic nie trenowała wchodzi na trening i bije zawodowego boksera po pysku, bo okazuje się superszybka itp. totalne bzdury.
      Do tego ostre lewakowanie gdzie się da, robienie z mężczyzn ciot, bandytów i nienawistnych świń, kobiety z kolei to twarde, inteligentne, sprytne stworzenia, zdolności postaci biorące się z kosmosu (Salanderowa, która nagle świetnie zna się na broni i strzelaniu, mimo totalnego zera sugestii czy wzmianek o jakimkolwiek zainteresowaniu/styczności z bronią palną kiedykolwiek), idiotyczne błędy w wykonaniu ludzi, którzy zgodnie z opisem popełniać ich nie powinni, reklamy ikei, reklamy Apple'a, jakaś absurdalna ilość gejów i lesbijek. No i obsesja autora na punkcie wiązania i duszenia tu i ówdzie się przewija.

      W skrócie - wszelki realizm i klimat idzie się jebać, zamiast koncentracji na fabule jest skupienie się na postaci, która po prostu nie jest ani wiarygodna, ani budząca sympatii, do tego zdecydowanie większy nacisk na jazdę po mężczyznach w ogólności. Ale to nie dziwi, bo Larsson był fanatycznym komuchem, podobnie jak jego "partnerka życiowa" - "rewolucjonistka". Czyli chorzy ludzie.