Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • szejas +9  

    Przypomniała mi się wypowiedź w Wiadomościach pewnego profesora na temat wyjątkowo długiej mroźnej zimy 2007/2008. Otóż twierdził on z nieukrywanym zadowoleniem, że taka zima jest doskonałym motorem wzrostu przemysłu. Pewnie miał na myśłi ciepłowniczy i węglowy. Ot taka moskiewska ekonomia.

    pokaż komentarz
    szejas
  • remul +11  

    Idąc tym tropem to piractwo komputerowe jest zbawienne dla naszej gospodarki.

    Przecież gdyby te "miliardy", na które to podobno polscy piraci okradają przemysł fonograficzny, poszły do Hollywood czy Redmond (czyli za granicę), to ile polskich firm by nie zarobiło? W końcu bylibyśmy biedniejsi o naprawdę grubą kasę.

    Aż chce się powiedzieć "Ratuj polską gospodarkę, płać tylko za polskie oprogramowanie". :P

    pokaż komentarz
    remul
  • Sauronus +1  

    I tak najlepszym sposobem (może nie teraz, ale wcześniej) na rozwinięcie gospodarki jest wojna z USA, którą się bardzo szybko przegrywa ;]

    pokaż komentarz
    Sauronus
  • Laptok +12  

    A tutaj ten, co szyby bił ;)
    http://www.wykop.pl/ludzie/syn_szklarza

    pokaż komentarz
    Laptok
  • Lesharc +5  

    Podoba mi się jego strona:
    http://img195.imageshack.us/img195/2221/opra.jpg
    Best vieved in Opera! ;)

    pokaż komentarz
    Lesharc
  • CzarnyHumor +14  

    Nie ma to jak tagi pasujące jak ulał do artykułu...

    pokaż komentarz
    CzarnyHumor
  • Lesharc -3  

    co mają cycki do ekonomii? :D

    pokaż komentarz
    Lesharc
  • stachulec +5  

    cycki to kobiety a kobiety napędzają wszystko - wystarczyło obejrzeć Testosteron ;)

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Ekaton -6  

    A kobiet polityków to nie ma? A afera z Moniką Levinsky? A businesswomen? O(^_^)O

    pokaż komentarz
    Ekaton
  • baqarah -1  

    Jak mowi staropolskie (z okolic Rezszowa) przyslowie:
    "Boobs are always relevant"

    pokaż komentarz
    baqarah
  • nofink +1  

    powinny byc bany dla ludzi ktorzy dodaja tagi, ktore nieopisuja wykopu. Przez takich oszolomow, pozniej ciezko cokolwiek na wykopie znalesc (ot chociazby szukajac cyckow, trafiamy na ekonomie ;) )

    pokaż komentarz
    nofink
  • juzwa +2  

    gdyby wojny i inne katastrofy napędzały gospodarkę wystarczyłoby po przeciwnej stronie Odry postawić czołgi, niech sobie strzelają, u nich kryzys u nas recesja, a tak wszystkie branże by zarobiły - może nawet i stocznowcy by jakieś pancernika uskutecznili

    pokaż komentarz
    juzwa
  • baqarah +1  

    Dlaczego Stany Zjednoczone sa dzisiaj supermocarstwem?

    -----SPOILER-----

    Bo wygraly (byly strona wygrywajaca) w I i II WŚ, a nie doznaly praktycznie ekonomicznych skutkow wojny.

    pokaż komentarz
    baqarah
  • Illuminati +2  

    nie do końca sie zgadzam z autorem, bo zaoszczędzone na szybie pieniądze, wcale nie musiały by zostać wydane lecz mogły by być odłożone i nie krążyć w gospodarce.

    aczkolwiek artykuł prowadzi do wniosku, że obecny kryzys to największy szwindel w dziejach historii nowożytnej, celowo ukierunkowany transfer pieniędzy w ręce najbogatszych, za "pełnym" przyzwoleniem społecznym. w dodatku tak odpowiednio zmanipulowanym, że ludziom się wydaję iż mają do czynienia z czymś co w gospodarce nie uniknione.

    pokaż komentarz
    Illuminati
  • camelot +16  

    Zwykle odkłada się pieniądze na jakiś cel. Pralkę, komputer, dom, studia, emeryturę. W końcu trafią do gospodarki.

    pokaż komentarz
    camelot
  • TerroD -7  

    @camelot,
    Owszem, ale pewna kwota zawsze zostanie poza obiegiem jako oszczędności. Kupisz pralkę, ale nie wydasz na to wszystkich pieniędzy, do tego zaraz znowu zaczniesz oszczędzać.
    "Wybicie szyby", jako że jest to raczej wydatek konieczny, z pewnością zmniejszy krańcową stopę oszczędzania. Zatem podziała dla gospodarki lepiej niż gdyby oszczędzać na kupno trzewików. Czyli w pewnym stopniu prawdą jest, że naszą gospodarkę w pewnym stopniu to pobudzi, choć w trochę inny sposób i w mniejszym stopniu:)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • sunrrrise +12  

    @przeszczep666

    Bzdura, ekonomia to prosta sprawa, a to, że w wyniku państwowych manipulacji wygląda zawile to wina głównie państwa. Jakby w warcabach dorabiać nowe zasady co 5 minut, bez anulowania poprzednich to też po jakimś czasie wszystko wyglądałoby zawile. Tyle, że z warcabami ta "unowocześniona" wersja nie ma nic wspólnego tak jak z ekonomią nie ma nic wspólnego to co dzieję się teraz.

    A takie "bajeczki" są świetne by zauważyć absurdy socjalizmu/"kapitalizmu" państwowego.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • camelot +11  

    @TerroD
    Ale oszczędzanie jest dobre, bo to pozwala na inwestycje. Zmuszanie ludzi, żeby oszczędności wydawali nie tak, jak chcą, to jakaś forma totalitaryzmu i zamach na prywatną własność. A gospodarka musi się opierać na poszanowaniu prywatnej własności. Poza tym to psucie mechanizmu wolnego rynku, bo normalnie mam swoje oszczędności i wybieram, na co je wydam. Jeśli zostanę zmuszona okolicznościami ("wybitą szybą") do ich wydania, to nie kupię tego, co pierwotnie zamierzałam, za to kupię coś, czego w ogóle nie chcę. Czyli osłabię tych, których normalnie bym wsparła i wzmocnię tych, których normalnie na wolnym rynku nikt by nie chciał

    pokaż komentarz
    camelot
  • stachulec +4  

    jeśli oszczędza się pieniądze umieszczając je w banku a nie w "skarpecie" to wtedy działa kreacja pieniądza - i z oszczędzonej kasy społeczeństwo skorzysta bardziej niż z wydania jej na szybę

    pokaż komentarz
    stachulec
  • pszeszczep666 -8  

    @sunrrrise
    Ekonomia to prosta sprawa tylko dla populistów i demagogów oraz tych którzy dali się im zmanipulować. Gdybyś próbował zająć się ekonomią na poważnie zobaczyłbyś jakie to złożone zagadnienie, ile róznorodnych czynników trzeba uwzględnić, żeby chociaz z grubsza przewidzieć procesy gospodarcze.
    Oczywiście prościej wyjaśnić to sobie religijnie, ludzie tak zawsze robili jak nie mogli czegoś zrozumieć, Wiara w niewidzialną rękę rynku zalicza się do tych wierzeń, bo jakbym cie poprosił żebyś mi wyjaśnił mechanizm działania tej niewidzialnej reki to byś poległ

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • Rogacz 0  

    @camelot
    ale gdy oszczędzasz to pieniądze są zablokowane i przez cały okres oszczędzania na pralkę dla gospodarki znaczą tyle co jedna pralka ale jeśli je wydasz to kolejni ludzie będą je wykorzystywać aż (w przybliżeniu) wrócą do ciebie

    kiedyś już chyba było ale opowiem jeszcze raz
    przyjechał Rosjanin do miasteczka i poszedł do hotelu położył 100$ na ladzie poszedł obejrzeć pokój. Kierownik hotelu zabrał 100 i pobiegł oddać dług u rzeźnika, rzeźnik pobiegł oddać dług u rolnika, rolnik pobiegł oddać dług u dziwki a dziwka oddała dług za pokój kierownikowi hotelu, wtedy rosjanin powiedział że się rozmyślił i zabrał swoje 100$
    wystarczy że pieniądze się kręcą a każdy zarobił 100$

    pokaż komentarz
    Rogacz
  • pszeszczep666 -3  

    I ta historyjka mi się dużo bardziej podoba:)
    edit: tyle że kierownik hotelu defacto jest w plecy bo kiedyś pożyczył pieniądze tej dziwce przecież, swoje pieniądze, i teraz ich nie ma. Czyli ekonomia nie jest taka prosta:)

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • camelot +9  

    @pszeszczep666
    "ile róznorodnych czynników trzeba uwzględnić, żeby chociaz z grubsza przewidzieć procesy gospodarcze."

    Np taki kryzys. Jeśli wierzyć co niektórym, był nie do przewidzenia. A nie, chwilę, ludzie spod znaku austriackiej szkoły ekonomii mówili o tym od dawna. No ale to tylko sekta, nie mówmy o nich. Poważni politycy i ekonomiści nie przewidzieli kryzysu. Możnaby oczywiście nabrać podejrzeń, że skoro nie byli w stanie przewidzieć skutków swoich wcześniejszych posunięć, to jakim cudem teraz trafnie prognozują, że ich sposoby na kryzys są tymi właściwymi. Ale na pewno są, a my po prostu mamy zbyt małą wiedzę na ten temat.

    pokaż komentarz
    camelot
  • pszeszczep666 -3  

    Marks też mówił o tym od dawna, ale przepraszm to też jest sekta

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • camelot +3  

    @Rogacz

    Równie dobrze w tej historyjce mogłoby nie być Rosjanina. Kierownik hotelu dałby rzeźnikowi weksel na 100$, rzeźnik użyłby go jako waluty i dałby go rzeźnikowi, ten dałby go dziwce, a dziwka kierownikowi. Kierownik może go sobie podrzeć. Pieniądz to tylko nośnik wartości i skoro w gospodarce tego miasteczka funkcjonował hotel, mięso, zboże, seks, to właśnie to było najważniejsze i mogli np się wymieniać pokój za seks, mięso za marchewkę itp.

    pokaż komentarz
    camelot
  • pszeszczep666 -5  

    Przypominam, że w tym przykładzie kierownik hotelu zostaje na lodzie

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • camelot 0  

    Co to znaczy, że zostaje na lodzie?

    pokaż komentarz
    camelot
  • stachulec +2  

    w tym przykładzie nikt nic nie zarabia tylko wszyscy wychodzą na zero. jeśli ktoś wisi ci 100 i potem ci ją odda to jesteś 100 zł do przodu? nie, wychodzisz na zero

    pokaż komentarz
    stachulec
  • artrad +2  

    @pszeszczep666 - przemawiasz z pozycji "tego mądrzejszego" pouczającego mocą swojego autorytetu. Może nie zauważyłeś, ale tutaj go nie masz, jesteś kolejną anonimową postacią. Niewiele zostaje z Twoich postów po jego odjęciu. Napisz jakieś uzasadnienie, oświeć nas, tych "prostych" albo zrób tą uprzejmość i idź dowartościowywać się gdzie indziej.

    pokaż komentarz
    artrad
  • pszeszczep666 -4  

    @stachulec kierownik hotelu defacto jest w plecy bo kiedyś pożyczył pieniądze tej dziwce przecież, swoje pieniądze, i teraz ich nie ma. Nie wyszedł na zero. Stracił
    @ artrad przechodzimy do argumentów ad personam?

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • stachulec +7  

    kierownik hotelu wisiał 100 $ rzeźnikowi i był wierzycielem dziwki na 100$ - czyli jest na zero
    przychodzi Rosjanin i daje mu 100$ za nic - nie jest to zaplata za usługę tylko coś jak zaliczka - kierownik jest 100 do przodu
    spłaca dług u rzeźnika - jest na zero
    dostaje 100$ od dziwki - jest 100 do przodu
    Rosjanin nie kupuje usługi, odbiera zaliczkę - kierownik jest na 0

    pokaż komentarz
    stachulec
  • artrad 0  

    @pszeszczep666 - Na razie jest to jedyny typ argumentów jakie przedstawiłeś. Spójrz na swoje posty. Swoją wypowiedzią prosiłem Cię o podanie jakichś prawdziwych argumentów, nie "ad personam".

    pokaż komentarz
    artrad
  • pgr +6  

    Brawo pszeszczep666! Taki z ciebie ekonomiczny figo-fago, a prostej historyjki nie potrafiłeś rozkminić. Jeśli masz odrobinę honoru to myślę, że musisz uznać swoją porażkę.

    pokaż komentarz
    pgr
  • baqarah +7  

    Bajka o dziwce jest bez sensu. Wszyscy byli wczesniej na 0 (naleznosci i zobowiazania po 100), przyszedl rusek - wszyscy sa po 0 (naleznosci i zobowiazania po 0). Nic sie nie zmienilo.

    Co do przypowiastki o zbitej szybie - nie ma jak o makroekonomii rozmawiac z poziomu mikroekonomii, calkowicie ignorujac aspekt socjologiczno-psychologiczny (a moze ten czlowiek, ktory musi wymienic szybe wezmie nadgodziny specjalnie na ten cel i w ten sposob GDP sie podniesie? A moze wkurzony przekopie dzieciaka, wyladuje w wiezieniu i GDP spadnie?).

    pokaż komentarz
    baqarah
  • sunrrrise +6  

    @przeszczep666

    Właśnie pokazałeś jak rozumiesz gospodarkę:) Rozumiem, że idealnie byłoby wtedy gdyby każdy odkserował sobie banknot bo wtedy każdy byłby "na plus"?:> Ale dobra, żarty na bok.

    Poczytaj może Misesa, Hayeka, Rothbarda i kilku innych gości z tej szkoły. Bastiat, choć teraz jego styl może razić (w końcu to, jeśli dobrze kojarzę lata życia autora, połowa XIX wieku) też jest całkiem fajnym gościem. I taki kolejny absurd wytknięty przez niego:

    "Jest to króciutka opowieść o zubożałym
    farmerze, który zadał sobie wiele trudu, by wyprodukować beczkę
    wina, dochód z której miał zamiar przeznaczyć na wyprawkę weselną
    swojej córki. Wino chciał sprzedać na targu w pobliskim mieście.
    Spotkał tam Belga i Anglika. Belg powiedział:
    Daj mi swoją beczkę wina, a ja dam Ci w zamian piętnaście
    paczek włókna.

    Anglik rzekł: Daj mi swoje wino, a ja dam Ci dwadzieścia
    paczek włókna, ponieważ my Anglicy przędziemy je po niższych
    kosztach niż Belgowie.

    Znajdujący się w pobliżu celnik stwierdził: Mój dobry człowieku,
    handluj z Belgiem jeśli chcesz, ale moje rozkazy nakazują
    mi powstrzymać Cię od handlu z Anglikiem.

    Co?! – wykrzyknął farmer. Chcesz bym zadowolił się
    piętnastoma paczkami z Brukseli, gdy mógłbym otrzymać
    dwadzieścia z Manchesteru?

    Odpowiedź celnika jeszcze bardziej zdumiała farmera:
    Oczywiście; czy nie rozumiesz, że Francja straciłaby, gdybyś
    otrzymał dwadzieścia paczek zamiast piętnastu?

    Ciężko mi to zrozumieć, odrzekł farmer.
    A mi ciężko to wytłumaczyć, przyznał zakłopotany celnik,
    ale to fakt, ponieważ wszyscy nasi deputowani, ministrowie
    i dziennikarze zgadzają się, że im więcej naród otrzymuje za
    daną ilość produktów, tym uboższy się staje.

    I tak farmer musiał zadowolić się handlem z Belgiem. Córka
    farmera dostała tylko trzy czwarte wyprawki. … a ci dobrzy
    ludzie nadal dziwią się, jak to się dzieje, że ktoś jest zrujnowany
    przez otrzymanie czterech paczek włókna zamiast
    trzech (…)."

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • baqarah 0  

    Niezbyt rozgarniety celnik.
    Odpowiedz brzmi:
    B"o nasze manufaktury produkuja wlokno w podobnej cenie co Belgowie. Przez to, ze masz tylko do wyboru Belgow i nasze manufaktury, nie zalewaja nas tanie produkty z polnocy i caly narod moze sie cieszyc wzgledna szczesliwoscia."

    pokaż komentarz
    baqarah
  • sunrrrise +3  

    No właśnie to jest spojrzenie grupowe - ale mnie interesuję MÓJ stan posiadania, MÓJ stan portfela, i MOJE dobro. A czy osiągnę je korzystając z tego co ma mi do zaoferowania sasiąd z podwórka, z Krakowa czy z Honolulu to mnie guzik obchodzi. Byleby mi się to opłacało. Ta "ogólna szczęśliwość" jest jak sam trafnie, choć pewnie przypadkiem, napisałeś "względna". I tak na przykład nie mogę sobie sprowadzić sprzętu elektronicznego z dalekiego Wschodu z ebaya choć jest dużo taniej bo nie wyrobiłbym na cłach, które są wprowadzone po to by utrzymać "względną szczęśliwość całego narodu". Ale to, że ja jestem biedniejszy i jakiś Koreańczyk traci rynek zbytu to już projektantów ogólnej szczęśliwości nie obchodzi (a każdy jest jakimś mną i jakimś Koreańczykiem - uwaga dla niekumatych: to metafora jest). Byleby słupki i punkciki PKB rosły i rosły.

    Jak się raz zacznie zastawiać d!!%%ne granice to trzeba stawiać ich więcej i więcej. Czekam na moment w którym mieszkańcy Torunia będą musieli kupować tylko w Toruniu bo inaczej ogół Torunian straci na rzecz na przykład Włocławka czy Bydgoszczy. Oczywiście nakaz taki wprowadzi potem także Bydgoszcz, Włocławek, Warszawa, itd. Walka celna miast, merkatylizm na poziomie miast. Idźmy dalej, dzielnic! A po co się ograniczać, osiedli, ulic, bloków, mieszkań! Idiotyzm rodzi idiotyzm.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • Dobromila +1  

    "ekonomia to są zagadnienia, których prości ludzie nie zrozumieją chocby im narysować" - zacznijmy od tego, że ekonomia to tak naprawdę paranauka

    pokaż komentarz
    Dobromila
  • artrad 0  

    @baqarah - polecam podobny tekst o polityce protekcjonizmu i rezerwowania ryku krajowego dla krajowego przemysłu: http://www.wykop.pl/link/148764/petycja-producentow-swiec-absurdy-polityki-protekcjonizmu

    pokaż komentarz
    artrad
  • baqarah +1  

    Ale ja nie chce oceniac czy clo jest dobre, czy nie.
    Ja napisalem tylko jakie bylo zalozenia wprowadzenia cel jako takich.
    Wg mnie jezeli gdzies tworzy sie tansze produkty niz u nas my powinnismy przestac je produkowac i zaczac robic cos, co nam lepiej wychodzi.

    pokaż komentarz
    baqarah
  • czikken88 -3  

    Zamiast teorii rozbitej szyby - teoria spalonego lasu.

    W 99,99% katastrofa (np. naturalna) doskonale napędza gospodarkę i daje możliwości do rozwoju nowych technologii.
    Dla Bastiata liczy się ten 0,01%. No i dobrze - ma prawo tak uważać. Tylko jakie to ma znaczenie? Żadne.

    Mechanizm "spalonego lasu" jest naturalny - cały ekosystem się odnawia, nabiera nowej jakości, nowej świeżości. Przychodzą nowe gatunki, powstaje bioróżnorodność itd.

    Takie sama prawa dotyczą współczesnej ekonomii. Padają stare, niereformowalne firmy ze stetryczałym zarządem, które są zastępowane przez świeżą krew młodych, kreatywnych ludzi z pomysłami. Ich pomysły przyczyniają się do nowych rozwiązań, poszukiwania nowych możliwości, otwierania się na nowe tereny itd.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • sunrrrise +2  

    Ile Wam trzeba tłumaczyć, że spojrzenie w kategorii makro może to i wygląda fajnie, ale w kategorii mikro to są dramaty? A makro to nie jest osobny byt, społeczeństwo to nie społeczeństwo, ale wiele jednostek. W kategorii makro kradzież samochodu też wygląda ok - jest samochód i co prawda zmienia właściciela, ale ciągle mamy samochód "w obiegu".

    Poza tym skąd wziąłeś te liczby 99.99% 0.01%? Z kosmosu chyba.

    Dalej, innowacje nie biorą się tylko z katastrof, ale z chęci większego zysku poprzez obniżenie kosztów produkcji.

    I jeszcze dalej: naturalne katastrofy to naturalne katastrofy, a interwencjonizm to interwencjonizm.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • sheq -1  

    @sunrrrise
    w kategorii makro nie ma samochodów. tylko jest przemysł (motoryzacyjny), jednostka nie gra tam roli. to nie mikro :>

    poza tym z lenistwa też powstają ciekawe pomysły i inicjatywy :)

    pokaż komentarz
    sheq
  • KoderDeKoder -1  

    Artykul ktory komentujemy opisuje sposob na polepszenie "polskiej gospodarki" a wiec makro, wiec i my podajemy przyklady w makro. W czym problem?

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • sunrrrise -2  

    @Sheq
    A co ja napisałem? Dokładnie to, że w kategorii makro pewnych rzeczy nie widać i/lub mogą wydawać się ok.

    @KoderDeKoder
    Jeśli ten komentarz był skierowany do mnie to przeczytaj jeszcze raz ten tekst. Nie widzę w nim sposobu na "polepszenie polskiej gospodarki" tylko obalenie pewnego mitu, które to obalenie dokonuje się przez ukazanie perspektywy mikro.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • czikken88 -1  

    @sunrrrise

    Tłumacz nam nadal, tłumacz. Szkoda, że nie masz bata albo ambony bo wtedy znacznie szybciej byśmy myśleli tak, jak Ty tego chcesz.

    Zabronisz ludziom uważać inaczej niż Ty ???

    pokaż komentarz
    czikken88
  • stachulec -1  

    teoria spalonego lasu w odniesieniu do produkcji kupy się nie trzyma - stratę ponosi właściciel lasu, który w innym przypadku mógłby sprzedać drewno

    jeżeli ta "teoria" odnosi się do ekonomii jako całości i spalenie lasu to odpowiednik recesji czy nawet kryzysu to rzeczywiście - system się oczyszcza, znikają słabe podmioty - to naturalny element cyklu koniunkturalnego.
    tyle że ta katastrofa sama w sobie nie napędza ani gospodarki, ani rozwoju - ok, wzrost gospodarczy może być potem wyższy, np. 10% zamiast 5% - ale najpierw PKB musiało spaść - zysk jest niewspółmierny do straty

    pokaż komentarz
    stachulec
  • KoderDeKoder -7  

    Nie macie pojecia ile rzeczy zostalo wynalezione dzieki wojnie i niszczeniu (i nie mowie tu wylacznie o technologii broni, zeby nie bylo).
    Nie mowiac o tym jak bardzo zmasowana produkcja broni ozywia gospodarke.

    //Edit
    Przykladowo nie byloby internetu gdyby nie wojny. Internet powstal dzieki ARPA. Cytujac z wikipedii:
    ARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych), to amerykańska agencja rządowa zajmująca się rozwojem technologii wojskowej.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • perfectto +7  

    Myśl szerzej. Czy Warszawa zyskała na jej zniszczeniu? W artykule jest wyraźnie napisane, iż właśnie takie myślenie krótkofalowe, że niszczenie może pomóc jest błędne. Owszem, dla jednego sektora/państwa może być na rękę, ale w rachunku ogólnym i tak jest strata.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • pszeszczep666 -2  

    @KoderDeKoder
    Super robimy wojnę nakręcamy gospodarkę, ale ty giniesz, dobra?

    A póki co mamy gospodarkę nakręconą bez wojny, a jak jesteś żądny mocnych wrażeń to sobie jakąs gierkę spraw i postrzelaj, wiem, że to nie to samo, ale przynajmniej dom cały i rodzina w komplecie.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • KoderDeKoder +1  

    Chyba zle mnie zrozumieliscie. Ja nie mowie ze wojna jest dobra, sama w sobie. Jesli to ode mnie by zalezalo to niechcialbym aby jeszcze kiedy kolwiek na swiecie odbyla sie jakas wojna. Ale fakt faktem wojna napedza gospodarke i sprzyja rozwojowi rozmaitych technologii, czy tego chcecie czy nie.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • Ekaton +3  

    Wojna z terroryzmem pokazała, że nawet jeśli przez pewien czas zbrojeniówka zyskała sporo na tym, to jednak USA jest tak zadłużone, że długo nie będzie wydawać tak wiele na wojsko co kiedyś. Nawet jeśli te firmy sporo zarobiły, to teraz czeka je prawdopodobnie trudny okres. Ponadto skoro miały one bardzo silny zastrzyk gotówki to pewnie wiele z nich dużo zainwestowało i teraz będą w ciężkich tarapatach.

    Co zaś do technologii to się zgodzę choć nie do końca. W czasie pokoju też jest bardzo dużo wynalazków - XIX wiek czy II połowa XX wieku dobitnie to pokazują. Ponadto w czasie wojen ginie bardzo wielu ludzi wykształconych, inteligentnych - którzy są potencjalnymi wynalazcami, twórcami...

    pokaż komentarz
    Ekaton
  • KoderDeKoder -3  

    USA zyskalo tyle na ropie, ze na pewno wszyli na plus ;) Przeciez ogolnie wiadomo, ze ta wojna byla dla ropy.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • Ekaton +2  

    To że była dla ropy nie znaczy że zyskali. Wręcz przeciwnie - spójrz na obecny dług USA!

    pokaż komentarz
    Ekaton
  • KoderDeKoder 0  

    To juz trzeba by sprawdzic zyski wszystkich koncernow ktore zarabiaja na sprzedazy tej ropy i porownac z strata budzetu samego panstwa. Nawet jesli rzeczywiscie wyszlo by na minusie to i tak to niczego nie zmienia w temacie.
    Wojna rozwija technologie i przemysl.
    Przykladowo teraz jednym z projektow nad ktorym pracuje DARPA jest samochod jezdzacy bez kierowcy (nawet w warunkach miejskich) http://www.pcworld.com/article/139277/carnegie_mellons_robocar_wins_darpa_challenge.html Im to jest potrzebne do tego aby zolnierze nie gineli na wojnie i w miejscach niebezpiecznych (irak), ale wiadomo, ze jak uda sie to stworzyc to za jakis czas zaden cywil nie bedzie juz prowadzil samochodu, beda jezdzic za nas roboty wynalezione dzieki DARPA.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • Ekaton 0  

    A bez wojny by tego nie wynaleźli, nie?

    pokaż komentarz
    Ekaton
  • KoderDeKoder -1  

    Wszystko by kiedys wynalezli. Za 10 lat, 50, 100. Nie wiadomo. Dzieki wojnie wynalezli to szybciej.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • pszeszczep666 +2  

    I wojna światowa doprowadziła kraje europejskie do bankructwa. Wojna bardzo rzadko przynosi ożywienie gospodarcze, właściwie II wojna światowa to ewenement, bo jak pokazuje historia zwykle po wojnach są kryzysy i nędza (przestudiuj sobie historię wojen). Po drugiej wojnie światowej zastosowano pewne niekonwencjonalne rozwiązania np. plan Marshalla zamiast tradycyjnie ograbić pokonanych dano im pieniądze na rozwój.
    Nie zgodziłbym się też że wojna nakreca rozwój technologii. Przemysł zbrojeniowy finansuje wiele badań, ale (i tu znajduje zastosowanie metafora z artykułu), gdyby nie było przemysłu zbrojeniowego, to te środki byłyby spożytkowane na co innego, byłoby więcej pieniędzy na inne badania, może bardziej efektywne dla zastosowań cywilnych.
    przykład: fizycy, którzy opracowali teoretyczne założenia bomby atomowej z początku prowadzili własne badania na uniwersytetach, dopiero potem przejęła ich armia i kazała na podstawie wyników tych badań zrobić broń. Tak więc mówienie, ze pokojowe zastosowania jak energetyka jądrowa. mamy dzięki zastosowaniom wojskowym i że bez bomby nie byłoby elektrowni to czysta demagogia

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • KoderDeKoder +1  

    Nie mowie ze nigdy nie wynalezli bysmy elektrowni jadrowej. Ba, ja wiem ze zostala by w koncu wynaleziona, ale trwalo by to dluzej. Przyladowo dzieki zimnej wojnie miedzy stanami i rosja czlowiek mial okazje stanac na ksiezycu. Mysle, ze gdyby nie ta zimna wojna i wyscig zbrojen to pierwszy czlowiek na ksiezycu stanal by moze z 40 lat pozniej ? Albo i do teraz bysmy sie nie doczekali.
    Zauwaz, ze po zimnej wojnie USA (inne kraje zreszta tez) przestalo latac na ksiezyc bo jest to zbyt droga zabawa.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • pszeszczep666 -1  

    Zauważ, ze wyścig na księżyc to była rywalizacja a nie wojna. Nie każda rywalizacja musi być wojną, co nie?

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • KoderDeKoder 0  

    Nie kazda rywalizacja musi byc wojna. Ale akurat to bylo na tle wojennym. Chodzilo o to aby pokazac przeciwnikowi ze jestesmy bardziej rozwinieci technologicznie i zeby go zastraszyc (zeby nie odwazyl sie nas zaatakowac). Zauwaz ze w takim okresie(no moze ciutke pozniej) rownoczesnie nastepowalo zbrojenie kosmosu.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • pszeszczep666 0  

    Absolutnie się mylisz i na siłę bronisz założonej tezy. Wyścig na księżyc nie miał nic pokazać poza tym, że to my pierwsi stanliśmy na księzycu. Ludzie strasznie sie tym wtedy jarali i nikt nie myślał o zastraszaniu. Równie dobrze można stwierdzić, że sportowcy z demoludów, na których pracował cały przemysł niewykrywalnych środków dopingujących, też mieli na celu zastraszanie "patrzcie jakich mamy silnych chłopów i baby, spróbujcie nas napaść"

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • KoderDeKoder 0  

    Stawiasz karkolomna teze ze zimna wojna nie miala nic wspolnego z zastraszaniem, czy mi sie zdaje ;] ?

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • pszeszczep666 -1  

    Stawiam karkołomną teze, że wyścig na księżyc nie był elementem zimnej wojny, ale szerszej rywalizacji mocarstw na wielu polach. Rywalizowali też ekonomicznie. Wojna to jest jak jest broń i ludzie walczą, nie rozciągajmy definicji tego pojęcia za szeroko. Rywalizacja jest ok, wojna nie jest ok- oto moja teza

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • matips +4  

    Owszem, wojna przynosi rozwój technologii. Ale przynosi go dlatego, że wojsko jest w stanie wydać dużo pieniędzy. Gdyby tyle samo wydawać podczas pokoju technologia rozdwajałaby się równie szybko. Ożywienie podczas wojny jest pozorne:
    1. wyobraź sobie gospodarkę jako potencjał do wyprodukowania dóbr
    2. jest pokój, ludzie i maszyny produkują telewizory, samochody, domy itp.
    3. wybucha wojna
    4. potrzeba wyprodukować broń
    5. nie weźmiemy mocy produkcyjnej (maszyn i ludzi) z powietrza, ergo należy ją odprowadzić z innych sektorów; także tych wytwarzających moc (fabryki maszyn + rolnictwo + wszystko inne co dla dzieci potrzebne)
    6. ludzie zamiast robić dobra konsumpcyjne produkują niepotrzebne karabiny i rakiety
    7. żołnierze niszczą fabryki wroga w wyniku czego ogólna moc produkcyjna świata spada
    8. mało, że zmniejszyliśmy moc produkcyjna świata, to jeszcze dużą część PKB ostatnich lat została zmarnowana

    pokaż komentarz
    matips
  • KoderDeKoder -2  

    Przyznales mi sam, ze wojna przynosi rozwoj technologii. O to mi wlasnie chodzilo, wiec dzieki za przyznanie racji i watek moge uznac za zakonczony ;)

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • remul +3  

    Spójrzmy na to z tej strony: Czy są jakieś badanie opisujące stan PKB krajów w czasie wojny? Mam dziwne wrażenie że lecą na łeb na szyję. Przez co w ogólnym ujęciu tracimy na tym. To przykre. :(

    Co do odkryć w czasie wojny: Tak masz rację technologia często idzie do przodu, ale kosztem społeczeństwa. Ludzie biednieją, tracą rodziny, majątki. Ci wielcy "wojenni" odkrywcy to często ludzie którzy są zastraszeni i zmuszeni do ciężkiej pracy w stresie żeby osiągnąć jeden cel. Założę się że gdyby obecnie wszystkich ludzi w firmach, instytutach badawczych i fabrykach zastraszyć, że jak się nie będą przykładali do pracy to ich rodziny zginą a ich majątki zostaną zabrane lub zniszczone, to mielibyśmy postęp technologiczny większy niż w czasie wojny, ale co by to było za życie?
    Moim zdaniem nie było by tego warte.

    pokaż komentarz
    remul
  • matips -2  

    zbyt infantylne

    pokaż komentarz
    matips
  • zalazar 0  

    Jest na to takie jedno, ładne słowo: truizm.

    pokaż komentarz
    zalazar
  • sheq 0  

    nie skończyłem czytać ale.. niszczenie szyb może być zbawienne dla naszego kraju :)

    zniszczenie szyby w instytucji z innego kraju powoduje zwiększenie kosztu funkcjonowania tejże instytucji w Polsce. w takim wypadku zwiększa się strumień finansowy przeznaczony na daną jednostkę płynąct z zagranicy. pod warunkiem że nie sprowadzą swojego szklarza, będą finansować "naszego". wiedząc że PNB = inwestycje, konsumpcja, wydatki rządowe oraz eksport netto ( powiem to łopatologicznie bo inaczej nie umiem ) + dochód netto z tytułu "pracy za granicą" ( mysle ze mozna za takie cos uznac usluge szklarza w tym wypadku ) można powiedzieć że dzięki wybijaniu szyb zwiększamy PNB.

    podsumowując:
    wybijajmy szyby w zagranicznych przedsiębiorstwach, dużych korporacjach aby aktywnie wpłynąć na wzrost PNB by żyło się lepiej :P

    p.s. wzrost pnb = wiecej pieniedzy na inwestycje. wiecej inwestycji = wiecej miejsc pracy/mniejsze bezrobocie = mniejsze bezrobocie = wieksze mozliwosci konsumpcyjne i zmniejszenie wydatkow rządowych itd :)

    p.s.2 pozdrawiam pana W.K. który prowadzi w sobote zaliczenie z makroekonomii. mam nadzieje, że zbytnio nie spaczyłem wiedzy którą w ostatnich dniach wyczytałem :P

    pokaż komentarz
    sheq
  • sunrrrise 0  

    [edit]
    Sorry, nie zauważyłem, że nie chodzi o instytucję państwowe tylko zagraniczne. Poza tym patrz post niżej.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • camelot +1  

    @sheq
    Ale znowu nie bierzesz tu chyba pod uwagę tego, czego nie widać. Mianowicie kosztami szklenia okien zostaną ostatecznie obciążeni konsumenci. Więc co z tego, że szklarz zarobi więcej, jeśli jednocześnie zdrożeją towary

    pokaż komentarz
    camelot
  • sheq 0  

    @camelot
    yyy, konsumenci? czemu? jesli nikogo za reke nie zlapia ( przy wybijaniu szyb ), sami beda musieli pokrywac koszty. chyba ze wynajmują lokal, wtedy właściciel będzie musiał naprawić szkodę i w takim wypadku miałbyś rację.

    @sunrrrise
    dodałbym do tego konsulaty :)

    no i po co ograniczac sie do szyb xD

    z tym ze nie bierzemy tu pod uwage dłuższego okresu. mogloby to zniechecic zagranicznych inwestorow w dluzszym okresie przez co zmniejszala by sie ilosc inwestycji. ;/
    cholera, a myslalem ze znalazlem lek na naprawe Polskiej gospodarki.

    pokaż komentarz
    sheq
  • camelot 0  

    Bez obrazy, ale czego Was uczą na tej ekonomii. Jeśli masz firmę i produkujesz coś, to ponosisz jakieś koszty produkcji i prowadzenia działalności. Potem dodajesz do tych kosztów swój zysk i tak dostajesz cenę produktów. Jeśli przyjdzie grupa genialnych ekonomistów i powybija Ci szyby, to wzrosną koszty. Co wtedy robisz -- zostawiasz taką samą cenę zmniejszając przez to swój zysk? Czy może zwiększasz cenę? Ja bym zwiększyła cenę, żeby mieć ten sam zysk i w ten właśnie sposób za wybite szyby zapłaci konsument.

    pokaż komentarz
    camelot
  • sunrrrise 0  

    @Sheq

    Żartujesz dalej? A z czego firmy mają pieniądze? Proszą panią Kasię czy inna Mrs. Kate by druknęła im w przerwie dodatkowe 200000$ czy raczej zarabiają na produkcji i sprzedaży tego co wytwarzają i oferują?

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • sheq 0  

    @camelot
    to jest najprostsza z mozliwych analiz. wlasciwie pseudo analiza, majaca na celu potwierdzic sens myśli "wybijajmy szyby i bogaćmy się!"
    wiec nie czepiajmy sie zbytnio ekonomii.

    pokaż komentarz
    sheq
pokaż 

Wykopali i zakopali (264 / 11)