Zawsze mi się podobały te dosłowne dialogi publikowane przez prasę:
"Ranny powiedział wtedy, że ma odciętą dłoń powyżej nadgarstka - relacjonuje Michał Kondzior z małopolskiej policji."
Wyobraża to ktoś sobie? Kuca taki w krwi, podchodzi do niego policjant, a ten mu, jakże oficjalnie: "Mam odciętą dłoń powyżej nadgarstka, możecie mi pomóc?".
Chociaż chyba przesadzam. Ale wykop, bo takie sprawy trzeba wg mnie nagłaśniać.
W powiązanych dodaję artykuł, w którym jest napisane, że sprawcą był ochroniarz, ofiara prawdopodobnie klientem agencji towarzyskiej, który nie chciał zapłacić za usługi.
I jeszcze specjalistyczny szpital nie jest we Wrocławiu, tylko w Trzebnicy.
Reklamy Google