@orzech86: Czytałeś artykuł? Przeczytaj jeszcze raz. Sugerowane zmiany nie są "gwałtowne" - rozłożenie ich na 20 lat czyni je o wiele rozsądniejszymi. Egoistyczne i niesprawiedliwe też raczej nie są - miasto wcale nie ma obowiązku zapewniać dostępu samochodem do ścisłego centrum i okolic. Bo to nawet nie jest miejsce gdzie te samochody się mogą zmieścić. "Egoistyczne" jest raczej zajmowanie 4m^2 przestrzeni publicznej nieużywaną przez 9h metalową puszką. 10 przesiadek? Funkcjonowanie miasta nieopartego na samochodach wymaga doskonałego transportu publicznego - metra, autobusów itd. w ilości wystarczającej do wygodnego przemieszczania się po mieście. Po Londynie można się bez problemu przemieszczać (z terenów podmiejskich) na zasadzie autobus->metro-> cel.
Co do złotej szlacheckiej wolności. Organizacja transportu i życia w mieście jest czymś co akurat samodzielnie się nie kreuje. Tzn. ulice same się nie wytyczają, chodniki nie wyznaczają sobie miejsc a parki same nie bronią się przed postawieniem na nich wieżowców.
Pan z artykułu mówi, że ma firmę (średniej wielkości) doradzającą miastom. Więc nie kryje się z tym, że jest to jego fach i źródło utrzymania.
Zmiany są potrzebne - rośnie liczba samochodów, rosną korki a miejsca nie przybywa. Budynki cudownie się nie porozsuwają.
Zresztą samochody jako takie pozostają - są niezastąpione jeśli musisz byc w kilku miejscach na raz, jeździsz od klienta do klienta.
@pegasus_sis: ty też nie czytałeś? Nie likwidacja i tylko rower. Ograniczenie samochodów na rzecz transportu zbiorowego i pieszego/rowerowego.
Ps. Oglądałem kiedyś fajny program na Discovery o alternatywie dla samochodów. Tzn. alternatywie w przyszłości. Forma indywidualnego transportu - coś w rodzaju wagoników. Pamięta ktoś nawę? Bez konieczności parkowania - po prostu wchodzisz do kapsuły, zawozi cię gdzie chcesz, wysiadasz i ona jedzie gdzie indziej.więcej...
@kubako:
Żyd, nie żyd. Istotne może to być o tyle, że pojawia się pytanie w czyim interesie działają. Nie jest to moja fobia, niechęć do tego narodu itp. W okresie gdy Polska była pod zaborami od hipotetycznego Polaka mającego takie możliwości oczekiwałbym działań na rzecz Polski. Oczywiście Izrael jest już wolnym państwem, więc jakby ma to mniejsze znaczenie. Nie jest to fobia czy podejrzenie spisku - gdybym ja żył w czasie rozbiorów, miał pod kontrolą takie ilości złota pewnie nie wahałbym się "upłynnić" je dla dobra ojczyzny. Po prostu pewne cele uświęcają pewne środki.
A poza tym artykuł zaczął się tak ciekawie a skończył tak dennie.więcej...
I te śmieszne cytaty:
"dzieci to największy skarb każdej kobiety" - Sam się zdziwiłem, że to zdanie jest krytykowane. Zgodne z tematem kursu w dodatku niekontrowersyjne. No, bo przecież kobieta decydując się na dziecko powinna postawić je na pierwszym miejscu - przed karierą, imprezami itp. Dla dobra dziecka.
"dzieci w domach dziecka to dzieci osób stosujących antykoncepcję" - nie widzę związku fast-food'u z antykoncepcją. Zdanie to jest całkowicie bezsensowne, bo osoby stosujące antykoncepcję poprawnie, nie mają dzieci.
- Na kursie przedmałżeńskim, pani prowadząca nazwała okres "krwawymi łzami macicy" że niby macica płacze co miesiąc, że nie spełnia swojej roli. Zgodność z poglądami Arystotelesa wcale nie czyni tych słów wiarygodnymi. Inaczej - na wykładzie o historii filozofii starożytnej byłoby to całkowicie normalnie. Na naukach chrześcijańskich w naszych czasach (postęp nauki, edukacji) jest to mało, że nienaukowe to jeszcze niechrześcijańskie.więcej...
Zgadzam się i odbieram to tak samo - każdy obowiązek ustawowy jest zły. Ale i tak wydaje mi się, że światłowód jest w każdym nowym budynku potrzebny. Nawet jeśli nie ma możliwości podprowadzić tak szybkiego internetu do budynku, za kilka lat (miejmy nadzieję) będzie to możliwe. A wtedy kucie ścian jest o wile droższe i bardziej uciążliwe niż położenie kabla już teraz.
Ależ kary są przewidziane w regulaminie. Chodzi o to, by przypadkowy kanar nie miał uprawnień policji. To byłoby chore, gdyby pracownik jakiejś firmy miał takie wielki uprawnienia. Jeżdżenie bez biletu nie jest przestępstwem, jest tylko niewywiązaniem się z umowy. Są inne, specjalnie ustanowione drogi do wymuszania wywiązania się z umowy.
Oczywiście, można po prostu nie wpuszczać bez biletu. więcej...
Chyba proces cywilny jest odpowiedni. Oczywiście zawiązując umowę trzeba się wpierw dowiedzieć kim jest kontrahent. Najlepiej jest w ogóle nie przewozić pasażerów bez biletu - kontrolować je przed wejściem.
To jest jedno z rozwiązań. Oczywiście jak zawsze istnieje rozwiązanie inne - odmówić spłaty długu. Co ciekawe takie wydarzenia miały miejsce w przeszłości i pewnie będą miały w przyszłości. Jest to rozwiązanie o tyle złe, że psuje reputację i może skończyć się sankcjami międzynarodowymi (w najgorszym razie). Państwa są na ogół dobrymi wierzycielami, jednak gdy mają problemy finansowe nie sposób je zmusić do akceptowania czegokolwiek. więcej...
Post Siana porusza bardzo istotny problem - przewaga oryginału nad piraconym. Świat i ekonomia jest bezlitosna. Jeśli chcesz by płacono, musisz dać więcej, lepiej, szybciej i wygodniej niż piraci. Poczucie komfortu z powodu kupienia i wspomożenia wydawcy (a pośrednio twórcy) ma pewną wartość. Ludzka moralność znosiła niestety gorsze rzeczy niż nieagresywne i nieodczuwalne wprost kopiowanie, co przekłada się na niską wycenę tegoż komfortu.
Tak więc:
zapłacone = utwór + satysfakcja z zakupu + wydatek (+ czasem problemy) + konieczność dokonania transakcji (w sklepie) + opakowanie dancyh
ściągnięte = utwór
Wynika więc z tego, że klient płaci za poczucie satysfakcji z samego zakupu, przekazania pieniędzy wydawcy i oczywiście za opakowanie. Nie zaś za sam utwór, który de facto może ściągnąć za darmo.
Inaczej sprawa wygląda, gdy wydawca dokłada coś zakupu wartego - gra multiplayer, bezproblemowość, bezawaryjność. Ot - przytoczone PS3 - wkładasz płytę i grasz. Twórca gwarantuje, że gra na konsoli zadziała, nie będzie się pluła o seriale i jest o wiele wygodniejsza niż odpalenie pirata (czyli załamie konsoli). Także gry PC, które mają ciekawe multiplayer. I oczywiście wszelkie inne usługi, które nie mają darmowego substytutu.
Nie ustosunkowuję się do moralnej oceny piractwa. Pochwalam realizm i do niego nawołuje. Rynek jest twardy - jeśli wydawcy chcą sprzedać swe wytwory to muszą sprzedawać coś, czego piraci nie mają. więcej...
Ech muminek - zastanów się co ty mówisz? System z AC2 to chyba najgorszy wymyślony system - konieczność połączenia z internetem w grze jednoosobowej to jakaś kpina. I to w dodatku z uczciwych użytkowników - bo to w nich także uderza to zabezpieczenie. Gdybym miał kupić tą grę na PC to trzykrotnie bym się zastanowił.
Ps. Zanim zaczniesz mnie wyzywać - mam AC2 na PS3. więcej...
Nie wydaje mi się by to wycofanie kiedykolwiek nastąpiło - twórcy sobie dobrze radzą na tym rynku. Dowód - ciągle wydają nowe tytuły po dość dobrej cenie (w stosunku do konsol).
Na komputerze piractwo jest najprostsze - użytkownik kupuje maszynę nad którą ma nieograniczona władzę (w zakresie umiejętności). Ceny najniższe, grafika czasem wydajniejsza niż w konsolach (wyższa rozdzielczość). Xbox jest jedyną liczącą się spiraconą konsolą - pomimo mniejszej mocy ma lepszą lub równą (dość często) PS3 grafikę. Gry są tańsze. PS3 ma najdroższe gry pomimo, że nigdy nie została na nim odpalona nieautoryzowana kopia (szczere brawa dla IBM).
Ps. Znam różnice techniczne pomiędzy Xbox a PS3 - co nie zmienia faktu, że ceny tak się układają. Za podwyższoną kwotę można oczekiwać odpowiedniego rozdziału mocy.
Grywalność pomijam, bo jest niezależna od platformy a wynika z talentów humanistycznych twórców. więcej...
Abstrah#$ąc od sensu praw autorskich - zabezpieczenia obecnym kształcie są bezsensowne. Pierwsza zasada powinna brzmieć "po pierwsze nie szkodzić". Legalny użytkownik oczekuje zoptymalizowanego, nie zbugowanego softu. Jeśli zabezpieczenia sprawiają mu najmniejszy problem - są złe. Jeśli zabezpieczenie może zablokować oryginalną wersję - jest złe. Jeśli wymaga czegoś więcej niż to co niezbędne (moc obliczeniowa i biblioteki) - jest złe.
Priorytetem powinno być dostarczenie oprogramowania klientowi, nie zajmowanie się kimś kto klientem nie jest (to w drugiej kolejności) więcej...
Jako całkiem świeży użytkownik powinieneś okazywać szacunek bordowym. _ - błąd, nie na temat, kolor to tylko kolor.
_ INTERNET teraz to podstawa, każdy ma łącze. nie każdy musi mieć wszędzie łącze (podróż?). Co do wyjazdu z grą gdzieś tam - to ludziki.... co to za brednie. Przecież każdy wie o co chodzi. Bajdurzenie, że to problem. Problem to to jest dla piratów. Co najwyżej dla piratów i złodzieii co nie chcą płacić za czyjąś pracę.
Rozumiem, że w ten sposób merytorycznie odpowiadasz na argumenty? Nazywając jest bajdurzeniem? Tak argumentujących wyzywasz od złodziei? I to jest merytoryczna wypowiedz? więcej...
W zasadzie człowiek zamknięty za niepłacenie alimentów nie zapłaci ich tym bardziej. Ale nie jestem w temacie - jak to jest z alimentami? To jakiś % zarobków, czy stała kwota? Jeśli % to jaki problem ściągać bezpośrednio?
Acha... Teraz to nabiera sensu. Alimentów nie zapłacą i tak, ale może się przestraszą. Byle byli świadomi, że konsekwencji ukrywania dochodów i nie płacenia nie unikną.
Ile można wykopywać tematy o więzieniu? Ja wiem, że większości z was nie podoba się system. Optimum to rozrywanie końmi i palenie na stosie w miejscu publicznym. Najważniejsza zresztą jest nie wysokość (surowość) kary a świadomość nieuchronności i szybkości jej wykonania.
Ależ wykop krytykuje ich... generalnie. Tu jest o więzieniach, poczytaj komentarze pod wykopem gdzie ktoś chce zasiłek/rente/emeryture/dostał mieszkanie socjalne lub generalnie występują w nim politycy. Ja popieram zasiłki krótkie i chwilowe, udzielane jak komuś się noga podwinie raz na kilka lat. "Popieram" to za mocne słowo. Ja mógłbym je tolerować jako okres przejściowy do liberalizacji kraju. więcej...
Akurat ten przykład jest kiepski - na oko można się domyśleć, że coś z nim jest nie tak. O wiele więcej potencjalnych zastosowań ma szyfrowanie wiadomości i dopiero wtedy ukrywanie ich w wiadomości.
Ale przecież rozmowa nie jest nieelegancka. Rozmowa telefoniczna, szczególnie prowadzona przez większość podróży nie może odbywać się na korytarzu. Stare babcie/inni ludzie chcący pokonwersować niewychowani nie są - wręcz przeciwnie.
Stukot kół jest natomiast innym rodzajem hałasu - monotonnym, powtarzalnym, hipnotyzującym.
Ja nie widzę problemu w pomyśle Wszystkie inne sprawy są bardziej priorytetowe, ale to nie znaczy, że nie można się zajmować wszystkimi. Sam pomysł jest dobry - jeśli ktoś potrzebuje ciszy to może ją dostać. To kwestia odpowiedniego rozlokowania się pasażerów. więcej...
No ale chodzi o około jeden wagon. Nie rozumiem czemu większość komentujących uważa to za pogwałcenie wolności itp. Możliwość wyboru nie ogranicza wolności - ba wręcz ja powiększa. Siądziesz gdzie chcesz - nawet w normalnym wagonie. To, że ty byś nie skorzystał nie znaczy, że inni nie skorzystają.
Poza tym robienie tego ustawą to socjalistyczne rozwiązywanie problemów - nieznanych w innych ustrojach. PKP nie musi się troszczyć o klientów - ani nie ma konkurencji, ma za to ogrom dotacji. więcej...
Mogli o wiele bardziej elegancko wyrazić swoje zastrzeżenia do polityki migracyjnej Polski. Nie byłoby problemu, a skutek nawet lepszy. Oczywiście, trzeba populistycznie, z nienawiścią wykrzykiwać rasistowskie hasła. Uważam jednak, że jeśli ktoś chce pracować to tym lepiej dla danego terytorium. A imigrant który nie chce powinien nie dostawać pomocy.
Szczerze mówiąc, nietykalność jest jednym z podstawowych praw. Moim zdaniem o wiele cenniejszym dla demokratycznego państwa prawa niż interes przewoźnika. Niewywiązanie się z umowy logicznie rzecz biorąc jest sprawą pomiędzy klientem a usługodawcą. Jeśli hurtowania sprzedała komuś towar za obietnicą (pisemną) późniejszej zapłaty, a ta osoba nie chce płacić to sprawa powinna wylądować w sądzie. To sąd może zarządzić egzekucję komorniczą - próba samodzielnego egzekwowania długu (pobicie, wtargnięcie, nękanie) jest bezprawna.
Nie widzę różnicy - skala duża (kilkanaście tysięcy) czy skala mała - 90zł. Sąd, nie zaś przypadkowy kanar ma prawo do egzekwowania umów.
Istnieją rozwiązania nie naruszające praw gapowiczów. Sprawdzanie biletów przy wejściu. Ja właściwie nie widzę problemu by np. straż miejska chodziła z kanarami. Pod jednym warunkiem - przewoźnik zwróci miastu (nie straży) koszta tej usługi. Bo tu już nie jest wezwanie do przypadku, a stała usługa a'la ochroniarka. To z koeli daje zbyt duże pole do nadużyć, wiec także nie jest dobrym rozwiązaniem.
Posłużę się jeszcze jednym porównaniem, bardzo popularnym na wykopie. W internecie szerzy się piractwo, ponoć pornografia dziecięca. To pierwsze jest lekko niemoralne i godzi w interesy koncernów (przynajmniej tak im się wydaje). To drugie to zło. Czy to zło i ta niemoralność czyhająca w internecie to powód by ograniczać wolność internautów? Wprowadzać ACTA, rejestr storn zakazanych itp. Liczne wykopy dowodzą, ze nie.
Sytuacja jest analogiczna - kanar nie może ograniczać twojej wolności osobistej. Bo twoja wolność jest ważniejsza niż jego 3zł. więcej...
No nie wiem. Czy jeśli w regulaminie mojej strony internetowej napisze, że wchodząc na nią zgadzasz się by zapłacić 100000zł, albo mogę Cię pobić to znaczy, że tak jest? Patrz sprawa pobieraczka i wieszania na nim psów.
Prędkość jazdy masz obowiązek dostosować do warunków i swoich umiejętności. To znaczy, że nawet jak jest ograniczenie do 60, na drodze woda, na drugim pasie jadą samochody, na poboczu idą piesi a na dodatek jest ciemno i twoje umiejętności nie pozwalają ci cudowanie ominąć kałuży to masz jechać nawet 20.
Nie rozumiem o co ci chodzi. To mieszkanie jest niewielkie, okryte blachą w środku wyłożone plastikiem. Są za to takie jak być powinny - ciepłe i suche. Wybudowane na odludziu gdzie koszty ziemi są niewielkie. Za to jest w nim ciepło. Wydaje mi się, że pieniądze te mogły zostać wydane dużo gorzej (oczywiście najlepiej wydałby je prawowity właściciel). Cyfra+, laptop itd. są prywatną sprawą właściciela - może to te rzeczy są najwyżej w jego hierarchii potrzeb materialnych. więcej...
Zawsze gdzieś jest zloty środek. Nie wydaje mi się, że jest nim absolutny kapitalizm.
Nowoczesne społeczeństwo to społeczeństwo oparte na wiedzy. Brak np. powszechnej edukacji prowadzi do tego, że dzieci biednych nie mogą się uczyć. To zaś powoduje, że społeczeństwo traci jednostki świadome i gotowe do wydajnej i potrzebnej w społeczeństwie pracy. Motłoch zaś może wywołać przewrót i zniszczyć ukochany majątek liberałów nie przejmując się "prawem własności ". Szukając złotego środka trzeba szukać punktu stabilnego i możliwie najkorzystniejszego dla gospodarki (kapitalistycznego). Czyli takiego, gdzie istnieją ludzie świadomi, zadowoleni i nieskorzy do rewolucji.
Nie ważne jest, że kapitalizm i liberalizm popieram ja i popierasz ty. Muszą go popierać inni a i przyszłe pokolenia muszą rozumieć jego znaczenie dla gospodarki. więcej...
Ja nie twierdzę, że utopijny, czysty kapitalizm i liberalizm jest zły. Wręcz przeciwnie! jest piękna utopią. Ale tylko utopią. Jak przedmówca napisał czysty kapitalizm prowadzi do rządów bogaczy (jedynych wykształconych bez powszechnego szkolnictwa), dalej mamy oligarchię, upadek demokracji i z liberalizmu nie zostało nic. Nie chodzi o to byś optował za utopią, ale byś nawoływał do czegoś realnego. Czegoś co się nie rozpada i nie prowadzi do samo zagłady. Nie ważne co jest sprawiedliwe (zresztą sprawiedliwość zależy od punktu widzenia - nie ma jednej obiektywnej sprawiedliwości) - ma być wydajne i stabilne. więcej...
Napiszę krótko: czy fakt, że decydujesz o swoich finansach powoduje, że niewyedukowana biedota ma jakiekolwiek możliwości wyrwania się z biedy i nie wywołuje zamieszek? O ile biedotą i jej awansem możesz się "liberalnie" nie przejmować, o tyle spokój wewnętrzny jest bardzo istotny dla rozwoju kraju.
Nie pisz już, że tak jest najlepiej - z tym nie polemizuję. Ważne jest, czy system nie wypacza się samoistnie. więcej...
Posłuchajcie samych siebie. Co to znaczy płacić za więzienie? Jest kara grzywny jeśli chodzi o obciążanie kogokolwiek finansowo. W więzieniu nie jest się z własnej, nieprzymuszonej woli i nie można wymagać by taka osoba płaciła za pobyt tam. Jeśli społeczeństwo nie jest w stanie ponieść kosztu więzienia to niech wymierza kary lżejsze lub innego rodzaju (grzywny).
Ja się może skuszę i obejrzę ten serial. Jeśli mnie zainteresuje to pewnie będę oglądał częściej. Główny powód dla którego seriale pobieram to właśnie opóźnienie.
Ten temat jest na swój sposób piękny. Pokazuje prawdę, a "piraci" przyznają dlaczego p2p (lub rapid) jest najlepsze na świecie. Upadły argumenty o "oryginalnej ścieżce", "czasie po premierze", "wygodnym terminie" (patrz PVR), "braku reklam". Pozostał jedyny, najważniejszy, koronny argument - darmowość. No bo po co płacić jak można to samo pobrać z torrent-ów? />
Ps. Nie mam nic do piractwa, choć lekko je ograniczam. więcej...
W praktyce przydaje się tak: ulepszając samochód konkursowy inżynierowie (czasem przyszli) uczą się jak budować silniki oszczędne. Opracowane w ten sposób rozwiązania mogą posłużyć w późniejszych, bardziej praktycznych pojazdach.
Jak komuś zależy to z prądu i powietrza może zrobić benzynę i na odwrót. Jakiś czas temu był na wykopie popularny profesor przetwarzający CO2 na paliwo przy użyciu światła z lamp.
Kiedyś z węgla będziemy musieli zrezygnować, bo go zabraknie. Ale nie o to chodzi. Wydaje mi się, że najlepiej kupować energię najtańszą - Polaków raczej nie stać na przepłacanie za prąd. Bądź co bądź energia "czysta" jest formą fanaberii - jest droga i działa tak samo jak "brudna" ale za łechta ego. Jeszcze lepsza jest atomowa. Jest tania w eksploatacji (choć nie w budowie) i nie zanieczyszcza środowiska. więcej...
Przecież każdy kto ma choć trochę pofałdowany mózg jest w stanie stwierdzić, że "niesprawdzone" produkty są produktami zepsutymi. Mnie na Allegro za to dość irytują "oferty promowane". Wie ktoś, gdzie można je wyłączyć?
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (3)
Pokaż pozostałe komentarze (3)